k.c. zgodnie z treścią którego: Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie zaś z § 3 tego przepisu Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na podstawie wskazanych przepisów należy wskazać na trzy przesłanki, których spełnienie powoduje zakwalifikowanie postanowienia umownego, jako niedozwolonego:
wprowadził „domniemanie” braku indywidualnych uzgodnień postanowień umowy w przypadku gdy postanowienie umowy zostało zaczerpnięte ze wzorca umowy. Przerzucenie ciężaru dowodu oznacza, że to przedsiębiorca musi wykazać, że pomimo posłużenia się klauzulą standardową- to postanowienie umowne zostało uzgodnione z konsumentem. Wskazać natomiast należy, iż zarówno wniosek kredytowy jak i sama umowa przygotowane zostały przez powodowy bank, który nie przedstawił dowodu na to, iż w czasie zawierania umowy miały miejsce negocjacje, które mogły mieć wpływ na ich treść. Stwierdzić należy z całą mocą, że okoliczność, iż konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17, LEX nr 2432003). Należy zatem uznać, iż pozwany bank nie obalił domniemania, iż kwestionowane postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnienie. Co za tym idzie ustalić wystąpienie przesłanki drugiej. Z przesłanką indywidualnego charakteru postanowień umowy nierozerwalnie łączy się też kwestia rozumienia przez kontrahenta nie będącego profesjonalistą (konsumenta) treści proponowanych zapisów. Zgodnie z rekomendacją S, przygotowaną przez Komisję Nadzoru Finansowego banki miały dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne. Treść rekomendacji wskazuje również, że informacje o ryzyku powinny być przekazywane na piśmie, przedstawiać analizę porównawczą kosztów dla kredytu złotowego i z elementem waloryzacji CHF. Tymczasem informacje przekazane powodom w 2008 r. były nieprawdziwe i wprowadzały konsumenta w błąd. Analizując wartość kursu franka szwajcarskiego od 1994 r. do momentu zawarcia umowy z powodami tj. 2008 r. bezspornie jawi się wniosek, że na przestrzeni dekady wartość waluty obcej potroiła się (300%). Bank jako podmiot oferujący produkt powiązany z kursem tej waluty niewątpliwie był zainteresowany jej bytem, śledził historię kształtowania się wartości tej waluty i na podstawie wniosków z tego wyciągniętych uznał wprowadzenie umów kredytowych waloryzowanych kursem CHF za korzystne dla siebie, ekonomicznie opłacalne. Nie może bowiem budzić wątpliwości, że banki oferują swoje usługi w celach zarobkowych i przygotowując oferty analizują jej opłacalność. Dalej, wracając do obowiązku informacyjnego, wskazać trzeba, że K. G. i D. G. zawierali umowę na 30 lat, zaś suma kapitału wynosiła 180.000 zł. Tymczasem symulacja stanowiąca załącznik do umowy zakładała kapitał w kwocie 100.000 zł i okres kredytowy – 20 lat. W ocenie Sądu udzielający kredytu świadomie przyjął do symulacji parametry znacznie niższe, albowiem ukazywały one proporcjonalnie niższe ryzyko niż rzeczywiście występowało. Za tendencyjnością w realizacji obowiązku informacyjnego przemawia również fakt, że jak zeznał powód składając zapewnienia o stabilności waluty waloryzacyjnej doradca kredytowy działający z ramienia pozwanego odwoływał się do szwajcarskiej czekolady. Takie porównanie z pozoru jawi się jako nieprofesjonalne i śmieszne. Jednakże w istocie stanowi technikę psychologiczną polegającą na łączeniu oferowanego produktu z przyjemnym skojarzeniem, prowadzące do wytworzenia się u klienta poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Bez znaczenia dla oceny świadomości powodów, co do treści zawieranego stosunku zobowiązaniowego ma również fakt, że powodowie przed zawarciem umowy z pozwanym posiadali już doświadczenie w zawieraniu umów bankowych walutowych. Bezspornym jest, że K. G. i D. G. zawarli wcześniej umowę o kredyt waloryzowany kursem CHF. Jednak ponownie miał on inne parametry, niż ten zawierany z pozwanym w dniu 12 sierpnia 2008 r. kapitał wcześniejszej umowy był trzykrotnie niższy, podobnie zapewne okres kredytowania. Powodowie nie zdążyli w tym czasie odczuć skutków wahań wartości kursu waluty obcej. Do tego z uwagi na wysokość kapitału proporcjonalnie niższa była też rata miesięczna. Ewentualne wahania kursu były, więc mniej dolegliwe ekonomicznie. W końcu zwolnienie pozwanego z obowiązku należytego poinformowania klienta o istniejącym ryzyku walutowym nie może być fakt, że w przeszłości Kredytobiorca był o tej kwestii informowany przez inny podmiot. W tym miejscu podkreślić warto, że umowa wcześniejsza była zawarta z (...) Bank S.A., zaś późniejsza z (...) Bank S.A. Są to dwa odrębne od siebie podmioty gospodarcze, które mogą w sposób odmienny realizować obowiązek informacyjny. W końcu nie bez znaczenia ma forma przekazania informacji. Powodowie nie mają wykształcenia ekonomicznego. Posiadają rzeczywiście wykształcenie wyższe jednak zupełnie nie związane z działalnością bankową. Stąd zasada, że wzrost kursu franka w stosunku do złotówki skutkuje automatycznie zwiększeniem kapitału należnego do spłaty mogła nie być dla nich oczywista nawet w warunkach, gdy korzystali z walutowego instrumentu bankowego po raz drugi. Konkludując Sąd ustalił, iż w rozstrzyganym stanie faktycznym pozwany poprzez nienależyte wykonanie obowiązku informacyjnego wpłynął na decyzję klienta, która nie była przemyślana i obiektywna a kierunkowa. Następnie wykorzystają stan nieobjęcia świadomością niektórych istotnych postanowień umowy odstąpił od ich negocjacji, przyjmując stosowany przez siebie i jednostronnie korzystny wzorzec. Na marginesie Sąd wskazuje, iż oceniając motywy działania powodów w momencie zawierania kwestionowanej umowy jak i ich świadomość, co do skutków miał na względzie wysoką popularność tego typu produktu bankowego („umów frankowych”) w latach 2004- 2008 r. W końcu Sąd przeszedł do badania ostatniej przesłanki tj. kwestii sprzeczności podważanych postanowień umowy (nieuzgodnionych indywidualnie) z dobrymi obyczajami lub rażącego naruszenia przez nie interesów konsumenta. Z występowaniem tej przesłanki wiążą się jednocześnie dwa zarzuty opozycyjne pozwanego, a mianowicie kwestia zachowania równowagi stron oraz legalności (dopuszczalności) stosowania mechanizmu waloryzacyjnego w umowie kredytowej. Sąd za chybione ocenił twierdzenia pozwanego o tym, że w rozstrzyganym stanie faktycznym zachowana została równowaga stron oraz proporcjonalność wzajemnych świadczeń. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria powinny być spełnione łącznie" (zob. też wyr. SA w Warszawie z 18.6.2013 r., VI ACa 1698/12, Legalis. Istotą dobrego obyczaju jest zaś szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są zatem takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron [tak M. Śmigiel, Wzorce umów; I. Wesołowska, Niedozwolone postanowienia umowne, w: Standardy wspólnotowe w polskim prawie ochrony konsumenta (red. C. Banasiński). W rozumieniu art. 385
postanowienia te nie wiążą konsumenta a strony są związane umowa w pozostałym zakresie. Ustalając z kolei skutki uznania postanowień umownych za abuzywne, w zakresie ustalenia stosunku art. 3851 § 2 k.c. do art. 58 § 3 k.c., przewidującego częściową nieważność czynności prawnej, przyjąć należy, mając na względzie dorobek orzecznictwa TSUE, uznając art. 3851 § 2 k.c. za lex specialis względem art. 58 § 3 k.c., co wyłącza zastosowanie tego ostatniego przepisu w wypadku stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umowy (tak również w szczególności: P. Machnikowski, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz, 2013, art. 58 KC, Nb 35; M. Safjan, w: Pietrzykowski, Komentarz KC, t. I, 2011, art. 58 KC, Nb 55; art. 58, Nb 101). Sąd orzekający w niniejszej sprawie co do zasady opowiada się za pierwszeństwem stosowania sankcji bezwzględnej nieważności czynności prawnej względem innych rodzajów wadliwości tych czynności, w tym wadliwości wynikającej z niedozwolonego charakteru postanowienia umownego (art. 3851 § 1 k.c.) – tak też E. Ł., K. O., w: (...), t. 1, 2012, s. 648, Nb 192. Na sposób ustalania sankcji nieważności umowy istotny wpływ miało również powoływane w niniejszej sprawie przez obie strony orzeczenie TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), w którym wskazano, iż w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 - który stanowi, że państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków - ocena możliwości dalszego obowiązywania umowy w pozostałej części między stronami, kiedy jest to prawnie możliwe, należy do sądu krajowego w oparciu o przepisy prawa krajowego. Jak wskazał Trybunał w wyżej powołanym wyroku artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Trybunał wskazał nadto, iż w świetle art. 6 ust 1 wymienionej dyrektywy możliwe jest zastąpienie przez sąd postanowień abuzywnych przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, i opiera się w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków, jednak wskazał również iż niedopuszczalnym jest wypełnianie luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Jak wskazuje się nadto w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego ( wyrok SN z dnia 27 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18) za zasługujący na aprobatę jest pogląd, iż art.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, ze nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Pozwany w niniejszym postępowaniu postulował zastosowanie normy odsyłającej do kursu średniego NBP. Rozwiązanie to nie może być zastosowane w niniejszej sprawie, albowiem jak Sąd Najwyższy zwrócił uwagę w przywołanym wyżej orzeczeniu działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe poszanowania umowne, skro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponować od razu. SN wyjaśnił, iż zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd meriti powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy. Ponownie w tym miejscu podkreślić trzeba, że po wyeliminowaniu z umowy klauzul waloryzacyjnych brak jest możliwości ustalenia głównych świadczeń stron. Brak przelicznika walutowego powoduje brak możliwości ustalenia wysokości zobowiązania pozwanych na rzecz kredytodawcy. Raty, które mieli uiszczać pozwani w zamian za udzielone im przez bank środki pieniężne miałby być bowiem przeliczane z zastosowaniem niedozwolonych, czyli podlegających wyeliminowaniu z umowy postanowień. Dlatego też umowa łącząca strony winna być uznana za nieważną. Kończąc zaś podkreślić należy jeszcze, iż świetle wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego z elementem denominacji do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron, druga zaś możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej stanowi uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Sąd powinien uzyskać więc stanowisko strony procesu (kredytobiorcy - konsumenta) poprzedzone poinformowaniem jej o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy. Po przedstawieniu tych informacji, konsument powinien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego - w jego ocenie - najkorzystniejsze. Sąd w niniejszym postępowaniu, w ramach przeprowadzania dowodu z przesłuchania stron, odebrał od kredytobiorców (powodów) oświadczenie o tym, że będąc świadomym skutków orzeczenia nieważności umowy wyrażają wolę jej definitywnego zakończenia. Mając powyższe na uwadze, przyjąć należy, że wobec ziszczenia się przesłanek uznania postanowień określających wysokość zobowiązania pozwanych za abuzywne w rozumieniu art.
oraz wobec uznania tych postanowień jako wpływające w istotny sposób na zakres świadczenia powodów wobec pozwanego banku tytułem zwrotu kredytu konicznym było, uwzględniając również jednoznaczne stanowisko powodów, stwierdzenie na podstawie art. 58 § 1 k.c., iż umowa kredytu łącząca strony jest nieważna w całości ze skutkiem ex tunc., o czym Sąd orzekł w pkt. I wyroku. Na koniec odnosząc się do zarzutu nadużycia prawa procesowego przez powodów i naruszenia art. 5 k.c. Sąd wskazuje, że dla oceny dokonanej w wyroku bez znaczenia pozostają pobudki, jakimi inicjując niniejsze postępowanie kierowali się powodowie. W ocenie Sądu, nie sposób było uznać, że roszczenie K. G. i D. G., jako zobowiązanych do wykonywania niewypowiedzianej umowy kredytowej obarczonej wadą prawną, jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie można zatem w żadnym wypadku uznać, że konsument, który swoje roszczenia wywodzi z niedozwolonych postanowień umownych, wprowadzonych do umów przez przedsiębiorcę, nadużywa swoich praw podmiotowych. Co więcej, wynikająca z ww. przepisu zasada ,,czystych rąk” wykluczała, w oparciu o wskazany przepis możliwość skutecznego zniweczenia żądania powoda. To nie powodowie odpowiadają za wprowadzenie do umowy postanowień niedozwolonych na podstawie art. 3851 k.c., ale pozwana. Okoliczność, że powodowie realizują swoje prawa na drodze sądowej po tylu latach od daty zawarcia umów kredytów nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia art. 5 k.c. Powodowie dochodząc od pozwanej zapłaty nie czynią ze swojego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Podkreślić należy, że skoro powodowie sformułowali roszczenia o zapłatę sprowadzające się tylko do nadpłat ponad kapitał udzielonych kredytów, to mają świadomość zasady, że po ich stronie również spoczywa obowiązek zwrotu świadczenia przekazanego przez pozwany Bank. Te wszystkie okoliczności wykluczają wniosek, że realizacja praw przez powodów w niniejszym postępowaniu stanowi w jakimkolwiek zakresie naruszenie art. 5 k.c. Ze względu na to, iż Sąd uwzględnił główne roszczenie powodów, zbędnym było dokonywanie rozważań, co do zasadności roszczenia ewentualnego powodów zgłoszonego w piśmie modyfikującym powództwo. Wydając wyrok Sąd oparł się na ustaleniach faktycznych, które poczynił w oparciu o wszystkie zgłoszone przez strony dowody. Sąd na rozprawie w dniu 10 czerwca 2021 r. pominął wyłącznie jeden dowód zawnioskowany przez strony, a mianowicie dowód z opinii biegłego z zakresu bankowości uznając, iż przeprowadzenie tego dowodu jest zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy. Ocena ważności umowy kredytu lub abuzywności jej postanowień to ocena prawna leżąca wyłącznie w gestii Sądu, zaś wysokość świadczeń spełnionych przez powodów jest nieistotne wobec uwzględnienia roszczenia głównego. Ustalenia faktyczne, jakie Sąd poczynił, zostały oparte przede wszystkim na wymienionej wyżej (w części uzasadnienia dotyczącej tych ustaleń) dokumentację złożonej przez obie strony procesu. Te dokumenty, które nie zostały w tam wymienione, zdaniem Sądu pozbawione były mocy dowodowej dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczyły one bowiem innych okoliczności niż związane z przedmiotową dla sprawy umową zawartą przez powódkę z (...) Bank S.A. w dniu 12 sierpnia 2008 r., stanowiły źródło informacji ogólnych o zasadach funkcjonowania kredytów indeksowanych, bądź wyrażały ogólne opinie dotyczące zgodności z prawem takiego rodzaju umów. Sąd zapoznał się z tymi dokumentami przed wydaniem wyroku, jednak nie znalazł podstaw, aby czynić na ich podstawie konkretne ustalenia faktyczne stanowiące źródło roszczenia powodów wymagające odzwierciedlenia w uzasadnieniu wyroku. W taki sposób Sąd ocenił m.in. opinie biegłego wydaną w innym postępowaniu sądowym k. 62-83, wydruk ze strony internetowej udzielającej pomocy tzw. frankowiczom, glosę do wyroku oraz opracowania naukowe. Tak samo Sąd potraktował część dokumentów dostarczonych przez pozwanego, w tym raport KNF, opracowania UOKiK, czy liczne opinie prywatne naukowe. Dokumenty wymienione nie dotyczyły umowy łączącej strony ani zdarzeń, które miały związek z jej zawarciem i wykonywaniem. Z tych samych względów Sąd uznał również, iż pozbawione mocy dowodowej były zeznania M. P. (k. 232-241) przesłuchanego w charakterze świadka. Z jego relacji wynikało, iż nie miał on żadnej wiedzy o okolicznościach związanych z tą konkretną umową kredytu, jaką powodowie opisali w pozwie. Same informacje ogólne, które świadek przedstawił, jako pracownik Banku, nie mogły się przełożyć na ustalenia przez Sąd faktów istotnych dla rozstrzygnięcia tej konkretnej sprawy. Jednocześnie Sąd oparł się na dowodzie w postaci przesłuchania stron z ograniczeniem do wysłuchania powodów. Oceny tego źródła dowodowego Sąd dokonywał z uwzględnieniem, że dowód ten pochodził bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy, jednak okoliczność ta sama w sobie nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać go za niewiarygodny. Zeznania powódki D. G. pozwoliły ustalić istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznie tj. w jaki sposób doszło do zawarcia umowy będącej przedmiotem niniejszego postępowania, a w szczególności, jakie informacje zostały kredytobiorcą przekazane przez pracowników pozwanego banku w czasie zawierania umowy oraz że poszczególne postanowienia umowy nie zostały uzgodnione z powodami indywidualnie. Mając na względzie, że zeznania te korespondowały z pozostałym materiałem, Sąd uwzględnił je przy konstruowaniu stanu faktycznego, czyniąc na ich podstawie ustalenia uzupełniające w stosunku do tych, jakie mógł poczynić w oparciu o dokumenty. Na koniec wskazać należy, że kalkulacja wysokości świadczenia nienależnego sporządzona przez stronę powodową (k. 42-45 i 46-47) okazało się zaś nieprzydatna dla wydania rozstrzygnięcia wobec nieorzekania o skutkach ekonomicznych nieważności umowy. Jej wartości dowodowej Sąd zatem był zobowiązany weryfikować. Sąd orzekł w pkt. II O kosztach procesu, Sąd orzekł zgodnie z treścią art. 98 § 1 i 3 k.p.c., nakładając obowiązek ich zwrotu na pozwany bank jako stronę przegrywającą. Jednocześnie w oparciu o art. Szczegółowe wyliczenie pozostawił Referendarzowi sądowemu. Sędzia Sądu Okręgowego Renata Tarnowska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.