Potrzeba wskazanej terapii oskarżonej jawi się jako konieczna w świetle opinii sądowej psychiatryczno – psychologicznej. Trudno natomiast mieć na względzie postępy w terapii na obecnym etapie, gdy oskarżona była i jest bezkrytyczna wobec własnego uzależnienia, w efekcie czego nie odczuwała nigdy potrzeby poddania się działaniom terapeutycznym oraz leczeniu i takim się nie poddawała. Skoro przestępstwo, którego dopuściła się oskarżona popełnione zostało w związku z jej uzależnieniem od alkoholu, mając na uwadze cechy jej nieprawidłowej osobowości, psychodegradację, która nastąpiła u niej na skutek nadużywania alkoholu, płynące stąd ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa – nie stwierdzono, by inne środki prawne określone w Kodeksie karnym lub orzeczone na podstawie innych ustaw mogły okazać się wystarczające dla zapewnienia ochrony porządku prawnego. W sytuacji oskarżonej jedyną odpowiednią reakcją na niebezpieczeństwo dla porządku prawnego, które stwarza, jest środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnień (klauzula subsydiarności określona art.
Apelującej nie udało się przekonać Sądu odwoławczego, by było inaczej. W szczególności nie można zaakceptować stanowiska obrońcy, że przymusowe leczenie oskarżonej mogłoby zostać przeprowadzone w oparciu o przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dnia 26 października 1982 roku (Dz.U.2021.1119) bez sięgania po środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnień uregulowany we wskazanych przepisach Kodeksu karnego. Obrońca oskarżonej odwołała się do art. 24 i następnych ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, a zatem pomijając przewidziane w tej ustawie we wcześniejszych przepisach dobrowolne leczenie (oskarżona nie była i nie jest zainteresowana), trzeba wskazać, iż wątpliwe byłoby zastosowanie przepisów tej ustawy. Nie sposób bowiem stwierdzić, by wobec V. B. spełnione były z pewnością warunki określone art. 24 tej ustawy, skoro nie jest pewne, czy w związku z nadużywaniem alkoholu powoduje ona rozkład pożycia rodzinnego, demoralizację małoletnich, uchyla się od zaspokojenia potrzeb rodziny albo systematycznie zakłóca spokój i porządek publiczny, a przecież wyłącznie osoby spełniające przesłanki określone art. 24 tej ustawy, można zobowiązać do poddania się leczeniu w stacjonarnym lub niestacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego (art. 26 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi). Bez znaczenia jest więc to, że w przypadku odwykowego leczenia orzeczonego w oparciu o przepisy tej ustawy możliwe jest zarządzenie przymusowego doprowadzenia osoby do zakładu leczniczego, jak i objęcie jej dozorem kuratora. W tej sytuacji orzeczenie wobec V. B. środka zabezpieczającego w postaci terapii uzależnień w oparciu o wskazane wcześniej przepisy Kodeksu karnego uznano za konieczne, nawet jeśli, jak argumentuje obrońca, jedyną konsekwencją niestosowania się do obowiązków związanych z tym środkiem jest możliwość odpowiedzialności karnej z art. 244b k.k. Ta możliwość nie powinna być bagatelizowana przez oskarżoną, skoro jej postawa może doprowadzić do kolejnego konfliktu z prawem i skutkować ponowną odpowiedzialnością karną. Nie przekonał Sądu odwoławczego argument, że Sąd I instancji powinien był zbadać, czy oskarżona jest gotowa podjąć terapię uzależnień, skoro z opinii sądowej psychiatryczno – psychologicznej wynikał brak takiej gotowości. To wszystko prowadzi do wniosku, że wobec oskarżonej spełnione zostały przesłanki do zastosowania środka zabezpieczającego w postaci terapii uzależnień (art. 93a § 1 pkt 3) k.k.), określone w art.
B. czynu zabronionego, prawdopodobieństwo, że dopuści się ona takiego czynu w przyszłości, a inne środki prawne określone w Kodeksie karnym lub orzeczone na podstawie innych ustaw nie są wystarczające dla zapobieżenia niebezpieczeństwu dla porządku prawnego z jej strony. Jednocześnie spełniony został wymóg podmiotowy przy orzeczeniu środka zabezpieczającego określony art. 93c pkt 5 k.k., a więc skazanie za przestępstwo popełnione w związku z uzależnieniem od alkoholu. Za rzut z pkt 5, dotyczący rażącej niewspółmierności kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonej. Uznając, że V. B. dopuściła się jednego przestępstwa z art. 193 k.k. i art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 157 § 1 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k., Sąd odwoławczy dostrzegł jako okoliczności łagodzące: niekaralność oskarżonej, fakt, że po zdarzeniu zadzwoniła pod numer alarmowy i wezwała pomoc do S. D., uwzględniając jednak, iż zrobiła to na prośbę syna, oraz, że jej pierwsze wyjaśnienia okazały się pomocne w ustaleniu stanu faktycznego. Nie można jednak postawy oskarżonej w toku postępowania w sprawie przeceniać, skoro każde kolejne wyjaśnienia stanowiły wyraz wycofywania się z pierwszych w celu przede wszystkim uchronienia siebie przed odpowiedzialnością karną. Podobnie jak nie można potraktować jako okoliczności łagodzącej żalu wyrażonego przez oskarżoną, skoro bezpośrednio po zdarzeniu, w rozmowie z funkcjonariuszem Policji, twierdziła, że pokrzywdzonemu „należało się”, w toku postępowania przygotowawczego nie wskazywała, by odczuwała żal, nie wyrażała skruchy, a jedynie w postępowaniu sądowym, po tym jak wyjaśniła, że nie przeprasza, podała, iż jednak przeprasza, nie chciała, aby tak to się skończyło (k. 610v-611). Ta postawa świadczy o deklaratywnym wyrażeniu skruchy, nie przekonuje jednak, by oskarżona wyraziła szczery żal z powodu zachowań, których się dopuściła. Nie można zgodzić się z obrońcą oskarżonej, że postawa pokrzywdzonego, który wcześniej zadał uderzenia pięścią i butelką V. B., mogła stanowić istotną okoliczność łagodzącą. Niezależnie od tego, że S. D. zachował się nagannie wobec V. B., to nie usprawiedliwiało jej zachowań podjętych z niskich pobudek, a więc zemsty, odwetu, co stanowi jednoznaczną okoliczność przemawiającą na jej niekorzyść. W. B. i jej syn mieli możliwość zawiadomienia o zachowaniu S. D. organów ścigania, nie skorzystali z niej. M. S. zdecydował, że sam wymierzy sprawiedliwość poprzez to, że wyrządzi S. D. krzywdę fizyczną poprzez zadanie mu uderzeń, a V. B. chciała, by to uczynił i spowodował średnie obrażenia ciała u pokrzywdzonego, oczywiście obydwoje nie mieli skrupułów, by przy wykorzystaniu siły wtargnąć do mieszkania wymienionego i jego żony. W tym zakresie V. B. w pełni akceptowała zachowanie syna. Nie sposób też przyjąć, że okolicznością łagodzącą wobec V. B. jest jej zachowanie w czasie czynu z tego powodu, że to nie ona wyważyła drzwi i nie ona zadawała ciosy, skoro w pełni akceptowała wyważenie drzwi przez syna, a jednocześnie odegrała istotną rolę w zdarzeniu wpierając psychicznie M. S., dla którego istotne znaczenie, z uwagi na silną więź z matką musiało mieć nie tylko to, że została źle potraktowana przez S. D., ale także towarzyszyła mu, wtargnęła z nim do mieszkania i wypowiedziała słowa zachęty do spowodowania obrażeń. Nie można jednocześnie nie dostrzegać dotychczasowej linii życiowej oskarżonej. Jej zachowanie w przeszłości należy określić jako niewłaściwe i przemawiające na jej niekorzyść, skoro jej życie w ciągu ostatnich lat skoncentrowane było na spożywania alkoholu, a ona nie wywiązywała się prawidłowo z ról społecznych, a więc nie sprawowała należytej opieki nad synem, nie potrafiła prawidłowo funkcjonować w życiu zawodowym, postępowanie oskarżonej prowadziło do pogłębiania się jej psychodegradacji, wobec czego pozostawała bezkrytyczna. Z tego względu nie może mieć istotnego znaczenia, że oskarżona po opuszczeniu zakładu karnego zachowywała się właściwie, skoro mogło to wynikać wyłącznie z obaw przed poniesieniem surowych konsekwencji prawnych w niniejszej sprawie zwłaszcza, gdy apelację na jej niekorzyść wniósł prokurator. Z tych względów, Sąd odwoławczy za adekwatną do czynu, którego dopuściła się oskarżona i wskazanych wyżej okoliczności łagodzących i obciążających uznał karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności i taką jej wymierzył. Ta kara, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie nosi cech rażącej niewspółmierności i jawi się jako wyważona i sprawiedliwa. Przywołane okoliczności łagodzące sprzeciwiały się wymierzeniu kary pozbawienia wolności jako surowszej. Natomiast zasadnie dostrzeżone okoliczności obciążające stanowiły przeszkodę do dalszego łagodzenia wymierzonej kary. Kara ta jest zgodna z dyrektywami jej wymiaru i powinna odnieść pokładane w niej cele wychowawcze i zapobiegawcze wobec oskarżonej, a także w zakresie prewencji generalnej. Wobec przedstawionych wyżej rozważań, prowadzących do stwierdzenia niezasadności przedstawionych przez obrońcę oskarżonej zarzutów w pkt 1, 3, 4 i 5 nie mogły okazać się zasadne wnioski zawarte w jej apelacji o uniewinnienie oskarżonej od pierwszego z postawionych jej zarzutów (zarzut z pkt II.1.), jak i o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, zakwalifikowanie czynu opisanego w pkt II.2. aktu oskarżenia jako czynu współukaranego do przestępstwa z art. 158 § 3 k.k. i dokonanie w tym zakresie zmiany opisu czynu przypisanego oskarżonej, uchylenie środka zabezpieczającego w postaci terapii uzależnień, obniżenie wymiaru kar jednostkowych i kary łącznej. Wnioski Wnioski zawarte w apelacji obrońcy V. B.: I. w przypadku uwzględnienia zarzutu z pkt 1 albo 2, o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.