← Polska

I C 720/21

Sygn. akt I C 720/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 stycznia 2022 roku Sąd Rejonowy w Kłodzku Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia Eliza Skotnicka Protok

§ 1i 3 k.c.

Zgodnie z art.

§ 1k.c .

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Ustawa za nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy, nakazuje traktować te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Nie ulega wątpliwości, że pozwana jest konsumentem, który zawarł umowę pożyczki z przedsiębiorcą prowadzącym działalność w tym zakresie. Nie budzi również wątpliwości, że postanowienia dotyczące opłaty za objęcie ochroną ubezpieczeniową nie dotyczą głównych świadczeń stron. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 czerwca 2004 roku (I CK 635/03) pojęcie „głównych świadczeń stron” (art.

§ 1zd.

2. k.c.) należy interpretować raczej wąsko, w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy. Zgodnie z treścią powołanego przepisu art.

§ 1

k.c., aby nastąpił skutek bezskuteczności postanowień umownych muszą zaistnieć łącznie obie przesłanki tj. postanowienia te kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a także rażąco naruszają jego interesy. W judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (tak, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06). Dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w konkretnej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. "Działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta czy wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Za istotę dobrego obyczaju uznaje się szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, a zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami jest naruszanie usprawiedliwionego zaufania drugiej strony umowy. Także naruszenie dobrych obyczajów w kontekście art.

§ 1k.c.

zazwyczaj jest wiązane z tworzeniem takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron (tak, Sąd Najwyższy w: wyroku z 27 października 2006 r., I CSK 173/06; wyroku z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Do dobrych obyczajów, uczciwości kupieckiej zalicza się przede wszystkim wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W orzecznictwie przyjmuje się, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2014 r., sygn. akt: VI ACa 1733/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 sierpnia 2014 r., sygn. akt: VI ACa 1313/13). Dla uznania klauzuli za niedozwoloną nie jest wystarczające ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (sprzeczność z dobrymi obyczajami), lecz konieczne jest stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi (rażące naruszenie interesów konsumenta). Tym samym wyjaśnienia wymaga, że "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Chodzi zatem o zachwianie równowagi kontraktowej wyrażające się w tym, że kontrahent konsumenta zastrzega dla siebie nadmierne korzyści lub uprzywilejowaną pozycję, wyraźnie i w znacznym stopniu przewyższające korzyści uzyskane przez konsumenta lub pod innym względem znacznie pogarszające sytuację konsumenta (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Określenie "rażąco" należy przy tym interpretować jako znaczne odbieganie przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków, a oceny tej nie należy ograniczać do kwestii czysto ekonomicznych, lecz uwzględniać również i inne okoliczności, jak np. niewygodę, na jaką konsument został narażony, mitręgę, stratę czasu. Przy ocenie dysproporcji świadczeń w zobowiązaniach wzajemnych należy brać zaś pod uwagę nie tylko formalną równość praw i obowiązków stron, ale i równość materialną. Z okoliczności faktycznych sprawy wynika jednoznacznie, że pozwana została wprowadzona w błąd co do warunków i treści umów, które zawierała za pośrednictwem przedstawiciela (...) Sp. z o.o. – S. A.. Podkreślić przy tym należy, że choć strona powodowa oficjalnie nie współpracowała z pośrednikiem, to nie może ulegać wątpliwości w świetle zeznań pozwanej, że przedstawiciel powoda współpracował z S. A. i na jej zlecenie przygotowywał umowy dla klientów Biura. Pozwana bowiem kategorycznie wskazała, że wszelkie dokumenty podpisywała w Biurze w K. w obecności S. A.. Okoliczność tę potwierdza fakt, że umowa kredytowa została wygenerowana 19 marca 2015r., w umowie tej widniej informacja o wniosku kredytowym, zaś wszystkie dokumenty z związane z tą umową, w tym wniosek o udzielenie kredytu, karta informacyjna dotycząca kredytobiorcy, deklaracje objęcia pozwanej ochroną ubezpieczeniową zostały podpisane w K. w dniu 21 marca 2015r. Analiza tych dokumentów potwierdza okoliczności wskazywane przez pozwaną w tym fakt, że nie miała ona wpływu na treść umowy. Umowa została bowiem wygenerowana siedzibie (...) Banku S.A. we W. 19 marca 2015r., podczas gdy wniosek pozwanej, wymieniający warunki rzekomo wnioskowane przez kredytobiorcę został sporządzony i podpisany 21 marca 2015r. (choć umowa w treści z 19 marca 2015r. do tego wniosku się odwołuje). Z dokumentów tych wynika ponadto, że pozwana wszystkie te dokumenty, w tym umowy, wnioski, deklaracje, cesje wierzytelności z umowy ubezpieczenia, podpisała w jednym dniu tj. 21 marca 2015r. Można więc dać wiarę pozwanej, że nie czytała ona tych dokumentów, zwłaszcza że uważała, iż nie dotyczą one jej obowiązków kredytowych. Działała w przekonaniu, że umowy kredytu będą obciążały jej kuzyna. Pozwana zaprzeczyła, aby miała jakikolwiek kontakt z przedstawicielem powodowego Banku. Z dokumentów, zwłaszcza deklaracji o objęcie pozwanej ubezpieczeniem wynika, że w imieniu powodowego Banku deklarację podpisała M. G. i miało to miejsce w K. w dniu 21 marca 2015r. Stąd można wyprowadzić wniosek, że przedstawicielka Banku współpracowała z Biurem pośrednika w zakresie zawierania umów. W tym miejscu należy podkreślić, że umowa została wygenerowana 19 marca 2015r. (czwartek), a podpisana 21 marca 2015r. (sobota), wypłata nastąpiła 23 marca 2015r. Tymczasem 20 marca 2015r. na rzecz pozwanej uruchomiono kredyt z 19 marca 2015r. udzielony przez obecny (...) Bank S.A. (poprzednio M. Bank) na spłatę kredytu pozwanej w (...) Bank S.A. (wyciąg z konta pozwanej w (...) Bank S.A. we W. k. 98). Umowa kredytu między stronami została więc wygenerowana przed uruchomieniem kredytu na rzecz pozwanej przez A. Bank, zaś uruchomienie tego kredytu nastąpiło już po wypłacie należności z tytułu kredytu udzielonego przez A. Bank. Oczywistym jest, że Bank przed udzieleniem kredytu bada zdolność kredytową klienta wnioskującego o udzielenie kredytu. Okoliczności faktyczne wskazują, że strona powodowa wygenerowała umowę przed sporządzeniem i złożeniem przez pozwaną wniosku o kredyt, co może uzasadniać podejrzenie, że pracownikowi Banku zależało, żeby umowa została wygenerowana przed ujawnieniem w Biurze (...) (BIK) informacji o udzieleniu pozwanej w tym samym dniu tj. 19 marca 2015r. kredytu przez A. Bank i uruchomieniu tego kredytu 20 marca 2015r. Strona powodowa uruchomiła kredyt na rzecz pozwanej 23 marca 2015r. a więc trzy dni po wypłacie kredytu przez (...) Bank S.A. Wysokość rat z obu kredytów przekraczała wysokość dochodów miesięcznych pozwanej z tytułu emerytury. Okoliczności te mogą wskazywać na to, że pracownik powodowego Banku mógł współdziałać z pośrednikiem, na co wskazywała z przekonaniem pozwana. Dokonując analizy warunków umowy w ocenie Sądu narzucenie pozwanej w umowie trzech umów ubezpieczenia tego samego kredytu, za łączną cenę 21703,21 zł stanowiło naruszenie dobrych obyczajów i praw konsumenta. Pozwana nie otrzymała warunków umów ubezpieczenia, a polisy strona powodowa dostarczyła jej, na jej żądanie dopiero po upływie okresów ochronnych na jakie zostały zawarte te umowy, stąd wypowiedzenie tych umów dokonane przez pozwaną pismem z 22 marca 2018r. okazało się bezskuteczne. Pozwana nie została też poinformowana o możliwości wypowiedzenia umowy ubezpieczenia w każdym czasie. W ocenie Sądu Bank, jako profesjonalista, a także podmiot rynku finansowego, cieszący się zaufaniem konsumentów, powinien dawać gwarancję przestrzegania zasad dobrych obyczajów, zwłaszcza w kontraktach zawieranych z konsumentami, którzy z założenia są słabszą stroną umowy. Trudno racjonalnie wytłumaczyć zasadność narzucania konsumentowi trzech umów ubezpieczenia na ten sam okres ochrony i z taką samą sumą ubezpieczenia. Ponadto strona powodowa nie udowodniła, że wystawiono pozwanej polisy, a także że składki zostały wypłacone ubezpieczycielom. Potwierdzenia przelewów z rachunku pozwanej z udzielonego pozwanej kredytu dokonane zostały bowiem na konto własne powodowego Banku. W ocenie Sądu strona powodowa ponosi odpowiedzialność w zakresie należytego poinformowania kredytobiorcy o warunkach zawieranej umowy. Strona powodowa nie udowodniła, aby pozwana jako konsument została należycie poinformowana o warunkach zawieranej umowy, jej skutkach i kosztach. Strona powodowa wprawdzie zarzuciła, że umowa została zawarta bez pośrednictwa, bezpośrednio przez pracownika M. G., lecz nie zaoferowała żadnych dowodów, co do okoliczności zawarcia tej umowy, informacji udzielonych pozwanej, zwłaszcza w sytuacji, gdy pozwana konsekwentnie zarzucała, że pracownicy powodowego Banku współpracowali z pośrednikiem i wszystkie uzgodnienia były dokonywane między pośrednikiem a Bankiem, bez udziału pozwanej jako konsumenta. Mając na uwadze te wszystkie okoliczności Sąd uznał, że pozwanej nie wiążą postanowienia umowy obejmujące kredytowane przez powoda koszty ubezpieczenia oraz związane z nimi koszty odsetek umownych. Narzucone pozwanej koszty ubezpieczenia w łącznej kwocie 21703,21 zł stanowiły 62% wartości całkowitej kwoty udzielonego pozwanej kredytu tj. kwoty 35 070,52 zł, a zatem o 62% należało obniżyć należne powodowi odsetki umowne. Stąd Sąd przyjął, że wartość należnych powodowi odsetek umownych zamiast kwoty 20314 zł powinna wynosić 7719,32 zł (20314 zł x 62% = 12594,68 zł, 20314 zł – 12594,68 zł = 7719,32 zł). Wysokośc tak ustalonych odsetek umownych uwzględnia też rzeczywisty czas obowiązywania umowy do stycznia 2020r., a więc 4 lata i 10 miesięcy, zamiast 9 lat. Ponadto Sąd nie ingerował w wysokość ustalonej w umowie prowizji na kwotę 2981,80 zł, która nie była zawyżona, w odniesieniu do czasu trwania umowy oraz wysokości udzielonego kredytu. W ocenie Sądu po dokonaniu wyżej opisanej korekty pozwana powinna zapłacić stronie powodowej tytułem spłaty kredytu łącznie kwotę 45771,64 zł (kapitał 35070,52 zł + prowizja 2981,80 zł + 7719,32 zł odsetki umowne). Skoro bezspornym było, że pozwana spłaciła łącznie 41977,29 zł, to do zapłaty pozostała kwota 3794,35 zł (45771,64 zł – 41977,97 zł). Inaczej wyliczając, w ocenie Sądu dochodzona należność w kwocie 38092,24 zł powinna zostać obniżona o kwotę kosztów ubezpieczenia 21703 zł oraz o 62% odsetek umownych tj. o 12594,68 zł, co daje zasądzoną kwotę 3794,35 zł. Z tych też względów Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda 3794,68 zł wraz z odsetkami umownymi w wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie zgodnie z żądaniem pozwu tj. od 10 lutego 2021r. O kosztach orzeczono zgodnie z art. 102 k.p.c. przyjmując, że w okolicznościach sprawy zachodzą szczególne okoliczności przemawiające za koniecznością nieobciążania pozwanej kosztami postępowania. Pozwana została bowiem wprowadzona w błąd co do warunków umowy, dodatkowo strona powodowa zaoferowała pozwanej umowę zawierającą niedozwolone, abuzywne klauzule umowne. Gdyby umowa nie zawierała krzywdzących i nieuzgodnionych indywidualnie z pozwaną jako konsumentem kosztów, nie można wykluczyć, że pozwana wywiązałaby się z tej umowy i nie byłoby potrzeby wytaczania powództwa w tej sprawie. W ocenie Sądu Bank, jako profesjonalista, powinien dawać szczególną gwarancję przestrzegania zasad dobrych obyczajów, zwłaszcza w kontraktach zawieranych z konsumentami, którzy z założenia są słabszą stroną umowy, zaś za naruszanie praw konsumentów Banki powinny ponosić dolegliwą odpowiedzialność, która w przyszłości zniechęci te instytucje do stosowania nieuczciwych warunków umownych wobec konsumentów. Pozwana jest osobą ubogą, utrzymuje się z emerytury w wysokości ok. 1500 zł, na skutek działania powoda pozwana, otrzymując kredyt w kwocie 35070,52 zł zobowiązana była do spłaty zadłużenia w wysokości 80069,53 zł, zaś wysokość miesięcznej raty wynosiła 741,28 zł, a więc prawie połowę uzyskiwanych dochodów. W ocenie Sądu działanie powoda z przyczyn opisanych wyżej rażąco naruszało prawa pozwanej. Z tych wszystkich powodów Sąd orzekł jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.