strony umowy pozostają bowiem związane umowami w pozostałym zakresie. Strony wiązały zatem pozostałe, nieabuzywne postanowienia umowy kredytu. Zdaniem Sądu Okręgowego poprzez wyeliminowanie klauzul uznanych za abuzywne, nie doszło do zmiany charakteru umów kredytowych z indeksowanych na kredyty złotowe, albowiem stanowiłoby to zbyt daleko idącą ingerencję w treść umowy. Jak wynika zarówno z wniosku kredytowego, jak i bezpośrednio z treści umowy, zgodnym zamiarem stron było zawarcie umowy o kredyt denominowany do CHF. Uznanie za uzasadnione stanowiska powódki skutkowałoby wyeliminowaniem ryzyka kursowego, które było jednakże objęte zamiarem stron w momencie podpisania umów kredytowych. Sytuacja, w której obecnie znaleźli się kredytobiorcy spłacający kredyty denominowane lub indeksowane do franka szwajcarskiego, nie jest następstwem stosowania przez banki niedozwolonych postanowień, ale skutkiem zmiennych czynników zewnętrznych, niezależnych od stron, a w szczególności wynika ze wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Zdaniem Sądu Okręgowego łącząca strony umowa po eliminacji postanowień abuzywnych pozostawała umową o kredyt denominowany do CHF, a jedynie brak było normy, która określałaby wysokość waloryzacji. Wypłaty kredytu dokonano w PLN i raty pobierane były z konta powódki przez bank w PLN, ale nominał kapitału do spłaty na rachunkach określany był w CHF, raty i wypłacona kwota kredytu były przeliczane na CHF. Powódka zatem niezasadnie domaga się zapłaty kwoty 126.048,65 zł obliczonej jako różnica między wysokością pobranych przez pozwany bank rat kapitałowo–odsetkowych a wysokością rat, które byłyby należne, gdyby nie dokonano indeksacji w stosunku do CHF z zachowaniem oprocentowania opartego na stawce LIBOR 3M. Podkreślenia wymaga, że powódkę łączyła z pozwaną umowa kredytu, a zatem roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia, które mają bezpośredni związek z wykonaniem umowy kredytu, są nieuzasadnione. Pozwany bank był upoważniony do pobierania bezpośrednio z konta powódki środków pieniężnych odpowiadających wysokości raty kredytu. W związku tym jeżeli wobec wyeliminowania niedozwolonych klauzul doszło do pobrania od powódki kwot większych niż należne, to stanowi to uszczerbek w jej majątku, ale ponoszony w ramach odpowiedzialności kontraktowej pozwanej z art. 471 k.c., a nie z tytułu nienależnego świadczenia jak wskazywała powódka w pozwie. Roszczenie powódki oparte na instytucji bezpodstawnego wzbogacenia nie mogło być zatem uwzględnione. Wobec stwierdzonej abuzywności nieskuteczne było odesłanie w umowie kredytu do kursu kupna i sprzedaży CHF ustalonego przez bank w tabeli kursów banku, ale jednocześnie istotnym dla sprawy jest fakt, że na miejsce wyeliminowanych klauzul nie wchodziły inne uregulowania. Umowy wiązały natomiast w pozostałym zakresie, w tym zwłaszcza w części dotyczącej waloryzacji kredytu i rat do CHF. Powódka nie wykazała jaki inny kurs franka szwajcarskiego, przy założeniu chociażby minimalnego, ale godziwego zysku banku należało zastosować. Powódka wskazywała na obliczenie nadpłaty poprzez przyjęcie że kredyt jest kredytem złotowym, oprocentowanym według LIBOR 3M CHF. Jednakże tak przedstawione wyliczenia, w ocenie Sądu Okręgowego, nie są w sprawie miarodajne, skoro umowa kredytu w dalszym ciągu, mimo wyeliminowania klauzul abuzywnych, pozostawała umową o kredyt denominowany. W ocenie Sądu Okręgowego powódka nie wykazała, by ustalone przez bank raty były nieuzasadnione co do wysokości, przy uwzględnieniu kryterium tzw. uczciwego wynagrodzenia. Brak również podstaw by uznać umowę kredytu za nieważną. Postanowienia bankowego wzorca umownego zawierającego uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
A zatem nie można uznać za zasadne ewentualnego twierdzenia strony powodowej, że umowa jest nieważna z uwagi na brak określenia w umowie głównych świadczeń stron. Nieważność umowy nie zachodzi również z powodu podnoszonej przez powódkę sprzeczności postanowień umowy z art. 358 k.c. w brzemieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy, tj. z powodu naruszenia zasady walutowości. Zgodnie z art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dniu 22 września 2008 r. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim. Przytoczony przepis do 24 stycznia 2009 r. regulował zasadę walutowości. Sąd Okręgowy wskazał, że przepisy art. 69 Prawa bankowego stanowiły wyjątek do obowiązującego w tamtym czasie przepisu art. 358 § 1 k.c., który stanowił, iż zobowiązania mogą być wyrażone wyłącznie w pieniądzu polskim. Tymczasem przepis art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego dopuszczał, jako essentialia negotii umowy kredytu określenie w umowie kwoty i waluty kredytu. Ponadto Sąd Okręgowy wskazał też, że zawarcie umowy kredytu denominowanego w walucie obcej spełnia przesłanki obrotu dewizowego w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 18 ustawy prawo dewizowe. Z uwagi zatem na wyłączenie zasady walutowości wynikającej z art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu pierwotnym w odniesieniu do czynności obrotu dewizowego niewymagających zezwolenia dewizowego, zawarta przez strony umowa kredytu nie jest bezwzględnie nieważna z powodu naruszenia tego przepisu (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 2 kwietnia 2004 roku, III CZP 10/04, OSNC 2005, Nr 6, poz. 99). Powódka podniosła jeszcze, że nie jest ona związana postanowieniami dotyczącymi dodatkowych odpłatnych zabezpieczeń. Jednakże w ocenie Sądu Okręgowego powódka w żaden sposób nie uzasadniła swoich twierdzeń w tym zakresie, ani nie powiązała dochodzonej przez nią w pozwie kwoty z tytułu nienależnego świadczenia z okolicznościami związanymi z tymi zabezpieczeniami. Z tych przyczyn powództwo zostało oddalone. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Apelację od tego wyroku wniosła powódka. Powódka zaskarżyła wyrok w całości, zarzucając: I. naruszenie prawa materialnego, a to: 1. art. 56 k.c., 65 k.c. i 354 k.c. w zw. z art.
poprzez błędne przyjęcie, że w przypadku uznania danego postanowienia umownego za postanowienie niedozwolone, można kierować się wolą stron wyrażoną w innych postanowieniach umownych, co miałoby prowadzić do wniosku, że w niniejszej sprawie można zastosować jakiś inny kurs waluty niż ten wynikający z tabel banku,
dokonywana jest bowiem według stanu na dzień kontraktowania, bez względu na późniejszy rzeczywisty sposób wykonywania umowy (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Także kwestia zakresu faktycznego zdeterminowania wysokości kursów wskaźnikami zewnętrznymi, przy zaniechaniu skonkretyzowania tych wskaźników i zaprezentowania ich powódce, nie mogła być prawnie relewantna. Sporne postanowienia nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień – umowa spisana w oparciu o wzorzec umowy. Jeśli zatem Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia umowy w takim zakresie, w jakim odsyłają do arbitralnie ustalonego przez bank kursu CHF, są abuzywne, to winien był dokonać oceny, czy bez tych postanowień umowa może nadal być wykonywana, a tym samym utrzymana w mocy. Tymczasem Sąd Okręgowy uznając, że po eliminacji z umowy postanowień abuzywnych, brak jest normy określającej wysokość waloryzacji, w istocie nie rozważył możliwości realizacji takiej umowy, w tym samym możliwości utrzymania umowy w mocy, wskazując, że jeśli doszło do pobrania przez bank zawyżonych kwot, to powódka winna formułować swe roszczenia jako roszczenia odszkodowawcze. Zasadnie powódka w swej apelacji zakwestionowała zasadność tego stanowiska Sądu Okręgowego. O roszczeniu odszkodowawczym można mówić jedynie wówczas, gdy umowa może być uznana za wiążącą. Postanowienia odsyłające do kursów CHF z tabel banku mają istotne znaczenie dla ustalenia wysokości zobowiązania powódki, zatem określają główne świadczenia stron. Ich eliminacja skutkuje niemożnością określenia wysokości zobowiązania powódki, zatem umowa bez tych postanowień nie może być utrzymana w mocy. Wbrew stanowisku pozwanego prezentowanemu w toku postępowania, nie ma możliwości ustalenia wysokości zobowiązań powódki z odwołaniem do średniego kursu CHF ustalanego przez NBP. Jak wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości ocena możliwości utrzymania umowy dokonywana być powinna według podejścia obiektywnego, a zatem zasadnicza staje się przede wszystkim odpowiedź na pytanie o realność ustalenia praw i obowiązków stron właściwych dla danego stosunku prawnego. Jak przy tym zaznaczał Trybunał Sprawiedliwości umowa powinna istnieć bez jakiejkolwiek zmiany innej niż ta wynikająca ze zniesienia nieuczciwego warunku (por. np. wyrok z dnia 7 sierpnia 2018 r., C 96/16 i C 94/17). Cel założony w art. 7 ust. 1 dyrektywy byłby bowiem osłabiony, gdyby sąd mógł kształtować postanowienia umowne i w razie stwierdzenia nieuczciwości niektórych z nich - swobodnie je zastępować (por. wyrok z dnia 26 marca 2019 r., C 70/17 i C 179/17). Również eliminacja elementów przesądzających o nieuczciwym charakterze warunku, z utrzymaniem go w pozostałym zakresie, choć nie została przez Trybunał oceniona jako niedopuszczalna, nie może prowadzić od zmiany istoty tego warunku (por. wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., C – 19/20). W tym stanie rzeczy uznać należy, że nie ma możliwości zastąpienia postanowień umowy odsyłających do kursów CHF z tabel pozwanego banku średnim kursem CHF ustalanym przez (...), jak zdaje się oczekiwać pozwany, czy to poprzez odwołanie się do art. 358 § 2 k.c., czy prawa wekslowego. Zgodzić się tez należy z powódką, że w przypadku uznania danego postanowienia umownego za postanowienie niedozwolone, nie można kierować się wolą stron wyrażoną w innych postanowieniach umownych, co miałoby prowadzić do wniosku, że w niniejszej sprawie można zastosować jakiś inny kurs, by wykonać zobowiązanie. Taką możliwość należy jednoznacznie wykluczyć. Po pierwsze, trafnie wskazuje powódka, że przepisy art. 56 k.c., 65 k.c. i 354 k.c. nie stanowią przepisów dyspozytywnych, które można zastosować wprost uzupełniając lukę powstałą na skutek wyeliminowania postanowień abuzywnych. Są to przepisy o charakterze ogólnym, których stosowanie w celu uzupełnienia umowy wykluczył Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3 października 2019 r., C-260/18 wydanym na gruncie polskiego porządku prawnego. Trybunał Sprawiedliwości odrzucił koncepcję redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonego postanowienia poprzez jego uzupełnienie na podstawie art. 56 k.c. przepisami ogólnymi. Poszukiwanie bliżej niesprecyzowanych reguł zwyczajowych, czy korzystanie z zasady wykładni umów bądź daleko idącej analogii także nie byłoby uprawnione. W niektórych orzeczeniach Trybunał nie wykluczał zastąpienia nieuczciwego postanowienia, ale wskazywał zarazem, że może nastąpić to w razie wyrażenia zgody przez strony, a poza tym możliwość tę ograniczono do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego, wbrew woli konsumenta, zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki (por. np. wyroki Trybunału Sprawiedliwości: z dnia 15 marca 2012 r., C – 453/10, z dnia 30 kwietnia 2014 r., C -26/13, z dnia 26 marca 2019 r., C – 70/17 i C 179/17, z dnia 3 marca 2020 r. C - 125/18). Ta ostatnia sytuacja w sprawie niniejszej nie zachodziła. Zdaniem Sądu Apelacyjnego bez postanowień odsyłających do kursów CHF z tabel pozwanego banku nie ma możliwości określenia wysokości zobowiązania powódki. Skoro bez niedozwolonych postanowień umowa nie może obowiązywać, pozostawał problem rozliczenia stron. Po pewnych wahaniach utrwalił się kierunek wykładni, iż konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot spełnionych świadczeń pieniężnych w oparciu o art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. (por. uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 oraz z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 czy postanowienie z dnia 6 lipca 2021r., III CZP 41/21). Nie ma natomiast racji powódka wskazując na naruszenie art. 58 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i.2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w brzmieniu z dnia zawarcia umowy w zw. z art. 353 1 k.c. przejawiającym się jej zdaniem w braku ustalenia, że przedmiotowa umowa jest umową nieważną. Zdaniem Sądu Apelacyjnego umowa kredytu, której spór niniejszy dotyczy określa te wszystkie elementy. Umowa określa bowiem kwotę kredytu oraz walutę kredytu oraz zasady spłaty kredytu. Zupełnie inną kwestią jest, czy zasady te zostały określone w sposób jednoznaczny oraz w sposób, który nie jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie narusza interesów powódki jako konsumentki. Nie ma również racji powódka zarzucając naruszenie art. 58 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że w umowie kredytowej bank może sobie zapewnić dodatkowe zyski w postaci marży na kursie pobieranej przy wypłacie kredytu oraz przy przeliczaniu dokonywanych przez kredytobiorcę spłat kredytu. W ten sposób powódka kwestionuje sposób przeliczenia zobowiązań według dwóch różnych kursów walut. Kwestia ta była już przedmiotem wypowiedzi judykatury (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lipca 2017r., II CSK 803/16 spread walutowy jest źródłem dodatkowej korzyści banku, ale nie oznacza to automatycznie sprzeczności umowy z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Sam zresztą ustawodawca nie traktował spreadu jako instytucji niedopuszczalnej, skoro w ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. nr 126, poz. 715 ze zm.) do spreadu się odwoływał. Przy aprobacie dla tego stanowiska nie było podstaw do stwierdzenia nieważności umowy z w/w przyczyny. Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 58 k.c. w zw. z art. 358 § 1 k.c. w zw. z art. 1, art. 2 ust. 1 pkt 16) i 18) oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe w brzmieniu z dnia zawarcia umowy. Sąd Okręgowy obszernie odniósł się do tej kwestii i zdaniem Sądu Apelacyjnego argumentacja Sądu Okręgowego jest trafna. Zarzuty apelacji stanowią w istocie powielenie stanowiska powódki, które nie spotkało się z aprobatą Sądu Okręgowego. Sąd Apelacyjny nie podziela również zasadności zrzutu naruszenia art. 58 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 353 1 k.c. i art. 3581 § 2 k.c., którego powódka upatruje w przyjęciu, że zasada swobody umów dopuszcza waloryzację kwoty kredytu w oparciu o miernik wartości w postaci kursu waluty obcej, który nie jest wprowadzony w celu zapewnienia utrzymania świadczenia w pierwotnej wartości, bez wprowadzenia jakichkolwiek ograniczeń w zakresie ryzyka ponoszonego przez kredytobiorcę. Trzeba zwrócić uwagę, że art. 69 Prawa bankowego również w obecnym kształcie dopuszczając możliwość konstruowania umowy kredytu jako umowy kredytu denominowanego, takich wymogów odnośnie ograniczenia ryzyka ponoszonego przez kredytobiorcę nie przewiduje. W sytuacji, gdy spornej umowy kredytu nie można utrzymać w mocy po eliminacji postanowień niedozwolonych, powódka ma prawo domagania się zwrotu spełnionego nienależnie na rzecz banku świadczenia. Tym samym powódka może domagać się zwrotu części świadczenia spełnionego na rzecz pozwanego banku. Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 wyjaśnił, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Wysokość świadczenia, którego zwrotu domaga się powódka w niniejszym postępowaniu, wynika z dokumentów wystawionych przez pozwany bank. Powódka ma więc roszczenie o zwrot dokonanych spłat. Z tych powodów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym częściowo w ten sposób, że zasądził od (...) Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. S. kwotę 126.048,65 zł. Apelacja powódki okazałą się niezasadna odnośnie roszczenia o odsetki. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma podstaw do zasądzenia odsetek od wierzytelności powódki. Trzeba bowiem wskazać, że powódka w pozwie oraz w toku postępowania pierwszoinstancyjnego swe roszczenie formułowała jako żądanie zwrotu jedynie nadpłaty dokonanej na rzecz pozwanego, przy założeniu, że umowa nadal będzie wiązać strony. Ta część roszczeń, której domaga się powódka, została ustalona przez powódkę przy założeniu dalszego związania umową. W istocie dopiero na etapie postępowania apelacyjnego wskazała na niemożność utrzymania umowy w mocy, a tym samym nieważność umowy kredytu. Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów – zasadzie prawnej z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 zajął się m. in. zagadnieniem, czy i ewentualnie kiedy wystąpienie przez konsumenta - choćby pozasądowo - z żądaniem restytucyjnym zakładającym trwałą bezskuteczność (nieważność) całej umowy, może być uznane za dorozumianą odmowę potwierdzenia klauzuli i akceptację konsekwencji upadku umowy (choćby sam sąd oceniał je jako szczególnie niekorzystne), prowadzącą do jej trwałej bezskuteczności (nieważności). Podkreślił, iż problematyczne jest to, że skonfrontowany z takim żądaniem kredytodawca może nie mieć jasności co do tego, czy formułując je, konsument był należycie poinformowany o konsekwencjach abuzywności klauzuli (np. o wszystkich roszczeniach restytucyjnych związanych z całkowitą i trwałą bezskutecznością umowy). Jest to zaś kwestia istotna, skoro decyduje o rozpoczęciu biegu przedawnienia roszczeń restytucyjnych kredytodawcy oraz możliwości postawienia ich w stan wymagalności (art. 455 k.c.) i przedstawienia do potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). Zważywszy ponadto, że przedsiębiorca nie ma zapewnionej możliwości wglądu w informacje uzyskane przez konsumenta pozasądowo (z czym związana jest daleko idąca „swoboda dowodowa” konsumenta) i oceny ich wyczerpującego charakteru (albo choćby ryzyka związanego z tym, czy tę informację można uznać za wyczerpującą), Sąd Najwyższy uznał, iż wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. Oczywiście w toku postępowania sądowego brak takiego oświadczenia może być substytuowany przez uczynienie zadość obowiązkowi informacyjnemu przez sąd, a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta - po uzyskaniu stosownej informacji - będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. Powódka o skutkach nieważności umowy została pouczona dopiero na rozprawie apelacyjnej 7 grudnia 2021 r. Powódka po tym pouczeniu wniosła o odroczenie rozprawy w celu przeprowadzenia rozmów ugodowych z bankiem. Do ugody nie doszło, ale o ostatecznym stanowisku powódki, a tym samym o losach spornej umowy, pozwany dowiedział się ze stanowiska powódki na rozprawie 17 stycznia 2022 r. Od tej daty można zatem mówić o opóźnieniu pozwanego. Co istotne, pozwany podniósł zarzut zatrzymania i zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut ten uznać należy za zasadny. Realizacja prawa zatrzymania polega na złożeniu wierzycielowi stosownego oświadczenia woli o skorzystaniu z tego prawa, które to oświadczenie ma charakter prawokształtujący i powoduje zmianę dotychczasowej sytuacji prawnej stron. Oświadczenie uprawnionego z tytułu prawa zatrzymania może zostać złożone w dowolnej formie. W orzecznictwie przyjęto, że powołanie się na prawo zatrzymania może nastąpić zarówno w sposób wyraźny, jak i dorozumiany. Warunkiem skuteczności zarzutu opartego na prawie zatrzymania jest też konkretyzacja roszczenia będącego jego podstawą i określenie jego zakresu, a w przypadku zobowiązań pieniężnych także jego sumy przez wyrażenie jej w pieniądzu lub wskazanie przesłanek do ustalenia jej wysokości (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 listopada 1999 r., I CKN 225/98). Zgłoszony w rozpoznawanej sprawie zarzut zatrzymania oparty na oświadczeniach woli pozwanego złożonych powódce na rozprawie 7 grudnia 2021 r. wymagania te spełnia. Pozwany skonkretyzował przysługującą mu wobec powódki wierzytelność o zwrot równowartości wypłaconego kapitału kredytu, tj. kwoty 600 000 zł. Należy zaaprobować stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 7 stycznia 2005 r. o sygn. IV CK 204/04, że wymagalność zobowiązania nie zachodzi, gdy dłużnik dysponuje zarzutem hamującym roszczenie wierzyciela, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut zatrzymania. Skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia. (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00, OSNC 2002, nr 12, poz. 155). Z tych powodów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym częściowo w ten sposób, że zasądził od (...) Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. S. kwotę 126.048,65 zł i uwzględniając zarzut zatrzymania zastrzegł na rzecz (...) Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. prawo zatrzymania tej kwoty do czasu zaoferowania przez A. S. zwrotu kwoty 600 000 zł. Konsekwencją tej zmiany, co do roszczenia głównego była również zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu ujętego w punkcie drugim poprzez zasądzenie od (...) Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. S. kwoty 6 400 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w oparciu o art. 100 zd. drugie k.p.c. W pozostałym zakresie apelacja powódki została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 100 zd. drugie k.p.c. zasądził od (...) Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. S. kwotę 5.050. zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Beata Kozłowska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.