← Polska

I ACa 619/20

Sygn. akt I ACa 619/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 stycznia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Beata Kozłowska P

§ 1k.c.

w zgodzie z art. 4 i 6 art. dyrektywy 93/13 Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że kwestionowane postanowienia umowy kredytu, które wprowadzają ryzyko kursowe (ryzyko wymiany) przez mechanizm indeksacji, stanowią klauzulę określającą główne świadczenia stron według terminologii krajowej („główny przedmiot umowy” w rozumieniu dyrektywy). Klauzule waloryzacyjne stanowią essentialia negotii umowy kredytu indeksowanego. Wobec tego, jako postanowienia określające główne świadczenia stron, mogą być oceniane pod kątem ich nieuczciwego charakteru tylko wówczas, jeżeli nie zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, a więc umożliwiać konsumentowi oszacowanie – potencjalnie istotnych – konsekwencji ekonomicznych klauzuli indeksacyjnej dla jego zobowiązań finansowych. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji, by dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Zestawiając zakres wymogów co do zakresu informacji, jakie bank winien był przekazać konsumentowi wynikających z orzecznictwa (...) z zakresem przedstawionych powodowi przez pozwanego pouczeń o ryzyku walutowym Sąd Okręgowy uznał, że pozwany nie dopełnił wymogu sformułowania postanowień umownych zawierających ryzyko wymiany (klauzula waloryzacyjna) w sposób jasny i zrozumiały dla konsumenta. Informacje udzielone przez pozwanego sprowadzają się do formalnego pouczenia o ryzyku kursowym i możliwości wzrostu kosztów obsługi kredytu w razie niekorzystnych wahań kursów walut. Taki zakres udzielonych informacji uniemożliwiał powodowi rozeznanie się w tym, jakie mogą być realne skutki ekonomiczne zaciąganego zobowiązania. Pozwany nie przedstawił natomiast materiału dowodowego wykazującego, że przekazał powodowi jakiekolwiek dalsze informacje, w tym przykładowo prognozy wahań kursu CHF, informację o czynnikach ryzyka wzrostu tego kursu w okresie kredytowania oraz symulacje wskazujące, jak kształtowałby się koszt kredytowania w przypadku przewidywanych zmian kursu CHF w okresie kredytowania, w tym w szczególności w razie wystąpienia negatywnych zjawisk ekonomicznych lub politycznych w Polsce lub na świecie, skutkujących znacznym osłabieniem się złotego do tej waluty. Przedstawianie oferty kredytu indeksowanego do jednej z walut światowych jako korzystnej dla konsumenta, w sytuacji gdy umowa nie zawiera jakichkolwiek mechanizmów ograniczających nadmierne ryzyko walutowe, musi być ocenione jako nielojalne działanie banku, obliczone w istocie na to, że w wieloletnim okresie kredytowania wzrost kursu CHF zapewni bankowi znacznie wyższe wynagrodzenie od wartości wskazywanych konsumentowi na etapie negocjowania i zawierania umowy kredytu. Obciążenie powoda praktycznie nieograniczonym ryzykiem kursowym, godziło w jego interesy. Nie było ono przy tym uzasadnione usprawiedliwionymi interesami banku. Zdaniem Sądu Okręgowego sam mechanizm indeksacji, o czym była mowa wyżej, został przez pozwanego skonstruowany w sposób nieuczciwy i rażąco naruszający interesy konsumenta, gdyż nie znajduje żadnego uzasadnienia wprowadzenie dwóch mierników indeksacji, tj. przeliczenie kwoty przekazanej przez bank powodowi kursem kupna, a następnie stosowanie do rozliczeń kupna sprzedaży, a ponadto pozwany zapewnił sobie znaczną dowolność przy określaniu kursu CHF na potrzeby obliczenia raty kredytu. Mechanizm spreadu walutowego pozwalał bankowi na sztuczne zaniżanie kursu kupna oraz podwyższanie kursu sprzedaży we własnej tabeli, a tym samym prowadził do uzyskiwania nieuzasadnionych korzyści kosztem powoda. Z tych powodów Sąd Okręgowy uznał, że klauzula waloryzacyjna wprowadzona przez pozwanego do umowy, sformułowana bez dochowania wymogu jasnego i zrozumiałego przedstawienia jej warunków, w sposób sprzeczny z wymogami stawianym przez art.

k.c. i dyrektywę 93/13, naruszała dobre obyczaje oraz godziła w słuszne interesy konsumenta. Zgodnie z art.

§ 1k.c.

niedozwolone postanowienie umowne nie wywołuje skutków prawnych. Wyrokiem wydanym w sprawie C260/18 (...) wykluczył możliwość uzupełniania luk w umowie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, w szczególności odwołujących się do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów i to niezależnie od ewentualnej zgody stron umowy (pkt 3 sentencji wyroku C-260/18). Dlatego roszczenie o zwrot świadczenia nienależnie spełnionego na rzecz pozwanego banku Sąd Okręgowy uznał za zasadne. Sąd Okręgowy wskazał, że przed wytoczeniem powództwa powód pismem z dnia 30 listopada 2016 roku wezwał pozwany (...)do zapłaty na swoją rzecz kwoty 174.351,11 zł oraz 38.376,56 CHF, w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania. Przedmiotowe wezwanie doręczono pozwanemu w dniu 7 grudnia 2016 r. Dlatego pierwszym dniem wymagalności ww. roszczeń stanowił 15 grudnia 2016 r. W zakresie kwoty 9.298,06 zł, tj. zwrotu składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, Sąd wskazuje, iż dzień wymagalności tego roszczenia stanowi 10 marzec 2015 r., z uwagi na skierowanie przez powoda do pozwanego banku wezwania do zapłaty ww. kwoty w dniu 9 marca 2015 r. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany (...). Zaskarżając wyrok w całości, pozwany zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1) naruszenie art. 227 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. i art. 299 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego poprzez dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego, a także poprzez brak wyjaśnienia istotnych okoliczności, tj.: • poprzez błędne ustalenie, że umowa nie została wyrażona prostym i zrozumiałym językiem (ocena zawarta w części wyroku poświęconej ocenie prawnej) pomimo jednoczesnego stwierdzenia, że kredytobiorca złożył oświadczenie o wyborze kredytu z ryzykiem walutowym, mając pełną świadomość ryzyka; • poprzez błędne stwierdzenie, że powoda należy uznać za świadomego skutków nieważności umowy, co jest ustaleniem nieprawidłowym również z uwagi na błędnie przyjęte przez Sąd skutki nieważności, • poprzez pominięcie tych dowodów, z których wynikało, że bank nie ma możliwości arbitralnego, czy jednostronnego ustalania kursów, a zasady wyznaczania kursu stosowane przez bank odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej (co jest twierdzeniem aktualnym obecnie, jak i wedle stanu na dzień zawarcia umowy); II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1) naruszenie art. 353

(1)k.c. i art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 3 Prawa bankowego poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że określenie sposobu świadczenia z umowy kredytu poprzez odesłanie do tabel kursów walut obcych stosowanych przez (...)jest równoznaczne z przyznaniem uprawnienia do arbitralnego decydowania przez bank o wysokości świadczeń kredytobiorcy, co miało naruszać granice swobody kontraktowania i prowadzić do nieważności umowy, przy jednoczesnym prawidłowym ustaleniu, iż podawanie tabel kursów walut obcych wynika z administracyjnego obowiązku nałożonego na bank w art. 111 ust. 1 pkt 3 Prawa bankowego oraz prawidłowym ustaleniu, że bank ustalając kurs reaguje na zjawiska rynkowe, a z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynikało również, że w praktyce tabele kursowe nie były wykorzystywane przez (...)w celu zwiększenia zysku lub niwelowania strat, co powinno doprowadzić sąd do wniosku, że nawiązanie w umowie do kursu waluty obcej podanego w tabeli banku nie może być zrównane z przyznaniem uprawnienia do arbitralnego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy; 2) naruszenie art.

§ 1k.c.

poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wyrażające się w braku rozróżnienia postanowień umowy odnoszących się do ryzyka walutowego (§ 1 ust. 3 oraz § 1 ust. 3A umowy) oraz spreadu walutowego (§ 10 ust. 4), co skutkowało niedokonaniem oceny poszczególnych postanowień umowy indywidualnie pod kątem przesłanek z art. 385[1] § 1 k.c., podczas gdy prawidłowe zastosowanie tego przepisu powinno polegać na tym, że postanowienia dotyczące odrębnych normatywnie kwestii — tj. (i) spreadu walutowego oraz (ii) indeksowanego charakteru umowy (ryzyka kursowego), sąd miał obowiązek ocenić odrębnie w zakresie ewentualnego spełnienia przez każde z tych postanowień z osobna przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesu konsumenta; 3) naruszenie art.

§ 1k.c.

oraz art. 385 2 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia umowy zawierające odniesienie do tabeli kursowej banku (określane łącznie jako klauzula spreadu walutowego stanowią niedozwolone postanowienia umowne, podczas gdy nie ma podstaw do uznania, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami lub że rażąco naruszyły interes powoda wyłącznie z uwagi na hipotetyczne (choć nierzeczywiste) ryzyko, że bank będzie nadużywał prawa do ustalania kursu w tabeli kursowej oraz będzie ustalał te wskaźniki całkowicie w oderwaniu od realiów rynkowych; rzekoma dowolność w kształtowaniu kursów walut ma charakter wyłącznie pozorny, a zasady wyznaczania kursu stosowane przez pozwanego odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej; 4) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że umowa kredytu jest w całości bezwzględnie nieważna z mocy prawa (lub w całości bezskuteczna) w związku z uznaniem niektórych postanowień umowy za niedozwolone zgodnie z art. 385[1] § 1 i 2 k.c., podczas gdy: - art.

§ 2k.c.

wprost stanowi, że strony są związane umową w pozostałym zakresie (tj. z wyłączeniem postanowienia uznanego za niedozwolone) - do orzeczenia nieważności konieczne jest oświadczenie konsumenta świadomego skutków nieważności, a sąd nie może działać w tym zakresie z urzędu, co wyklucza zastosowanie sankcji bezwzględnej nieważności (bezskuteczności), co skutkowało także nieuzasadnionym zastosowaniem art. 189 k.p.c.; 5) naruszenie art. 353 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że zawarcie przez strony aneksu z dnia 4 stycznia 2013 r. („aneks”), określającego zasady spłaty kredytu bezpośrednio w CHF nie ma znaczenia dla określenia praw i obowiązków stron z umowy kredytu, podczas gdy w aneksie tym strony, w drodze zgodnych oświadczeń woli, zmodyfikowały umowę w zakresie obejmującym kwestionowane postanowienia, wyrażając zamiar dalszego związania umową na nowo określonych zasadach, a w konsekwencji umowa od dnia zawarcia ww. aneksu wykonywana jest z pominięciem kwestionowanych przez powoda tabel kursowych; 6) naruszenie art. 358 § 2 k.c. w zw. z motywem 13. (...)poprzez ich błędne zastosowanie i w konsekwencji zanegowanie możliwości wykonania zobowiązania przy uwzględnieniu normy określającej wartość waluty obcej poprzez zastosowanie kursu średniego NBP, pomimo że wskazana norma dyspozytywna (uwzględniając również fakt jej obowiązywania od 24 stycznia 2009 r.) korzysta z domniemania uczciwości wynikającego z motywu trzynastego (...), a więc jej zastosowanie przy wykładni umowy, uznanej za częściowo bezskuteczną, prowadzi do przywrócenia równowagi kontraktowej i powinno być uznane za dopuszczalne na podstawie norm prawa unijnego i krajowego, w szczególności w sytuacji, gdy upadek umowy prowadzi do skutków zagrażających interesom konsumentów, tak jak w niniejszej sprawie; 7) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w. zw. z art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. oraz art. 189 k.p.c. oraz art. 6 (...) w zw. z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji RP oraz art. 2 i art. 3 Traktatu o Unii Europejskiej poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i bezpodstawne ustalenie nieważności umowy, w sytuacji, gdy zastosowania tak daleko idącej sankcji oznacza naruszenie podstawowych zasad porządku prawnego, jakimi są: zasada równości, zasada pewności prawa i zasada proporcjonalności, które to zasady wynikają również z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji RP oraz z art. 2 i art. 3 Traktatu o Unii Europejskiej. 8) naruszenie art. 405 oraz art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 411 k.c. oraz art. 69 Prawa bankowego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że na skutek nieważności umowy kredytu kredytobiorcy przysługuje roszczenie o zwrot sumy spłaconych rat niezależnie od tego, czy powód spłacił kapitał kredytu wypłacony przy jego uruchomieniu - rozstrzygnięcie o skutkach nieważności bazuje na błędnie pojmowanej „teorii dwóch kondykcji”, podczas gdy takie rozstrzygnięcie jest sprzeczne ze specyfiką świadczeń z umowy kredytu (wpływającą na zasady zwrotu nienależnych świadczeń), jak również narusza przesłanki wyłączające zwrot nienależnego świadczenia określone w art. 411 k.c., W związku z powyższymi zarzutami, strona pozwana na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. oraz art. 386 § 4 k.p.c. zawnioskowała o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie, w obu przypadkach o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, zarówno za postępowanie przed sądem pierwszej instancji, jak i za postępowanie przed sądem drugiej instancji. Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się zasadna jedynie w zakresie roszczenia odsetkowego i w zakresie podniesionego zarzutu zatrzymania. W pozostałym zakresie nie było podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku pomimo zasadności części z zarzutów podniesionych w tej apelacji. Pozwany w swej apelacji podniósł zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego. W pierwszej kolejności odniesienia wymagają zarzuty naruszenia prawa procesowego, zwłaszcza że w ramach tej grypy zarzutów pozwany zakwestionował zakres przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, jak i poczynione w sprawie ustalenia faktyczne. W ramach zarzutów naruszenia prawa procesowego pozwany zakwestionował pominięcie tych dowodów, których przeprowadzenie wykazałoby, że bank nie ma możliwości arbitralnego, czy jednostronnego ustalania kursów, a zasady wyznaczania kursu stosowane przez bank odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzuty pozwanego w tym zakresie nie są zasadne. Odesłanie do kursów z tabel pozwanego banku jest elementem kształtującym mechanizm indeksacji udzielonego powodowi kredytu. Twierdzenie o swobodzie banku w kształtowaniu kursu waluty indeksacji we własnych tabelach, a tym samym wysokości zobowiązania powoda, jako kredytobiorcy, należy odnosić do postanowień umowy kredytu, która nie precyzuje, jakie parametry ekonomiczne i w jaki konkretny sposób pozwany uwzględnia przy ustalaniu kursów waluty indeksacji, a nie ogólnej działalności banku w sektorze bankowym, konkurencji na rynku usług bankowych, która wymusza potrzebę uwzględnienia realiów rynkowych przy kształtowaniu kursów walut w tabelach banku. Zatem kwestie akcentowane przez pozwanego, jak rynkowy charakter kursów ustalanych w tabelach pozwanego (...), nie mają znaczenia dla oceny roszczeń powoda w niniejszej sprawie. Z tego powodu również za niezasadny uznać należy zarzut art. 111 ust. 1 pkt 3 prawa bankowego. Obowiązek ogłaszania stosowanych przez bank kursów walutowych wynika z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego, zatem wskazanie na naruszenie art. 111 ust. 1 pkt 3 uznać należy za oczywistą omyłkę. Przepis art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego dotyczy obowiązku publikowania stosowanych przez bank kursów walutowych, ale nie rozstrzyga, jak kursy te mają być ustalane. Pozwany wskazując na naruszenie art. 227 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. i art. 299 k.p.c. zakwestionował ustalenie, że umowa kredytu zawarta przez strony nie została wyrażona prostym i zrozumiałym językiem, pomimo jednoczesnego stwierdzenia, że kredytobiorca złożył oświadczenie o wyborze kredytu z ryzykiem walutowym, mając pełną świadomość ryzyka. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut ten nie jest zasadny z tej przyczyny, że pozwany utożsamia świadomość istnienia ryzyka ze świadomością skali i istoty ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Tymczasem samo poinformowanie kredytobiorcy będącego konsumentem o ryzyku walutowym nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu, którego zakres został prawidłowo opisany przez Sąd Okręgowy. Czym innym jest bowiem wiedza o takich prawidłowościach jak zmienność kursów walut obcych, a czym innym możliwość oceny przewidywalnego sposobu kształtowania się kursów w dłuższej perspektywie, z uwzględnieniem danych historycznych i ich wpływu na stosowane w stosunkach stron kursy rozliczeniowe, czy znajomość wskaźników finansowych determinujących te zmiany. Obowiązek informacyjny w przypadku kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, odnosi się nie tyle do pouczenia o samym istnieniu ryzyka kursowego, co do skali i istoty tego ryzyka. Trafnie przy tym wskazał Sąd Okręgowy, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy, kierując się wytycznymi wynikającymi z orzecznictwa (...) prawidłowo wskazał zakres informacji, które winny być przekazane powodowi jako kredytobiorcy i zasadnie uznał, że pozwany nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Zbędnym jest powielanie argumentacji Sądu Okręgowego w tym zakresie. Ciężar dowodu dopełnienia tego obowiązku spoczywał na pozwanym. Pozwany tymczasem nie przedstawił dowodów pozwalających na poczynienie ustaleń, jakie konkretnie informacje zostały przekazane powodowi przed zawarciem spornej umowy. Pozwany zarzucił, iż błędnie Sąd Okręgowy uznał powoda za świadomego skutków nieważności umowy. Co do zasady zgodzić się należy z pozwanym, że kwestia świadomości konsumenta co do skutków upadku umowy ma istotne znaczenie dla losów umowy. Konsument może bowiem po poinformowaniu go o skutkach upadku umowy wyrazić wolę dalszego związania umową. Trzeba przy tym wskazać, że w wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r. C 19/20 (...) wyjaśnił, że wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej należy dokonywać w ten sposób, że do sądu krajowego, który stwierdza nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, należy poinformowanie konsumenta, w ramach krajowych norm proceduralnych i w następstwie kontradyktoryjnej debaty, o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności takiej umowy, niezależnie od tego, czy konsument jest reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika. Konsument musi a fortiori mieć prawo do sprzeciwienia się objęciu ochroną, w ramach tego samego systemu, przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości, jeżeli nie chce powoływać się na tę ochronę (wyrok z dnia 3 października 2019 r., Dziubak, C 260/18, EU:C:2019:819, pkt 55). Z kolei w uchwale z dnia 7 maja 2016 r. (III CZP 6/21) Sąd Najwyższy z należytym poinformowaniem konsumenta o skutkach bezskuteczności (nieważności) umowy powiązał trwałą bezskuteczność umowy. Wyjaśnił, że w razie potwierdzenia klauzuli abuzywnej przez konsumenta, kiedy to klauzula oraz umowa stają się skuteczne z mocą wsteczną, albo odmowy jej potwierdzenia (upływu rozsądnego czasu do potwierdzenia), kiedy to dochodzi do utrzymania umowy z regulacją zastępczą (jeżeli są spełnione stosowne przesłanki) albo do całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy, powstaje stan, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia” w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. Z tym momentem należy wiązać wymagalność świadczeń stron o zwrot korzyści uzyskanych bez podstawy prawnej (art. 410 § 2 k.c.). Zdaniem Sądu Apelacyjnego o świadomej decyzji powoda można mówić poczynając od 7 lipca 2020 r., kiedy to na rozprawie powód jednoznacznie oświadczył, że jest świadomy skutków upadku umowy i te skutki akceptuje. Co prawda wcześniej powód powoływał się na nieważność umowy, ale formułował swe roszczenia kaskadowo – dopuszczając możliwość utrzymania umowy w mocy. Co prawda w piśmie z dnia 28 lutego 2019 r. powód zmodyfikował swe roszczenia domagając się ustalenia nieważności umowy, ale nie zrezygnował z roszczeń opartych na założeniu możliwości utrzymania umowy w mocy. Dlatego też Sąd Apelacyjny uznaje, że pozwany poczynając od rozprawy w dniu 7 lipca 2020 r. miał świadomość skutków zawartej przez strony umowy. Te okoliczności legły u podstaw zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa o odsetki za wcześniejszy okres. Dalsza korekta rozstrzygnięcia w zakresie odsetek wynikała z zasadności podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Pozwany w swej apelacji podniósł również zarzuty naruszenia prawa materialnego. Nie dają one podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku, aczkolwiek części z nich nie sposób odmówić racji. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zasadne są te zarzuty apelacji, które zmierzają do zakwestionowania stanowiska Sądu Okręgowego o bezwzględnej nieważności umowy kredytu. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że polski system prawny dopuszcza konstrukcję umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, ale zarazem wskazał, że obniżenie lub podwyższenie sumy rat kredytu nie może być tego rodzaju, że kwota kredytu i suma rat w części kapitałowej będą zupełnie innymi kwotami. Zdaniem Sądu Apelacyjnego stanowisko to nie jest zasadne. W ten sposób Sąd Okręgowy zakwestionował istotę kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Sąd Okręgowy wskazał, że zawarta przez strony umowa nie ograniczała w żaden sposób mechanizmu waloryzacji w przypadku naliczania rat. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w świetle przepisów prawa obowiązujących w dacie zawarcia spornej umowy, jak również obecnie obowiązujących, w szczególności treści art. 69 prawa bankowego, nie można uznać, by takie ograniczenie było elementem koniecznym umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego kursem waluty obcej. Według art. 69 ust. 1 prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, odpowiadający interesom tego ostatniego, uwidoczniony w umowie kredytowej (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2004 r., IV CK 437/02). W ocenie Sądu Apelacyjnego umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej, którą zawarły strony, określa przedmiotowo istotne postanowienia zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego, w tym świadczenie kredytobiorcy polegające na zwrocie wykorzystanego kredytu, którego kwota jest wyliczana przy zastosowaniu mechanizmu indeksacji. Podobnie jak w przypadku kredytu udzielonego i wypłaconego w walucie obcej CHF, kredyt indeksowany uzależnia wysokość spłaty w walucie polskiej od kursu CHF, co skutkuje tym, że w określonej sytuacji rynkowej bank może tytułem spłaty kapitału kredytu uzyskać wyższą lub niższą kwotę w złotych polskich niż wypłacona kredytobiorcy. Konsument, co do zasady wciąż zwraca bankowi wykorzystany kredyt, tyle że na zasadach określonych w umowie, tj. o równowartości będącej skutkiem zastosowania indeksacji PLN do CHF, wynikającej z istoty tego rodzaju stosunku prawnego. Są to skutki zastosowania indeksacji dla spłaty wykorzystanego kredytu, które wynikają z umowy. Pomiędzy pojęciem kredytu wypłaconego, kredytu wykorzystanego i kredytu zwracanego nie zachodzi tożsamość i każdy z nich może wyrażać się różną kwotą – rzecz w tym, aby różnice te wynikały z postanowień umownych. Nie można również zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że o nieważności umowy świadczą również postanowienia spreadowe. Budzący pewne zastrzeżenia sposób przeliczenia zobowiązań według dwóch różnych kursów walut był przedmiotem wypowiedzi judykatury (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lipca 2017r., II CSK 803/16 spread walutowy jest źródłem dodatkowej korzyści banku, ale nie oznacza to automatycznie sprzeczności umowy z art. 69 ust. 1 prawa bankowego. To stanowisko Sąd Apelacyjny w pełni podziela. Sam zresztą ustawodawca nie traktował spreadu jako instytucji niedopuszczalnej, skoro w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. nr 126, poz. 715 ze zm.) do spreadu się odwoływał. Przy aprobacie dla tego stanowiska nie było podstaw do stwierdzenia nieważności umowy lub jej części. Sąd Okręgowy dopatrzył się nieważności umowy również z uwagi na przewidziany w umowie mechanizm indeksacji odsyłający do kursów waluty indeksacji z tabel pozwanego banku. Gdy natomiast chodzi o przyjęty sposób określenia świadczeń, który odwoływał się do tabeli własnej banku, zauważyć można, że pozostawienie oznaczenia świadczenia osobie trzeciej czy jednej ze stron stosunku zobowiązaniowego pojawia się zarówno w rozwiązaniach międzynarodowych (por. R. Trzaskowski „Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczegółowa”, wyd. II WKP 2017), jak i uznawane jest w prawie polskim, np. dla ustalenia ceny sprzedaży w art. 536 § 1 k.c. bądź w innych stosunkach – w granicach zakreślonych art. 353 1 k.c. Analiza art.

k.c. może wskazywać na dopuszczalność takiej konstrukcji również w relacjach z konsumentami. Skłania to do wniosku, że sięgnięciu przez strony do tabeli kursów pozwanego, która miała charakter ogólny i regulowała stosunki danego rodzaju, analogicznie jak w przypadku cenników powszechnie stosowanych przez przedsiębiorców w relacjach z ich kontrahentami, co do zasady nie sprzeciwiały się bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa. Z tego punktu widzenia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, można posłużyć się analogią do uregulowań odnoszących się do określania ceny w umowie sprzedaży. Otóż, w myśl art. 536 § 1 k.c. cenę można określić przez wskazanie podstaw do jej ustalenia. Jak wskazuje się w doktrynie, szeroka formuła art. 536 § 1 k.c. pozwala stwierdzić – przez porównanie do art. 296 § 1 k.z. – że ustawodawca ujmuje podstawy do ustalenia ceny szeroko. W niniejszej sprawie nie zostało wykazane, by pozwany ustalał kursy walut obcych w tabelach tworzonych na potrzeby tej konkretnej umowy zawartej z powodem. Tabele kursów walut obcych były również stosowane w transakcjach z innymi kontrahentami, tak jak wspomniane wyżej cenniki. Zatem nie można mówić, by odesłanie w postanowieniach umowy do tabel pozwanego banku stosowanych również w relacjach z innymi kontrahentami, naruszało naturę nawiązanego stosunku zobowiązaniowego. Wbrew stanowisku Sądu Okręgowego posługiwanie się przez bank odrębnymi tabelami dla obrotu gotówkowego i bezgotówkowego nie jest wiedzą powszechnie dostępną. Inną sprawą jest natomiast to, czy nie doszło do wykorzystania przewagi kontraktowej, a swoboda banku nie przekształciła się w dowolność, była nieograniczona i nieskrępowana żadnymi weryfikowalnymi zewnętrznie czynnikami, stwarzając warunki do wyznaczania kursów nieuczciwych. Stanowisko powyższe miałoby swe oparcie w tych poglądach Sądu Najwyższego, w których wielokrotnie sprzeciwiano się jednostronnym zmianom warunków umowy, zwłaszcza przy umowach zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale na podstawie regulaminów (por. uchwały z dnia 22 maja 1991 r., III CZP 15/91 czy z dnia 6 marca 1992 r., III CZP 141/9). Tego rodzaju arbitralne zachowania profesjonalisty uznawano za godzące w zasady słuszności kontraktowej i skutkujące nieważnością umowy ze względu na naruszenie zasad współżycia społecznego. Postanowienia spornej umowy odsyłające do kursów z tabel pozwanego banku, nie dają podstaw do uznania bezwzględniej nieważności tej umowy, jak twierdzi powód, ale postanowienia te winny być ocenione w punktu widzenia ich jasności, ewentualnej sprzeczności z dobrymi obyczajami i ewentualnego naruszenia interesów powodów jako konsumentów, a więc przesłanek z art.

k.c. Po wejściu w życie art.

k.c. przepis ten traktowany jest jako norma szczególna w stosunku do art. 58 § 2 k.c. Badanie umowy pod kątem naruszenia dobrych obyczajów i rażącego naruszenia interesów konsumenta stanowi bowiem klauzulę zbliżoną do zasad współżycia społecznego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16 czy z 27 listopada 2019r. II CSK 483/18). Zawarta tam sankcja zastrzeżona została na korzyść konsumenta, pozwala więc utrzymać umowę, zabezpieczając w szerokim zakresie interesy konsumenta. Sąd Okręgowy przeprowadził taką ocenę i uznał, że postanowienia te są abuzywne i z tą oceną, Sąd Apelacyjny się zgadza. Pozwany w swej apelacji zakwestionował tę ocenę, ale zarzuty apelacji pozwanego nie są zasadne. Postanowienia umowy kredytu, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z: 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14; 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16; 19 września 2018 r., sygn. akt I CNP 39/17; 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., sygn. akt V CSK 559/17; 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18; 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18; 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18; 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21, z 28 września 2021 r. Sygn. akt I CSKP 74/21). Stanowisko wyrażone w tych orzeczeniach należy podzielić, bez potrzeby powtarzania całej argumentacji prawnej. Odnośnie do klauzul indeksacyjnych, również w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości wskazywano na ich nieuczciwy charakter (por. np. wyroki z dnia 14 marca 2019 r. C -118/17, z dnia 20 września 2018 r. C 51/17, z dnia 20 września 2017 r., C – 186/16). Pozwany w swej apelacji wskazując na naruszenie art.

§ 1k.c.

zakwestionował również stanowisko Sądu Okręgowego o niemożności zastąpienia postanowień uznanych za abuzywne, a co za tym idzie, o niemożności utrzymania umowy w mocy bez tych postanowień. W umowie zawartej przez strony na mechanizm rozliczeniowy składały się postanowienia indeksacyjne oraz tzw. postanowienia spreadowe. Powszechnie przyjmuje się, że te pierwsze pociągają za sobą ryzyko związane z kursem wymiany i stanowią kluczowy element kredytów indeksowanych oraz denominowanych (por. np. wyroki Trybunału Sprawiedliwości z dnia 14 marca 2019 r. C -118/17, z dnia 20 września 2018 r. C 51/17, z dnia 20 września 2017 r., C – 186/16). Ponieważ za główne świadczenia uznawane są te, które charakteryzują daną umowę, z zaliczeniem do nich m.in. klauzul ryzyka kursowego (por. np. wyroki Trybunału Sprawiedliwości: z dnia 14 marca 2019 r., C – 118/17 czy z dnia 3 października 2019 r., C – 260/18), postanowienia indeksacyjne wchodziły do tej grupy. Z kolei klauzule spreadowe są w orzecznictwie bądź odrębnie rozpatrywane - z wyznaczeniem im technicznej roli przeliczeniowej na etapie wykonawczym, bądź traktuje się je jako składnik całościowej waloryzacji, związany z charakterem zobowiązania dłużnika (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Występujące między analizowanymi w sprawie klauzulami powiazanie było tak ścisłe, że bez oznaczenia sposobu przeliczenia przeprowadzenie waloryzacji byłoby w praktyce niemożliwe. Zatem należałoby ujmować zastosowany schemat całościowo, z potraktowaniem go jako głównego przedmiotu umowy. Nie wyłączało to kontroli abuzywności zważywszy na sposób sformułowania klauzul, który ani na etapie informacji przedkontraktowej, ani w samych rozwiązaniach umownych nie pozwalał na ustalenie faktycznych obciążeń. Nie są zasadne te zarzuty apelacji pozwanego, które zmierzają do podważenia stanowiska Sądu Okręgowego o niemożności utrzymania umowy w mocy. Nie ma również racji pozwany, kwestionując stanowisko Sądu Okręgowego o niemożności utrzymania spornej umowy w mocy bez postanowień uznanych za abuzywne. Pozwany zarzucił naruszenie art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że przepis ten nie obowiązywał w dacie zawarcia spornej umowy, a jego późniejsze wejście w życie nie może doprowadzić do konwalidacji umowy bezskutecznej ab initio. Nie można zatem zgodzić się ze stanowiskiem pozwanego, że umowa nadal może być wykonywana przy zastosowaniu średniego kursu NBP franka szwajcarskiego na podstawie art. 358 § 2 k.c. Co istotne, w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. C-212/20 (...) wyjaśnił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., Bank (...)-19/20, EU:C:2021:341, pkt 67 i przytoczone tam orzecznictwo). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/

  1. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., Bank (...)-19/20, EU:C:2021:341, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo). Nie potwierdza trafności zarzutów pozwanego stanowisko (...) zajęte w wyroku z 26 marca 2019 r. wydanym w sprawie C-70/
  2. W orzeczeniu tym (...) wskazał, że art. 6 i 7 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie sprzeciwiają się one temu, by sąd krajowy zaradził skutkom nieważności takiego mającego nieuczciwy charakter warunku poprzez zastąpienie go przepisem, na którym został oparty ten warunek, w nowym brzmieniu, mającym zastosowanie w przypadku porozumienia stron pod warunkiem, że umowa kredytu hipotecznego nie może dalej obowiązywać w przypadku usunięcia tego mającego nieuczciwy charakter warunku i że stwierdzenie nieważności całej umowy naraża konsumentów na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Ten ostatni warunek nie został w niniejszej sprawie spełniony. Zdaniem Sądu Apelacyjnego na niemożność utrzymania spornej umowy w mocy z uwagi na zawarcie aneksu z dnia 4 stycznia 2013 r., wskazuje również orzecznictwo (...). Kwestia sanowania wadliwości umów zawartych z konsumentami poprzez zawarcie aneksów, była przedmiotem analizy zarówno Sądu Najwyższego, jak i (...). W wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C 19/20 (...) wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego. Jednakże z przepisu tego nie wynika, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru pierwotnego warunku umownego miałoby, co do zasady, skutek w postaci unieważnienia umowy, jeśli zmiana tego warunku pozwala na przywrócenie równowagi między obowiązkami i prawami tych stron wynikającymi z umowy i na usunięcie wady obciążającej ten warunek. Zdaniem Sądu Apelacyjnego trudno z treści przywoływanego przez pozwanego aneksu wyprowadzić wniosek, by strony dokonały odnowienia, a zamiaru umorzenia istniejącego zobowiązania nie powinno się domniemywać, musi być on na tyle uzewnętrzniony, by nie powstała wątpliwość, czy w ogóle istniał (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 marca 2004r., IV CK 95/0, z dnia 9 listopada 2006r., IV CSK 191/06, z dnia 9 stycznia 2008r., II CSK 407/07). Treść złożonych oświadczeń nie pozwala stwierdzić, że powód miał świadomość abuzywności postanowień odsyłających do kursów z tabel pozwanego banku i by jego działania zostały ukierunkowane na przywrócenie tym klauzulom skuteczności. Nie ma również racji pozwany zarzucając naruszenie art. 405 k.c. oraz art. 410 k.c. w związku z art. 411 k.c. Pozwany podnosząc ten zarzut zdaje się kwestionować prawidłowość zastosowania do rozliczeń stron teorii dwóch kondycji. Kwestie te jednak wyjaśnił już Sąd Najwyższy w swym orzecznictwie. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa nie stał art. 411 pkt 2 k.c., ponieważ dotyczy przypadków spełnienia świadczenia przez podmioty mające jedynie moralny obowiązek świadczenia, np. wynikający z relacji rodzinnych, nie zaś każdej sytuacji, gdy doszło do spełnienia świadczenia mimo braku podstawy prawnej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2004 r., II PK). Chodzi tu więc o wypadki szczególne, nie zaś świadczenie na podstawie nieważnych umów cywilnoprawnych. Zasadny okazał się natomiast zarzut zatrzymania podniesiony przez pozwanego na etapie postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny w obecnym składzie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2014 r. IV CSK 440/13, że umowa kredytu jest umową wzajemną. Zobowiązanie kredytodawcy do udostępnienia środków pieniężnych jest odpowiednikiem zobowiązania kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji. Z tych względów znajdują do niej zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o skutkach wykonania i niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych (art. 487 k.c. i nast.). Według art. 496 k.c., jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Przepis ten stosuje się odpowiednio do nieważności umowy (art. 497 k.c.), a z takim skutkiem umowy kredytu zawartej przez strony mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. W piśmiennictwie wskazuje się, że z prawa zatrzymania wynikającego z art. 496 k.c. korzystać można nie wcześniej, niż w sytuacji, w której druga strona wezwie do zwrotu spełnionego świadczenia. Za dopuszczalnością stosowania prawa zatrzymania (art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.) w relacjach między stronami umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej po stwierdzeniu jej nieważności, czy trwałej bezskuteczności opowiedział się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 16 lutego 2021 r. III CZP 6/20). Sąd Najwyższy wskazał, że stanowi ono instrument, który może zapobiec zagrożeniom związanym z niewypłacalnością jednego z obustronnie wzbogaconych. Wyjaśnił, że wbrew pozorom możliwość skorzystania z tego prawa (co wymaga złożenia oświadczenia woli) nie przekreśla stwierdzenia, że w zakresie, w jakim spłaty kredytu stanowią jedynie zwrot kapitału (bez odsetek), nie mogą być traktowane jako świadczenie wzajemne względem oddania przez bank tego kapitału do dyspozycji kredytobiorcy (jest nim zobowiązanie kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji). Z punktu widzenia art. 497 k.c. w związku z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius. Realizacja prawa zatrzymania polega na złożeniu wierzycielowi prawnokształtującego oświadczenia woli o skorzystaniu z tego prawa. Jest to czynność o charakterze materialnoprawnym, która nie wymaga zachowania określonej formy, jeśli tylko doszło do konkretyzacji roszczenia będącego jego podstawą i określenia jego zakresu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1999 r., I CKN 225/98). Można przyjąć, podobnie jak w przypadku potrącenia, że jeżeli strona korzystała z prawa zatrzymania przed wszczęciem postępowania sądowego albo w jego toku, ale poza nim, w postępowaniu sądowym może się powołać na ten fakt i podnieść już tylko procesowy zarzut zatrzymania, tak jak uczyniono w tej sprawie. Zgłoszony w rozpoznawanej sprawie zarzut zatrzymania oparty na oświadczeniu woli pozwanego złożonego powodowi w piśmie z dnia 2 marca 2021 r., doręczonym 8 marca 2021 r. uznać należy za skuteczny. Pozwany skonkretyzował przysługującą mu wobec powodów wierzytelność o zwrot równowartości wypłaconego kapitału kredytu, tj. kwoty 550 000 zł. Roszczenie banku nie jest przedawnione, bowiem wymagalność roszczeń obu stron należy liczyć od daty definitywnego przesądzenia o upadku umowy. Dlatego Sąd Apelacyjny zmieniając zaskarżony wyrok zastrzegł, że spełnienie zasądzonego na rzecz powoda świadczenia w winno nastąpić za jednoczesnym zaoferowaniem przez powoda (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 550 000 zł. Należy też zaaprobować stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 7 stycznia 2005 r. (IV CK 204/04), że wymagalność zobowiązania nie zachodzi, gdy dłużnik dysponuje zarzutem hamującym roszczenie wierzyciela, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut zatrzymania. Skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia. (tak też: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 31 stycznia 2002 r. IV CKN 651/00). Z tych powodów, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i oddalił również powództwo o odsetki od kwot zasądzonych na rzecz powoda poczynając od dnia 8 marca 2021r. W pozostałym zakresie apelacja pozwanego, jako niezasadna, została oddalona w oparciu o art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. art. 100 zd. drugie k.p.c. Beata Kozłowska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.