← Polska

I ACa 464/21

Sygn. akt I ACa 464/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 grudnia 2021 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Krzysztof Górski (spr.) Sędziowi

§ 1k.c.

i przypomniał, że w ocenie powodów abuzywny charakter mają: - ust. 2.1.

  1. Części ogólnej umowy - część I („Indywidualne warunki kredytu”) „Pozostałe Postanowienia Umowy Kredytu" o treści: „Po Wypłacie Kredytu lub pierwszej transzy Bank informuje Kredytobiorcę o wysokości pierwszej Raty oraz o jej Dacie Wymagalności. O wysokości kolejnych Rat oraz o ich Datach Wymagalności Bank informuje w miesięcznych wyciągach.”, - ust. 2.3.
  2. Części ogólnej umowy - część II („Pozostałe postanowienia umowy kredytu") - „W przypadku Kredytu walutowego należności Banku, wyrażone w walucie kredytu, Bank pobiera poprzez obciążenie Rachunku Bieżącego kwotą w złotych, stanowiącą ich równowartość. Równowartość kwoty w złotych ustala się według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w Banku na podstawie Tabeli Kursów, na dwa Dni Robocze przed Datą Wymagalności każdej należności Banku. Za zgodą Banku, Kredytobiorca może dokonywać spłat Rat Kredytu walutowego także w inny sposób, w tym w szczególności dokonać spłaty w walucie Kredytu lub innej walucie obcej. Jeżeli spłata Rat Kredytu walutowego nastąpi w innej walucie niż waluta Kredytu, wówczas kwota wpłaty zostanie przeliczona najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę Kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w Banku na podstawie Tabeli Kursów. Jeżeli spłata następuje po Dacie Wymagalności Raty lub innych należności, do przeliczenia walut stosuje się kursy z daty Spłaty.", - ust. 2.4.
  3. Części ogólnej umowy - część II („Pozostałe postanowienia umowy kredytu") - „Wcześniejsza spłata Kredytu walutowego winna zostać dokonana w złotych, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na walutę Kredytu przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty Kredytu obowiązującego w Banku na podstawie Tabeli Kursów, w Dacie Spłaty. Za zgodą Banku wcześniejsza spłata i Kredytu walutowego może zostać dokonana w walucie Kredytu lub innej walucie obcej niż waluta Kredytu - w takim przypadku wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę Kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w Banku w Dacie Spłaty na podstawie Tabeli Kursów.", - ust. 2.1.
  4. Części ogólnej umowy - część I („Indywidualne warunki kredytu") - w części o treści (zd. 2.) - „Potrącane wierzytelności mogą być wyrażone w różnych walutach; w takiej sytuacji Bank dla celów potrącenia przyjmie kurs właściwy dla danego rodzaju transakcji, obowiązujący w Banku w dniu realizacji transakcji na podstawie aktualnie obowiązującej Tabeli Kursów.”, - ust. 2.2.
  5. Części ogólnej umowy - część II („Pozostałe postanowienia umowy kredytu”) - „Przeliczenie kwoty Kredytu oraz należnego Oprocentowania Kredytu, Prowizji, Kosztów i Opłat na nowo wybraną walutę następuje w dniu zmiany Umowy Kredytu, według kursu właściwego dla danego rodzaju transakcji" (sprzedaży albo zakupu przez Bank waluty obcej), obowiązującego w Banku na podstawie Tabeli Kursów.”, - ust. 3.2.
  6. załącznika nr 5 do Umowy („Regulamin produktowy") w części o treści: „W takiej sytuacji Bank dokonuje przewalutowania według obowiązującego w Banku na podstawie Tabeli Kursów, właściwego dla danego rodzaju transakcji.”, - ust. 6 pkt 7 Regulaminu Kredytowego dla Konsumentów, o treści: „W przypadku Kredytów walutowych Bank jest upoważniony (lecz nie zobowiązany) do dochodzenia zapłaty wyrażonych w walucie obcej zobowiązań Kredytobiorcy w złotych, po przeliczeniu kwoty wymagalnych należności Kredytobiorcy na złote, według kursu sprzedaży waluty Kredytu obowiązującego w Banku na podstawie tabeli kursów z dnia wymagalności należności lub z dnia wszczęcia procedury ich dochodzenia (w szczególności wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego)." Sąd pokreślił, iż zawarta między stronami umowa nie zawierała klauzul indeksacyjnych, bowiem zawarty między stronami kredyt nie był kredytem indeksowanym tj. takim w którym kwota udzielonego kredytu jest wyrażona w złotówkach. Kredyt udzielony powodom jest, jak już wcześniej wskazano kredytem denominowanym, w którym zamieszczono wskazane wyżej postanawiania, kwestionowane przez powodów, a stanowiące klauzule denominacyjne, które wprowadziły do umowy mechanizm przeliczeniowy świadczeń pieniężnych stron. Sąd wyróżnił następujące ustawowe przesłanki uznania postanowienia umowy za abuzywne: - zawarte zostały w umowie z konsumentem; - nie zostały uzgodnione indywidulanie; - kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Sąd uwzględnił też to, że zgodnie z art. 385 § 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Rozstrzygnięcie to oznacza w szczególności, że dla oceny abuzywności postanowienia nie mają znaczenia okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy. Sąd zwrócił uwagę na to, że przepisy art.

§ 1k.c.

i nast. stanowią implementację do polskiego porządku prawnego dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Zatem ustalając czy poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem mają charakter abuzywny na uwadze należy mieć nie tylko normy wynikające z polskiego systemu prawnego, ale również regulacje zawarte wyżej wskazanej dyrektywie, a nadto stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie wykładni jej poszczególnych postanowień, do czego Sąd odniesie się w dalszej części rozważań. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Za bezsporne między stronami Sad uznał to, że powodowie zawierając z pozwanym umowę kredytu posiadali status konsumenta. Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. Kwota udzielonego kredytu nie była przeznaczona na działalność gospodarczą czy zawodową. Zawarta przez strony umowa miała na celu sfinansowanie celów mieszkaniowych powodów. Okoliczności te wynikają zarówno z treści samej umowy jak również z zeznań powodów. Nie były zresztą podważane przez stronę pozwaną. Sąd rozważył, czy kwestionowane postanowienia umowy zostały z powodami uzgodnione indywidualnie. Zgodnie z art.

§ 3

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ponadto zgodnie z art. 3 dyrektywy 93/13 warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza, jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Chodzi tu zatem o takie postanowienia umowy, które były objęte „indywidulanym”, odrębnym uzgodnieniem np. stanowiły przedmiot negocjacji. Obowiązuje domniemanie, że postanowienia umowy zawartej z udziałem konsumenta nie zostały uzgodnione indywidualnie. Domniemanie to jest wzruszalne. Zgodnie z postanowieniem SN z dnia 6 marca 2019 r. (sygn. akt I CSK 462/18): „Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Za nieuzgodnione indywidulanie przyjmuje się te postanowienia, które zawarte zostały we wzorcu umownym, ponieważ konsument jest nimi związany w całości bez możliwości jakichkolwiek dodatkowych uzgodnień. Sąd wskazał, że postanowienia będące przedmiotem oceny zostały zawarte w regulaminie, będącym integralną częścią umowy. Regulamin zgodnie z art. 384 § 1 k.c. zaliczane są do grupy tzw. wzorców umownych. Z kolei wzorce umowy należą do grupy tzw. umów adhezyjnych (umów zawieranych przez przystąpienie), których cechą istotną jest to, że jedna strona takiej umowy (w rozpoznawanej sprawie pozwany bank) z góry narzuca treść postanowień umowy drugiej (słabszej) stronie stosunku prawnego, która może w całości przyjąć zaproponowaną przez bank treść umowy albo też odstąpić od możliwości jej zawarcia. Brak wyrażenia zgody na zaproponowane postanowienia prowadziłoby do tego, że kredytobiorcy nie uzyskaliby w ogóle wnioskowanej kwoty. Oznacza to, że w przypadku umów adhezyjnych ograniczona jest do minimum możliwość negocjowania postanowień umowy, a jeżeli już te negocjacje występują to dotyczą wysokości kwoty umowy, oprocentowania lub okresu spłaty zobowiązania. W przedmiotowej sprawie zarówno umowa kredytowa jak również Regulamin przygotowane zostały przez pracowników pozwanego banku, który nie przedstawił dowodu na to, iż w czasie zawierania umowy miały miejsce między stronami negocjacje, które mogłyby wpłynąć na treść klauzul przeliczeniowych. Pozwana ograniczyła się jedynie to gołosłownego twierdzenia, iż treść umowy została indywidulanie uzgodniona przez strony. Nie przedstawiła jednak na tę okoliczność żadnego dowodu. Być może pozwana miała na uwadze, że negocjacji podlegały kwota kredytu bądź okres jego spłaty jednak z pewnością powodowie nie mieli wypływu na treść postanowień dotyczących przeliczenia kwoty kredytu jak również przeliczania rat kapitałowo-odsetkowych. Z zeznania powodów wynika jednoznacznie, że powodowie nie mieli możliwości negocjacji w zakresie postanowień dotyczących ustalania wysokości kursów walut obowiązujących w pozwanym banku. Sąd podkreślił, że okoliczność, iż konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17, LEX nr 2432003). Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, iż pozwany nie zdołał obalić domniemania braku indywidulnych uzgodnień postanowień zaciągniętych ze wzorca umowy. Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13) Przesłanki „sprzeczności z dobrymi obyczajami” i „rażącego naruszenia interesów konsumenta” muszą być spełnione, co jednoznacznie wynika z treści przepisu, łącznie (por. np. wyr. SN z 29.8.2013 r., I CSK 660/12, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 26.4.2013 r., VI ACa 1571/12, Legalis). Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria powinny być spełnione łącznie” (zob. też wyr. SA w Warszawie z 18.6.2013 r., VI ACa 1698/12, Legalis. Istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron (tak M. Śmigiel, Wzorce umów; I. Wesołowska, Niedozwolone postanowienia umowne, w: Standardy wspólnotowe w polskim prawie ochrony konsumenta (red. C. Banasiński). W rozumieniu art. 385

(1)§ 1 k.c. rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym.” Oceniając postanowienie, należy – z uwzględnieniem motywu 16 dyrektywy 93/13/EWG – sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych. Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami – wymaganiami dobrej wiary. Skłania to do przyjęcia, że postanowienie umowne jest ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wtedy, gdy za jego pomocą przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki w sposób, który jest wyrazem nielojalności polegającej na nieuwzględnieniu słusznych interesów konsumenta (w orzecznictwie zob. uchwała SN z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008 nr 7-8, poz. 87, str. 115). Postanowienia umowy dotyczące przeliczania kursów walut na podstawie tabeli kursowych Sąd uznał za sprzeczne z dobrymi obyczajami wywodząc, że na podstawie tych postanowień pozwany bank uzyskał prawo do samodzielnego ustalenia kursu walut, który wypływał na wysokość zarówno wypłaconego kredytobiorcom kredytu jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Jednocześnie kredytobiorcy nie mieli wiedzy w jaki sposób kurs ten został ustalony, co powodowało, że kredytobiorcy nie mieli świadomości jaka jest pozostała do spłacenia kwota kredytu oraz jaka będzie wysokość raty kapitałowo - odsetkowej. Zatem nie byli w stanie ani przewidzieć wysokości swojego zobowiązania jak również zweryfikować czy wysokość ta ustalona przez powodowy bank została prawidłowo obliczona. Ani umowa ani związane z umową dokumenty nie wskazują w jaki sposób pozwany bank ustalał wysokość kurs franka szwajcarskiego, a tym samym wysokość zobowiązania powodów. Powodowie nie uzyskali w tym zakresie informacji również przy zawieraniu umowy. Ponadto nie wyjaśniono kredytobiorcom, jakie skutki dla wysokości ich zobowiązania wystąpią w sytuacji, gdy dojdzie do znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego. Przyznanie sobie przez bank takiego uprawnienia do jednostronnego określenia wysokości zobowiązania drugiej strony stosunku prawnego Sąd uznał za naruszenie równowagi kontraktowej stron, a tym samym za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie było bowiem wiadomym dla powodów w jaki sposób, w oparciu o jakie czynniki, kurs ten był ustalany. Powyższe doprowadziło Sąd do wniosku, iż nie sposób zgodzić się z twierdzeniem pozwanego jakoby powodowie mieli szczegółową wiedzę w zakresie spłaty swojego zobowiązania. Przyznanie bankowi wyłącznej, niczym nieograniczonej możliwości kształtowania wysokości kursu kupna i kursu sprzedaży CHF stanowi naruszenie zasad współżycia społecznego, ponieważ dochodzi w tym momencie do zachwiana równorzędności stron stosunku (stron umowy kredytowej) poprzez nierównomiernie rozłożenie uprawnień i obowiązków pomiędzy kredytobiorcami a bankiem. W takim układzie bank może jednostronnie i arbitralnie (bez odwołania do jakichkolwiek obiektywnych wskaźników), a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana jest wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym może wpływać na wysokość ich świadczenia. Kredytobiorcy w takim przypadku nie byli w stanie, nawet orientacyjnie i w przybliżeniu, określić wysokości swojego zobowiązania. W ocenie Sądu sam fakt, że powodowie podpisali umowę, która zawierała postanowienia odnoszące się do kursów walut (a tym samym zaakceptowali postanowienia) nie świadczy o aprobacie ze strony powodów, co do sposobu ustalenia kursu waluty przez pozwanego, skoro w umowie brak jest zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była także, jak wynika z przesłuchania powodów, indywidualnie omawiana i wyjaśniana. Zwrócić uwagę należy na to, że w orzecznictwie sądowym, za niedozwolone uznaje się takie postanowienia umowy kredytu, w których kwestię ustalania wysokości rat kwoty kredytu i oprocentowania kredytu powiązanego z kursem franka szwajcarskiego bądź innej waluty obcej i odwrotnie pozostawiono nawet niewielkiemu uznaniu banku w sposób niepozwalający konsumentowi z góry przewidzieć, jaką wysokość kwoty kredytu i oprocentowania będzie musiał zwrócić (kwota kredytu) i zapłacić (oprocentowanie), w okresie obowiązywania umowy kredytu (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1094/14, Legalis; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 14 maja 2015 r., I ACa 16/15, Legalis). Trafnie wskazuje się w orzecznictwie, że w opisanej wyżej sytuacji konsumenci, na skutek zastosowanych przez bank mechanizmów ustalania kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, pozostawiających bankowi pełną swobodę, zostali też obciążeni de facto ukrytą prowizją o niesprecyzowanej i zależnej jedynie od woli banku wysokości. Bank poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia powodów, którzy z kolei zostali zobowiązani do bezwarunkowego podporządkowania się jego decyzjom. Analizowane postanowienia zapewniają przewagę przedsiębiorcy, niezależnie od tego czy i w jakim stopniu przedsiębiorca ją wykonuje (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17, LEX nr 2432003 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16). Mając powyższe na uwadze stwierdzić należało, że została spełniona kolejna przesłanka uznania kwestionowanych przez powodów postanowień za abuzywne. W dalszej kolejności Sąd ustalał czy postanowienia te określały główne świadczenia stron oraz czy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przez główne świadczenia stron należy rozumieć takie postanowienia umowy, bez których nie doszłoby do jej zawarcia. Sąd przytoczył poglądy orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE jak również do orzecznictwa Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 3 października 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, iż: klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, takiej jak ta w postępowaniu głównym, w związku z czym obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C260/18) Podkreślić należy, iż w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje pogląd, iż klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy kredytu/pożyczki. Wskazuje się też na brak możliwości zastępowania zawartych w umowie postanowień niedozwolonych poprzez odwoływanie się do reguł ogólnych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, I CSK 483/18 oraz wyrok z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18). W rozpoznawanej sprawie powodowie zakwestionowali postanowienia umowy i regulaminu, które dotyczyły przeliczania wysokości udzielonego kredytu jak również rat kapitałowo odsetkowych w oparciu o kursy walut obowiązujących w pozwanym banku. Stwierdzić należy, iż postanowienia te miały wpływ na wysokość zarówno świadczenia pozwanego banku na rzecz powodów jak również na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez powodów na rzecz pozwanego banku. Sąd uznał, że bez tych postanowień strony umowy nie mogłyby spełnić swoich świadczeń głównych z niej wynikających. Postanowienia te bowiem odnoszą się do podstawowych świadczeń stron i w ten sposób determinują wysokość kapitału wypłaconego powodom jak i wysokość świadczeń powodów. Sąd uznał, iż kwestionowane postanowienia nie spełniają kryteriów pozwalających na przyjęcie, ze sformowanie zostały jednoznacznie i zrozumiałym językiem. Postanowienia jednoznaczne bowiem to takie, które są zrozumiałe nie tylko pod względem gramatycznym, ale również pod względem ekonomicznym. Analiza tych postanowień prowadzi bowiem do wniosku, że pozwany w sposób niezrozumiały określił sposób przeliczania kwoty wypłaconych transz kredytu jak również przeliczania kwot rat kapitałowo-odsetkowych. Na podstawie treści samych postanowień nie sposób bowiem ustalić w jaki sposób pozwana wyliczała wysokość zadłużenia powodów oraz kwoty udzielonego kredytu w złotówkach. Stanąć należy na stanowisku, że tak sformułowane postanowienia umowy są nie tylko nieprecyzyjne i niezrozumiałe (nie wiadomo bowiem w jaki sposób bank wyliczał kurs, o którym mowa w tych postanowieniach), ale przede wszystkim dają one pozwanemu swobodne prawo decydowania o zmianie wysokości kursu w dowolnym czasie, w dowolny sposób i o dowolną wartość. Tym samym przy tak ukształtowanej pozycji pozwanego powodowie nie byli w stanie określić ekonomicznych skutków zaciągniętego zobowiązania. Ponadto kwestia ta nie została im w klarownym sposób wyjaśniona na żadnym etapie zawierania umowy. W ten sposób została naruszana równowaga stron stosunku umownego, bowiem pozwany bank samodzielnie mógł wyliczać wysokość zadłużenia powodów w oparciu o uprzednio ustalone kursy walut. Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdził, iż w niniejszej sprawie ziściły się wszystkie przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umownych za abuzywne. W razie zaś uznania przez Sąd, iż dane postanowienia umowy maja charakter niedozwolony wówczas zgodnie z przepisami art

§ 1i 2 k.c.

postanowienia te nie wiążą konsumenta a strony są związane umowa w pozostałym zakresie Ustalając skutki uznania postanowień umownych za abuzywne Sąd miał na uwadze orzecznictwo TSUE, w tym w szczególności wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, w którym wskazano, iż w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 - który stanowi, że państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków - ocena możliwości dalszego obowiązywania umowy w pozostałej części między stronami, kiedy jest to prawnie możliwe, należy do sądu krajowego w oparciu o przepisy prawa krajowego. Jak wskazał Trybunał w wyżej powołanym wyroku artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Trybunał wskazał nadto, iż w świetle art. 6 ust 1 wymienionej dyrektywy możliwe jest zastąpienie przez sąd postanowień abuzywnych przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, i opiera się w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków, jednak wskazał również iż niedopuszczalnym jest wypełnianie luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Odwłując się z kolei do orzecznictwa SN ( wyrok SN z dnia 7 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18) Sąd stwierdził, że zasługujący na aprobatę jest pogląd, iż art. 385

(1)§2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, ze nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy we wskazanym orzeczeniu zwrócił uwagę, iż działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe poszanowania umowne, skro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponować od razu. SN wyjaśnił, iż zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd meriti powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy. Sąd podkreślił, iż świetle wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego z elementem denominacji do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron, druga zaś możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników ( essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Sąd powinien uzyskać więc stanowisko strony procesu (kredytobiorcy - konsumenta) poprzedzone poinformowaniem jej o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy. Po przedstawieniu tych informacji, konsument powinien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego - w jego ocenie - najkorzystniejsze. Mając na uwadze przyjęte w niniejszej sprawie stanowisko powodów, którzy zarówno w pismach procesowych jak również w czasie składania zeznań jednoznacznie wskazywali, iż żądają unieważnienia umowy oraz że są świadomi skutków unieważnienia, należało uznać, w świetle przedstawionych wyżej rozważań, iż zawarta między stronami umowa powinna być uznana za nieważną. Sankcja w postaci bezwzględnej nieważności umowy powoduje taki skutek, iż umowę traktuje się tak jakby nigdy nie była zawarta. Konsekwencją unieważnienia umowy jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron. Co do zasady, kredytobiorca powinien wiec zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś́ powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe. Podstawą prawną roszczenia w takim przypadku jest art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c., które dotyczą tzw. świadczenia nienależnego. Zgodnie ze wskazanymi przepisami, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 1 i 2 k.c.). Sąd uznał, że przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie umowy, która została uznana za nieważną zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondycji. Powodowie wskazali, iż od dnia zawarcia umowy kredytu do dnia 6 kwietnia 2020 roku zapłacili na rzecz pozwanej łącznie kwotę 120.686,27 CHF. Kwota ta została przyznana przez stronę pozwaną. Sąd zatem mając na uwadze wysokość kwoty zgłoszonej przez powodów, jak również brak zarzutu potrącenia ze strony pozwanego, zastosował teorie dwóch kondycji w stosunku do roszczenia zgłoszonego przez powodów i zasądził na ich rzecz kwotę 120.686,27 CHF. Z uwagi na uwzględnienie w całości roszczenia głównego zbędnym było czynienie rozważań w zakresie zgłoszonych przez powodów roszczeń ewentualnych. Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów przedłożonych przez strony oraz zeznań powodów. Zgromadzona w sprawie dokumentacja pozwoliła na ustalenie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych. Sąd nie dopatrzył się okoliczności, które podważałby wiarygodność dowodów z dokumentów. Te dokumenty, które nie zostały wymienionej w części dotyczącej ustaleń faktycznych, zdaniem Sądu pozbawione były mocy dowodowej dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Z tych samych względów Sąd uznał, iż niewielką mocą dowodową przez pryzmat okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia cechowały się zeznania świadka. Same informacje ogólne na temat funkcjonowania kredytów indeksowanych walutą CHF tak w strukturze produktów finansowych oferowanych przez pozwanego i jej poprzedników prawnych, jak i na rynku bankowym in genere, nie mogły się przełożyć na ustalenia przez Sąd faktów istotnych dla rozstrzygnięcia tej konkretnej sprawy. Sąd dał wiarę zeznaniom powodów w całości. Powodowie w sposób szczegółowy i spójny przedstawił okoliczności zawarcia umowy z pozwaną. Pozwana zaś nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, aby zeznaniom powodów należałoby uznać za niewiarygodne. Stąd Sąd przyznał zeznaniom strony powodowej istotny walor dowodowy. Sąd pominął dowód z opinii biegłego z zakresu bankowości uznając, iż przeprowadzenie tego dowodu jest zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem ocena ważności umowy kredytu lub abuzywności jej postanowień to ocena prawna leżąca wyłącznie w gestii Sądu, zaś wysokość świadczeń spełnionych przez powoda wynika z przedłożonych przez obie strony dokumentów, zestawień, historii rachunku kredytowego. W pkt. II wyroku Sąd na podstawie art. 98 k.p.c. orzekł o kosztach, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, przy czym ich szczegółowe wyliczenie - na podstawie przepisu art. 108 § 1 k.p.c. - pozostawił referendarzowi sądowemu. Apelację od tego wyroku w całości wniósł pozwany, wnosząc o jego zmianę i oddalenie powództwa w całości , względnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wyrokowi zarzucono naruszenie 1) art. 233 § I k.p.c, poprzez rażące przekroczenie swobodnej i wszechstronnej oceny dowodów (w tym ich wybiórczej analizy), co doprowadziło do: sprzeczności istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego materiału dowodowego oraz zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a także wewnętrznej sprzeczności dokonanych ustaleń, polegających na przyjęciu, że:
  1. a)Umowa łącząca strony nie dotyczy kredytu walutowego
  2. b)Powodowie nie mieli zatem możliwości wyboru waluty, w jakiej nastąpi wypłata kredytu. Pozwana nie przedstawiła dowodu świadczącego o tym, iż powodowie mieli możliwość wyboru waluty, w której wypłacony zostanie kredyt. Wskazać należy, że ani w umowie ani w regulaminie nie ma takich postanowień, które przyznawałyby kredytobiorcom możliwość wyboru waluty, w której ma być uruchomiony kredyt,
  3. c)„Nie ulega wątpliwości, iż postanowienia będącego przedmiotem oceny zostały zawarte w regulaminie, będącym integralną częścią umowy"8, co z kolei doprowadziło Sąd I instancji do wniosku, że Regulamin Produktowy i Regulamin Kredytowy należą do „grupy tzw. „umów adhezyjnych" (umów zawieranych przez przystąpienie), których cechą istotną jest to, że jedna strona takiej umowy (w rozpoznawanej sprawie pozwany bank) z góry narzuca treść postanowień umowy drugiej (słabszej) stronie stosunku prawnego, która może w całości przyjąć zaproponowaną przez bank treść umowy albo od też odstąpić od możliwości jej zawarcia"19, a: „Brak wyrażenia zgody na zaproponowane postanowienia prowadziłby do tego, że kredytobiorcy nie uzyskaliby w ogóle wnioskowanej kwoty.
  4. d)Pozwana ograniczył się jedynie do gołosłownego twierdzenia, iż treść umowy została indywidualnie uzgodniona przez strony. Nie przedstawiła jednak na tę okoliczność żadnego dowodu" oraz ‚„Z zeznania powodów wynika jednoznacznie, że powodowie nie mieli możliwości na negocjacje w zakresie postanowień dotyczących ustalania wysokości kursów walut obowiązujących w pozwanym banku;
  5. e)pozwany bank uzyskał prawo do samodzielnego ustalenia kursu walut, który wpływał na wysokość zarówno wypłaconego kredytobiorcom kredytu jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Jednocześnie kredytobiorcy nie mieli wiedzy w jaki sposób kurs ten został ustalony, co powodowało, że kredytobiorcy nie mieli świadomości jaka jest pozostała do spłacenia kwota kredytu oraz jaka będzie wysokość raty kapitałowo-odsetkowej.
  6. f)na skutek zastosowanych przez bank mechanizmów ustalania kursu kupna sprzedaży franka szwajcarskiego, pozostawiających bankowi pełną swobodę, zostali też obciążeni de facto ukrytą prowizją o niesprecyzowanej i zależnej jedynie od woli banku wysokości.
  7. g)Bank poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia powodów, którzy z kolei zostali zobowiązani do bezwarunkowego podporządkowania się jego decyzjom;
  8. h)nie wyjaśniono kredytobiorcom, jakie skutki dla wysokości ich zobowiązania wystąpią gdy dojdzie do znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego 2) art. 233 § I k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., i 247 k.p.c. poprzez bezkrytyczne i dowolne uznanie zeznań Powodów w całości za wiarygodne, pomimo że zeznania te m.in. w zakresie braku poinformowania ich przez Bank i braku świadomości po ich stronie ryzyk związanych z kredytem walutowym w CHF:
  9. a)pozostają wprost sprzeczne z pisemnymi oświadczeniami Powodów złożonymi wraz z Wnioskiem Kredytowym oraz w Umowie Kredytu, które Sąd I instancji uznał w całości za wiarygodne (a które nie były kwestionowane przez Powodów oraz zostały sporządzone w czasie, gdy strony nie pozostawały w sporze) oraz w sprzeczności z zeznaniami świadków A. P., A. T. i M. J. - tymczasem Sąd I instancji uznał: Pozwana zaś nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, aby zeznaniom powodów należałoby uznać za niewiarygodne"50, co nie jest prawdą,
  10. b)są niedopuszczalne, jako dokonywane przeciwko osnowie dokumentów, tj. własnych oświadczeń Powodów złożonych przy Wniosku Kredytowym oraz w Umowie Kredytu,
  11. c)są sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego - tym bardziej, że świadomość nieograniczonej zmienności kursów walut w czasie należy uznać za fakt notoryjny, zaś Powodowie w dacie ubiegania się o kredyt byli osobami dojrzałymi, a nadto Powódka posiadała wyższe wykształcenie i czternastoletnie doświadczenie w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej; jednocześnie błędna ocena dowodu z zeznań Powodów w powyższym zakresie doprowadziła Sąd I instancji do wadliwego ustalenia, że Powodom nie wyjaśniono w sposób należyty na czym polega ryzyko walutowe związane z zawarciem Umowy Kredytu 3) art. 233 § 1 w zw. z art. 227, art. 235 2 § 2 i art. 3271 § I pkt I i 2 k.p.c. poprzez:
  12. a)dowolną, a nie swobodną ocenę mocy dowodu z zeznań świadków A. P., A. T. oraz M. J., polegającą na jednoczesnym: uznaniu, że mają niewielką moc dowodową przez pryzmat okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia” bowiem.,, informacje ogólne na temat funkcjonowania kredytów indeksowanych walutą CHF tak w strukturze produktów finansowych oferowanych przez pozwanego jej poprzedników prawnych, jak i na rynku bankowym in genere, nie mogły się przełożyć na ustalenia przez Sąd faktów istotnych dla rozstrzygnięcia tej konkretnej sprawy " i dokonywaniu ustaleń faktycznych sprzecznych z tymi zeznaniami
  13. b)wybiórcze, a nie wszechstronne rozważenie zebranego materiału dowodowego, w szczególności Umowy Kredytu, Regulaminu Produktowego, Wyciągu z Rachunku Bieżącej Obsługi Kredytu, Zleceń wypłaty oraz Potwierdzeń wypłaty,
  14. c)przy jednoczesnym dokonywaniu ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią tych dokumentów, 4) art. 327 1 § I pkt 1 i 2 k.p.c. poprzez brak jakiegokolwiek wyjaśnienia przez SądcI instancji: (
  15. i)wskazanych powyżej sprzeczności między własnymi ustaleniami (
  16. ii)przyczyn, dla których odmówił mocy dowodowej dowodom faktycznie pominiętym przy dokonywaniu ustaleń faktycznych: (iii) przyczyn, dla których część faktów uznał za nieistotne dla niniejszej sprawy; 5) art. 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wwyniku błędnego przyjęcia, że Powodom przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności Umowy Kredytu, podczas gdy:
  17. a)po stronie Powodów nie istnieje obiektywna potrzeba wprowadzenia jasności i pewności w sferze ich sytuacji prawnej - stosunki prawne łączące strony postępowania są jasne i klarowne, i wynikają z treści ważnej Umowy Kredytu i obowiązujących przepisów prawa; b)Powodowie mogli na innej drodze np. w procesie o zasądzenie osiągnąć ochronę swoich praw i ochronę tę faktycznie osiągnęli, bowiem roszczenie o zapłatę kwoty 223.245,37 CHF, z jakim wystąpili Powodowie w ramach roszczenia głównego (obok roszczenia o ustalenie), zostało w całości uwzględnione przez Sąd I instancji;
  18. c)wydanie wyroku nie zakończy definitywnie sporu pomiędzy stronami; 6) art. 69 ust. I oraz ust. 2 pkt 3 Prawa bankowego poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że waluta świadczenia (tj. wypłaty i spłaty kredytu) definiuje i determinuje pozostałe elementy umowy kredytu, w tym jego walutę, podczas gdy waluta świadczenia jest niezależna od waluty zobowiązania kredytowego; waluta zobowiązania może być odmienna niż waluta świadczenia, a tym bardziej może być odmienna niż waluta, za którą kredytobiorca chce nabyć dobro, na poczet którego otrzymał świadczenie, tj. waluty, w której nastąpić ma realizacja celu kredytu; 7) art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 4 Dyrektywy 93/13, poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że kontrolę prowadzoną w trybie tego przepisu - przy jednoczesnym błędnym zrównaniu ze sobą klauzul określających ryzyko walutowe z klauzulami przeliczeniowymi - można ograniczyć do treści samych klauzul umownych z pominięciem pozostałych postanowień Umowy Kredytu i okoliczności z chwili jej zawarcia, tj.

  1. a)fakultatywności odesłań do Tabeli Kursów - tzw. braku przymusu kantorowego" po stronie Powodów, a to wobec możliwości zarówno wypłaty (za zgodą Banku), jak i spłaty kredytu bezpośrednio w CHF bez zgody Banku, tj. z pominięciem Tabeli Kursów,
  2. b)transparentności w zakresie zastosowania i publikowania kursów CHF wobec decydującego wpływu Powodów na sposób wypłaty kredytu, albowiem to oni wskazywali rachunki, na jakie mają zostać wypłacone środki, oraz faktu, że znali kurs mający zastosowanie do spłaty raty na dwa dni robocze przed dniem jej wymagalności, jeśli decydowali się na spłatę PLN,
  3. c)braku dowolności w ustalania kursów po stronie Banku, nawet wobec nieuregulowania zasad ich ustalania w Umowie Kredytu, bowiem Bank ustalał kursy w oparciu o dane publikowane na rynku międzybankowym oraz w sposób rynkowy (co zostało de facto potwierdzone w zeznaniach świadka A. P. 56),
  4. d)możliwości przewalutowania kredytu, której wykorzystanie prowadziłoby do całkowitej eliminacji ryzyka walutowego i zastosowania Tabeli Kursów,
  5. e)wykonania jedynego obowiązku informacyjnego Banku odnoszącego się do Tabeli Kursów, tj. jej publikowania zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego, podczas gdy wskazane elementy są kluczowe dla oceny postanowień Umowy Kredytu pod kątem przesłanek określonych w art.

k.c. i wykluczają przyjęcie chociażby rażącego naruszenia interesów Powodów; 8) art.

§ 1

i 2 k.c., poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że kontrolę prowadzoną w trybie tego przepisu można oprzeć na faktycznych, późniejszych zdarzeniach, tj. wzroście kursu CHF, podczas gdy na moment zawierania Umowy Kredytu możliwa była fluktuacja waluty CHF w kierunku wzrostowym (na niekorzyść Powodów), jak i spadkowym (na korzyść Powodów), a ocena abuzywności postanowień nie może opierać się na tym, jak po chwili zawarcia Umowy Kredytu faktycznie zmienił się kurs waluty; 9) art.

§ 1, 2 k.c.

w zw. z art. 4 Dyrektywy 93113, poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że:

  1. a)kwestionowane przez Powodów postanowienia Umowy Kredytu – jako określające główny przedmiot Umowy Kredytu - są nieprzejrzyste i mogą podlegać ocenie z perspektywy przesłanek ww. przepisu, a ostatecznie być uznane za abuzywne, gdyż: Na podstawie treści samych postanowień nie sposób bowiem ustalić w jaki sposób pozwana wyliczała wysokość zadłużenia powodów oraz kwoty udzielonego kredytu w złotówkach"", podczas gdy zastosowanie spornych postanowień pozostawało bez wpływu na wysokość salda i rat kredytu Powodów, które wyrażone były w CHF, co eliminuje możliwość uznania ich za niezrozumiałe pod względem ekonomicznym, a w konsekwencji za abuzywne,
  2. b)abuzywność kwestionowanych przez Powodów postanowień w zakresie, w jakim te odwołują się do Tabeli Kursów, wynika z tego, że nie precyzują wysokości ani sposobu ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF stosowanych przez Bank do wypłaty i spłaty kredytu w PLN, podczas gdy w dacie zawarcia Umowy Kredytu żaden przepis prawa nie zobowiązywał Banku do informowania kredytobiorców o samym sposobie ustalenia kursów,
  3. c)uznanie za abuzywne odesłań do Tabeli Kursów, które w ocenie Sądu I instancji określają główne świadczenia stron Umowy Kredytu, może prowadzić do stwierdzenia nieważności całej Umowy Kredytu, podczas gdy postanowienia te - w Umowie Kredytu - mają charakter wtórny i fakultatywny, a tym samym nie wpływają na kwotę kredytu, a ich ewentualna eliminacja nie wpływa na ważność Umowy Kredytu,
  4. d)uznanie, że ostateczna decyzja o stwierdzeniu nieważności Umowy Kredytu należy do konsumenta, wskazując: „konsument powinien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego - w jego ocenie - najkorzystniejsze"58, podczas gdy w najnowszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej 59(,,TSUE") dominuje zasada trwałości umów oraz przekonanie o obiektywnym charakterze sankcji nieważności wzorca umownego, która nie może być instrumentalnie wykorzystywana przez słabszą stronę stosunku kontraktowego; 10) art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. i art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że wyeliminowanie zapisów spornej Umowy Kredytu odwołujących się do Tabeli Kursów uniemożliwia wykonanie Umowy Kredytu, podczas gdy skutkiem abuzywności jest wyłącznie brak związania Powodów zakwestionowanymi postanowieniami, w związku z czym Umowa Kredytu wiąże strony w pozostałym zakresie, gdyż może być wykonywana bez tych postanowień; 11) art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz 405 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie polegające na nieuwzględnieniu wartości nieruchomości nabytej przez Powodów przy wykorzystaniu środków pochodzących z kredytu udzielonego na podstawie Umowy Kredytu i bezpodstawne przyjęcie, że doszło do zubożenia Powodów, a ponadto poprzez nieuwzględnienie ewentualnych roszczeń wzajemnych Banku, powstałych w przypadku gdy Sąd uznał (choć niesłusznie) nieważność Umowy Kredytu, podczas gdy ich uwzględnienie doprowadziłoby do oddalenia powództwa w całości; 12) art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez ich błędne niezastosowanie polegającą na pominięciu tego, iż uwzględnienie roszczenia kredytobiorcy o zwrot rat stanowi sankcjonowanie nadużycia prawa oraz pozostaje niezgodne z zasadami współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.), a zarazem, że nie można żądać zwrotu świadczenia spełnionego, zanim wierzytelność stała się wymagalna (art. 411 pkt 4 k.c.), podczas gdy - niezależnie od tego, czy uznać Umowę Kredytu za ważną czy nie - stan wzbogacenia powstał pierwotnie tylko po stronie Powodów, którzy otrzymali do dyspozycji i wykorzystali kwotę kredytu. Wzbogaceniu temu odpowiada zubożenie po stronie Banku. Dokonane spłaty rat kredytu w wykonaniu (choćby nieważnej, z czym Pozwany się nie zgadza) Umowy Kredytu należy kwalifikować jako świadczenia bezpodstawnie wzbogaconego zmniejszające zubożenie Banku oraz zmniejszające stan wzbogacenia kredytobiorcy; 13) art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 5 k.p.c., poprzez niedokonanie wymaganego prawem europejskim i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej („TSUE") pouczenia konsumenta o możliwości stwierdzenia nieważności umowy, będącej w ocenie Sądu I instancji konsekwencją abuzywności klauzul niedozwolonych, pouczenia o wszelkich możliwych skutkach stwierdzenia nieważności oraz odebrania od konsumenta oświadczenia czy podtrzymuje stanowisko co do orzeczenia nieważności umowy, pomimo tego, że czynności takie są warunkami możliwości orzeczenia nieważności umowy zgodnie z prawem europejskim i orzecznictwem TSUE, 14) art. 358 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie w sytuacji przyjęcia, że klauzule przeliczeniowe są abuzywne, podczas gdy przepis ten należy stosować także do zobowiązań o charakterze ciągłym, trwających w dacie wejścia w życie nowych przepisów, a takim zobowiązaniem jest zobowiązanie kredytowe wynikające z Umowy Kredytu; Powodowie wnieśli o oddalenie powództwa. W toku postępowania odwoławczego pozwany powołując się na złożone powodom oświadczenie o wykonaniu prawa zatrzymania podniósł nadto jako ewentualny zarzut zatrzymania świadczenia do czasu zabezpieczenia lub zaspokojenia wzajemnego roszczenia o zwrot wypłaconej powodom sumy kredytu. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Kognicja Sądu Apelacyjnego obejmuje zatem „rozpoznanie sprawy” i to w taki sposób, w jaki mógł i powinien uczynić to sąd pierwszej instancji. W każdej sytuacji podstawą wyroku Sądu Apelacyjnego – podobnie jak sądu pierwszej instancji- są dokonane przez ten sąd ustalenia faktyczne, czego nie zmienia możliwość posłużenia się przez sąd odwoławczy dorobkiem sądu pierwszej instancji i uznania ustaleń za własne. Zasada ta nabiera szczególnego znaczenia w kontekście spraw z udziałem konsumentów. Sprawy te bowiem dotyczą sfery prawnej objętej regulacjami prawa unijnego. Z tej przyczyny sprawa konsumencka ma zatem charakter sprawy unijnej (co do pojęcia sprawy unijnej por. np. D. Miąsik, Podstawowe zasady stosowania prawa UE przez sądy powszechne w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, EPS 2014,, nr 1 s. 66-67). Powoduje to, że sąd krajowy rozpoznając sprawę pełni ustrojowe funkcje sądu unijnego. Rozstrzygając spór w indywidualnej sprawie sąd krajowy zatem odpowiada za właściwą implementację prawa unijnego do porządku krajowego a zwłaszcza za osiągnięcie celu normy prawa unijnego. Zatem stosując prawo sąd musi brać pod uwagę zasadnicze założenia ochrony konsumenckiej jako elementu regulacji prawa unijnego. Zgodnie z art. 169 ust. 1 oraz art. 169 ust. 2 lit. a) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/2 z późn. zm.). Unia ma się przyczyniać do osiągnięcia wysokiego poziomu ochrony konsumentów poprzez środki, które przyjmuje na podstawie art. 114 TFUE. W art. 169 ust 4 Traktatu zastrzeżono , iż środki przyjęte w prawie unijnym nie stanowią przeszkody dla Państwa Członkowskiego w utrzymaniu lub ustanawianiu bardziej rygorystycznych środków ochronnych. Środki te muszą być zgodne z Traktatami. Standard ochrony praw konsumenta gwarantowany jest także w art. 38 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej (Dz. U. UE. C. z 2007 r. Nr 303, str. 1 z późn. zm.), w myśl którego zapewnia się wysoki poziom ochrony konsumentów w politykach Unii. Z tym z kolei ( w świetle art. 51 ust 1 Karty) wiązać należy obowiązek do zapewnienia skutecznego środka prawnego (art. 47 Karty) Zgodnie z art. 7 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.), cyt. niżej jako Dyrektywa 93/13). Zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Wykładnia tej normy utrwalona w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości wymaga od władz publicznych państw członkowskich (w tym zwłaszcza od sądów krajowych jako wykonujących w tym przypadku funkcje wymiaru sprawiedliwości w płaszczyźnie stosowania prawa unijnego) uwzględnienia zasadniczych (publicznoprawnych) celów i aksjomatów regulacji konsumenckich także przy rozstrzyganiu sporów w sprawach indywidualnych. Na tle tej regulacji wskazuje się jednolicie w orzecznictwie TS na konieczność dokonywania takiej wykładni norm prawa krajowego, która zapewni skuteczność środka ochrony praw konsumenta. Oznacza to, po pierwsze, że sąd krajowy z urzędu badać powinien treść umowy zawartej z konsumentem i uwzględniać niezależnie od stanowisk stron abuzywność poszczególnych jej postanowień. W przypadku stwierdzenia takiego mankamentu prawnego umowy, rozstrzygnięcie o skutkach prawnych abuzywności musi brać pod uwagę wzorce skuteczności środka wypracowane na tle praktyki stosowania regulacji unijnych. Wielokrotnie wyjaśniano w tym kontekście, że w przypadku prawa konsumenckiego chodzi nie tyle o to, by przyznać konsumentowi szczególne przywileje, lecz by poprzez sankcjonowanie działań nieuczciwych, podejmowanych przez przedsiębiorców w stosunku do konsumentów urzeczywistnić prawo wyboru (oferty). Niezakłócane przez nieuczciwe praktyki prawo wyboru z kolei, służyć ma kształtowaniu uczciwej konkurencji. Zatem ochrona konsumenta ad casum działać ma też na korzyść tych przedsiębiorców, którzy konkurują nie stosując warunków nieuczciwych (lojalnie). W sferze interesu publicznego chodzi więc zwłaszcza o eliminację skutków działań nieuczciwych wykorzystujących przewagą negocjacyjną, informacyjną i organizacyjną). Publicznoprawne aspekty ochrony konsumenckiej w sprawach indywidualnych (jak trafnie dostrzega Sąd Okręgowy) muszą uwzględniać zatem także tzw. skutek odstraszający (zniechęcający). Rozstrzygnięcie sporu nie powinno zatem prowadzić do takich sytuacji w których przedsiębiorca stosujący klauzule abuzywne po wyeliminowaniu ich z treści umowy w istocie nie będzie ponosił skutków ekonomicznych jego praktyki gospodarczej negatywnie ocenianej przez system prawny. W sporach indywidualnych z udziałem konsumenta kwestia zachowania przez przedsiębiorcę opisanych wzorców badana jest ex post (po zawarciu umowy a często także po jej wykonaniu). Jednak i w tym przypadku instrumenty, które mają zapobiegać wykorzystaniu przewagi ekonomicznej (organizacyjnej) czy zwłaszcza informacyjnej służą także kształtowaniu założonych w ramach wspólnej polityki wzorców poszanowania praw konsumenta wymaganych do profesjonalnych uczestników obrotu gospodarczego. Zatem cel publiczny, związany z dążeniem do ukształtowania zasad obrotu (akceptacji ich obowiązywania i internalizacji zwłaszcza przez uczestników posiadających przewagę informacyjną i organizacyjną) musi być uwzględniany także przy rozstrzyganiu sporów indywidualnych. W tym świetle stwierdzić trzeba, że zasada efektowości środka ochrony wymaga od sądu odpowiedniej interpretacji przepisów procedury krajowej Stąd też przedstawiona konstrukcja zobowiązuje także sąd odwoławczy na etapie postepowania apelacyjnego do oceny zachowania przez Sąd I instancji wymaganego standardu ochrony konsumenckiej. Dotyczy to zarówno płaszczyzny formalnoprawnej – sposobu wykładni i zastosowania prawa procesowego jak i leżących u podstaw rozstrzygnięcia ocen materialnoprawnych. W przedstawionym kontekście jurydycznym dokonać zatem należy po pierwsze kontroli sfery oceny materiału dowodowego (przy uwzględnieniu opisanych wyżej obowiązków dotyczących ustaleń pozwalających na kontrolę ex officio uczciwości umowy). Po wtóre w ramach poprawności zastosowania prawa materialnego niezbędna jest ocena czy w sposób prawidłowy Sąd I instancji zachował wzorce ochrony kształtowane przez prawo unijne. Wykonując zatem prawnoprocesowy obowiązek własnej oceny zgromadzonego materiału procesowego Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Uwzględniają one opisany wyżej wymóg dotyczący podstawy faktycznej kontroli poszczególnych postanowień umowy z perspektywy art.

k.c. . Stąd też Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania lub przytaczania (art. 387 §2 1 pkt. 1) k.p.c.). Nie budzi też wątpliwości Sądu odwoławczego materialnoprawna podstawa rozstrzygnięcia. W odniesieniu do tej części rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął wzorce oceny wynikające z przepisów KC interpretowanych w myśl zasad wykładni zgodniej w kontekście regulacji cytowanej wyżej Dyrektywy 93/13 . Przedstawiony przez Sąd Okręgowy wywód prawny nie wymaga istotnych korekt. Sąd odwoławczy przyjmując także tą część wywodu Sądu Okręgowego za własne stanowisko stwierdza, że i w tym przypadku wystarczające jest odwołanie do wyjaśnienia podstawy prawnej dokonanego przez Sąd Okręgowy (art. 387 §2 1 pkt. 2) k.p.c.). Niezbędne uzupełnienia (z odwołaniem się do zasady wykładni zgodnej i z uwzględnieniem wniosków płynących z implementowanych przez art.

k.c. norm cytowanej wyżej Dyrektywy 93/13 ) przedstawione zostaną w ramach odniesienia się do zarzutów apelacji. W rozbudowanym petitum apelacji skarżący prezentuje szereg zarzutów dotyczących zarówno sfery podstawy faktycznej (postępowania dowodowego) jak i oceny materialnoprawnej. W pierwszej kolejności jednak za nieuzasadniony należy uznać zarzut naruszenia art. 327 1 k.p.c. W judykaturze w obecnym i poprzednio obowiązującym stanem prawnym wielokrotnie wskazywano, że zarzut naruszenia tej normy (poprzednio art. 328 §2 k.p.c.) będzie uzasadniony jedynie wówczas, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawiera wszystkich koniecznych (wymaganych przez ustawę) elementów lub gdy sposób jego redakcji uniemożliwia zrekonstruowanie motywów wydanego orzeczenia oraz dokonanie jego kontroli instancyjnej (por. np. Postanowienie SN z 16.06.2016 r., V CSK 649/15, OSNC 2017, nr 3, poz. 37.). Skarżący zatem zarzucając naruszenie tego przepisu powinien wykazać, w jaki sposób wada uzasadnienia przekłada się na możliwość kontroli instancyjnej. W ocenie Sądu odwoławczego uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera tego rodzaju mankamentów. W uzasadnieniu zawarto wszystkie elementy wymagane przez art. 327 1 zarówno jeśli chodzi o ustalenie podstawy faktycznej (ocenę dowodów) jak i sferę oceny materialnoprawnej. W apelacji skarżący poprzestał na stwierdzeniu, że naruszenie tej normy ma polegać na braku wyjaśnienia „sprzeczności” między własnymi ustaleniami sądu oraz przyczyn, dla których sąd odmówił waloru wiarygodności poszczególnym dowodom i przyczyn, dla których część faktów uznał za nieistotne. Nie przedstawiono natomiast relewantnych w płaszczyźnie oceny zarzutu naruszenia powoływanej przez skarżącego normy kwestii wpływu rzeczowych uchybień na możność rekonstrukcji sposobu stosowania prawa (procesowego lub materialnego) który doprowadził do wniosków znajdujących swoje usankcjonowanie w treści rozstrzygnięcia. W ocenie Sądu odwoławczego uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia jasno i kategorycznie wskazuje na przyczyny, dla których Sąd wywodził z materiału faktycznego wnioski co do prawdziwości poszczególnych twierdzeń o faktach powoływanych przez strony (co znalazło wyraz w treści podstawy faktycznej). Nawet przy założeniu prawidłowości argumentacji skarżącego dotyczącej znaczenia procesowego (wiarygodności) poszczególnych dowodów i relewantności pominiętych przez sąd faktów kwestia ta nie może uzasadniać stawianej przezeń tezy o dyskwalifikującej wadzie prawnej uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Niewątpliwie zaniechania te bowiem nie uniemożliwiają ustalenia sposobu wnioskowania Sądu Okręgowego, który uzasadniał przyjęte w wyroku rozstrzygnięcie sporu. Stąd też zarzut naruszenia art. 327 1 k.p.c. uznać należy za bezzasadny. Następnie odnieść się należy do ciągu zarzutów (pkt. dotyczących poprawności zastosowania art. 233 §1 k.p.c. Norma ta formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje Sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zgodnie z jej brzmieniem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wynikający z tej normy wzorzec tzw. swobodnej oceny dowodu przyznaje sądowi kompetencję, która (co do zasady) nie jest ograniczana przez normy prawne, ustalające formalną hierarchię środków dowodowych (jak jest to w przypadku systemu opartego o zasadę legalnej oceny). Sąd przyznaje zatem dowodowi walor wiarygodności i mocy dowodowej (względnie odmawia ich przyznania przyznania) w oparciu o własne przekonanie, powzięte ( co do zasady) po bezpośrednim zetknięciu się ze źródłem dowodowym i po poznaniu całokształtu materiału dowodowego przedstawionego pod osąd. W nauce i orzecznictwie nie jest budzi wątpliwości to, że prawidłowe wykonanie tej kompetencji wymaga porównania wniosków wynikających z poszczególnych dowodów przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego. Ocena wiarygodności zatem stanowi wypadkową wniosków wyprowadzonych w efekcie bezpośredniego udziału w procesie przeprowadzania dowodu (a więc spostrzeżeń dokonywanych np. w trakcie przesłuchania świadka lub oględzin) oraz w następstwie dokonywanego przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego porównywania wyników uzyskanych w następstwie przeprowadzenia poszczególnych dowodów (a zatem treści zeznań świadków, analizy dokumentu, wyników oględzin, itp.). Zasady oceny dowodów kierunkują proces badania prawdziwości twierdzeń stron o faktach uznanych przez sąd za istotne dla rozstrzygnięcia. W tym kontekście jurydycznym podkreślano w judykaturze wielokrotnie, że oparcie opisanego wyżej, sformalizowanego prawnie procesu poznawczego (jakim jest badanie faktu w postępowaniu sądowym) o zasadę swobodnej oceny oznacza przyznanie sądowi kompetencji jurysdykcyjnej, pozwalającej na wiążące przesądzenie znaczenia procesowego poszczególnych dowodów. W związku z tym przyjmuje się zgodnie, że jeżeli z poddanego pod osąd materiału dowodowego sąd wyprowadza ocenę opartą o wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wyprowadzić wnioski odmienne. Opisany wzorzec i zasady weryfikacji materiału dowodowego odnosić musi też sąd odwoławczy do oceny zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. Skarżący zatem powinien do tego wzorca odnosić argumentację mającą uzasadniać ten zarzut Sąd odwoławczy jest bowiem związany zarzutami naruszenia prawa procesowego (poza niewystępująca w niniejszej sprawie sytuacją nieważności postepowania – por. wywody zawarte w uzasadnieniu uchwały SN

(7z)z 31.01.2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55.). Oznacza to, że zarzut naruszenia art. 233 §1k.p.c. sąd odwoławczy bada wyłącznie w jego granicach wytyczanych przez skarżącego. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza więc stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jak wyjaśniono wyżej, jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Komplementarność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd oceny części dowodów, z których wynikać mogą wnioski przeciwne do przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia. Zatem skarżący nie może poprzestać na przedstawieniu własnej (korzystnej dla jego stanowiska procesowego) oceny znaczenia i waloru procesowego poszczególnych dowodów, lecz musi wyeksponować i uzasadnić zaistnienie takich okoliczności, które świadczyć będą o sprzeczności logicznej oceny dokonanej przez sąd, względnie jej nieprzystawania do wniosków, jakie należy wyprowadzić z zasad doświadczenia życiowego, czy też wykazać wady polegającej na zaniechaniu wzięcia pod uwagę wniosków wynikających z nieocenionych przez sąd dowodów. Odnosząc się do stanowiska skarżącego w pierwszej kolejności stwierdzić należy, że część zarzutów formułowanych w rozbudowanej części wstępnej apelacji w istocie nie dotyczy kwestii ustaleń faktycznych lecz ich prawnej oceny. Zwrócić należy wstępnie więc uwagę na to, ze skarżący w istocie przeprowadza polemikę nie tyle z ustaleniami faktycznymi (zawartymi w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) co z wywodami dotyczącymi oceny tychże ustaleń w kontekście stosowanych przez Sąd Okręgowy norm prawa materialnego. Za takie należy uznać zawarte w pkt. 1
  1. a)zarzuty dotyczące odmowy kwalifikacji umowy kredytu poddanego pod osąd jako walutowego. Skarżący wprost cytuje fragmenty uzasadnienia zaskarżonego wyroku dotyczące oceny prawnej tej umowy eksponując ten ich fragment, w którym sąd przyjmuje, że umowa kredytu objęta sporem powinna być uznana za umowę kredytu walutowego -denominowanego do waluty obcej. Fragment ten ma wykazywać niekonsekwencję w rozumowaniu sądu Okręgowego. Zarazem jednak nie kwestionuje skarżący ustaleń faktycznych dotyczących treści umowy. W istocie więc zarzut ten zmierza do podważenia oceny umowy w płaszczyźnie jej kwalifikacji prawnej. Prawo (por. art. 69 ust. 1 pkt. 2 i pkt 4
  2. a)prawa bankowego) w istocie odróżnia (nie definiując ściśle) umowę kredytu walutowego (pkt art. 69 ust. 1 pkt. 2) od umów o kredyt indeksowany lub denominowany (art. 69 ust. 1 ppkt. 4a) pr. bank.). W okresie, w którym strony zawierały umowę objętą sporem system prawny nie zawierał definicji legalnej kredytu denominowanego, a nomenklatura używana przez banki dla oznaczenia swojej oferty rynkowej w istocie sprowadzała się do określenia mianem „kredytu walutowego” także kredytów denominowanych i indeksowanych. W tym kontekście eksponowane przez skarżącego sformowanie użyte przez Sąd Okręgowy jakikolwiek mogące budzić wątpliwości dogmatyczno – prawne , „wpisuje” się w nazewnictwo stosowane w praktyce rynkowej przez przedsiębiorców prowadzących banki. Z kolei wywody dotyczące kwalifikacji umowy poddanej pod osąd jako umowy kredytu wykorzystującego konstrukcję „denominacji” świadczeń stron zostały czytelnie opisane przez Sąd Okręgowy, zaś ocena ich poprawności zostanie przedstawiona w ramach odniesienia się do materialnoprawnych aspektów sporu. Podobnie nie do ustaleń faktycznych lecz do wywodów dotyczących oceny prawnej odnosząc się zarzuty w pkt. 1
  3. b)i c). apelacji. Z kolei zarzut określony w pkt. D) nie tylko nie odnosi się do podstawy faktycznej wyroku, lecz pozostaje w sprzeczności z zawartym na str,. 14 i 15 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdzie Sąd zgodnie z wywodami skarżącego ustalił na podstawie zeznań powoływane przez apelanta świadka A. P., że klienci poprzednika prawnego pozwanego mieli możliwość negocjacji kursów, po których ustalana była wartość wypłaty na rzecz kredytobiorcy. Nie czyniono ustaleń dotyczących konkretnej umowy z powodami. W apelacji nie przedstawiono takich argumentów, z których wynikałoby, że istotne dla oceny prawnej umowy, postanowienia uznane za abuzywne były indywidualnie negocjowane. W apelacji także nie przedstawiono argumentów wskazujących na to, by doszło do negocjacji z powodami, dotyczących treści i kształtu poszczególnych konstrukcji uznanych za abuzywne (a tylko takie w świetle przytoczonych niżej argumentów prawnych postanowienia mogą być uznane za indywidualnie uzgodnione w rozumieniu art.

§1k.c.

w zw. z art. 3 ust 1 Dyrektywy 93/13. Fakt, że w świetle przywoływanych przez skarżącego zeznań negocjowano (co wydaje się oczywiste i niesprzeczne ze stanowiskiem powodów) postanowienia umowne dotyczące wysokości kredytu i długości okresu spłaty oraz warunków (kosztów) wcześniejszej spłaty kredytu, nie dotyczy w żaden sposób tych postanowień, które podlegały ocenie Sądu Okręgowego i uznane zostały za niewiążące konsumenta zgodnie z art.

k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13. Kwestia ta czyni w istocie bezprzedmiotowym omawiany zarzut. Z opisanych wyżej przyczyn nie mieszczą się w płaszczyźnie zastosowania normy art. 233 §1 k.p.c.) zarzuty jej naruszenia ekspiowane w pkt. 1

  1. e)-
  2. g). W odniesieniu do kwestii tam poruszanych przez skarżącego ponowić należy uwagę, że także w ramach tych zarzutów kwestionuje skarżący ocenę prawną mechanizmów umownych kreowanych poprzez klauzule uznane przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie za niedozwolone (abuzywne). Kwestie te zostaną omówione zatem niżej – w ramach oceny materialnoprawnej stanowiska skarżącego. W pkt. 1
  3. h)a także w pkt. 2 i 3 apelacji zakwestionowano ocenę dowodów z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz wnioski z niej wyprowadzone. Skarżący kwestionuje oceny Sądu Okręgowego odwołując się zwłaszcza do treści oświadczeń podpisanych przez powodów w momencie zawarcia umowy mających dowodzić uzyskania informacji o ryzyku kursowym. Przywołując treść prezentowanych w apelacji dowodów skarżący pomija jednak zasadniczą dla oceny tj kwestii konieczność rekonstrukcji zakresu informacji jaka powinna zostać przedstawiona konsumentowi zgodnie z wzorcem przyjętym w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości na tle wykładni normy art. 4 ust 2 i art. 5 ust 1 Dyrektywy. Dopiero prawidłowa rekonstrukcja wzorca określającego powinności przedsiębiorcy, których wykonanie ma zniwelować brak równowagi informacyjnej stron umowy. Wzorzec ten zostanie szczegółowo przedstawiony w ramach dalszych wywodów. W tym miejscu wskazać jedynie należy, że w świetle orzecznictwa TS dotyczącego wprost kredytów denominowanych, informacja udzielana przez przedsiębiorcę nie może ograniczać się do pouczenia o „ryzyku kursowym” (a więc o zmienności kursu waluty do której kredyt jest denominowany w stosunku do waluty krajowej). Wskazuje się w orzecznictwie bowiem że „wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy”. Podkreśla się zarazem, że okoliczność, że „konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości” (por. zamiast wielu - . Postanowienie TS z 6.12.2021 r., C-670/20, EP I IN. PRZECIWKO ERSTE BANK HUNGARY ZRT., LEX nr 3273910 i tam cytowane wcześniejsze wypowiedzi). W tej części wywodu dotyczącej zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. poprzestać należy zatem na stwierdzeniu, że w świetle opisanego wzorca nie mogą stanowić samoistnej podstawy do ustalania czy przedsiębiorca spełnił swoje powinności na etapie zawierania umowy, jedynie oświadczenia pisemne kredytobiorcy o treści wynikającej z akt sprawy. Z oświadczeń podpisanych przez powodów (k. 327 i 328 akt) nie wynika w ogóle jaka informacja została im przekazana przez przedsiębiorcę i stanowiła podstawę wyrażenia woli o zaciągnięciu kredytu w „walucie obcej”. Nie przedstawiono nawet „symulacji rat”, jakie miały być zaprezentowane powodom. Bezzasadny jest argument dotyczący wieku powodów i prowadzenia przez nich działalności gospodarczej. Niespornie bowiem powodowie zawierali umowę jako konsumenci (bez żadnego związku z działalnością gospodarczą). Przypomnieć wiec należy, że w orzecznictwie TS jednoznacznie stwierdzono, iż cechy indywidulane (wykształcenie znajomość prawa, doświadczenie zawodowe czy życiowe itp.) pozostają bez znaczenia w płaszczyźnie oceny abuzywności klauzul ( por. np. por. np. Postanowienie TS z 14.09.2016 r., C-534/15, PAVEL DUMITRAș I MIOARA DUMITRAș v. BRD GROUPE SOCIÉTÉ GÉNÉRALE - SUCURSALA JUDEțEANĂ SATU MARE, Wyrok TS z 3.09.2015 r., C-110/14, HORATIU OVIDIU COSTEA v. SC VOLKSBANK ROMÂNIA SA. Ocena musi być oparta o kryteria zobiektywizowane odnoszone do wzorca przeciętnego, dostatecznie uważnego i działającego z odpowiednim rozeznaniem konsumenta w oderwaniu od subiektywnych cech rzeczywistej strony umowy z przedsiębiorcą. Innymi słowy przedsiębiorca (bank) powinien zgodnie ze spoczywającym na nim materialnoprawnym ciężarem dowodu i procesowoprawnym ciężarem przytoczeń przedstawić i udowodnić twierdzenia co do zakresu i treści informacji) przedstawionej konsumentowi przed zawarciem umowy. Po przedstawieniu dowodu Sąd zaś stosując opisany wyżej, zobiektywizowany wzorzec konsumenta powinien zdecydować, czy zakres informacji zapewniał równowagę informacyjną i umożliwiał konsumentowi zrozumienie znaczenia i skutków stosowania klauzuli umownej dla sfery jego interesów prawnych i ekonomicznych. W realiach sprawy dowodu takiego w istocie nie przedstawiono. Powoływane w apelacji zeznania świadek M. J. w istocie sprowadzają się do uwag ogólnych dotyczących tego w jaki sposób obsługiwano klientów poprzednika prawnego pozwanego. Świadek nie pamiętała jaką informację przekazywała powodom (nie pamiętała nawet tego, czy zajmowała się obsługą powodów. Odnosząc się do symulacji, jaka była udostępniana klientom, świadek stwierdziła, że nie pamięta czy w czasie, kiedy powodowie zawierali umowę był obowiązek sporządzania takich symulacji (zeznania świadka w pkt. 8. - k. 534 akt). Co do treści symulacji świadek wskazała jedynie tyle, że symulacja przedstawiała wartość salda zadłużenia i wysokość odsetek, zaś przy spotkaniach z klientem M. J. miała przedstawiać „różne wersje wzrostu kursu walut” i „ewentualnie jaka wówczas może być rata”. Zeznania te z uwagi na swoją ogólność i lakoniczność w żaden sposób nie pozwalają na ustalenie czy w ogóle i jakiej treści informację o ryzyku kursowym poprzednik prawny pozwanego przedstawił powodom przed podpisaniem umowy. Taka sama konkluzja dotyczy wyniku dowodu z zeznań świadka A. P.. Świadek nie uczestniczyła bowiem w żaden sposób w zawieraniu umowy z powodami i nie posiadała żadnej wiedzy dotyczącej okoliczności niniejszej sprawy (wskazując, że opracowywała jedynie wzór umowy i współtworzyła oraz koordynowała procedury udzielania i wypłaty kredytów. Jej zeznania nie mogą zatem już z tej przyczyny stanowić bezpośredniego dowodu przebiegu procesu negocjacji przed zawarciem umowy oraz poziomu informacji, jaki uzyskali powodowie przed zawarciem umowy. Świadek zeznawała jedynie o „procedurach” obowiązujących pracowników banku (a zatem o tym, jak pracownik teoretycznie powinien zachować się obsługując klienta). Nie można na podstawie tych zeznań stwierdzić, że ów wzorzec został zachowany in concreto. Nadto w odniesieniu do sposobu informowania o ryzyku kursowym świadek zeznała, że informacje były przekazywane w postaci „symulacji kred

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.