mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Przepis ten odnosi się do uzewnętrznionych aktów /zachowania/, które muszą obiektywnie zaistnieć, aby powiązane z subiektywnymi odczuciami pracownika, złożyły się na zjawisko mobbingu. Samo poczucie pracownika, że podejmowane wobec niego działania i zachowania mają charakter mobbingu, nie są wystarczającą podstawą do stwierdzenia, że rzeczywiście one występują. Ocena zatem, czy nastąpiło nękanie i zastraszanie pracownika, czy działania te miały na celu i mogły lub doprowadziły do zaniżonej oceny jego przydatności, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji lub wyeliminowania z zespołu współpracowników, opierać się musi na obiektywnych kryteriach /por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2008r., II PK 88/08, lex nr 490339/. Ustawowe przesłanki mobbingu muszą być spełnione łącznie, a więc działania pracodawcy muszą być jednocześnie uporczywe i długotrwałe oraz polegać na nękaniu lub zastraszaniu pracownika /por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 5 grudnia 2006r., II PK 112/06, OSNP 2008, Nr 1 – 2, poz.12 i z 5 października 2007r., II PK 31/07, OSNP 2008, nr 21 – 22, poz.312/. Przenosząc te zasady na grunt niniejszej sprawy Sąd Rejonowy stwierdził, że okoliczności, które podaje powódka jako uzasadnienie stosowania mobbingu, opierają się na obiektywnych kryteriach. Zebrany w sprawie obszerny materiał dowodowy potwierdza, iż w okresie objętym żądaniem pozwu powódka otrzymywała od wójta gminy polecenia wykonania zadań, wykraczających poza zakres jej czynności. Polecenia te były wydawane w formie ustnej, ale przede wszystkim w formie mailowej, bowiem w ten sposób wójt najczęściej kontaktował się z pracownikami. Od dnia 1 stycznia 2015 r. wójt skierował do powódki 198 maili, z czego 112, tj. 56,57% było wysłanych po godzinach pracy, głównie w porze nocnej, w soboty, niedziele, święta, w trakcie urlopu wypoczynkowego, czy zwolnienia lekarskiego. Polecenia te zawierały termin wykonania, a jeżeli termin nie był podany, wójt oczekiwał informacji o wykonaniu ich niezwłocznie. Z tej przyczyny powódka nie mogła nie odbierać tej korespondencji, czy też nie reagować na wydane polecenia. W przypadku opóźnienia w realizacji zadań przez podległych powódce pracowników, wójt interweniował, pozwalając sobie na komentarz w stylu: „Pani K. dlaczego nie pilnuje pani swoich pracowników, za co bierze pani pieniądze”. Zlecane powódce dodatkowo czynności dotyczyły różnych dziedzin funkcjonowania urzędu, tj: - sfery prawnej – np. polecenie przygotowania projektu uchwały rady gminy w sprawie ufundowania pomnika jednemu z mieszkańców, - zakresu informatyki – np. polecenie zamieszczenia na stronie internetowej gminy oraz na FB gminy plakatu warsztatowego, - prac sekretariatu – np. opracowanie terminarza porad dzielnicowego w gminie, - obsługi kulturalno-oświatowej – np. opracowanie scenariusza obchodów (...). W formie ustnej wójt wydawał powódce polecenia dotyczące m. in: - organizowania spotkań okolicznościowych, jak wigilia, spotkania wielkanocne, - zamawianie kwiatów na uroczystości państwowe i organizowanie delegacji, które w nich uczestniczyły, - opracowanie zarządzenia w sprawie wyróżniania radnych i sołtysów w związku ze sprawowaniem funkcji, - zakupu nagród w konkursie wiedzy o policji i wiele innych. Z wykonania zleconych zadań wójt rozliczał powódkę na cyklicznych spotkaniach z kierownikami, a także w indywidualnych rozmowach. Na wspomnianych naradach powódka otrzymywała największą ilość zadań. Sąd Rejonowy podał, iż R. S.
nie wymaga, ani stwierdzenia po stronie prześladowcy działania ukierunkowanego na osiągnięcie celu (zamiaru), ani wystąpienia skutku. Wystarczy, iż pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w przytoczonym przepisie ( por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2009 r. w sprawie III PK 2/09, LEX nr 510981 i z dnia16 marca 2010 r. w sprawie I PK 203/09, LEX nr 920591). W ocenie Sądu Rejonowego zebrany w sprawie obszerny materiał dowodowy pozwala na stwierdzenie, że przedstawione wyżej działania wójta gminy wobec K. S. polegały na uporczywym, tj. stanowczym i długotrwałym /mającym miejsce ponad rok/ nękaniu, które wywołało u powódki zaniżoną ocenę przydatności zawodowej i spowodowało jej poniżenie jako pracownika pozwanego urzędu. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w opinii podstawowej biegłego z zakresu psychologii. Konsekwencjami zachowań ze strony wójta wobec powódki mogła być niska samoocena, labilność emocjonalna, brak poczucia bezpieczeństwa oraz stany o charakterze zaburzeń afektywnych w postaci obniżonego nastroju, stanów lękowych. Ponadto u K. S. występują objawy zespołu stresu pourazowego, takie jak m. in: doświadczanie traumatycznego przeżycia poprzez wspomnienia, przewlekłe objawy psychofizyczne, w tym nadpobudliwość, problemy ze snem, drażliwość, negatywne emocje, obniżony nastrój. W konkluzji biegła stwierdziła, że dysregulacja w sferze emocjonalnej oraz objawy psychosomatyczne, które wystąpiły u powódki są typowe dla ofiar mobbingu. Stanowisko biegłego jest zbieżne z treścią opinii psychologicznej sporządzonej przez dr B. L.. Powódka korzysta z diagnozy psychologicznej oraz z pomocy psychologicznej tego psychologa od dnia 21 lipca 2016 r. W opinii z dnia 4 listopada 2016 r. psycholog ten stwierdził, że niezależnie od spójnej i dojrzałej osobowości powódki, jej zasoby psychiczne uległy wyczerpaniu pod wpływem podlegania permanentnemu stresowi w pracy. W wyniku tego powódka doświadcza dysregulacji emocjonalnej o charakterze traumatycznego stresu. W obrazie emocjonalnym jej zachowania obecne są takie objawy jak: zaniżona ocena, lęk przed powrotem do pracy, spadek motywacji do rozwoju zawodowego, apatia i płaczliwy nastrój, odczucie osaczenia, przygnębienia, zamartwiania się, rozpacz psychiczna, unikanie towarzystwa ludzi oraz ucieczka w samotność. Problemy zawodowe przerastają jej możliwości adaptacyjne. Ponadto powódka doświadcza wzmożonego uczucia utraty kontroli nad własnym życiem. Stan ten jest spowodowany nie dostrzeganiem przez nią związku między własnymi staraniami zawodowymi, swoim ustawicznym kształceniem, a osiąganymi efektami i ocenami w pracy zawodowej. W konkluzji psycholog stwierdziła, że opisane objawy dysregulacji emocjonalnej o cechach stresu pourazowego są typowe i specyficzne dla ofiar mobbingu. Sąd Rejonowy wskazał, iż zgodnie z treścią art.
pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Z utrwalonego w orzecznictwie stanowiska (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2017 r., I PK 206/16, L., (...) i z dnia 30 stycznia 2004 r. I CK 131/03, OSNC 2005, Nr 2, poz. 40) wynika, że przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia należy brać pod uwagę: - rozmiar doznanej krzywdy, - stopień wywołanych cierpień psychicznych lub fizycznych, - ich intensywność, - czas trwania oraz nieodwracalność następstw doznanej krzywdy. Powódka była pracownikiem pozwanego urzędu od ponad 10 lat. Posiadała wykształcenie kierunkowe, które ciągle uzupełniała. Praca w jednostce samorządowej była jej pasją, nie widziała, a nawet nie rozważała możliwości zmiany pracy. Do końca 2014 r. nie miała żadnych problemów zdrowotnych, rodzinnych, ani finansowych. W ocenie Sądu Rejonowego, na skutek działań R. S.
Ponadto uwzględnić należało działania wójta, po wezwaniu złożonym przez powódkę do zaprzestania stosowania mobbingu. Wójt gminy zasłaniając się okresem urlopowym, nie powołał komisji antymobbingowej, do czego doszło dopiero w okolicach doręczenia odpisu pozwu w tej sprawie. W ocenie Sądu Rejonowego zadośćuczynienie powinno być na tyle wysokie, aby z jednej strony stanowiło rekompensatę pieniężną za doznaną krzywdę, a z drugiej strony zniechęcało pracodawców do stosowania praktyk mobbingowych, bądź tolerowania tego zjawiska w zakładzie pracy. Uwzględniając powyższe przesłanki Sąd I instancji uznał, iż w tej sprawie odpowiednim zadośćuczynieniem pieniężnym za doznaną przez powódkę krzywdę, będzie kwota 25.000 zł, oscylująca w granicach 6-miesięcznego jej wynagrodzenia. W pozostałej części Sąd powództwo oddalił. Ustawowe odsetki za opóźnienie zostały zasądzone od dnia 12 października 2016 r., tj. od następnego dnia po doręczeniu odpisu pozwu. Koszty procesu, na podstawie art. 100 k.p.c., Sąd Rejonowy wzajemnie rozdzielił między stronami. Rozstrzygając w tym zakresie Sąd miał na uwadze, iż powódka wygrała sprawę w części dotyczącej kwoty 25.000 zł, tj. w 71,43 %, co oznacza, iż przegrała sprawę w 28,57 %. Obydwie strony poniosły koszty w wysokości po 3.600 zł, stanowiące wynagrodzenie pełnomocnika ustalone zgodnie z § 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804, ze zm.). Łącznie koszty procesowe stron wyniosły 7.200 zł /2 x 3.600 zł/. Zdaniem Sądu Rejonowego, mając na uwadze wynik sprawy powódka powinna ponieść koszty procesu w kwocie 2.057,04 zł /7.200 zł x 28,57 %/. Tymczasem poniosła je w wysokości 3.600 zł. Różnica w wysokości 1.542,96 zł /3.600 zł - 2.057,04 zł / została zasądzona na jej rzecz. Pozwany poniósł koszty w wysokości 3.600 zł, natomiast powinien ponieść je w kwocie 5.142,96 zł / 7.200 zł x 71,43 % /. Łączna kwota kosztów sporządzenia 4 opinii przez biegłych wyniosła 2.191,88 zł. Biorąc pod uwagę wynik sprawy, pozwany powinien z tego tytułu być obciążony wydatkami w wysokości 1.565,66 zł / 2.191,88 zł x 71,43% /. Na poczet kosztów sporządzenia opinii uzupełniającej, pozwany w dniu 14 września 2017 r. wpłacił zaliczkę w kwocie 800 zł. Postanowieniem z dnia 16 października 2017 r. Sąd Rejonowy przyznał biegłej wynagrodzenie za sporządzenie opinii uzupełniającej w kwocie 296,60 zł. Różnicą między kwotą 1.565,66 zł, a sumą 296,60 zł, tj. kwotą 1.269,06 zł, Sąd I instancji na podstawie art. 97 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. – o kosztach sądowych w sprawach cywilnych / tekst jednolity Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594, ze zmianami/, obciążył pozwanego. Jednocześnie Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do przyjęcia, iż w sprawie tej wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, w rozumieniu art. 97 ustawy, pozwalający na obciążenie powódki częścią wydatków. Zgodnie z treścią art. 84 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, sąd z urzędu zwraca stronie wszelkie należności z tytułu wydatków, stanowiące różnicę między kosztami pobranymi od strony a kosztami należnymi. Mając powyższe na uwadze, Sąd Rejonowy nakazał zwrócić pozwanemu kwotę 503,40 zł /800 zł - 296,06 zł /, tytułem niewykorzystanej zaliczki. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy, Sąd Rejonowy obciążył pozwanego opłatą od pozwu, w zakresie uwzględnionego powództwa, w kwocie 1.250 zł / 25.000 zł x 5%/, od uiszczenia której powódka była zwolniona z mocy ustawy. Rozstrzygnięcie dotyczące rygoru natychmiastowej wykonalności, uzasadnia treść art. 477 2 § 1 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik pozwanego zaskarżając go w części dotyczącej pkt. I, III, IV, V i VI oraz zarzucając mu: 1. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § l kpc poprzez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów i wyprowadzenie z materiału dowodowego zebranego w sprawie, wniosków z niego nie wynikających, co doprowadziło Sąd I instancji do błędnych ustaleń faktycznych, a mianowicie: a. błędnego ustalenia, że przyczyną rozwiązania umowy o pracę przez powódkę był stres, przeciążenie obowiązkami w pracy oraz okres współpracy z wójtem, podczas gdy z dokumentu w postaci oświadczenia powódki „rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia” z dnia 13 grudnia 2016 r. wynikają wprost zupełnie inne przyczyny (chociaż także bezzasadne), rozwiązania umowy, które to błędne ustalenie przyczyniło się do mylnego uznania przez Sąd, że powódka była ofiarą mobbingu; b. błędnego, nielogicznego i niezgodnego z doświadczeniem życiowym przyjęcia, że z uwagi na ambicję, dokładność i rzetelność powódki nie była ona zobligowana do przekazywania zadań referatu, którego była kierownikiem, podległym sobie pracownikom - co doprowadziło Sąd do błędnego przekonania o przeciążeniu powódki pracą ponad jeden etat, podczas gdy prawidłowym przyjęciem byłoby, że powódka jako kierownik powinna w jak największym stopniu dążyć do powierzania zadań podwładnym, by właściwie zorganizować prace swoją i innych; c. błędnego uznania, że powódka nie mogła cedować danego polecenia na podległe jej pracownice, gdyż to powódka była rozliczana przez pracodawcę za pracę podległych sobie pracowników, podczas gdy sam fakt rozliczania, czy nadzoru nad kierownikiem z tytułu wykonania zadań, obiektywnie i logicznie nie wyklucza cedowania zadań, a wręcz wymusza współprace w obrębie zespołu ludzkiego - co doprowadziło Sąd do błędnego przekonania o przeciążeniu powódki pracą ponad jeden etat; d. bezzasadne, rażąco nielogiczne zniwelowanie przez Sąd znaczenia cedowania zadań dla oceny czasu ich wykonania, tj. de facto przyjęcie przez Sąd, iż tak samo obciążony zadaniem jest pracownik bezpośrednio wykonujący polecenie, jak i pracownik tylko nadzorujący jego wykonanie – co doprowadziło Sąd do błędnego przekonania o przeciążeniu powódki pracą ponad jeden etat, podczas gdy prawidłowe byłoby ustalenie, że krócej wykonuje zadania osoba (kierownik) mający do dyspozycji zespół ludzki do ich wykonania niż osoba, która zespołu takiego nie posiada; e. dowolnego ustalenia, że S. P.
kp poprzez niewłaściwe zastosowania i przyjęcie, że w danej sprawie doszło do zachowań, które noszą znamiona mobbingu, pomimo że w sprawie nie można mówić o tym, że przesłanki materialnoprawne mobbingu zostały spełnione; 2. art.
kp poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyznanie powódce zadośćuczynienia, pomimo że ze stanu faktycznego sprawy nie wynika, aby doszło do mobbingu oraz do rozstroju zdrowia wywołanego tym mobbingiem; 3. art.
kp poprzez błędną wykładnię i przyznanie zadośćuczynienie w rażąco wygórowanej kwocie tj. nieadekwatnej do stopnia i rozmiaru doznanej krzywdy, intensywności i czasu trwania rzekomo niewłaściwych zachowań wobec powódki, braku drastycznych zachowań pracodawcy wobec powódki, braku trwałości uszczerbku na zdrowiu, braku stwierdzenia nieodwracalności następstw doznanej krzywdy oraz z uwagi, że zaburzenia te mają charakter łagodny. Wobec powyższego pełnomocnik pozwanego wnosił o: a. zmianę wyroku i oddalenie powództwa oraz; b. zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego przed sądem I i II instancji według norm przepisanych; c. uchylenie rygoru natychmiastowej wykonalności i na podstawie art. 338 kpc i zwrot zapłaconej na rzecz powódki kwoty 4094,52 zł; Na podstawie art. 380 kpc, pełnomocnik pozwanego wnosił o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia Sądu I instancji z dnia 15 lutego 2018 r. oddalającego wnioski pozwanego zgłoszone w pismach procesowych z 17 lipca 2017 r. i 6 września 2017 r. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego kardiologa i innego biegłego psychologa, na okoliczności podane w tych pismach oraz przeprowadzenie tych dowodów przez Sąd II instancji na podstawie art. 382 kpc. W odpowiedzi na apelację pełnomocnik powódki wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Kontrola instancyjna wyroku wykazała że Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe w sprawie, zaś zaprezentowany w uzasadnieniu wyroku tok rozumowania, odnoszący się do oceny dowodów, jest spójny i logiczny. Zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 15 maja 2007 roku w sprawie V CSK 37/07 (wyrok SN z dnia 15 maja 2007 roku, sygn. akt V CSK 37/07, Lex nr 442585), surowsze wymagania odnośnie do oceny zgromadzonego materiału i czynienia ustaleń na potrzeby wydania orzeczenia ciążą na Sądzie odwoławczym wówczas, gdy odmiennie ustala on stan faktyczny w sprawie niż to uczynił Sąd I instancji. Inaczej jest natomiast wtedy, gdy orzeczenie wydane na skutek apelacji zmierza do jej oddalenia, a tym samym utrzymuje w mocy ustalenia poczynione przez Sąd I instancji. W konsekwencji powyższego Sąd orzekający podziela dokonane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne zatem nie zachodzi potrzeba ich szczegółowego powtarzania (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1997 roku, II UKN 61/97 – OSNAP 1998 nr 9, poz. 104 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 1999 roku, I PKN 521/98 – OSNAP 2000, nr 4, poz. 143). W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji dokonał oceny materiału dowodowego zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, określoną w treści art. 233 § 1 k.p.c. Na tej podstawie Sąd ten, w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważył materiał dowodowy jako całość, dokonując wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odniósł je do pozostałego materiału dowodowego (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; Kodeks Postępowania Cywilnego. Komentarz, T. E. (red.), L. N. 2007, str. 552 i nast.). Sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału zachodzi wówczas, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do jakiej dochodzi Sąd na jego podstawie. O sprzeczności w tym znaczeniu można mówić jedynie wówczas, gdy z treści dowodu wynika, co innego niż przyjął Sąd, gdy pewnego dowodu nie uwzględniono przy ocenie, gdy Sąd przyjął pewne fakty za ustalone mimo, że nie zostały one w ogóle lub niedostatecznie potwierdzone, bądź gdy Sąd uznał pewne fakty za nieudowodnione mimo, że były ku temu podstawy, a także gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego rozumowania. W ocenie Sądu odwoławczego, dokonana przez Sąd I instancji ocena materiału dowodowego w pełni realizuje wymagania stawiane przez dyspozycję przepisu art. 233 § l k.p.c., co znajduje również swoje odzwierciedlenie w niezwykle wyczerpującym uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wnioski wyciągnięte ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego są powiązane w logiczną całość i odpowiadają zasadom doświadczenia życiowego. W judykaturze podkreśla się, że nie jest wystarczającym uzasadnieniem zarzutu naruszenia normy art. 233 § l k.p.c. przedstawienie przez stronę skarżącą własnej oceny dowodów i wyrażenie dezaprobaty dla oceny prezentowanej przez sąd pierwszej instancji. Jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 14 grudnia 2012 r. I ACa 1203/12: „Skuteczne postawienie zarzutu dotyczącego popadnięcia w sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału (art. 233 § 1 k.p.c.) wymaga wykazania uchybienia przez sąd zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Otóż to jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest bowiem wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu”. Z kolei Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 12 grudnia 2013 r. I ACa 868/13 stwierdził: „Jeżeli z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w powiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona”. Apelujący nie wykazał tego rodzaju wadliwości w ocenie dowodów, dokonanej przez Sąd I instancji. Przeciwnie, to ocena dowodów zaprezentowana w apelacji jest wybiórcza i odwołuje się jedynie do okoliczności korzystnych dla pozwanego. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów apelacji związanych z naruszeniem art. 233§1 kpc należy wskazać że: - podanie innej przyczyny rozwiązania umowy o pracę przez powódkę niż mobbing nie świadczy o tym, że mobbingu nie było, bo miała ona prawo wskazać taka przyczynę jaką w danym momencie uważała za istotną i rzeczywistą; - Sąd Rejonowy dokładnie przeanalizował zakres zadań powódki i uwzględnił jej zadania własne, jak też związane z nadzorem. To że powódka mogła niektóre zadania delegować na podległych jej pracowników nie oznacza, że zwalniało ją to z nadzoru. Z zeznań powódki i świadków wynika jednoznacznie, że Wójt R. S.
stwierdzić należy, iż także nie są one zasadne. Zgodnie z treścią
mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Zebrany w sprawie obszerny materiał dowodowy pozwala na stwierdzenie, że działania Wójta Gminy B. S. wobec K. S. polegały na uporczywym i długotrwałym (mającym miejsce ponad rok czasu) nękaniu, poprzez nadmiernie obciążanie obowiązkami, wydawaniu poleceń w czasie wolnym od pracy i nieustająco krytycznej ocenie realizowanej przez nią pracy, co wywołało u powódki zaniżoną ocenę przydatności zawodowej a w konsekwencji roztrój zdrowia psychicznego i wykluczenie z zespołu pracowników. Powyższe stanowisko znajduje potwierdzenie w opiniach biegłych z zakresu z zakresu psychologii oraz kardiologii. Mając powyższe na uwadze zasadnym było zasądzenie na rzecz powódki zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę, bowiem zgodnie z treścią art.
pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie powinno być na tyle wysokie, aby z jednej strony stanowiło rekompensatę pieniężną za doznaną krzywdę, a z drugiej strony zniechęcało pracodawców do stosowania praktyk mobbingowych, bądź tolerowania tego zjawiska w zakładzie pracy. Uwzględniając powyższe przesłanki Sąd Rejonowy słusznie uznał, iż w niniejszej sprawie odpowiednim zadośćuczynieniem pieniężnym za doznaną przez powódkę krzywdę, będzie kwota 25.000 zł, oscylująca w granicach 6-miesięcznego wynagrodzenia pracownika. Sąd I instancji ustaloną kwotę zadośćuczynienia szczegółowo uzasadnił a Sąd Okręgowy ustalenia te akceptuje. W świetle powyższych okoliczności Sąd II instancji uznał, iż zarzuty apelacji nie są zasadne, a jej wnioski nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Okręgowy nie stwierdził uchybień skutkujących nieważnością postępowania, do których uwzględnienia z urzędu jest zobligowany na podstawie art. 378 § 1 k.p.c. O kosztach procesu za drugą instancję Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 roku (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1804, obowiązującego w dacie wniesienia apelacji). Z tych względów i na podstawie powołanych przepisów oraz art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w wyroku. I. G. J. B. R.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.