w zw. z art. 3 k.p.c. wyrażające się w tym, że poprzez nieuwzględnienie całości materiału dowodowego i dowolność w ocenie dowodów Sąd Okręgowy w Szczecinie w sposób wadliwy odmówił wiary niektórym dowodom, w tym zwłaszcza zeznaniom świadka W. K. i pozwanego; uchybił zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, w tym zwłaszcza w zakresie reguł rządzących relacjami gospodarczymi między sprzedającym, a kupującym; bezpodstawnie uznał, iż pozwany nie wywiązał się z całości swojego zobowiązania wobec powódki; niezasadnie właściwie cały ciężar dowodzenia wszelkich okoliczności przerzucił na pozwanego, choć wiele okoliczności winna wykazać powódka; oparł się w swoim rozstrzygnięciu głównie na zeznaniach świadków (głównie rodzinie członków zarządu spółki powodowej) żywo zainteresowanych pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy dla powódki; pominął istotne dla sprawy okoliczności wskazane przez pozwanego bądź też wyciągnął błędne wnioski z zebranego materiału dowodowego i w konsekwencji ustalił nieprawidłowy stan faktyczny, a w dalszej kolejności niesłusznie obciążył pozwanego żądaniem powództwa,
w zw. z art. 3 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie całości materiału dowodowego i dowolność w ocenie dowodów. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 r., I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, Nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 r., IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 r., IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267). Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 r., III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r., IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, Lex nr 80273). Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 r. (I ACa 180/08, LEX nr 468598), jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy (analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 r., VI ACa 306/08, Legalis nr 121397). W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez Sąd I instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. W tej sytuacji gołosłowne i nieuzasadnione jest formułowanie przez pozwanego zarzutów o rzekomo dowolnej ocenie materiału dowodowego dokonanej przez Sąd Okręgowy. W istocie wywody zawarte w uzasadnieniu apelacji pozwanego stanowią dowolną i niczym nieuzasadnioną polemikę z oceną dowodów dokonaną przez Sąd Okręgowy. Po pierwsze zauważyć, że część zarzutów nie odnosi się do żadnych dowodów. Tym samym już tylko z tego względu stanowisko apelującego nie poddaje się jakiejkolwiek analizie Sądu odwoławczego. Nie sposób bowiem zweryfikować zarzutu, który nie został skonkretyzowany, nie został osadzony w realiach tej konkretnej sprawy, nie został odniesiony do zaoferowanego przez strony i przeprowadzonego przez Sąd postępowania dowodowego. Powód w swojej apelacji przedstawia własną wersję stanu faktycznego, a także własną ocenę zeznań świadków, przy czym czyni to w ten sposób, że przytacza fragmenty zeznań świadków wyrwane z kontekstu, co ma uzasadniać jego stanowisko m.in. w przedmiocie zapłaty należności wynikających ze spornych faktur, odroczonych płatności czy też nieprawidłowości rozliczenia dokonywanych przez pozwanego wpłat. Co więcej, zeznania pozwanego i jego żony w ocenie Sądu Apelacyjnego w tym co do uiszczenia należności za faktury należało uznać za niewiarygodne. Zarówno w interesie powoda jak i tego świadka było, żeby powództwo w niniejszej sprawie zostało oddalone. Oczywiście sama w sobie okoliczność, że świadek pozostaje w określonych relacjach rodzinnych, osobistych, czy służbowych ze stroną procesu nie uzasadniania samoistnie przyjęcia wiarygodności czy też niewiarygodności złożonych zeznań. Konieczne jest uwzględnienie wszystkich okoliczności sprawy, uwzględnienie treści innych dowodów i dopiero w ich świetle dokonanie weryfikacji zeznań. Niewątpliwie nie jest dopuszczalne stwierdzenie, że skoro świadek jest osobą bliską dla pozwanego, jej zeznania muszą zostać uznane za niewiarygodne. Nie ma w tym zakresie jakiegokolwiek automatyzmu. Podobnie rzecz się ma z ewentualnym brakiem wiedzy świadka co do określonych okoliczności. Nie jest to w żadnym przypadku podstawa do zdyskwalifikowania zeznań. Należy jednak zaznaczyć, że zeznania świadka (i pozwanego) dotyczą obowiązków wynikających z treści art. 6 k.c. w zakresie wykazania podnoszonych twierdzeń, co do uiszczenia ceny za sporne faktury. W tym kontekście nie mogą one stanowić wystarczającego dowodu na tę okoliczność, zwłaszcza, że strona pozwana nie przedstawiła na ten fakt żadnego innego wiarygodnego dowodu. Odnośnie natomiast zeznań V. K., P. K. i H. K. to, zdaniem Sądu odwoławczego, ich zeznania były spójne, logiczne i korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym. Sąd Apelacyjny pominął zawnioskowany przez pozwanego w apelacji wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z pełnego odpisu KRS jako oczywiście spóźniony w rozumieniu art. 381 k.p.c. Godzi się przy tym wyjaśnić pozwanemu, że ewentualne wykazanie powiązań rodzinnych pomiędzy zeznającymi w sprawie świadkami, a członkami zarządu powódki (które – nota bene – ze złożonego dokumentu nie wynika) nie niweczyłoby wiarygodności złożonych przez nich zeznań, czyniąc tym samym jego twierdzenia faktyczne zgodnymi z rzeczywistym stanem rzeczy. Umyka bowiem całkowicie skarżącemu fundamentalna w uwarunkowaniach przedmiotowej sprawy okoliczność, że zeznania te (w odróżnieniu od wersji prezentowanej przez niego oraz jego żonę), znajdują oczywiste wsparcie w przedłożonych do akt dokumentach w postaci faktur, których zapisów, przez okres ponad roku od ich wystawienia pozwany w żaden sposób nie kwestionował, a uczynił to dopiero wówczas, gdy został wezwany do spłaty powstałego zadłużenia. Oczywistym jest zaś, że z punktu widzenia zasad oceny dowodów określonych normą art. 233 § 1 k.p.c., większą wartość dowodową posiadają dokumenty sporządzone w czasie, gdy współpraca stron nie wskazywała na to, że jej finałem będzie proces sądowy, a także utrwalające stosunek stron do tych dokumentów uzewnętrzniany w tym właśnie czasie. Zasadnie uznał także Sąd Okręgowy, że z korespondencji sms z J. P. nie wynikało, że pozwany zapłacił za sporne faktury, a jedynie, że to, że rozliczyła się ona z powódką przed odejściem z pracy. Prawidłowa była także ocena zapisów dokonywanych rzez żonę pozwanego. Także, w ocenie Sądu odwoławczego, takie jednostronne oświadczenie i to w dodatku nieprecyzyjne, nie może stanowić dowodu uiszczenia należności za sporne faktury. Podkreślić też trzeba, że w ramach swobody oceny dowodów, mieści się też wybór określonych dowodów spośród dowodów zgromadzonych, pozwalających na rekonstrukcję istotnych w sprawie faktów. Sytuacja, w której w sprawie pozostają zgromadzone dowody mogące prowadzić do wzajemnie wykluczających się wniosków, jest sytuacją immanentnie związaną z kontradyktoryjnym procesem sądowym. Weryfikacja zatem dowodów i wybór przez Sąd orzekający w pierwszej instancji określonej grupy dowodów, na podstawie których Sąd odtwarza okoliczności, które w świetle przepisów prawa materialnego stanowią o istotnych w sprawie faktach stanowi realizację jednej z płaszczyzn swobodnej oceny dowodów. Powiązanie przy tym wynikających z dowodów tych wniosków w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyklucza możliwość skutecznego zdyskwalifikowania dokonanej przez Sąd oceny, tylko z tej przyczyny, że w procesie zgromadzono też dowody, prowadzące do innych, niż wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji, wniosków. W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego, powód nie zdołał wykazać, że Sąd I instancji, dokonując oceny dowodów naruszył zasady wymienione w art. 233 k.p.c. Za niezasadny należało także uznać zarzut dotyczący naruszenia art.
Zarzut naruszenia tego przepisu (podobnie jak 328 § 2 k.p.c. w brzmieniu sprzed 11 listopada 2019 r.) może odnieść skutek tylko w takich wyjątkowych okolicznościach, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Innymi słowy, stwierdzenie naruszenia art.
poprzedzać winno ustalenie, że treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia. Takich uchybień w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny nie stwierdził. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd orzekający w pierwszej instancji przedstawił zarówno ocenę dowodów, jak też ustalenia faktyczne poczynione na ich podstawie i w sposób prawidłowy zaprezentował przeprowadzony proces subsumcji. Zarówno motywy faktyczne, jak i prawne stanowiące podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia przedstawione zostały w sposób pozwalający na ich weryfikację w ramach wywołanej apelacją pozwanych kontroli instancyjnej. Zauważyć przy tym należy, że pozwany nie sprecyzował, w jaki sposób uchybienie to miałoby w sposób istotny wpłynąć na zaskarżone orzeczenie. W okolicznościach sprawy zarzut dotyczący naruszenia art. 535 k.c. w zw. z art. 471 k.c. i w zw. z art. 6 k.c. był więc chybiony. Pozwany nie przedstawił żadnego wiarygodnego dowodu na potwierdzenie faktu uiszczenia powódce ceny za otrzymany towar. Za taki, jak już to zostało wykazane wyżej, nie mogą zostać uznane odręczne zapiski żony pozwanego. Nie był uzasadniony także zarzut naruszenia art. 65 k.c. w zw. z art. 60 k.c. i art. 61 k.c. Pozwany w apelacji wskazywał, że ani on ani jego żona nie wyrazili woli współpracy z powódką w ten sposób, iż płatność będzie z terminem odroczonym ani otrzymania od powódki czegoś podobnego do kredytu kupieckiego. Należy jednak zauważyć, że pozwany w toku procesu nie wykazał w sposób pewny, że kwestionował zapisy widniejące na spornych fakturach. Z wiarygodnych zeznań świadków wynika zaś, że pozwanemu został udzielony kredyt kupiecki, zaś odroczony termin płatności uzależniony był od częstotliwości dokonywanych zakupów. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie zachodziły również podstawy do weryfikacji orzeczenia o kosztach procesu w postulowanym w uzasadnieniu apelacji kierunku. Zgodnie z art. 102 k.p.c., w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Przepis ten ustanawia zasadę słuszności, będącą odstępstwem od zasady odpowiedzialności za wynik procesu, jest rozwiązaniem szczególnym, niepodlegającym wykładni rozszerzającej, wykluczającym stosowanie wszelkich uogólnień, wymagającym do swego zastosowania wystąpienia wyjątkowych okoliczności. Nie konkretyzuje on ich pojęcia, pozostawiając taką kwalifikację sądowi, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy. Do okoliczności branych pod uwagę przez sąd przy ocenie przesłanek zastosowania dyspozycji omawianego przepisu można zaliczyć te związane z samym przebiegiem postępowania, charakterem sprawy, a wraz z nimi te dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony. Dla uzasadnienia stosowania zasady słuszności wskazuje się również w orzecznictwie precedensowy charakter sprawy, występujące w sprawie istotne wątpliwości co do wykładni lub stosowania prawa czy niejednolitą praktykę różnych organów i instytucji stosujących prawo. Powszechnie w judykaturze i doktrynie przyjmuje się też, że przepis art. 102 k.p.c. zawiera uprawnienie o charakterze czysto dyskrecjonalnym (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2012 r., IV CZ 69/12, LEX nr 1232622). Wyjaśnić trzeba, że sytuacja finansowa, nawet stanowiąca podstawę zwolnienia strony od obowiązku uiszczania kosztów sądowych, nie wyczerpuje sama w sobie przesłanek zastosowania art. 102 k.p.c. Ocena, czy zachodzą przesłanki do skorzystania z wyjątku statuowanego w tym przepisie, jest dokonywana każdorazowo przez sąd niezależnie od wcześniejszych decyzji w przedmiocie zwolnienia jej od kosztów sądowych. Zgodnie bowiem z art. 108 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zwolnienie od kosztów sądowych nie zwalnia strony od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi. Z tych względów samo powoływanie się na trudną sytuację materialną i zarobkową nie jest wystarczające do zakwalifikowania niniejszego przypadku do „szczególnie uzasadnionych” na gruncie art. 102 k.p.c. Sama trudna sytuacja materialna pozwanego, bez wystąpienia jednej z pozostałych wskazanych powyżej przesłanek zastosowania art. 102 k.p.c. nie uzasadnia zwolnienia go od zwrotu kosztów zastępstwa drugiej stronie, które winien ponieść stosownie do podstawowej - w zakresie orzekania o kosztach procesu - zasady odpowiedzialności za wynik sprawy. Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądzając od pozwanego, jako strony przegrywającej sprawę, na rzecz powódki kwotę odpowiadającą wynagrodzeniu pełnomocnika będącego radcą prawnym ustalonemu w stawce minimalnej określonej przez przepisy § 6 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. W odniesieniu do tego etapu postępowania Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zasądzenia wynagrodzenia radcowskiego w wysokości wyższej od opłaty minimalnej, gdyż podstawa oddalenia powództwa po ponownym rozpoznaniu sprawy przesądzała, że rozstrzygnięcie sądu I instancji jest oczywiście trafne, a zatem reprezentowanie pozwanego na tym etapie postępowania nie wymagało szczególnego nakładu pracy, zaś opracowanie odpowiedzi na apelację nie wiązało się z koniecznością dokonania czynności o ponadprzeciętnym stopniu skomplikowania.. Podkreślić przy tym należy, iż Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw (poza sytuacją materialną pozwanego, która - jak wyjaśniono - nie może stanowić ku temu samoistnej przesłanki) do orzekania z zastosowaniem normy art. 102 k.p.c. Samo subiektywne przekonanie o słuszności swojego stanowiska procesowego nie może bowiem niweczyć obowiązku zwrotu przeciwnikowi procesowemu kosztów postępowania odwoławczego według zasad ogólnych w sytuacji, gdy strona – reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika - dysponując uzasadnieniem wyroku Sądu I instancji, nie dokonuje prawidłowej – w wymiarze obiektywnym – racjonalizacji celowości wniesienia apelacji. Oczywiście dokonanie tej czynności jest prawem strony, liczyć się wszakże ona musi z tym, że w przypadku jej nieskuteczności poniesie wszystkie przewidziane prawem skutki. SSA Artur Kowalewski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.