← Polska

III APa 12/21

Sygn. akt III APa 12/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 grudnia 2021 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodnicząc

§ 1k.p.

Ponieważ pracą w godzinach nadliczbowych jest praca powyżej normy czasu pracy, a więc powyżej ósmej godziny w ciągu doby i powyżej (przeciętnie w okresie rozliczeniowym) czterdziestej godziny w tygodniu, to należy przyjąć, że w przypadku pracownika zatrudnionego na 1/2 etatu, godziny nadliczbowe występują nie po przepracowaniu jego indywidualnego dziennego wymiaru (cztery godziny), ale po przekroczeniu normy dobowej (osiem godzin). Zatem za pracę przekraczającą wymiar czasu pracy mieszczącą się w granicach normy czasu pracy pracownik nie nabywa prawa do dodatku jak za pracę nadliczbową. W stanie prawnym przed 1.1.2004 r. wykładnia taka opierała się na art. 129 § 2 k.p., który wyraźnie wskazywał, że nie jest pracą nadliczbową praca w granicach nieprzekraczających ośmiu godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym (por. też wyr. SN z 9.8.1985 r., I PRN 64/85, OSNC 1986, Nr 5, poz. 79). Skoro jednak definiuje się pracę nadliczbową jako przekraczającą normy czasu pracy obowiązujące pracownika, to wskazywanie, że nie jest pracą nadliczbową praca nieprzekraczająca tych norm wydaje się zbędne. Pogląd taki potwierdził SN w wyr. z 4.4.2014 r. (I PK 249/13, Legalis), stwierdzając że pracodawca nie musi płacić pracownikowi dodatku za godziny nadliczbowe, jeśli osoba zatrudniona w niepełnym wymiarze czasu pracy ma obowiązki, których wypełnienie zajmuje jej więcej niż ustalona w umowie część etatu, ale mniej niż osiem godzin w ciągu dnia. Dopiero praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także czynności wykonywane ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Praca ponad wymiar czasu pracy określony w umowie o pracę, uprawniająca do dodatku w wysokości dodatku za pracę nadliczbową, a jednocześnie niebędąca pracą ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, czy ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy nie jest zatem pracą w godzinach nadliczbowych. Wobec tego praca taka nie zalicza się do limitu godzin nadliczbowych w roku kalendarzowym (art. 151 § 3 k.p.), a do jej polecenia nie mają zastosowania ograniczenia przedmiotowe wymagane dla dopuszczalności pracy w godzinach nadliczbowych, takie jak konieczność prowadzenia akcji ratowniczej, czy wystąpienie szczególnych potrzeb pracodawcy (art. 150 § 1). Sąd Apelacyjny dalej zauważył, że nowelizacją kodeksu pracy z 14.11.2003 r. wprowadzone zostało zobowiązanie stron stosunku pracy do ustalenia w umowie o pracę dopuszczalnej liczby godzin pracy ponad określony w umowie wymiar czasu pracy pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy, których przekroczenie uprawniać będzie pracownika, oprócz normalnego wynagrodzenia, do dodatku do wynagrodzenia, w wysokości dodatku za pracę nadliczbową (art.

§ 1). Lakoniczność treści art.

151 § 5 k.p. oraz pozostawienie stronom umowy o pracę szerokich możliwości indywidualnej regulacji przesłanki przysługiwania dodatku za pracę przekraczającą umownie ustalony wymiar czasu pracy, spowodowało w praktyce wiele problemów interpretacyjnych. Liczne wątpliwości wywołało też nieokreślenie skutku nieumieszczenia w umowie o pracę pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy postanowienia wymaganego art. 151 § 5. Wyrażane były w tym zakresie rozbieżne opinie w doktrynie m.in., iż w takiej sytuacji pracownik nabywa prawo do dodatku jak za pracę nadliczbową za godziny pracy następujące bezpośrednio po przepracowaniu umownie określonego wymiaru czasu pracy. Jednak zdaniem Sądu Najwyższego art. 151 § 5 k.p. nie stanowi samoistnej podstawy prawa pracownika do dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 27 marca 2012 r. (sygn. akt. III PK 77/11), że pracownikowi zatrudnionemu w niepełnym wymiarze czasu pracy nie przysługuje dodatek, o którym mowa w art.

§ 1k.p., w razie nieustalenia na podstawie art.

151 § 5 k.p. dopuszczalnej liczby godzin pracy ponad określony w umowie wymiar czasu pracy. Przepis art. 151 § 5 k.p. nie stanowi samoistnej podstawy prawa pracownika do dodatku. Świadczenie to przysługuje bowiem pod warunkiem porozumienia się stron co do dopuszczalnej liczby godzin pracy ponad określony w umowie wymiar czasu pracy, przy czym obowiązkiem dokonania stosownego umownego ustalenia w tym zakresie ustawodawca obciążył, co oczywiste ze względu na jego konsensualny charakter, obie strony. Wynika stąd, że w braku porozumienia stron w tym zakresie, dodatek pracownikowi nie przysługuje. Powyższe stanowisko jest ugruntowane w orzecznictwie. Sąd Najwyższy w uchwale z 4 kwietnia 2014 r. I PK 249/13, potwierdził przyjętą w orzeczeniu z 9 lipca 2008 r., I PK 315/07 i z 27 marca 2012 r., III PK 77/11 tezę, że art. 151 § 5 k.p. nie stanowi samoistnej podstawy prawa pracownika do dodatku. Świadczenie to przysługuje, bowiem pod warunkiem porozumienia stron w przedmiocie określenia godzin, za które ma zostać wypłacony dodatek, a pracownikowi zatrudnionemu w niepełnym wymiarze czasu pracy nie przysługuje dodatek, o którym mowa w art.

§ 1k.p., jeżeli nie ustali na podstawie art.

151 § 5 k.p. dopuszczalnej liczby godzin pracy ponad określony w umowie wymiar czasu pracy. Sąd Najwyższy wskazał również w powyższej uchwale, że pracodawca nie musi płacić pracownikowi dodatku za godziny nadliczbowe, jeśli osoba zatrudniona w niepełnym wymiarze czasu pracy ma obowiązki, których wypełnienie zajmuje jej więcej niż ustalona w umowie część etatu, ale mniej niż osiem godzin w ciągu dnia. Dopiero praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także czynności wykonywane ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd Najwyższy zauważył, że pracownik, który stale wykonuje pracę w pełnym wymiarze pracy, choć zatrudniony jest na część etatu, może wystąpić o przekształcenie swojej umowy w umowę w pełnym wymiarze czasu pracy. Mając na uwadze powyższe, podkreślenia wymaga, że w realiach niniejszej sprawy ani umowa o pracę z 1 sierpnia 2015 r., ani porozumienie zmieniające z 31 lipca 2016 r., zawarte między powódką z pracodawcą, nie zawierały wspomnianych regulacji, co oznacza, że w przypadku powódki dopiero praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego systemu i rozkładu czasu pracy, odnoszony do zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, a więc 8 godzin dziennie, stanowiłaby pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd Apelacyjny zwrócił zatem uwagę, że powódka jednoznacznie wskazała, że będąc zatrudnioną u pozwanego w wymiarze ½ etatu wykonywała pracę jedynie w wymiarze do 8 godzin. Nie wskazywała, że wykonywała pracę ponad ten wymiar. Tymczasem, jak wynika z powyższych rozważań, pracy wykonywanej ponad wymiar 4 godzin (pół etatu), a mieszczącej się w przedziale do 8 godzin dziennie (a w takim właśnie wymiarze powódka świadczyła pracę co sama przyznała) nie można uznać za pracę w godzinach nadliczbowych. W takiej zaś sytuacji żądanie zasądzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych było oczywiście bezzasadne. W analizowanym przypadku powództwo było nieuzasadnione już tylko z uwagi na zakreśloną przez powódkę podstawę faktyczną dochodzonego roszczenia. Z tego również powodu nie mogły odnieść zamierzonego skutku zarzuty apelacji. W apelacji powódka powieliła, bowiem jedynie argumentacje dotyczącą jej zatrudnienia w wymiarze ½ etatu i z takim właśnie zatrudnieniem wiązała zasadność dochodzonego roszczenia. Apelacja podlegała zatem oddaleniu już z tego tylko powodu. Sąd Apelacyjny na marginesie wskazuje, że w analizowanym przypadku brak było postaw do stwierdzenia, że pozbawienie powódki jako pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy prawa do dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych naruszało w jakikolwiek sposób zasadę niedyskryminacji pracownika z uwagi na jego czas pracy. Trudno zwłaszcza byłoby mówić o dyskryminacji w zakresie wynagrodzenia za pracę, skoro nie ulega wątpliwości, że bez względu na sposób rozumienia (liczenia) pracy w godzinach nadliczbowych w art. 151 § 1 KP za tę samą liczbę godzin pracy pracownik zatrudniony w niepełnym czasie pracy otrzyma takie samo wynagrodzenie (bez dodatku). Nie można więc mówić o dyskryminacji tej grupy pracowników w zakresie wynagrodzenia za pracę ani ze względu na kryterium wymiaru czasu pracy, ani ze względu na inne kryteria (podstawy) dyskryminacji. Zauważyć przy tym należy, że w analizowanym przypadku powódka, wskazując na zatrudnienie w wymiarze 1/2 etatu, nie zaprzeczyła, że otrzymywała wówczas takie samo wynagrodzenie jak w czasie gdy wykonywała pracę w łącznym wymiarze 8 godzin na podstawie dwóch odrębnych umów (każda z tych umów zawarta była na pół etatu),łączących ją z poprzednim pracodawcą (...) Sp. z o.o. z siedzibą w S./ (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”, którego przejął jej aktualny pracodawca oraz z drugim niezależnym formalnie podmiotem (...) S.A. (przy czym obaj ówcześni pracodawcy posiadali te same struktury organizacyjne i kadrowe). Sąd Apelacyjny zwrócił dalej uwagę, że w realiach niniejszej sprawy nie było de facto potrzeby badania, czy ewentualnie powódkę łączyła z pracodawcę umowa o pracę w wymiarze pełnego etatu. Ustalenie to jedynie dodatkowo potwierdziło bezzasadność roszczenia powódki. Sąd Apelacyjny w tym miejscu wskazuje, że w realiach niniejszej sprawy istotnie wątpliwości budziło to, czy powódka była zatrudniona w wymiarze jedynie połowy etatu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w świetle dostępnego materiału dowodowego uzasadnionym jest przyjęcie, że w rzeczywistości powódka była zatrudniona u pozwanego w wymiarze pełnego etatu i co istotne, otrzymała należne jej z tego tytułu wynagrodzenie. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że z ustaleń stanu faktycznego wynikało, że od 1 sierpnia 2015 r. do 31 lipca 2016 r. powódka była zatrudniona u dwóch pracodawców tj. w spółce (...)” (...) Sp. z o.o. (następnie nazwę zmieniono na (...)) oraz w spółce (...) S.A. W umowie z 31 lipca 2015 zawartej ze spółką (...) S.A. z siedzibą w K. wskazano, że wymiar czasu pracy powódki wynosi cały etat, zaś jej wynagrodzenie ustalono na kwotę 3500 zł. Dodatkowo w 1 sierpnia 2015r. E. B.

(2)zawarła umowę o pracę z drugim pracodawcą spółką (...) Sp. z o.o. na czas określony od 1 sierpnia 2015r. do 31 lipca 2018r., za wynagrodzeniem w kwocie 2.845 zł brutto miesięcznie, w niepełnym wymiarze czasu pracy - 1/2 etatu. Z materiału dowodowego wynikało przy tym, że w ramach oby tych umów powódka pracowała na tym samym stanowisku kierownika restauracji, w tym samym miejscu, tylko jej umowy były rozbite na dwie spółki. Obie spółki były przy tym powiązane organizacyjnie i osobowo. Z ustaleń faktycznych wynikało nadto, że mimo iż wynikający z obu umów wymiar czasu pracy powódki wynosił łącznie 1,5 etatu ( pełny wymiar czasu pracy w spółce (...) S.A. oraz pół etatu w spółce (...)) to w rzeczywistości łączny wymiar czasu pracy powódki na rzecz obu tych Spółkach wynosił jeden pełny etat. W ramach tych dwóch umów pracowała przez 8 godzin dziennie. Za pracę wykonywaną w tym wymiarze otrzymywała od obu pracodawców wynagrodzenie łącznie w kwocie 6345 zł. Z dniem 31 lipca 2016 r. na mocy porozumienia stron powódka rozwiązała stosunek pracy ze spółką (...) S.A., jednocześnie w dniu 1 sierpnia 2016r., E. B.
(2)podpisała z członkiem Zarządu drugiej spółki w której byłą zatrudniona tj. Spółki (...) ( (...) sp. z o.o.) porozumienie zmieniające w którego treści wskazano, że wprowadzone zostają zmiany do brzmienia umowy w następujących kwestiach: rodzaj umówionej pracy: koordynator gastronomii; wynagrodzenie: płaca zasadnicza brutto: 6.345,00 zł. Pozostałe postanowienia umowy według treści tego dokumentu, pozostawały niezmienione, w tym dotyczące wymiaru czasu pracy. Godzi się zatem zauważyć, że o ile faktycznie w porozumieniu zmieniającym z 31 lipca 2016 r. nie zmieniono wymiaru czasu pracy powódki (w spółce (...)/ (...) sp. z o.o. była dotychczas zatrudniona w wymiarze ½ etatu) o tyle istotnym jest, że porozumienie to nie odzwierciedlało rzeczywistego wymiaru zatrudnienia, gdyż faktyczny czas pracy powódki był zgoła odmienny. Schemat pracy był taki sam jak przed dniem 1 sierpnia 2016 r. Po podpisaniu tego porozumienia powódka bowiem nadal pracowała w tym samym miejscu po 8 godzin dziennie, z tym że pracę wykonywała wówczas już jedynie na rzecz jednego pracodawcy. W ocenie Sądu Apelacyjnego o zatrudnieniu powódki w wymiarze pełnego etatu (mimo nie dokonania formalnej zmiany umowy w tym zakresie) i rzeczywistej woli po stronie pracodawcy zatrudnienia powódki w takim właśnie wymiarze czasu pracy, świadczy w szczególności to, że należne powódce wynagrodzenie po zmianie zostało odpowiednio obliczone jak dla pełnego wymiaru czasu pracy. Wynagrodzenie należne powódce określono, bowiem na poziomie wynagrodzenia, które otrzymywała wcześniej, gdy pracowała w łącznym wymiarze pełnego etatu na rzecz dwóch pracodawców. Rzeczywisty wymiar czasu pracy powódki, jak i wysokość przyznanego jej wynagrodzenia odpowiadały, zatem zatrudnieniu na pełnym etacie. Powyższe, zdaniem Sądu, pozwala na przyjęcie, iż w istocie – od 1 sierpnia 2016 r. strony łączyła umowa o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Powódka nie wykazała, że do podwyższenia należnego jej u pracodawcy od 1 sierpnia 2016 r. wynagrodzenia doszło z jakichkolwiek innych względów niż dostosowanie wysokości wynagrodzenia do rzeczywistego czasu pracy powódki. Sąd Apelacyjny dodatkowo zwrócił uwagę, że z dniem 1 kwietnia 2017 r. doszło do przejścia części zakładu pracy działającego pod firmą (...) sp. z o.o. z siedzibą w S., na innego pracodawcę, którym będzie (...) S.A. z siedzibą w W.. Po przejęciu zakładu pracy obecny pracodawca dostrzegł nieprawidłowości w zakresie wymiaru czasu pracy powódki wskazanego w znajdujących się w jej aktach osobowych dokumentach, jako nieodpowiadającego faktycznemu jego wymiarowi. W dniu 2 października 2017 sporządzono do akt osobowych powódki notatkę służbową, w której dyrektor działu gastronomii (...) stwierdził, że w aktach osobowych E. B.
(2)znajduje się oczywisty błąd w zakresie wymiaru czasu pracy. Stwierdził, że w porozumieniu zmieniającym warunki zatrudnienia powódki jako pracownika, w sposób oczywisty pominięto zmianę wymiaru czasu pracy na cały etat. W związku z powyższym, pomiędzy Spółką (...) jako pracodawcą (reprezentowaną przez W. M. i J. B.), a E. B.
(2)jako pracownikiem zostało w dniu 18 października 2017 zawarte porozumienie. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że w przedmiotowym porozumieniu, strony dokonały potwierdzenia łączącego je stosunku pracy i wszystkich istotnych elementów składających się na treść tego stosunku (wymiaru czasu pracy, okresu obowiązywania umowy o pracę, wynagrodzenie za pracę). W porozumieniu tym wskazano, że strony łączyła przez cały czas umowa o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Pod przedmiotowym dokumentem znalazły się podpisy powódki oraz osób upoważnionych do reprezentowania pracodawcy. Zauważyć zatem należy, że zgodnie z treścią art. 245 KPC dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Z treści art. 253 KPC wynika natomiast, że jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić. Jeżeli jednak spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać. Z przepisu art. 253 KPC wynika, że to na stronie, która dokument prywatny podpisała, spoczywa powinność obalenia domniemania, że zawarte w tym dokumencie oświadczenie od niej nie pochodzi. Strona może wykazywać, że to nie ona złożyła podpis, jak też, że nie złożyła oświadczenia o treści ujętej w dokumencie, czy też, że dokument został przerobiony, podrobiony czy też bezpodstawnie wypełniony, gdy podpis był złożony in blanco. W analizowanym przypadku powódka nie zaprzeczała prawdziwości dokumentów przedstawionych przez stronę pozwaną w toku postępowania. Z dokumentu – porozumienie z 18 października 2017 r. - wynika natomiast jednoznacznie, że strony dokonały potwierdzenia łączącego je stosunku pracy i uzgodniły, że łączy je umowa o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Nie uszło uwadze Sądu Apelacyjnego, że w porozumieniu tym odniesiono się do umowy o pracę z 1 sierpnia 2015 oraz porozumienia zmieniającego z 28 lutego 2017 Sąd Apelacyjny podzielił jednak argumentację Sądu Okręgowego, że wskazana w porozumieniu z dnia 18 października 2017 data porozumienia zmieniającego, którego ma dotyczyć tj. z dnia 28 lutego 2017r. została wskazana omyłkowo, gdyż stronom chodziło o porozumienie z dnia 1 sierpnia 2016r. W dniu 28 lutego 2017r. nie doszło, bowiem do zawarcia żadnego porozumienia między stronami, lecz jedynie zawiadomiono powódkę o przejęciu części zakładu pracy na innego pracodawcę. W tej sytuacji Sąd Apelacyjny przyjął, iż przeprowadzone postępowanie dowodowe w pełni potwierdziło zasadność wydanego przez Sąd Okręgowy rozstrzygnięcia. Konkludując przedstawione wyżej rozważania, stwierdzić należy, iż zaskarżony wyrok w całości odpowiada prawu i dlatego Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na mocy art. 98 § 1 i 3 KPC oraz § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Wobec oddalenia apelacji powódki w całości, powinna ona jako przegrywająca spór zwrócić pozwanemu poniesione przez niego koszty postępowania przed sądem drugiej instancji. Z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia wysokość wynagrodzenia ustalono na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265) (5400 zł x 75% = 4050 zł). Urszula Iwanowska Jolanta Hawryszko Beata Górska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.