← Polska

VIII GC 236/21

Sygn. akt VIII GC 236/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Marcin Win

§ 4k.p.c.

Formalistyczne ujęcie reguł skupienia materiału procesowego ma na celu przeciwdziałanie przewlekaniu postępowania i sprawne jego prowadzenie. Regulacja nie zniekształca podstawowego celu procesu, jakim jest dojście do prawdy materialnej ani prawa strony do obrony. Jej odmienność, w porównaniu z przepisami trybu zwykłego procesu, polega na rygorystycznym określeniu ram czasowych przedstawienia przez strony materiału procesowego. Dla stron należycie dbających o swoje interesy w procesie, zwłaszcza dla przedsiębiorcy mogącego zapewnić sobie profesjonalną obsługę prawną (jak w tej sprawie), przepis ten nie powinien stanowić przeszkody w prowadzeniu procesu i realizacji prawa do obrony. Oczywiście, realizacja uzasadnionego ze wszech miar wymagania koncentracji dowodów nie może iść tak daleko, aby nakładać na strony obowiązek przewidzenia wszystkich możliwych wariantów przebiegu sprawy i na tę ewentualność sformułować w pozwie lub w odpowiedzi na pozew wszystkie twierdzenia i dowody, które mogłyby mieć zastosowanie jedynie w prawdopodobnym jej przebieg. Jednakże biorąc pod uwagę szeroką wymianę korespondencji jeszcze przed procesem pomiędzy stornami i szereg wniosków pozwanego wówczas składanych, nie może budzić wątpliwości, ze stronie powodowej jego stanowisko było w pełni znane jeszcze przed wniesieniem pozwu. Powołany przepis w zakresie sankcji jest normą procesową o charakterze bezwzględnie obowiązującym. W razie niezachowania granic czasowych powoływania twierdzeń i dowodów przez powoda w pozwie, natomiast przez pozwanego w odpowiedzi na pozew (art.

§ 1

k.p.c.), lub w terminach wyznaczonych przez przewodniczącego na podstawie art.

§ 2

i 3 k.p.c., obowiązkiem organu procesowego jest zastosowanie sankcji w postaci pominięcia spóźnionych twierdzeń i dowodów (art.

§ 4zd.

1 in fine k.p.c.). Regulacja dotyczy wszystkich spóźnionych twierdzeń i dowodów, bez względu na ich znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2004 r., III CZP 115/03, OSNC 2005/5/77). Dlatego twierdzenia i dowody przytoczone z naruszeniem reguł ustawowych nie mogą stanowić podstawy ustaleń faktycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2006 r., IV CSK 123/05, OSP 2007/4/48). Kwestią sporną między stronami była zasadność naliczania przez powódkę kary umownej za niedokonanie odbioru określonej ilości paliwa gazowego przez pozwanego. Stosownie z art. 483 § 1 k.c., strony mogą zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody (art. 484 § 1 k.c.). Kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązań (wyrok Sądu Najwyższego z 8 sierpnia 2008 r., sygn. V CSK 85/08, Lex nr 457785). W kontekście powyższych uwag, w pierwszej kolejności wymagało stanowczego stwierdzenia, że strony nie zawarły skutecznie umowy przewidującej obowiązek zapłaty kar umownych. Powyżej zaznaczono już, ustalając stan faktyczny, że okolicznością bezsporną było związanie stron postępowania umową kompleksową na dostarczanie paliwa gazowego z 4 lipca 2017 r. nr (...). W § 9 ust. 1 powołanej umowy strony przewidziały, że wszelkie zmiany umowy kompleksowej, jej wypowiedzenie lub rozwiązanie wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, z zastrzeżeniem sytuacji określonych w umowie i ogólnych warunkach umowy. Tak więc, w obowiązującej strony umowie, zastrzeżono skutek nieważności dla wszelkich zmian, a więc i aneksów, jak również dla rozwiązania tej umowy, jeśli nie zostaną one dokonane w formie pisemnej. Wymaganie co do formy (pactum de forma) miało w tym wypadku charakter konstytutywny, jego spełnienie stanowiło niezbędną przesłankę oświadczeń woli kontrahentów. Konsekwencje prawne umownego zastrzeżenia formy szczególnej kontraktu określa art. 76 k.c., który stanowi, że jeżeli strony zastrzegły w umowie, że określona czynność prawna między nimi ma być dokonana w szczególnej formie, czynność ta dochodzi do skutku tylko przy zachowaniu zastrzeżonej formy. Zgodnie z art. 78 § 1 k.c., do zachowania pisemnej formy czynności prawnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli. Do zawarcia umowy wystarcza wymiana dokumentów obejmujących treść oświadczeń woli, z których każdy jest podpisany przez jedną ze stron, lub dokumentów, z których każdy obejmuje treść oświadczenia woli jednej ze stron i jest przez nią podpisany. Taka sytuacja nie miała w sprawie natomiast miejsca. Powódka, powołująca się na zawarcie aneksu do umowy, w żaden sposób nie wykazała w procesie, że faktycznie aneks został przez strony umowy kompleksowej zawarty w uzgodnionej szczególnej formie. Wezwany przez Sąd do złożenia dokumentu w formie pisemnej, pełnomocnik powódki nie złożył go w terminie (k. 99), a ostatecznie przedłożył oryginała aneksu, który przez pozwanego nie został podpisany. Jedyny zatem dowód, złożony również w oryginale (k. 111v) nie zawierał podpisu pozwanego, a więc nie został zawarty w formie, którą sama powódka narzucała swoim klientom. W orzecznictwie przyjmuje się jednolicie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2019 r., III CSK 136/17), że zastrzeżenie formy szczególnej, której niezachowanie pociąga nieważność czynności prawnej ( ad solemnitatem), może wynikać z przepisu ustawy lub z woli stron. Przepis art. 73 § 1 k.c. dotyczy formy ad solemnitatem ograniczonej do wypadku, gdy przepis ustawy przewiduje jako formę szczególną czynności prawnej formę pisemną i wyraźnie wprowadza rygor nieważności. W obrocie cywilnoprawnym, zgodnie z zasadą swobody umów (art. 353 1 k.c.) strony mogą w dowolnej formie kształtować stosunki umowne. Dopuszczalne jest zatem zawarcie umowy o formie ( pactum de forma) przewidującej, iż określona czynność prawna (także następcza względem zawarcia umowy) może być dokonana między nimi w formie szczególnej i zastrzegającej rygor jej niezachowania. Rygor materialno-prawny takiego postanowienia zakreśla art. 76 k.c., stanowiący, że "czynność dochodzi do skutku tylko przy zachowaniu zastrzeżonej formy". Według przeważającego poglądu, sankcja ta w istocie oznacza nieważność czynności prawnej dokonanej w formie nieodpowiadającej formie szczególnej zastrzeżonej pod rygorem nieważności. W konsekwencji przyjąć należało, że zapis aneksu do umowy, wprowadzający karę umowną ze względu na niezrealizowanie limitu poboru paliwa gazowego, był wobec pozwanego nieskuteczny. Uznanie, że pozwany własnym podpisem zaakceptował wyłącznie nowe zamówienie na miesięczne ilości paliwa gazowego na lata 2020-2021 (k. 19), nie mogło oznaczać, że strony uzgodniły również kary umowne za odstępstwa od tych zamówionych ilości. Jak sama nazwa wskazuje, kary umowne, dla swej ważności, wymagały dla jej ważności umowy w zastrzeżonej formie pisemnej, co określał § 9 ust. 1 umowy kompleksowej na dostarczanie paliwa gazowego z 4 lipca 2017 r. nr (...). Pozwany zaś złożonego przez powoda aneksu datowanego na dzień 28 czerwca 2019 r. nie podpisał. Niezależnie od braku podstaw do uznania ważności aneksu, w ocenie Sądu nawet gdyby przyjąć hipotetycznie, że powódka miała prawo się na ten zapis powoływać, to i tak na jego podstawie nie mogłaby w okolicznościach sprawy domagać się od pozwanego zapłaty kary umownej. W § 7 ust. 2 aneksu przewidziano, że jeżeli pozwany (odbiorca) z przyczyn od niego zależnych, nie odbierze, w okresie obowiązywania ceny indywidualnej i warunków rozliczeń określonych aneksem, KIO ustalonej zgodnie z § 7 ust. 1, zobowiązany będzie do zapłaty powodowi kary umownej za każdą 1 kWh paliwa gazowego, stanowiącą różnicę między KIO a ilością faktycznie odebraną w wysokości 75% indywidualnej ceny za paliwo określonej w aneksie, obowiązującej w dniu wygaśnięcia aneksu. W tym postanowieniu powódka sama dookreśliła zasady odpowiedzialności odbiorcy, ograniczając je do zależnych od niego przyczyn braku odbioru Kontraktowej Ilości Obowiązkowej paliwa gazowego. Takie ujęcie było zresztą zgodne z rozumieniem kary umownej jako odszkodowania umownego, które przysługuje wierzycielowi jedynie wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy jest następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się z zakresem ogólnej odpowiedzialności kontraktowej dłużnika, który zwolniony jest od obowiązku zapłaty kary, gdy wykaże, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Oznacza to, że przesłanką dochodzenia zapłaty kary umownej jest wina dłużnika w postaci co najmniej niedbalstwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2011r., II CSK 318/10, Lex nr 784914; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010r., II CSK 180/10, Lex nr 970070; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2008r., V CSK 362/07, Lex nr 515710). W przypadku kary umownej mamy do czynienia z domniemaniem, iż owo niewykonanie lub też niewłaściwe wykonanie umowy wynika właśnie z winy dłużnika, który to może jednak przeprowadzić dowody mające na celu obalenie rzeczonego domniemania. W omawianym wypadku, w którym pozwany wskazywał, że wszelkie kalkulacje zapotrzebowania na paliwo dokonywane przez pozwanego w połowie 2019 r. w oparciu o trzydziestoletnie doświadczenie w branży piekarsko-cukierniczej, stały się zupełnie nieaktualne w momencie wybuchu w marcu 2020 r. epidemii koronawirusa (...)2, z uwagi na załamanie się rynków zbytu oraz zawieszenie, a następnie zlikwidowanie działalności, w ocenie Sądu nie sposób było uznać, że nieodbieranie zamówionych i realnych wcześniej ilości paliwa, był okolicznością zależną od K. S.. Ogłoszenie na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej od dnia 20 marca 2020 r. do odwołania stanu epidemii w związku z zakażeniami wirusem (...)2 (rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r.; Dz.U. z 2020 r., poz. 491) i występujące w związku z tym obostrzenia, które doprowadziły pozwanego do zlikwidowania prosperującej od trzydziestu lat działalności, a także związany z tym brak odbioru zamówionych ilości paliwa nie wynikał z przyczyn zależnych od pozwanego. W sposób szczegółowy opisał on w trakcie przesłuchania okoliczności wymuszające zaprzestanie produkcji i zakończenie działalności, czemu powódka nie zaprzeczyła. Pandemia koronawirusa, która ma olbrzymi wpływ na codzienne funkcjonowanie konsumentów oraz przedsiębiorców w Polsce (zwłaszcza w początkowym jej okresie, kiedy na mocy obwiązujących przepisów prawa doszło praktycznie do zaprzestanie możliwości wykonywanie dużego zakresu czynności dnia codziennego przez obywateli), ze względu na jej skalę, musi być uznawana za siłę wyższą. W rozumieniu prawa cywilnego, siła wyższa jest to zjawisko, zdarzenie, sytuacja lub stan o określonych cechach, które muszą wystąpić łącznie. Za siłę wyższą można uznać okoliczności, które obiektywnie mają charakter: zewnętrzny (tj. pochodzą spoza danej osoby), nadzwyczajny (tj. są rzadkie i trudne do przewidzenia), przemożny (tj. są „nie do opanowania” w oparciu o dostępne środki). Przyjmuje się w literaturze, że obecne zjawisko koronawirusa co do zasady spełnia te kryteria i jest siłą wyższą. Oczywiście, nie każda indywidualna sytuacja będzie możliwa do uwzględnienia jako skutek siły wyższej i nie zawsze skuteczne będzie powołanie się na działanie tego zjawiska. Dlatego każda osoba, która uważa za stosowne odniesienie do swojej sytuacji argumentu siły wyższej musi udowodnić, że takie zjawisko zaistniało, oraz wykazać kiedy, gdzie i w jakim zakresie miało miejsce. Jednocześnie pomiędzy konkretnymi okolicznościami, które można zakwalifikować jako siłę wyższą a sytuacją osoby która się na to powołuje, musi zachodzić związek przyczynowy. W ocenie Sądu, pozwany wskazując na indywidualne okoliczności związane z prowadzoną przez niego działalnością, jej załamaniem od marca 2020 r. oraz decyzją o likwidacji działalności wykazał, że w okresie zamówionego zapotrzebowania na paliwo wystąpiła siła wyższa w postaci epidemii i między wystąpieniem tych okoliczności nadzwyczajnych a jego indywidualną sytuacją zachodził związek przyczynowy, skutkujący nieodebraniem od powódki zamówionej ilości paliwa gazowego. Skoro zaś, okoliczności te „nie były zależne od odbiorcy” w kontekście niepodpisanego aneksu, to tym samym kara umowna i tak by się powódce nie należała. Odnosząc się w ostatniej kolejności do wniosku pozwanego o miarkowanie kar umownych z uwagi na ich rażące wygórowanie, stwierdzić trzeba, że nawet gdyby nie znajdowały w sprawie zastosowania wszystkie omówione wyżej podstawy oddalenia powództwa, to Sąd dokonałby w okolicznościach sprawy maksymalnego obniżenia kar. Zgodnie z treścią art. 484 § 2 k.c. jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Miarkowanie kary umownej w trybie art. 484 § 2 k.c. należy do tzw. prawa sędziowskiego, zaś regulacja tego przepisu nie zawiera żadnych wyłączeń. Przepis ten, mający charakter normy ogólnej może wchodzić w grę w każdym przypadku, gdy w świetle oceny określonego stanu faktycznego, można mówić o tym, że kara umowna w zastrzeżonej wysokości jawić się będzie jako rażąco wygórowana. Miarkowania kary umownej dokonuje się przy uwzględnieniu takich okoliczności jak: np. relacja wysokości kary umownej do wysokości odszkodowania należnego wierzycielowi na zasadach ogólnych, wartości świadczenia umownego, braku szkody, wykonania zobowiązania w przeważającej części, stopnia winy dłużnika. Trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia z dnia 11 października 2012 r. (I ACa 518/12, Legalis nr 743126) „W przepisie art. 484 § 2 k.c. nie podano w ogóle możliwych kryteriów zredukowania kary umownej przez sąd. Katalog takich kryteriów jest zatem otwarty i należy do uznania sędziowskiego. W każdym razie muszą to być kryteria miarodajne do skonstatowania "rażącego wygórowania" kary umownej w jej aspekcie wartościowym. W grę wchodzić mogą kryteria o charakterze wartości bezwzględnych (np. sama wysokość kary umownej), kryteria relatywizujące (np. ocena wysokości kary umownej do innych elementów, tj. wobec ogólnej wartości świadczenia, wysokości szkody poniesionej przez uprawnionego do kary umownej lub rozmiaru przysługującego mu odszkodowania) lub inne jeszcze kryteria (m.in. o charakterze słusznościowym). Wysokość szkody powinna stanowić podstawowe kryterium pozwalające stwierdzić rażąco wygórowany charakter kary umownej. Miarkowanie kary umownej w rozumieniu art. 484 § 2 k.c. może doprowadzić także do całkowitego zwolnienia z obowiązku jej zapłaty. Możliwość miarkowania wysokości kary umownej na podstawie art. 484 § 2 k.c. nie jest przy tym wyłączona w stosunkach między podmiotami gospodarczymi, w ramach prowadzonej przez nie działalności.” Odnosząc te uwagi do realiów niniejszej sprawy wskazać należy, że pomimo zgłoszenia przez pozwanego stosowanego zarzutu, powódka nie wykazał, że w związku z brakiem odebrania zamówionych ilości paliwa, poniósł jakąkolwiek szkodę, a faktem powszechnie znanym jest znaczny wzrost w ostatnim okresie cen gazu, zwłaszcza dla przedsiębiorców. Powód jest głównym podmiotem sprzedającym gaz na polskim rynku, ma wielu odbiorców i sprzedaje paliwo na ogromną skalę, nie wykazał, że nie był w stanie zagospodarować nadwyżki paliwa powstałej z powodu zaprzestania działalności przez pozwanego, co trudno byłoby i tak uznać za wiarygodne. W istocie zatem, powódka nie udowodniła, aby poniosła jakąkolwiek szkodę porównywalną z kwotą żądanej kary umownej lub choćby w najmniejszym stopniu. W kontekście galopujących cen gazu, doszło wręcz do sytuacji, w wyniku której gaz nieodebrany przez pozwanego może teraz sprzedać dużo drożej, niż po cenach, jakie miał zapłacić K. S.. Dodatkowo zważyć należy, że doszło do rozwiązania kontraktu na skutek nieprzewidzianych zdarzeń losowych, które doprowadziły pozwanego do likwidacji działalności, zwolnienia pracowników i sprzedaży majątku. W tej sytuacji Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie i tak istniałaby podstawa do zmiarkowania kary umownej do „zera”. W oparciu o te rozważania, powództwo nie zasługiwałoby na uwzględnienie także przy stwierdzeniu istnienia ważnego zapisu umownego przewidującego kary umowne, z uwagi na wykazanie przez pozwanego, że brak odbioru zamówionych ilości paliwa wynikał z przyczyn od niego niezależnych, a także z uwagi na uwzględnienie jego wniosku o miarkowanie kar. Mając powyższe na względzie Sąd oddalił powództwo. O kosztach procesu, Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c., tj. w myśl zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Powódka, która przegrała sprawę w całości zobowiązana jest do zwrotu kosztów celowej obrony poniesionej przez pozwanego, na które składa się: opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17,00 zł oraz wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w kwocie 5.400,00 zł, obliczone według stawki minimalnej (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Z tego względu, pozwanemu łącznie należy się kwota 5.417,00 zł (pkt II wyroku). sędzia Marcin Winczewski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.