k.c. i to w kontekście poprawności jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez stronę, która posługuje się gotowymi formularzami umów, a także w kontekście artykułu 58 k.c., czyli zgodności postanowień umowy z prawem - w tym również w kontekście zasad współżycia społecznego i społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa. Umowy konsumenckie podlegają bowiem ocenie w świetle klauzuli generalnej z art.
z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez proferenta ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 czerwca 2007 r., VI Ca 228/07). Obowiązek podjęcia działań z urzędu przez sąd krajowy ma także na celu ustalenie, czy postanowienia umowne zamieszczone w umowie konsumenckiej, która jest przedmiotem toczącego się przed nim sporu, są objęte zakresem zastosowania dyrektywy 93/13/EWG, a jeżeli tak, to zobowiązany jest z urzędu zbadać, czy postanowienia te ewentualnie mają nieuczciwy charakter. Przy braku skutecznej kontroli potencjalnie nieuczciwego charakteru postanowień umowy nie można bowiem zagwarantować przestrzegania praw przyznanych dyrektywą 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ( wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 13 września 2018 r., sygn. C-176/17, LEX numer 2600265). Istotnym jest również, że analogiczne wnioski dotyczą konieczności kontroli przez sąd krajowy, czy przy zawarciu umowy z konsumentem przedsiębiorca prawidłowo wykonał ciążące na nim obowiązki informacyjne. W tym zakresie kontrola powinna również nastąpić z urzędu, czyli sąd krajowy ma obowiązek dokonać jej niezależnie od ewentualnych przeszkód w krajowym prawie i orzecznictwie (tak również Komentarz do Kodeksu cywilnego, red. J. Gutowski 2019, wyd. II, Tom 2, Komentarz do art.
k.c.). Zgodnie z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą - co do zasady - ułożyć stosunek prawny według swojego uznania. Swoboda stron przy zawieraniu umów nie jest jednak nieograniczona, gdyż jej granice stanowią właściwość (natura) stosunku prawnego, ustawa oraz zasady współżycia społecznego. Oznacza to, że strony są zobligowane do przestrzegania zasadniczych elementów stosunku zobowiązaniowego, czyli jego części składowych, które decydują o istocie tworzonego węzła prawnego. Analiza powyższych okoliczności nie stoi w sprzeczności z zasadą dyspozytywności postępowania cywilnego i nie oznacza wyrokowania przez sąd ponad zakres żądania (art. 321 § 1 k.p.c.), a nadto obowiązek ten nie oznacza rozszerzenia przedmiotu sprawy o nowy element (ochronę praw konsumenta wynikających z abuzywności), lecz stanowi jedynie badanie podstawy roszczeń, które zostały zgłoszone przez stronę postępowania. Badanie tych okoliczności ma również istotne znaczenie z uwagi na treść art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, który stanowi, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków, jak również treści art.
k.c. według, którego postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Przepis ten reguluje zatem kwestie związane z niedozwolonymi postanowieniami umownymi (które w literaturze przedmiotu zwane są także „klauzulami abuzywnymi”, „postanowieniami nieuczciwymi”, „postanowieniami niegodziwymi”) oraz skutki wprowadzenia ich do umowy z udziałem konsumentów. Zatem ratio legis przepisu art.
k.c. jest ochrona konsumenta jako słabszego uczestnika obrotu w relacjach z przedsiębiorcą - profesjonalistą w danej dziedzinie. W judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom, przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego, kryje się wprowadzenie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków stron, wynikającą z umowy ( por. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04, LEX numer 159111, wyrok Sąd Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., sygn. akt I CK 297/05, LEX numer 179741 oraz wyrok Sąd Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., sygn. akt I CSK 173/06, LEX numer 395247). Dlatego też dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w konkretnej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. Zgodnie z przyjętą linią orzecznictwa, którą Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela, oceny nieuczciwego charakteru postanowienia wzorca umownego w ramach kontroli abstrakcyjnej, pod kątem przesłanek określonych w art.
testu przyzwoitości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2017 r., sygn. akt III SK 21/06, LEX numer 396113 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013 r., sygn. akt I CSK 660/12, LEX numer 1408133). Polega to na zbadaniu czy oceniane postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów jaki należy zrekonstruować w warunkach gospodarki wolnorynkowej oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w braku takiej klauzuli. Jeżeli konsument, na podstawie ogólnych przepisów byłby w lepszej sytuacji, gdyby konkretnego postanowienia wzorca nie było, przyjmuje się, że ma ono charakter nieuczciwy. Ponadto umowa jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, jeśli wykracza przeciw uznanym w społeczeństwie zasadom moralnym lub przyjętej w obrocie uczciwości, natomiast przedsiębiorca będzie działać nieuczciwie, tj. wbrew dobrym obyczajom, gdy sporządzone przez niego klauzule umowne będą godzić w równowagę stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2013 r., sygn. akt VI ACa 1571/12, LEX numer 1339417). W ocenie Sądu Rejonowego w Dębicy postanowienia § 6 ust. 3 umowy pośrednictwa należało uznać za niedozwoloną klauzulę umowną w świetle art.
k.c., jako arbitralnie narzuconą przez powoda we wzorcu umownym kierującego się w tej sferze własnym, partykularnym interesem bez wykazania zasadności naliczenia opłaty stanowiącej 50 % wynagrodzenia prowizyjnego. Wprowadzenie do wzorca umownego takiej opłaty godziło w dobre obyczaje i uczciwe praktyki kupieckie oraz naruszało interes pozwanej, jako konsumenta w sposób rażący. Nawet gdyby przyjąć, że do postanowienia § 6 ust. 3 umowy pośrednictwa nie znajdują zastosowania przepisy dotyczące klauzul niedozwolonych, to postanowienia w tym zakresie i tak trzeba uznać za nieważne (art. 58 § 1 i 2 k.c.), ponieważ pozostają w rażącej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.), jako naruszające dobre obyczaje i godzące w równowagę kontraktową stron. Opłata ta nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia i powiązania ekonomicznego z rzeczywiście poniesionymi kosztami. W istocie jest to wynagrodzenie prowizyjne w sytuacji, gdy do sprzedaży czy wydzierżawienia nieruchomości dochodzi bez udziału powoda. Również zapis § 6 ust. 4 umowy należy uznać za abuzywny, albowiem sformułowany jest w ten sposób, że umowa z upływem okresu wyłączności przekształca się automatycznie w umowę zawartą na czas nieokreślony, a zleceniodawca przy samodzielnym znalezieniu nabywcy jest zobowiązany zapłacić zleceniobiorcy 50% wynagrodzenia określonego w § 2 umowy w myśl § 6 ust. 3. Kwestionowane zapisy umowy nie dotyczą głównych świadczeń stron. Umowa mogłaby być uznana za zawartą wyłącznie na czas określony, wskazany na stronie 1 umowy pośrednictwa. Takie stanowisko Sądu Rejonowego w Dębicy jest zgodne z art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.