UZASADNIENIE (...) spółka akcyjna z siedzibą w B. pozwem z dnia 23 grudnia 2020 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego M. T. kwoty 46.000 zł tytułem kary umownej za naruszenie zakazu konkurencji po ustaniu zatrudnienia oraz kwoty 27.905.92 zł tytułem zwrotu wypłaconego powodowi odszkodowania za powstrzymywanie się od działalności konkurencyjnej w okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia 2020 r., obu należności wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 27 października 2020 r. do dnia zapłaty. Ponadto, wniosła o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa. W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że M. T. był zatrudniony u poprzednika prawnego powódki, (...) spółki akcyjnej w W., od 4 stycznia 2010 r. do 31 grudnia 2019 r., ostatnio na stanowisku menagera do spraw projektów i inwestycji. Z uwagi na to, że pozwany miał dostęp do wielu informacji wrażliwych takich jak baza klientów, warunków handlowych czy toczących się inwestycji, strony w dniu 25 stycznia 2012 r. zawarły umowę o zakazie konkurencji w czasie pracy oraz po ustaniu stosunku zatrudnienia. Zgodnie jej postanowieniami, pozwany zobowiązał się w czasie trwania stosunku pracy oraz przez 12 miesięcy od jego zakończenia powstrzymywać się od działalności konkurencyjnej w stosunku do pracodawcy, ten zaś zobowiązał się do wypłaty odszkodowania w wysokości 50 % wynagrodzenia brutto przez okres obowiązywania zakazu konkurencji. Strony w umowie zastrzegły również karę umowną na wypadek złamania jej postanowień w wysokości 46.000 zł. Powódka, po powzięciu informacji o podjęciu działalności konkurencyjnej przez pozwanego, to jest współpracy z (...) spółką akcyjną z siedzibą w S., zaprzestała wypłaty odszkodowania M. T.. Powódka podkreśliła, że wezwała pozwanego do zwrotu nienależnie pobranego odszkodowania oraz zapłaty kary umownej i choć strony podjęły rozmowy, nie zakończyły się one ugodowym rozwiązaniem sporu (k. 3-6). Nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu upominawczym w dniu 17 marca 2020 r. Sąd Rejonowym S. – Centrum w S. nakazał M. T. zapłatę objętej powództwem kwoty (k. 63). W sprzeciwie od ww. nakazu zapłaty M. T. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa. W uzasadnieniu przyznał, iż będąc zatrudnionym w powodowej spółce miał dostęp do informacji określonych przez spółkę jako szczególnie ważne, jednocześnie przecząc temu, że ujawniał, przekazywał osobom trzecim bądź wykorzystywał je w prowadzonej działalności gospodarczej po zakończeniu pracy u poprzedniczki prawnej powódki. Pozwany zasygnalizował także, że do czasu otrzymania pozwu nie uzyskał od powódki konkretnej informacji, na czym miała polegać jego działalność konkurencyjna, poza samym faktem podjęcia współpracy z (...) S.A. w S.. Wskazywał również, że zabiegał i wskazywał na możliwość kontynuacji i rozwoju dotychczasowej współpracy między powódką a spółką (...). Na ostatniej rozprawie wyznaczonej w sprawie w dniu 12 kwietnia 2022 r. przed zamknięciem rozprawy (k. 148) pozwany wniósł o miarkowanie kary umownej. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: M. T. został zatrudniony w (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. (która w marcu 2015 r. zmieniła formę organizacyjno-prawną przekształcając się w spółkę akcyjną) początkowo na podstawie następujących po sobie umów o pracę na okres określony od dnia 4 stycznia 2010 r. do dnia 3 stycznia 2012 r. na stanowisku specjalisty do spraw projektów i przetargów za wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 5.072 zł w pełnym wymiarze czasu pracy. Od dnia 4 stycznia 2012 r. strony łączyła umowa o pracę na czas nieokreślony na takim samym stanowisku za wynagrodzeniem 5.144 zł. Ostatnio M. T. był zatrudniony na stanowisku menagera do spraw projektów i inwestycji za wynagrodzeniem zasadniczym 6.436 zł. Jako miejsce jego pracy określono obszar województw: (...) oraz (...). Niesporne, a nadto dowód: umowa o pracę z dnia 4.01.2010 r. – k. 22, umowa o pracę z dnia 30.06.2010 r. – k. 21, umowa o pracę z dnia 4.01.2012 r. – k. 19, porozumienie stron z 1.02.2013 r. – k. 17, porozumienie stron z 31 stycznia 2019 r. – k. 12, wydruk (...) S.A. w W. – k. 37-
(2)k.p. Kazimierza Jaśkowskiego). Powód zaprzeczył, aby podjęta współpraca ze spółką (...) S.A. w S. stanowiła działalność konkurencyjną w stosunku do działalności powodowej spółki po ustaniu zatrudnienia w tej spółce. Nie kwestionując, że zakres działalności obu spółek pokrywa się częściowo i oferują one rozwiązania konkurencyjne na rynku systemów przeciwpożarowych, podnosił, że realizacja umowy cywilnoprawnej zawartej między nim a (...) S.A. w S. nie naruszała zakazu konkurencji. Stanowisku pozwanego przeczą dowody zgromadzone w sprawie oraz analiza ich treści. Przede wszystkim należy stwierdzić, iż Sąd nie dał wiary zeznaniom pozwanego M. T. przesłuchanego w charakterze strony w zakresie w jakim pozostawały one w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie, bowiem były sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i niekonsekwentne. Pozwany zeznał, że już na etapie wypowiadania umowy o pracę wiedział, że podejmie współpracę z spółką (...) S.A. w S. i oferował chęć dalszej współpracy i dystrybuowania produktów (...) S.A., uważając, że (...) S.A. jako integrator systemów przeciwpożarowych nie jest konkurencją dla byłego pracodawcy, a wręcz przeciwnie, kontunuowanie relacji biznesowych między spółkami (za pośrednictwem pozwanego) może przynieść wymierne korzyści ekonomiczne powódce. Jednocześnie pozwany przyznał, co znalazło również odzwierciedlenie w zeznaniach świadków T. M. oraz S. U. oraz przesłuchaniu za pozwaną członka jej zarządu J. K., iż systemy przeciwpożarowe produkowane przez (...) S.A. oraz systemy S.-S. dystrybuowane przez (...) S.A. są rozwiązaniami konkurencyjnymi oferowanymi kontrahentom zamiennie. Jednocześnie powód w sposób niekonsekwentny próbował dowodzić, że nie naruszył zakazu konkurencji, bowiem współpracował z (...) S.A. zajmując się działem usług i rozwoju, który koncentrował się na konserwacji podręcznego sprzętu przeciwpożarowego takiego jak gaśnice i na przestrzeni tej współpracy w 2020 r. nie pośredniczył w transakcjach dotyczących konkurencyjnych systemów S.-S., bowiem takie oferty klientom składali pracownicy innego działu. W ocenie Sądu przedstawiona przez stronę pozwaną linia obrony procesowej jest nie tylko sprzeczna wewnętrznie, ale również należy ją uznać za niezgodną z zasadami doświadczenia życiowego. Trudno bowiem przyjąć, że pozwany uznając konkurencyjność systemów przeciwpożarowych i wyraźnie sygnalizując pracodawcy chęć pośredniczenia między spółkami po podjęciu nowego zatrudnienia, otrzymałby posadę, która pozostawała by w oderwaniu od dotychczas zdobytego doświadczenia zawodowego na rynku systemów przeciwpożarowych, zaś jego zakres obowiązków ograniczony byłby do zdań związanych z konserwacją podręcznych gaśnic. Za słusznością stanowiska pozwanego nie przemawiał, w ocenie Sądu, fakt, że spółka, z którą M. T. podjął współpracę była integratorem systemów przeciwpożarowych nie zaś jego producentem. Jak wynika z analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, (...) S.A. w S. oferowała kompleksową usługę sprzedaży i montażu odpowiednich rozwiązań, jej działalność nie ograniczała się jedynie do instalacji urządzeń. Jak wynikało z zeznań świadka S. U., prezesa zarządu (...) S.A. w S., nie zdarzało się tak, że klienci zgłaszali się do spółki z zakupionymi urządzeniami chcąc jedynie wykonania usługi jego montażu. W świetle powyższego za niespójne i niewiarygodne uznać należało częściowo zeznania S. U., który wskazywał, że (...) S.A. nie dystrybuuje systemów S.-S., a jedynie je instaluje. Okoliczność, że (...) S.A. w S. jest wiodącym dostawcą urządzeń S.-S., te zaś są konkurencyjne wobec rozwiązań produkowanych przez (...) S.A. Sąd ustalił w oparciu o zeznania przedstawicieli powodowej spółki (świadka T. M. oraz przesłuchanego w charakterze powódki J. K.), które potwierdzenie znajdowały w przesłuchaniu pozwanego oraz zeznaniach świadka S. U.. Z ich depozycji Sąd przyjął, że systemy przeciwpożarowe można stosować zamiennie, zaś na rynku tych produktów (...) S.A. poczytywany był za wiodącego dystrybutora S.-S.. W świetle powyższych okoliczności, Sąd doszedł do wniosku, że w istocie, (...) spółka akcyjna w S. stanowiła dla powódki podmiot konkurencyjny w zakresie, w jakim oferowała ona specjalistyczne systemy przeciwpożarowe, co do których pozwany miał szeroką wiedzę, którą posiadł pracując w powodowej spółce. M. T. podejmując od dnia 1 stycznia 2020 r. współpracę z (...) S.A. podjął się prowadzenia działalności konkurencyjnej wprowadzając w tym samym czasie i na tym samym rynku towary (usługi) takie same jako towary (usługi) powódki i które przez odbiorców systemów przeciwpożarowych były uznawane za substytuty. Wypada zauważyć, że fakt naruszenia zakazu działalności konkurencyjnej po ustaniu zatrudnienia wynikał również niejako z zeznań pozwanego, który wskazywał, że liczył się z koniecznością zwrotu wypłaconego odszkodowania, jednak liczył, że jego działalność nie zostanie jednak potraktowana jako konkurencyjna. Stąd też, zarzut pozwanego, który podnosił, że powódka nie wskazała konkretnie na czym miałaby polegać działalność konkurencyjna, poza faktem podjęcia współpracy z (...) S.A. jawi się jako chybiony. W istocie, samo podjęcie tej współpracy stanowiło naruszenie postanowień umowy. Uznanie, że pozwany podjął działalność konkurencyjną, czym naruszył postanowienia wiążącej go umowy, musiało – w myśl § 9 umowy – prowadzić do aktualizacji kary umownej, która zastrzeżona była w wysokości 46.000 zł. Sąd zasądził ją w całości – bez miarkowania, uznając, że nie ma podstaw do uwzględnienia zarzutu pozwanego (podniesionego przed zamknięciem rozprawy) odnośnie rażącego wygórowania zastrzeżonej kary umownej. O ile w prawie pracy na ogół wyklucza się dopuszczalność kary umownej, jako narzędzia zabezpieczającego interes pracodawcy wobec pracownika, to odmiennie tę dopuszczalność orzecznictwo ocenia w stosunku do kary umownej przewidzianej w umowie o zakazie konkurencji. W wyroku z dnia 10 października 2003 r. (I PK 528/02, OSNP 2004, Nr 19, poz. 336) Sąd Najwyższy stwierdził, że w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy dopuszczalne jest zastrzeżenie kary umownej na rzecz byłego pracodawcy w razie niewykonania lub nienależytego wykonania przez byłego pracownika obowiązku powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej (art. 483 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Podobny pogląd znalazł się w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2008r. w sprawie I PK 183/07, MoP 2008, Nr 8, s.
- Klauzula konkurencyjna nie jest jednak umową prawa cywilnego, lecz umową prawa pracy, pozostając w bezpośrednim związku podmiotowym i przedmiotowym ze stosunkiem pracy. Okoliczność ta musi być wzięta pod uwagę przy ocenie możliwej do zaakceptowania wysokości zastrzeżonej kary umownej. Jej wysokość powinna być korygowana zasadami prawa pracy, zwłaszcza ryzyka podmiotu zatrudniającego i ograniczonej odpowiedzialności materialnej pracownika. W tym kontekście istotny jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2008r. (II PK 127/07, OSNAPiUS 2009, Nr 13–14, poz. 168, s. 545) wskazujący, że w ocenie rażącego wygórowania kary umownej w klauzuli konkurencyjnej (art. 484 § 2 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) ma znaczenie wysokość odszkodowania z tytułu powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej oraz rozmiar szkody poniesionej przez pracodawcę i sposób zachowania się pracownika związanego zakazem konkurencji. Pogląd o możliwości miarkowania rażąco wygórowanej kary umownej został potwierdzony m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2015 r. (II PK 242/14), gdzie Sąd Najwyższy dopuścił możliwość stosowania klauzul generalnych z art. 8 k.p. do umów o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W uzasadnieniu wyroku słusznie podniesiono, że ugruntowane jest orzecznictwo Sądu Najwyższego, w którym przyjmuje się, że oceniając rażące wygórowanie kary umownej należy się odnieść do odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji otrzymywanego przez pracownika oraz do rozmiaru szkody poniesionej przez pracodawcę. Już w wyroku z dnia 27 stycznia 2004 r., I PK 222/03 ( (...) 2006 nr 8, s. 31) Sąd Najwyższy zaprezentował stanowisko, że kara umowna przysługująca pracodawcy za złamanie przez pracownika zakazu konkurencji nie powinna być rażąco wyższa od odszkodowania należnego pracownikowi za powstrzymywanie się od zakazu konkurencji. Stanowisko powyższe zostało rozwinięte w kolejnym wyroku z dnia 4 lipca 2007 r. w sprawie II PK 359/06 (OSNP 2008, nr 15-16, poz. 223), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że ocena rażącego wygórowania kary umownej określonej w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy powinna być odniesiona do wysokości ustalonego w tej umowie odszkodowania, a nie do wysokości jego miesięcznej raty. Ustalając wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej pracodawca w istocie wycenia wartość zakazu konkurencji. Wartości odszkodowania pracownika, a z drugiej strony kary umownej nie powinny rażąco odbiegać od siebie, choć nie chodzi o zapewnienie ekwiwalentności (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2004r. w sprawie I PK 222/03, PiZS 2006 nr 8, s. 31). W analizowanym przypadku odszkodowanie należne pracownikowi za każdy miesiąc powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy wynosiło 6.976,48 zł, a umowa została zawarta na 12 miesięcy. Łączna wartość odszkodowania to 83.717, 76 zł. W porównaniu do tej wielkości kara umowna w kwocie 46.000 zł jest nie stanowi o jej rażącym wygórowaniu. Jednocześnie z karą umowną zasądzono od pozwanego cztery wypłacone raty odszkodowania po 8.833,48 zł netto każda, które w sytuacji nieprzestrzegania zakazu konkurencji stanowiły świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. Do tej sumy należało doliczyć podatek dochodowy uiszczony przez pracodawcę w łącznej wysokości 4.573 zł. Pozwany nie kwestionował wysokości podatku oraz konieczności zwrotu odszkodowania powiększonego o zapłacone zaliczki na podatek od wypłaconych mu kwot, zasadnym jest jednak dla porządku odnotować, że zasądzenie sumy wraz z podatkiem wiąże się z faktem, że odbiór nadpłaty podatku, która w tej sytuacji powstała, przysługuje wyłącznie podatnikowi (pozwanemu), a nie płatnikowi (powódce). Wynika to z regulacji art. 75 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jedn.: Dz. U. z 2021 r., poz. 1540), w myśl której uprawnienie do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty przysługuje podatnikom, płatnikom i inkasentom oraz osobom, które były wspólnikami spółki cywilnej w momencie rozwiązania spółki w zakresie zobowiązań spółki. Płatnik lub inkasent jest uprawniony do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty, jeżeli wpłacony podatek nie został pobrany od podatnika. Zatem po pobraniu podatku przez płatnika – tylko podatnik występuje o jego zwrot. Potwierdza to wyrok NSA z 10 lipca 2018 r., (...). Skoro powodowa spółka – jako płatnik – nie może żądać zwrotu nadpłaty podatku, a może to zrobić jedynie pozwany – to odpowiednik jego wysokości przysługuje jej od pozwanego. Ustawowe odsetki za opóźnienie zasądzono na podstawie art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. Wierzytelność o zapłatę kary umownej jest bez wątpienia zobowiązaniem bezterminowym. W takiej sytuacji dłużnik powinien spełnić swoje świadczenie po wezwaniu go do tego przez wierzyciela (art. 455 k.c.). Od daty bezskutecznego upływu terminu wskazanego w takim wezwaniu dłużnik pozostaje w opóźnieniu, uprawniającym wierzyciela do naliczenia odsetek (art. 481 § 1 k.c.). W niniejszej sprawie w wezwaniu do zapłaty, odebranym przez pozwanego w dniu 19 października 2020 r., zakreślono 7 dniowy termin za uregulowanie należności, zatem odsetki ustawowe zasądzono od dnia następnego po upływie wskazanego przez pracodawcę terminu. Podobnie należało orzec w stosunku do roszczenia zwrotu świadczenia nienależnego, którego wymagalność także wystąpiła od dnia wezwania dłużnika do zapłaty po określeniu wysokości tego świadczenia (wyrok SN z 15 lipca 2020 r., II PK 245/18). Stan faktyczny w sprawie Sąd ustalił przede wszystkim w oparciu o zeznania świadków T. M. (przełożonego pozwanego) oraz wiceprezesa zarządu powódki J. K.. Zeznania wyżej wymienionych były spójne, korespondowały ze sobą i pozwoliły wspólnie skonstruować ustalenia faktyczne w sprawie. Ponadto Sąd oparł się na niekwestionowanych przez stronach dokumentach zgromadzonych w sprawie wymienionych szczegółowo w pierwszej części uzasadnienia. Sąd jedynie w ograniczonym zakresie uwzględnił zeznania pozwanego oraz świadka S. U. z przyczyn wskazywanych we wcześniejszej części rozważań. O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z którym to przepisem strona przegrywając sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Na koszty te złożyło się, zgodnie z wnioskiem wyrażonym w treści pozwu, wynagrodzenie pełnomocnika powódki, którego wysokość (4.050 zł) została określona zgodnie z § 9 ust. 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, koszt opłaty sądowej od wniesienia pozwu (3.696 zł) oraz 17 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej od złożonego dokumentu pełnomocnictwa. ZARZĄDZENIE
- (...)
- (...)
- (...) (...)