7 COU, wynosiła łącznie 96 614,43 zł. Różnica pomiędzy sumą uiszczonych przez kredytobiorców rat, a ratami należnymi bankowi wynosi 69.773,95 zł. Pismem z 10 listopada 2016 G. i A. P. powołując się na abuzywność postanowień umowy kredytu wezwali (...) S.A. do zapłaty na ich rzecz kwoty 69.526,49 zł tytułem nienależnego świadczenia, tj. pobrania rat kredytowych w zawyżonej wysokości, w terminie 14 dni od otrzymania pisma. Pismem z 15 listopada 2016 G. i A. P. złożyli (...) S.A. oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego w dniu 14 stycznia 2015 roku (ww. porozumienia) wskazując, że pozostawali w błędnym przekonaniu, że wszystkie postanowienia umowy kredytu ich wiążą. W odpowiedzi na powyższe pisma (...) S.A. pismem z 4 stycznia 2017 poinformowało, że w jego ocenie zarówno umowa kredytu, jak i porozumienie ją zmieniające są ważne i wiążą strony. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części. Powództwo w niniejszej sprawie opiera się przede wszystkim na abuzywności klauzul przeliczeniowych. Powodowie twierdzą, że po ich wyeliminowaniu umowa może być wykonywana jako umowa o kredyt udzielony w złotówkach, oprocentowany według wskaźnika LIBOR. Zgodnie z treścią art. 69 ustawy z 29 sierpnia 1997 Prawo Bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy; dalej jako” „P.b.”) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (ust. 1). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. W ocenie Sądu Rejonowego, walutą kredytu był złoty polski (PLN), zaś odwołanie w umowie do waluty CHF miało służyć przeliczeniu kwoty kredytu na walutę CHF, a następnie wyrażania salda zadłużenia i poszczególnych rat w tej walucie. Zastrzeżenia przy tym wymaga, iż Sąd pierwszej instancji dokonując analizy postanowień umowy – tak CSU, jak i COU - miał na uwadze, iż żaden z przepisów prawa powszechnie obowiązującego nie definiuje pojęcia „kredyt denominowany w walucie obcej”, czy „kredyt indeksowany” a zatem to od indywidualnej oceny danego stosunku prawnego zależało jakie znaczenie przydane winno być poszczególnym postanowieniom umowy określającym w szczególności walutę i kwotę kredytu. Literalna treść § 1 ust. 1 CSU umowy kredytu wskazuje, iż przedmiotem umowy jest kredyt denominowany udzielony w złotych w kwocie stanowiącej równowartość 117 802,55 CHF, przy czym kwota ta została wyliczona na 228 800 złotych. Nie ma zatem wątpliwości, że walutą kredytu jest PLN, a frank szwajcarski służy wyłącznie do określania salda kredytu, pełniąc funkcję waloryzacyjną. Znajduje to potwierdzenie również w treści postanowień COU, w którego § 1 ust. 1 wskazano, że kredyt mieszkaniowy (...) udzielany jest w złotych, a także treść § 1 ust. 2 i 3, § 12 ust. 2 i 3 (dotyczący wypłaty środków z kredytu denominowanego). Sad Rejonowy wskazał, iż taka wykładnia postanowień umowy pozostaje w zgodzie z pozostałymi postanowieniami CSU, COU, tj. z § 15 ust. 7 pkt 1 i 2 COU gdzie wskazano, że w przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej harmonogram spłat kredytu wyrażony jest w walucie w obcej; spłata następuje w złotych, w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej. Również to postanowienie umowy wskazuje, że poprzez użycie sformułowania „w walucie obcej” a nie w „walucie kredytu” czy „w walucie w której kredyt jest udzielany”, że odwołanie do CHF stanowiło jedynie mechanizm przeliczenia zobowiązania najpierw kredytodawcy na etapie udzielania kredytu, a następnie kredytobiorcy przy spłatach kredytu, które następować miały w złotych. Dodatkowo Sąd pierwszej instancji zauważył, że za uznaniem, iż kredyt udzielony był w złotych polskich przemawia fakt, że zabezpieczająca jego spłatę hipoteka została wyrażona w złotych. Jak wynikało z art. 68 ustawy o księgach wieczystych i hipotece według stanu na datę zawarcia umowy, hipoteka zabezpiecza jedynie wierzytelności pieniężne i może być wyrażona tylko w oznaczonej sumie pieniężnej. Jeżeli wierzytelność zgodnie z prawem została wyrażona w innym pieniądzu niż pieniądz polski, hipotekę wyraża się w tym innym pieniądzu. (v. również wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 25 marca 2011, IV CSK 377/10, wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 29 kwietnia 2015, V CSK 445/14). Przesądziwszy kwestię waluty kredytu, w uznaniu Sądu Rejonowego było konieczne odniesienie się do podniesionego przez powodów zarzutu abuzywności postanowień umownych. W ocenie Sądu pierwszej instancji postanowienia umowy, określone w § 5 ust. 10 umowy CSU oraz § 15 ust. 7 COU (klauzule przeliczeniowe) spełniają wszelkie przesłanki uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
7 pkt 3 COU stanowi główne świadczenie stron. Sąd Rejonowy uznał, że postanowienie to nie określało głównych świadczeń stron, jako że odnosiło się jedynie do mechanizmu przeliczenia rat spłat kredytu z CHF na złotówki, w których kredyt ten miał być spłacany. Przy tym, choć postanowienie to dotyczyło wysokości rat kredytu i pośrednio wpływało na jego wysokość, to stanowiło w istocie zastrzeżoną klauzulę waloryzacyjną, mającą charakter poboczny w stosunku do głównego obowiązku kredytobiorcy w postaci zwrotu kwoty kredytu w PLN w ratach wyrażonych w CHF (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 14 maja 2015, I ACa 16/15; wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2015, I CSK 257/14, niepublikowane z dnia 22 stycznia 2016, I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134). W ocenie Sądu, analizowane postanowienia umowne nie spełnia przesłanki jednoznaczności, odwołuje się bowiem do nieweryfikowalnego w dacie zawarcia umowy, arbitralnie przez jedną ze stron umowy ustalanego kursu waluty bez określenia precyzyjnego działania mechanizmu wymiany waluty. Nie sposób zatem przewidzieć w jaki sposób i w jakim celu pozwany będzie po zawarciu umowy określał wartości w powołanej w umowie „tabeli kursów”. Zależeć to będzie wyłącznie od polityki pozwanego, bo żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa nie reguluje obrotu przez banki walutami i ustalania ich kursów. Prowadzi to do wniosku, że powodowie nie zawarliby umowy kredytu, zdając sobie sprawę, że chcąc zapłacić ratę kredytu, nie będą wiedzieli ile ona wyniesie, a nadto, że nie będą mieli pewności czy pozwany w ramach postanowień § 15 ust. 7 pkt 3 COU nie zacznie stosować kursów rażąco niekorzystnych dla nich, nie dbając o to czy są one rynkowe, ponieważ – jak powiedziano – bank nie ma obowiązku wyznaczać swoich kursów według reguł rynkowych. W stosunkach konsumenckich algorytm ustalania kursu walut musi być w umowie określony precyzyjnie, opierać się na sprawdzalnych (powszechnie dostępnych) danych z rynku walut i nie może pozwalać na ustalenie kursu, odbiegającego od kursów rynkowych na niekorzyść konsumenta. Jeżeli klauzule przeliczeniowe takich kryteriów nie spełniają, powinny być uznane za abuzywne. Wynika to z przepisów o szczególnej ochronie konsumentów, a w szczególności powołanego art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. art. 385 3 k.c., który zawiera otwarty katalog postanowień niedozwolonych i w punkcie 19 stanowi, iż niedozwolone są klauzule przewidujące wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnej przyczyny, istotnych cech świadczenia. Przechodząc do analizy ostatniej z przesłanek oceny abuzywności, a mianowicie tego, iż postanowienie umowne musi kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, należy wskazać, iż niewątpliwie kwestia ustalenia kursu waluty CHF dla określenia rat kredytu na etapie jego spłaty pozostawiona została w wyłącznej dyspozycji Banku. Nie zostało przy tym w umowie – CSU i COU - ustalone w jaki sposób i na podstawie jakich czynników czy wskaźników powód ma ustalać kurs sprzedaży CHF, w tym czy zawierał on także jego zysk. W efekcie powyższego, w chwili zawarcia umowy konsument nie miał możliwości oceny jak będzie kształtowało się jego zobowiązanie z tytułu zawartej umowy kredytu w postaci spłat rat kredytowych. Pozostawienie tak istotnej kwestii kreującej wysokość zobowiązania powodów wobec Banku, w sferze wyłącznych nieweryfikowalnych decyzji Banku, pozwalało na uznanie wskazanych postanowień za kształtujące obowiązki pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przez które rozumieć należy ukształtowanie stosunku umownego w sposób klarowny, jasny i weryfikowalny dla konsumenta. Postanowienie umowne pozwalające Bankowi wyznaczać kursy waluty CHF całkowicie dowolnie, świadczy o niekorzystnym ukształtowaniu pozycji ekonomicznej konsumentów (v. również wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 1 marca 2017, IV CSK 285/16). Możliwości oceny postanowień umowy przez pryzmat art. 385 1 k.c. nie zmieniał fakt wejścia w życie ustawy z 29 lipca 2011 o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011. Nr 165, poz. 984) , którą zmieniono m.in. art. 69 ustawy z 29 sierpnia 1997 Prawo bankowe przez dodanie w ust. 2 po pkt 4 pkt 4a, zobowiązując do zamieszczenia w umowie o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż polska szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty lub spłaty kredyt i zgodnie z której art. 4 w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Nowelizacja Prawa bankowego dokonana ustawą z 29 lipca 2011 przyznała bowiem kredytobiorcy w zakresie już istniejących stosunków prawnych jedynie dodatkowe uprawnienie do spłaty rat kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej bezpośrednio w tej walucie. Kredytobiorca miał możliwość wyboru formy spłaty, a więc mógł wybrać spłatę w złotych polskich, co oznacza konieczność zamieszczenia w umowie kredytowej, zgodnie z wymaganiami art. 69 ust. 2 pkt 4a, szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. (v. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 28 maja 2014, I CSK 607/13) Wywodzenie z przepisów tej ustawy nowelizującej art. 69 ustawy Prawo Bankowe dalej idących skutków w tym sankcjonujących postanowienia umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie, w tym ewentualnego wyłączenia ich spod oceny przez pryzmat art. 385 1 k.c., jest zatem nieuprawnione. Zawarcie porozumienia między powodami a pozwanym z 14 stycznia 2015 również nie mogło mieć wpływu na ocenę abuzywności poszczególnych postanowień umowy z 20 sierpnia 2008, ponieważ nie może sanować niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Ocena postanowień umowy dokonywana być powinna według zasad przewidzianych w art. 385 1 k.c., a zatem według stanu z chwili jej zawarcia oraz w okolicznościach jej zawarcia, przy uwzględnieniu umów pozostających z nią w związku, stosownie do art. 385 2 k.c. Istotne jest zatem przeprowadzenie kontroli incydentalnej wzorca w chwili zawarcia umowy, a nie jej wykonywania. Sąd pierwszej instancji nie podzielił stanowiska powodów, którzy twierdzili, że łącząca strony umowa jest nieważna z powodu naruszenia zasady walutowości wyrażonej w art. 358 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem, w brzmieniu obowiązującym 20 sierpnia 2008 (do 24 stycznia 2009), zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej mogły być wyrażone tylko w pieniądzu polskim, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie. W literaturze dominuje pogląd, że tzw. kredyty „denominowane” lub indeksowane do kursu waluty obcej są kredytami w walucie polskiej. Kwestia nazewnictwa jest rzeczą wtórną, a o tym, czy dany kredyt jest kredytem w walucie polskiej czy w walucie obcej, decyduje treść konkretnej umowy kredytu. Takie stanowisko potwierdza Wojewódzki Sąd Administracyjny, który stwierdził, iż „o tym, czy mamy do czynienia z kredytem walutowym, czy też z kredytem denominowanym rozstrzyga treść umowy, nie należy więc kierować się wyłącznie użytą w umowie nazwą kredytu" (wyrok WSA z 3 czerwca 2008, I SA/Gd 174/08, A. Kawulski, Prawo bankowe. Komentarz, Lex 2013). Od wyrażenia świadczenia w walucie obcej należy odróżnić tzw. klauzule waloryzacyjne, przewidziane w art. 358 1 § 2 k.c., które wyłączają jedynie walutę polską jako jedyny miernik wartości i odnoszą cenę również do waluty obcej. Stosowanie klauzul walutowych było powszechnie dopuszczane również w okresie obowiązywania zasady walutowości, wobec zasady swobody kontraktowania wynikającej z art. 353 1 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 7 lipca 2005, V CK 859/04, uzas. uchwały Sądu Najwyższego z 13 marca 1992, I PZP 14/92)). Jak wynika z treści umowy, kredyt został udzielony w złotych. Kredyt miał zostać również spłacony w pieniądzu polskim, chociaż wysokość rat miała być ustalana w odniesieniu do wartości innej waluty. Waluta CHF służyła jedynie określeniu salda kredytu i rat. Kredyt nie zmienił się w ten sposób w walutowy i nie narusza zasady walutowości. Zbędne zatem w ocenie Sądu Rejonowego wydało się odnoszenie się do twierdzeń powodów jakoby kredyt naruszał zasadę walutowości. Reasumując, konsekwencją uznania abuzywności analizowanych wyżej postanowień była ich bezskuteczność, co wynikało art. 385 1 § 2 k.c. stanowiącego, iż abuzywne postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są jednakże związane umową w pozostałym zakresie. Po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych umowa mogła dalej być wykonywana. Walutą kredytu – na co zwrócono uwagę na początku uzasadnienia - był złoty polski (PLN), a kwota kredytu wynosiła 228 800 zł (§ 1 pkt 7 CSU). Wiążące postanowienia umowy pozwalają na określenie obowiązków stron, w szczególności zobowiązania powodów do spłaty kredytu z oprocentowaniem, wyliczonym w oparciu o § 1 ust. 8 CSU. Powodowie płacili jednak raty wyższe, co uzasadniało zwrot nadpłat w oparciu o przepis art.. 405 k.c. Niezwiązanie powodów klauzulami przeliczeniowymi oznacza, że strony są związane stosunkiem kredytu, którego nie oferował żaden bank, bo byłby on dlań bardzo niekorzystny. Nie ma to jednak żadnego znaczenia dla dalszego trwania tego stosunku, ponieważ – jak wiadomo – celem przepisu art. 385
7 COU nie może ona być dalej wykonywana. W szczególności błędny jest pogląd, że po wyeliminowaniu z umowy klauzul indeksacyjnych treść umowy sprzeciwiałaby się właściwości (naturze) stosunku kredytu. Sąd Rejonowy zdaje sobie sprawę, że bank, który udzielał kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego, musiał pozyskać odpowiednią sumę franków, a po przeliczeniu udzielonego w złotówkach kredytu na franki, to w tej walucie było zapisane saldo aktywów banku w jego księgach. Jest to jednak kwestia wewnętrznej ekonomiki banku jako przedsiębiorcy i w ogóle nie ma znaczenia dla oceny prawnej umowy kredytu, którego walutą jest złotówka. Bez znaczenia jest również to, że na rynku nie było kredytów złotówkowych, oprocentowanych według stawki LIBOR, ponieważ sposób oprocentowania kredytu nie wpływa na naturę stosunku kredytu. Zupełnie niezrozumiałe są tezy, że istnienie umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych byłoby niesprawiedliwe wobec tych kredytobiorców, którzy w tym samym czasie zawarli umowy o kredyt z złotówkach bez mechanizmu indeksacji. Kredytobiorcy ci przecież dobrowolnie zawarli umowy, których treści nie zawierają - o ile Sądowi wiadomo - postanowień abuzywnych. Nie może być zatem mowy, że zostali potraktowani niesprawiedliwie. Na podstawie opinii biegłego Sąd Rejonowy przyjął, że różnica pomiędzy sumą uiszczonych przez powodów rat, a ratami należnymi bankowi wynosi 69 773,95 zł i w punkcie 1 wyroku zasądził tę kwotę od pozwanego solidarnie na rzecz powodów. W pozostałym zakresie, tj. co do różnicy pomiędzy zasądzoną kwotą, a kwotą dochodzoną pozwem, Sąd pierwszej instancji powództwo oddalił – pkt 2 sentencji postanowienia. Powodowie podnosili, że abuzywne są również postanowienia umowy, na podstawie których do czasu wpisania hipoteki celem zabezpieczenia spłaty kredytu, marża banku była podwyższona o 1 p.p. (§ 1 ust. 10 pkt 1 CSU, § 4 ust. 2 COU), zaś w okresie objęcia kredytu ubezpieczeniem od ryzyk związanych z niskim wkładem własnym o 0,25 p.p. (§ 1 ust. 10 pkt 2 CSU, § 3 ust. 1 pkt 5 a) COU). Sąd Rejonowy nie zgodził się z tezami powodów odnośnie niedozwolonego charakteru postanowień, odnoszących się do wysokości marży. Wysokość marży została określona w umowie jednoznacznie w § 1 ust. 9, a fakt, że zgodnie z treścią części ogólnej umowy mogłaby ona być niższa, gdyby powodowie spełniali określone warunki, nie ma żadnego znaczenia. Uznając, że klauzule przeliczeniowe są abuzywne i należy je wyeliminować z umowy, Sąd pierwszej instancji nie badał już czy powodowie byli należycie poinformowani o ryzyku kursowym. Podstawę orzeczenia o odsetkach stanowił przepis art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Zgodnie z żądaniem pozwu Sąd Rejonowy jako datę początkową naliczania odsetek przyjął dzień doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, tj. 5 czerwca
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.