dokumentacją geologiczną całe złoże(...)jest takie samo i już z tego obszaru była prowadzona eksploatacja do celów budowlanych; pozwane pobrały próbki z obszaru (...) z trzech wybranych przez nich miejsc złoża i taka próbka została przedstawiona GDDKiA; - powódka udostępniła pozwanym obszar (...), skąd pozwane wydobyły tzw. pas próbny; pozwani wprowadziły na teren złoża swój sprzęt i pracowników, a następnie wydobyły metodą odkrywkową ok. 40 ton kruszywa naturalnego w celu weryfikacji jego jakości i przydatności do wykonania nasypów drogowych; Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w dniu 11 maja 2015 r. zatwierdziła w przedstawionej jej próbie parametry materiału, wskazując w badaniach, że piasek jest przydatny do budowy dolnych warstw nasypowych i przydatny w świetle wymagań projektowych, piasek średni; - strona powodowa w toku negocjacji proponowała pozwanym, że może zapewnić eksploatację kruszywa, ale pozwane z tej oferty nie skorzystały i postanowiły eksploatować kruszywo samodzielnie. - powódka wystąpiła do marszałka województwa (...) o wydanie decyzji koncesyjnej w zakresie obszaru górniczego (...)po sprawdzeniu jakości materiału przez pozwanych; 17 kwietnia 2015 r. została wydana decyzja o udzieleniu koncesji na wydobywanie kruszywa naturalnego ze złoża (...) na obszarze górniczym (...) o powierzchni 13,45 ha stanowiący dwa pola: pole A o powierzchni 7,97 ha i pole B o powierzchni 5,48 ha; w ww. decyzji stanowiącej załącznik do umowy stron wskazano, że zasoby i jakość złoża (...) zostały określone w dokumentacji geologicznej złoża kruszywa naturalnego w kat. C, a ostateczny termin rozpoczęcia działalności związanej z wydobyciem kruszywa musi nastąpić do 31 grudnia 2016 r.;
decyzją eksploatacja kopaliny miała być prowadzona metodą odkrywkową bez użycia materiałów wybuchowych, systemem mechanicznym znad lustra wody; dopuszczono składowanie mas ziemnych i skalnych na zwałowiskach, a materiał docelowo mógł być wykorzystany do rekultywacji terenu; - strony już w trakcie negocjacji nad umową uzależniły wysokość czynszu dzierżawnego od ilości wydobytego kruszywa naturalnego; powódka zaproponowała początkowo cenę 9,01 zł netto za metr sześcienny kruszywa naturalnego, a cena ta wynikała bezpośrednio z minimalnej zagwarantowanej ilości wydobytego materiału, to jest 100.000 m 3; strona pozwana chcąc obniżyć zaproponowaną cenę, zadeklarowała wydobycie w ilości 120.000 m 3 kruszywa naturalnego ze złoża, wskutek czego strona powodowa obniżyła cenę do kwoty 8,16 zł netto za metr sześcienny; w celu dalszego obniżenia ceny w toku negocjacji pozwani zaproponowali skrócenie czasu trwania umowy do końca 2015 r., sukcesywne zwracanie eksploatowanego złoża celem dokonania rekultywacji, zwrotu złoża z ukształtowanymi już skarpami
projektem zagospodarowania złoża, a z kolei strona powodowa umożliwiła pozwanym wwiezienie innych materiałów, np. ziemi i humusu pochodzących z budowy w miejsca eksploatowane za opłatą 1,50 zł za każdy metr sześcienny zdeponowany w złożu; - w wyniku negocjacji w dniu 1 czerwca 2015 r. strona powodowa jako wydzierżawiający oraz pozwane jako dzierżawca zawarły umowę dzierżawy terenu, na którym znajduje się obszar górniczy (...) wraz z prawem do pobierania pożytków; - dzierżawca został uprawniony do pobierania pożytków ze złoża(...) w obszarze górniczym (...)w postaci znajdującego się na jego terenie kruszywa naturalnego; - strony zastrzegły w §13 ust. 1 umowy, że w sytuacji kiedy ilość możliwego do wydobycia ze złoża kruszywa naturalnego będzie mniejsza niż 120.000 m
1 umowy złoże miało być wydawane w posiadanie dzierżawcy sukcesywnie w miarę postępów wydobycia, a obszar przekazywany nie mógł być mniejszy niż 3 ha, chyba że inna wielkość byłaby uzasadniona zaistniałymi okolicznościami, a wtedy strony miały ustalić inną wielkość przekazywanego obszaru; - w §1 ust. 5 umowy wydzierżawiający oświadczył, że ilość możliwego do wydobycia przez dzierżawcę ze złoża kruszywa naturalnego nie jest mniejsza niż 120.000 m 3; - załącznikiem do umowy był projekt zagospodarowania złoża; załącznikiem takim miał być też plan ruchu zakładu górniczego, natomiast na dzień podpisania umowy nie był on zatwierdzony, o co powódka wystąpiła, a strony zgodziły się, by został dołączony po podpisaniu umowy; - w §2 ust. 4 umowy pozwane oświadczyły, że zapoznały się ze znajdującym się w złożu materiałem oraz dokumentacją geologiczną złoża (...) oraz że zapoznali się z warunkami koncesji z 17 kwietnia 2015 r. i z planem zagospodarowania złoża; -
2 umowy faktury z tytułu czynszu miały być wystawiane w proporcjach po 50 % na dzierżawcę i współdzierżawcę; - złoże jest złożem słabym, jak niemal wszystkie na południu Polski, jeśli chodzi o złoża piasku; z dokumentacji geologicznej wynika, że kruszywo naturalne – piaski w obszarze (...) jest ułożone warstwowo oraz zawiera średnio 8% pyłu (w przedziale 4-12%), a w budownictwie zawartość pyłów ponad 2 % już jest niekorzystna; powyższy zapis wskazuje na konieczność selektywnej eksploatacji złoża; przy słabym złożu bowiem poszczególne warstwy powinny być eksploatowane ze starannością w taki sposób, by ich nie mieszać, np. koparką, bowiem taka metoda pozwala uzyskać najlepszą efektywność, jeśli chodzi o ilość uzyskiwanego kruszywa; złoże (...) w dokumentacji geologicznej zostało zakwalifikowane w kategorii C1 - kruszywo naturalne czwartorzędowe utwory piaszczyste dla potrzeb budownictwa i drogownictwa; nie jest to najwyższa klasa rozpoznawalności, bowiem mogło być też rozpoznane w wyższej klasie B; określono miąższość złoża w przedziale od 1,7 m do 4,7 m; warunki występowania wód gruntowych powodują, że część złoża poniżej zwierciadła wód jest nawodniona; złoże jest jednosurowcowe i jednokopalinowe, wcześniej nie było przedmiotem eksploatacji; w dokumentacji wskazano, że dokładność rozpoznania złoża jest wysoka w zakresie ustalenia wielkości zasobów i parametrów jakościowych kopaliny, a stopień rozpoznania złoża należy uznać za odpowiedni dla planowania prowadzenia eksploatacji kopaliny w całym obszarze udokumentowania zasobów bilansowych; - złoże jest jednorodne, bowiem zwiera na całości piaski poprzetykane przerostami ilastymi; prawdopodobnie piasek znajduje się też poniżej lustra wody; - ze spornego złoża(...)było możliwe wydobycie kruszywa o umówionych parametrach przydatnego do budowy nasypu drogowego (dolnej warstwy) w umówionej ilości 120.000 m
umową 20.000 m
umową należy się powódce także czynsz dzierżawny, a zatem łącznie brakujący czynsz dzierżawny wynosi 215.084,44 zł (25.715,50 m
planem zagospodarowania złoża przekazanym dopiero po podpisaniu umowy; 2) błędne przyjęcie, iż złoże w terenie odpowiadało dokumentacji geologicznej podczas gdy: z dokumentacji wynika, iż miąższość złoża (grubość warstwy) mieści się w przedziale od 1,7 m do 10,3 m (średnio 4,7 m) - (str. 5 Dokumentacji Geologicznej Kruszywa Naturalnego (...) na co też wskazuje Sąd w uzasadnieniu, tymczasem z badań biegłego wynika, że miąższość w rzeczywistości w terenie jest dużo mniejsza - przykładowo: miąższość wynosi lm, 0,8m, 0,9m, 0,35 m 0,4 m; Sąd zatem błędnie przyjął, że opinia biegłego pozwoliła ustalić, iż parametry złoża wskazane w dokumentacji odpowiadały stanowi rzeczywistemu w terenie, Sąd pominął wywody biegłego na temat miąższości złoża wskazane w opinii pisemnej z dnia 31.08.2019 r. i ustnej (protokół z dnia 9.06.2020 r. 0:50:54); z dokumentacji fotograficznej dołączonej do pozwu oraz odpowiedzi na pozew (w kolorze) wraz z jej opisem wynika, że piasek przeplatał się z gliną nawet co 0,lm; z zeznań świadków, m.in. K. K.
1 należało tę ilość kruszywa zliczyć; sporny materiał ze złoża (...) był niezgodny z tym, co zostało pobrane na początku i zaakceptowane przez GDDKiA, nie odpowiadał ustalonym parametrom;
art. 13 ust. 1 powód zobowiązał się do udostępnienia złoża (...) W. lub N., jeśli w złożu nie będzie odpowiedniego kruszywa; z pisma z dnia 2 listopada 2015 r. również wynika, że te trzy złoża były traktowane przez strony, w tym przez powoda łącznie; kopalnia (...), N. podobnie jak kopalnia (...) należała do powódki, zatem w rozliczeniu końcowym bez względu na to, o które złoże chodzi, powódka osiągała efekt ekonomiczny, otrzymywała wynagrodzenie za kruszywo; błędnie Sąd zatem przyjął, iż wydobyto 94.284,50 m
1 umowy dzierżawy, lecz notę księgową; w intencji powoda zapis z §13 ust. 3 również stanowił karę umowną;
obowiązującymi przepisami podatkowymi, przy czynszu powód wystawiłby fakturę VAT (art. 5 ustawy o VAT) i odprowadziłby podatek w wysokości 23 %, a pozwana mogłaby ten podatek odliczyć; nota księgowa jest wystawiana w przypadku rozliczania transakcji niepodlegających przepisom o VAT, tj. w przypadku odszkodowania, kary umownej, odsetek; 3) art. 5 ustawy o VAT (według stanu na rok 2015 Dz.U. 2011.177.1054) i art. 106b ustawy o VAT (według stanu na rok 2015 Dz.U. 2011.177.1054) w zw. z art. 405 k.c., w związku z §13 ust. 3 umowy dzierżawy z dnia 1.06.2015r. - poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji wadliwe przyjęcie, że w nocie księgowej powód jako podatnik wskazuje kwotę brutto z uwzględnionym podatkiem VAT, w sytuacji kiedy opłata ta z uwagi na swój charakter i sposób ustalania nie może być uznana za wynagrodzenie i nie odprowadza się od niej podatku VAT; wystawienie noty księgowej nr (...) z dnia 20.01.2016 r. na sumę 215.084,44 zł, tj. łącznie z podatkiem VAT powoduje bezpodstawne wzbogacenie powoda o 23 %, bowiem od noty księgowej podatku VAT powód nie odprowadzi, a pozwani go nie odliczą; 4) art. 65 §2 k.c. w zw. z art. 13 ust. 3 umowy z dnia 1.06.2015 r. - poprzez niezastosowanie zapisu umowy o zwolnieniu pozwanych z obowiązku zapłaty za niewydobytą brakującą ilość kruszywa, co było uzasadnione z racji kłopotów związanych z prawidłową eksploatacją złoża; powódka
umową ponosi odpowiedzialność w przypadku kłopotów związanych z prawidłową eksploatacją złoża; 5) art. 484 §2 k.c. w związku z §13 ust. 3 umowy dzierżawy - poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie zarzutu pozwanych o miarkowanie wysokości kary umownej żądanej w kwocie 215.084,44 zł (z podatkiem VAT, który w nocie nie jest wyszczególniany i nie jest odprowadzany) w sytuacji gdy: a) zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane; pozwane zapłaciły łącznie za 99.993,32 m
licznymi monitami pozwanych na podstawie §13 ust. 1 umowy;
którym naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów nie może polegać na przedstawieniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego, a tylko na podważeniu przesłanek tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna. Zarzut przekroczenia swobodnej oceny dowodów, skutkującej błędnymi ustaleniami faktycznymi może być skuteczny tylko wtedy, gdy skarżący wykażą przekroczenie swobody sędziowskiej w zakresie któregoś z powyżej wymienionych kryteriów. Sąd na podstawie art. 233 §1 k.p.c. przykładowo z dwóch przeciwstawnych źródeł wiedzy o zdarzeniach faktycznych ma prawo oprzeć swoje stanowisko, wybierając to, które uzna za bardziej wiarygodne. Jeżeli w danej sprawie istnieją dwie grupy przeciwstawnych dowodów, wiadomo, że ustalenia faktyczne z konieczności muszą pozostawać w sprzeczności z jedną z nich. Wówczas sąd orzekający według swobodnej oceny dowodów ma prawo eliminacji określonych dowodów, przyjmując, że według jego oceny pozbawione są one wiarygodności. W takiej sytuacji nie narusza art. 233 §1 k.p.c. (por. K. Piasecki (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom I. Komentarz. Art. 1–366, Wyd. 7. Warszawa 2016). Stanowisko to jest powszechnie akceptowane także w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który w jednym z orzeczeń stwierdził, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 §1, choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku wykazania, że brak jest powiązania, w świetle kryteriów wyżej wzmiankowanych, przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez sąd; nie jest tu wystarczająca sama polemika naprowadzająca wnioski odmienne, lecz wymagane jest wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu wniosków kwestionowanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2005 r., II PK 34/05). W rozpoznawanej sprawie w zakresie ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia pozwanym nie udało się wykazać, aby ocena Sądu Okręgowego przeprowadzonych dowodów naruszała zasady logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie było przede wszystkim dowolne ustalenie, że ze spornego złoża możliwe było wydobycie kruszywa w przewidzianej umową dzierżawy ilości przydatnego do budowy nasypu. Podkreślić w tym miejscu należy, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej (art. 6 k.c.), albowiem to ona wyciągała z tych okoliczności korzystne dla siebie skutki prawne. W sprawie nie było bowiem sporne, że pozwani nie wydobyli ze złoża (...) ilości kruszywa wskazanego w pozwie. Rzeczą skarżących było zatem wykazanie, że zaistniały przewidziane umową przypadki zwalniające dzierżawców z wydobywania kruszywa w tym miejscu. Zasobność złoża oraz jakość materiału to okoliczności bezspornie wymagające wiadomości specjalnych. W badanej sprawie został przeprowadzony dowodów z opinii biegłego m.in. na ww. okoliczności. Jakkolwiek Sąd odwoławczy ma zastrzeżenia do spójności i kompletności wypowiedzi biegłego, szczególnie w czasie odbierania wyjaśnień na rozprawie, to z całą pewnością można stwierdzić, że biegły nie podał, aby sporne złoże nie dawało możliwości wydobycia materiału należytej jakości, a wręcz przeciwnie, że możliwość taka istniała. W tej sytuacji, mając na uwadze wspomniany rozkład ciężaru dowodu, uznać należało, że pozwani nie wykazali wystąpienia okoliczności, które pozwalałyby na zastosowanie §13 ust. 1 i 3 in fine umowy. Dla oceny jakości i zasobności złoża nie są z pewnością wystarczające zeznania świadków (K. W., R. W., W. N., K. K.) czy pismo z 18 czerwca 2015 r. skierowane przez pozwaną do powódki, albowiem dowody te nie są nośnikiem wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 §1 k.p.c. Prawdą jest natomiast, że pozwani ponieśli koszty chemicznego osuszania kruszywa, co implikuje wniosek, że istniała taka konieczność. Tyle tylko, że jak stwierdził biegły w swojej opinii, która w tym zakresie była spójna i konsekwentna, pozwani nieprawidłowo eksploatowali złoże (k. 698), a nadto wykorzystali jedynie część udostępnionego im złoża. To z kolei pozwala na przyjęcie ewentualności, że: po pierwsze – gdyby pozwani należycie eksploatowali złoże, osiągnęliby lepszą jakość, po drugie – gdyby przeprowadzili eksploatację w innym miejscu, znaleźliby kruszywo o lepszych parametrach. Pamiętać należy, że tzw. pas próbny, który spełniał wymogi inwestora budowy, wydobyty został z obszaru (...) Wbrew przekonaniu skarżącej, fakt domagania się od powódki udostępnienia innego złoża czy nabycia od powódki kruszywa z innego złoża da się logicznie i
zasadami doświadczenia życiowego wyjaśnić nie tylko brakiem materiału odpowiedniej jakości w spornym złożu, ale także dążeniem do pozyskania kruszywa ze złoża wymagającego mniejszego nakładu czasu i pracy (w eksploatacji czy poszukiwaniu właściwego miejsca). Sam z kolei fakt, że złoże było bardzo słabe, nie przesądza, że nie było możliwe wydobycie z niego materiału w umówionej ilości i właściwych parametrach. Okoliczności takiej nie stwierdził biegły, który z drugiej strony zwrócił uwagę na nieprawidłowości w pozyskiwaniu materiału oraz wykorzystanie jedynie części złoża. Nie jest też prawdą, jakoby biegły wskazał, że właściwy materiał znajdował się tylko pod wodą, a jedynie, że tam go było najwięcej (k. 700). Niespójność opinii w kwestii miąższości złoża nie jest wystarczającym argumentem dla podważenia trafności ustaleń Sądu Okręgowego. Przede wszystkim jeszcze raz przypomnieć należy, że to na pozwanych spoczywał obowiązek wykazania, że udostępniony obszar nie dawał możliwości wydobycia kruszywa należytej jakości. Tymczasem biegły, dostrzegając zagadnienie miąższości, nie zmienił ostatecznych wniosków opinii. Wobec stwierdzenia przez biegłego, że wydobycie takie było możliwe, kwestia zgodności dokumentacji geologicznej ze stanem na gruncie ma znaczenie drugorzędne. Sąd Apelacyjny nie dysponuje też wiadomościami specjalnymi pozwalającymi ocenić dokumentację fotograficzną czy zeznania świadka K. K. w relewantnym zakresie. Wbrew twierdzeniom skarżącej Sąd pierwszej instancji nie poczynił ustalenia, że dokumentacja, geologiczna, którą powódka udostępniła pozwanym w marcu 2015 r. była kompletna. Apelujące nie mogą jednak bronić się skutecznie tym, że nie dysponowały kompletną dokumentacją przed podpisaniem umowy. Obie strony są profesjonalistami, jak wynika ze stanowiska pozwanej (...) S.A. na rozprawie apelacyjnej, także w zakresie pozyskiwania kruszywa, a zatem z pełną świadomością podejmowały ryzyko rozpoczęcia prac na nierozpoznanym właściwie terenie, na co zresztą zwrócił uwagę biegły. Ustalenie powodów, dla których uszlachetniano materiał wapnem wymagało niewątpliwie wiadomości specjalnych i nie mogło zostać zastąpione zeznaniami świadków. Niezależnie od tego, kwestia ta ma o tyle znaczenie drugorzędne, że pozwane nie obaliły wynikających z opinii wniosków, że wpływ na jakość uzyskanego materiału mógł mieć niewłaściwy sposób jego wydobycia, a nadto nie jest wiadome, jakiego rodzaju materiał był w innych miejscach, w których eksploatacja prowadzona nie była. W tej sytuacji bez znaczenia pozostawała także okoliczność, czy prokurent powódki znał przeznaczenie udostępnionego materiału, a także czy złoże (...) było jednorodne. W ustaleniach faktycznych brak jest stwierdzenia, że jakość złoża w obszarach (...) nie różniła się. Niemniej i w tym przypadku, nie oznacza to, że wykonanie umowy na podstawie zasobów drugiego z wymienionych obszarów nie było możliwe, a poza tym tzw. pas próbny został pobrany właśnie z obszaru (...) które to ustalenie zakwestionowane nie zostało. Nie ma także podstaw do przyjęcia, że skarżące zostały wprowadzone przez powódkę w błąd co do jakości kruszywa występującego w obszarze (...). Po pierwsze, pozwane nie musiały godzić się na pobieranie próbek tylko w miejscach wskazanych przez M. G.. Po drugie, nawet jeżeli przedstawiciel powódki wyraził przekonanie, że całe złoże jest takie samo, nie oznacza, że w rzeczywistości wiedział, że jest inaczej. Pamiętać trzeba, że strona powodowa dysponowała taką samą dokumentacją, a w czasie pobierania próbek obszar (...) nie był eksploatowany. Wskazania zatem M. G. były w istocie przypuszczeniami i tak powinny być traktowane przez profesjonalistów, szczególnie, jak wynika z niekwestionowanej w tej części opinii biegłego, na terenach południowej Polski nie ma co do zasady dobrych złóż, co powinno skłonić pozwane do dokładniejszego sprawdzenia złoża przed podpisaniem umowy, tym bardziej, że nie dysponowały kompletną dokumentacją. Przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że kruszywo ze złoża N. i W., które pozwane uzyskały w ilości 5.708,82 m3, nie podlega rozliczeniu w ramach kwoty dochodzonej w sprawie, nie było elementem stanu faktycznego, a jedynie rozważań Sądu. Niemniej nie sposób zgodzić się ze skarżącą, że wniosek taki ma płynąć z treści pisma z 2 listopada 2015 r. (k. 230). Przede wszystkim w piśmie mowa jest o sprzedaży materiału nasypowego, a nie o jego wydobyciu przez pozwane. Nie zgadza się również ilość kruszywa pozyskanego ze złoża (...)W tych okolicznościach, wobec faktu, że powódka konsekwentnie odmawiała udostępnienia dodatkowego złoża w ramach umowy z 1 czerwca 2015 r., nie sposób podważyć trafności wniosku Sądu pierwszej instancji, że kruszywo wydobyte ze złoża N. i W. było przedmiotem odrębnej umowy, a zatem materiał ten nie może zostać zaliczony na poczet wykonania umowy dzierżawy. Okoliczność, jaką cenę w trakcie negocjacji początkowo zaproponowała powódka, nie miała istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, wobec braku sporu co do ceny umówionej. Częściowo uzasadnione okazały się natomiast zarzuty dotyczące prawa materialnego. Zgodzić należało się przede wszystkim co do tego, że świadczenie opisane w §13 ust. 3 umowy stanowiło swoistą karę umowną, a nie część czynszu dzierżawnego. Pozwane zobowiązały się do wydobycia 120.000 m 3 kruszywa, a na wypadek niewykonania tego zobowiązania do zapłaty różnicy między ilością, do których się zobowiązały a tą rzeczywiście wydobytą. Strony nie użyły wprawdzie określenia „kara umowna”, ale postanowienie powyższe miało niewątpliwie taki charakter. Jakkolwiek też §13 został umieszczony w części umowy zatytułowanej „Czynsz dzierżawny”, to w treści tego paragrafu nie używa się takiego pojęcia, jak ma to miejsce w przypadku §10-11. Co więcej, §13 został umieszczony pod postanowieniami dotyczącymi fakturowania czynszu czy terminu płatności, a nadto jedynie w części dotyczy kwestii rozliczeń, a skupia się głównie na wysokości wydobycia. Gdyby zamiarem stron było, aby świadczenie z §13.3 stanowiło część czynszu, nic nie stało na przeszkodzie, aby ująć je w §10 lub wprost postanowić, że czynsz dzierżawny jest równy iloczynowi ilości wydobytego kruszywa liczonego w metrach sześciennych i kwoty 6,80 zł, przy czym nie może być mniejszy niż 816.000 zł (120.000 m 3 x 6,80 zł). Wyodrębnienie obu świadczeń jest logiczne, gdy się zważy, że kara umowna nie jest objęta podatkiem VAT, albowiem nie dochodzi w tym wypadku do dostawy dóbr czy usług. Wniosek taki potwierdza zresztą zachowanie samej powódki, która nie wystawiła do chwili obecnej faktury VAT. Nota bene przy przyjęciu koncepcji strony powodowej dochodzone pozwem roszczenie można by uznać za niewymagalne, w świetle §11 ust. 1 i 4 umowy. Gdyby przyjąć nawet, że zapis §13.3 nie stanowi typowej kary umownej, o której mowa w art. 483 §1 k.c., dopuszczalność takiego zastrzeżenia umownego uznać należałoby na podst. art. 353 1 k.c. Jest on (ww. zapis) zbliżony do tzw. formuły „take or pay”, stosowanej przykładowo przez przedsiębiorstwa dostarczające gaz. Za dopuszczalnością traktowania wymienionej formuły jako kary umownej wypowiedziało się orzecznictwo, pod warunkiem, że taki charakter przypisały jej strony umowy. W każdym też wypadku ocena charakteru i skutków stosowania tej klauzuli powinna być dokonywana z uwzględnieniem treści stosownego postanowienia umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2007 r., II CSK 544/06). W konsekwencji za uzasadniony uznać należało także zarzut naruszenia art. 5 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t. jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 685 ze zm.). Ani „zwykłe” odszkodowanie, ani kara umowna nie podlega bowiem obowiązkowi podatkowemu w świetle przywoływanego przepisu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 października 2020 r., I FSK 1884/17). Niezasadnie natomiast podniesiony został zarzut naruszenia art. 65 §2 k.c. w zw. z art. 13 ust. 3 umowy - poprzez niezastosowanie zapisu umowy o zwolnieniu pozwanych z obowiązku zapłaty za niewydobytą brakującą ilość kruszywa, albowiem, jak wskazano wyżej, powódka nie wykazała wystąpienia przesłanek zwalniających ją od obowiązku wydobycia minimalnej ilości materiału. Za nietrafiony uznać należało również zarzut obrazy art. 484 §2 k.c. Powoływanie się w tym wypadku na wykonanie zobowiązania w znacznej części nie może odnieść zamierzonego skutku, gdy się zważy, że strony tak unormowały zapis o karze umownej, że jej wysokość była w sposób nierozerwalny związana właśnie z ilością niewykonanej części zobowiązania, co oznacza, że ta przesłanka miarkowania ujęta została niejako już w samej umowie. Zastrzeżonej kary umownej nie można też uznać za rażąco wygórowaną. Oczywiście niewydobyte kruszywo pozostaje u powódki i mogło ono zostać wydobyte przez inny podmiot. Argument ten nie uwzględnia jednak tego, że powódka uruchomiła złoże specjalnie dla pozwanych, o czym świadczy chociażby wcześniejszy wniosek o zawieszenie postępowania koncesyjnego, a następnie o jego podjęcie w dacie zbieżnej z negocjacjami z pozwanymi (k. 462, 464). Niewątpliwie także powódka musiała ponieść koszty związane z procesem koncesyjnym oraz zabezpieczeniem wyrobisk. Nie zostało także wykazane, aby powódka we wskazywanym w apelacji czasie udostępniła złoże innemu podmiotowi albo też sama wykorzystała zgromadzony tam materiał. Nietrafnie podnosi się, że powódka mogła uzyskać zapłatę za brakujące 20.000 m 3, gdyby udostępniła złoże N. lub W., albowiem nie zostało wykazane, że zaistniały przesłanki opisane w §13 ust. 1 umowy. Jakkolwiek też pozwane wykazały poniesienie dodatkowych kosztów związanych z uzdatnianiem materiału, to jednocześnie nie potrafiono obalić wniosków opinii o niewłaściwej eksploatacji oraz niewykorzystaniu całości udostępnionego złoża. Godzi się przy tym zauważyć, że jak wynika z zeznań przedstawiciela pozwanej (...) S.A. P. J., nawet materiał gorszej jakości można było wykorzystać do innych celów, na innych budowach (protokół rozprawy z 18.09.2018 r. – 01:30:36), co jest istotne o tyle, że kruszywo mogło być wydobywane do końca 2016 r. Za nietrafione uznać należało również podniesione w obu apelacjach zarzuty naruszenia art. 5 k.c. Niesłusznie skarżąca przywołuje okoliczność nieprzekazania wszystkich dokumentów dotyczących złoża, w sytuacji gdy dzierżawcy jako profesjonaliści godzili się na podpisanie umowy bez całości potrzebnych do oceny ryzyka dokumentów, zaniedbali należyte sprawdzenie miejsca eksploatacji i to w sytuacji, w której zła jakość kopalin na południu Polski jest zjawiskiem częstym, wydzierżawiany teren nie był dotychczas eksploatowany, a dokumentacja geologiczna została sporządzona w niskiej kategorii. W apelacji nie zakwestionowano też ustalenia, że pas próbny został pobrany ze złoża (...), co zresztą potwierdził świadek K. K. (k. 586v). Odmowa udostępnienia dodatkowego złoża miała swoje umocowanie w umowie i ciężko uznać jej za nadużycie prawa. Bez znaczenia jest także okoliczność, że jedna z pozwanych nie brała udziału w negocjacjach, skoro jako profesjonalista podpisała umowę, godząc się dobrowolnie na takie warunki kontraktowania. Jak wskazano też wyżej, brak jest wystarczających podstaw do przyjęcia, że konieczność uzdatniania kruszywa jest następstwem jego pierwotnej złej jakości, a nie wadliwej eksploatacji złoża. Chybiony okazał się też zarzut obrazy art. 693 §1 k.c., albowiem z prawidłowych ustaleń Sądu Okręgowego nie wynika, aby umowa dzierżawy została wykonana przez powódkę w sposób nienależyty. Pozwane wzięły na siebie ryzyko eksploatacji złoża, mimo że powódka proponowała, że dokona tego we własnym zakresie, a kruszywo pozwanym sprzeda. Nie zostało przede wszystkim wykazane przez skarżące, że ze złoża (...) nie można było uzyskać materiału w umówionej minimalnej ilości o jakości potrzebnej pozwanym. Wobec powyższego, nie stwierdziwszy naruszenia prawa materialnego w zakresie niewskazanym w apelacji, Sąd Apelacyjny pomniejszył zasądzone na rzecz powódki świadczenia o równowartość podatku VAT (23%). Konsekwencją zmiany rozstrzygnięcia co do meritum była konieczność modyfikacji orzeczenia o kosztach procesu na podst. art. 100 k.p.c. Powódka wydatkowała z tego tytułu łącznie sumę 25.172 zł (opłata od pozwu i wynagrodzenie pełnomocnika), zaś pozwani łącznie 30.869,08 zł. Po przemnożeniu tych kwot odpowiednio przez 80% i 20% (w takim stosunku strony wygrały proces) i ich skompensowaniu otrzymano 13.963,64 zł podlegające zasądzeniu na rzecz powódki. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku dowodowego strony pozwanej, uznając go za spóźniony w rozumieniu art. 381 k.p.c., a nadto wymagający dla swej oceny wiadomości specjalnych. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego przyjęto art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. Jakkolwiek powódka w istotnie większym stopniu wygrała proces, to na tym jego etapie je koszty ograniczyły się wyłącznie do wynagrodzenia pełnomocnika, natomiast pozwane musiały obok tego uiścić opłaty od apelacji. SSA Marek Boniecki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.