strony są związane umową w pozostałym zakresie. Skoro zatem klauzule indeksacyjne zawarte w umowie kredytowej są bezskuteczne, nie należy ich stosować. Jednocześnie brak jest podstaw, by w ich miejsce wprowadzać inny miernik wartości niż pieniądz w walucie nominalnej, w której wyrażono kwotę kredytu i w której miała miejsce spłata kredytu. W zakresie roszczenia ewentualnego – nieważności obu umów powód przedstawił jako skutek abuzywności zawartych w nich klauzul waloryzacyjnych oraz jako konsekwencję sprzeczności umów z naturą stosunku zobowiązaniowego (art. 353 1 k.c.) i z art. 69 Prawa bankowego wskutek nieokreślenia ostatecznej kwoty kredytu w momencie ich zawierania. Zdaniem powoda sprzeczność umów z wymienionymi przepisami powoduje, że są one sprzeczne z ustawą i nieważne stosownie do art. 58 § 1 k.c. Jak wskazał, ze względu na wagę naruszeń oraz brak przepisów pozwalających zastąpić nieważne postanowienia, zawarte umowy należy uznać za nieważne w całości. Pozwany (...) Bank SA z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwany zaprzeczył podnoszonym przez powoda zarzutom, wskazując, iż ewentualna eliminacja z umów klauzul indeksacyjnych powinna skutkować uzupełnieniem umów przez sąd, a w żadnym razie nie ich upadkiem. Pozwany podniósł również, że zużył korzyść i nie mógł liczyć się z obowiązkiem jej zwrotu, w związku z czym roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia winno zostać oddalone. W końcu pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczeń wymagalnych dawniej niż 3 lata przed wniesieniem pozwu. Wyrokiem z dnia 25 czerwca 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie: 1. oddalił powództwo o zapłatę, 2. ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) H./ (...) indeksowanego do (...) z dnia 20 sierpnia 2007 r. zawarta przez P. K. z (...) Bank SA w W. – Oddział (...) jest nieważna, 3. ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) H./ (...) z dnia 12 lipca 2007 r. zawarta przez P. K. z (...) Bank SA w W. – Oddział (...) jest nieważna, 4. oddalił wniosek o nadanie rozstrzygnięciu rygoru natychmiastowej wykonalności, 5. zasądził od pozwanego na rzecz powoda koszty procesu w całości, szczegółowe rozstrzygnięcie pozostawiając referendarzowi sądowemu. Swe rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i następujących ocenach prawnych: Powód P. K. poszukiwał kredytu na zakup nieruchomości. W tym celu skorzystał z usług doradcy kredytowego, który przedstawił mu propozycję z kilku banków, w tym pozwanego. Oferty przygotowywane były po uprzednim sprawdzeniu zdolności kredytowej klienta. Obejmowały one rożne warianty walutowe. W dniu 18 czerwca 2007 r. powód złożył wniosek o kredyt hipoteczny. We wniosku jako kwotę i cel kredytu wskazano: zakup nieruchomości – 330.000 zł; wykonanie remontu/modernizacji – 7.400 zł; refinansowanie wydatków mieszkaniowych – 20.000 zł; opłaty okołokredytowe w wysokości 10.722 zł. Jako łączną kwotę kredytu wskazano – 368.122,00 zł i (...) jako walutę kredytu. W dniu 13 lipca 2007 roku P. K. zawarł z (...) Bank S.A. w W. – Oddział (...) sporządzoną 12 lipca 2007 roku umowę kredytu hipotecznego nr (...) H./ (...) indeksowanego do (...). Na podstawie umowy bank udzielił powodowi kredytu w kwocie 348.122 zł indeksowanego kursem (...) (§2 ust.1). Przeznaczeniem kredytu było: zakup nieruchomości na rynku wtórnym, w wysokości 330.000 zł, wykończenie w wysokości 7.400 zł, opłaty okołokredytowe w wysokości 10.722 zł (§2 ust. 2). Spłata kredytu miała nastąpić w 360 miesięcznych ratach zgodnie z Harmonogramem spłat. Spłata miała następować w równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 4 ust.1). Zgodnie z § 5 umowy kredytowej, oprocentowanie kredytu było zmienne. Na oprocentowanie kredytu składała się stopa referencyjna L. 3M dla (...) oraz stała marża banku w wysokości 4,40 %, zaś po ustanowieniu hipoteki – 3,40 %. Na dzień sporządzenia umowy oprocentowanie wynosiło 6,77 %. W dniu 26 czerwca 2007 r. powód złożył wniosek o kolejny kredyt hipoteczny. We wniosku jako kwotę i cel kredytu wskazano: zakup nieruchomości – 167.000 zł, wykonanie remontu/modernizacji – 13.900 zł, refinansowanie wydatków mieszkaniowych – 18.000 zł, opłaty okołokredytowe, w wysokości 5.967 zł. Jako łączną kwotę kredytu wskazano –204.867,00 zł i (...) jako walutę kredytu. W dniu 31 sierpnia 2007 r. powód zawarł z (...) Bank S.A. w W. – Oddział (...) sporządzoną 20 sierpnia 2007 r. umowę kredytu hipotecznego nr DK/KR-H./ (...) indeksowanego do (...). Na podstawie umowy bank udzielił powodowi kredytu w kwocie 186.867 zł indeksowanego kursem (...) (§ 2 ust. 1). Przeznaczeniem kredytu było: zakup nieruchomości na rynku wtórnym w wysokości 167.000 zł. Spłata kredytu następuje w miesięcznych ratach zgodnie z Harmonogramem spłat. Po zakończeniu okresu karencji w spłacie kapitału spłata będzie następowała w równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§4 ust.1). Zgodnie z § 5 umowy kredytowej oprocentowanie kredytu było zmienne. Na oprocentowanie kredytu składa się stopa referencyjna L. 3M dla (...) oraz stała marża banku w wysokości 4 %, zaś po ustanowieniu hipoteki – 3 %. Na dzień sporządzenia umowy oprocentowanie wynosiło 6,37 %. Obie zawarte przez strony umowy przewidywały takie same warunki wypłaty i spłaty kredytów, i tak: - uruchomienie kredytu następowało w złotych przy jednoczesnym przeliczeniu w dniu wypłaty na walutę wskazaną w umowie kredytu zgodnie z kursem kupna dewiz obowiązującym w banku w dniu uruchomienia (§3 ust.8); - spłata wszelkich zobowiązań z tytułu umowy kredytu miała następować w złotych (§4 ust.2); - metodę i terminy ustalania kursu wymiany walut (na podstawie którego wyliczane są raty spłaty i bieżące saldo zadłużenia) oraz warunki aktualizacji Harmonogramu Spłat określa (...) Bank S.A. w W. - Oddział (...) (regulaminy: k. 178183; k. 196-201), który stanowi integralną część umowy i załącznik do niej (§4 ust. 4, § 13 i §1 umowy); - zgodnie z §11 ust.7 regulaminu uruchomienie kredytu (lub jego transzy) denominowanego do waluty obcej następuje w PLN przy jednoczesnym przeliczeniu uruchomionej kwoty w dniu wypłaty na walutę wskazaną w umowie kredytu wg kursu kupna danej waluty ustalonego przez bank w aktualnej Tabeli Kursów; - Tabelą Kursów jest tabela kursów kupna/sprzedaży walut (...) Banku S.A. obowiązująca o godz. 9.30 w dniu, w którym następuje operacja (§2 lit. m regulaminu); - w przypadku kredytu denominowanego kursem waluty obcej harmonogram spłat kredytu jest wyrażony w walucie kredytu. Kwota raty spłaty obliczana jest według kursu sprzedaży dewiz obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w banku tabeli kursów z dnia spłaty (§12 ust.7 regulaminu); - w myśl §8 ust.3 regulaminu stawki referencyjne obliczane są do dwóch miejsc po przecinku jako średnia stawek WIBOR 3M/L. 3M/ (...) 3M z pierwszych pięciu dni roboczych miesiąca poprzedzającego 3-miesięczny okres obowiązywania stawek. Zgodnie zaś z ust. 4 stawki referencyjne ulegają zmianie w okresach 3-miesięcznych pod warunkiem zmiany o przynajmniej 10 punktów bazowych w stosunku do stawki referencyjnej poprzednio obowiązującej dla danej waluty. Nowe stawki obowiązują od 9 dnia najbliższego miesiąca będącego początkiem nowego kwartału rozliczeniowego; - na wniosek kredytobiorcy bank mógł wyrazić zgodę na zmianę waluty kredytu (§13 regulaminu). Do zmiany waluty kredytu stosuje się kurs sprzedaży waluty obcej wg tabeli Kursów walut obowiązującej w Banku w dniu przewalutowania w przypadku zmiany waluty z waluty obcej na PLN (§13 ust.6.2); - bank może wypowiedzieć Umowę kredytu m.in. w przypadku, gdy kredytobiorca zalega w całości lub w części z zapłatą dwóch rat kredytu i pomimo pisemnego wezwania do zapłaty skierowanego do kredytobiorcy listem poleconym kredytobiorca nie spłaci zaległości w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania (§8 umowy); - w §10 ust.2 lit. c umowy kredytobiorca oświadcza m.in., iż:
k.c. W sprawie nie ulega wątpliwości, iż powód jest konsumentem. W dalszej kolejności należało ustalić, czy konsument miał rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy, czy godził się na zapisy, które zostały w niej zamieszczone. Nieuzgodnione bowiem indywidualnie są te postanowienie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Zważyć więc należy na to, czy określone postanowienia były czy też nie - indywidualnie uzgodnione, zależnie od tego jak faktycznie przebiegał proces zawierania umowy. Ciężar wykazania indywidualnych uzgodnień spoczywa przede wszystkim na tym, kto się na fakt taki powołuje – czyli na przedsiębiorcy (Banku). Należy także podkreślić domniemanie stanowiące dodatkowe dla konsumenta ułatwienie w tym zakresie, czyli domniemanie, w myśl którego nie są indywidualnie uzgodnione te postanowienia które zostały przyjęte z wzorca, zaproponowanego przez kontrahenta. Pozwany musi więc wykazać, że zaakceptowanie klauzuli nastąpiło po rzetelnych i wyrównanych negocjacjach (M. J. (...) s. 698 i nast.). Należy przy tym zaznaczyć, że rzeczywisty wpływ to realna możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Indywidualnie uzgodnione klauzule to takie klauzule umowne, na których treść konsument mógł oddziaływać. Aby skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: "wyrażam zgodę", "przyjmuję własnoręcznym podpisem". Zdaniem Sądu Okręgowego ustalone okoliczności faktyczne sprawy nie pozostawiają wątpliwości, że kredytobiorca nie miał żadnego wpływu na treść zawieranej umowy, a w każdym razie na treść klauzuli indeksacyjnej. Brak jest dowodów, że sposób tej indeksacji został z konsumentem indywidualnie uzgodniony, zaś okoliczność przeciwna wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W związku z powyższym kredytobiorca przystąpił do umowy kredytu, której zapisy były całkowicie przygotowane przez stronę pozwaną. Niewątpliwie także zapisy umowy wskazywane jako niedozwolone postanowienia umowne zostały przejęte ze wzorca (art.
par. 3 k.c.), co dodatkowo przemawia – zgodnie z przyjętym domniemaniem – o braku indywidualnego ich uzgodnienia. Z kolei najważniejsze dla mechanizmu indeksacji zapisy znajdowały się tylko w Regulaminie, na który, co oczywiste kredytobiorca nie miał wpływu. W dalszej kolejności ocenie podlega, czy klauzule indeksacyjne określają główny przedmiot umowy lub relację ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług. Jeśli tak, to w świetle art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady UE nr 93/13 niedopuszczalna jest ich ocena pod kątem nieuczciwego charakteru warunków, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Oceniając, czy sporne postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie należy mieć na uwadze, że rozumienie tego pojęcia pozostaje sporne w doktrynie. Zgodnie z jednym z prezentowanych poglądów, przez główne świadczenia stron należy rozumieć postanowienia o charakterze konstytutywnym dla danego typu czynności prawnych, a więc w przypadku umów nazwanych – dotyczące essentialium negotii umowy. Zgodnie z drugim z poglądów – termin ten należy rozumieć niezależnie od pojęcia przedmiotowo istotnych postanowień umowy. Dotyczyć miałby klauzuli regulujących świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, a niekoniecznie tych, które z punktu widzenia nauki o czynnościach prawnych trzeba by określać jako przedmiotowo istotne. Sąd Okręgowy podzielił pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z 8 listopada 2012 roku, sygn. I CSK 49/12, iż zasięg pojęcia głównych świadczeń stron musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy i nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. W tym kontekście nie można również pominąć ocen wyrażanych przez Trybunał Sprawiedliwości UE, który wskazał w swym orzecznictwie, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredyt (zob. pkt 44 wyroku TSUE z dnia 03.10.2019 r., sprawa C-260/18). Jednakże postanowienia dotyczące indeksacji nie zostały sformułowane jednoznacznie, co umożliwia poddanie ich stosownej kontroli pod kątem zastosowania regulacji z art.
k.c. W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE, w szczególności wyroków z 20 września 2017 roku w sprawie C-186/16 i z 20 września 2018 roku, w sprawie C-51/17, wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem językowym. Wymóg jednoznaczności należy rozumieć w ten sposób, iż nakazuje on także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się dana klauzula umowna, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Ocena spornych postanowień umownych w świetle przywołanych wyżej zasad prowadzi do wniosku, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Postanowienia, które tworzą mechanizm indeksacji i określają sposób jego wykonania nie stanowią całości, a rozrzucone są w oddzielnych jednostkach redakcyjnych umowy i regulaminu. Nie zawierają również jasnej i jednoznacznej informacji, z której wynikałoby, że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań (codziennych) wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich, tj. wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorcę z zobowiązania, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone. Nie istnieje żaden pisemny dokument, który obrazowałby skutki wzrostu kursu waluty przy uwzględnieniu parametrów (wysokości kredytu, stopy oprocentowania) konkretnej umowy zawieranej przez strony bądź też obrazował historyczne wahania kursów walut w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. Przypomnieć tu trzeba, że nie chodzi tylko o ogólną wiedzę, że kursy walut zmieniają się, ale o uwidocznienie, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływających z umowy konsekwencji ekonomicznych, w tym przyjęcia przez kredytobiorcę ryzyka kursowego, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku aprecjacji waluty. Istotny jest również sposób spełnienia istniejących po stronie instytucji finansowych obowiązków informacyjnych. Przedstawienie konsumentowi jakichkolwiek informacji musi się odbywać w warunkach umożliwiających spokojne, niezakłócone zapoznanie się z nimi oraz swobodne ich przeanalizowanie. Należy uznać, że nie spełnia tego wymogu przedłożenie konsumentowi pakietu dokumentów na etapie podpisywania umowy lub wypełniania wniosku kredytowego bez pozostawienia kopii dokumentów przed podpisaniem umowy w celu umożliwienia swobodnej analizy ich treści w okresie pomiędzy złożeniem wniosku a podpisaniem umowy. Nadto, towarzyszące składaniu wniosku o kredyt zapewnienia pracownika banku o korzystności oferty kredytu indeksowanego zniekształcały odbiór przez konsumenta informacji o istniejącym ryzyku, uniemożliwiając mu podjęcie w pełni racjonalnej decyzji. W związku z powyższym uznać należy, że klauzule indeksacyjne, choć określają główny przedmiot umowy, są niejednoznaczne. Reasumując, Sąd Okręgowy stwierdził, że: 1/ przedmiotowe umowy kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie przez strony, 2/ kredytobiorca był konsumentem, 3/ roszczenie dotyczy postanowień o niejednoznacznym charakterze, co w konsekwencji powoduje, że klauzule indeksacyjne podlegają dalszemu badaniu pod kątem abuzywności. W sprawie nie istnieją dowody na fakt tego, że powód w tej sprawie nie jest konsumentem – w szczególności zaś powyższego nie wykazała strona pozwana. Z dowodów przedstawionych w tym przypadku wynika, że powód z zawodu jest analitykiem biznesowym. Umowy zostały zawarte z powodem jako osobą nie prowadzącą profesjonalnie działalności gospodarczej, przedsiębiorcą. W odp. na pozew status konsumencki powoda nie został zakwestionowany, wręcz przeciwnie ww. pismo procesowe zawiera rozważania dotyczące braku rażącego naruszenia interesu wierzyciela. Należy także podkreślić, że w takiej sytuacji, pozwany musiałby nie tylko wykazać, że powód nie tylko jest przedsiębiorcą, ale że czynność prawna której dotyczy przedmiotowa umowa bezpośrednio, w przeważający sposób powiązana jest z prowadzoną przez niego działalnością zawodową. Także teza dowodowa wniosku w zakresie dowodu z zeznań stron/powoda nie dotyczy faktów/okoliczności związanych ze statusem konsumencki powoda. Powyższego więc w sprawie nie uczyniono – przy czym należy podkreślić, iż zdaniem sądu, za uwzględnieniem powództwa przemawia także art. 353 1 k.c., o czym wyżej. W myśl art.
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Przesłankami abuzywności są więc sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta. Oba te warunki muszą wystąpić w danej sprawie łącznie. Oceny, czy sporne postanowienia umowy kredytowej są sprzeczne z dobrymi obyczajami i czy znacząco naruszają interesy konsumenta należy dokonywać na datę zawarcia umowy. Powyższe wynika wprost z brzmienia art. 385 2 k.c. Nie ma tu znaczenia sposób wykonywania umowy, w tym ewentualnie korzyści, jakie mógł osiągnąć konsument – choćby, jak jest to w niniejszym przypadku do pewnego czasu – z racji korzystnego oprocentowania waluty indeksacji. Istotne jest tylko, czy sposób sformułowania w tym zakresie umowy w dacie jej zawierania (postanowień wskazanych jako abuzywne) zezwalał konsumentowi (kredytobiorcy) na dokonanie praktycznej oceny skutków owych zapisów dla swej sytuacji finansowej na przestrzeni lat – a podkreślić należy, że kredyt miał charakter długoterminowy . Dobre obyczaje - klauzula generalna - odwołuje się do zakazu prowadzenia działań wykorzystujących niewiedzę, brak doświadczenia drugiej strony, naruszanie zasady równorzędności stron. W wymiarze praktycznym dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami istotne jest, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienia wzorca w drodze negocjacji indywidualnych (np. tak wyrok (...) z 14.03.2013 r. A. – 415/11). Dobre obyczaje w rozumieniu cytowanego przepisu prawa zostały naruszone poprzez naruszenie zasady równorzędności stron. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta wynikającą z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (np. wyrok SN z 3.02.2006 r. I CK 297/05). Ważna jest tu przesłanka wymogu zrozumiałości i jednoznaczności (transparentności) postanowień umowy, wynikająca z art. 385 § 2 k.c. i art.
(a także art. 5 dyrektywy 93/13). Bank powinien przedstawić ewentualne wahania kursów walut wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza gdy kredytobiorca nie uzyskuje dochodów w tej walucie (tak wyrok z 20.09.2017 r. C-186/16). Następnie wyrok w sprawie A. K., H. R. przeciwko (...) (wyrok (...) z 30.04.2014 nr C- 26/13) konkretyzował, że umowa powinna wskazywać jednoznacznie powody i specyfikę przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów wynikające dla niego z tego fakty ekonomiczne. Przytoczone wcześniej uwagi w kontekście jednoznaczności głównych postanowień umowy zachowują tu pełną aktualność. Działania banku były nakierowane w istocie na dezorientację kredytobiorcy w celu zawarcia przez niego umowy, która obiektywnie nakłada na niego olbrzymie ryzyko niczym nieograniczonego wzrostu salda kredytu. Zdaniem Sądu Okręgowego, w realiach niniejszej sprawy doszło w istocie do nierzetelnego traktowania kredytobiorcy, a także do zawarcia umowy, w której nie mógł w istocie on wiedzieć, że dojdzie do niekorzystnego ukształtowania jego praw i obowiązków w przyszłości. Bez znaczenia jest w tym przypadku, czy kredytobiorca miał wiedzę zezwalającą na dokonanie owej analizy. Chodzi tu o potencjalną możliwość prześledzenia skutków postanowień umowy – sposób ich sformułowania powyższe wykluczał, co pozwala na ocenę ich zapisów jako niedozwolonych postanowień umownych. Same klauzule indeksacyjne nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu (...) i wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu. Wysokość kursów walut w tabeli banku zależała całkowicie od decyzji banku, który według własnej woli kształtuje kurs w Tabeli Banku. Należy podkreślić, że w świetle postanowień umowy i regulaminu bank nie ustalał kursu sprawiedliwego, tylko kurs banku. Sąd Okręgowy odwołał się do treści wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5.04.2002 r. (II CKN 933/99) z którego wynika, że kontrahent banku, jakkolwiek musi liczyć się z tym, że oprocentowanie jego lokaty może ulec zmianie, to jednak nie może być pozbawiony możliwości kontrolowania owych zmian. Wyrok ten dotyczy innego zagadnienia, ale wyznacza pewien minimalny poziom informacji, który powinien być stronie czynności prawnej z zakresu Prawa bankowego zapewniony. Uprawnienie banku do jednostronnego regulowania wysokości salda i rat kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wysokości tzw. spreadu przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu na te ustalenia, bez wątpienia narusza jego interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji kredytobiorcy w odniesieniu do wysokości jego zobowiązań wobec banku. Powyższe zakłócało równowagę pomiędzy stronami umowy. O zasadności takiego postrzegania powyższej kwestii wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie, który wskazał, że w tym mechanizmie należy dostrzec również sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta, który nie ma nawet możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji - w tym wysokości wymagalnych rat kredytu - i jest zdany wyłącznie na arbitralne decyzje banku. W konsekwencji postanowienia te były sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszały interesy konsumenta. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo wtedy, gdy miernik wartości będący podstawą waloryzacji ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli jednej strony umowy. Mając powyższe na uwadze, zdaniem Sądu Okręgowego, bez znaczenia pozostaje w jaki sposób umowa była faktycznie wykonywana przez przedsiębiorcę, tj. czy stosowane przez bank kursy były rynkowe. Postanowienie umowne nie może bowiem być uważane za abuzywne lub nieabuzywne w zależności od woli przedsiębiorcy, która przejawia się wszakże w sposobie wykonywania przez niego umowy. Bez znaczenia dla tej oceny pozostają również wewnętrzne regulacje banku, które nie są wiążące dla banku w stosunku z konsumentem. Klauzule waloryzacyjne umożliwiały bankowi stosowanie odmiennego kursu (...) przy przeliczaniu wypłaconej kwoty kredytu, a innego przy obliczaniu wysokości rat kredytowych. Różnica pomiędzy tymi kursami stanowi dodatkowy, niczym nieuzasadniony dochód banku, zaś dla konsumenta dodatkowy koszt. Faktycznie stanowiła dodatkową ukrytą prowizję, której nie odpowiada żadne świadczenie banku. Co więcej, pomiędzy kredytobiorcą a bankiem nie dochodziło do żadnych transakcji wymiany waluty. Kwota kredytu wypłacona została w złotych polskich i spłata następowała również w tej walucie. Natomiast wartość franka szwajcarskiego przyjęta jest jedynie jako wskaźnik waloryzacji salda oraz poszczególnych rat podlegających spłacie. Nie można uznać, aby istnienie spreadu było konieczne dla zabezpieczenia banku przed ryzykiem walutowym. Bank jako wysokospecjalistyczna jednostka finansowa posiada rozmaite narzędzia zabezpieczenia się przed ryzykiem przy użyciu matematyki finansowej i dostępnych instrumentów rynku finansowego. Tym samym nie istnieją usprawiedliwione podstawy zabezpieczania się banku przed ryzykiem walutowym za pomocą funkcjonowania spreadu walutowego przy wypłacie i spłacie kredytu indeksowanego. Z powyższych względów, sporne postanowienia umowy zdaniem Sądu Okręgowego, naruszają interes konsumenta w sposób rażący, sprzeczne są także z dobrymi obyczajami, a także wskazują na jego nierzetelne traktowanie. Warto także w tym miejscu nadmienić, że przyjęta w dniu 04.02.2014 r. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE z 4.02.2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związany z nieruchomościami mieszkalnymi nakazuje aby, kredytobiorca został ostrzeżony przed podpisaniem umowy o możliwym ryzyku walutowym w przypadku zaciągania kredytu w walucie obcej. Co więcej, zgodnie z przytoczoną Dyrektywą kredytobiorca ma otrzymywać regularnie ostrzeżenia, jeżeli wahania kursu wynoszą 20%. W takiej sytuacji ma on możliwość renegocjacji umowy, tak by ograniczyć ryzyko walutowe. W konsekwencji, Sąd Okręgowy przyjął, że sporne klauzule zapewniają pozwanemu możliwość kształtowania świadczenia kredytobiorcy w oparciu o wskaźniki niejasne, niedoprecyzowane, co do których prawo interpretowania przysługuje wyłącznie jemu. Taki więc charakter mają następujące zapisy: - §2 lit. o Regulaminu zawierający definicję Bankowej Tabeli Kursów Walut; - §3 ust.8 Umowy oraz §11 ust.7 Regulaminu, które stanowiły, że uruchomienie kredytu następowało w złotych przy jednoczesnym przeliczeniu w dniu wypłaty na walutę wskazaną w Umowie Kredytu zgodnie z kursem kupna dewiz obowiązującym w banku w dniu uruchomienia; - §12 ust.7 Regulaminu, który stanowił, że kwota raty spłaty obliczana jest według kursu sprzedaży dewiz obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w banku tabeli kursów z dnia spłaty. Konsekwencją stwierdzenia, niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art.
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności danego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Sądowe stwierdzenie bowiem nieuczciwego charakteru warunku powinno mieć skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się w razie braku tego warunku (wyrok (...) z 21.12.2016 r. sprawa C- 154/15, C 307/15 i C 308/15, art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). W realiach niniejszej sprawy, przy zastosowaniu orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, nie ma przy tym możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień. W punkcie 33 wyroku z 21 stycznia 2015 roku w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, Trybunał stwierdza: „sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, pod warunkiem że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i pozwala na przywrócenie rzeczywistej równowagi między prawami, a obowiązkami stron umowy. Jednak możliwość taka jest ograniczona do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje.” W kolejnych orzeczeniach Trybunału (wyrok z 20 września 2018 roku, C-51/17, pkt 61 oraz wyrok z 14 marca 2019 roku, C-118/17, pkt 54) podkreśla się, że możliwość zastąpienia przez sąd krajowy nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze uzupełniającym „ jest ograniczona do przypadków, w których rozwiązanie umowy jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, wobec czego ten ostatni poniósłby negatywne konsekwencje. Stanowisko to zostało podtrzymane w wyroku z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 ws. D.. Konsekwencją zastosowania powyżej zaprezentowanego stanowiska Trybunału jest przyjęcie, że jeśli konsument stoi na stanowisku, że skutkiem wyeliminowania z umowy postanowień niedozwolonych jest nieważność umowy (bądź też jedynie godzi się na taki skutek), to ani druga strona sporu, ani sąd z urzędu nie mogą doprowadzić do zastąpienia nieuczciwych postanowień przepisem dyspozytywnym. Możliwość zastępowania niedozwolonych postanowień umownych innymi regulacjami stanowi wyjątek, który może być stosowany wyłącznie na korzyść konsumenta, nie zaś w celu ochrony interesów przedsiębiorcy i nie może być stosowany wbrew woli konsumenta. Niezależnie od powyższego, z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 (sprawa D.) wynika jednoznacznie, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z opisanymi wyżej zasadami, biorąc pod uwagę, że strona powodowa wskazywała na nieważność umowy, m.in. na skutek zawarcia w niej niedozwolonych postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut, w zasadzie za bezprzedmiotowe należy uznać rozważanie o potencjalnych możliwościach zastąpienia odesłania do Tabeli kursów innymi regulacjami, które pozwoliłyby na ustalenie kursów służących wykonaniu mechanizmu indeksacji. W związku z powyższym pozostaje problem związany z charakterem takiej umowy, pozostałej po wyeliminowaniu ww. postanowień z jej wykonaniem. W ocenie sądu, po dokonaniu powyższego umowa traci swój byt i sens. W myśl wyroku SA w Warszawie z dnia 14.10.2019 r. (VI ACa 264/2019) nie jest wykluczone w ramach swobody kontraktowania, aby strony umowy o kredyt bankowy określały wysokość oprocentowania w oparciu o dowolnie przyjęte przez siebie parametry właściwe dla innej waluty. Co do zasady, brak jest więc zakazu istnienia kredytu w PLN, oprocentowanego stawką L.. Jednak w sprawie tej zachodzi w tym miejscu pytanie, na które należy uzyskać odpowiedź - czy możemy przyjąć, że wolą stron było powyższe. Należy powtórzyć wcześniej wyrażoną myśl, że oprocentowanie kredytów w oparciu o rynkowe stopy referencyjne L. i W.jest ściśle powiązane z walutą, w jakiej jest nominowany kredyt, podobnie jak oprocentowanie depozytów zależy od waluty depozytów. Udzielanie kredytów w złotych polskich oprocentowanych wg stawki L. dla (...) jest nieracjonalne i sprzeczne z zasadami ekonomii, co wynika z wzajemnego powiązania kursu walutowego i stopy procentowej. Stanowisko takie reprezentuje pozwany bank. Tym samym nie było wolą stron zawarcie takiej umowy, a utrzymanie takiego stosunku wbrew woli stron godziłoby z kolei w swobodę kontraktową. Nadto, zasadnie można twierdzić, że istnienie umowy kredytu udzielonego i spłacanego w walucie polskiej, w której stawka procentowa byłaby oparta o wskaźnik L., który pozostaje integralnie związany z klauzulą walutową i rozliczeniami w walucie obcej, nie jest możliwe, ponieważ umowa taka jest sprzeczna z wykształconą w obrocie naturą (właściwością) stosunku kredytu indeksowanego. Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że zawarte przez strony umowy kredytu są nieważne od samego początku. Powodowi nie przysługiwało roszczenie o zapłatę oparte na twierdzeniu o ważności zawartych umów kredytu jednakże bez klauzul indeksacyjnych określających wysokość kredytu do spłaty oraz wysokość rat kredytu. Opierając się na tym twierdzeniu powód dochodziła zwrotu nadpłaty pomiędzy uiszczonymi ratami kredytu a ratami kredytu, jakie strona powodowa powinna była uiścić w oparciu o ważną umowę kredytu pozbawioną bezskutecznych klauzul indeksacyjnych. Skoro jednak umowy kredytu okazały się nieważne, to wywodzone z przeciwnego twierdzenia roszczenia o zapłatę Sąd Okręgowy oddalił. Sąd rozstrzyga sprawę cywilną w granicach zgłoszonego przez powoda roszczenia (art. 321 § 1 k.p.c.). Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Granice rozpoznania sprawy wyznacza jednak nie tylko samo żądanie, lecz także przytoczone okoliczności faktyczne uzasadniające to żądanie. Zakaz zasądzania ponad żądanie oznacza, że sąd jest związany określonym przez powoda zakresem roszczenia (np. określoną przez powoda kwotą) oraz przedstawionym przez powoda uzasadnieniem faktycznym (podstawą faktyczną) jego roszczeń. Określone w pozwie żądanie jest zindywidualizowane przytoczonymi przez powoda okolicznościami faktycznymi (art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.). Oparcie wyroku na podstawie faktycznej niepowołanej przez powoda jest orzeczeniem ponad żądanie w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c. Żądanie powództwa określa nie tylko jego przedmiot, lecz również jego podstawa faktyczna. Zasądzenie sumy pieniężnej, która wprawdzie mieści się w granicach kwotowych powództwa, lecz z innej podstawy faktycznej, stanowi orzeczenie ponad żądanie (zob. np. Wyrok SN z dnia 19 stycznia 2016 r., I PK 16/15). W sprawie niniejszej podstawą faktyczną żądania zapłaty była eliminacja klauzul indeksacyjnych z ważnych umów kredytu. Jakkolwiek w całym procesie strona powodowa wskazywała na nieważność umów kredytu, to roszczenie pieniężne wywodziła z faktu przeciwnego. Mając to na uwadze, zasądzenie na rzecz powoda dochodzonych kwot pieniężnych na podstawie przedstawionych twierdzeń faktycznych było niedopuszczalne, ponieważ twierdzenia te nie uzasadniały dochodzonego roszczenia, zaś sąd nie mógł zasądzić dochodzonych sum na innej podstawie faktycznej, niepowoływanej przez stronę powodową. Powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu jest niedopuszczalne gdy istnieje możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie. W sytuacji takiej bowiem brak jest interesu prawnego, gdyż ustalenie jest tylko przesłanką dla uwzględnienia roszczenia o świadczenie (orz. SN z 19.10.1959 r. 4 CR 537/58). Interes prawny będzie jednak istniał wyjątkowo obok możliwości dochodzenia świadczenia wówczas, gdy ze spornego stosunku wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie powództwem o świadczenie nie jest możliwe lub na razie nie jest aktualne (tak orz. SN z 11.09.1953 t. I C 581/53). Możliwość żądania ustalenia prawa, pomimo że samo roszczenie jest wymagalne może być uzasadnione szczególnym interesem strony powodowej (tak wyr. SN z 5.09.2012 r. IV CSK 589/11). Możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyklucza interesu prawnego w ustaleniu prawa lub stosunku prawnego, gdy ustalenie takie zapewni w większym stopniu ochronę praw powoda niż orzeczenie zobowiązujące do świadczenia. Ograniczanie możliwości wystąpienia z powództwem o ustalenie w takich sytuacjach byłoby sprzeczne z jego celem, którym – jak się podkreśla – jest zapewnienie skutecznej ochrony prawnej realizowanej w ramach szeroko pojmowanego dostępu do sądu (wyr. SN z 10.04.2014 r. II PK 179/13). Interesu prawnego nadto w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa nie można zakwestionować, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych, jak i przyszłych (możliwych) ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw (sytuacji prawnej) podmiotu występującego z żądaniem ustalenia (wyr. SN z 2.02.2006 r. II CK 395/05). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, Sąd Okręgowy stwierdził, że powód ma interes prawny w wystąpieniu z powództwem o ustalenie nieważności umów kredytu. W ocenie sądu, tak ukształtowane żądanie pozwu zapewnia stosowną i skuteczną ochronę przysługujących jej praw, nadto ww. żądanie ustalenia stosunku prawnego ma znaczenie dla obecnych, jak i przyszłych (możliwych) ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw (sytuacji prawnej) powoda i jego relacji z pozwanym bankiem. Bez stosownego ustalenia pozwany mógłby bowiem w dalszym ciągu żądać od powoda wykonywania umowy kredytu, uznając, że z wyroku zasądzającego świadczenia nie wynika wygaśnięcie stosunku kredytu. W związku z powyższym Sąd Okręgowy ustalił, iż obie zawarte przez strony umowy kredytu są nieważne. Pomimo częściowego jedynie wygrania sprawy przez stronę powodową Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda koszty procesu w całości na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c., który stanowi, że Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Zasądzenie na rzecz strony powodowej wszystkich poniesionych przez nią kosztów było uzasadnione tym, iż od oceny Sądu Okręgowego zależało, czy pozbawiona klauzuli indeksacyjnej umowa kredytu może być wykonywana bez tej klauzuli, czy też upada. W przypadku podzielenia oceny strony powodowej wygrałaby ona sprawę w całości. W przeciwnym wypadku Sąd uwzględniał zaś roszczenie ewentualne o ustalenie nieważności umów kredytu. W każdym zatem przypadku Sąd uznawał stanowisko powoda za uzasadnione, a jedynie od oceny Sądu zależały skutki stwierdzenia przez Sąd wadliwości umów kredytu. Zdaniem Sądu uzasadniało to obciążenie strony pozwanej całością kosztów procesu. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany bank. Zaskarżając wyrok w części ustalającej, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) H./ (...) indeksowanego do (...) z dnia 20 sierpnia 2007 r. oraz umowa kredytu hipotecznego nr (...) H./ (...) z dnia 12 lipca 2007 r. zawarte przez powoda z pozwanym są nieważne, a także w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, tj. w zakresie pkt 2-3 i pkt 5 wyroku, pozwany zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj.: a) art. 235 2 §1 pkt 2 w zw. z 227 k.p.c. poprzez oddalenie na rozprawie w dniu 17 października 2019 r. wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka P. S., b) art. 235 2 §1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie na rozprawie w dniu 28 maja 2021 r. pozostałych wniosków dowodowych, ponad już przeprowadzone w sprawie, w tym w szczególności wniosku o przeprowadzenie dowodów z dokumentów załączonych do odpowiedzi na pozew, mimo iż tezy na które zostały zgłoszone powyższe dowody mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że bank nie mógł dowolnie ustalać kursów kupna/sprzedaży (...), a także nie doszło do przekroczenia granic swobody umów oraz zaistnienia przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta (bank musiał publikować i publikował zawsze rynkowy kurs, wprowadzenie spornych klauzul do Umowy wiązało się z poprawieniem interesu powoda), c) art. 379 pkt 5 k.p.c. na skutek naruszenia art. 235 2 § 2 w zw. z art. 361 w zw. z art. 325 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i nieokreślenie przez Sąd I instancji precyzyjnego zakresu oddalonych wniosków dowodowych strony pozwanej, d) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów i wyciągnięcie na tej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych ze stanem faktycznym wniosków, w tym w szczególności przez: i. bezpodstawne przyjęcie, że „Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji kredytobiorcy w odniesieniu do wysokości jego zobowiązań wobec banku. Powyższe zakłócało równowagę pomiędzy stronami umowy" (s. 20 uzasadnienia Wyroku oraz, że „(...) sporne klauzule zapewniają pozwanemu możliwość kształtowania świadczenia kredytobiorcy w oparciu o wskaźniki niejasne, niedoprecyzowane, co do których prawo interpretowania przysługuje wyłącznie jemu" (s. 21 uzasadnienia Wyroku), w sytuacji gdy, informacje na temat Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku oraz spreadu, niezależnie od tego, że obowiązkowo były omawiane w trakcie każdej procedury udzielania kredytu, wynikają również z brzmienia poszczególnych Umów, które posługują się powszechnie znanymi (dla każdego, kto korzystał kiedykolwiek z usług kantoru, choć i to nie jest konieczne) pojęciami „kurs kupna" i „kurs sprzedaży", a dodatkowo przekazanie tych informacji zostało potwierdzone przez samych kredytobiorców w odrębnych oświadczeniach. Powyższe miało przy tym bezpośredni wpływ na treść rozstrzygnięcia, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do mylnego założenia o sprzeczności postanowień spornych Umów z art. 353 1 k.c., ii. wyrywkową i niewszechstronną ocenę dowodu z wniosku kredytowego, co skutkowało brakiem uwzględnienia okoliczności, że powód w dacie zawierania umowy miał wykształcenie wyższe oraz pracował na stanowisku analityka biznesowego. Ponadto, krajem zatrudnienia powoda była Holandia, (...). wyrywkową ocenę dowodu z aneksu nr (...) z dnia 16 lipca 2009 roku do umowy kredytu nr (...) H./ (...) oraz aneksu nr (...) z dnia 16 lipca 2009 roku do umowy kredytu nr (...) H./ (...), co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło do błędnego wniosku, że „zawarcie aneksu (co do każdej z umów) pozostaje faktycznie bez związku dla oceny zasadności roszczenia, zgłoszonego w sprawie" iv. wyrywkową i niewszechstronną ocenę dowodu z zeznań świadka M. Ł.
poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności, e) w przypadku nieuwzględnienia zarzutu z pkt 2d, naruszenie art.
z art.
przez błędną wykładnię art.
i niezastosowanie art. 3851 § 3 k.c., i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, f) ewentualnie w przypadku nieuwzględnienia zarzutu z pkt 2b i 2d, naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art.
poprzez przyjęcie, iż sporne umowy są nieważne w całości, podczas gdy nawet jeżeli uznać, iż umowy te zawierają rzekomo klauzule abuzywne to są to wyłącznie postanowienia odsyłające do (...) banku, których wyeliminowanie nie prowadzi do przekształcenia Umowy w umowę kredytu złotowego, a tym bardziej jej nieważności, ale wywołuje konieczność poddania interpretacji umowę kredytu indeksowanego do kursu (...), zgodnie z regułami wykładni oświadczeń woli oraz zasadą favor contractu;
k.c., jaką jest pokrzywdzenie powoda jako konsumenta. Naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Jednak nie wyczerpuje to zakresu, w którym może dojść do naruszenia interesów konsumenta. Naruszenia interesów konsumenta należy upatrywać w tym, że uprawnienie banku do określania wysokości kursu sprzedaży (...) nie jest w żaden sposób w treści umowy ograniczone. Umowa nie przewiduje wymogu, aby wysokość kursu ustalonego przez bank pozostawała w określonej relacji do średniego kursu NBP lub kursu ukształtowanego przez rynek walutowy. Powyższe oznacza przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem (...). To właśnie w tym mechanizmie należy upatrywać sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta, który nie ma możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji – w tym wysokości wymagalnych rat kredytu – i jest zdany wyłącznie na arbitralne decyzje banku (por. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 7 maja 2013 roku w sprawie VI ACa 441/13). Brak wskazania w umowie, jakie parametry ekonomiczne pozwany uwzględnia przy ustalaniu kursów waluty indeksacji i w jaki konkretnie sposób kursy te są ustalane oznacza, że są one poza jakąkolwiek kontrolą konsumenta. Nie można również zgodzić się z pozwanym, że w niniejszej sprawie doszło do nieważności postępowania poprzez niezastosowanie art. 235 2 § 2 w związku z art. 361 k.p.c. w związku z art. 325 k.p.c. Pierwszy z wyżej wskazanych przepisów wskazuje, że pomijając dowód, sąd wydaje postanowienie, w którym wskazuje podstawę prawną tego rozstrzygnięcia. Art. 361 k.p.c. stanowi, że do postanowień stosuje się odpowiednio przepisy o wyrokach, jeżeli kodeks nie stanowi inaczej. Z kolei art. 325 k.p.c. określa elementy, jakie winna określać sentencja wyroku i przepis ten ma odpowiednie zastosowanie do postanowień. Z uzasadnienia tych zarzutów wynika, że zdaniem pozwanego uchybienia Sądu Okręgowego polegały na nieokreśleniu na rozprawie w dniu 28 maja 2021 r. zakresu pominiętych dokumentów i poprzestaniu na lakonicznym wskazaniu, że Sąd Okręgowy oddala wnioski o przeprowadzenie dowodów ponad te, które zostały już przeprowadzone. Można co do zasady zgodzić się z pozwanym, że takie określenie zakresu dowodów, do których odnosiło się wydane przez Sąd Okręgowy postanowienie, nie jest prawidłowe. Trzeba jednak zauważyć, że z zapisu przebiegu rozprawy jednoznacznie wynika, że pełnomocnik pozwanego nie miał problemu z odczytaniem intencji sądu. Sam bowiem doprecyzował stanowisko Sądu Okręgowego wskazując, że rozumie, iż chodzi przede wszystkim o oddalenie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wskazywane przez pozwanego, bowiem dowód z opinii biegłego już przeprowadzony, odnosił się do tez dowodowych powoda, a ponadto do innych dowodów wnioskowanych przez pozwanego dla wykazania rynkowego charakteru kursów walut ustalanych w tabelach pozwanego banku i tym samym braku pokrzywdzenia powoda jako konsumenta. W tej sytuacji uznać należy, że wskazywane przez pozwanego uchybienie Sądu Okręgowego nie miało wpływu na treść wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Z pewnością uchybienie Sądu Okręgowego nie skutkowało nieważnością postępowania. Jak zostało już wyjaśnione, czynienie ustaleń co do tego, czy faktycznie kursy ustalane przez pozwany bank nie odbiegały od kursów rynkowych, nie ma znaczenia dla oceny abuzywności postanowień spornych umów. Istotnym dla tej oceny jest to, że takie kryteria nie były wskazane w umowie zawartej przez strony. Pozwany w swej apelacji podniósł również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., przy czym z uzasadnienia apelacji w tym zakresie wynika, że pozwany nie kwestionuje, co do zasady, oceny poszczególnych dowodów przeprowadzonych w sprawie, a jedynie zakres poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych w oparciu o przeprowadzone dowody. Z wyżej wskazanych już powodów nie można również zgodzić się z zarzutem bezpodstawnego przyjęcia, że: „Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji kredytobiorcy w odniesieniu do wysokości jego zobowiązań wobec banku, powyższe „zakłócało równowagę pomiędzy stronami umowy” oraz, że „sporne klauzule zapewniają pozwanemu możliwość kształtowania świadczenia kredytobiorcy w oparciu o wskaźniki niejasne, niedoprecyzowane, co do których prawo interpretowania przysługuje wyłącznie jemu”. Pozwany wskazał, że informacje na temat Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku oraz spreadu, niezależnie od tego, że obowiązkowo były omawiane w trakcie każdej procedury udzielania kredytu, wynikają również z brzmienia poszczególnych umów, które posługują się powszechnie znanymi (dla każdego, kto korzystał kiedykolwiek z usług kantoru, choć i to nie jest konieczne) pojęciami „kurs kupna” i „kurs sprzedaży”, a dodatkowo przekazanie tych informacji zostało potwierdzone przez samych kredytobiorców w odrębnych oświadczeniach. Zakres udzielonych powodowi informacji można w niniejszej sprawie ustalić jedynie na podstawie pisemnych oświadczeń podpisanych przez powoda, bowiem świadek M. Ł.
Wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzajów umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Wreszcie pozwany nie wykazał, aby powód realnie wpływał na postanowienia odsyłające do kursów (...) z tabel banku. Sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne w oparciu o kurs (...) nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Pozwany zarzucił też, że Sąd Okręgowy nie uwzględnił tego, że powód w dacie zawierania umowy miał wykształcenie wyższe oraz pracował na stanowisku analityka biznesowego, a krajem zatrudnienia powoda była Holandia. Powyższe okoliczności przemawiają za twierdzeniem o wysokim poziomie wiedzy i doświadczenia powoda, ale jak zostało już wyżej wskazane, wobec jednoznacznego oświadczenia powoda, że rozumiał ryzyko kursowe związane z zawierają umową i zarzut abuzywności dotyczy tych postanowień umowy, które przewidują przeliczenie kwoty kredytu na franki i następnie przeliczanie zobowiązań powoda w oparciu o kurs walut z tabel banku w sytuacji, gdy umowa nie precyzowała jak ten kurs był przez bank ustalany, kwestia zakresu informacji udzielonych powodowi, w niniejszej sprawie pozostaje bez wpływu na ocenę roszczeń powoda. Zachodzi zatem konieczność odniesienia się do tych zarzutów apelacji pozwanego, które odnoszą się do stanowiska Sądu Okręgowego, iż abuzywnymi były te postanowienia umowy, które przewidywały ustalenie wysokości zobowiązań powoda z tytułu spłaty kredytu z odwołaniem się do kursów (...) z tabel pozwanego banku. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty te nie są zasadne. Zasadnie Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia te dawały bankowi uprawnienie do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem (...) poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wysokości tzw. spreadu przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek kontroli działań banku w tym zakresie. Zatem takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego narusza interesy powoda jako konsumenta i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Powyższe zakłócało równowagę pomiędzy stronami umowy. Jak zostało wyżej wskazane, bez znaczenia dla oceny postanowień umów kredytowych pozostawało to, w jaki sposób umowy te były faktycznie wykonywane przez przedsiębiorcę, tj. czy stosowane przez bank kursy były rynkowe. Brak sprecyzowania sposobu ustalania kursów franka szwajcarskiego, jako waluty indeksacji, pozbawiał powoda możliwości obiektywnego zweryfikowania działań banku w tym zakresie, a co za tym idzie i wysokości jego zobowiązań, których wysokość zależała od kursów waluty indeksacji ustalanych przez pozwany bank. Doszło zatem do nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron, przy uprzywilejowaniu podmiotu profesjonalnego, mającego pozycję ewidentnie silniejszą w nawiązanym stosunku, z przyznaniem mu zarówno uprawnienia do żądania spełnienia świadczeń w ustalonej przez siebie wysokości, jak i dodatkowych możliwości sankcyjnych (np. karne oprocentowanie, wypowiedzenie umowy), stosowanych w razie, gdyby świadczeń tych powód, będący kredytobiorcą, nie spełnił. Postanowienia umowy kredytu, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z: 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14; 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16; 19 września 2018 r., sygn. akt I CNP 39/17; 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., sygn. akt V CSK 559/17; 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18; 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18; 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18; 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21). Zbędnym jest powielanie przytoczonej w tych orzeczeniach argumentacji, która Sąd Apelacyjny w pełni podziela. Postanowienia umów kredytowych odsyłające do kursów waluty indeksacji z tabel banku, z przyczyn już wyżej omówionych, zasadnie zostały uznane przez Sąd Okręgowy za abuzywne. Trafnie wskazał Sąd Okręgowy, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umowy w rozumieniu art.
k.c. obliguje Sąd do jego niestosowania, chyba że konsument wyrazi wolę jego dalszego stosowania. Ocena czy sporne umowy można utrzymać w mocy winna być dokonana w oparciu o przepisy prawa krajowego przy zastosowaniu obiektywnego podejścia (wyrok z dnia 3 października 2019 r., D., C 260/18, EU:C:2019:819, pkt 39 i przytoczone tam orzecznictwo). Przy ocenie czy zawierająca jeden lub więcej nieuczciwych warunków umowa może nadal obowiązywać po wyłączeniu z niej tych warunków, sąd rozpatrujący spór nie mógłby przyjąć za podstawę rozstrzygnięcia jedynie tego, iż unieważnienie owej umowy w całości byłoby ewentualnie bardziej korzystne dla konsumenta (wyrok z dnia 15 marca 2012 r., P. i P., C 453/10, EU:C:2012:144, pkt 33). Kierując się tymi wskazaniami, Sąd Apelacyjny uznaje, że skoro postanowienia odnoszące się do ustalania kwoty kredytu w oparciu o kurs (...) i wysokości poszczególnych rat kredytu w oparciu o kurs (...) z tabel pozwanego banku określają główny przedmiot umowy, eliminacja odwołania się do kursów (...), jako waluty indeksacji, nie pozwala na określenie wysokości poszczególnych rat, do spłaty których miałby być zobowiązany powód, jako kredytobiorca. Zatem utrzymanie umów bez tych postanowień nie jest możliwe, bowiem bez nich nie ma możliwości określenia wysokości zobowiązań powoda. Nie ma przy tym racji pozwany wskazując na możliwość uzupełnienia umów w oparciu o wykładnie oświadczeń woli stron tych umów. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie są również zasadne te zarzuty apelacji pozwanego, które zmierzają do zakwestionowania stanowiska Sądu Okręgowego o braku możliwości utrzymania spornej umowy z pominięciem postanowień uznanych za abuzywne z uwagi na możliwość uzupełnienia umowy o odwołanie do średniego kursu NBP w oparciu o normy wywodzone z utrwalonych zwyczajów. Taką możliwość wykluczył jednoznacznie (...) w swych dotychczasowych orzeczeniach, wyjaśniając, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane przez skutki wynikające również z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (wyrok z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18, pkt 62, C-212/20 pkt 73). Zatem odwoływanie się do treści art. 41 Prawa wekslowego nie jest uprawnione. Nie można również zgodzić się z podniesionym przez pozwanego zarzutem, iż Sąd Okręgowy nie zbadał o możliwość uzupełnienia umowy poprzez wykładnię oświadczeń woli stron, bo oznaczałoby to uzupełnienie umowy na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym. Nie ma również racji pozwany zarzucając naruszenie art. 358 § 2 k.c., poprzez niezastosowanie tego przepisu. Trzeba bowiem zwrócić uwagę, że przepis ten nie obowiązywał w dacie zawarcia spornej umowy, a jego późniejsze wejście w życie nie może doprowadzić do konwalidacji umowy bezskutecznej ab initio. Nie można zatem zgodzić się ze stanowiskiem pozwanego, że umowa nadal może być wykonywana przy zastosowaniu średniego kursu NBP franka szwajcarskiego na podstawie art. 358 § 2 k.c. Co istotne, w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. C-212/20 (...) wyjaśnił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., Bank (...) (...), EU:C:2021:341, pkt 67 i przytoczone tam orzecznictwo). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/
–385 3 k.c. może wskazywać na dopuszczalność takiej konstrukcji również w relacjach z konsumentami. Skłania to do wniosku, że sięgnięciu przez strony do tabeli kursów pozwanego, która miała charakter ogólny i regulowała stosunki danego rodzaju, analogicznie jak w przypadku cenników powszechnie stosowanych przez przedsiębiorców w relacjach z ich kontrahentami, co do zasady nie sprzeciwiały się bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa. Z tego punktu widzenia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, można posłużyć się analogią do uregulowań odnoszących się do określania ceny w umowie sprzedaży. Otóż, w myśl art. 536 § 1 k.c. cenę można określić przez wskazanie podstaw do jej ustalenia. Jak wskazuje się w doktrynie, szeroka formuła art. 536 § 1 k.c. pozwala stwierdzić – przez porównanie do art. 296 § 1 k.z. – że ustawodawca ujmuje podstawy do ustalenia ceny szeroko. Inną sprawą jest natomiast, czy nie doszło do wykorzystania przewagi kontraktowej, a swoboda banku nie przekształciła się w dowolność, była nieograniczona i nieskrępowana żadnymi weryfikowalnymi zewnętrznie czynnikami, stwarzając warunki do wyznaczania kursów nieuczciwych. Stanowisko powyższe miałoby swe oparcie w tych poglądach Sądu Najwyższego, w których wielokrotnie sprzeciwiano się jednostronnym zmianom warunków umowy, zwłaszcza przy umowach zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale na podstawie regulaminów (por. uchwały z dnia 22 maja 1991 r., III CZP 15/91 czy z dnia 6 marca 1992 r., III CZP 141/9). Tego rodzaju arbitralne zachowania profesjonalisty uznawano za godzące w zasady słuszności kontraktowej i skutkujące nieważnością umowy ze względu na naruszenie zasad współżycia społecznego. Jednakże po wejściu w życie art.
k.c. przepis ten traktowany jest jako norma szczególna w stosunku do art. 58 § 2 k.c. Badanie umowy pod kątem naruszenia dobrych obyczajów i rażącego naruszenia interesów konsumenta stanowi bowiem klauzulę zbliżoną do zasad współżycia społecznego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16 czy z 27 listopada 2019r. II CSK 483/18). Zawarta tam sankcja zastrzeżona została na korzyść konsumenta, pozwala więc utrzymać umowę, zabezpieczając w szerokim zakresie interesy konsumenta. Również dotychczasowe orzeczenia Sądu Najwyższego, które dotyczyły kształtowania kursu waluty indeksacyjnej przez bank bez wskazania w umowie obiektywnych kryteriów ustalania tych kursów, oceniano właśnie jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
k.c. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18, z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18 czy z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Tym niemniej, postanowienia umowy zawartej przez strony odwołujące się do kursów walut z tabel banku bez sprecyzowania w umowie zasad ustalania tych kursów, a tym samym przyznające bankowi prawo kształtowania kursów (...) w sposób pozostający poza wiedzą i kontrolą konsumenta, winny być ocenione w punktu widzenia ich jasności, ewentualnej sprzeczności z dobrymi obyczajami i ewentualnego naruszenia interesów powoda jako konsumenta. Sąd Okręgowy przeprowadził taka ocenę i uznał, że postanowienia te są abuzywne i z tą oceną, jak zostało to już wyżej wyjaśnione, należy się zgodzić. Pozwany zarzucił naruszenie art. 189 k.p.c. Zarzut nie jest zasadny. Nie ma racji pozwany zarzucając naruszenie art. 189 k.p.c., którego upatruje w uznaniu, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umów. Trafnie wskazał Sąd Okręgowy, że wyrok w sprawie o świadczenie nie usunie wszystkich niepewności mogących wynikać z zawartej umowy w przyszłości. Granice wyroku rozstrzygającego żądanie o zapłatę są ograniczone, nie obejmują rozstrzygnięcia o dalszych prawach i obowiązkach z umowy, przy utrzymywaniu zabezpieczeń i upoważnieniu umownym do systematycznych potrąceń z rachunku. Powództwo wniesione w trybie art. 189 k.p.c. może być w tych warunkach uznane za właściwy środek prawny, który pozwoli w sposób definitywny rozstrzygnąć, czy zawarta przez strony umowa o kredyt hipoteczny ukonstytuowała ważny i skuteczny stosunek prawny, w oparciu o który bankowi służy nadal względem powoda roszczenie o zapłatę rat wynikających z harmonogramu wraz z odsetkami oraz podstawa mająca zabezpieczać tę wierzytelność, a więc czy powodowie pozostają związani umową, będąc nadal dłużnikami banku. Zakładana w niniejszej sprawie nieważność umów oznacza, że umowy nie wywołały skutków dla niej właściwych, a zrealizowane przesunięcia majątkowe okazały się nie mieć podstawy prawnej. Przeprowadzenie stosownych rozliczeń finansowych, co do zasady, nie wymaga odrębnego orzeczenia o nieważności umowy i właściwą drogą pozostawać powinno powództwo o zapłatę. Granice jednak ewentualnego wyroku rozstrzygającego żądanie o zapłatę byłyby ograniczone, nie obejmując w samej sentencji orzeczenia o dalszych prawach i obowiązkach z umowy, przy utrzymywaniu zabezpieczeń i upoważnieniu umownym do systematycznych potrąceń z rachunku. Powództwo wniesione w trybie art. 189 k.p.c. może być w tych warunkach uznane za właściwy środek prawny, który pozwoli w sposób definitywny rozstrzygnąć, czy zawarte przez strony umowy o kredyt hipoteczny ukonstytuowały ważne i skuteczne stosunki prawne, w oparciu o które bankowi służy nadal względem powoda roszczenie o zapłatę rat wynikających z harmonogramu wraz z odsetkami oraz podstawa mającą zabezpieczać tę wierzytelność, a więc czy powód pozostaje związany umowami, będąc nadal dłużnikiem banku. Zarzut naruszenia art. 98 k.p.c. nie ma szerszego uzasadnienia, ale można zgodzić się z pozwanym, że Sąd Okręgowy naruszył ten przepis, skoro roszczenia powoda nie zostały uwzględnione w całości. Sąd Okręgowy oddalił powództwo o zapłatę, a tym samym w tym w zakresie to powoda uznać należy za stronę przegrywającą proces. Można również zgodzić się z pozwanym, że w sytuacji, gdy dowód z opinii biegłego przeprowadzony na wniosek powoda zmierzał do wykazania zasadności roszczenia (roszczenia o zapłatę), które ostatecznie zostało uznane za niezasadne, to w tym zakresie powoda uznać należy za stronę, którą te koszty winny obciążać. Dlatego też Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie piątym w ten sposób, że zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu oraz nakazał pobrać od P. K. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 2151,34 zł tytułem nieuiszczonych wydatków obejmujących koszty opinii biegłego. W pozostałym zakresie apelacja pozwanego, jako niezasadna, została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. Beata Kozłowska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.