UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt III Ka 183/19 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 6 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji wyrok Sąd
§2kk w zw.178§1 kk w z art 11§2 kk. było w istocie dwóch tj. J. C.
(1)i R. K.
(1). Należy przy tym przypomnieć , że wykluczeni są natomiast spośród kręgu uprawnionych współuczestnicy w sensie szerszym ,a więc ci , których przestępstwo pozostaje w ścisłym związku z przestępstwem innych sprawców ,a do tego grona zaliczyć należało w tej sytuacji niewątpliwie M. C.
(1). Wniosek Orzeczenie wobec oskarżonego łagodniejszych kar jednostkowych tj. za czyn określony w pkt IV 2 lat pozbawienia wolności i za czyn określony w pkt V kary 3 miesięcy pozbawienia wolności i wymierzenie kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby lat 5. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Uznanie apelacji obrońcy oskarżonego J. C.
(1)w tej części za niezasadną z przyczyn wskazanych w pkt 3.
- 3.
- Z pkt III apelacji obrońcy oskarżonego J. C.
(1). ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Sąd odwoławczy wskazał już wyżej dlaczego w niniejszej sprawie chybiony był zarzut autora apelacji w zakresie naruszenia przez sąd I instancji art 60§3 kk. w zw. z art 4§1 kk. Natomiast wymierzając oskarżonemu J. C.
(1)( podobnie jak i R. K.
(1)) karę za czyn z art 174§1 kk. i art 177§
§2kk w zw.
z art178§1 kk w zw. z art. 11§2 kk. sąd meriti pominął zupełnie przy tym ( i w żaden sposób się nawet do tego nie odniósł ) fakt , iż pasażer jadący z przodu obok kierującej samochodem marki C. (...) tj .J. P. , jak i jadące z tyłu tego pojazdu A. A. i W. K. nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa ( wyczerpująco na ten temat wypowiedzieli się biegli sądowi patrz opinia pisemna Nr : B/310/14 i ich późniejsze ustne przed sądem I i II instancji ).Nie zapięcie tych pasów przez pasażerów mogło mieć więc zgodnie ze stanowiskiem w/ w biegłych znaczenie dla skutku będącego następstwem wypadku drogowego tj. śmiercią J. P. ( patrz pkt 18 w/w opinii ) i w związku z tym w ocenie sądu odwoławczego winno być rozpatrywane jako przyczynienie się w/w do zintensyfikowania się tych skutków. W świetle tych okoliczności i braku jakichkolwiek rozważań w tym zakresie przez sąd meriti , orzeczenie wobec obu sprawców tego przestępstwa kar pozbawienia wolności o takim rozmiarze jawi się jako niesprawiedliwie i niezrozumiałe , gdyż de facto kwestii tej zupełnie nie uwzględnia .W tym stanie rzeczy sąd odwoławczy w/w kary obniżył J. C.
(1)do 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz R. K.
(1)do 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Dalsze łagodzenie odpowiedzialności karnej J. C.
(1)przez warunkowe zawieszenie wykonania kary łącznej pozbawienia wolności ( co postulowała skarżąca ) nie było jednak możliwe z uwagi na jej wysokość. Sąd odwoławczy równocześnie nie znalazł podstaw do ingerencji w rozmiar orzeczonej wobec tego oskarżonego kary jednostkowej za czyn z art 162§1 kk. Jest ona bowiem adekwatna do stopnia jego zawinienia i całokształtu okoliczności sprawy. Sąd I instancji dostrzegł rangę naruszonych w konsekwencji jego zachowania dóbr oraz jego dalszy skutek , którym było niewątpliwie utrudnienie postępowania karnego. Należycie zważył także okoliczności łagodzące. Odnosząc się jeszcze do sformułowanego przez obrońcę oskarżonego w/w postulatu nie można tracić z pola widzenia i tego ( co autor apelacji skutecznie przemilcza ) , że J. C.
(1)oddalając się z miejsca wypadku razem z M. C.
(3)poruszali się bocznymi drogami ,a potem po dotarciu do O. i rozmowie z R. K.
(1)zmienili także pojazd jakim się dalej przemieszali. Wreszcie J. C.
(1)ukrył również po powrocie do domu pod panelem sufitowym korytarzu budynku mieszkalnego kartę SIM od telefonu komórkowego , którym się wówczas posługiwał. Działania te miały faktyczny wpływ na postępowanie , powodując chociażby to , że postępowanie celem ustalenia sprawców zdarzenia rozciągnęło się w czasie. Wskazane okoliczności , oprócz i tych wykazanych już przez sąd I instancji zdecydowanie sprzeciwiały się więc orzeczeniu w stosunku do tego oskarżonego kary wolnościowej. Jednocześnie z uwagi na obniżenie J. C.
(1)kary za czyn z art 174§1 kk. i art 177§
§2kk.
w zw. z art178§1 kk. w zw. z art 11§2 kk koniecznym stało się ukształtowanie na nowo kary łącznej co do tego oskarżonego , którą to sąd odwoławczy ustalił stosując zasadę absorpcji ,a więc analogiczne jak to przyjął sąd I instancji. Wniosek Orzeczenie wobec oskarżonego łagodniejszych kar jednostkowych tj. za czyn określony w pkt IV 2 lat pozbawienia wolności i za czyn określony w pkt V kary 3 miesięcy pozbawienia wolności i wymierzenie kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby lat 5. ☐ zasadny ☒ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Uznanie apelacji obrońcy oskarżonego J. C.
(1)w tej części za częściowo zasadną z przyczyn wskazanych w pkt 3.
- 3.
- Z pkt IV apelacji obrońcy oskarżonego J. C.
(1). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Zarzut chybiony. Instytucja uregulowana w art.624 kpk ma charakter wyjątkowy , co oznacza , że jej zastosowanie wchodzi w grę tylko w sytuacjach wyjątkowych , gdy z uwagi na okoliczności wskazane w tym przepisie uiszczenie kosztów sądowych przez osobę zobowiązana jest zbyt uciążliwe. Pogląd ten znajduje potwierdzenie w orzecznictwie , gdzie wskazano , że w sprawach z oskarżenia publicznego zasadą jest , że jeżeli sąd nie znajduje podstaw do zwolnienia skazanego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych to ma obowiązek zasądzić je. na rzecz Skarbu Państwa ( patrz postanowienie SN z dnia 24 lutego 2004 r. , WZ 9/04 , L. ).Sąd I instancji uwzględniając sytuację materialną J. C.
(1)obciążył go kosztami sądowymi do kwoty 2000 zł i zwolnił go od obowiązku ich uiszczenia w pozostałej części. Całkowicie nieuprawniony był więc w tej sytuacji zarzut autora apelacji o wadliwych ustaleniach sądu meriti w tym zakresie , skoro oskarżony od kilku lat utrzymywał się z prac dorywczych i był właścicielem 4,5 hektarowego gospodarstwa rolnego. Nie miał także na utrzymaniu innych osób. W tym stanie rzeczy uprawnione więc było przekonanie sądu , iż jest on w stanie powyższą kwotę uregulować i to tym bardziej winien liczyć się z tym , iż taki obowiązek na niego zostanie nałożony , gdyż od początku postępowania przyznawał się do winy ,a skoro tak nie było to też dla niego żadnym zaskoczeniem. Oczywistym też jest , iż powinien zgromadzić na ten cel stosowne środki finansowe i to tym bardziej , że wyrok zapadł po upływie ponad 3 lat od momentu wpłynięcia do sądu aktu oskarżenia . Wreszcie obrońca oskarżonego w żaden sposób nie udokumentowała , aby sytuacja majątkowa w/w uniemożliwiała mu wywiązanie się z tego obowiązku. W ocenie więc sądu odwoławczego nie aktualizowały się więc przesłanki uzasadniające odstępstwo od zasady jaką jest powinność poniesienia ciężaru kosztów sądowych. Poza tym oskarżony jest osobą w sile wieku , zdolną do pracy. Nie było więc podstaw do uznania , iż sąd I instancji winien był zastosować w całości zwolnienie J. C.
(1)od ponoszenia kosztów sądowych , jak twierdził autor apelacji. Wniosek Nie obciążanie w całości oskarżonego J. C.
(1)kosztami postępowania przed sądem I instancji. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Uznanie apelacji obrońcy oskarżonego J. C.
(1)w tej części za niezasadną z przyczyn wskazanych w pkt 3.
- 3.
- Z pkt 1 apelacji obrońcy oskarżonego T. K.
(1). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Sąd odwoławczy stwierdza, że sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny zebranych w sprawie dowodów, relewantnych dla finalnego rozstrzygnięcia. W szczególności sąd orzekający nie przekroczył granicy zagwarantowanej mu w przepisie art.7 kpk swobodnej oceny dowodów. Przeprowadził na rozprawie wszystkie dostępne dowody , po czym bardzo wnikliwie i skrupulatnie je przeanalizował ( patrz k 3874- 3875 ) Trzeba zarazem podkreślić, że zawartość treściowa apelacji nie wykracza poza ramy polemiki ze stanowiskiem zaprezentowanym przez sąd meriti. Skarżący bowiem kwestionując założenia dowodowe przyjęte przez sąd orzekający sam potraktował ujawnione w toku procesu dowody w sposób subiektywny i dowolny nie wskazując przy tym przekonywujących dowodów czy argumentów, które mogłyby zdezawuować ocenę przyjętą przez sąd I instancji. Odnosząc się do podniesionego zarzutu apelacji wskazać należy , że nie jest tak, iż sąd I instancji bezkrytycznie przyjął za w pełni wiarygodne zeznania świadka J. C.
(2), które mogłyby jej być zasugerowane , czego nie wykluczał skarżący .Przeczy temu bowiem treść uzasadnienia, w którym organ orzekający trafnie zweryfikował i przeanalizował jej wypowiedzi formułowane w w trakcie składanych przez nią zeznań i to zarówno tych ze śledztwa ,jak i postępowania sądowego. Z całą pewnością jedynym kryterium dyskwalifikującym ocenę w/w zeznań , jak oczekiwał skarżący nie mógł być także fakt obniżonej zdolności odtwarzania spostrzeżeń ,która zdaniem biegłego wynikała z niskiej sprawności intelektualnej tego świadka. Opiniujący dokładnie i gruntownie odniósł się do tej kwestii i wyjaśnił co ma na to bezpośredni wpływ. Przede wszystkim jednak biegły nie stwierdził u tego świadka skłonności do konfabulacji , co już obrońca oskarżonego skutecznie przemilcza. Sąd I instancji trafnie także wskazał na zbieżność i spójność relacji J. C.
(2)w powyższym zakresie z wyjaśnieniami J. C.
(1). Zupełnie nielogiczne byłoby bowiem , żeby przekazywała ona aresztowanemu mężowi takie informacje , gdyby fakt taki nie miał miejsca. Trudno również zakładać ( idąc tokiem rozumowania autora apelacji o sugerowaniu treści zeznań J. C.
(2)) , aby jakaś inna osoba na ówczesnym etapie śledztwa miałaby w tym jakikolwiek cel. Wbrew więc sugestiom skarżącego ocena dowodów dokonana przez sąd orzekający , przy uwzględnieniu wzajemnych powiązań pomiędzy dowodami osobowymi ,a rzeczowymi ma wymiar obiektywny. Jest poprawna i rzeczowa. Zasługuje więc na całkowitą aprobatę. Zauważyć wreszcie trzeba ,że okoliczność ,iż przeprowadzona w wyroku ocena dowodów nie odpowiada preferencjom oskarżonego nie wystarcza do postawienia skutecznego zrzutu obrazy przepisu art. 7 k.p.k. . Przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. jeśli tylko stanowi wyraz rozważenia wszystkich istotnych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i niekorzyść sprawcy , jest zgodna z zasadami doświadczenia życiowego oraz wskazaniami wiedzy . Obrońca oskarżonego kwestionując sądową ocenę zgromadzonego materiału dowodowego nie wskazał natomiast na racjonalne względy , które by dowodziły naruszenia przez Sąd I instancji reguł określonych w art. 7 k.p.k. Z tych względów zarzut obrazy tego przepisu okazał się nieskuteczny. Wniosek O zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie T. K.
(1)od zarzucanego mu czynu. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Kontrola instancyjna nie wykazała , aby sąd I instancji dopuścił się uchybień wskazanych w apelacji obrońcy oskarżonego. Wobec bezzasadności więc podniesionego zarzutu apelacyjnego nie zasługiwał też na uwzględnienie w/w wniosek skarżącego. 3.9. Z pkt 2 apelacji obrońcy oskarżonego T. K.
(1). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Autor apelacji nie dostrzegł , że sąd I instancji w dniu 17 lipca 2018 roku ( patrz k 3774 ) ujawnił i zaliczył w poczet materiału dowodowego opinię prywatną B. B. , choć winien to uczynić niewątpliwie na podstawie art.393§3 kpk , wobec czego powyższy dokument prywatny został faktycznie włączony i wprowadzony do niniejszego procesu. Wniosek O zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie T. K.
(1)od zarzucanego mu czynu. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Kontrola instancyjna nie wykazała , aby sąd I instancji dopuścił się uchybień wskazanych w apelacji obrońcy oskarżonego. Wobec bezzasadności więc podniesionego zarzutu apelacyjnego nie zasługiwał też na uwzględnienie w/w wniosek skarżącego. 3.10. Z pkt 3 apelacji obrońcy oskarżonego T. K.
(1). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Nie znajduje uzasadnienia w ustalonych okolicznościach sprawy także zarzut błędu dowolności ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. Sąd Rejonowy, dysponując wiarygodnymi i przekonywującymi zeznaniami świadka J. C.
(2)i korespondującymi z nimi wyjaśnieniami J. C.
(1)miał pełne prawo, by ustalić ,że T. K.
(1)swoim zachowaniem zrealizował znamiona czynu zabronionego , przy czym jak wskazano już wyżej winien go jednak zakwalifikować z art.13§1 kk. wzw. z art 239§1 kk. Patrz 3.1. Wniosek O zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie T. K.
(1)od zarzucanego mu czynu. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Kontrola instancyjna nie wykazała , aby sąd I instancji dopuścił się uchybień wskazanych w apelacji obrońcy oskarżonego. Wobec bezzasadności więc podniesionego zarzutu apelacyjnego nie zasługiwał też na uwzględnienie w/w wniosek skarżącego. 3.11. Z pkt 4 apelacji obrońcy oskarżonego T. K.
(1). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Rację ma natomiast skarżący , iż uzasadnienie sądu I instancji budzi sporo zastrzeżeń i nie w pełni odpowiada wszystkim wymogom określonym przepisami kodeksu postępowania karnego , gdyż w zakresie o jakim mowa w art. 424§1 pkt 2 jest niezwykle lakoniczne i trudno doszukać się w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku rzetelnej i pełnej analizy podstawy prawnej w tym zakresie wydanego wyroku. Skoro jednak dla skuteczności zarzutu obrazy przepisu postepowania konieczne jest wykazanie jej możliwego wpływu na treść orzeczenia ( art.438 pkt 2 kpk ) to naruszenie tego przepisu samo w sobie nie może prowadzić do spodziewanego przez apelującego rezultatu , ponieważ to co było później ( uzasadnienie wyroku ) nie może wpływać na to , co było wcześniej ( wyrok ).Naruszenie przepisu art. 424§1 kpk może wywrzeć wpływ na treść rozstrzygnięcia jedynie w sposób pośredni , tj. wtedy , gdy wykazana zostanie obraza art. 7 kpk , zaś sąd orzekający nie ustosunkuje się do zaistniałych sprzeczności lub pominie w analizie dowód istotny , albo nie rozważy okoliczności na korzyść oskarżonego ( patrz wyrok SA w Warszawie z dnia 25 czerwca 2015 roku , II AKa 72/15 , LEX nr 1929218 ).Choć więc sporządzone przez sąd I instancji uzasadnienie pisemne wyroku nie jest perfekcyjne , to jednak jego mankamenty nie są na tyle znaczące by uniemożliwić sądowi odwoławczemu instancyjną kontrolę wyroku ,a co za tym idzie by dyskwalifikowały zapadłe orzeczenie. Należy bowiem przypomnieć , że obecnie w myśl art. 455a kpk nie można uchylić wyroku z tego powodu , że jego uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych w art. 424 kpk. Przedmiotem kontroli odwoławczej jest bowiem wyrok ,a nie samo uzasadnienie. Dlatego też nieprawidłowo sporządzone uzasadnienie nie oznacza nieprawidłowości wyroku i nie może prowadzić automatycznie do jego uchylenia. Sąd odwoławczy natomiast w pkt 3.1 szczegółowo wskazał w jaki sposób dokonał subsumcji ustalonego stanu faktycznego do przyjętej ostatecznie w niniejszej sprawie normy prawnej. Wniosek O zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie T. K.
(1)od zarzucanego mu czynu. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. K. uchybienia przez sąd odwoławczy. 3.12. Z pkt 5 apelacji obrońcy oskarżonego T. K.
(1). (zarzut ewentualny ). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Zarzut niezasadny. W pierwszej kolejności jednak należy odnieść się do stanowiska obrońcy oskarżonego zaprezentowanego przed sądem odwoławczym w głosach stron. Zdaniem Sądu Okręgowego wbrew bowiem twierdzeniom skarżącego nie było potrzeby wyłączenia sprawy oskarżonego T. K.
(1)do odrębnego rozpoznania i rozstrzygnięcia , jak to sugerował w/w , powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2009 roku w sprawie II K 136/09 ( LEX nr 519594 ) .W przedmiotowym orzeczeniu , wydanym na tle konkretnego stanu faktycznego , Sąd Najwyższy przyjął bowiem , że ,, co do zasady jednak akt oskarżenia o przestępstwo poplecznictwa powinien być wniesiony nie wcześniej niż po zapadnięciu prawomocnego wyroku skazującego w tamtej sprawie , albo po ustaleniu , że wyrok w tamtej sprawie zapaść nie może '' , ale jednocześnie wskazał również , że ,, w sprawie o przestępstwo określone w art 239 kk. ustalenie , czy osoba , której oskarżony udzielił pomocy określonej w tym przepisie jest sprawcą przestępstwa , należy do sądu wyrokującego o winie oskarżonego z art 239 kk , a sąd ten - w myśl zasady wyrażonej w art 8§1 kpk - nie jest związany ani wyrokiem uniewinniającym , ani też wyrokiem skazującym sprawcę ''.Zgodnie bowiem z zasadą jurysdykcyjnej samodzielności sądu karnego , sąd ten samodzielnie rozstrzyga zagadnienia faktyczne i prawne i nie jest związany rozstrzygnięciem innego sądu lub organu ( poza wyjątkami opisanymi w art 8§2 kpk ).W związku z tym w orzecznictwie sądów powszechnych ( patrz wyroki sądów zamieszczone w systemie LEX czy L. ) spotyka się dość często sytuację z jaką mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie ,a mianowicie tego , że w ramach tego samego postępowania przed sądem jeden lub kilku oskarżonych odpowiada za sprawstwo danego przestępstwa ( na przykład z art 148§2 pkt 1 kk ,a inna osoba lub też osoby za czy z art 239§ 1 kk. ( patrz LEX nr 188218 ; (...) ; (...) ; (...) ). Odpowiedzialność zatem za czyn określony w art 239§1 kk. w zakresie podmiotowym jest oderwana i niezależna od przestępstwa popełnianego przez sprawcę , któremu pomaga się uniknąć odpowiedzialności karnej. Wbrew sugestiom obrońcy oskarżonego do bytu tego przestępstwa nie jest też konieczna dokładna wiedza o rodzaju i okolicznościach popełnionego przestępstwa , gdyż świadomość poplecznictwa nie musi mieć charakteru pewności. Wystarczy bowiem przewidywanie , że dana osoba dopuściła się czynu , za który grozi jej odpowiedzialność karna i godzenie się na pomoc tej osobie w uniknięciu takiej odpowiedzialności.( patrz postanowienie SN z dnia 5 czerwca 2017 r., (...) 4/17 , LEX nr 2327878 ; wyrok SN z dnia 4 grudnia 2007 r. , IV KK 276/07 , LEX nr 351211 ; wyrok SN z dnia 5 lutego 1973 r. , I KR 340/72 , LEX nr 18609 ; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 7 kwietnia 2011 r., II AKa 46/11 ,LEX nr 1015526 ; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 27 marca 2003 r., II AKa 228/02 , LEX nr 82219 ).Wystarczy więc ogólna wiedza , iż w grę wchodzi pomoc udzielona sprawcy przestępstwa. Niewątpliwie za jej przyjęciem będą przemawiać takie okoliczności , jak wyrok skazujący , wydane przez sąd postanowienie o tymczasowym postępowaniu czy też poszukiwanie danej osoby listem gończym ( patrz Marek Andrzej , Kodeks karny. Komentarz . wyd. V , LEX 2010. ).Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy zauważyć trzeba , że R. K.
(1)został tymczasowo aresztowany na mocy postanowienia sądu w dniu 28 kwietnia 2014 roku i fakt ten był doskonale znany T. K.
(1). Podejmując więc działania w czerwcu 2014 roku w stosunku J. C.
(2)opisane w zarzucie VIII przewidywał więc , że R. K.
(1)dopuścił się przestępstwa , za które groziła mu odpowiedzialność karna. Co istotne przestępstwo to ma także charakter powszechny i wyłączenie karalności dotyczy tylko ściśle określonej postaci poplecznictwa tj. ukrycia osoby najbliższej. Klauzula bezkarności nie obejmuje więc innych jego postaci. Nie zasługuje również na uwzględnienie teza autora apelacji , że nie jest możliwe przyjęcie , iż oskarżony wyczerpał swoim działaniem znamię utrudniania postępowania karnego , gdyż całe działanie T. K.
(1)sprowadzało się do nakłaniania oskarżonego J. C.
(1)( i to pośrednio ) do zgodnego z prawem skorzystanie przez niego z jego uprawnienia do odmowy składania wyjaśnień , czy też złożenia wyjaśnień uzupełniających. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego ,a w szczególności zeznań J. C.
(2)wynikało bowiem jasno , że w/w proponował jej pieniądze oraz inną pomoc , aby przekonała męża do zmiany wyjaśnień na korzyść R. K.
(1),a nie do tego , aby skorzystał ze swych uprawnień procesowych realizowanych przez niego w ramach prawa do obrony. Brak jest więc podstaw do wykluczenia odpowiedzialności T. K.
(1)za przestępstwo poplecznictwa w formie usiłowania , jak to przyjął sąd odwoławczy. Jego zachowanie było bowiem udzielaniem pomocy do czynu bezprawnego. Wyliczenie postaci poplecznictwa w art 239§1 kk nie jest enumeratywne , lecz przykładowe i jak przyjęto w doktrynie w sensie przedmiotowym za poplecznictwo w rozumieniu tego przepisu można również uznać np. dostarczanie fałszywych informacji organom ścigania , tworzenie fałszywych dowodów , usuwanie dowodów , niszczenie materiałów postępowania , ułatwienie ucieczki z miejsca zdarzenia , niezawiadamianie o popełnionym przestępstwie wbrew prawnemu obowiązkowi , niepodejmowanie czynności śledczych czy też fałszywe samooskarżanie ( patrz Wróbel Włodzimierz ( red.) , Zoll Andrzej ( red. ) , Kodek karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz do art. 212-277d WKP 2017 ).W realiach niniejszej sprawy zmiana więc dotychczasowych wyjaśnień przez oskarżonego J. C.
(1), które niewątpliwie obciążały R. K.
(1)odpowiedzialnością za przestępstwo z art.174§1 kk i art 177§
§2kk w zw.
z art 178§1 kk w zw. z art 11§2 kk byłaby w praktyce tworzeniem takich fałszywych dowodów czy też fałszywym samooskarżeniem , jeżeli w efekcie działań T. K.
(1), J. C.
(1)zmieniłby swoje dotychczasowe wyjaśnienia i wziął na siebie całą odpowiedzialność za to co wydarzyło się w dniu 22 kwietnia 2014 roku na miejscu zdarzenia. Utrudnianie postepowania karnego w rozumieniu art 239 polega zaś na wywarciu negatywnego wpływu na już toczące się postępowanie , z którym wiąże się zwiększona trudność wykrycia przestępstwa już popełnionego lub sprawcy przestępstwa , udowodnienia sprawcy winy , zebrania i utrwalenia dowodów , wykonania wydanego już orzeczenia albo spowodowanie dodatkowych czynności organów postępowania lub konieczność zaangażowania zwiększonych sił i środków , co czyni osiągniecie celu postępowania trudniejszym czy tez bardziej odległym( patrz Wróbel Włodzimierz ( red.) , Zoll Andrzej ( red. ) , Kodek karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz do art. 212-277d WKP 2017 ).Chodzi więc o działania stwarzające dla prowadzącego postępowanie przeszkody w dojściu do prawdy materialnej i ukarania sprawcy ,a do tego niewątpliwie zmierzał T. K.
(1)podejmując w/w czynności . Wniosek O zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie T. K.
(1)od zarzucanego mu czynu. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Kontrola odwoławcza dokonana w sprawie nie potwierdziła zasadności zarzutu przedstawionego w apelacji obrońcy opartego o treść art 438 pkt 1 kpk. 3.13. Z pkt I - 1, 2 , 3 apelacji obrońców oskarżonych R. K.
(1)i T. K.
(1)oraz z pkt I - IV- obrońcy oskarżonego R. K.
(1)z uwagi na ich niemal identyczną ( w przypadku dwóch pierwszych apelacji ) lub zbliżoną treść i postać zostaną omówione wspólnie. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Przypomnienia wymaga, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną tego przepisu jeśli tylko:
- a)jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy,
- b)stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego,
- c)jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku . ( patrz postanowienie SN z 1 września 2010 r., IV KK 78/10, OSNwSK 2010/1/1653, LEX nr 844508). Z kolei ,gdy wyrokowanie ma miejsce na rozprawie głównej , naruszenie art. 410 kpk może nastąpić w dwóch płaszczyznach, Pierwszej , gdy sąd wydał wyrok , opierając się na nieujawnionym na rozprawie materiale dowodowym ( części materiału dowodowego ) , chociażby został on prawidłowo oceniony. Drugiej – gdy sąd ujawnił i prawidłowo przeprowadził dowody na rozprawie głównej , ale przy ocenie dowodów nie wziął pod uwagę ( pominął ) określonego dowodu , albo tylko częściowo ocenił dany dowód. Trzeba jednak zauważyć , że w art. 410 kpk mowa jest o całokształcie okoliczności ujawnionych w toku rozprawy ,a nie całokształcie dowodów . Obraza w/w przepisu , aby mogła mieć wpływ na treść wyroku , musi dotyczyć nieujawnienia lub pominięcia istotnego dowodu ( istotnej okoliczności ) , gdyż dopiero wówczas może to rzutować na treść rozstrzygnięcia.– patrz Konstrukcja apelacji jako środka odwoławczego w procesie karnym . D. W.
(1)K. W. 2018 str. 94 i nast. ). Wbrew zarzutom w/w apelacji Sąd Rejonowy przy rozpoznawaniu niniejszej sprawy respektował uregulowane w procedurze karnej zasady procesowe , w tym także zasadę swobodnej oceny dowodów ( art 7 kpk ).Dokonane w wyroku ustalenia faktyczne , poza kwestią braku odniesienia się przez sąd meriti co do nie zapięcia pasów bezpieczeństwa przez pasażerów C. (...) ( patrz wyżej 3.6 ) i nie dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego ,iż telefonował pod numer alarmowy ( o czym niżej ) ,wolne były od błędów i uwzględniały całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy ( art 410 kpk ) .Niewątpliwie kluczowe znaczenie dla ustalenia rzeczywistego przebiegu zdarzenia i roli jaką odegrali w nim poszczególni oskarżeni , miały wyjaśnienia J. C.
(1). Jak słusznie zauważył sąd I instancji były one konsekwentne i jednolite zarówno w toku postępowania przygotowawczego jaki i sądowego. Był on bowiem przesłuchiwany w toku śledztwa aż dziewięć razy i składał wówczas obszerne oraz szczegółowe wyjaśnienia dotyczące wypadku z dnia 22 kwietnia 2014 roku w tym postawy i zachowania R. K.
(1). Stanowiska swego nie zmienił także w czasie konfrontacji z tym oskarżonym. Co istotne sąd I instancji wyjaśnienia J. C.
(1)trafnie zweryfikował i przeanalizował , wskazując w swym uzasadnieniu , iż znalazły one potwierdzenie w relacji H. C. i M. C.
(1). Zeznania tych świadków były bowiem zbieżne i spójne z wersją oskarżonego J. C.
(1). Nie mają wiec racji autorzy apelacji sugerując , że dokonana przez sąd meriti rekonstrukcja przebiegu tego zdarzenia oparta jest tylko i wyłącznie na relacji tego oskarżonego. H. C. podał kategorycznie , iż to właśnie R. K.
(1)rozmawiał z nim , aby skontaktował się z bratem by ten udał się do O. w celu przerzucenia torfu i przejechania koparką z jednej strony na drugą. Wysłał więc po niego bratanka M. C.
(1), informując wcześniej o tym J. C.
(1). Okoliczności te potwierdził także M. C.
(1), który jako jedyny z przesłuchiwanych w sprawie świadków obserwował od początku całe zdarzenia i precyzyjnie opisał co robił w tym czasie R. K.
(1)i jakie polecenia wydawał J. C.
(1), w tym również w jaki sposób ( sygnałami świetlnymi ) sygnalizował w/w , kiedy mógł on wjechać na drogę przedmiotową koparką ( co skarżący instrumentalnie pomijają i skutecznie przemilczają ). Niezależnie od powyższego przypomnieć też należy w tym miejscu jeszcze zeznania J. K.
(2), jakie złożył on w dniu 23 kwietnia 2014 roku ,a wiec dzień po w/w wypadku , w których podawał on , że R. K.
(1)także jemu w dniu 22 kwietnia 2014 roku proponował ,, przeprowadzenie koparki '' , ale się on na to nie zgodził , gdyż domyślał się w jaki sposób ma to nastąpić i o jakiej porze ( patrz k 22 ; 3589 ).Chybiony był również zarzut skarżących ,iż J. C.
(1)nie był zatrudniony faktycznie w firmie (...) , gdyż oskarżony ten składając pierwsze wyjaśnienia , jak i kolejne podawał stanowczo , że pracował tam na pół etatu i traktował go jako swego szefa. Fakt ten z kolei potwierdziła J. C.
(2)( patrz k 3184 ) , która wskazała dodatkowo , iż jej mąż pracował od kilkunastu lat , choć w chwili wypadku nie miał podpisanej umowy o pracę. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynikało natomiast jasno ( zeznania M. C.
(1),H. C. ,A. K. , S. K. ) , że R. K.
(1)nie tylko prowadził swoją firmę (...) , ale również faktycznie kierował , koordynował i zarządzał firmami , które były zarejestrowane na członków jego najbliższej rodziny. Firmy te miały także siedzibę w O. ,a zatrudnieniem ich pracowników zajmowały się te same osoby obsługi księgowej. W związku z czym często sami pracownicy nie wiedzieli dokładnie jak nazywa się firma , w której są obecnie zatrudnieni. _ Mimo więc , że J. C.
(1)nie miał zawartej pisemnej umowy to świadczył pracę na rzecz tej firmy i otrzymywał za to stosowne wynagrodzenie ,a R. K.
(1)w związku z tym traktował jako swego pracodawcę , o czym najlepiej świadczy fakt , iż w swym telefonie komórkowym miał go zapisanego (...) '' ( patrz opinia biegłego informatyka k 540-656 ).W tym miejscu przypomnieć trzeba , że brak zachowania formy pisemnej , o której mowa w art 29§1 kodeks pracy nie czyni natomiast nieważności umowy o pracę. Od zeznań wspomnianych świadków odbiegały natomiast zdecydowanie zeznania J. B. , która utrzymywała przed sądem , że R. K.
(1)po przebytej chorobie pojawiał się w firmie sporadycznie ,a nawet stwierdziła , że nie widziała go za kierownicą samochodu. Tymczasem fakt jego samodzielnego przyjazdu na miejsce zdarzenia był bezsporny. To on również wcześniej rozmawiał na temat ,, przeprowadzenia koparki '' z J. K.
(2),a potem z H. C. , a o godzinie 22.05 dokonał na pobliskiej stacji paliw zakupu paliwa do niej. Nie można pominąć i tego , iż J. C.
(1)w swych wyjaśnieniach podawał także kiedy i w jakich okolicznościach spożywał w dniu 22 kwietnia alkohol oraz jaka była jego ilość i było to zbieżne co zeznawali na ten temat M. C.
(1), H. C. i J. C.
(2). Następnego dnia o godzinie 14:56 został on także poddany badaniu na zawartość alkoholu i nie stwierdzono u niego alkoholu w wydychanym powietrzu. Faktu spożywania alkoholu J. C.
(1)więc w żaden sposób nie zatajał czy wykluczał ,co niewątpliwie obiektywizuje też jego wyjaśnienia. Ustalenia w tym zakresie zawarł także sąd orzekający w stanie faktycznym ( patrz k 3861) , stąd nie można się zgodzić z zarzutami skarżących , iż okoliczności te sąd meriti pominął. Słusznie również w świetle powyższych danych i wyników oddalił wniosek dowodowy obrońcy oskarżonego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej na okoliczność ustalenia zawartości alkoholu w organizmie J. C.
(1)w dniu zdarzenia. Trafnie wreszcie uznał , iż przesłuchiwanie wskazanych świadków w przedmiotowym wniosku dowodowym złożonym 4 lata po zdarzeniu zmierza w oczywisty sposób do przedłużenia postępowania , gdyż wcześniej obrona nie podnosiła w/w okoliczności. Sąd Najwyższy w sprawie IV KK 481/06 stwierdził natomiast ,że stosowny wniosek dowodowy winien zostać zgłoszony niezwłocznie po zaistnieniu tego faktu, który skutkuje koniecznością przeprowadzenia określonego – zgłoszonego we wniosku- dowodu. Inaczej można zasadnie stwierdzić, że zgłoszenie wniosku dowodowego na późniejszym etapie postępowania sądowego, w sytuacji , gdy okoliczności, które uzasadniały zgłoszenie takowego wniosku istniały już wcześniej, ma na celu nieuzasadnione przedłużenie postępowania karnego (patrz postanowienie SN z dnia 14 marca 2007 r., R- OSNKW 2007, poz. 624 oraz postanowienie SN z dnia 5 maja 2015 r., IV KK 304/14, OSNKW 2015 , z.10, poz.82).Nie doszło jednocześnie ze strony sądu I instancji do naruszenia w tym zakresie art. 167 poprzez nie przeprowadzenie dowodu z urzędu zeznań R. G. , gdyż jak wykazało już postępowanie przed Sądem Okręgowym z nadesłanych pism z Prokuratury Rejonowej w Ostrowie Wielkopolskim i Komendy Powiatowej Policji w O. jednoznacznie wynikało , iż osoba ta nie składała do w/w organów ścigania żadnych pism , czy zawiadomień dotyczących zdarzenia z dnia 22 kwietnia 2014 roku ,a w szczególności stanu trzeźwości J. C.
(1), nie był też on przesłuchiwany w charakterze świadka w postępowaniu przygotowawczym w niniejszej sprawie, ani w sprawie RSD 4111/15/D ; PR 1 Ds. 413/15 ( dotyczącej wyłączonych z w/w śledztwa materiałów ).W tym stanie rzeczy jego zeznania w tym zakresie złożone przed Sądem Rejonowym w Kaliszu w dniu 8 października 2020 roku w sprawie II K 1365/19 budziły więc uzasadnione wątpliwości. Jak wynikało nadto z odpisów protokołów przesłuchania tego świadka w sprawie II K 1365/19 w toku postępowania przygotowawczego również nic nie wspominał o wówczas okolicznościach zdarzenia z dnia 22 kwietnia 2014 roku. W tych warunkach brak jest więc podstaw do dyskwalifikacji dowodu z wyjaśnień J. C.
(1), zatem także zarzut obrazy art. 7 kpk sformułowany przez autorów apelacji podlegał krytycznej ocenie. Nie ma bowiem racjonalnego powodu , by twierdzić , że relacjonując przebieg zdarzenia w/w oskarżony jaki i świadek M. C.
(1)mijali się z prawdą , czy wskazywali na okoliczności , które nie miały miejsca. Odmienna ocena dowodów , korzystna dla oskarżonego jest naturalnie prawem apelującego. Nie wynika z niej jednak samo przez się , by ocena dokonana przez Sąd Rejonowy charakteryzowała się dowolnością , jak sugerowali to skarżący zarzucając obrazę w/w przepisu procedury karnej. Taka jest wymowa przeprowadzonych w tej mierze dowodów, a dokonane przez Sąd I instancji rozumowanie nie wykazuje mankamentów logicznych. Jest poprawne także z życiowego punktu widzenia. W ocenie sądu odwoławczego akcentowane natomiast przez obrońcę oskarżonego R. K.
(1)rozbieżności między zeznaniami J. C.
(1),a M. C.
(1)nie umniejszały ich wartości dowodowej. Z uwagi na dynamiczny ,a zarazem niespodziewany charakter zajścia mogli oni nie zauważyć i nie dostrzec dokładnie wszystkich jego elementów ,a drobne ( w istocie - a nie jakieś szczególnie znaczące ) różnice w jego relacjonowaniu świadczą jedynie o tym , że ich uprzednio ze sobą nie uzgadniali. Należy też w tym miejscu przypomnieć , że zdarzenie miało miejsce w godzinach nocnych ,a więc było już ciemno ,a do tego padał jeszcze deszcz. Z kolei z uwagi na upływ czasu między kolejnymi przesłuchaniami przedstawiane przez w/w relacje ze zdarzenia mogły w naturalny sposób różnić się niektórymi szczegółami. Podnoszone przez apelującą sprzeczności nie dotyczyły poza tym tego rodzaju okoliczności , aby mogły ustalonemu przez sąd I instancji zachowaniu oskarżonego R. K.
(1)nadawać inny wyraz. Nie można wreszcie mając powyższe okoliczności na uwadze nie skonstatować , że obrońca oskarżonego w odniesieniu do wyjaśnień J. C.
(1)i zeznań M. C.
(1)przywoływał w apelacji ich fragmenty dobrane jedynie wybiórczo pod kątem stawianej tam tezy, pomijając jednocześnie te które temu stanowisku nie odpowiadały. Sąd odwoławczy podziela także dokonaną przez sąd meriti ocenę wyjaśnień R. K.
(1)i wysunięty w związku z tym wniosek , że wyjaśnienia te w zakresie w jakim kwestionuje on swoje zawinienie , w kontekście zgromadzonego w sprawie w/w materiału dowodowego nie mogą się spotkać z aprobatą. Ustalone w sprawie okoliczności , w świetle spójnych oraz przekonywujących wyjaśnień J. C.
(1)i zeznań M. C.
(1),a także H. C. jednoznacznie wskazują bowiem na to , że właśnie R. K.
(1)polecił J. C.
(1)przejechać w porze nocnej , bez oświetlenia koparką marki L. drogę krajową numer (...) , gdzie doszło do najechania wskazanej koparki na prawidłowo jadący samochód marki C. (...) w wyniku czego śmierć na miejscu poniósł J. P. , a M. B. ,A. A. i W. K. doznały bardzo poważnych obrażeń ciała. Sąd Rejonowy gruntownie przeanalizował przy tym wyjaśnienia oskarżonego ,jakie składał on czterokrotnie w toku śledztwa i skrupulatnie się do niech odniósł w swym uzasadnieniu ( patrz k k 3864v -3866 ).Sąd orzekający trafnie również wskazał i dokładnie omówił w jakim zakresie powyższe wyjaśnienia były sprzeczne z wyjaśnieniami J. C.
(1)oraz zeznaniami świadków M. B., W. K. , A. A. , K. T. , L. B. , M. W.
(1), T. K.
(3)i M. F., a przedstawiona w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku argumentacja w tym zakresie jest zdaniem sądu odwoławczego logiczna i przekonywująca , nie ma więc potrzeby jej powielania. Dodać jedynie trzeba ,odnosząc się do tez autorów apelacji , którzy starali się dowieść , iż oskarżony R. K.
(1)nie miał żadnego konkretnego celu w przeprowadzeniu koparki na drugą stronę , iż sąd I instancji w sposób klarowny wskazał te przyczyny przywołując wyjaśnienia J. C.
(1), który odnosił się to tego w toku postępowania. W świetle zgodnych relacji jego i H. C. o identycznym wcześniejszym ,, manewrze '' z tą koparką wykonanym przez J. C.
(1),( także na polecenie R. K.
(1), ale w drugą stronę tj. z działki przy ulicy (...) przez drogę krajową numer (...) na działkę położoną przy ulicy (...) , również w warunkach nocnych i bez stosownych zabezpieczeń - patrz akta 1 Ds 413/15 ) , argumenty przedstawione w wywiedzionych apelacjach na poparcie omawianych zarzutów nie mogły zostać więc podzielone , gdyż analiza powyższych akt sprawy prowadzi do zgoła odmiennych wniosków. Poza tym sąd meriti trafnie zwrócił uwagę na zupełne niezrozumiałe i nielogiczne jego zachowanie w kolejnych dniach po zdarzeniu , gdyż nie przebywał on w miejscu swego dotychczasowego zamieszkania i został zatrzymany dopiero w dniu 25 kwietnia 2014 roku , czyli trzy dni później. Przy przedstawionej przez niego wersji wydarzeń nie miał on bowiem żadnych powodów , aby ukrywać się przed organami ścigania. Zgodzić się natomiast należało z konstatacją skarżących , iż sąd I instancji w sposób wadliwy ocenił te fragmenty wyjaśnień oskarżonego ,w których podawał on ,iż kontaktował się on z numerem alarmowym 112 - utrzymując , że odnotowano jedynie jedno zgłoszenie i to z numeru telefonu nienależącego do R. K.
(1). Tymczasem z załączonych bilingów i ich analizy ( patrz k 290 ) wynikało , że z telefonu komórkowego , którego użytkownikiem był w/w o godzinie22:25:36 -22:27:21 wykonano połącznie na numer (...) i logował się on wówczas na maszcie (...) pobliskiej elektrociepłowni w O.. Kolejne połączenie w okresie czasu 22:29:01-22:29:25 na numer należący do R. K.
(1)wykonano z numeru (...) ( tj. numeru ratownictwa medycznego w K. ).Fakt ten potwierdza również utrwalony na płycie zapis rozmowy oskarżonego z pracownikiem pogotowia. O prowadzonej przez telefon rozmowie przez w/w oskarżonego wspominał również w swych zeznaniach M. C.
(1)( patrz k 3182 ). Sąd orzekający do powyższych okoliczności się w ogóle nie odniósł i ich nie rozważył ,a wymowa powyższych dowodów jasno wskazywała na to , iż oskarżony rzeczywiście z telefonem alarmowym się kontaktował i sąd odwoławczy przyjął w ustaleniach faktycznych , że tego rodzaju sytuacja miała miejsce. W tym stanie rzeczy rację bytu utracił jednocześnie zarzut apelujących dotyczący oddalenia przez sąd I instancji wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu fonoskopii czy kolejny o oddalenie wniosku dowodowego o zwrócenie się do TVP P. o udostępnienie nagrania z dnia 20 lutego 2015 roku z godziny 18.30 i do TVP 2 o udostępnienie nagrania z dnia 10 marca 2015 roku - z przebiegu rozmowy oskarżonego z pogotowiem ratunkowym , wobec aprobaty w postępowaniu odwoławczym faktu rozmowy telefonicznej R. K.
(1)z numerem 112. Jednocześnie jednak Sąd Okręgowy nie podzielił zapatrywań apelacji , iż fakt ten powinien eskulpować R. K.
(1)od odpowiedzialności za czyn z art. 162§ 1 kk. , gdyż samo zawiadomienie odpowiedniej instytucji właściwej do udzielenia pomocy lekarskiej nie zwalnia od obowiązku udzielenia pomocy doraźnej poprzedzającej przybycie pomocy fachowej. Przestępstwo to poza tym jest przestępstwem formalnym z zaniechania, a charakter koniecznej do wykonania pomocy wyznacza konkretna sytuacja. Standard tej pomocy jest wyznaczony konkretnym położeniem , w jakim znalazł się człowiek wymagający pomocy , stanem wiedzy osoby zobowiązanej oraz środkami , jakimi dysponuje zobowiązany do udzielenia pomocy. Sąd I instancji przeprowadził w tym zakresie postępowanie dowodowe bardzo starannie , zbierając w sposób kompleksowy osobowy i rzeczowy materiał dowodowy , który potem poddał merytorycznej ocenie i nie nasuwa ona żadnych zastrzeżeń. Wynikało bowiem z niego , że już o godzinie 22:55:42 telefon R. K.
(1)logował się na maszcie (...) przy ulicy (...) w K. - działka numer (...) ,a więc wkrótce po zdarzeniu oskarżony przebywał już na terenie tego miasta. Z kolei żaden z przesłuchanych w sprawie świadków tj. M. B., W. K. , A. A. , K. T. , L. B. , M. W.
(1), T. K.
(3), M. F. ,R. D. , K. B. , M. W.
(2), R. K.
(2), J. F. nie potwierdził wersji R. K.
(1), który twierdził , iż udzielał czynnej pomocy pokrzywdzonym. Co więcej żaden z w/w świadków nie rozpoznał również jego ,jak i pozostałych oskarżonych obecnych na sali w czasie ich zeznań , jako osób które widzieli na miejscu wypadku. Zauważyć natomiast należy , że do grona tych świadków należały nie tylko pokrzywdzone , ale także osoby jadące w samochodzie marki R. (...) ,a więc bezpośrednio za pojazdem C. (...) oraz lekarze , ratownicy medyczni czy kierowcy karetek , którzy pojawili się wkrótce na miejscu zdarzenia. Mimo więc dynamicznego jego przebiegu i wykonywanych przez nich czynności związanych z niesieniem pomocy pokrzywdzonym , mieli oni niewątpliwie możliwość zaobserwowania osób obecnych w tym miejscu i gdyby rzeczywiście w tak aktywny sposób ( jak to opisywał ) R. K.
(1)brał udział w akcji ratunkowej , to z pewności o fakcie tym świadkowi ci by zeznali , albowiem by go zapewne zapamiętali. Dywagacje zaś autorów apelacji co do pobytu R. K.
(1)na miejscu wypadku i jego pomocy pokrzywdzonym w ocenie sądu odwoławczego miały jedynie charakter hipotetyczny , przede wszystkim jednak w/w nie odnieśli się ani słowem do tego , iż zupełnie odmiennie relacjonowali przebieg całego zdarzenia wspomniani świadkowie , co skrupulatnie uwypuklił sąd meriti. Podobnie nadmierną rangę skarżący nadają fragmentowi zeznań M. W.
(1), w których podawał on w jakim momencie zauważył samochód z reklamą , gdy jednocześnie ten sam świadek w istocie wykluczył , aby inne osoby ( poza jadącymi z nim R. (...) i ratownikami medycznymi ) pomagały pokrzywdzonym. Dodał również , że w obrębie w/w pojazdu nie widział innych osób , co już skarżący pomijają w swych rozważaniach ,a przecież nie jest to równoznaczne z tym , że w tym czasie R. K.
(1)przebywał na miejscu zdarzenia , jak sugerowali to autorzy apelacji. Wreszcie ani słowem nie odnieśli się do obowiązków , jakie ciążą na innych osobach uczestniczących w wypadku , które przytoczył w swym uzasadnieniu sąd I instancji ( patrz k 3871v-3872 ) ,a z których nie wywiązali się niestety obaj oskarżeni. Gdyby bowiem rzeczywiście pozostali oni na miejscu wypadku fakt ten odnotowali by w pierwszej kolejności przybyli tam funkcjonariusze Policji w stosownych notatkach urzędowych , co jednak nie nastąpiło. Wreszcie momentem decydującym o przyjęciu , że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia , jest ustalenie , że oddalając się z miejsca zdarzenia , czynił to z zamiarem uniknięcia odpowiedzialności , ,,w szczególności w celu uniemożliwienia identyfikacji , roli , jaką odegrał w zdarzeniu oraz stanu w jakim znajdował się w chwili wypadku ''. ( patrz wyrok SN z dnia 27 marca 2001r., (...) 175/00 ; LEX nr 51400 ).Oceniając i analizując dalsze zewnętrzne zachowanie R. K.
(1)( kontaktów telefonicznych , rozmów między współoskarżonymi w O. , zamiany pojazdów , faktycznego ukrywanie się przez 3 dni przed organami ścigania ) , w świetle zgodnych i zbieżnych w tym zakresie wyjaśnień J. C.
(1)i M. C.
(1), w ocenie sądu odwoławczego nie ulega żadnych wątpliwości , że oddalając się z miejsca zdarzenia czynił on to z zamiarem uniknięcia odpowiedzialności lub jej zminimalizowania. Wbrew wywodom w/w apelacji dokonana przez sąd I instancji ocena dowodów nie stoi w sprzeczności z zeznaniami S. K.. Przypomnieć w tym miejscu należy , że w przeciwieństwie do J. C.
(1)i M. C.
(1)nie było go ( podobnie jak i świadka J. K.
(3)) w dniu 22 kwietnia 2014 roku na miejscu zdarzenia i wbrew sugestiom autorów apelacji nie sposób w zeznaniach tego świadka odnaleźć przekonywujących okoliczności pozwalających na dokonanie odmiennej oceny wyjaśnień J. C.
(1). W ocenie sądu odwoławczego brak bowiem w zeznaniach tego świadka takich informacji , które mogłyby choćby w najmniejszym stopniu rzutować na dokonanie ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i wykluczać przebieg zdarzenia zrekonstruowany w oparciu o relacje J. C.
(1), M. C.
(1)i H. C. , które układały się w logiczną całość. Kompleksowa analiza zeznań S. K. nie daje więc podstaw do przypisywania im takiego znaczenia jak chcieliby skarżący. Prawdą jest , że sąd I instancji nie odniósł się w sposób wyczerpujący do zeznań tego świadka. Nie oznacza to jednak , że go zupełnie pominął , jak podnoszą obrońcy oskarżonych , czy też zaniechał oceny wartości tego dowodu , albowiem uczynił to w sposób zdawkowy na karcie 3869v swego uzasadnienia. Powyższe uwagi należy również odnieść do świadka J. K.
(3), który w swych zeznaniach opisywał transport przedmiotowej koparki , jaki miał według niego nastąpić w dniu 23 kwietnia 2014 roku. W żadnym wypadku jego zeznania nie mogą przekreślać bowiem wersji zdarzenia przedstawionej przez J. C.
(1), jak utrzymywał to autor apelacji. Nie stanowi natomiast naruszenia art. 410 kpk dokonanie oceny materiału dowodowego przeprowadzonego lub ujawnionego na rozprawie w sposób odmienny od subiektywnych oczekiwań stron procesowych. Z kolei dalsze zeznania tego świadka dotyczące rozmowy jaką miał słyszeć między R. K.
(1)i J. C.
(1)już po zdarzeniu , były sprzeczne i różniły się zasadniczo co do jej przebiegu z relacją oskarżonego J. C.
(1), którą sąd I instancji uznał za wiarygodną i dał temu wyraz w swym uzasadnieniu , rzetelnie oceniając wyjaśnienia tego oskarżonego. Przepisu art 410 kpk nie można natomiast rozumieć w ten sposób , że każdy z przeprowadzonych dowodów ma stanowić podstawę ustaleń faktycznych. Konstruowanie prawdziwych ustaleń faktycznych musi opierać się na dowodach wiarygodnych ,a dowody niewiarygodne temu celowi nie służą. Pominięcie określonych dowodów przy konstruowaniu ustaleń faktycznych jest rezultatem dokonanej oceny dowodów. Nie oznacza to , że nie dokonano ich oceny w ogóle , a tym samym nie świadczy o naruszeniu art 410 kpk.( patrz wyrok SA w Gdańsku z dnia 29 września 2017 r. , II AKa 285/17 , L. ) . Mimo szeregu zarzutów stawianych przez obrońców oskarżonych należało także uznać za pełne , wiarygodne i przekonywujące opinie techniczne biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej M. J. dotyczące oceny stanu technicznego koparki gąsienicowej marki L. oraz samochodu C. (...) oraz opinię Nr:B/310/14 , którą sporządził w/w wraz z J. K.
(1)biegłym z zakresu medycyny sądowej. W niniejszej sprawie jawiła się jako oczywista kwestia oceny stopnia zagrożenia spowodowanego przez J. C.
(1), który wykonując polecenie R. K.
(1), nie posiadając uprawnień i wymaganego zezwolenia wjechał bez należytej asekuracji w porze nocnej bez oświetlenia na drogę krajową numer (...) koparką gąsienicową marki L.. Nieprzestrzeganie więc przez operatora koparki podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym miało bezpośredni związek przyczynowo - skutkowy z zaistniałym wypadkiem , gdyż w/w koparka nie była przeznaczona w ogóle konstrukcyjnie do samodzielnego poruszania się po jezdni. Pojawienie się bowiem pojazdu nienormatywnego , o szczególnie dużych wymiarach na drodze publicznej jest nadzwyczaj niebezpieczne dla innych użytkowników drogi i wymaga restryktywnego traktowania. Świadczyły o tym najlepiej regulacje zawarte obowiązujących wówczas rozporządzeniu Ministra Transportu , Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 22 czerwca 2012 roku w sprawie zezwolenia na przejazd pojazdami nienormatywnymi rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 23 maja 2012 roku o pilotowaniu pojazdów nienormatywnych. Nawet więc bez uciekania się do opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego było dość oczywiste , że J. C.
(1)wykonując polecenie R. K.
(1)dopuścił się rażącego naruszenia zasad ruchu drogowego , gdyż w/w koparka nigdy nie powinna znaleźć się w tym miejscu tj. na drodze krajowej numer (...) z uwagi na swój ,, ponadgabarytowy charakter ''.Ustalenia te w całości potwierdziły oczywiście w/w opinie biegłych , które zostały dopuszczone na etapie śledztwa z uwagi na charakter i okoliczności sprawy. Autorzy apelacji przemilczając te fundamentalne kwestie , podjęli natomiast swoiste zabiegi o czysto instrumentalnym charakterze zarówno w postępowaniu przed sadem I instancji , jak i potem w postępowaniu odwoławczym , aby wykazać , iż przedmiotowa koparka była w sposób właściwy oświetlona i tym samym mogła ją zauważyć kierująca pojazdem C. (...) M. B.. ,gdyby tylko w sposób prawidłowy obserwowała przedpole jazdy. De facto obrona próbowała wiec w ten sposób wykazać , że to w/w stworzyła sytuację wypadkową. Zauważyć natomiast należy , że dokonując ustaleń w tym zakresie biegły M. J. dysponował nad wyraz obszernym materiałem dowodowym w postaci dokumentacji fotograficznej przedmiotowej koparki , jaką wykonali funkcjonariusze policji zaraz po zdarzeniu i protokołami jej dwukrotnych oględzin ( patrz k 2 ; 32 ).Również sam biegły wykonał w dniu 4 czerwca 2014 roku ponowne jej oględziny ( patrz k 286-287 ) , które także utrwalił ( patrz k 4311 ).W świetle wskazań elementarnej wiedzy i doświadczenia życiowego taki materiał poglądowy pozwalał więc ustalić , jaki był stan oświetlenia i sprawność oświetlenia tej koparki w dniu 22 kwietnia 2014 roku. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, że skoro opinia biegłego ma stanowić dowód, w oparciu, o który sąd decyduje o meritum sprawy, to sformułowania, którymi posługuje się biegły, nie mogą być płynne, winny być jednoznaczne i wewnętrznie niesprzeczne (por. wyrok SN z dn. 6.11.2002 r., IV KKN 308/99, LEX nr 56851). W judykaturze przyjmuje się, że opinia jest niepełna, gdy nie zawiera odpowiedzi na wszystkie pytania zawarte w postanowieniu o powołaniu dowodu z opinii biegłego, a także wtedy, gdy w opinii brak pełnego sprawozdania z przebiegu badań przeprowadzonych przez biegłego. Opinię można uznać za niepełną także wtedy, gdy biegły pomija ujawnione w toku postępowania dowody lub gdy opinia zawiera tylko wnioski bez przedstawienia przesłanek, na podstawie, których biegły te wnioski sformułował. Niejasność opinii, o której mowa w przepisie art. 201 k.p.k., ma miejsce w razie niezrozumiałości wywodów biegłego, niemożności ustalenia, w jaki sposób biegły doszedł do końcowych wniosków, wreszcie wtedy, gdy wywody te i wnioski są nielogiczne. Do wewnętrznej sprzeczności opinii dochodzi wówczas, gdy wnioski biegłego wzajemnie się wykluczają lub gdy wnioski nie przystają do wyników badań przeprowadzonych przez biegłego (por. postanowienie SN z dn. 26.03.2008 r., II KK 19/08, LEX nr 406869). Podkreślić też należy, że to biegły w pierwszej kolejności jest zobowiązany do wyboru adekwatnej metodologii swoich badań i dopasowania tejże do istniejących możliwości i potrzeb procesowych. O ile nie zostanie wykazane, że biegły postąpił wbrew wskazaniom wiedzy i doświadczenia zawodowego, nie sposób zakładać, że samo twierdzenie strony o konieczności przyjęcia innych metod badawczych uzasadnia dopuszczanie kolejnej opinii na podstawie art. 201 k.p.k. (por. wyrok SA w Katowicach z dnia 1 marca 2018, II AKa 568/17, LEX nr 2480854). Dokonując zatem oceny poprawności procedowania sądu I instancji w zakresie przeprowadzenia opinii biegłych , sąd odwoławczy nie dostrzega uchybień o jakich mowa w wywiedzionych apelacjach. W/w biegli przedstawili bowiem zarówno w postępowaniu przygotowawczym , jak i postępowaniu jurysdykcyjnym rozbudowane opinie zasadnicze oraz uzupełniające- ustne , zawierające wieloaspektową analizę śladów ujawnionych na miejscu zdarzenia , uszkodzeń obu pojazdów w nim uczestniczących , obrażeń ciał osób pokrzywdzonych ( w tym wariantową wpływu zapięcia pasów bezpieczeństwa na wartości opóźnień oddziaływujących na ciało kierującej i pasażera ) ,a także zeznań świadków. Zilustrowali to także stosowną wizualizacją , wydrukami z programu (...) oraz obszernym materiałem poglądowym. Nadto biegły M. J. sporządził również w dniu 3 czerwca 2014 dokumentację filmową miejsca wypadku - widok drogi z kierunku jazdy samochodu C. (...) , która okazała się potem także przydatna dla wyjaśnienia stanu poboczy w miejscu zdarzenia , czy też dopuszczalnej prędkości administracyjnej jaka w tym miejscu obowiązywała. Z kolei w dniu 4 czerwca 2014 roku z udziałem operatora koparki dokonał także na parkingu depozytowym pomiarów prędkości osiąganych przez koparkę ,a wcześniej wykonując jej oględzin sprawdził dokładnie działanie panela sterującego jej oświetleniem ( patrz k 887 ). Przechodząc do realiów niniejszej sprawy wskazać trzeba, że, w w/w apelacjach w znacznej części powielone zostały zastrzeżenia, jakie ich autorzy formułowali wobec w/w opinii technicznych M. J., czy ekspertyzy którą sporządził on wraz z J. K.
(1)- w toku śledztwa i postępowania I - instancyjnego, zarówno w pismach procesowych, jak i pytaniach do obu biegłych przesłuchiwanego na rozprawie. Uzyskali więc już na tym etapie wyczerpujące i konkretne odpowiedzi dotyczące podnoszonych wówczas kwestii, jednakże w dalszym ciągu trwali przy swojej ocenie zdarzeń. Sytuacja ta powtórzyła się również w postępowaniu przed sądem odwoławczym , gdzie w trakcie przesłuchania obu biegłych wszystkie uwagi i zastrzeżenia obrońców oskarżonych zostały wyjaśnione. Oczywiście taka ocena skarżących ( negatywna ) jest ich niezbywalnym prawem, ale nie można tylko z tego faktu zasadnie wywodzić o potrzebie przeprowadzenia w sprawie kolejnych biegłych. Przypomnieć tylko należy, że w sytuacji, gdy opinia biegłego jest pełna dla sądu, który swoje stanowisko w tym względzie uzasadnił, to fakt, iż opinia taka nie spełnia oczekiwań uczestników postępowania, nie jest przesłanką dopuszczenia kolejnej opinii (por. postanowienia SN: z 21 sierpnia 2013 r., IV KK 178/13, Lex nr 1375229; z 22/10.2015 r., III KK 239/15, Lex nr 182042; z 17 grudnia 2015 r., III KK 44815, Lex nr 1956352; z 22 września 2016 r., V KK 217/16, Lex nr 2142569). Podkreślić jeszcze raz trzeba , że w toku uzupełniających przesłuchań obu biegłych , które łącznie trwały kilka godzin odnieśli się on wnikliwie i obszernie do podnoszonych przez obrońców oskarżonych zarzutów dotyczących w szczególności takich kwestii jak : możliwości dostrzeżenia i zauważenia przedmiotowej koparki przez kierującą z uwagi na stan jej oświetlenia oraz wpływu koloru i jej barwy na jej widoczność na jezdni i tym samym możliwość jej zaobserwowania , czasu reakcji M. B. i tego czy była ona prawidłowa, prędkości administracyjnej obowiązującej w miejscu wypadku ,kwestii świateł jakie w/w miała włączone w czasie jazdy ,wykonanych badań i obliczeń przy użyciu programy (...) , przemieszczania się pasażerów w pojeździe na skutek zderzenia z koparką i wykonanych symulacji oraz ustaleń co do zapiętych , bądź nie pasów bezpieczeństwa przez podróżujących C. (...). W ocenie sądu odwoławczego te ustne uzupełniające opinie biegłych , podobnie jak i ich opinia główna, były rzetelne, wszechstronne i wewnętrznie niesprzeczne, a wyprowadzone w nich wnioski logiczne i trafne. Z dezaprobatą przyjąć więc należało deprecjonowanie tej opinii przez obrońców oskarżonych poprzez podnoszenie , iż biegły M. J. ,, po ujawnieniu dwóch reflektorów na froncie koparki '' nie był w stanie jednoznacznie wypowiedzieć się co do jej oświetlenia , gdy przytoczona przez biegłego argumentacja w w/w zakresie znajdowała pełne potwierdzenie w załączonym na płycie CD materiale poglądowym – zdjęciach , które po odpowiednim zbliżeniu ,za pomocą ,,myszki ‘’ komputera oddawały rzeczywiście stan w jakim te ,,reflektory ''i ich oprawy się znajdowały ( zabrudzone , zasłonięte siatką, prawy- zupełnie zasłonięty zabudową kabiny- kompletnie niewidoczne ).Widać to również doskonale na printscreenach jakie w formie wypisu aktu notarialnego zostały przedłożone do akt sprawy. Przede wszystkim jednak , czego obrona już nie dostrzega ustalenia biegłego w tym zakresie ( poprzedzone też sprawdzeniem sprawności oświetlenia w wyniku oględzin koparki ) były zbieżne z tym co zeznali naoczni świadkowie wypadku tj. wszyscy pasażerowie C. (...) oraz kierująca nim M. B., jak i jadący za nim samochodem R. (...). Ponadto osoby przybyłe także na to miejsce w celu udzielenia pierwszej pomocy pokrzywdzonym. Wszyscy oni zgodnie podali , iż koparka była zupełnie niewidoczna i nieoświetlona. Konstatacji tej w żaden sposób zdaniem sądu odwoławczego nie zmienia to, że J. C.
(1)podawał , iż miał włączone światło białe na wysięgniku ,a na kabinie szperacz ,a M. C.
(1)relacjonował , że w czasie pracy koparki jakieś światło się świeciło , ale jakie dokładnie nie pamiętał. Abstrahując bowiem od tego , że koparka ta w tym miejscu nie powinna się tam znaleźć z uwagi na to , że była pojazdem nienormatywnym , to gdyby jakikolwiek oświetlenie zewnętrzne prawidłowo działało ( poza tzw. szperaczem , który i tak był niewidoczny dla nadjeżdżających z uwagi na jego usytuowanie oraz ukośne ustawienie koparki w chwili przejazdu przez jezdnię ) z pewnością co najmniej jedna spośród tych kilku osób by to dostrzegła , czy zauważyła. Umiejscowienie i stan faktyczny widocznych na w/w zdjęciach elementów oświetlenia wykluczał natomiast taką możliwość. Przede wszystkim jednak w swych wyjaśnieniach J. C.
(1)przyznawał jednocześnie , że koparka nie miała tzw. żółtego światła migającego ,a właśnie w takie są przecież wyposażone tego typu pojazdy dopuszczone do ruchu drogowego i tzw. ,, kogut '' umieszony jest zazwyczaj na kabinie koparki , aby była ona widoczna z daleka. . Znamienne jest więc , że do powyższego faktu autorzy apelacji się zupełnie nie odnoszą , gdyż kwestia stanu oświetlenia koparki wynikała nie tylko z ustaleń biegłego , ale także opierała się na powyższym przekonywującym osobowym i rzeczowym materiale dowodowym. . O tym , że w/w koparka miała w dniu wypadku odpowiednie oświetlenie nie świadczy także w żaden sposób , przedłożona przez obronę na etapie postępowania odwoławczego informacja z firmy (...) , która potwierdzała jedynie , iż w dniu 7 lutego 2000 roku , a więc 14 lat wcześniej , wyposażona ona była w momencie opuszczenia fabryki w oświetlenie robocze , ale co istotne było ono zgodne z obowiązującymi normami EN dotyczącymi maszyn do prac ziemnych. Nie oznaczało to więc wcale , że oświetlenie to po upływie takiego czasu i niewątpliwej eksploatacji w tym okresie tej maszyny , nadal w nim było zainstalowane i nie uległo w międzyczasie jakimś awariom. M. J. natomiast w czasie jej oględzin sprawdzał skuteczność działania wszystkich przełączników na panelu sterowania oświetleniem , wychodząc każdorazowo na zewnątrz kabiny i po włączeniu każdego z nich nie było widać żadnego sprawnego elementu oświetlenia. Powyższe uwagi należy także odnieść do podnoszonego przez obronę wpływu koloru koparki na jej widoczność. Biegły logicznie i obszernie odniósł się do powyższej kwestii ( patrz k 3159 ) i wskazał ,iż kierująca C. (...) miałby możliwość dostrzeżenia tej przeszkody ze znacznej odległości , lecz tylko wtedy , gdyby koparka ta była pomalowana farbą odblaskową , albo chociażby jej kadłub farbą fluorescencyjną ,a tak nie było. Podkreślał także , że teren w tym miejscu w ogóle nie był oświetlony , a do wypadku doszło w nocy , przy padającym deszczu , co istotnie ograniczało jeszcze widoczność nieoświetlonej należycie koparki. Dodatkowo mokra nawierzchnia jezdni i woda gromadząca się w koleinach powodowały jeszcze refleksy świetlne i odbicia pogarszając w sposób oczywisty widoczność. I było to zgodne z relacjami wspomnianych świadków , którzy podobnie jak M. B. zauważyli ją , jak podawali w ostatniej chwili i jej pojawienie było dla nich ogromnym zaskoczeniem. W związku z tym również trudno zgodzić się ze stanowiskiem obrońcy oskarżonego , że biegły M. J. w zakresie toru jazdy kierującej C. (...) dokonał dowolnych ocen , skoro stan nawierzchni jezdni na tym odcinku drogi numer (...) był zły ( występujące koleiny widoczne na zdjęciach ) i w sposób naturalny przy padającym deszczu wpływał istotnie na przemieszczające się tam pojazdy i ,, technikę '' jazdy. Wbrew formułowanym zarzutom w tym zakresie biegły czynniki te uwzględnił w sporządzonej opinii pisemnej co wynika z zapisów na karcie 963. W świetle zeznań w/w świadków , a także M. C.
(1)prawidłowe były także ustalenia biegłego co do rodzaju świateł jakie miała włączone w czasie jazdy M. B.. M. C.
(1)podał jednoznacznie ( patrz k 62 ) , że były to światła mijania i żaden ze świadków jadących w tym samochodzie , czy też w pojeździe bezpośrednio za nim ( tj R. (...) ) nie wspominał , aby były to świtała drogowe. Sama kierująca tym pojazdem też wskazała ( patrz k 49v) , że miała włączone światła mijania. Opiniujący poza tym trafnie dostrzegł , iż w tych bardzo trudnych warunkach atmosferycznych włączenie świateł drogowych spowodowałoby jeszcze dodatkowe ograniczenie widoczności. W świetle przeprowadzonego w dniu 3 czerwca 2014 roku eksperymentu procesowego i jego ustaleń nie zasługiwał także na uwzględnienie kolejny zarzut obrońcy oskarżonego , iż biegły odstąpił od ustalenia ilości biegów w koparce , skoro pytany o to przez w/w na rozprawie wyraźnie podał , że zgodnie z instrukcją tego typu koparka ma dwa biegi , ale jeden z nich w czasie wykonywanych pomiarów nie działał ( patrz k 3160-3161 ).Odniósł się następnie także konkretnie do tego problemu oraz sytuacji jaka mogła mieć miejsce , gdyby oba w/w biegi były sprawne w chwili wypadku. Co istotne jednak powyższe pomiary zostały dokonane trzykrotnie z tzw. startu lotnego i operator koparki zwiększał prędkość obrotową silnika do prędkości maksymalnej ( wyświetlanej za pomocą diod typu led na pulpicie sterowniczym ) , z jaką mogła się ona poruszać. Zupełnie niezasadny był także zarzut co do błędnego wykazania przez opiniującego dozwolonej prędkości administracyjnej w miejscu wypadku. Wynikała ona bowiem jednoznacznie z protokołu oględzin miejsca zdarzenia wykonanego przez funkcjonariusza Policji z udziałem Prokuratora Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim i zastępcy naczelnika wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w O. ( patrz k 2 v) , a także była zgodna z filmem dokumentującym geometrię w/w drogi sporządzonym w dniu 3 czerwca 2014 roku przez M. J.. Ustaleń tych w żaden sposób nie zmieniał fakt , iż na powyższym odcinku drogi stał również znak ograniczający dopuszczalną prędkość administracyjną do 60 km/h ( na dowód czego obrona przedłożyła stosowny wydruk z aplikacji google maps ) , widoczny również na przedmiotowym filmie , ale jednocześnie nie dostrzegła , iż usytuowany był on jeszcze przed skrzyżowaniem ,a wypadek miał już miejsce za nim. Ograniczenie prędkości obowiązywało więc tylko kierujących do najbliższego skrzyżowania. Na utrwalonym filmie biegły wyraźnie informuje też kiedy wjeżdża swym samochodem w teren zbudowany. Podobnie chybiony był kolejny zarzut , gdyż biegły zarówno w opinii pisemnej , jak i w swych opiniach ustnych składanych w postępowaniu przed sądem I instancji , jak i odwoławczym odniósł się wyczerpująco i rzetelnie do czasu reakcji M. B. na powstałe zagrożenie ( patrz k 989 ; ; (...)-3160 -3160v ... ) logicznie wskazując , że dostrzeżenie w/w koparki przez jednego z pasażerów C. (...) i wypowiedziany przez niego komunikat nie oznacza wcale , iż kierująca już w tym czasie nie podejmowała manewrów obronnych , tym bardziej , iż podała ( patrz k 50 ) , że w tym samym momencie zauważyła na swoim pasie ruchu bok koparki. Należy podkreślić , że do analogicznej sytuacji doszło także w pojeździe marki R. (...). M. J. przy pomocy programu (...) dokonał również odtworzenia wzajemnego położenia pojazdów w chwili zauważenia koparki przez kierującą , w chwili rozpoczęcia hamowania przez w/w oraz po czasie narastania siły hamowania. Zrekonstruował wreszcie moment zderzenia pojazdów. Na powyższe ustalenia nie może zdaniem sądu odwoławczego ujemnie rzutować fakt , iż biegły do wykonanych obliczeń użył modelu samochodu marki C. (...) , co podnosili przed sądem odwoławczym obrońcy oskarżonych. Sam mechanizm wypadku drogowego był bowiem bezsporny ( tj. z uwagi na 25 krotnie większą masę koparki oraz masywną konstrukcję maszyny w wyniku zderzenia nie doszło do jej przemieszczenia , ani deformacji układu bieżnego i korpusu , a całą energię zderzenia przejęło nadwozie samochodu osobowego ) , a skarżący w wywiedzionych przez siebie apelacjach zarzutu takiego nie zawarli. Starali się mimo to w istocie rozszerzyć zakres zaskarżenia i podnieść te nowe zarzuty już przed sądem odwoławczym , co w świetle art 433§1 kpk jest niedopuszczalne po upływie terminu zaskarżenia. Niezależnie od powyższego M. J. wyjaśnił jasno co było przyczyną takiego stanu rzeczy (ze wszystkich modeli dostępnych wówczas w tej wersji programu (...) wybrał najbardziej zbliżony do C. (...) ) .Poza tym przyjęcie przez niego do obliczeń symulacyjnych masy pojazdu niższej niż w rzeczywistości było wariantem korzystnym dla oskarżonych , gdyż oczywistym jest , że lżejszy samochód w zderzeniu z taką przeszkodą uległby jeszcze zdecydowanie większej i głębszej deformacji. Dla przyjętych wniosków znaczenia nie miał także typ silnika , czy rocznik auta , gdyż należy przypomnieć obrońcom , że w przypadku pojazdów pochodzących z Francji w dowodzie rejestracyjnym pojazdu figuruje nie data jego produkcji , ale data pierwszej rejestracji. W tym stanie rzeczy również i te zastrzeżenia żadną miarą nie mogły okazać się skuteczne. Podobnie jak i nadawanie przez autorów apelacji negatywnego wydźwięku powyższej ekspertyzie z uwagi na nie przeprowadzenie w programie (...) symulacji przemieszczania się ciał dla osób siedzących z tyłu pojazdu , skoro w sporządzonej opinii fakt ten i tak został jednak uwzględniony. Biegli stanowczo przyjęli ( patrz k 922 ; 949 ;954 ; ) , że wobec nie zapiętych pasów bezpieczeństwa przez pasażerów siedzących na tylnej kanapie ich ciała po zderzeniu z koparką , w wyniku działania sił bezwładności uległy gwałtownemu przemieszeniu do przodu i opisali dokładnie tego skutki i efekty. Poza tym M. J. , który odpowiadał za tą część opinii w jej pkt 6 ( patrz k 992 ) wyjaśnił przyczyny tego stanu rzeczy ( ograniczenia programowe tej wersji).W przeciwieństwie wiec do J. K.
(1), który odpowiadał za tzw. część medyczną opinii , biegły ten miał precyzyjną i gruntowną wiedzę na temat możliwości praktycznych tej wersji programu , gdyż z niego w praktyce korzystał. Budzi również uzasadnione zastrzeżenia wykazywany przez obrońców oskarżonych zarzut braku odniesienia się przez biegłego J. K.
(1)do stanu zdrowia M. B. ,a w szczególności stanu jej wzroku , skoro nie było to przedmiotem zleconej mu opinii tj. czy mógł się on przyczynić do tego wypadku. Poza tym biegły zwrócił racjonalnie uwagę na to , że skoro brak było danych , kiedy wada wzroku powstała i się ujawniła u kierującej, to badanie tej okoliczności po upływie takiego czasu od zdarzenia nie przyniesie jednoznacznej odpowiedzi w tej kwestii. Oczywistym jest bowiem , że gdyby istniała ona już przed wypadkiem i była wadą poważną to w/w otrzymałaby terminowe prawo jazdy ,a takich ustaleń brak. Skoro natomiast miała zwykłe prawo jazdy , to jak wskazał słusznie biegły ta wada ( jeżeli rzeczywiście w ogóle wtedy ją miała ) nie wykluczała jej z kręgu kierujących. Jeżeli natomiast nie miała tej wady przed wypadkiem to tym bardziej nie mogło to mieć żadnego wpływu na przebieg wypadku. Mając powyższa racjonalną argumentację na uwadze sąd I instancji słusznie oddalił wniosek obrońcy oskarżonego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny okulistyki. Należy jeszcze zauważyć , że żadna z osób , które jechały w tym dniu z M. B. lub wcześniej z nią podróżowały w związku z wykonywaną pracą nie wspominała w swych zeznaniach , aby w/w miała jakiekolwiek problemy z prowadzeniem pojazdów , choć przecież doskonale zdawali sobie sprawę , iż nosi ona okulary i w trakcie kierowania przez nią samochodem mieli możliwość zaobserwowania jej umiejętności oraz predyspozycji fizycznych i psychicznych w tym zakresie. Powyższe uwagi można też odnieść do relacji świadków jadących samochodem marki R. (...) , którzy przecież mieli niczym nieskrępowane możliwości obserwacji sposobu jej jazdy i prowadzenia przez nią pojazdu i żadnych nieprawidłowości w tym zakresie ( tj. reakcji psychomotorycznych ) nie sygnalizowali. Apelujący nie wykazali ponadto , aby brak wymienionego dowodu prowadził do rzeczywistego zubożenia materiału dowodowego i ograniczał sąd I instancji w wszechstronnym i wnikliwym wyjaśnieniu istoty sprawy. Zasadnie także sąd I instancji oddalił wniosek dowodowy obrońcy oskarżonego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej oraz o przeprowadzenie eksperymentu procesowego polegającego na przeprowadzeniu wizji lokalnej przez sąd z udziałem biegłego warunkach nocnych., gdyż trudno sobie wyobrazić , jak w praktyce miałby on zostać przeprowadzony biorąc pod uwagę jego dynamiczny przebieg ,a przede wszystkim fakt , iż miejsce wypadku uległo diametralnej zmianie w wyniku gruntownej przebudowy drogi numer (...) oraz tego , że pojazdy w nim uczestniczące zostały w międzyczasie zwrócone ich właścicielom ( a C. w stanie uszkodzonym wkrótce sprzedany ) Przeprowadzenie tej czynności procesowo –kryminalistycznej winno nastąpić tymczasem w warunkach i okolicznościach maksymalnie zbliżonych do tych jakie panowały w danym miejscu i czasie w trakcie zdarzenia. Przypomnieć też należy , że w niniejszej sprawie sporządzono oględziny miejsca zdarzenia ( patrz k 2-4 ) , które sąd uczynił podstawą swego orzekania - ujawniono je bowiem w toku rozprawy. Od w/w oględzin przeprowadzanych zazwyczaj w postępowaniu przygotowawczym ( z których sporządza się stosowny protokół i utrwala poprzez fotografie czy nagrania obrazu i dźwięku ) należy odróżnić wizję lokalną tj. czynność polegającą na bezpośrednim poznaniu zmysłowym miejsca zdarzenia lub jego fragmentu w celu sprawdzenia , czy uprzednio uzyskane informacje o tym miejscu lub jego fragmencie są zgodne z rzeczywistością , albo w w celu sprecyzowania lub uzupełnienia tych informacji , względnie w celu usunięcia bądź tylko wyjaśnienia tkwiących w nich sprzeczności. Wizja lokalna ma więc charakter raczej weryfikacyjny , aniżeli wykrywczy. Składając swój wniosek obrońca oskarżonego nie wskazał natomiast , jakiego rodzaju zastrzeżenia wnosi do przeprowadzonego w toku śledztwa dowodu i jakie okoliczności chce zweryfikować. Należało zatem uznać , że decyzja sądu o oddaleniu tego wniosku dowodowego była zgodna z art. 170§1 pkt 4 i 5 kpk i nie uchybiała treści tych przepisów. Zważyć raz jeszcze trzeba, że subiektywne przekonanie strony o wadliwości sporządzonej opinii, dowolne twierdzenie, że jest ona błędna (niepełna, niejasna), w żadnym razie nie może decydować o obowiązku dopuszczenia przez sąd kolejnej opinii (czy uzupełniania dotychczasowej). Strona procesu zgłaszająca takie żądanie (wniosek dowodowy) jest zobowiązana zatem do wykazania, że istniały konkretne - z podaniem jakie - okoliczności określone w art. 201 k.p.k. Nie można przecież mnożyć opinii - bez dokładnego wskazania wad opinii dotychczasowej - tylko po to, by uczynić zadość subiektywnej nadziei na uzyskanie takiej, która byłaby po myśli tej strony (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 22 września 2004 r. II AKa 145/2004 Prokuratura i Prawo - dodatek 2006/5 poz. 41, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2006 r. III KK 455/2005 Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Karnych 2006 poz. 1480). Podnieść również trzeba, iż ocena poszczególnych dowodów jest nie tylko uprawnieniem, ale koniecznym obowiązkiem sądu orzekającego w sprawie. Fakt, iż obrońcy oskarżonych nie podzielają wniosków opinii sporządzonej przez M. J. i J. K.
(1)nie oznacza, iż opinia ta jest wadliwa i błędna tylko z tego powodu, iż nie wspiera ona stanowiska prezentowanego przez oskarżonego. Najistotniejszym pozostaje bowiem to , czy przedstawione przez Sąd meriti motywy i sposób rozumowania, który dał asumpt do takiej, a nie innej oceny tegoż dowodu odpowiada wymogom stawianym przez art. 7 k.p.k. Za zupełnie chybiony należało uznać także następny z zarzutów obrońcy oskarżonego R. K.
(1)dotyczący względnych przyczyn odwoławczych z art. 438 pkt 2 kpk tj. naruszenia art. 2§2 kpk w zw. z art. 9 kpk. w zw. z art 167 kpk w zw. z art 366 kpk. .Należy przypomnieć , że możliwość przeprowadzania dowodów z ,,urzędu '' w powiazaniu z regulacją zawartą w art 366§ 1 kpk nie oznacza , że sąd ma obowiązek przeprowadzania z urzędu dowodów na absolutnie każdą z okoliczności wynikających z dowodów , po to , by dokonać - poprzez tego typu dowodzenie ,, pośrednie ;;- weryfikacji dowodów obciążających. Niezasadne są więc zarzuty postawione w pkt. I pkt 5 tej apelacji. Na gruncie tych zarzutów podkreślić trzeba , że poza podniesieniem okoliczności , iż poprzez zaniechania sądu naruszone zostały zasady prawdy materialnej czy wymogu wyjaśnienia okoliczności sprawy , skarżący nie wykazuje , jakie konkretne działania w postaci czynności dowodowych , czy zadawanych pytań , sąd powinien podjąć. Poza tym z zapisu protokołu rozprawy ( patrz k 3161 ) jasno wynika , że M. J. również i do tej kwestii się odniósł , wskazując logicznie , że co prawda widoczność kierowcy koparki z prawej strony ogranicza zamontowane ramę wysięgnika , ale zasięg widoczności jaką dysponuje operator zależy od jego pozycji. Poza tym samochód nadjechał z lewej strony i jak wynika z wyjaśnień J. C.
(1)go zauważył ( podobnie jak i inne którego go poprzedzały i wstrzymał się wtedy z wjazdem na drogę , mimo , że R. K.
(1),, mrugnął '', do niego wcześniej światłami , co zrozumiał , że ma on przejeżdżać ) ,ale źle ocenił odległość jak ich faktycznie dzieliła. Okoliczności te ( w tym reakcje operatora na sygnały oskarżonego R. K.
(1)) potwierdził także obserwujący bezpośrednio z zewnątrz przebieg tego zdarzenia M. C.
(1).Z powyżej wskazanych więc powodów zarzut apelacji w tym zakresie nie zasługiwał na uwzględnienie. Podobnie jak i kolejny dotyczący obrazy art. 370§1 kpk i art 171§
§ 6kpk.
Znajdujące się w aktach sprawy protokoły rozpraw nie potwierdzają stawianych zarzutów ( a w tym zakresie nie były prostowane ), ale rozważając ich charakter należy dodatkowo pamiętać ,że obrońca nie wykazał przede wszystkim , że uniemożliwienie mu zadawania pytań na wcześniejszym etapie przesłuchania ,, mogło mieć wpływ na treść orzeczenia ''. Zabrakło w apelacji obrońcy choćby próby wykazania , iż odpowiedzi udzielone przez biegłego czy świadka miałby jakąś inną treść niż odpowiedzi na pytania , które zadawał im w późniejszym etapie przesłuchania. W ocenie sądu odwoławczego uważna lektura obszernego protokołu przesłuchania M. J. wskazywała także jednoznacznie , że przewodnicząca zasadnie korzystała z uprawnień przewidzianych w art 170§
§6
kpk , wobec czego nie ma też podstaw do przyjmowania , iż doszło do obrazy tego przepisu. W konsekwencji tego powyższy zarzut nie mógł spowodować zmiany czy uchylenia wyroku. Nie ma mowy także o obrazie art 410 kpk. w zw. z art. 92 kpk w zw. z art 7 kpk. Reguła ta nakazuje uwzględnienie przy orzekaniu wszystkich okoliczności ujawnionych w postępowaniu ( rozprawie ) , ale w głównej mierze zakazuje uwzględniać okoliczności w taki sposób nieujawnione. Nie oznacza to wcale , że orzekający sąd ma obowiązek brać za podstawę orzeczenia okoliczności wzajem sobie przeczące ( skoro wynikają one ze sprzecznych w swym znaczeniu dowodów ).Jest więc oczywiste , że wydany wyrok często jest oparty wyłącznie na dowodach ,, obciążających ”. Nie jest to wcale , ani dziwne , ani odosobnione. Po prostu wynika to z tego , że właśnie takie dowody ( ,, obciążające '' ) orzekający sąd uznał za wiarygodne. Wymóg , aby podstawę wyroku stanowił całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej ( art 410 kpk ) , oznacza konieczność znajdowania się w polu uwagi sądu w chwili rozstrzygnięcia wszystkich okoliczności. Nie chodzi zaś o to , aby orzeczenie zapadło na podstawie wykluczających się dowodów , bo jest to oczywiście niemożliwe. Sąd ma prawo oprzeć się na jednych dowodach ,a pominąć inne , jeśli ich treść jest rozbieżna. W takiej sytuacji istota rozstrzygania polega na daniu priorytetu niektórym dowodom. Obowiązkiem sądu jest wówczas wykazanie , dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych ( patrz wyrok SA w Łodzi z dnia 18 kwietnia 2001 r. II AKa 246/00 - Prok. i Pr. 2002/10/28 ) Poczynione na podstawie prawidłowo przeprowadzonej oceny dowodów w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne odpowiadają prawdzie ( art 2§2 kpk ) i nie są obarczone błędem. Nie można bowiem uznać za błąd w ocenie dowodów ( i w konsekwencji za błąd w ustaleniach faktycznych ) tego , że sąd I instancji odrzucił wiarygodność wyjaśnień oskarżonego czy zeznań poszczególnych świadków ,a za wiarygodne poczytał inne dowody ( w tym wypadku dowody dla oskarżonych ,, niekorzystne '' , ,, obciążające ''Takie rozwiązanie , samo w sobie , nie oznacza naruszenia reguł oceny dowodów wskazanych w art 7 kpk. Wbrew mniemaniu autora apelacji , sąd I instancji słusznie uznał , że skoro wyjaśnienia oskarżonego J. C.
(1)znalazły potwierdzenie w innych przytoczonych wyżej dowodach , wyjaśnienia te zasługiwały na miano wiarygodnych. Siły przekonania te wyjaśnienia nie straciły mimo braku potwierdzenia ich przez świadka D. W.
(2), wspierającego niewątpliwie linię obrony R. K.
(1). Sąd orzekający natomiast rzeczywiście nie odniósł się w ogóle w pisemnych motywach swego rozstrzygnięcia do treści zeznań D. W.
(2), czyn naruszył art 424§1 kpk .W ocenie sądu odwoławczego powyższe zeznania budziły jednakże uzasadnione wątpliwości co do ich wiarygodności z uwagi na fakt , iż zawierały w sobie ( podobnie jak i złożone przez D. W.
(2)zawiadomienie - patrz k 1293 ) na tyle szczegółowe i drobiazgowe dane dotyczące przebiegu zdarzenia z 22 kwietnia 2014 roku ,iż nie sposób przyjąć , że w rzeczywistości tak dokładnie relacjonowałby współosadzonym to zajście J. C.
(1)i to tym bardziej , że odpowiadało to niemal w całości wersji zaprezentowanej przez R. K.
(1). J. C.
(1)poza tym odniósł się krytycznie do tych zeznań i poinformował przesłuchującą o presji jaka w areszcie śledczym był na niego wywierana oraz obawach z tym związanych ,a że nie były one błahe , ale realne świadczy najlepiej to , że po złożeniu przez niego tych wyjaśnień Prokurator Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim zmienił stosowany wobec niego środek zapobiegawczy. W tym stanie rzeczy podawane przez D. W.
(2)motywy , które skłoniły go do złożenia tej treści zeznań były nieprzekonywujące i nieszczere , gdyż sam przyznał , iż nie wiedział jakiej treści wyjaśnienia złożył wcześniej J. C.
(1), a skoro tak to tym bardziej jego postawa i treść skierowanego do Prokuratury zawiadomienia musi zastanawiać i czyni zasadnym pytanie , czy uczynił to w pełni samodzielnie. Z pola widzenia nie można bowiem tracić tego , iż ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynikało , że na treść wyjaśnień oskarżonych , czy zeznań świadków próbowano wpływać różnymi metodami , tak były one zbieżne z linią obrony R. K.
(1), dlatego też konieczna była szczególnie wnikliwa oraz staranna analizę zeznań tego świadka i jej efekcie ich krytyczna ocena z w/w względów. Nie miało natomiast zupełnie znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy ewentualne przesłuchanie w charakterze świadka V. K. , wobec czego decyzja sądu oddaleniu tego wniosku ( patrz k 3751 ) była słuszna , choć prawidłową podstawą prawną , bacząc na jej uzasadnienie winien być art 170§1 pkt 2 kpk. Prowadząc ocenę materiału dowodowego sąd I instancji nie wykroczył poza granicę przyznanej mu swobody. Sprawia to , że dokonane w następstwie takiej oceny ustalenia faktyczne zasługują na aprobatę Sądu Okręgowego w zakresie , w którym zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. Niezależnie natomiast od poczynionych przez sąd meriti prawidłowych ustaleń faktycznych w zakresie zarzucanego R. K.
(1)czynu z art 239§ kk, , sąd ten nie dostrzegł i nie poczynił należytej refleksji , podobnie jak i obrońcy oskarżonego ( którzy formułowali szereg innych zarzutów , ale nieskutecznych ) , że w niniejszej sprawie oskarżony ten był jednocześnie także współsprawcą przestępstwa z art 174§1 kk i 177§
§ 2kk w zw.
z art 178§1 kk w zw. z art 11§2 kk. Tymczasem jak wynika jasno z bogatego dorobku judykatury i orzecznictwa w tym zakresie za czynności sprawcze , o których stanowi przepis art 239§1 kk nie odpowiadają zarówno sprawca i współsprawca , jak i podżegacz i pomocnik przestępstwa - ponieważ są osobami , które dopuściły się poprzednio własnego przestępstwa w określonej ustawowo postaci zjawiskowej - tylko inne osoby ( patrz postanowienie SN z dnia 24 października 2018 roku ; V KK 375/18 , LEX nr 2610721.Oznacza to , ze zachowania opisane w tym przepisie , które są ukierunkowane wyłącznie na niedopuszczenie do własnej odpowiedzialności karnej , nie mieszczą się w granicach wyznaczonych znamionami wspomnianego typu przestępstwa. Ustawodawca zrezygnował bowiem z konstruowania podstawy odpowiedzialności dla wypadków , w których z natury rzeczy nie można wymagać , ani oczekiwać respektowania zakazu przez osobę zainteresowaną w ukryciu popełnionego przez nią przestępstwa. A. nie jest więc czynem przestępnym z art 239§1 kk , gdy działania zmierzające do uniknięcia odpowiedzialności karnej podejmuje sam sprawca ( współsprawca ) przestępstwa , działając wyłącznie we własnym interesie procesowym. ( patrz wyrok SN z dnia 5 sierpnia 2009 r. , II KK 136/09 , LEX nr 519594).W tym stanie rzeczy w realiach niniejszej sprawy sąd odwoławczy uniewinnił R. K.
(1)od przypisanego mu w pkt 1c przestępstwa. Na generalną jednakże ocenę analizy zgromadzonego materiału dowodowego nie może negatywnie rzutować dokonanie przez sąd odwoławczy omówionych powyżej zmian w zaskarżonym orzeczeniu. Zmiany te wynikały bowiem w gruncie rzeczy nie z odmiennego ustalenia faktów , lecz innej ich interpretacji. Chybiony był również zarzut obrazy art 53 kk, Naruszenie prawa materialnego w tym zakresie może mieć miejsce tylko wówczas , gdy sąd wprost zanegował zastosowanie się do dyrektyw z niego płynących ( patrz postanowienie SN z dnia 8 listopada 2016 , III KK 191/16 , L. ).Zarzut naruszenia dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w tym przepisie nie jest zatem w istocie zarzutem naruszenia prawa materialnego ,a ma charakter zarzutu dotyczącego niewspółmierności kary ( patrz postanowienie SN z dnia 17 maja 2017 r. , (...) 155/17 L. ).Art 53§1 kk nie ma bowiem charakteru normy stanowczej ( zawierającej nakaz lub zakaz określonego zachowania ) ,a zatem jego obraza - w rozumieniu art 438 pkt 1 kpk - nie wchodzi w rachubę.( patrz postanowienie SN z dnia 7 czerwca 2019r., VKK 320/18 ; LEX nr 2688922.Ujęte w nim dyrektywy i przesłanki podlegają ocenie w ramach swobodnego uznania sędziowskiego , wobec czego podważanie tych ocen możliwe jest tylko w ramach art 438 pkt 4 kpk. Rację natomiast mieli autorzy apelacji , iż skoro wcześniejsze skazania R. K.
(1)uległy zatarciu w chwili wyrokowania , to sąd I instancji winien go traktować jako osobę niekaraną i tak też postąpił sąd odwoławczy wymierzając mu karę pozbawienia wolności za czyn z art 174§1 kk. i art 177§
§2kk w zw.
z art 178§1 kk. w zw. z art. 11§2 kk. ( 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności ).Ranga oraz zdecydowana przewaga okoliczności obciążających ( wskazanych już szczegółowo przez sąd I instancji ) zdecydowanie sprzeciwiały się natomiast dalszemu łagodzeniu w stosunku do tego oskarżonego w/w kary. Z uwagi natomiast na obniżenie R. K.
(1)kary za czyn z art 174§1 kk. i art 177§
§2kk.
w zw. z art178§1 kk. w zw. z art