i nast. k.c. Sąd Okręgowy wskazał także, że uregulowania wprowadzone tzw. ustawą antyspreadową są bez znaczenia dla oceny nieważności umowy. Uregulowania te nie mogą mieć zastosowania do umów nieważnych ze skutkiem ex tunc, a więc nieważnych wstecznie, a więc od dnia dokonania czynności prawnej. Co więcej z przepisów tej ustawy, ani z żadnego innego aktu prawnego nie wynika, by po 26 sierpnia 2011 r. banki nie mogły posługiwać się własnymi tabelami, a tym bardziej nie wynika również, by określane w nich kursy walutowe miały ustalić w inny sposób niż to było praktykowane przed wejściem w życie tej ustawy. Jeśli więc indeksacja opierać się będzie tylko i wyłącznie na kursie z tabeli banku, czyli na uprawnieniu do jej jednostronnego sporządzania taką umowę należy uznać za nieważną. Umowa niezawierająca żadnych postanowień w tym zakresie, a tym bardziej pozostawiająca jej wykonywanie swobodnemu jednak uznaniu banku, będzie sprzeczna z przepisami zawierającymi zmiany wprowadzone powołaną ustawą, a tym samym nieważna z tej przyczyny. Sąd Okręgowy uznał, że stosowany przez banki spread walutowego stanowił dodatkowe źródło przychodów dla banku, a tym samym dodatkowe obciążenie kredytobiorców. W umowie analizowanej w niniejszej sprawie przewidziano przeliczenie kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych według dwóch różnych kursów: kursu kupna przy wypłacie i kursu sprzedaży przy spłacie kredytu. Różnica pomiędzy tymi kursami stanowi tzw. spread. Na przychodowy charakter tego typu zabiegu wskazuje już fakt udzielenia przez bank kredytu z stosunkowo niskim oprocentowaniem, w porównaniu do kredytów złotowych. Bank w realiach takiej umowy mógł oczekiwać zysku nie tylko z jego oprocentowania zastrzeżonego na niskim poziomie, lecz również z zastosowania zastrzeżonego w umowie mechanizmu określenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, opartego na zmienności kursu CHF. Sąd I instancji zauważył, że art. 69 Prawa bankowego wprost wskazuje, jakie rodzaje opłat może ponosić kredytobiorca w związku z umową kredytową. Kredytobiorcę może więc obciążać konieczność zapłaty prowizji oraz odsetek. Prowizja stanowi wynagrodzenie za dokonanie danej czynności prawnej, a więc w tym przypadku z tytułu zawarcia umowy kredytowej. Drugim składnikiem wynagrodzenia banku z tytułu udzielenia kredytu są odsetki (oprocentowanie). Na oprocentowanie składa się określona stopa procentowa (np. według stawki LIBOR lub WIBOR) oraz marża banku udzielającego kredytu. Jako że stopa procentowa jest niezależna od banku, to marża stanowi o wysokości zysku osiąganego przez bank udzielający kredytu. Wątpliwości związane z konstrukcją umów indeksowanych i denominowanych wynikają z pobierania przez banki dodatkowego wynagrodzenia, niewskazanego w art. 69 Prawa bankowego. Wynagrodzeniem tym jest marża związana ze spreadem walutowym, a więc wynikająca z obrotu walutą. Wobec braku wskazania tego elementu w ustawowej definicji umowy kredytu, pobieranie takiego wynagrodzenia Sąd Okręgowy uznał za nieusprawiedliwione. Umowy kredytowe nie wskazywały poziomu tej marży, a więc banki mogły ustalać ją dowolnie. Kredytobiorca nie dysponował więc informacjami o wysokości opłat na rzecz banku, które poniesie w związku z zawartą umową kredytową. Sąd Okręgowy wskazał, że skutkiem braku określenia kwoty kredytu oraz braku określenia wszystkich kosztów ponoszonych przez kredytobiorcę pozostaje możliwość uznania, że umowa kredytowa w ogóle nie była tego rodzaju umową. Skorzystanie przez strony stosunków umownych z zasady swobody zawierania umów jest możliwe tylko wtedy, gdy treść danej umowy nie sprzeciwia się zarówno ustawie, jak i zasadom współżycia społecznego. Już w marcu 2006 r., organ nadzorczy nad bankami, którym wówczas była Komisja Nadzoru Bankowego wprowadziła Rekomendację S (uchwała Komisji Nadzoru Bankowego z 15.03.2006 r. w sprawie wydania Rekomendacji S dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie), z terminem wejścia w życie od lipca 2006 r. Powyższe rekomendacja weszła w życie już po dacie zawarcia przez strony umowy, ale data jej wydania sugeruje, że strona powodowa miała możliwość zapoznania się z tymi rekomendacjami. Zgodnie z tymi rekomendacjami bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacji były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne, a także aby bank informował klienta o kosztach obsługi ekspozycji kredytowej w wypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu walutowego. W ocenie Sądu I instancji, bank winien również informować klienta o kosztach kredytu związanych ze spreadem walutowym, który stosuje w umowie. Sąd Okręgowy podkreślił, że rekomendacje nadzoru bankowego nie stanowiły źródła powszechnie obowiązującego prawa. Jednakże jej skutki w relacjach z innymi podmiotami, w tym m.in. konsumentami, mogą podlegać ocenie zgodności z dobrymi obyczajami czy zasadami współżycia społecznego, co może również prowadzić do oceny ważności danej czynności prawnej. Sąd Okręgowy dopatrzył się więc nieważności umowy (nr (...) – obecnie kontrakt kredytowy nr (...)) w oparciu o art. 58 §1 k.c. i art. 58 §2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 ustawy Prawo bankowe. Jedynie alternatywnie wskazał, że nawet gdyby omówione zapisy umowne uznać za ważne, a w konsekwencji całą zawartą przez strony umowę z tymi zapisami uznać za ważną, to dokonując jej oceny pod kątem przesłanek określonych w art.
k.c. i nast. należy uznać, że umowa ta zawiera niedozwolone postanowienia umowne. Sąd Okręgowy podkreślił, że możliwość uznania danego postanowienia umownego za niedozwolone w konkretnym przypadku zależna jest od spełnienia następujących przesłanek: postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie, a więc nie podlegało negocjacjom, ukształtowane w ten sposób prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami, ukształtowane we wskazany sposób prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta, postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. Przesłanki te muszą zostać spełnione łącznie, natomiast brak jednej z nich skutkuje, że Sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził po pierwsze, że nie ma większego znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu określenie, czy zakwestionowane przez pozwanych postanowienia umowne tj. §2 ust. 1, §5 ust. 4, §13 ust. 7 umowy, określały główne świadczenia stron umowy. Omawiane postanowienia umowne nie były sformułowane w sposób jednoznaczny, a więc ograniczenie wskazane art.
2 k.c. nie będzie obowiązywało. Kwestionowane postanowienia nie pozwalały bowiem pozwanym na oszacowanie wysokości rzeczywistej kwoty otrzymanego kredytu oraz obciążających ich w przyszłości świadczeń, pozostawiając bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych. Postanowienia określające sposób wypłaty kwoty kredytu i ustalające wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, w oparciu o kursy kupna i sprzedaży CHF ustalone w tabeli kursowej banku, które nie były ustalane w oparciu o zobiektywizowane kryteria, nie zostały indywidualnie uzgodnione z pozwanymi przy podpisywaniu tej umowy, lecz zostały im przedstawione w oparciu o wzorzec umowy. Na faktyczne negocjowanie któregokolwiek z postanowień umownych nie wskazuje żaden dokument, a ostatecznie fakt braku indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych potwierdzili w swoich zeznaniach pozwani. Zdaniem Sądu I instancji, postępowanie banku naruszyło w sposób oczywisty dobre obyczaje. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem „dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Dodatkowo do dobrych obyczajów należy zaliczyć wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowanie we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W przekonaniu Sądu, nawet gdyby trafne było stanowisko zakładające, że między stronami doszło do zawarcia ważnej umowy kredytowej, wszystkie argumenty, które zostały przedstawione, tym bardziej uzasadniają uznanie, że nie doszło do zachowania po stronie banku dobrych obyczajów przy ustalaniu treści umowy w części kwestionowanej przez pozwanych. W zakresie przesłanki rażącej sprzeczności z interesami pozwanych, Sąd Okręgowy wskazał, że jej ocena, zgodnie z art.
k.c., musi zostać dokonana wyłącznie w dacie zawarcia umowy. Pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny. Należy brać pod uwagę także inne aspekty: zdrowia konsumenta (i jego bliskich), jego czasu zbędnie traconego, dezorganizacji toku życia, przykrości, zawodu itp. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z niedozwolonego postanowienia musi być rażące, a więc szczególnie doniosłe. Rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. W ocenie Sądu I instancji, ze spornej umowy nie wynikały żadne dane dotyczące wysokości kursów kupna i sprzedaży, które miały zasadnicze znaczenie dla pozwanych, zarówno pod kątem wysokości otrzymanego kredytu, jak i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez cały okres trwania umowy. Takie ukształtowanie umowy mogło stanowić zagrożenie dla interesów pozwanych. Znaczenie bowiem ma fakt możliwego sposobu wykorzystania opisanych postanowień, nie zaś faktyczne ich stosowanie przez bank. Zagrożenie dla interesów pozwanych było na tyle duże, że nie można uznać, aby sposób określenia kursu kupna czy sprzedaży w celu ustalenia rat podlegających spłaceniu nie naruszył rażąco ich interesów. Strona powodowa miała bowiem uprawnienie do arbitralnego, niczym nie ograniczonego i nie opartego na żadnym obiektywnym elemencie, kształtowania zobowiązania pozwanych. Takie ukształtowanie umowy zostało uznane przez Sąd Okręgowy za rażące naruszenie interesów pozwanych. Oceniając skutki abuzywności spornych postanowień Sąd Okręgowy miał na uwadze orzeczenie TSUE z 3 października 2019 r. (sygn. akt C-260/18), z którego wynika między innymi, że: - art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. - art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. - art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. - art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Sąd Okręgowy podkreślił, że w niniejszej sprawie pozwani w sposób wyraźny akcentowali, że domagają się unieważnienia (stwierdzenia nieważności) umowy kredytowej, więc w tym zakresie wyrazili jasne zapatrywanie, że stwierdzenie nieważności umowy nie stanowi zagrożenia dla ich aktualnych interesów. Ponadto oświadczyli, że zostały im wyjaśnione konsekwencje stwierdzenia tej nieważności. W ocenie Sądu I instancji przyjęcie eliminacji abuzywnych klauzul kwestionowanych przez pozwanych wpłynie na zmianę głównego przedmiotu umowy z tej przyczyny, że klauzule te miały wpływ na główne zobowiązanie kredytobiorców, związane ze spłacaniem rat. Ewentualne wyeliminowanie wskazywanych postanowień z podanego powodu nie może pozwalać na utrzymanie umowy, nie tylko dlatego, że ma ono wpływ na główne świadczenie pozwanych, lecz również z tej przyczyny, że bez tych klauzul jej wykonywanie w ogóle nie byłoby możliwe bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania przez obie strony. W świetle cytowanego orzeczenia TSUE (C-260/18) nie ma możliwości uzupełnienie czy modyfikacja umowy zawartej przez strony, a zastąpienie postanowień umownych regułą wprowadzoną w art. 358 § 2 k.c. nie było możliwe, gdyż przepis ten wszedł w życie dopiero po podpisaniu przez strony umowy. Efektem przyjęcia tej tezy było uznanie przez Sąd Okręgowy nieważności umowy ze skutkiem ex tunc. Na gruncie prawa polskiego, wyznaczanym normą art. 58 k.c. w z 69 ust. 1 Prawa bankowego, nie prawnie możliwe utrzymanie w mocy umowy, nawet gdyby obie strony o to wnosiły. Jak wskazał Sąd Okręgowy, powyższego stanowiska nie może zmienić fakt, że strona powodowa umożliwiała pozwanym dokonywanie spłat z rachunku walutowego w walucie kredytu. Z treści umowy kredytowej wprost wynikało, że spłata kredytu będzie następowała z konkretnego rachunku o wskazanym numerze, a w sprawie poza sporem było, że był to rachunek złotówkowy, a nie walutowy, z pozostawieniem wyżej omówionego, abuzywnego mechanizmu obliczania wysokości kolejnych spłacanych rat oraz przy przesądzeniu o konieczności stosowania tego sposobu spłaty. W świetle wszystkich rozważań, bez względu na to czy podzielając stanowisko o nieważności umowy kredytowej na podstawie art. 58 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego, czy też z uwagi na abuzywnych charakter jej postanowień, bez których umowa nie może istnieć, w ocenie Sądu, zasadne były zarzuty pozwanych o nieważności zawartej umowy kredytowej. Stwierdzenie nieważności umowy kredytu określonego jako udzielonego w CHF, bez względu na podstawę tej nieważności otwiera kwestię rozliczenia stron z tytułu świadczeń spełnianych na podstawie tej umowy. Jak wyjaśnił Sąd I instancji, podstawą prawną rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności o świadczeniu nienależnym. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Zgodnie z art. 410 §1 i §2 k.c. przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (§1). Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (§2). Sąd Okręgowy zauważył, że w praktyce orzeczniczej pojawiają się rozbieżności co do szczegółowych zasad stosowania powyższych przepisów i dokonywania rozliczeń umowy kredytu po stwierdzeniu jej nieważności. Pojawiające się dwa podstawowe warianty interpretacyjne określa się mianem teorii dwóch kondykcji i teorii salda. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji przyjmuje się, że każde roszczenie o wydanie wzbogacenia traktuje się odrębnie i niezależnie od drugiego, wyrównanie między nimi jest dopuszczalne jedynie wg przepisów o potrąceniu. Natomiast teoria salda zakłada, że świadczenie wzajemne stanowi pozycję, którą od razu należy odjąć od wzbogacenia, tak że odbiorca świadczenia wzajemnego ma zwrócić tylko nadwyżkę wartości otrzymanego świadczenia ponad wartość świadczenia, które dokonał. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy, w ocenie Sądu Okręgowego niewłaściwym byłoby dokonywanie odrębnego rozliczenia świadczeń spełnianych przez każdą ze stron, skoro były wykonywane w związku z tym samym zdarzeniem prawnym i wiązały się z tą samą podstawą faktyczną. Celem art. 405 i n. k.c. jest wyrównanie uszczerbku doznanego przez zubożonego, a nie powiększanie zubożenia po jego stronie i dalsze zwiększanie wzbogacenia po stronie przeciwnej (choćby tylko przejściowe). Założenie, że wskutek nieważnej umowy kredytu mogą być względem siebie zubożone jednocześnie obie strony, jest zdaniem Sądu błędne. Zubożona jest tylko ta strona, która świadczyła w pieniądzu więcej niż uzyskała w związku z tym świadczeniem od strony przeciwnej. Przepisy regulujące zwrot nienależnego świadczenia w razie nieważności umowy mają na celu odwrócenie jej skutków, tj. doprowadzenie do stanu, w jakim strony były przed zawarciem nieważnego kontraktu. Zniweczenie skutków umowy wzajemnej z uwagi na różny przedmiot świadczeń każdej ze stron wymaga co do zasady wzajemnego zwrotu świadczeń, o ile jest on możliwy. Inaczej jest jednak w przypadku takich nieważnych umów niewzajemnych, gdzie przedmiot świadczenia najpierw przechodzi do dłużnika, a następnie jest przez niego w częściach zwracany wierzycielowi (tu: pieniądze, które najpierw przechodzą do kredytobiorcy, a następnie są przez niego zwracane w ratach). W tym przypadku zastosowanie art. 405 k.c. daje pożądany przez ustawodawcę efekt. Prowadzi bowiem do zniweczenia występującego po jednej ze stron bezpodstawnego wzbogacenia. Nie powinno przy tym budzić wątpliwości, że w takiej relacji w ramach stanu faktycznego wynikłego z jednej i tej samej nieważnej umowy, w wyniku której najpierw świadczył środki pieniężne bank, a następnie ratalnie kredytobiorca, nie mogą być równocześnie wzajemnie względem siebie bezpodstawnie wzbogacone obie strony. Za zasadne zatem w tym zakresie Sąd Okręgowy uznał stanowisko, które stwierdza, że spłaty dokonywane przez pozwanych stanowiły tylko dobrowolne regulowanie przez nich swoich zobowiązań wobec strony powodowej z tytułu uzyskania przez oboje świadczenia nazywanego kredytem, które miało jednak charakter nienależny ze względu na nieważność umowy z 29 kwietnia 2006 r., występującą od daty jej zawarcia. W ocenie Sądu specyficzna sytuacja, w jakiej znalazły się strony zmusza do przyjęcia, że tylko po stronie banku powstało roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia polegającego na przekazaniu na rzecz pozwanych kwoty udzielonego kredytu, w oparciu o nieważną umowę. Tym samym, po stronie pozwanych nie powstało osobne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń polegających na zapłacie na rzecz powodowego banku kwot tytułem rzekomych rat kredytowych, a w istocie każda z rat, którą pozwani spłacali na rzecz powodowego banku stanowiła dobrowolne i częściowe regulowanie przez pozwanych wierzytelności przysługującej tylko bankowi. Wpłaty rat przez pozwanych w istocie powinny więc zostać zaliczone na poczet należności, która od dnia otrzymania wskazanej kwoty obciążała pozwanych, pozornie z tytułu kredytu, a w istocie w tytułu nienależnego świadczenia. Ten dług pozwani faktycznie w częściach odpowiadających kolejnym ratom spłacali. Działanie pozwanych polegało więc na dobrowolnej spłacie własnego długu wobec powodowego banku z tytułu zwrotu świadczenia otrzymanego nienależnie, które do wysokości sumy tych wpłat zostało zaspokojone, jak przy każdym innym wypadku spłacenia przez dłużnika swojego zobowiązania pieniężnego na rzecz wierzyciela. Wnioskiem wypływającym z tej analizy jest przyjęcie, że świadczenie pozwanych choć nie miało oparcia w wiążącej strony umowie (gdyż ta była nieważna), to jednak nie było świadczeniem nienależnym, gdyż miało inną podstawę prawną. Wreszcie spełnienie przez bank świadczenia o charakterze pieniężnym oznacza, że ewentualnemu zwrotowi podlega kwota otrzymanego przez pozwanych bez podstawy prawnej świadczenia, nie ma zaś zastosowania zasada surogacji. Stąd też świadczenia pieniężne w walucie polskiej ze strony pozwanych na rzecz strony powodowej mają swoją podstawę prawną i nie stanowią nienależnego świadczenia do momentu, w którym nie przekraczają swoją wysokością kwot, które pozwani otrzymali od strony powodowej. Z tych przyczyn, zdaniem Sądu Okręgowego, należało dokonać rozliczeń między stronami w oparciu o przedstawione wyżej reguły teorii salda. Strona powodowa przekazała pozwanym kwotę 298 254,82 zł, a pozwani w okresie trwania nieważnej umowy wpłacili na rzecz strony powodowej kwotę 197 538 zł, które to kwoty nie były kwestionowane przez strony postępowania. Zasądzeniu na rzecz strony powodowej podlegała więc różnica pomiędzy tymi kwotami tj. kwota 100 716,82 zł (298 254,82 zł – 197 538 zł). Do identycznego rezultatu w zakresie wyliczenia kwoty, którą pozwani winni zwrócić powodowi, prowadzi uwzględnienie zasadnego zarzutu potrącenia, zgłoszonego przez pozwanych w piśmie z 22 października 2020 r. Sąd I instancji przyjął, że brak było podstaw do uznania, że roszczenie strony powodowej o zwrot świadczenia wypłaconego pozwanym uległo przedawnieniu. Nawet przy przyjęciu, do czego w ocenie Sądu nie ma podstaw, że bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot wypłaconych środków rozpoczął się w następnym dniu po ich wypłacie, to pozwani po otrzymaniu wypłaty środków systematycznie dokonywali częściowego ich zwrotu, uznając tym samym roszczenie i powodując przerwę biegu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.). Dodatkowo Sąd Okręgowy wskazał, że z uwagi na specyfikę problematyki związanej z rozliczeniem tzw. „kredytów frankowych” istniałyby pełne podstawy do nieuwzględnienia upływu terminu przedawnienia (względnie – do uznania zarzutu przedawnienia jako nadużycia prawa). O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 §1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Strona powodowa wystąpiła z roszczeniem o zwrot kwoty wypłaconej pozwanym, mającym podstawę w art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. pismem z dnia 18 listopada 2020 r., doręczonym na rozprawie w dniu 19 listopada 2020 r. i domagając się zasądzenia odsetek od 19 listopada 2020 r. Dopiero w tym dniu pozwani mogli ustosunkować się do takiego roszczenia strony powodowej. Stąd odsetki za opóźnienie zasadne są od dnia 19 listopada 2020 r. do dnia zapłaty. Wyjaśniono nadto, że roszczenie zgłoszone w piśmie z 27 listopada 2019 r. nie było, w ocenie Sądu Okręgowego, nowym roszczeniem ewentualnym, a rozszerzeniem powództwa związanym z żądaniem zasądzenia wyższej kwoty i wskazaniem alternatywnej podstawy faktycznej żądań pozwu. Analogiczna uwaga dotyczy roszczenia zgłoszonego w piśmie z 18 listopada 2020 r. Żądanie główne i określone w dalszych pismach roszczenia nazwane ewentualnymi są w zasadzie jednorodzajowym, jednym roszczeniem pieniężnym, ze wskazaniem jedynie różnych podstaw faktycznych czy prawnych, mających uzasadniać zasądzenie wskazywanych kwot. Nie byłoby zatem uprawnionym dla rozstrzygnięcia o żądaniach pozwu, stosowanie konstrukcji „żądania ewentualnego”, przewidzianego dla roszczeń różnego rodzaju. Nadmieniono, że w ramach bezpodstawnego wzbogacenia, jako alternatywnej podstawy prawnej wskazywanej przez stronę powodową, nie można było uwzględnić pieniężnych żądań pozwu w szerszym zakresie. W ocenie Sądu Okręgowego, strona powodowa nie wykazała w żaden sposób, na czym miałoby polegać bezpodstawne wzbogacenie pozwanych kosztem majątku powoda, a w ocenie Sądu brak jest podstaw, aby jako takie wzbogacenie miało być traktowane nieuzyskanie przez bank spodziewanych korzyści, które nie zostały osiągnięte poprzez doprowadzenie do zawarcia nieważnej umowy. Poza tym wysokość ewentualnego wyższego bezpodstawnego wzbogacenia po stronie pozwanych nie została udowodniona, a strona powodowa nie przedstawiła żadnej inicjatywy procesowej w tym zakresie, poza wskazaniem prostego przeliczenia wg kursu franka na 7 października 2020 r. (k. 616), co samo w sobie w oczywisty sposób nie mogło się przełożyć na przyjęcie zasadności zgłoszonego roszczenia. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 98 §1 i § 3 k.p.c. zasądzając je od strony powodowej na rzecz pozwanych solidarnie, przy przyjęciu, że pozwani wygrali proces w 80%. Na koszty poniesione przez stronę powodową składa się opłata od pozwu w kwocie 16 048 zł oraz koszty zastępstwa adwokackiego w kwocie 7217 zł, w tym opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł i wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 7200 zł, ustalone w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na koszty poniesione przez pozwanych składają się koszty zastępstwa adwokackiego w kwocie 7 234 zł, w tym opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 34 zł (dwóch pozwanych) i wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 7 200 zł, ustalone w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800 z późn. zm.). O kosztach sądowych orzeczono na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych kierując się tą samą zasadą jak przy zasądzaniu kosztów procesu. Od opisanego wyroku apelację wniósł powód, natomiast pozwani zaskarżyli zażaleniem postanowienie zawarte w punkcie pkt 3 wyroku. Powód w apelacji zaskarżył go w części, w zakresie punktu 2, 3 i 4, zarzucając mu: 1. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wskutek naruszenia przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik postępowania poprzez brak poszanowania reguł zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 233 k.p.c., odzwierciedlającej się m.in. poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, a także w sposób nasuwający zastrzeżenia z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania. Wskazano, że błędy te wyrażają się w: - niezasadnym przyjęciu, że pozwani dokonali wyboru waluty CHF z uwagi na brak zdolności kredytowej do zaciągnięcia zobowiązania w walucie polskiej, podczas gdy z zeznań świadków A. K. i B. K. wynika, że w dacie zawarcie umowy zdolność kredytowa do zaciągnięcia kredytu w walucie obcej musiała być wyższa niż w przypadku kredytu udzielonego w złotówkach polskich; - niezasadnym przyjęciu, że pozwanym został wypłacony kredyt złotówkowy, podczas gdy całkowicie pominięto, że bank oddał do dyspozycji pozwanych kwotę 117 442,19 CHF na rachunek w walucie CHF, a co wynika w szczególności z historii operacji na kontrakcie kredytowym oraz z potwierdzeń przelewów; - pominięciu możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, podczas gdy wynikała ona z § 19 umowy oraz wzoru umowy; - niezasadnym przyjęciu, że pozwani pozbawieni byli możliwości indywidualnego negocjowania warunków umowy, podczas gdy przedmiotem indywidualnych negocjacji musiała być chociażby kwota kredytu, cel kredytu, sposób wypłaty kredytu, sposób spłaty kredytu, wysokość marży, okres kredytowania, wysokość prowizji, wysokość kursku kupna z dnia wypłaty kredytu w oparciu o możliwość negocjowania kursu; - niezasadnym przyjęciu, że na podstawie spornej umowy nie było możliwości wypłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, co wynika z 5 ust. 3, nadto by pozwani wykazali, że o taką wypłatę kredytu wnioskowali; - niezasadnym przyjęciu, że na gruncie zawartej przez strony umowy kredytu powód miał możliwość dowodnego kształtowania zobowiązania umownego poprzez zastosowanie swobodnie ustalanej pary kursów walut PLN/CHF i CHF/PLN, podczas gdy dowolność w tym zakresie nie występowała, a bank ustala wysokość kursu odwołując się do obiektywnych kryteriów ekonomicznych; - bezzasadnym przyjęciu, jakoby powód przyznał sobie prawo do samodzielnego ustalania kursu wymiany walut na potrzeby wypłaty kredytu, a tym samym jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu i odsetek bez odwoływania się do obiektywnych kryteriów ekonomicznych, podczas gdy w rzeczywistości kursy nie są ustalane arbitralnie przez banki i odnoszą się do średnich kursów publikowanych przez NBP; - nieustalenie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. rzeczywistej woli stron umowy, zawarcia umowy w walucie wymienialnej CHF, w którym kwota udzielonego kredytu określona jest w walucie CHF, a jedynie jego realizacji jest wykonywana, zgodnie z dyspozycją kredytobiorcy, w innej walucie niż waluta kredytu. Spłata kredytu także dokonuje się w CHF, w dodatku w taki sposób, że bank uprawniony jest do potrącenia z wierzytelnością pozwanych wynikającą z zawartej z bankiem umowy rachunku bankowego, takiej kwoty w PLN, która odpowiada wysokością aktualnej wartości raty określonej w harmonogramie spłat w walucie CHF. Brak takich ustaleń nastąpił wbrew brzmieniu umowy oraz zgodnym wyjaśnieniom stron świadczących o tym, że ich wolą było zawarcie umowy w walucie CHF i zwrot udzielonego kredytu w tej samej walucie; - dokonaniu ustaleń faktycznych z pominięciem zeznań świadków, w szczególności zeznań A. K. i B. K., skoro świadkowie nie podawali okoliczności związanych z zawieraniem konkretnej umowy z udziałem pozwanych, a przedstawili jedynie pewien model postępowania o dość dużym stopniu ogólności, podczas gdy z zeznań świadków wynika, że to oni brali udział w zawieraniu umowy kredytu z pozwanymi; - pominięciu faktu otrzymania w wyniku różnic kursowych przez pozwanych od powoda kwoty wyższej w PLN od kwoty wnioskowanej w PLN, a tym samym nieuwzględnienie poniesienia przez bank ryzyka kursowego. Powód zarzucił naruszenie art. 233 k.p.c. poprzez: - przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na uchybieniu zasadom logiki i doświadczenia życiowego, a w konsekwencji przyjęcie za podstawę wyroku stanowiska pozwanych co do nieważności umowy, podczas gdy przesłanki nie zostały przez pozwanych udowodnione, - dowolną ocenę materiału dowodowego poprzez uznanie, że powód nie postawił do dyspozycji pozwanych kredytu w wysokości 117 442,19 CHF, podczas gdy ta okoliczność wynikała z zaoferowanych przez powoda dowodów, - sprzeczne z materiałem dowodowym przyjęcie, że pozwani nie mieli możliwości negocjowania treści umowy kredytu, a tym samym spłaty kredytu bezpośrednio w walucie kredytu, podczas gdy na to zezwalała umowa, a pozwani dokonali autonomicznej decyzji wyboru spłaty kredytu z rachunku oszczędnościowo- rozliczeniowego, - sprzeczne przyjęcie, że pozwani nie mieli możliwości negocjowania treści umowy kredytu, a tym samym opcji spłaty kredytu bezpośrednio w walucie kredytu, - uznanie za wiarygodne zeznań pozwanych i uznanie przez Sąd, że umowa nie była indywidualnie negocjowana z pozwanymi, a w czasie procesu zawierania umowy nie było mowy o zaciągnięciu kredytu w złotówkach, oraz art. 233 k.p.c. w zw. z art. 162 § 1 k.p.c. poprzez bezzasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego. Zarzucił również naruszenie prawa materialnego, to jest: a) art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe polegające na ich błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu przez przyjęcie, że umowa zawarta przez strony jest sprzeczna z ustawą oraz zasadami współżycia społecznego z uwagi na nadużycie klauzuli waloryzacyjnej umożliwiającej określenie przez jedną ze stron stosunku prawnego wysokości zobowiązania kredytobiorców, a co za tym idzie uznanie, że kredyt udzielony przez powoda jest kredytem złotówkowym, podczas gdy w umowie kredytu brak jest klauzuli waloryzacyjne, bowiem przeliczenie zapotrzebowania finansowego na CHF następowało przed zawarciem umowy, natomiast kwota kredytu została w sposób precyzyjny określona w treści umowy, b) art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe polegające na uznaniu, że umowa kredytu nie zawiera elementów przedmiotowo istotnych, że elementem przedmiotowo istotnym jest sposób wypłaty kredytu oraz poprzez błędną wykładnię polegającą na nieprawidłowym rozumieniu pojęcia „oddanie do dyspozycji”, c) art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie poprzez uznanie, że konstrukcja umowy stanowi wypaczenie stosunku zobowiązaniowego, d) art. 358 1 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ustawy prawo bankowe i art. 65 § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że klauzule przeliczeniowe zawarte w § 5 ust. 4 i § 13 ust. 7 umowy stanowiły klauzule waloryzacyjne oraz pominięcie, że zgodnie z wolą stron walutą kredytu był frank szwajcarski, w tej walucie określono jej kwotę, wysokość rat oraz ustanowiono zabezpieczenie w postaci hipoteki, ponadto pozwani odrzucili ofertę kredytu w złotych polskich; e) art. art. 358 1 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji przyjęcia przez Sąd I instancji, że kwota kredytu została ustalona przez strony w walucie obcej i wynosiła 117 442,19 CHF, co w konsekwencji doprowadziło sąd do błędnego wniosku, że na podstawie spornej umowy kredytobiorcy mają świadczyć kwotę inną niż kwota nominalna określona w CHF; f) art.
k.c. § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu skutkującym uznaniem, że postanowienie § 5 ust. 4 i § 13 ust. 7 umowy stanowią niedozwolone postanowienia umowne, w szczególności wskutek uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron;
k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z natomiast z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W art.
2 k.c. umieszczono wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule powoływał się powodowy bank, przy czym nie sprostał ciężarowi wykazania, że kwestionowane postanowienia były indywidualnie uzgodnione. Za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. W celu ustalenia, czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” (art.
k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Co istotne, dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, LEX nr 2629877). W niniejszej sprawie brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia umowy kredytowej opartej o treść stosowanego przez bank wzorca umowy. Natomiast przytoczone przez powoda fakty wyboru przez pozwanych waluty kredytu czy rachunku służącego jego spłacie nie mają związku z możliwością rzeczywistej negocjacji przez pozwanych postanowień obejmujących klauzule denominacyjne. Umowa zawarta została z wykorzystaniem gotowego wzoru, a pozwani mogli albo zaakceptować wynikającą z niego ofertę banku albo w ogóle nie zawierać umowy. Nie było możliwości wpływania przez pozwanych na treść zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych. W tej sytuacji powód nie obalił domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul. Kolejno wskazać należy, że warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, iż konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429). Sąd podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX 2642144, że zamieszczony w kwestionowanych przez powodów postanowieniach mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank. Tymczasem w wypadku kwestionowanych przez pozwanych postanowień odwołano się do tabeli kursów banku, które nie zostały w umowie zdefiniowane. W umowie nie wskazano obiektywnych, sprawdzalnych kryteriów czy czynników, które miałyby wpływać na sposób określenia przez bank kursów kupna i sprzedaży walut, które były kształtowane jednostronnie przez powoda. W konsekwencji prowadziło to do określenia wysokości zobowiązań pozwanych jednostronnie przez bank. W świetle przyjętego w orzecznictwie poglądu, nie budzi wątpliwości, że postanowienia umowy lub wzorca, ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF w stosunku do PLN bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron. Polityka kursowa banku i decyzje władz banku nie mogą w sposób nie poddany kontroli kontraktowej wpływać na obowiązki kredytobiorców. Ocena taka jest wystarczająca do podjęcia przez sąd ustaleń co do tego, że w konkretnej sprawie doszło w konsekwencji stosowania takiego postanowienia do rażącego naruszenia interesu konsumenta jako strony umowy kredytowej, nawet wówczas, gdy - w ocenie sądu - sam konsument w toku postępowania nie przedstawił dowodów wskazujących na takie naruszenie. Wynika to z nakazu wykładni przepisów prawa konsumenckiego (w niniejszej sprawie Kodeksu cywilnego o niedozwolonych postanowieniach umownych) w sposób zgodny z wymaganiami prawodawstwa europejskiego, w sposób ukształtowany m.in. w orzecznictwie TSUE, a także mając na uwadze zasadniczy cel tych regulacji, jakim jest zapewnienie odpowiedniego poziomu ochrony konsumentów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 r., V CSK 347/18, LEX nr 2749471). Odwołanie się do kursów walut zawartych w tabeli kursów obowiązujących w banku narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Oceny tej nie zmienia to, czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona przykładowo poprzez zastosowanie możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134). Oparciem dla takiego stanowiska jest także wyrok TSUE z dnia 18 listopada 2021 r., C-212/20, w którym Trybunał wyjaśnił, że klauzule dotyczące indeksacji w umowie kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej muszą określać zrozumiałą i obiektywną metodę ustalania kursu waluty, tak aby na jej podstawie konsument mógł samodzielnie określić kurs waluty obowiązujący danego dnia. Nie było wystarczające zamieszczenie w umowie kredytu w § 30 ust 1 oświadczenia, z którego wynikać miało, że pozwani są świadomi ryzyka związanego ze zmianą kursów walut i wynikających z tego konsekwencji. To obowiązkiem przedsiębiorcy (banku) dokonującego czynności z konsumentem jest podjąć takie działania, aby w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny wyjaśnić mu wszelkie niezbędne kwestie i przekazać informacje mające istotne znaczenia dla przyszłej umowy. Rolą powoda było zatem wyjaśnienie pozwanym zasad, na jakich będzie ustalany kurs waluty obcej, w szczególności zaś poinformowanie ich o tym, że kursy te będą ustalane przez bank, w jaki sposób i na jakich zasadach. Dodatkowo, bank nie pouczył pozwanych o skutkach zawarcia kredytu denominowanego oraz o zagrożeniach z tego wynikających, nie przedstawił szczegółowej symulacji zmiany kursu CHF na przestrzeni czasu. Przeciwnie, pozwani byli zapewniani o zaletach tego rodzaju kredytu, co nie pozwala uznać, że przekazane pozwanym informacje obrazowały skalę możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego. Wskazać także należy, że na wyrażoną ocenę nie może wpłynąć fakt wejścia w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984), czyli tzw. „ustawy antyspreadowej” wprowadzające nowe przepisy: art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 i art. 75b, które mają zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.), określające, w jaki sposób mogą być dokonane zmiany w zawartej i wykonywanej już umowie kredytowej. Zgodnie z wprowadzonym art. 69 ust. 2 pkt 4a, umowa kredytu powinna określać, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. W uchwale z dnia 20 czerwca 2019 r. (III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2) Sąd Najwyższy wyjaśnił jednak, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, a zatem to w jaki sposób była ona późnej wykonywana nie ma żadnego znaczenia. Wejście w życie wskazanej ustawy nie zmieniło zatem w żaden sposób faktu, że w zapisach umowy kredytu zawartej z pozwanymi poprzestano na odwołaniu się do tabel kursów walut, nie określając szczegółowo mechanizmów ich ustalania, pozbawiając tym samym kredytobiorców możliwości kontroli i oceny wysokości swojego zobowiązania wobec banku. W konsekwencji przedstawionych uwag należało do wniosku, że zakwestionowane przez pozwanych postanowienia umowne są w świetle art.
k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone, gdyż dotyczą niejednoznacznie określonego świadczenia głównego, nie były indywidualnie uzgodnione, a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Przywołać w tym miejscu także należy najnowsze orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, które wspiera koncepcję rozstrzygnięcia spornych kwestii na gruncie art.
k.c. Na skutek przesądzenia, że powołane postanowienia umowy kredytu stanowią niedozwolone postanowienia umowne, o których mowa w art.
k.c. odnieść należało się do zarzutów apelacji dotyczących skutków tego stanu rzeczy tj. ustalenia, czy umowa może obowiązywać w dalszym ciągu bez tych postanowień, jak twierdził powód, czy też należało ją, zgodnie ze stanowiskiem pozwanych, uznać za nieważną w całości. W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że w myśl art.
jeżeli niedozwolone postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten wraz z pozostałymi dotyczącymi nieuczciwych postanowień umownych stanowi implementację do krajowego systemu prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Art. 6 ust. 1 Dyrektywy nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, a nie jego kontrahenta i przywołał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 (K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...)), zgodnie z którym, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Jednocześnie podnieść trzeba, że ratowanie umowy poprzez uzupełnienie jej istniejącymi krajowymi przepisami dyspozytywnymi dotyczy sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki (por. m.in. wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13). Takie rozwiązanie nie znajduje jednak zastosowania, jeżeli konsument obstaje przy nieważności całej umowy, a także wtedy, gdy brak jest szczegółowego unormowania „zastępczego”, które mogłoby znaleźć zastosowanie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX 2771344). We wskazanym wyżej orzeczeniu C-260/18 (D. przeciwko Raiffeisen Bank (...)) Trybunał stanowczo wypowiedział się przeciwko „wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę”. Wbrew stanowisku powoda, Sąd nie jest zatem władny do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule, w tym zastąpić kursy z tabel banku zastrzeżone w umowie, jakimś innym kursem notowania franka szwajcarskiego do złotego (np. kursem NBP). Sądy krajowe są bowiem zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwego postanowienia umownego, aby nie wywierał on skutków wobec konsumenta, natomiast nie są uprawnione do nadawania mu nowej treści (por. wyrok TSUE z dnia 15 marca 2012 r., C-453/10, (...)-144). W szczególności nie mógł w niniejszej sprawie znaleźć zastosowania art. 358 § 2 k.c. odwołujący się do kursu średniego NBP, przede wszystkim z tej przyczyny, że nie obowiązywał w chwili zawierania umowy przez strony (tj. 28 kwietnia 2006 r.), zaś zasadą jest stosowanie przepisów prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Powołany przepis nie był też zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytowych indeksowanych do waluty obcej. Dodatkowo, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 maja 2019 r., (I CSK 242/18, LEX 2690299) „nieuprawnione byłoby zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stałaby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych”. Co istotne, w okolicznościach niniejszej sprawy pozwani wprost sformułowali żądanie ustalenia nieważności zawartej umowy kredytowej, wskazując, że mają świadomość konsekwencji takiego rozstrzygnięcia. Wolę ustalenia nieważności umowy podtrzymali w postępowaniu apelacyjnym (k.729v-731). Jak natomiast wskazuje się w orzecznictwie wprawdzie w określonych okolicznościach można utrzymać w mocy umowę, ale tylko wtedy gdy taka jest wola konsumenta, gdy konsument uzna, że nie chce unieważnienia umowy, a chce utrzymania umowy w mocy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21, LEX nr 3219740). W świetle przedstawionych rozważań, uznać należało, że po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej luki i cała umowa nie może wiązać stron, co zasadnie przyjął Sąd Okręgowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, skoro zakwestionowane postanowienia odnoszą się do głównych świadczeń stron i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, to ich usunięcie ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej essentialia negotti przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego i uzasadnia to stwierdzenie, że umowa jest nieważna Z kolei stwierdzenie nieważności umowy powoduje, że świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest – co do zasady – świadczeniem nienależnym, które podlega zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego – art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W wypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu dokonywane przez kredytobiorcę płatności na poczet spłaty wykorzystanego kredytu są zatem świadczeniami nienależnymi, tak jak i świadczeniem nienależnym jest wypłata kapitału (kredytu) przez Bank, które to świadczenia winny zostać zwrócone. Sąd Okręgowy błędnie przyjął, że do dokonania rozliczeń między stronami zastosowanie powinna znaleźć teoria salda. Jak przyjmuje się w najnowszym orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 oraz uchwała tego Sądu z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20) zobowiązanie kredytobiorcy oraz zobowiązanie Banku zwrotu spełnionych świadczeń są od siebie niezależne, co jest wynikiem aprobowania teorii dwóch kondykcji. Co jednak istotne, w toku postępowania pozwani w piśmie z 22 października 2020 r. zgłosili zarzut potrącenia wierzytelności powoda dotyczącej zwrotu wypłaconego kapitału w kwocie 298 254,82 z ich wierzytelnością wobec powoda wynikającą z dokonanych płatności na poczet spłaty (ostatecznie nieważnego) kredytu w kwocie 197 538 zł. Skutkiem dokonanego potrącenia było zaś umorzenie wzajemnych wierzytelności stron do kwoty 197 538 zł – art. 499 k.c. Zasadnym było więc uwzględnienie, zaskarżonym wyrokiem, dochodzonego przez powoda roszczenia do kwoty 100 716,82 zł jako wynikającego z obowiązku zwrotu przez pozwanych pozostałej części nienależnego świadczenia (kapitału wypłaconego przez powoda). Tym samym brak było podstaw do uwzględnienia apelacji, która oparta była o nietrafne założenie, że umowa kredytu była ważna i zobowiązanie pozwanych ma wynikać z nienależycie wykonanej umowy. Z omówionych względów apelację powoda należało oddalić, o czym Sąd Apelacyjny orzekł w oparciu o art. 385 k.p.c., o kosztach postępowania apelacyjnego orzekając zgodnie z wynikiem tego etapu – art. 99 k.p.c. i art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. Natomiast zażalenie pozwanych było uzasadnione w przeważającej części, gdyż przy niewadliwym ustaleniu, że pozwani wygrali proces w 80% błędnie Sąd Okręgowy przyjął, że koszty zastępstwa adwokackiego po stronie powoda oraz radcowskiego po stronie pozwanych wynoszą po 7 200 zł. Jakkolwiek nie ma podstaw, aby sumować wartość roszczenia dochodzonego przez powoda (jak utrzymuje zażalenie) to przyjąć należy, że przed Sądem I instancji wartość ta wynosiła 485 036, 24 zł, co powoduje, że stawka minimalna opłat za czynności tak adwokata jak i radcy prawnego wynosi 10 800 zł (por. § 2 ust. 7) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie - DZ. U. z 2015 r., poz. 1800 z póź. zm. oraz § 2 ust. 7) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych - Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Za uzasadnione nakładem pracy pełnomocnika pozwanych oraz rodzajem i zawiłością sporu uznał także Sąd Apelacyjny podwyższenie opłaty minimalnej przez przyjęcie dwukrotności tejże stawki (§ 15 ust. 3 pkt. 3) i 4) rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Z tych względów ogół kosztów procesu w pierwszej instancji wyniósł 48 499 zł (przy uwzględnieniu nadto opłaty sądowej uiszczonej przez powoda oraz opłat skarbowych przez obie strony), co przy przyjętej proporcji wygrania sprawy przez pozwanych prowadziło do wyliczenia, że powód zobowiązany jest do zwrotu pozwanym 11 934 zł, przy zastosowaniu zasady stosunkowego rozdzielenia z art. 100 zd. 1 in fine k.p.c. Z tej przyczyny, w uwzględnieniu zażalenia do wskazanej kwoty, zaskarżone postanowienie o kosztach procesu podlegało zmianie z mocy art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art.397 § 3 k.p.c., a w pozostałym nieznacznym zakresie zostało oddalone – art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c. Wobec też tego, że pozwani tylko w nieznacznym zakresie ulegli co do swojego żądania w postępowaniu zażaleniowym, to zasądzono na ich rzecz zwrot całości kosztów poniesionych przez nich w tym postępowaniu (obejmujących opłatę od zażalenia oraz koszty zastępstwa radcowskiego zgodnie z § 10 ust. 2 pkt 2) w zw. z § 2 pkt 5) cyt. rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych – art. 100 k.p.c. zd. 2 k.p.c. SSA Elżbieta Karpeta SSA Małgorzata Wołczańska SSO del. Aneta Pieczyrak-Pisulińska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.