Sygn. akt IV P 3/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 stycznia 2021 roku Sąd Okręgowy w Sieradzu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: sędzia Dorota Za
§ 1pkt 1 oraz art.
212 pkt 3 Ustawy „Kodeks Pracy” > Brak środków zapobiegających wejściu pracownika w strefę zagrożenia jakim był przenośnik taśmowy jest niezgodne z art. 207 § 2 pkt 4 Ustawy „Kodeks Pracy”, > Usterka maszyny polegająca na awarii czujnika odpowiedzialnego za ruch chwytaka jest niezgodne z art. 215 ust. 1 Ustawy ,Kodeks Pracy , oraz § 12 ust 1,2,3 Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy > Brak nadzoru nad pracą poszkodowanego w dniu wypadku jest niezgodne z art. 212 pkt 1 i 5 Ustawy Kodeks Pracy, > Brak właściwego przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w sprawie metod i sposobów prowadzenia prac produkcji bloczków silikonowych z użyciem prasy L. jest niezgodne z art.
§ 1pkt 1,2, art.
237 4 Ustawy Kodeks Pracy , § 32 ust 1 Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy > Brak zapoznania pracownika z dokumentacją techniczno- ruchową prasy sporządzoną przez producenta co jest niezgodne z art.
§ 1pkt 1,2, art.
23 7 4 Ustawy Kodeks Pracy , > Brak dostępu pracownikowi na stanowisku pracy do instrukcji bezpiecznej obsługi prasy L. jest niezgodne z § 30 Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy > Ocena zagrożeń sporządzona przez użytkownika po uruchomieniu maszyny nie identyfikuje wszystkich zagrożeń związanych z pracą prasy L. co jest niezgodne z art.207 § 2 pkt 1 Ustawy Kodeks Pracy , §39 7 , §39 8 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy > W zakładzie nie opracowano dokumentacji określającej w jasny sposób zakresu kompetencji poszczególnych pracowników podczas eksploatacji maszyny co jest niezgodne z art.207 § 2 pkt 1 Ustawy Kodeks Pracy > Nie zapewniono, zgodnych ze wskazaniami producenta narzędzi do czyszczenia prasy i usuwania z nich piasku co jest niezgodne z art.218 Ustawy Kodeks Pracy Przyczyny wypadku rozpatrywane jako związek przyczynowo - skutkowy ze zdarzeniem > Niezapewnienie, zgodnych ze wskazaniami producenta narzędzi do czyszczenia prasy i usuwania z nich piasku tj. szczotki drucianej, drapaka z długim trzonkiem, w dniu wypadku wyposażenie pracownika w narzędzia : zgarniak odpadów z powierzchni płaskich, oraz szczotkę z krótkim uchwytem, co spowodowało, że pracownik przebywający z poszkodowanym i pomagający w obsłudze maszyny A. K. obsługujący na zmianie roboczej od 18.00 prasę A. nr 1 po otworzeniu drzwi rewizyjnych czyszcząc powierzchnię stempla wszedł w strefę narzędziową- o godz. 20.08, co było niezgodne ze wskazaniami producenta, (rozdział: Przestrzeń narzędzi) > Usterka maszyny polegająca na awarii czujnika odpowiedzialnego za ruch chwytaka spowodowała unieruchomienie chwytaka, który powinien przy załączonej na pulpicie pozycji „1” przejechać na stempel maszyny. Brak ruchu chwytaka tym samym unieruchomienie procesów na maszynie, mogło być odczytane przez młodego stażem pracownika jako wyłączenie maszyny, tym bardziej że nie była to pierwsza awaria od momentu zmiany roboczej > Nieopracowanie dokumentacji określającej w jasny sposób zakresu kompetencji poszczególnych pracowników podczas eksploatacji maszyny powodowało brak wiedzy pracowników do co szczegółowego zakresu ich obowiązków (czynności dozwolone, niedozwolone), nie wdrożono zaleceń producenta zamieszczonych w „instrukcji obsługi” > Ocena zagrożeń sporządzona przez użytkownika po uruchomieniu maszyny nie identyfikuje wszystkich zagrożeń związanych z pracą prasy L., co spowodowało zagrożenie wypadkowe w przypadku wejścia pracownika na przenośnik taśmowy, a następnie dostanie się do strefy narzędziowej podczas nieodciętego zasilania > Brak udostępnienia przy stanowisku pracy instrukcji bezpieczeństwa sporządzonej przez producenta było przyczyną braku ciągłego zapoznawania się z bezpiecznymi wskazaniami podczas pracy maszyny, nie wdrożono zaleceń producenta zamieszczonych w „instrukcji obsługi” > Brak właściwego przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w sprawie metod i sposobów prowadzenia prac produkcji bloczków silikatowych z użyciem prasy L. , spowodowało wykonywanie przez młodego stażem pracownika szeregu błędów, szczególnie uwidocznił się brak nawyku sterowania maszyną z pulpitu sterowniczego, z którym prawdopodobnie poszkodowany miał kłopoty. Przeprowadzony krótki instruktaż obsługi pulpitu przez brygadzistę krótko przed wypadkiem, na podstawie reakcji poszkodowanego nie można jednoznacznie odebrać , że przekazane wskazówki były dla niego jasne > Brak nadzoru nad pracą poszkodowanego w dniu wypadku, był przyczyną nieradzenia sobie z obsługą maszyny, która dość często się wyłączała > Powierzanie pracownikom odpowiedzialnym za nadzór innych czynności, w dniu wypadku odpowiedzialnym za nadzór pracowników i procesu technologicznego był brygadzista, który wykonywał prace obsługowe innej maszyny. Uniemożliwiało mu to nadzorowanie pracy na wyznaczonej linii, usuwanie usterek, pomoc szczególnie nowozatrudnionym przy czynnościach zawodowych. Także było przyczyną, że zamiast brygadzista to operator nadzorujący pracę nowego pracownika na prasie A. 1 często musiał przechodzić na stanowisko pracy prasy L., co mogło stanowić zagrożenie wypadkowego u nowego pracownika za którego operator szkolący był odpowiedzialny. > Brak informacji o zagrożeniach przy przenośniku taśmowym dla pracownika, było przyczyną nieznajomości zagrożeń > Brak środków zapobiegających wejściu pracownika w strefę zagrożenia jakim był przenośnik taśmowy spowodowało dostanie się pracownika w strefę zagrożenie przy nieodciętym zasilaniu ( opinia biegłej z zakresu bhp k. 623 -626. ) W treści dokumentu „Instrukcja BHP obsługi prasy automatycznej typ L., nr instrukcji brak jest m.in.: -jasnego zdefiniowania pojęcia usterka/awaria, kiedy to , zgodnie z zapisem, pracownikowi nie wolno podejmować pracy, - opisu schematycznej budowy maszyny, ewentualnie załączonego opisanego szkicu -zdjęcia i opisu tablicy sterowniczej -wymienionych urządzeń ochronnych -ujęcia wskazań producenta dot. np. uniknięcia niepożądanego, ponownego uruchomienia poprzez wyjęcia kluczyka z wyłącznika po wcześniejszym ustawieniu wyłącznika sterowania w pozycji „0” Informacje powyższe stanowiłyby uzupełnienie treści opracowanej przez pracodawcę Instrukcji o elementy w znaczący sposób poszerzający wiedzę w zakresie bezpiecznej obsługi maszyny. „Instrukcja obsługi prasy L.” wydana przez producenta przechowywana była w pomieszczeniu brygadzistów w hali pras, w bliskim sąsiedztwie prasy L. M. P.
(2)nie podpisał jej zapoznania się i zrozumienia treści, co było wskazaniem producenta mającym znaczenie dla bezpiecznej obsługi prasy. „Ocena ryzyka zawodowego dla pracowników zatrudnionych na stanowisku operator prasy wapienno piaskowej typ: A. (...), L.- data aktualizacji w 2017 r. identyfikuje i ocenia zagrożenia podczas obsługi maszyn. Na podstawie fragmentu listy pracowników zatytułowanej „potwierdzenia zapoznania z oceną ryzyka dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach operatora maszyn i urządzeń Prasy” , Pan M. P.
(2)podpisał w dniu 14.12.2017 r. Załączony przez stronę postępowania dokument zatytułowany „Potwierdzenie zapoznania z oceną ryzyka dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach operatora maszyn i urządzeń Prasy („Prasy”-ręczny przypis)” , nie jest tożsamy w treści z przedstawioną oceną ryzyka zawodowego. Brak dostępności „Instrukcji obsługi prasy L.” sporządzonej przez 'producenta oraz niepełne informacje w zakresie bezpieczeństwa pracy w Instrukcji sporządzonej przez pracodawcę rzutowało na wykonywaniu przez pracownika szeregu błędów, co widoczne było na nagraniu kamerą przemysłową, w tym wchodzenie na przenośnik taśmowy mimo, że nie jest to droga komunikacyjna czy kłopoty ze sterowaniem maszyną z pulpitu sterowniczego Na podstawie przepisów Ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks Pracy pracodawca zobowiązany jest informować pracownikach o zagrożeniach na stanowisku pracy. Taką informacją jest umieszczenie znaków bezpieczeństwa zgodnych z Polską Normą. Oznakowanie bezpieczeństwa należy umieścić w miejscu lub najbliższym otoczeniu określonego zagrożenia. Miejsce to powinno być dobrze oświetlone, łatwo dostępne i widoczne. Pod znakiem bezpieczeństwa można umieścić dodatkowo napis właściwej treści. W opisanym przypadku znak/i bezpieczeństwa powinien/powinny być umieszczony/umieszczone przy przenośniku taśmowym. Istniejące zabezpieczenia w postaci ogrodzeń nie stanowią rozwiązania technicznego uniemożliwiającego wejście pracownika w strefę niebezpieczną poprzez przenośnik taśmowy. Należy zaznaczyć, że stosowanie znaków bezpieczeństwa ma miejsce w przypadku, w którym nie można zlikwidować zagrożenia stwarzanego przez pracującą maszynę środkami ochrony zbiorowej. Wyznaczona przez pracodawcę osoba mając powierzone obowiązki nadzoru nad produkcją sama ocenia sytuacje wymagające określonego zachowania, tj. doraźnego , okresowego przeglądu stanowisk pracy czy stałego nadzoru nad czynnościami zawodowymi wykonywanymi przez podległych pracowników. Na podstawie nagrania z kamery przemysłowej oraz zeznań świadków- pracowników zakładu, istniała konieczność dłuższego dozoru pracy pracownika z niewielkim stażem na powierzonym stanowisku. Przed wypadkiem obserwowano kilkakrotne przestoje obsługiwanej przez M. P.
(2)maszyny. Pracownik informował o tym innego pracownika oraz swojego brygadzistę. Brygadzista szybko wykonując czynności przy pulpicie sterowniczym, tłumacząc je, pytając M. P., czy przed chwilą wykonane czynności związane z uruchomieniem hydrauliki, są dla niego jasne, nie uzyskał jednoznacznej odpowiedzi, pracownik nic nie mówiąc tylko się uśmiechnął. Właśnie m.in. w takich okolicznościach wymagane jest aby osoba wyznaczona do nadzoru dłuższy czas poświęciła podległemu pracownikowi tłumacząc do czasu otrzymania przez niego potwierdzenia zrozumienia wykonywanych operacji. Nadzór to również reagowanie na niedozwolone czynności wykonywane przez pracowników. Do czasu wypadku poszkodowany wchodził na przenośnik taśmowy i wykonywał czynności w strefie pracy chwytaka. Nieuzasadnione jest twierdzenie o wypełnieniu obowiązku w zakresie prawidłowego nadzoru nad pracownikami. Zgodnie z art. 23 7 4 Ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks Pracy , pracodawca jest obowiązany zaznajamiać pracowników z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczącymi wykonywanych przez nich prac, wydawać szczegółowe instrukcje i wskazówki dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach pracy. Pracownik jest obowiązany potwierdzić na piśmie zapoznanie się z przepisami oraz zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy. Producent Prasy L. w sporządzonej przez siebie „Instrukcji obsługi” we „Wstępie” zaznaczył „Instrukcję eksploatacji należy zawsze przechowywać w miejscu ustawienia maszyny lub linii. (...) Niniejsza instrukcja ma stanowić pomoc i dlatego powinna znaleźć się w rękach operatora.”, w dziale piątym „Przepisy BHP” zawarł uwagę „Każdy w zakładzie użytkownika, kto zajmuje się ustawianiem, obsługą, konserwacją i naprawą maszyny, musi przeczytać i zrozumieć instrukcje obsługi, a przede wszystkim wskazówki dotyczące BHP. Użytkownik powinien zawsze wymagać od pracowników pisemnego potwierdzenia powyższego stanu rzeczy.” Należy zaznaczyć, że producent maszyny jest zobowiązany do przeprowadzenia procedury certyfikacyjnej, której finałem jest oznakowanie maszyny znakiem „CE”. W procedurze powinien, w zależności od maszyny, wykonać zalecania zawarte w Dyrektywach Parlamentu Europejskiego. W Dyrektywie 2006/42/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie maszyn załączniku 1 „Zasadnicze wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa odnoszące się do projektowania i wykonywania maszyn” w pkt. 1.1.2 zawarto zasady bezpieczeństwa kompleksowego. Zgodnie z przywołanym przepisem, producent podejmuje działania zamierzające do wyeliminowania , a tam gdzie jest to niemożliwe do ograniczenia narażenia zdrowia m.in. osób użytkujących produkowane maszyny. Jedną z wskazanych metod ochronnych jest szczególne przeszkolenie. Producent Prasy L. w sporządzonej przez siebie Instrukcji, takową konieczność wskazał. Zapisu tego będącego jednym z działań ochronnych w trakcie użytkowania maszyny prasy L. , nie wdrożono przez zakład użytkujący. Mimo zapisów w Instrukcji, dokument znajdował się poza strefą pracy prasy L., pracownik użytkujący maszynę nie podpisał oświadczenia zapoznania i jej zrozumienia. Brak zapoznania z dokumentacją wskazano jako jedną z przyczyn pośrednich wypadku, gdyż pracodawca nie wypełnił ciążącego na nim obowiązku informowania o zagrożenia oraz udostępnianiu do stałego korzystania wszystkich obowiązujących dla danego stanowiska pracy instrukcji bhp. Podnoszona przez stronę postępowania argumentacja dot. przydatności Instrukcji tylko dla zespołu konserwacyjnego jest niesłuszna. Pracownik użytkujący maszynę , a zwłaszcza nowozatrudniony, powinien znać przez przystąpieniem do obsługi maszyny przynajmniej schematyczną jej budowę, dokładne działanie elementów sterowniczych, zasadę działania urządzeń ochronnych. Taka wiedza jest niezbędna aby właściwie , zgodnie z obowiązującymi zasadami bhp, wykonywać czynności zawodowe. Wątpliwości budzą sytuacje procesowe dotyczące awarii ,usterki , czynności obsługowej. W opracowanych przez pracodawcę instrukcjach brak jest ścisłego zdefiniowania w/w pojęć, co prowadzi do dobrowolnej ich interpretacji przez pracowników. Wykluczone powyższe byłoby po zdefiniowaniu sytuacji procesowych: awaria, usterka, czynność obsługowa, a następnie wyznaczenie stanowisk pracy do podejmowania działań ściśle sprecyzowanych dla danej sytuacji procesowej. Przykładem właśnie dobrowolnej interpretacji sytuacji procesowej są zeznania: M. Z. na rozprawie sądowej w dniu 11.06.2019 r. „(...) Ja nie uznaję jako awarii tego co stało się na prasie tylko jako usterkę po wezwaniu mnie przez M. P.
(2). To nie powinno być nawet jako usterka, to jest zabezpieczenie maszyny, które zadziałało prawidłowo. (...) Tego dnia to była normalna funkcja maszyny i poprawnie zadziałało zabezpieczenie prasy. Tego nie wpisuje się do książki bo to nie była awaria. Poprzez awarię rozumiem zanik sterowania po stronie elektrycznej i mechanicznej.” Dokumentacja określająca w jasny sposób zakres kompetencji poszczególnych pracowników podczas eksploatacji maszyny w znaczny sposób ma wpływ na bezpieczeństwo pracy podczas obsługi maszyny ( zarzuty do opinii k.647 -659 i opinia uzupełniająca k.713 – 750). M.. P. w związku ze śmiercią syna M. ponieśli następujące wydatki :
- usługa pogrzebowa (w tym trumna) - 3.050 zł,
- ceremonia pogrzebu - 2.000 zł,
- konsolacja - 1.400 zł.,
- koszt nagrobka - 15.050 zł. Razem 21.500 złotych (rachunki k. 27 – 31, co do konsolacji – niesporne) . Pismem z 10.10.2018r. pełnomocnik małż. P. i E. P. działającej w imieniu własnym i małoletniego M. wystąpił z roszczeniami do pozwanego pracodawcy (...) na drodze pozasądowej. W związku z zawartą umową ubezpieczenia nr (...), zakład pracy przekazał roszczenia powodów ubezpieczycielowi (...) S.A. Ubezpieczyciel w piśmie z 23.10.2018r. poinformował pełnomocnika powodów o odmowie wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia z argumentacją , że wyłączną odpowiedzialność za zdarzenie ponosi M. P.
(2)( zgłoszenie roszczeń , odpowiedź pozwanych k. 41 -53). Kolejnym pismem z 9.11.2018r. pozwany (...) S.A. poinformował pełnomocnika powodów o wznowieniu likwidacji szkód, po uzyskaniu od ubezpieczonego dodatkowych informacji oraz wskazano na konieczność złożenia przez pełnomocników powoda dokumentów opisanych w piśmie ( pismo (...) S.A. k.54 -55) (...) S.A. , pismem nadanym 26.11.2018r. , pełnomocnik powodów złożył żądane dokumenty oraz informację ( pismo z dowodem nadania k. 56 -58). Pozwany pracodawca (...) sp.zo.o. pismem z 29.11.2018r. odpowiadając na zgłoszenie roszczeń poinformowała pełnomocnika powodów o podjęciu decyzji wypłaty na rzecz poszkodowanej E. P. kwotę 40.000zł. tytułem zadośćuczynienia za doznaną – w związku ze śmiercią M. P.
(2)- krzywdę. Jednocześnie zastrzeżono , że powyższa propozycja nie oznacza przyznania przez Spółkę odpowiedzialności za wypadek ani uznania roszczeń co do zasady i wysokości. W dniu 13.12.2018r. przekazano na rzecz E. P. kwotę 40.000zł. Na rozprawie wyjaśniono , że jest to kwota dla E. P. i małoletniego M. P.
(1)( pismo k. 59, potwierdzenie przelewu k. 298, protokół z rozprawy k. 907 verte) . Pismem z 27.03.2019r. (...) sp.zo.o. poinformowała E. P., że wyraża wolę natychmiastowego udzielenia dobrowolnej pomocy finansowej synowi M. P.
(2)– M. poprzez wpłacenie na jego rzecz comiesięcznie kwoty 1200zł. z wyrównaniem od kwietnia 2018r. , co Spółka jest gotowa czynić co najmniej przez okres kolejnych 36 miesięcy, aby wspomóc w ustabilizowaniu sytuacji materialnej najbliższej rodziny M. P. ( pismo k. 300 i pełnomocnictwo k.302). Pozwana (...) sp.zo.o. zgodnie z treścią w.w pisma wypłaca na rzecz M. P.
(1)comiesięcznie kwoty 1200zł., do rąk Powódki E. P. od kwietnia 2018r. ( fakt przyznany). Decyzją ZUS z 5.07.2018r. przyznano na rzecz M. P.
(1)jednorazowe odszkodowanie w kwocie 76.887zł. , z tytułu wypadku przy pracy ojca M. P.
(2)( decyzja ZUS k. 60) Za przedsądową pomoc prawną udzieloną przez adwokata , E. P. poniosła wydatek 5000zł. ( faktura VAT z dowodem wpłaty k. 61). Badaniem psychologicznym z 27 lipca 2020 r. stwierdzono , że tragiczna śmierć syna M. była dla A. P. bardzo ciężkim traumatycznym przeżyciem. Syn M. był jej najstarszym synem. W chwili śmierci nie miał jeszcze 21 lat. Był dzieckiem dobrym, wrażliwym i uczynnym. Cieszyła się, że ukończył szkołę, zdobył zawód, miał dziewczynę z którą wiązał plany na przyszłość, miał pracę. Syn chciał stworzyć rodzinę, przeprowadził się do narzeczonej, remontował mieszkanie w którym mieli zamieszkać. Kochał narzeczoną, troszczył się o nią i o syna, który miał się wkrótce urodzić. Nagła śmierć syna była zerwaniem szczególnej więzi emocjonalnej jaka łączyła matkę i syna. Nagle zabrakło osoby którą wychowała, którą wspierała w rozwoju przez 21 lat, o którą troszczyła się, była z niej dumna i z którą wiązała swoje plany na przyszłość. U powódki wystąpiła po śmierci syna reakcja adaptacyjna typowa dla sytuacji nagłej utraty osoby najbliższej. Pojawiło się niedowierzanie w to co się stało a następnie rozpacz. Ból po stracie syna powodował apatię i niechęć do zajęcia się czymkolwiek. Doskwierało uczucie żalu, pustki, przygnębienie, smutek, brak apetytu, ciągły płacz. Rozpamiętywała minione lata, płakała, chodziła często na cmentarz. Powódka określa, że cały czas jest jej ciężko ale najtrudniej było jej żyć przez pierwszy rok po śmierci syna. Wtedy najintensywniej wracały wspomnienia o nim. Płakała, czuła się odrętwiała, tęskniła za synem. Pojawiły się problemy z jazdą samochodem, dostawała ataków paniki. Miała wrażenie, że coś złego stanie się za chwilę, musiała natychmiast wysiąść z auta i dopiero wtedy mogła się uspokoić. Po lekach zleconych przez lekarza rodzinnego wyciszyła się nieco. Leki zażywa nadal, ponieważ próba odstawienia ich spowodowała nawrót dolegliwości. Z profesjonalnej pomocy lekarza psychiatry ani psychologa powódka nie korzystała. W miarę upływu czasu natężenie objawów emocjonalnych związanych ze śmiercią syna zmniejszyło się, ale jest jeszcze nadal silne. Wspomnienia o synu są u powódki żywe i wywołują bardzo często obniżenie nastroju i płacz. Przeżycia smutku i tęsknoty na synem potęgują rocznice urodzin, imienin, uroczystości rodzinne i święta. Żałoba po stracie osoby najbliższej i przeżycia z nią związane są procesem naturalnym i fizjologicznym. Żałoba trwa zwykle od 1 roku do 3 lat. U powódki proces żałoby nie jest jeszcze procesem zamkniętym. Powódka podaje, że nadal zażywa lek o działaniu przeciwdepresyjnym i lękowym oraz lek stosowany w przewlekłej niewydolności serca. Badaniem psychologicznym przeprowadzonym 27.07.2020 roku, biegły stwierdził, że dla R. P. tragiczna śmierć syna była szokująca i niepojęta. Trudno mu było zaakceptować rzeczywistość tej śmierci. Przeżywał tragedię, rozpacz, miał poczucie ogromnej straty. Zawsze był dumny z syna i cieszył się jego osiągnięciami: że zdobył zawód, że miał dziewczynę i plany na przyszłość, że miał pracę, że będzie miał wkrótce dziecko. Zawsze wspierał syna, ostatnio zrobił szafę do wyremontowanego przez syna pokoju, którą razem złożyli. Cieszył się jego szczęściem. Wraz ze śmiercią syna doznał poczucia zerwania łączącej go z synem szczególnej więzi emocjonalnej, poczucia krzywdy, straty i zawiedzionych nadziei na przyszłość. Wystąpiły u powoda po śmierci syna objawy typowe dla sytuacji nagłej utraty osoby najbliższej: niewiara w to co się stało, odrętwienie, rozpacz, smutek i przygnębienie, uczucie pustki i tęsknoty za synem. Cierpienie powoda w sferze psychicznej miało również swoje reperkusje w sferze somatycznej i zademonstrowało się znacznym skokiem ciśnienia tętniczego, które wymagało korekcji lekami przez kilka dni. Przeżycia związane ze śmiercią syna były też powodem, że zmienił zawód i zatrudnił się jako zawodowy kierowca. Stale wracały wspomnienia, wszystko przypominało mu syna. Starał się wspierać żonę. Oboje odczuwali potrzebę aby pójść często na cmentarz, zapalić znicze i zebrać siły by pogodzić się z tym rozstaniem. Powód określa, że najtrudniejszy okres związany ze śmiercią syna trwał około roku. Wtedy najintensywniej doświadczał cierpień natury psychicznej: żalu, smutku, pustki i tęsknoty za synem. Powód podaje, że mimo upływu czasu, wspomnienia o synu nadal powodują u niego emocje, poczucie żalu, smutku i ogromnej straty. Z profesjonalnej pomocy w związku ze śmiercią syna powód nie korzystał. Nie zażywał na stałe żadnych leków. W ocenie psychologicznej przeżywanie żałoby przez powoda ma charakter prawidłowy, fizjologiczny. Nie jest obarczone żadną patologią. Badaniem psychologicznym z 27 lipca 2020 r. stwierdzono , że nagła i tragiczna śmierć M. P.
(2)była dla E. P. bardzo silną traumą. Byli razem od 1,5 roku. Mieli wspólne plany dotyczące przyszłości. Chcieli stworzyć rodzinę, planowali ślub. Od chwili kiedy zorientowali się, że będą rodzicami remontowali mieszkanie i przygotowywali się na przyjście dziecka. M. był dobrym partnerem, powódka czuła w każdej chwili jego troskę. Pomagał jej przy wszelkich czynnościach, chodzili razem na wizyty do lekarza. Partner cieszył się, że wkrótce zostanie ojcem. Tragiczna śmierć narzeczonego sprawiła, że nagle ze wszystkimi problemami została sama. Czuła, że teraz cały ciężar odpowiedzialności za mające się urodzić dziecko spadł na nią. Wystąpiła u powódki reakcja adaptacyjna typowa dla sytuacji nagłej utraty osoby bliskiej. Pojawiła się rozpacz, uczucie pustki, żalu, smutek, obawa o zdrowie dziecka. Cierpiała widząc rozpacz rodziców M.. Z relacji powódki wynika, że nasilenie objawów zaburzeń emocjonalnych było najbardziej intensywne bezpośrednio po śmierci partnera. Uzewnętrzniało się uczuciem niedowierzania, żalu, płaczem i przygnębieniem. Powódka określa, że to był czas najbardziej intensywnego bólu i cierpienia. Wtedy najbardziej czuła ciężar odpowiedzialności jaki spadł na jej barki. Wtedy też wszystko przypominało jej partnera, rozmyślała o chwilach spędzonych razem. W miarę upływu czasu następowała u powódki adaptacja do warunków funkcjonowania bez partnera. Nadal jednak wspomnienia o nim wywołują żal, cierpienie, smutek i łzy. Pojawiają się też często rozmyślania i obawy czy sama poradzi sobie w wychowaniu syna. Powódka podaje, że z profesjonalnej pomocy psychologicznej korzystała krótko. Wsparcia emocjonalnego udzielała jej matka, koleżanka K. i rodzice M.. Nadal w opiece nad synem wspiera ją matka i dziadkowie.Z psychologicznego punktu widzenia śmierć partnera była dla powódki bardzo silną traumą, właściwą dla nagłego odejścia osoby bliskiej, jednak proces żałoby nie przybrał u powódki patologicznej formy. Powódka jest aktualnie silnie skoncentrowana na pracy, opiece i wychowaniu syna ( opinie biegłego psychologa k. 838 -844). Badaniem biegłego psychiatry z 30.09.2020 u A. P. w związku ze śmiercią jej syna rozpoznano: 1.objawy niepowikłanej reakcji żałoby. 2.A. P. w wyniku śmierci syna nie doznała uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Reakcja żałoby jest procesem naturalnym dla człowieka, po stracie bliskiej osoby, a jej przebieg i stopień nasilenia u opiniowanej nie wkracza w zakres patologii. Proces ten nie został jeszcze zamknięty, jednak nadal nie oznacza to jego patologizacji. 3.Śmierć syna i występujący w związku z nim proces żałoby, wpływa na funkcjonowanie A. P.. Jest to jednak typowy wpływ charakterystyczny dla niepowikłanego procesu żałoby. 4.Rokowania co do stanu zdrowia psychicznego opiniowanej są dobre. Nadal wykazuje ona cechy procesu żałoby, jednak jest to naturalne w jej sytuacji i nie oznacza złego rokowania na przyszłość. Analiza materiału dowodowego oraz osobiste badanie pozwala stwierdzić, że relacje łączące A. P. z jej najstarszym synem były prawidłowe i typowe dla relacji matki i syna. Badana mogła liczyć na wsparcie ze strony syna, była z nim silnie uczuciowo związana, a jego śmierć wywołała u niej typowe zaburzenia sfery psychicznej w postaci smutku, żalu, labilności emocjonalnej, obniżenia nastroju i aktywności. Tragiczna śmierć M. P.
(2)spowodowała u powódki typowy przebieg niepowikłanej reakcji żałoby. Proces ten nie został jeszcze zamknięty, jednak przebiega w sposób prawidłowy i nie ulega patologizacji. Własne możliwości adaptacyjne oraz udzielone opiniowanej wsparcie ze strony osób najbliższych, pozwoliło na uniknięcie głębszych zaburzeń sfery psychicznej. A. P., pomimo nadał odczuwanego bólu i pustki, w sposób prawidłowy funkcjonuje we wszystkich typowych dla jej wieku i sytuacji społecznej aspektach funkcjonowania. Prawidłowo wciela się też w przynależne jej role społeczne. Po wypadku z dnia 27.03.2018r. badana nie korzystała z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, jednak cały czas zażywa leki ordynowane jej przez lekarza rodzinnego. Ze względu na charakter leczenia należy uznać je za leczenie psychiatryczne - badane zażywa leki przeciwdepresyjne, a leczenie pozostaje na minimalnym stopniu nasilenia. Leczenie to stanowi również, oprócz wsparcia bliskich, istotny element przyczyniający się do prawidłowego przebiegu procesu żałoby. W moim odczuciu leczenie to powinno zostać nieznacznie zmodyfikowane, co daje szanse na uzyskanie stabilizacji stanu psychicznego w jeszcze większym zakresie. Badaniem biegłego psychiatry z 30.09.2020 u R. P. w związku ze śmiercią jego syna rozpoznano: 1. objawy niepowikłanej reakcji żałoby. 2. R. P. w wyniku śmierci syna nie doznał uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Reakcja żałoby jest procesem naturalnym dla człowieka, po stracie bliskiej osoby, a jej przebieg i stopień nasilenia u opiniowanego nie wkraczał w zakres patologii. 3.Śmierć syna i występujący w związku z nim proces żałoby, wpływał na funkcjonowanie R. P.. Był to jednak typowy wpływ charakterystyczny dla niepowikłanego procesu żałoby. 4.Rokowania co do stanu zdrowia psychicznego opiniowanego są dobre. Nie wykazuje on obecnie cech zaburzeń psychicznych. R. P. do czasu tragicznej śmierci syna M. P.
(2), nie był leczony psychiatrycznie, nie był psychiatrycznie hospitalizowany i nie korzystał z porad psychologa. Takiego leczenia nie prowadził u niego również lekarz innej specjalności. Wypadek z dnia 27.03.2018r. był dla powoda źródłem dużego stresu, który przełożył się na wystąpienie typowych w takiej sytuacji zaburzeń adaptacyjnych, w postaci niepowikłanego procesu żałoby. Tragiczna śmierć syna była dla powoda sytuacją trudną i spowodowała wystąpienie dolegliwości emocjonalnych w postaci odczuwania niepokoju i obniżenia nastroju. W ocenie powoda doświadczał ich w największym stopniu w pierwszych tygodniach po zdarzeniu, co przekładało się na niezdolność do podjęcia pracy przez okres 2-3 tyg. (badany przebywał na urlopie). Własne możliwości adaptacyjne, wspierane przez najbliższych okazały się jednak wystarczające, aby nie doszło do poważniejszych zaburzeń stanu psychicznego. Pomimo odczuwanego cierpienia zdarzenie nie spowodowało u powoda zahamowania jego codziennej aktywności, kontynuował pracę zawodową, prawidłowo wywiązywał się z przynależnych mu ról społecznych. W tamtym czasie nie korzystał z pomocy psychiatrycznej czy psychologicznej, ponieważ nie były potrzebne. Pamięć syna jest nadal żywa we wspomnieniach powoda, proces żałoby jest już jednak zakończony, a jego przebieg był niepowikłany. Prowadzi to do wniosku, że z powodu śmierci syna powód nie doznał trwałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Badaniem z 30.09.2020 roku biegły psychiatra stwierdził u E. P. w związku ze śmiercią jej partnera w dniu 27.03.2018r.: 1.wystąpienie niepowikłanego procesu żałoby. 2.E. P. w wyniku śmierci partnera nie doznała uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Reakcja żałoby jest procesem naturalnym dla człowieka, po stracie bliskiej osoby, a jej przebieg i stopień nasilenia u opiniowanej nie wkracza w zakres patologii. 3.Śmierć partnera i występujący w związku z nią proces żałoby, wpływał na funkcjonowanie E. P.. Był to jednak typowy wpływ charakterystyczny dla niepowikłanego procesu żałoby. 4.Rokowania co do stanu zdrowia psychicznego opiniowanej są dobre. Nie wykazuje ona obecnie cech zaburzeń psychicznych. Analiza materiału dowodowego oraz osobiste badanie pozwala stwierdzić, że relacje łączące E. P. z jej partnerem były prawidłowe i typowe dla relacji między narzeczeństwem budującym wspólną trwałą relację. Badana mogła liczyć na wsparcie ze strony partnera, była z nim silnie uczuciowo związana, a jego śmierć wywołała u niej typowe zaburzenia sfery psychicznej w postaci smutku, żalu, labilności emocjonalnej, obniżenia nastroju i aktywności. Negatywne doznania były tym większe, że w tamtym czasie opiniowana spodziewała się ich wspólnego dziecka. Tragiczna śmierć narzeczonego spowodowała u niej typowy przebieg niepowikłanej reakcji żałoby. Proces ten przebiegał w sposób prawidłowy i został już zamknięty. Własne możliwości adaptacyjne oraz udzielone opiniowanej wsparcie ze strony osób najbliższych, pozwoliło na uniknięcie głębszych zaburzeń sfery psychicznej. U powódki pomimo przeżywanej żałoby nie doszło do zaburzeń w codziennym funkcjonowaniu, prawidłowo wypełnia ona również przynależne jej role społeczne. E. P. nie korzystała z porad u psychiatry, a udzielona jej pomoc psychologiczna ograniczyła się do kilku spotkań, co również świadczy o niepowikłanym procesie żałoby. Obecne funkcjonowanie życiowe powódki nie jest zaburzone. Podsumowując śmierć partnera była dla powódki czynnikiem bardzo stresującym i wywołała typowe w takich sytuacjach zaburzenia stanu psychicznego. Proces żałoby przebiegał jednak w sposób niepowikłany, a zatem nie doszło do powstania długotrwałego łub trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym powódki ( opinie biegłego psychiatry k. 857 – 871). Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie akt osobowych M. P.
(2)zawierających dokumentację dot. zatrudnienia, posiadanych uprawnień, przebytych szkoleń. Natomiast okoliczności dot. przebiegu pracy M. P.
(2)w dniu 27 marca 2017r., pracy samej prasy L. przezeń obsługiwanej i działań pracownika podejmowanych w związku z siedmiokrotnym zatrzymywaniem się prasy w czasie cyklu produkcyjnego, Sąd ustalił na podstawie nagrania z monitoringu zapisanego na przenośnym nośniku pamięci odtworzonego przez biegłą sądową z zakresu bhp, a także przez zespól powypadkowy , następnie przez inspektora PIP , co jest zbieżne i uwag nie nasuwa. Przyczyny wypadku przy pracy Sąd Okręgowy ustalił na podstawie opinii biegłej sądowej z zakresu bhp, uznając przedmiotową opinię za rzetelną , kompletną, sporządzoną zgodnie z wymogami przepisów z zakresu bhp wymienionych w ustawie Kodeks Pracy oraz w aktach prawnych szczegółowo wymienionych w opinii, oraz zgodnie z tezą dowodową zakreśloną przez Sąd, czego nie chce zauważyć lub nie zauważa strona pozwana. Wbrew błędnemu twierdzeniu pozwanych przedmiotowa opinia szczegółowo odnosi się do okoliczności zdarzenia, z jednoczesnym szczegółowym odniesieniem się do zasad bhp obowiązujących pracownika i pracodawcę. Podważanie opinii biegłej przez stronę pozwaną w części dotyczącej naruszenia przez pozwaną spółkę zasad bhp ma charakter wyłącznie polemiczny. Biegła stwierdziła bowiem fakty w tym zakresie, wskazując przy tym przepisy z zakresu bhp , które naruszono. Wbrew błędnym twierdzeniom pozwanych, biegła wskazała na przyczyny bezpośrednie, które doprowadziły do wypadku, jak i przyczyny pośrednie leżące tak po stronie poszkodowanego M. P. , jak i po stronie pracodawcy, jako pozostające w związku przyczynowo – skutkowym z wypadkiem, uzasadniając każdą z nich. W ocenie Sądu przedmiotowa opinia zasługuje na miano dowodu w sprawie i nie jest uzasadniony wniosek pozwanych o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Sąd Okręgowy nie zaakceptował stanowiska pozwanych o włączenie w poczet materiału dowodowego opinii biegłego J. M., sporządzonej na potrzeby postępowania przygotowawczego PR Ds. 228.2018, prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Łasku, mając na uwadze zasadę bezpośredniości dowodów w postępowaniu sądowym. Nadto lansowana przez pozwanych opinia biegłego J. M. koncentruje się na przyczynach zdarzenia uzasadniających odpowiedzialność karną z tytułu narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 220 § 1 k.k. , udzielając ostatecznie odpowiedzi , że uchybienia zasad bhp po stronie pracodawcy stanowią wykroczenie. Przymiot dowodu bezpośredniego posiada natomiast opinia sporządzona przez biegła sądową z zakresu bhp w niniejszej sprawie, która zawiera kompletną ocenę przyczyn wypadku – bezpośrednich i pośrednich leżących po stronie pracownika i pracodawcy, a pozostające w związku przyczynowo – skutkowym z wypadkiem, co ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie, zważywszy na odpowiedzialność pracodawcy opartej jest na zasadzie ryzyka . Załączony przez stronę pozwaną prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Łasku z 23.10.2019r. , II W 35/19, uniewinniający brygadzistę i bezpośredniego przełożonego M. P. - M. Z. od popełnienia zarzucanego mu wykroczenia z art. 283§ 1 Kodeks pracy w związku z art. 212 pkt. 3 Kodeks pracy i inne ( k. 778- 789) oraz prawomocne postanowienie tego Sądu z 12.02.2020r. , II K 186/19 ( k. 822 -833), umarzające postępowanie wobec K. K.
(1)( kierownik Zakładu w T.) i M. Z. oskarżonych o przestępstwo z art. 220§ 1 k.k. w związku z art. 155 k.k. i art. 11 § 2 k.k , nie są wiążące dla Sądu w niniejszej sprawie ( art. 11 k.p.c.). Zeznania świadka P. Z. co do procedury przeszkolenia stanowiskowego zastosowanej do M. P. nie wniosły niczego do sprawy , gdyż świadek – jak zeznał - nie pamięta jak wyglądała procedura przeszkolenia M. P. oraz kto go szkolił. SĄD OKRĘGOWY ZWAŻYŁ: Powództwo co do zasady zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy zaakcentować różne podstawy odpowiedzialności pozwanych - pozwanego zakładu (...) Sp.z.o.o na zasadzie ryzyka w rozumieniu art. 435§1 k.c. , usytuowanego w rozdziale dot. przepisów o czynach niedozwolonych , a Towarzystwa (...) S.A. , z umowy ubezpieczenia OC . Pozwani ponoszą więc odpowiedzialność odszkodowawczą in solidum , co oznacza , że spełnienie świadczeń przez jednego z pozwanych , zwalnia drugiego do wysokości zapłaty na rzecz powoda. Odpowiedzialność pozwanej spółki (...) na zasadzie ryzyka z art. 435§1 k.c. nie jest sporna. Przepis stanowi , że prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. W sprawie, nie są sporne okoliczności poprzedzające wypadek śmiertelny M. P.
(2), a dotyczące przebiegu pracy poszkodowanego w dniu 27 marca 2017r. , jak i pracy samej prasy L. obsługiwanej przez M. P.
(2). Spór sprowadza się natomiast do tego , czy do wypadku przy pracy doszło wyłącznie z winy poszkodowanego , jak twierdzą pozwani oraz czy też po stronie pracodawcy wystąpiły zaniedbania naruszające przepisy bhp. Zgodnie z art. 207 kp. podstawowym obowiązkiem pracodawcy jest odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy jak również w miejscu wykonywania czynności przez danego pracownika. Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany: 1) organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy; 2) zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń. Szczegółowo tę kwestię regulują przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz. U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 ze zmianami oraz z 2011r. Nr 173, poz. 1034). §81 ust. 1 stanowi, że pracodawca określa szczegółowe wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac szczególnie niebezpiecznych, w szczególności zapewnia: 1) bezpośredni nadzór nad tymi pracami wyznaczonych w tym celu osób; 2) odpowiednie środki zabezpieczające; 3) instruktaż pracowników obejmujący w szczególności: a) imienny podział pracy, b) kolejność wykonywania zadań, c) wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy przy poszczególnych czynnościach. 2. Pracodawca zapewnia, aby dostęp do miejsc wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych miały jedynie osoby upoważnione i odpowiednio poinstruowane. Stosownie zaś do treści art.
§ 1kp.
, pracodawca jest obowiązany przekazywać pracownikom informacje o: 1) zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących w zakładzie pracy, na poszczególnych stanowiskach pracy i przy wykonywanych pracach, w tym o zasadach postępowania w przypadku awarii i innych sytuacji zagrażających zdrowiu i życiu pracowników; 2) działaniach ochronnych i zapobiegawczych podjętych w celu wyeliminowania lub ograniczenia zagrożeń, o których mowa w pkt 1; Stosownie do art. 209 2kp. § 1. W przypadku możliwości wystąpienia zagrożenia dla zdrowia lub życia pracodawca jest obowiązany: 1) niezwłocznie poinformować pracowników o tych zagrożeniach oraz podjąć działania w celu zapewnienia im odpowiedniej ochrony; 2) niezwłocznie dostarczyć pracownikom instrukcje umożliwiające, w przypadku wystąpienia bezpośredniego zagrożenia, przerwanie pracy i oddalenie się z miejsca zagrożenia w miejsce bezpieczne. Natomiast art.. 212 kp. stanowi, że osoba kierująca pracownikami jest obowiązana: 1) organizować stanowiska pracy zgodnie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy; 2) dbać o sprawność środków ochrony indywidualnej oraz ich stosowanie zgodnie z przeznaczeniem; 3) organizować, przygotowywać i prowadzić prace, uwzględniając zabezpieczenie pracowników przed wypadkami przy pracy, chorobami zawodowymi i innymi chorobami związanymi z warunkami środowiska pracy; 4) dbać o bezpieczny i higieniczny stan pomieszczeń pracy i wyposażenia technicznego, a także o sprawność środków ochrony zbiorowej i ich stosowanie zgodnie z przeznaczeniem; 5) egzekwować przestrzeganie przez pracowników przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy; W rozpoznawanej sprawie pracodawca nie zachował powołanych wyżej procedur , na co zasadnie zwróciła uwagę biegła sądowa w opinii podzielonej przez Sąd w całości. Wbrew twierdzeniom pozwanych nieuprawnione jest twierdzenie, że do śmiertelnego wypadku doszło wyłącznie z winy poszkodowanego M. P.
(2). Zaakcentować trzeba , że użyte w art. 435 k.c. przepisie sformułowanie ,, wyłącznie z” odnosi się do przyczyny , a nie do winy poszkodowanego . Dlatego ocena winy poszkodowanego jako okoliczności egzoneracyjnej musi być dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego. Nie uchyla więc odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody ustalenie , że wina może być przypisana jedynie samemu poszkodowanemu, jeżeli równocześnie wystąpiły inne jeszcze przyczyny szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego , choćby niezawinione przez prowadzącego przedsiębiorstwo . Ustalenie , że wina może być przypisana jedynie poszkodowanemu , nie uchyla odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo na własny rachunek wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, jeżeli równocześnie wystąpiły inne jeszcze przyczyny szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego ,leżące po stronie odpowiedzialnego ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011, II PK 233/10) . Strona pozwana nie może zwolnić się od odpowiedzialności związanej z niezachowaniem przepisów bhp zarzutem , że również powód nie dopełnił obowiązków z zakresu bhp ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 sierpnia 2007r. , I UK 367/06). Z odpowiedzialności za stan bhp i ryzyka wypadkowe nie zwalnia pracodawcy niedopełnienie lub pogwałcenie obowiązków z zakresu bhp przez jego podwładnych, którzy uchybili sprawowaniu właściwego nadzoru nad wykonywaniem pracy przez poszkodowanego pracownika. Ustalenie, że wina obarcza przede wszystkim poszkodowanego i jego współpracowników, nie uchyla odpowiedzialności prowadzącego działalność gospodarczą na własny rachunek za pomocą sił przyrody za szkody wynikłe z ruchu przedsiębiorstwa (art. 435 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.), zwłaszcza gdy równocześnie wystąpią okoliczności polegające na uchybieniach podstawowego obowiązku pracodawcy zagwarantowania zatrudnionym pracownikom (podwładnym) warunków bezpiecznej pracy ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2019 r. I PK 137/18). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy niesporne jest, że bezpośrednią przyczyną śmiertelnego wypadku przy pracy z udziałem M. P.
(2)było nagłe załączenie chwytaka, co spowodowało przygniecenie poszkodowanego. Niesporne także są przyczyny leżące po stronie poszkodowanego jak : - Wejście pracownika w strefę zagrożenia, tj przenośnik taśmowy - Niepowiadomienie bezpośredniego przełożonego- brygadzisty o awarii - Próba samodzielnego usunięcia awarii przez pracownika, nie mającego do tego uprawnień - Niezachowanie przez pracownika procedury związanej z wyłączeniem całkowitym maszyny w razie awarii. Biegła wskazała także na małe doświadczenie zawodowe pracownika na stanowisku operatora maszyn podczas obsługi prasy L.. W ocenie Sądu kontestowanie przez pozwanych tej przyczyny jest niezasadne . Wszak do dnia wypadku staż pracy M. P. przy obsłudze tej prasy wynosił zaledwie 3 miesiące, co wbrew twierdzeniom pozwanych jest istotną okolicznością rzutującą na stopień zawinienia poszkodowanego. W ocenie Sądu z powyżej wskazanych przyczyn, wbrew stanowisku pozwanych, nie można wywodzić okoliczności wyłączających odpowiedzialności pozwanego zakładu za powstały wypadek. Wszak po stronie pozwanego zakładu doszło także do szeregu zaniedbań naruszających bezpieczne warunki pracy. Przede wszystkim należy wskazać na : > Powierzanie pracownikom odpowiedzialnym za nadzór innych czynności, co jest niezgodne z art. 207 § 2 pkt 1 oraz art. 212 pkt 3 Ustawy „Kodeks Pracy”. > Brak informacji o strefie zagrożenia przy przenośniku taśmowym > Brak środków zapobiegających wejściu pracownika w strefę zagrożenia jakim był przenośnik taśmowy > Usterka maszyny polegająca na awarii czujnika odpowiedzialnego za ruch chwytaka, > Brak nadzoru nad pracą poszkodowanego w dniu wypadku > Brak właściwego przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w sprawie metod i sposobów prowadzenia prac produkcji bloczków silikonowych z użyciem prasy L. > Brak zapoznania pracownika z dokumentacją techniczno- ruchową prasy sporządzoną przez producenta > Brak dostępu pracownikowi na stanowisku pracy do instrukcji bezpiecznej obsługi prasy L. , czego także wymagał bezwzględnie producent prasy > Ocena zagrożeń sporządzona przez użytkownika po uruchomieniu maszyny nie identyfikuje wszystkich zagrożeń związanych z pracą prasy L. > W zakładzie nie opracowano dokumentacji określającej w jasny sposób zakresu kompetencji poszczególnych pracowników podczas eksploatacji maszyny > Nie zapewniono, zgodnych ze wskazaniami producenta narzędzi do czyszczenia prasy i usuwania z nich piasku Zaniedbania pracodawcy pozostających w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy. rozpatrywane jako związek przyczynowo –skutkowy ze zdarzeniem to: > Niezapewnienie, zgodnych ze wskazaniami producenta narzędzi do czyszczenia prasy i usuwania z nich piasku tj. szczotki drucianej, drapaka z długim trzonkiem, w dniu wypadku wyposażenie pracownika w narzędzia : zgarniak odpadów z powierzchni płaskich, oraz szczotkę z krótkim uchwytem, co spowodowało, że pracownik przebywający z poszkodowanym i pomagający w obsłudze maszyny A. K. obsługujący na zmianie roboczej od 18.00 prasę A. nr 1 po otworzeniu drzwi rewizyjnych czyszcząc powierzchnię stempla wszedł w strefę narzędziową , co było niezgodne ze wskazaniami producenta, (rozdział: Przestrzeń narzędzi- k.243) > Usterka maszyny polegająca na awarii czujnika odpowiedzialnego za ruch chwytaka spowodowała unieruchomienie chwytaka, który powinien przy załączonej na pulpicie pozycji „1” przejechać na stempel maszyny. Brak ruchu chwytaka tym samym unieruchomienie procesów na maszynie, mogło być odczytane przez młodego stażem pracownika jako wyłączenie maszyny, tym bardziej że nie była to pierwsza awaria od momentu zmiany roboczej > Nieopracowanie dokumentacji określającej w jasny sposób zakresu kompetencji poszczególnych pracowników podczas eksploatacji maszyny powodowało brak wiedzy pracowników do co szczegółowego zakresu ich obowiązków (czynności dozwolone, niedozwolone), nie wdrożono zaleceń producenta zamieszczonych w „instrukcji obsługi” > Ocena zagrożeń sporządzona przez użytkownika po uruchomieniu maszyny nie identyfikuje wszystkich zagrożeń związanych z pracą prasy L., co spowodowało zagrożenie wypadkowe w przypadku wejścia pracownika na przenośnik taśmowy a następnie dostanie się do strefy narzędziowej podczas nieodciętego zasilania > Brak udostępnienia przy stanowisku pracy instrukcji bezpieczeństwa sporządzonej przez producenta było przyczyną braku ciągłego zapoznawania się z bezpiecznymi wskazaniami podczas pracy maszyny, nie wdrożono zaleceń producenta zamieszczonych w „instrukcji obsługi” > Brak właściwego przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w sprawie metod i sposobów prowadzenia prac produkcji bloczków silikatowych z użyciem prasy L. , spowodowało wykonywanie przez młodego stażem pracownika szeregu błędów, szczególnie uwidocznił się brak nawyku sterowania maszyną z pulpitu sterowniczego, z którym prawdopodobnie poszkodowany miał kłopoty. Przeprowadzony krótki instruktaż obsługi pulpitu przez brygadzistę krótko przed wypadkiem , na podstawie reakcji poszkodowanego nie można jednoznacznie odebrać , że przekazane wskazówki były dla niego jasne > Brak nadzoru nad pracą poszkodowanego w dniu wypadku, był przyczyną nieradzenia sobie z obsługą maszyny, która dość często się wyłączała. Powierzanie pracownikom odpowiedzialnym za nadzór innych czynności. W dniu wypadku odpowiedzialnym za nadzór pracowników i procesu technologicznego był brygadzista, który wykonywał prace obsługowe innej maszyny. Uniemożliwiało mu to nadzorowanie pracy na wyznaczonej linii, usuwanie usterek, pomoc szczególnie nowozatrudnionym przy czynnościach zawodowych. Zamiast brygadzista, to operator nadzorujący pracę nowego pracownika na prasie A. 1 często musiał przechodzić na stanowisko pracy prasy L., co mogło stanowić zagrożenie wypadkowego u nowego pracownika za którego operator szkolący był odpowiedzialny. W ocenie Sądu za właściwy nadzór nad M. P. jako pracownikiem z małym doświadczeniem nie sposób uznać – co wynika z nagrania monitoringu - jednominutowej obecności wezwanego przełożonego M. Z., który nawet nie zakończył procedury uruchomienia zatrzymanej prasy L. , ograniczając się do wskazania czegoś na pulpicie sterującym, po czym odszedł, pozostawiając z nierozwiązanym problemem M. P.. Przełożony Z. nie skontrolował czy prasa ruszyła, a ta zatrzymywała się od początku zmiany 7 krotnie. Brak informacji o strefie zagrożenia przy przenośniku taśmowym dla pracownika było przyczyną nieznajomości zagrożeń. Brak środków zapobiegających wejściu pracownika w strefę zagrożenia jakim był przenośnik taśmowy spowodowało dostanie się pracownika w strefę zagrożenia przy nieodciętym zasilaniu. Pracodawca zobowiązany jest informować pracownikach o zagrożeniach dla zdrowia i życia na stanowisku pracy. Taką informacją jest umieszczenie znaków bezpieczeństwa zgodnych z Polską Normą. Oznakowanie bezpieczeństwa należy umieścić w miejscu lub najbliższym otoczeniu określonego zagrożenia. Miejsce to powinno być dobrze oświetlone, łatwo dostępne i widoczne. Pod znakiem bezpieczeństwa można umieścić dodatkowo napis właściwej treści. W opisanym przypadku Znak/i bezpieczeństwa powinien/powinny być umieszczony/umieszczone przy przenośniku taśmowym. Istniejące u pozwanej Spółki zabezpieczenia w postaci ogrodzeń nie stanowią rozwiązania technicznego uniemożliwiającego wejście pracownika w strefę niebezpieczną poprzez przenośnik taśmowy. Uwzględniając zatem wskazane powyżej przyczyny, pozostające w adekwatnym związku przyczynowym z przedmiotowym wypadkiem przy pracy, leżące po stronie pracownika ( jak wejście w strefę zagrożenia , niepowiadomienie przełożonego brygadzisty o awarii , próba samodzielnego usunięcia awarii przez pracownika nie mającego do tego uprawnień, niezachowanie przez pracownika procedury związanej z całkowitym wyłączeniem maszyny w czasie awarii) i pracodawcy ( liczne i szczegółowo opisane w opinii), w ocenie Sądu Okręgowego istnieją podstawy do zastosowania art. 362 k.c. w związku z art. 300 k.p. i przyjęcia przyczynienia się M. P. do powstania szkody , które zdaniem Sądu należy określić na 20%. Przechodząc do zgłoszonych roszczeń , zacząć należy od zadośćuczynienia za doznaną krzywdę , dochodzonego na podstawie Art. 446 § 4 k.c. , który stanowi , że sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Określenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę na podstawie art. 446 § 4 k.c. powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich zachodzących okoliczności. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i mierniki ich oceny muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego. Jednocześnie oceniając wysokość zadośćuczynienia należy oderwać się od statusu materialnego pokrzywdzonego, ale wyrażając jego wysokość w pieniądzu można odwołać się do stopy życiowej społeczeństwa, która pośrednio może rzutować na umiarkowany wymiar zadośćuczynienia, bez względu na status społeczny i materialny pokrzywdzonego. Przesłanka "przeciętnej stopy życiowej" społeczeństwa ma charakter uzupełniający i ogranicza wysokość zadośćuczynienia tak, by jego przyznanie nie prowadziło do wzbogacenia osoby uprawnionej, nie może jednak pozbawiać zadośćuczynienia jego zasadniczej funkcji kompensacyjnej i eliminować innych czynników kształtujących jego rozmiar. Zadośćuczynienie przyznawana na podstawie art. 446 § 4 k.c. nie jest zależne od pogorszenia sytuacji materialnej osoby uprawnionej i poniesienia przez nią szkody majątkowej, a jego celem jest kompensacja krzywdy, a więc złagodzenie cierpienia psychicznego wywołanego śmiercią osoby najbliższej, a zatem zerwaniem więzi rodzinnych z nią i pomoc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym jego sytuacji. Na rozmiar krzywdy podlegającej naprawieniu przez zadośćuczynienie, o którym mowa w art. 446 § 4 k.c., mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek zarówno zmarłego, jak i pokrzywdzonego. ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2014 r. V CSK 445/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 listopada 2020 r. I ACa 253/200. W orzecznictwie podkreśla się, że krzywdę doznaną w wyniku śmierci osoby bliskiej bardzo trudno ocenić i wyrazić w formie pieniężnej, a każdy przypadek powinien być traktowany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym ocena ta ma opierać się na kryteriach obiektywnych, a nie na wyłącznie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie powinno uwzględniać dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, oparcie w innych osobach bliskich, wiek osoby uprawnionej do zadośćuczynienia, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, a także wiek pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie nie powinno prowadzić do wzbogacenia pokrzywdzonego. Powinno jednak przedstawiać odczuwalną ekonomicznie wartość, a jego wysokość nie może sprowadzać się do kwoty symbolicznej (por. wyrok SN z dnia 11 lipca 2019 r., V CSK 179/18). Przechodząc na grunt rozpoznawanej sprawy , należy podkreślić, że skutki wypadku przy pracy, w wyniku którego M. P.
(2)poniósł śmierć, w ocenie Sądu Okręgowego bez wątpienia odmieniły w sposób diametralny życie, tak jego rodziców A. i R. małż . P., jak i narzeczonej E. P.. Każdy rodzic bardzo boleśnie odczuwa śmierć dziecka. Powodowie - rodzice stracili syna , którego kochali , pielęgnowali i wychowali, śledzili jego drogę życiową i zawodową, wspierali syna , a powódka E. P. przyszłego męża i ojca wspólnego ich dziecka , którego z radością oczekiwali , wiążąc z M. P. wspólną przyszłość jako jedna rodzina . W ocenie Sądu trudno więc stopniować – jak zdają się wskazywać pozwani – rozmiar cierpienia rodziców i narzeczonej z powodu śmierci osoby dla nich najbliższej. Nie da się bowiem zmierzyć, który z powodów boleśniej odczuł śmierć M. P. . Małż.. P. stracili w tak młodym wieku ( niespełna 21 lat) ukochanego syna, który wkraczał dopiero w dorosłe życie. Jego śmierć przerwała silne więzi rodzinne, wywołując poczucie krzywdy wynikające z osobistego żalu, bólu, cierpienia, bezradności wobec powstałej straty. Natomiast w odniesieniu do E. P., to wprawdzie nie pozostawała z M. P. w związku małżeńskim , to jednak byli narzeczeństwem i planowali wspólne życie rodzinne, przygotowując się do niego, do narodzin wspólnego dziecka , cieszyli się z tego faktu . Tymczasem śmierć narzeczonego przerwała istniejące między narzeczonymi więzi uczuciowe , wywołała u powódki poczucie krzywdy, wynikające z osobistego żalu, bólu, osamotnienia, bezradności, zwłaszcza wobec świadomości, że teraz na powódkę spadnie cały ciężar opieki duchowej i materialnej, wychowania i odpowiedzialności za małoletniego syna M.. Orzekając o zadośćuczynieniu na rzecz powodów Sąd wziął więc pod uwagę długotrwałość cierpień, ich nasilenie i reperkusje jakie w psychice każdego z powodów spowodowała śmierć M. P. i w tym zakresie uwzględnił treść niekwestionowanych opinii psychologicznej i psychiatrycznej dotyczącej powodów, w tym ich końcowe wnioski. Wynika z nich, że dla każdego z powodów śmierć M. P. była silną traumą, właściwą dla nagłego odejścia osoby bliskiej, jednak proces żałoby nie przybrał u powodów patologicznej formy, oraz że śmierć syna i narzeczonego nie spowodowała u powodów uszczerbku na zdrowiu psychicznym, a rokowania co do stanu zdrowia psychicznego powo