w odniesieniu do wskazanym dokładnie jej postanowień. Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa. Zaprzeczała temu, aby umowa wskazana w pozwie była nieważna w całości lub bezskuteczna, a tym samym by powodowie nadpłacili swoje należności z tytułu rat kredytu oraz by mogli żądać zwrotu wpłaconych kwot. Wyrokiem z 21 września 2020 r. Sąd Okręgowy zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 61 991,86 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 20 marca 2020 r. do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone. Sąd Okręgowy też ustalił, że powodowie wygrali sprawę w 36,8 % oraz że w pozostałym zakresie obowiązani są ponieść koszty procesu. Szczegółowe ich rozliczenie zostało zaś pozostawione referendarzowi sądowemu. Na podstawie zebranych dowodów, Sąd Okręgowy ustalił okoliczności dotyczące ubiegania się przez powoda o zawarcie z umowy kredytowej w celu finansowania zakupu własnego domu, udzielania też przez pracowników banku informacji o jej warunkach, jak też podpisania przez strony umowy o kredyt na ten cel w dniu 7 maja 2008 r. na kwotę 950 000 zł, indeksowany do CHF, na który ustalona kwota kredytu została informacyjnie przeliczona przez bank według kursu kupna ustalonego w tabeli kursowej banku z daty zawarcia umowy, na potrzeby informacyjne, i przy zastosowaniu którego była obliczana na potrzeby późniejszego okresu jego uruchomienia, a także dotyczące oprocentowania tego kredytu stawką LIBOR z tego okresu i zastosowanych zabezpieczeń na potrzeby jego spłacania przez powoda przez okres 360 miesięcy. Sąd Okręgowy ustalił ponadto, że zgodnie z warunkami umowy łączącej stronnym, spłacane raty kredytowo–odsetkowe kredytu miały być obliczane przez wskazany okres według harmonogramu przez przeliczenie ich wysokości w CHF na złoty polski według kursu sprzedaży CHF z daty wymagalności każdej z rat określonej w tabeli kursowej banku, zasady sporządzania której nie zostały w tej umowie określone i nie były powodom znane. Ustalone zostały ponadto okoliczności dotyczące składania przez powodów wniosku o realizację umowy przez bank, jej aneksowania, oraz sposobu jej wykonywania przez strony, w tym wystawienia przez pozwaną zaświadczenia z 16 kwietnia 2018 r., z którego wynikało, że w okresie tym powodowie z tytułu rat kredytu wpłacili na rzecz pozwanej kwotę 380 723,72 zł oraz 61 991,86 CHF, a ponadto że pismem z dnia 9 marca 2018 r. powodowie bezskutecznie wzywali pozwaną do zapłaty całej kwoty wpłaconej w złotych oraz kwoty 59 334,46 CHF. Oceniając znaczenie prawne dokonanych ustaleń, Sąd Okręgowy znalazł podstawy do uwzględnienia żądania głównego w części dotyczącej wpłaconej ze strony powodów kwoty w CHF. Nie dopatrzył się zaś podstaw do uwzględnienia powództwa w pozostałym zakresie, mimo ustalenie nieważności umowy z 7 maja 2008 r. w całości na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 § 2 pkt 2 Prawa bankowego oraz sprzeczności jej treści z art. 353 1 k.c. Przyczyny jej nieważności doszukał się również w jej bezskuteczności w rozumieniu przyjętym w art.
w odniesieniu do konstrukcji, w ramach której bank jednostronnie mógł ustalać wysokość świadczeń powód w tytułu rat kapitałowo – odsetkowych przez samodzielne ustalanie kursu przeliczenia raty wyrażonej w CHF na złoty polski w oparciu o własna tabelę kursu sprzedaży waluty, z naruszeniem dobrych jednak obyczajów, a przy tym w sposób naruszający rażąco interesy kredytobiorców jako konsumentów podlegającego ochronie przewidzianej tym przepisem i Dyrektywą nr 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, ze skutkiem, który nie pozwalał uznanie bezskuteczności tych zapisów. Powodowie nie zostali też właściwie poinformowany o skutkach ryzyka kursowego, które w całości zostało przez bank przerzucone na kredytobiorców przy zawarciu umowy, która nie została z powodami indywidualnie uzgodniona. Dostrzeżenie z podanych powodów nieważności umowy łączącej strony nie było jednak wystarczające do uwzględnienia powództwa w części dotyczącej wpłaconej przez powodów kwoty 380 723,72 zł, ze względu na to, że kwota ta nie przenosiła kwoty kredytu, która na jej podstawie została wypłacona powodom przez bank. Opierające się na tzw. teorii salda, nie dostrzegając więc po stronie powodów osobnego roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia z art. 410 k.c., Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do uwzględnienia powództwa w tej części. Za uzasadnione natomiast uznał żądanie główne w odniesieniu do kwoty wpłaconej w CHF jako świadczenia nienależnego. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy poprzez jego ustaleni w procentach. Szczegółowe ich rozliczenie zostało zaś powierzone referendarzowi sądowemu, stosownie do art. 108 § 1 k.p.c. Apelację od uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego wniosły obie strony. W swojej apelacji strona pozwana zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego w części uwzględniającej żądanie główne i orzekającej o kosztach procesu. Na jej uzasadnienie zarzuciła Sądowi Okręgowemu naruszenie: art. 230 w zw. z art. 327 1 § 1, art. 316, art. 278 i art. 299 i 233 § 1 k.p.c. przez wadliwą ocenę dowodów w zakresie istotnych okoliczności i dokonanie wadliwych w części ustaleń przyjętych za postawę faktyczną ustalenia nieważności spornej umowy o oparciu o nietrafnie zastosowane na korzyść strony powodowej, na tym samym naruszenie: art 58 § w zw. z art. 353 1 k.c., art. 65 i, jak też art. 69 ust. 1 – 3 Prawa bankowego, na ponadto art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 385 2 k.c. i przepisami Dyrektywy 93/13 przez uznanie tej umowy za nieważną w związku z jej sprzecznością z istotą takiego stosunku, z prawem oraz niedopuszczalnością zawartych w niej postanowień o zastosowaniu przeliczenia złotego na CHF na podstawie tabeli kursowej banku. Na podstawie opisanych skrótowo zarzutów pozwany wnosił o zmianę zaskarżonej części wyroku Sądu Okręgowego przez oddalenie powództwa i obciążenie powodów kosztami procesu za obie instancje. Apelacją powodów wyrok Sądu Okręgowego został zaskarżony w części oddalającej żądanie głównej, jak też orzekającej o kosztach procesu. Powodowie zarzucili Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 481 w zw. z art. 455 k.c. przy orzekaniu o odsetkach, które należało zasądzić też za okres wcześniejszy, objęty żądaniami powodów, co przyznał zresztą w uzasadnieniu, a także art. 405 w zw. z art. 410 §2 k.c. w zw. z art. 321 § 1 k.p.c. poprzez bezpodstawne zastosowanie wzajemnego rozliczenia różnych roszczeń pomiędzy stronami, mimo że pozwana żadnego w sprawie nie dochodziła, a tym samym oddalenie powództwa o zwrot świadczenia, które zostało przez powodów uiszczone w złotych, mimo że również w tym zakresie żądanie zasługiwało na uwzględnienie. Na postawie tych zarzutów powodowie wnosili o zmianę zaskarżonej części wyroku Sądu Okręgowego przez zasądzenie n swoją rzecz od pozwanej odsetek ustawowych od kwoty 59 334,46 CHF także ze okres od 20 marca 2018 r. oraz od kwoty 2 657,40 CHF także za okres od 22 maja 2018 r., a ponadto kwoty 380 723,72 zł wraz z ustawowymi odsetkami za okres od 20 marca 2018 r. do dnia zapłaty. W postępowaniu apelacyjnym strony wnosiły o oddalenie apelacji strony przeciwnej i jej obciążenie poniesionymi kosztami postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie w całości. Została oparta na zarzutach, które zostały podzielone przez Sąd Apelacyjny. Oddaleniu w całości podlegała zaś apelacja strony pozwanej. Ustalenia Sądu Okręgowego były w zasadzie prawidłowe oraz wystarczające do rozstrzygnięcia o zasadności żądania, które było uzasadnione, mimo że powodowie mieli możliwość wyboru umowy o kredyt złotowy albo indeksowany do CHF, na tyle jednak, na ile pozwalał jej na to stan zdolności kredytowej, ocenianej jednak wyłącznie przez bank, w relacji do oczekiwanej wysokości kredytu na znany cel bankowi, którego pracownicy w ogólnym i jednak niewystarczającym wymiarze, zwłaszcza pod kątem zapisów zawartych w Dyrektywie 93/13 i sposobie jej stosowania w znanym orzecznictwie TSUE, informowali powodów o ryzyku kursowym, którego nie przejmował na siebie bank, jak też o jego wpływie na notowania kursowe CHF oraz pośrednio na wysokość rat kapitałowo – odsetkowych, które były od tego zależne, zwłaszcza w zakresie niekorzystnych notowań kursowych przyjmowanych przez bank pod wpływem tendencji rynkowych, które występowały w szczególności od 2008 r. Przy poprawnych ustaleniach, podstawową przyczyną wadliwego oddalenia części żądania głównego było dokonanie nietrafnej oceny znaczenia prawnego tych okoliczności przez Sąd Okręgowy, który nietrafnie oparł się na teorii tzw. salda, która w późniejszym orzecznictwie, w tym w szczególności w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, wpisanej do księgi zasad prawnych, została odrzucona na rzecz teorii tzw. dwóch kondykcji. Sąd Okręgowy naruszył więc powołane w apelacji przepisy art. 410 w zw. z art. 405 k.c. poprzez uznanie, że po stronie powodów nie powstało roszczenie o zasądzenie nienależnego świadczenia, mimo poprawnego dostrzeżenia przez Sąd Okręgowy nieważności umowy z 7 maja 2008 r., tak na ogólnych zasadach, jak też w związku z bezskutecznością zawartych w niej zapisów w rozumieniu przyjętym w art. 385
z art. 58 § 1 k.c. W składzie rozpoznającym apelację, całą argumentację dotyczącą sprzeczności umowy kredytu łączącej strony z przepisem art.
i jej nieważności z tego powodu Sąd Apelacyjny jednak uznaje tylko za dodatkową. Pierwszoplanowe znaczenie przywiązuje do jej nieważności, która miała źródło w jej sprzeczności z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego i art. 353 1 k.c. Zdając sobie jednak sprawę, że w orzecznictwie, niedopuszczającym zresztą dokonywania tzw. „odfrankowienia” takich umów, dominuje stanowisko w znacznie większym stopniu upatrujące przyczyn ich nieważności, wywołanej szczególnego rodzaju bezskuteczność zawieszoną, wywołaną ich sprzecznością z art.
k.c., także temu zagadnieniu należy poświęcić na potrzeby tej sprawy właściwą uwagę na potrzeby odniesienia się do powołanych zarzutów apelacji, zwłaszcza że w uzasadnieniu skarżonego wyroku Sąd Okręgowy nie potraktował tego zagadnienia w wystarczająco szeroki sposób. Potrzebną argumentacje należy też przedstawić w silnie skrócony sposób w celu zachowania jasności stanowiska Sądu Apelacyjnego. W składzie w tej sprawie orzekającym Sąd Apelacyjny w pełni się też przychyla do szczegółowej oraz silnie rozbudowanej argumentacji podanej w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 października 2019 r., sygn. akt VA Ca 567/18, którą należy tylko nieznacznie też uzupełnić o wnioski z najnowszych trendów w orzecznictwie, rezygnując zresztą z jego obszernego przywoływania. Zainteresowanym stronom stan ten jest znany, jak wykazały też ich stanowiska zaprezentowane jasno na zakończenie postępowania apelacyjnego. Oceniając okoliczności tej sprawy, w tym przede wszystkim treści umowy zawartej przez strony pod kątem przesłanek zawartych w art.
i § 2 k.c., Sąd Apelacyjny doszedł do następujących wniosków: Po pierwsze, treść spornej umowy nie została indywidualnie uzgodniona z powodami na etapie poprzedzającym jej zawarcie. Pracownicy banku zapoznali powodów z ofertą kredytową w kierunku preferującym kredyt indeksowany do CHF. W standardowym jak na ówczesne warunki, a tym samym minimalnym oraz nieodpowiadającym wymaganiom wynikającym z Dyrektywy 93/13 i aktualnego rozumienia i stosowania zawartej w niej regulacji, zwłaszcza w art. 6, wymiarze przedstawili też powodom ryzyko walutowe związane z wykonywaniem umowy tego rodzaju przez okres 360 miesięcy, z pominięciem zaprezentowania kalkulacji dotyczących faktycznego ciężaru jego spłacania w tym czasie na wypadek, gdyby kurs CHF, podawany w tabelach kursowych banku, wzrastał do poziomu, który w krótkim stosunkowo okresie się pojawił, i mimo jego zmienności, w tym wahań na korzyść powodów, potrafił się utrzymywać przez kolejne lata wykonywania ze strony powoda tej umowy, przynajmniej na poziomie faktycznym, nawet przez okres toczenia się tej sprawy, również w trakcie postępowania apelacyjnego. Po drugie, uznać należało, że zastosowanie w spornej umowie indeksacji, poprzez pozostawienie bankowi uprawnienia do jednostronnego w zasadzie, bez udziału powodów, określenia wysokości własnego świadczenia na etapie wypłaty „kwoty kredytu” udzielonego faktycznie powodom w rozumieniu przyjętym w art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, jak też rat kapitałowo – odsetkowych, które były wyliczane w oparciu o kurs sprzedaży, czyli powiększony o tzw. spread, w oparciu o tabele kursowe, które były samodzielnie ustalane przez bank, pomimo ich związku z tendencjami kursowymi na rynku, naruszało dobre obyczaje, a przy tym rażąco naruszało interesy powodów jako konsumentów uzyskujących kredyt wypłacany oraz spłacany na zasadach ustalonych wyłącznie przez bank, w całości bez jakiegokolwiek ograniczenia oraz zabezpieczenia kredytobiorców, wyłącznie na powodów przerzucało ryzyko zmian kursowych, a zwłaszcza załamania kursu CHF w stosunku do złotego. Prowadziło bowiem do rażąco niekorzystnego dla powodów wzrostu rat kapitałowo – odsetkowych i całego obciążenia z tego tytułu, bez właściwego uprzedzenia i przejęcia na siebie przez bank, choćby częściowo, tego ryzyka oraz tak niekorzystnych dla powodów skutków takich zmian kursu CHF do złotego. Po trzecie, uzasadnione było przyjęcie, że zastosowany w spornej umowie mechanizm indeksacji, oparty na wyliczeniu kwoty kredytu udzielonego klientom banku oraz obciążających powodów rat kapitałowo – odsetkowych w oparciu o jednostronną decyzję banku, tj. poprzez zastosowanie własnego kursu CHF do złotego, czyli określanego we własnych tabelach kursowych, dotyczył głównych świadczeń obu stron, które nie mogły zostać zastąpione innymi mechanizmami i paramentami, w tym średnim kursem NPB, również na podstawie art. 358 § 2 k.c., ze względu na wejście w życie tego przepisu istotny okres po podpisaniu przez strony spornej umowy, ani też pominięte bez zasadniczej zmiany rodzaju oraz charakteru prawnego umowy kredytu indeksowanego do CHF, w tym faktyczne jego przekształcenie w kredyt złotowy z pozostawieniem rodzaju oprocentowania wyznaczanego wskaźnikiem LIBOR 3M, czyli nadania tej umowie takiej treści, która nie była przez strony ani uzgadniana, ani też akceptowana. Po czwarte, uzasadnione było przyjęcie, że bezskuteczność zapisów, które dotyczyły opisanego w umowie mechanizmu indeksacji, w zakresie głównych jej postanowień, niezależnie od tego, czy dotyczyło elementów przedmiotowo wręcz istotnych ( essentialia negotii), prowadzić musiało do nieważności spornej umowy ze względu na niemożliwość określenia na jej postawie głównych świadczeń obu stron, a więc kwoty kredytu wypłaconego powodom, obliczanego na podstawie kursu kupna z momentu jego uruchomienia, jak też rat kapitałowo – odsetkowych, które miały być i faktycznie były ustalane jednostronnie według kursu sprzedaży z dat wymagalności tych świadczeń, określonego w tabelach kursowych banku. W pełni było więc uzasadnione przyjęcie, że konieczność pominięcia wskazanych zapisów, a nie samej wysokości kursów określanych przez bank na tych zasadach, nie zostały one bowiem zapisane w umowie ponad sposób ich określenia, dawała podstawę do uznania, że w spornej umowie nie doszło ani do określenia kwoty kredytu wypłaconego powodom, nie zaś zapisanego w umowie, ani też zasad jego spłaty poprzez regulowanie przez powodów rad kapitałowo – odsetkowych, do ustalenia których niezbędne było posłużenie się niedopuszczalnymi z podanych względów klauzulami umownymi. Umowa zawarta przez strony była więc jawnie sprzeczna z bezwzględnie obowiązującym przepisem art. 69 ust. 2 pkt 2 i 4 Prawa bankowego, a tym samym nieważna w rozumieniu, które zostało przyjęte w art. 58 § 1 k.c., i ze skutkami wynikającymi z całkowitej jej nieważności, w tym bez możliwości zastosowania art. 58 § 3 k.c. i art.
Stanowisko upatrujące w niedopuszczalności klauzul umownych przyczyny nieważności całej umowy traktowane jest wprawdzie w orzecznictwie, w tym TSUE, jako ostateczność. Jest jednak również dopuszczane, jeżeli jest akceptowane przez konsumentów po ich pouczeniu o prawnych następstwach wydania wyroku ustalającego nieważność takiej umowy. Piąte zagadnienie należy przedstawić w niego bardziej złożony sposób oraz przy uwzględnieniu dwojakiego rodzaju argumentacji. W ocenie składu, który do sprawy został wyznaczony w Sądzie Apelacyjnym, nadanie opisanej konstrukcji indeksacyjnej, opartej na jednostronnie określanym kursie CHF do złotego przez bank, statusu zapisów dotyczących głównych świadczeń stron, w zasadzie nie pozwalało na ocenianie spornej umowy pod kątem prawnej dopuszczalności albo niedopuszczalności zawartych w niej zapisów, w kierunku więc uregulowanym w art.
k.c. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego w tym składzie orzekającego w tej sprawie, zapis odsyłający do kursu określonego przez bank we własnej tabeli kursowej jest w swej treści jasny, niezależnie od tego, czy cała umowa i wszystkie zawarte w niej zapisy były przez powodów z należytą dokładnością rozumiane na potrzeby podjęcia decyzji o zawarciu takiej umowy. Z tego też właśnie powodu podstawowe znaczenie Sąd Apelacyjny w tym składzie orzekający przywiązał do argumentacji dostrzegającej przyczynę nieważności tej umowy w jej sprzeczności z art. 69 ust. 1 pkt 2 Prawa bankowego i art. 353 1 k.c., tj. z pominięciem regulacji zawartej w art.
k.c., a tym samym orzecznictwa wypracowanego przy wykładni Dyrektywy 93/13, drugoplanową tylko wagę przywiązując do problemu abuzywności umowy zawartej przez strony w zakresie zastosowanych w niej mechanizmów indeksacji do CHF, w ramach podwójnego zresztą przeliczenia w oparciu o kursy kupna i sprzedaży, które były jednostronnie ustalane przez bank, jednak nieponoszący w zakresie notowań kursowych żadnego istotnego ryzyka finansowego. W orzecznictwie pochodzącym z ostatniego okresu dominuje jednak inne stanowisko niż szczegółowo przedstawione przez Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu powołanego wyroku z 23 października 2019 r., VA Ca 567/18, do którego skład w tej sprawie orzekający w pełni się przychyla. Mianowicie przy dominującej też tendencji uznawania tych mechanizmów indeksacji za zapisy dotyczące głównej części świadczeń stron, przyjmuje się, aby umożliwić ich ocenę także pod kątem przesłanek określonych art.
k.c., a dodatkowo też zastosować wobec tej kategorii klientów banków standard ochrony, który został przewidziany w treści Dyrektywy 93/13 i winien być spójnie stosowany przez sądy wszystkich państw członkowskich UE, że tego rodzaju zapisy należy uznawać za niejasne, co osobno pozwala na dostrzeżenie nieważności takich umów ze względu na niemożności ich utrzymania po wyeliminowaniu bezskutecznych klauzul, ściśle dotyczących głównych świadczeń stron. Przyjęcie takiego stanowiska, jakie w orzecznictwie jednak dominuje, ten tylko skutek wywołuje, w ocenie składu orzekającego w tej sprawie, że pozwala na dostrzeżenie różnych, oddzielnych i niezależnych przyczyn nieważności takich umów. Dodatkową korzyścią natomiast dla banków, która wynika z przyjęcia tej wersji wykładni art.
oraz z zawieszonego charakteru bezskuteczności klauzul umownych, która w tym przepisie została przyjęta, wynikającego wprost z możliwości ich potwierdzenia przez kredytobiorców, nawet w trakcie procesów sądowych, na zasadach wypracowanych na gruncie Dyrektywy 93/13 w stabilnej części orzecznictwa TSUE i sądów krajowych, jest możliwość uniknięcia zarzutu przedawnienia własnych roszczeń banków wobec kredytobiorców z nienależnego świadczenia wywołanego ich nieważnością, a tym samym również ograniczenia wypadków niemożności ich potrącania z wierzytelnościami kredytobiorców z tej samej podstawy, i podnoszenia zarzutu zatrzymania, zwłaszcza w świetle uznania w orzecznictwie Sądu Najwyższego teorii tzw. dwóch kondykcji, w szczególności w uchwale składu 7 sędziów w 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, o tyle zresztą dla kredytobiorców paradoksalnie, że celem regulacji wprowadzonej w Dyrektywie 93/13 było podniesienie i ujednolicenie we wszystkich państwach członkowskich standardów ochrony przysługującej konsumentom, nie zaś chronienie interesów banków doprowadzających swoją postawą do zawierania tak niekorzystnych dla konsumentów umów, w tym zwłaszcza kredytowych, szczególnie że zapewnienie bankom ochrony w uzasadnionym zakresie mogłoby polegać na przyjęciu, że po stronie kredytobiorcy spłacającego świadczenie wypłacone na podstawie umowy nieważnej nie powstaje osobne roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia, z tej oczywistej przyczyny, że wszystkie wpłaty miały na celu zwrot świadczenia otrzymanego, bez względu na jego podstawę: z umowy kredytu lub ze stosunku bezpodstawnego wzbogacenia. Odnosząc to stwierdzenie do apelacji powoda, nie sposób zgodzić się z zarzutem naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 321 k.p.c., mimo zasadności pozostałych zarzutów apelacji, która zasługiwała w całości na uwzględnienie. Sąd Okręgowy niezbyt fortunnie odwołał się do teorii tzw. salda. Nie dokonywał jednak z urzędu potrącenia należności banku z wierzytelnością powoda. Nie rozstrzygał także o zasadności żądania dotyczącego wierzytelności banku wobec powoda z tytułu wypłaty kredytu. Uznał tylko, że powód spłacał zobowiązanie wobec banku, czyli że po jego stronie nie powstała wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia. Do tego właśnie stanowiska przychyla się też Sąd Apelacyjnym w składzie orzekającym w tej sprawie. Zostało ono niestety odrzucone w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zwłaszcza w powołanej uchwale 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, kolejny skutek której wiązać się powinien z przyjęciem, że dopiero od wydania prawomocnego wyroku oceniającego ważność umowy, w związku z brakiem oświadczenia kredytobiorcy o potwierdzeniu jej warunków, mimo nich prawnej niedopuszczalności, dla banku rozpoczyna bieg termin przedawnienia własnego roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, jak też możliwość jego potrącenia i objęcia zarzutem zatrzymania należności kredytobiorcy z tożsamego rodzajowo stosunku prawnego, czyli również z tytułu spełnienia nienależnego świadczenia, w związku z nieważnością ex tunc umowy kredytu. Oceniając treści i okoliczności zawarcia spornej umowy przez obie strony na każdy z opisanych sposobów, dojść należało do wniosku, że z podanych obu przyczyn była ona nieważna. Wychodząc zaś z założeń przyjętych przez Sąd Najwyższy w powołanej uchwale z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21, uznać konsekwentnie należało, mimo że Sąd Apelacyjny w tym składzie nie jest zwolennikiem tej koncepcji, że po stronie powodów powstało roszczenie z art. 410 k.c. o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku na podstawie nieważnej umowy, zwłaszcza że bieg terminu ich przedawnienia należało liczyć najwcześniej, zgodnie z orzecznictwem TSUE, od momentu, w którym powodowie nabyli wiedzę oraz przekonanie o nieważności spornej umowy. Po stronie powodów powstało więc roszczenie o zapłatę kwoty 380 723,72 zł, którą powodowie wpłacili w ramach spłacania rat z odsetkami od 20 marca 2018 r. do dnia zapłaty, czyli w oparciu o art. 455 k.c., który należało zastosować do pisma 9 marca 2018 r. Odmienne stanowisko Sądu Okręgowego naruszało art. 410 k.c. W świetle powołanej już uchwały Sądu Najwyższego nie mogło zostać utrzymane w instancji odwoławczej. Z tych powodów zaskarżony wyroku podlegał zmianie poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów podanej kwoty ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 20 marca 2018 r. Apelacja powodów była też uzasadniona w zakresie dotyczącym odsetek od zasądzonej kwoty w CHF z przyczyn, które nawet wskazał Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Uwzględniając zarzuty naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 481 oraz art. 455 k.c., zasądzić więc na rzecz powodów od strony pozwanej należało także odsetki od kwoty 59 334,46 CHF za okres od 20 marca 2018 r. do 19 marca 2018 r., czyli do dnia poprzedzającego dzień, od którego Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie główne w tej części, jak również od kwoty 2657,40 CHF za okres od 22 maja 2018 r. do 19 marca 2020 r., czy sprzed okresu, za który zostały one zasądzone wyrokiem Sądu Okręgowego. Apelacja powodów została więc z tych przyczyn uwzględniona w całości. Oddaleniu z całości podlegała zaś apelacja pozwanej. Wynik postępowania apelacyjnego uzasadniał także obciążenie pozwanej całością kosztów postępowania apelacyjnego poniesionych przez powodów. Na podstawie art. 98 § 1 i 2 w zw. z art. 108 § 1 i przy zastosowaniu § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 powołanego rozporządzenia, Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 9100 zł, na którą złożyła się opłata od apelacji powodów w wysokości 1000 zł oraz podstawowa stawka za udział po stronie czynnej zawodowego pełnomocnika w postępowaniu przez Sądem Apelacyjnym, właściwa dla rodzaju sprawy i podanej w apelacjach stron wartości przedmiotu zaskarżenia. Mając powyższe na uwadze, na podstawie powołanych przepisów i art. 386 § 1 k.p.c., w zakresie natomiast oddalającym apelację pozwanego – zgodnie z art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. Robert Obrębski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.