WYROK W I M I E N I U RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 listopada 2021 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu w IV Wydziale Karnym - Odwoławczym w składzie: Przewodniczący: Sędzia Małgorzata Ziołecka Sędziowie:
§ 6
pkt 3 k.k., w miejsce orzeczonej kary pozbawienia wolności wymierza oskarżonemu karę 2 (dwóch) lat ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym, b. za przypisane oskarżonemu w punkcie 15 przestępstwo z art. 163 § 1 pkt 1 k.k. w związku z art. 288 § 1 k.k. w związku z art. 11 § 2 k.k., przy zastosowaniu art. 60 §
§ 6
pkt 3 k.k., w miejsce orzeczonej kary pozbawienia wolności wymierza oskarżonemu karę 2 (dwóch) lat ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym, c. za przypisane oskarżonemu w punkcie 16 przestępstwo z art. 288 § 1 k.k. w związku z art. 160 § 1 k.k. w związku z art. 11 § 2 k.k., przy zastosowaniu art. 60 §
§ 6
pkt 4 k.k., w miejsce orzeczonej kary pobawienia wolności wymierza oskarżonemu karę 1 (jednego) roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym, d. przyjmuje, że ciąg przestępstw przypisany oskarżonemu w punkcie 17 obejmuje czyny opisane w części wstępnej w punktach XVII, XVIII, XIX i XXI i za ten ciąg przestępstw, na podstawie art. 279 § 1 k.k. w związku z art. 91§ 1 k.k., przy zastosowaniu art. 60 §
§ 6
pkt 3 k.k., wymierza oskarżonemu karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym, e. uznaje oskarżonego winnym tego, że w okresie letnim, to jest w miesiącach od czerwca do września 2017 roku, daty dokładniej nie ustalono, w P., przy ul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu ze S. Ż.
(1), z niezamkniętego samochodu marki R. (...) dokonali kradzieży dwóch pieczątek firmowych oraz aparatu fotograficznego marki N., powodując straty w wysokości 500 złotych na szkodę W. W., to jest winnego popełnienia przestępstwa z art. 278 § 1 k.k. i za to, na podstawie art. 278 §1 k.k., przy zastosowaniu art. 60 §
§ 6pkt 4 k.k.
wymierza oskarżonemu karę 6 (sześciu) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym, f. za przypisane oskarżonemu w punkcie 18 przestępstwo z art. 278 §1 k.k., przy zastosowaniu art. 60 §
§ 6
pkt 4 k.k., w miejsce orzeczonej kary pozbawienia wolności wymierza oskarżonemu karę 6 (sześciu) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym, g. na podstawie art. 85 § 1 i 2 k.k., art. 85 a k.k., art. 86 § 1 k.k. i art. 91 § 2 k.k. łączy kary ograniczenia wolności orzeczone wobec oskarżonego w niniejszym wyroku w punktach 2.a, 2.b, 2.c, 2.d, 2.e i 2.f i wymierza oskarżonemu karę łączną 2 (dwóch) lat ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym, h. przyjmuje, że zaliczenie aresztu na poczet kary łącznej orzeczone w punkcie 20 dotyczy kary łącznej orzeczonej w punkcie 2.g niniejszego wyroku, przy czym okres zatrzymania od 22 do 24 września 2018 roku odpowiada czterem dniom kary ograniczenia wolności, 3. odnośnie oskarżonego D. N.
(1): a. uchyla punkty 22 i 23 zaskarżonego wyroku dotyczące warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej w punkcie 21 oraz orzeczenia kary grzywny na podstawie art. 71 § 1 k.k., b. przyjmuje, że zaliczenie aresztu orzeczone w punkcie 24 następuje na poczet orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności, II. w pozostałym zakresie utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, III. zwalnia oskarżonych S. Ż.
(1)i K. K.
(1)z obowiązku zwrotu Skarbowi Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym od uiszczania opłaty za II instancję, IV. zasądza od oskarżonego D. N.
(1)na rzecz Skarbu Państwa zwrot 1/5 kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, w tym opłatę za II instancje, w łącznej kwocie 185 złotych. /Leszek Matuszewski/ /Małgorzata Ziołecka/ /Piotr Michalski/ UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt IV Ka 847/21 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 5 1 CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.
- Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Rejonowego w Lesznie z dnia 14 stycznia 2021 roku, sygnatura akt II K 505/19 1.
- Podmiot wnoszący apelację ☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☒ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca ☒ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 1.
- Granice zaskarżenia 1.3.
- Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☒ w części ☐ co do winy ☒ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.
- Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☒ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.
- Wnioski ☒ uchylenie ☒ Zmiana 2 Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 2.
- Ustalenie faktów 2.1.
- Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty xx xx xxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxx Xxxxxxxxx 2.1.
- Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty xxxxxx xxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxx Xxxxxxxxx 2.
- Ocena dowodów 2.2.
- Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu xxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx 2.2.
- Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu xxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
- STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Na wstępie Sąd Okręgowy wskazuje, że pisemne uzasadnienie wyroku z dnia 17 listopada 2021 roku ogranicza wyłącznie do części dotyczącej oskarżonych S. Ż.
(1)oraz D. N.
(1), gdyż odnośnie pozostałych części – zmienionych bądź utrzymanych – żadna ze stron w terminie nie złożyła wniosku o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia ( art. 457 §1 i 2 k.p.k.) Lp. Zarzut 1 Naruszenie prawa do obrony oskarżonego S. Ż.
(1). ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny W pierwszej kolejności, Sad II instancji odniesie się do najdalej idącego w skutkach zarzutu obrońcy oskarżonego S. Ż.
(1), adw. K. K.
(2), to jest do naruszenia przez Sąd I instancji prawa do obrony tego oskarżonego. Prawo do obrony stanowi fundamentalną zasadę postępowania karnego, podniesioną na mocy art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej do rangi zasady konstytucyjnej. Prawo to gwarantowane jest także w aktach prawa międzynarodowego wiążących Państwo Polskie, to jest w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art. 6 ust. 3 lit. c) i w Międzynarodowym Pakcie Praw Politycznych i Obywatelskich (art. 14 ust. 3 lit. d). W obu tych aktach przyjmuje się, że oskarżony powinien mieć zapewnione prawo do: bronienia się osobiście lub poprzez ustanowionego obrońcę, odpowiedniego czasu na przygotowanie się do obrony oraz udziału w przesłuchiwaniu świadków oskarżenia i żądania przesłuchania świadków obrony na tych samych zasadach. Powyższe akty prawne wskazują zatem zarówno na możliwość obrony w ogóle, jak i na pewne podstawowe sposoby obrony, które powinny być zagwarantowane w każdym demokratycznym systemie prawnym. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej zakłada z kolei, że każdy, przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania; może on w szczególności wybrać sobie obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu (art. 42 ust. 3 Konstytucji). Artykuł 6 k.p.k. wskazuje przy tym, że prawo do obrony przysługuje oskarżonemu zarówno w sensie materialnym (prawo do bronienia się przeciwko zarzutom aktu oskarżenia, jak i dolegliwościom z tym związanym), jak i formalnym (prawo do posiadania obrońcy). Jest to zarówno zasada procesowa, jak i reguła interpretacyjna, która gwarantuje taką interpretację przepisów, aby w razie wątpliwości zapewniać oskarżonemu realną możliwość obrony. Zasada prawa do obrony znajduje swoją konkretyzację w treści art. 78 § 1 k.p.k. stanowiącym, że oskarżony, który nie ma obrońcy z wyboru, może żądać aby mu wyznaczono obrońcę z urzędu, jeżeli w sposób należyty wykaże, że nie jest w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny. Obrońca oskarżonego S. Ż.
(1)upatruje naruszenia przez Sąd I instancji art. 6 k.p.k. poprzez uniemożliwienie oskarżonemu S. Ż.
(1)prawa do rzetelnej i fachowej obrony poprzez zwolnienie z obowiązku obrony oskarżonego adw. M. P.
(1)podczas rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku, na której mieli być przesłuchani kluczowi dla oskarżenia świadkowie przy jednoczesnym niezagwarantowaniu oskarżonemu obrońcy z urzędu. Z powyższym stanowiskiem nie sposób się jednak zgodzić. A.. M. P.
(1)na mocy upoważnienia z dnia 6 września 2019 roku został ustanowiony obrońcą S. Ż.
(1)przez jego żonę J. Ż. (obrońca z wyboru - k. 2944, tom XVI). Następnie w dniu 17 września 2019 roku oskarżony S. Ż.
(1)osobiście ustanowił adwokata M. P.
(1)swoim obrońcą w kontrolowanej sprawie (k. 2965, tom XVI). Prawo oskarżonego do korzystania z pomocy obrońcy wyczerpuje pojęcie obrony formalnej. W związku z prawem oskarżonego do obrony formalnej, w literaturze karnoprocesowej powszechnie wyróżnia się: 1) obronę fakultatywną i 2) obronę obligatoryjną. Obrona fakultatywna oznacza, że oskarżony może (ale nie musi) korzystać z pomocy obrońcy (Skorupka J. (red.), Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Wyd. 5, Warszawa 2021, Legalis el.). Adwokat M. P.
(1)był zatem obrońcą z wyboru oskarżonego S. Ż.
(1). Z kolei obrona obligatoryjna zachodzi wówczas, gdy przepisy nakładają na oskarżonego obowiązek korzystania z pomocy obrońcy. Jest ona odstępstwem od prawa do formalnej obrony dobrowolnej na rzecz obowiązkowego posiadania obrońcy i jego udziału w ściśle reglamentowanych wypadkach (Z.Z. Muras, Bezwzględne przyczyny..., s. 168). Obrońca ma czuwać i sprawować pieczę nad interesami procesowymi oskarżonego i podejmować wszelkie potrzebne czynności procesowe (M. Siewierski [w:] M. Siewierski, J. Tylman, M. Olszewski, Postępowanie karne..., s. 107–108). Zgodnie z art. 79 §1 k.p.k. w postępowaniu karnym oskarżony musi mieć obrońcę, jeżeli:1) nie ukończył 18 lat; 2) jest głuchy, niemy lub niewidomy; 3) zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swoim postępowaniem nie była w czasie popełnienia tego czynu wyłączona lub w znacznym stopniu ograniczona; 4) zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy stan jego zdrowia psychicznego pozwala na udział w postępowaniu lub prowadzenie obrony w sposób samodzielny oraz rozsądny. Art. 79 § 2 k.p.k. stanowi, że oskarżony musi mieć obrońcę również wtedy, gdy sąd uzna to za niezbędne ze względu na inne okoliczności utrudniające obronę. Stwierdzenie "okoliczności utrudniające obronę" dotyczy właściwości fizycznych (wiek, stan zdrowia, sprawność poszczególnych narządów zmysłów), psychicznych (stopień sprawności umysłowej, zaradność lub nieporadność) lub intelektualnych (stopień inteligencji ogólnej, wiedza w dziedzinie stanowiącej materię przedstawionych zarzutów) konkretnego oskarżonego w zestawieniu z treścią zarzutów mu przedstawionych. Decyzja, czy zachodzi przesłanka obrony obligatoryjnej, określona w art. 79 § 2, powinna być podejmowana na podstawie kryteriów zobiektywizowanych, ale ma charakter ocenny, a jednym z kryteriów tej oceny jest stanowisko oskarżonego co do możliwości skutecznego prowadzenia obrony osobistej (post. SN z 17.2.2004 r., II KK 277/02, OSNKW 2004, Nr 4, poz. 43). Stopień skomplikowania sprawy nie może stanowić czynnika samoistnego. Stwierdzenie konieczności wyznaczenia obrońcy z urzędu jest uzależnione od oceny materiału sprawy z perspektywy właściwości osobistych konkretnego oskarżonego (A. Bojańczyk, Glosa do postanowienia SN z 17.2.2004 r., s. 265). Obligatoryjność obrony na podstawie art. 79 § 2 powstaje na skutek sądowego uznania, że oskarżony musi mieć obrońcę (wyr. SN z 7.9.2007 r., II KK 30/07, OSNwSK 2007, Nr 1, poz. 1983). Adw. M. P.
(1)był niewątpliwie obrońcą z wyboru oskarżonego S. Ż.
(1). W realiach niniejszej sprawy nie zachodziły natomiast przesłanki z art. 79 k.p.k., które nakazywałyby Sądowi I instancji zapewnienie oskarżonemu obrony, co nie było zresztą kwestią sporną w kontrolowanej sprawie. W toku rozprawy sądowej w dniu 2 grudnia 2019 roku adw. M. P.
(1)wypowiedział oskarżonemu S. Ż.
(1)umocowanie do obrony (k. 3427, tom XIX akt). Oskarżony natomiast zgodził się na prowadzenie rozprawy pod nieobecność obrońcy. W konsekwencji powyższego dotychczasowy obrońca oskarżonego z wyboru adw. M. P.
(1), za zgodą Sądu, no i samego oskarżonego, opuścił wówczas salę rozpraw (k. 3427, tom XIX). Następnie oskarżony S. Ż.
(1)wniósł o ustanowienie obrońcy z urzędu, wyrażając przy tym zgodę na prowadzenie rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku przed rozpoznaniem tego wniosku (k. 3428, tom XIX). W myśl art. 27 ust. 2 ustawy prawo o adwokaturze, adwokat, wypowiadając pełnomocnictwo, zawiadamia o tym zainteresowane organy; jest także obowiązany jeszcze przez dwa tygodnie pełnić swe obowiązki, jeżeli nie nastąpiło wcześniejsze objęcie sprawy przez innego adwokata lub zwolnienie ze strony klienta. Skoro oskarżony S. Ż.
(1)zgodził się na prowadzenie rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku pod nieobecność obrońcy i w sposób jednoznaczny wyraził zgodę na prowadzenie rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku przed rozpoznaniem jego wniosku o przyznanie obrońcy z urzędu, to chybionym jest stanowisko obecnego obrońcy oskarżonego, jakoby wobec faktu, że oskarżony ten nie komunikował adw. M. P.
(1), że godzi się na zwolnienie go z obowiązku działania przez dalsze 2 tygodnie, to zaniechanie pełnienia obowiązków przez tego obrońcę było możliwe dopiero wówczas, gdyby oskarżony mógł korzystać z pomocy innego obrońcy. W ocenie Sądu Okręgowego, nie zachodzą jakiekolwiek przesłanki do uznania zgody S. Ż.
(1)na prowadzenie sprawy pod nieobecność obrońcy za bezskuteczną. Obrońca w tym kontekście powołuje się na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 2017 roku w sprawie o sygnaturze akt WK 3/07, w którym jednak, jak obrońca sam zauważył, Sąd Najwyższy omawia przypadek obrony obligatoryjnej, który w sprawie niniejszej bezspornie nie występuje. Jedynie w sprawie, w której oskarżony musi mieć obrońcę i korzysta z obrony z wyboru, a obrońca lub oskarżony wypowiada stosunek obrończy, to sąd, prezes sądu lub referendarz sądowy ustanawia obrońcę z urzędu, o ile oskarżony nie powołał nowego obrońcy z wyboru. W razie potrzeby rozprawę przerywa się lub odracza (por. art. 378 § 1 k.p.k.). W ocenianym przypadku, jak już podkreślono, sytuacja taka nie miała miejsca. Sąd Okręgowy na marginesie wskazuje, że oskarżony dobrze orientuje się w swojej sytuacji procesowej, nie ma problemu z precyzyjnym formułowaniem swoich myśli i wniosków, także na piśmie, o czym świadczy chociażby treść licznych pism procesowych składanych w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, a także treść nadzwyczaj obszernej apelacji własnej oskarżonego. W pierwszej kolejności, Sad II instancji odniesie się do najdalej idącego w skutkach zarzutu obrońcy oskarżonego S. Ż.
(1), adw. K. K.
(2), to jest do naruszenia przez Sąd I instancji prawa do obrony tego oskarżonego. Prawo do obrony stanowi fundamentalną zasadę postępowania karnego, podniesioną na mocy art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej do rangi zasady konstytucyjnej. Prawo to gwarantowane jest także w aktach prawa międzynarodowego wiążących Państwo Polskie, to jest w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art. 6 ust. 3 lit. c) i w Międzynarodowym Pakcie Praw Politycznych i Obywatelskich (art. 14 ust. 3 lit. d). W obu tych aktach przyjmuje się, że oskarżony powinien mieć zapewnione prawo do: bronienia się osobiście lub poprzez ustanowionego obrońcę, odpowiedniego czasu na przygotowanie się do obrony oraz udziału w przesłuchiwaniu świadków oskarżenia i żądania przesłuchania świadków obrony na tych samych zasadach. Powyższe akty prawne wskazują zatem zarówno na możliwość obrony w ogóle, jak i na pewne podstawowe sposoby obrony, które powinny być zagwarantowane w każdym demokratycznym systemie prawnym. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej zakłada z kolei, że każdy, przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania; może on w szczególności wybrać sobie obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu (art. 42 ust. 3 Konstytucji). Artykuł 6 k.p.k. wskazuje przy tym, że prawo do obrony przysługuje oskarżonemu zarówno w sensie materialnym (prawo do bronienia się przeciwko zarzutom aktu oskarżenia, jak i dolegliwościom z tym związanym), jak i formalnym (prawo do posiadania obrońcy). Jest to zarówno zasada procesowa, jak i reguła interpretacyjna, która gwarantuje taką interpretację przepisów, aby w razie wątpliwości zapewniać oskarżonemu realną możliwość obrony. Zasada prawa do obrony znajduje swoją konkretyzację w treści art. 78 § 1 k.p.k. stanowiącym, że oskarżony, który nie ma obrońcy z wyboru, może żądać aby mu wyznaczono obrońcę z urzędu, jeżeli w sposób należyty wykaże, że nie jest w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny. Obrońca oskarżonego S. Ż.
(1)upatruje naruszenia przez Sąd I instancji art. 6 k.p.k. poprzez uniemożliwienie oskarżonemu S. Ż.
(1)prawa do rzetelnej i fachowej obrony poprzez zwolnienie z obowiązku obrony oskarżonego adw. M. P.
(1)podczas rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku, na której mieli być przesłuchani kluczowi dla oskarżenia świadkowie przy jednoczesnym niezagwarantowaniu oskarżonemu obrońcy z urzędu. Z powyższym stanowiskiem nie sposób się jednak zgodzić. Adw. M. P.
(1)na mocy upoważnienia z dnia 6 września 2019 roku został ustanowiony obrońcą S. Ż.
(1)przez jego żonę J. Ż. (obrońca z wyboru - k. 2944, tom XVI). Następnie w dniu 17 września 2019 roku oskarżony S. Ż.
(1)osobiście ustanowił adwokata M. P.
(1)swoim obrońcą w kontrolowanej sprawie (k. 2965, tom XVI). Prawo oskarżonego do korzystania z pomocy obrońcy wyczerpuje pojęcie obrony formalnej. W związku z prawem oskarżonego do obrony formalnej, w literaturze karnoprocesowej powszechnie wyróżnia się: 1) obronę fakultatywną i 2) obronę obligatoryjną. Obrona fakultatywna oznacza, że oskarżony może (ale nie musi) korzystać z pomocy obrońcy (Skorupka J. (red.), Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Wyd. 5, Warszawa 2021, Legalis el.). Adwokat M. P.
(1)był zatem obrońcą z wyboru oskarżonego S. Ż.
(1). Z kolei obrona obligatoryjna zachodzi wówczas, gdy przepisy nakładają na oskarżonego obowiązek korzystania z pomocy obrońcy. Jest ona odstępstwem od prawa do formalnej obrony dobrowolnej na rzecz obowiązkowego posiadania obrońcy i jego udziału w ściśle reglamentowanych wypadkach (Z.Z. Muras, Bezwzględne przyczyny..., s. 168). Obrońca ma czuwać i sprawować pieczę nad interesami procesowymi oskarżonego i podejmować wszelkie potrzebne czynności procesowe (M. Siewierski [w:] M. Siewierski, J. Tylman, M. Olszewski, Postępowanie karne..., s. 107–108). Zgodnie z art. 79 §1 k.p.k. w postępowaniu karnym oskarżony musi mieć obrońcę, jeżeli:1) nie ukończył 18 lat; 2) jest głuchy, niemy lub niewidomy; 3) zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swoim postępowaniem nie była w czasie popełnienia tego czynu wyłączona lub w znacznym stopniu ograniczona; 4) zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy stan jego zdrowia psychicznego pozwala na udział w postępowaniu lub prowadzenie obrony w sposób samodzielny oraz rozsądny. Art. 79 § 2 k.p.k. stanowi, że oskarżony musi mieć obrońcę również wtedy, gdy sąd uzna to za niezbędne ze względu na inne okoliczności utrudniające obronę. Stwierdzenie "okoliczności utrudniające obronę" dotyczy właściwości fizycznych (wiek, stan zdrowia, sprawność poszczególnych narządów zmysłów), psychicznych (stopień sprawności umysłowej, zaradność lub nieporadność) lub intelektualnych (stopień inteligencji ogólnej, wiedza w dziedzinie stanowiącej materię przedstawionych zarzutów) konkretnego oskarżonego w zestawieniu z treścią zarzutów mu przedstawionych. Decyzja, czy zachodzi przesłanka obrony obligatoryjnej, określona w art. 79 § 2, powinna być podejmowana na podstawie kryteriów zobiektywizowanych, ale ma charakter ocenny, a jednym z kryteriów tej oceny jest stanowisko oskarżonego co do możliwości skutecznego prowadzenia obrony osobistej (post. SN z 17.2.2004 r., II KK 277/02, OSNKW 2004, Nr 4, poz. 43). Stopień skomplikowania sprawy nie może stanowić czynnika samoistnego. Stwierdzenie konieczności wyznaczenia obrońcy z urzędu jest uzależnione od oceny materiału sprawy z perspektywy właściwości osobistych konkretnego oskarżonego (A. Bojańczyk, Glosa do postanowienia SN z 17.2.2004 r., s. 265). Obligatoryjność obrony na podstawie art. 79 § 2 powstaje na skutek sądowego uznania, że oskarżony musi mieć obrońcę (wyr. SN z 7.9.2007 r., II KK 30/07, OSNwSK 2007, Nr 1, poz. 1983). Adw. M. P.
(1)był niewątpliwie obrońcą z wyboru oskarżonego S. Ż.
(1). W realiach niniejszej sprawy nie zachodziły natomiast przesłanki z art. 79 k.p.k., które nakazywałyby Sądowi I instancji zapewnienie oskarżonemu obrony, co nie było zresztą kwestią sporną w kontrolowanej sprawie. W toku rozprawy sądowej w dniu 2 grudnia 2019 roku adw. M. P.
(1)wypowiedział oskarżonemu S. Ż.
(1)umocowanie do obrony (k. 3427, tom XIX akt). Oskarżony natomiast zgodził się na prowadzenie rozprawy pod nieobecność obrońcy. W konsekwencji powyższego dotychczasowy obrońca oskarżonego z wyboru adw. M. P.
(1), za zgodą Sądu, no i samego oskarżonego, opuścił wówczas salę rozpraw (k. 3427, tom XIX). Następnie oskarżony S. Ż.
(1)wniósł o ustanowienie obrońcy z urzędu, wyrażając przy tym zgodę na prowadzenie rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku przed rozpoznaniem tego wniosku (k. 3428, tom XIX). W myśl art. 27 ust. 2 ustawy prawo o adwokaturze, adwokat, wypowiadając pełnomocnictwo, zawiadamia o tym zainteresowane organy; jest także obowiązany jeszcze przez dwa tygodnie pełnić swe obowiązki, jeżeli nie nastąpiło wcześniejsze objęcie sprawy przez innego adwokata lub zwolnienie ze strony klienta. Skoro oskarżony S. Ż.
(1)zgodził się na prowadzenie rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku pod nieobecność obrońcy i w sposób jednoznaczny wyraził zgodę na prowadzenie rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku przed rozpoznaniem jego wniosku o przyznanie obrońcy z urzędu, to chybionym jest stanowisko obecnego obrońcy oskarżonego, jakoby wobec faktu, że oskarżony ten nie komunikował adw. M. P.
(1), że godzi się na zwolnienie go z obowiązku działania przez dalsze 2 tygodnie, to zaniechanie pełnienia obowiązków przez tego obrońcę było możliwe dopiero wówczas, gdyby oskarżony mógł korzystać z pomocy innego obrońcy. W ocenie Sądu Okręgowego, nie zachodzą jakiekolwiek przesłanki do uznania zgody S. Ż.
(1)na prowadzenie sprawy pod nieobecność obrońcy za bezskuteczną. Obrońca w tym kontekście powołuje się na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 2017 roku w sprawie o sygnaturze akt WK 3/07, w którym jednak, jak obrońca sam zauważył, Sąd Najwyższy omawia przypadek obrony obligatoryjnej, który w sprawie niniejszej bezspornie nie występuje. Jedynie w sprawie, w której oskarżony musi mieć obrońcę i korzysta z obrony z wyboru, a obrońca lub oskarżony wypowiada stosunek obrończy, to sąd, prezes sądu lub referendarz sądowy ustanawia obrońcę z urzędu, o ile oskarżony nie powołał nowego obrońcy z wyboru. W razie potrzeby rozprawę przerywa się lub odracza (por. art. 378 § 1 k.p.k.). W ocenianym przypadku, jak już podkreślono, sytuacja taka nie miała miejsca. Sąd Okręgowy na marginesie wskazuje, że oskarżony dobrze orientuje się w swojej sytuacji procesowej, nie ma problemu z precyzyjnym formułowaniem swoich myśli i wniosków, także na piśmie, o czym świadczy chociażby treść licznych pism procesowych składanych w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, a także treść nadzwyczaj obszernej apelacji własnej oskarżonego. Jak podnosi apelujący obrońca S. Ż.
(1), obrońca może (rzecz jasna) przedsiębrać czynności procesowe jedynie na korzyść oskarżonego, zaś udział obrońcy w postępowaniu nie wyłącza osobistego działania w nim oskarżonego (por. art. 86 § 1 i 2 k.p.k.). Skoro jednak, jak już wyżej wskazano, w kontrolowanym procesie, w stosunku do oskarżonego S. Ż.
(1)udział obrońcy nie był obowiązkowy, to brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że doszło do naruszenia również i tej regulacji przytoczonej przez apelującego. Oskarżony wszakże uczestniczył osobiście w przedmiotowej rozprawie. Podkreślenia przy tym wymaga, że wniosek S. Ż.
(1)o przyznanie mu obrońcy z urzędu został przez Sąd Rejonowy uwzględniony. Artykuł 78 § 1 k.p.k. przewiduje trzy przesłanki wyznaczenia obrońcy z urzędu: 1) brak obrońcy z wyboru; 2) stan majątkowy oskarżonego wskazujący, że oskarżony nie jest w stanie ponieść kosztów obrony; 3) wystąpienie oskarżonego do właściwego organu z żądaniem (wnioskiem) o wyznaczenie obrońcy z urzędu. Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 2 grudnia 2019 roku, Sąd Rejonowy, na podstawie art. 78 § 1 k.p.k., ustanowił dla oskarżonego obrońcę z urzędu w osobie profesjonalnego adwokata kolejnego z listy, albowiem uzasadniała to jego sytuacja materialna. Sąd I instancji wskazał w tymże postanowieniu, że oskarżony był tymczasowo aresztowany od ponad roku, a jego majątek w postaci nieruchomości objęty jest hipoteką przymusową, w związku z czym nie ma możliwości faktycznie nim dysponować (k. 3444, tom XIX). Skoro wniosek oskarżonego o przyznanie mu obrońcy z wyboru został przez Sąd I instancji rozpoznany, a oskarżony wyraził zgodę na prowadzenie rozprawy w dniu 2 grudnia 2019 roku przed merytorycznym rozpoznaniem jego wniosku, to - wbrew stanowisku obrońcy - w sprawie brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, iż doszło do naruszenia art. 78 k.p.k. (obrońca oskarżonego omyłkowo powołał przy tym w omawianym kontekście kodeks postępowania cywilnego, zamiast kodeksu postępowania karnego). Podsumowując, zarzut obrońcy naruszenia art. 6 k.p.k. był niezasadny. Na marginesie jedynie zauważyć należy, że nowy obrońca w porozumieniu z oskarżonym mógł wnioskować o powtórzenie dowodów, przeprowadzonych w dniu 2 grudnia 2019 roku, jeżeli byłoby to tak istotne dla kwestii realizowania linii obrony oskarżonego. Jednak ani oskarżony, ani jego obrońca takiego wniosku nie złożyli. Wniosek uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie Sądowi Rejonowemu w Lesznie do ponownego rozpoznania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Brak podstaw do uwzględnienia wniosków z uwagi na niezasadność zarzutu naruszenia prawa do obrony oskarżonego. Lp. Zarzut 2 Zarzuty naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogły mieć wpływ na treść orzeczenia, to jest art. 7 k.p.k. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego, jak również art. 410 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Zarzuty naruszenia przepisów postępowania podniesione przez obrońcę oskarżonego S. Ż.
(1), samego oskarżonego S. Ż.
(1), jak również obrońcę oskarżonego D. N.
(1)okazały się nieskuteczne. Zarzuty przedstawione przez wszystkich wskazanych powyżej apelujących, zostaną omówione łącznie z uwagi na ich tożsamość rodzajową, jak również wspólny apelującym kierunek zaskarżenia wyroku. Analizę zarzutów apelacyjnych rozpocząć należy od stwierdzenia, że wydanie przez sąd rozstrzygający wyroku skazującego w jakiejkolwiek sprawie, musi być logiczną konsekwencją wynikającego ze swobodnej oceny dowodów przeświadczenia tegoż sądu, że wina została udowodniona w sposób przewidziany przepisami kodeksu postępowania karnego. Materiał dowodowy, na którym zostaje oparte skazanie, musi więc w sposób nie budzący najmniejszych wątpliwości potwierdzać prawdziwość przedstawionych zarzutów. Aby jednak sąd rozstrzygający mógł dojść do tego typu konkluzji, to jest do przekonania o prawdziwości przedstawionego danemu oskarżonemu zarzutu, musi uprzednio po pierwsze prawidłowo przeprowadzić postępowanie dowodowe, a po wtóre dokonać kompleksowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Ocena ta natomiast musi przez tenże sąd zostać przeprowadzona z uwzględnieniem obowiązujących w tym przedmiocie reguł postępowania i przy wzięciu pod uwagę całokształtu ujawnionego w sprawie materiału dowodowego. W myśl dyrektywy określonej w art. 7 k.p.k., organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Zgodnie z tą zasadą, przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną tego przepisu, gdy: 1) jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), 2) stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), 3) jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt. 1 i 2 k.p.k.). (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 roku, V KKN 104/98). W kontekście powyższych zasad zauważyć należy, że Sąd Rejonowy przeprowadził w niniejszej sprawie wyczerpujące postępowanie dowodowe na co wskazuje nie tylko zawartość akt niniejszej sprawy, ale przede wszystkim lista dowodów w oparciu, o które Sąd I instancji ustalił stan faktyczny sprawy (karty 5003-5035 akt). Sąd Okręgowy z kolei, przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, nie dostrzegł, aby istniała konieczność i możliwość przeprowadzenia jeszcze jakiegoś innego dowodu, który pomógłby w ustaleniu przebiegu przedmiotowych zdarzeń. O przeprowadzenie nowych dowodów nie wnosiła ostatecznie również żadna ze stron postępowania. Co prawda oskarżony S. Ż.
(1)pismami z dnia 15 listopada 2021 roku wniósł o przeprowadzenie dowodów z fotografii spalonych aut na okoliczność forsowanego przez niego sposobu podpaleń samochodów, kolejności ich palenia się, jak również stopnia spalenia. Fotografie te znajdują się już jednak w aktach i były przedmiotem oceny Sądu Rejonowego. Nie wnoszą one zatem nic nowego do sprawy. Natomiast z treści pism wniesionych przez oskarżonego można wywnioskować, że oskarżony w ten sposób podważa ocenę dowodu w postaci opinii biegłego sądowego Z. P.
(1)sporządzonej na potrzeby niniejszej sprawy, jak również wyjaśnień K. K.
(1), a zatem podnosi zarzut błędnej oceny dowodów, o czym będzie jeszcze mowa poniżej. W niniejszej sprawie Sąd I instancji procedował z poszanowaniem wszelkich reguł i zasad postępowania oraz nie dopuścił się obrazy przepisów kodeksu postępowania karnego. W toku postępowania zostały wyjaśnione - zgodnie z nakazem płynącym z dyspozycji przepisu art. 366 § 1 k.p.k. - wszystkie istotne dla sprawy okoliczności. Następnie Sąd Rejonowy dokonał oceny zebranego w sprawie i w całości ujawnionego materiału dowodowego (karty 5037-5067v akt) i to w sposób czyniący zadość wyżej wskazanym zasadom. Sąd I instancji w jasny i przekonujący sposób przedstawił tok swojego rozumowania. Każdy z ujawnionych w toku przewodu sądowego dowodów poddany został ocenie, która uwzględnia wskazania doświadczenia życiowego i reguły logicznego rozumowania. Potwierdza to analiza akt sprawy i uzasadnienie wyroku, w którym prawidłowo wskazano, jakie fakty zostały uznane za udowodnione i jakie dowody były podstawą ich przyjęcia. Ocena materiału dowodowego nie budzi zastrzeżeń, albowiem nie wykracza poza ramy swobodnej ich oceny, jest dokładna i nie wykazuje błędów logicznych. Sąd II instancji podnosi w tym miejscu, iż nie jest jego rolą dokonywanie powtórnej drobiazgowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Takowa została bowiem poczyniona przez Sąd rozstrzygający, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie regułami, a Sąd Okręgowy ocenę tę w pełni akceptuje. Podkreślić jednak należy, że Sąd I instancji dokładnie przeanalizował wyjaśnienia oskarżonych S. Ż.
(1), K. K.
(1), D. N.
(1), zeznania oskarżycieli posiłkowych, zeznania wszystkich (licznych) świadków i to nie tylko tych będących podstawą ustaleń faktycznych, wskazując które z tych dowodów, w jakim zakresie i dlaczego uznał za wiarygodne. Sąd I instancji przeanalizował również dokładnie dokumenty będące podstawą ustaleń faktycznych, w tym wyniki opinii biegłych sądowych z dziedziny pożarnictwa, badań kryminalistycznych, psychiatrii, dowody w postaci nagrań eksperymentów procesowych, materiałów poglądowych (w tym fotografii) oraz dowodów rzeczowych, precyzyjnie przedstawiając powody dania im wiary, które to stanowisko Sąd II instancji w pełni podziela. W treści wywiedzionych środków zaskarżenia oskarżony S. Ż.
(1)oraz jego obrońca, jak również obrońca D. N.
(1), de facto dokonali własnej oceny dowodów a przede wszystkim wyjaśnień oskarżonego K. K.
(1), jak również licznych świadków oraz opinii biegłych sądowych, która to ocena nie zyskała jednak aprobaty Sądu Odwoławczego. Zasada swobodnej oceny dowodów oznacza, że sąd powinien każdy dowód ocenić w taki sposób, aby nie popełnić błędu natury faktycznej, logicznej i aby ta ocena była zgodna z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego. Redagując zarzut obrazy art. 7 k.p.k. należy zatem wskazać w treści tego zarzutu, jaki konkretnie dowód (czy dowody) został oceniony przez sąd dowolnie oraz, co istotne, na czym ta dowolność się polegała, i wreszcie wykazać, że gdyby sąd nie dopuścił się wskazanego uchybienia i respektował zasady wynikające z art. 7 k.p.k., to kwestionowane rozstrzygnięcie byłoby w istotny sposób odmienne od tego, które w sprawie zapadło. Kategorycznie stwierdzić natomiast należy, że do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie dochodzi wtedy, gdy strona nie zgadza się z wnioskami wynikającymi z przeprowadzonego postępowania dowodowego, czy kwestionuje ocenę konkretnego dowodu, lecz jedynie wtedy, gdy ocena ta przeprowadzona jest przez sąd poza granicami zasady swobodnej oceny dowodów. Przypomnieć zatem należy, że granice te wyznacza obowiązek odniesienia się do wszystkich przeprowadzonych dowodów, oparcie na nich rozstrzygnięcia oraz dokonania oceny dowodów z uwzględnieniem reguł logiki, doświadczenia życiowego i posiadanej wiedzy. O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można bowiem mówić tylko wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste błędy natury faktycznej. Fakt zaś, że przyjęte przez sąd założenia dowodowe nie odpowiadają oczekiwaniom skarżącego nie jest wystarczający do skutecznego podnoszenia zarzutu złamania zasady swobodnej oceny dowodów. Odrzucenie bowiem pewnych dowodów, przy jednoczesnym uwzględnieniu innych, stanowi uprawnienie sądu dokonującego ustaleń faktycznych, a ich akceptacja przez sąd odwoławczy, sama w sobie, nie stanowi naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. czy art. 457 § 3 k.p.k. Przechodząc zatem do omówienia zarzutu błędnej, zdaniem apelujących obrońców, jak i oskarżonego S. Ż.
(1), oceny dowodów, należy na wstępie podkreślić, że Sąd Okręgowy nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w dokonanej przez Sąd I instancji ocenie materiału dowodowego, zgromadzonego w niniejszej sprawie. Dla porządku Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności przedstawi analizę zarzutów podniesionych przez S. Ż.
(1)i jego obrońcę. Główną linią apelacji S. Ż.
(1), a właściwie także jego obrońcy, było zakwestionowanie wiarygodności wyjaśnień złożonych przez K. K.
(1). Skarżący ci twierdzą bowiem, że obciążające S. Ż.
(1)wyjaśnienia K. K.
(1)w większości nie miały potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i stanowiły zwykłe pomówienie S. Ż.
(1). Sąd Odwoławczy wskazuje jednakże, iż w pełni podzielił dokonaną przez Sąd I instancji niezwykle rzetelną i drobiazgową ocenę dowodu w postaci wyjaśnień oskarżonego K. K.
(1)i to także w kontekście zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Nie przekonała Sądu II instancji argumentacja tak oskarżonego S. Ż.
(1), jak i jego obrońcy, jakoby wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1)obciążające S. Ż.
(1)nie mogły w ogóle zostać uwzględnione jako dowód w sprawie, a to z tego powodu, że stanowiły pomówienie. Sąd Okręgowy nie zgadza się ze stanowiskiem obrońcy S. Ż.
(2), jak i samego oskarżonego, iż brak jest tymże wyjaśnieniem podstawowych, wymaganych prawem walorów, to jest bezinteresowności, konsekwencji oraz oparcia w materiale dowodowym zebranym w sprawie, które to okoliczności dyskwalifikowałyby wartość tego dowodu, o czym poniżej. W tym miejscu przypomnieć należy, iż pomówienie, jest - ogólnie rzecz biorąc - jednym z rodzajów wyjaśnień osoby zainteresowanej w wyniku procesu. Istnieją dwa rodzaje pomówień. Do pierwszego z nich należą te pomówienia, w których współoskarżony, zapierając się własnej winy, pomawia inną osobę, przeważnie współoskarżonego, o popełnienie danego czynu i w ten sposób dąży do umniejszenia własnej winy lub do całkowitego zrzucenia odpowiedzialności z własnej osoby. Do drugiego natomiast należy pomówienie, które umownie można określić jako pomówienie złożone. Zachodzi ono wtedy, gdy oskarżony przyznaje się do winy, twierdząc jednocześnie, że także inna osoba (z reguły współoskarżony) brała udział w przestępstwie, które jest przedmiotem osądu w danej sprawie. W jednej i drugiej sytuacji wspomniany dowód jest dowodem, który ze względu na zainteresowanie osoby pomawiającej inną, powinien być poddany szczególnie wnikliwej ocenie, z jednoczesnym rozważeniem, czy istnieją dowody potwierdzające bezpośrednio lub choćby pośrednio wyjaśnienia pomawiającego, a nadto, czy wyjaśnienia pomawiającego są logiczne i nie wykazują chwiejności, albo czy nie są wręcz niewiarygodne - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1970 r., sygnatura akt IV KR 249/69. Tak więc nie wystarczy, aby wyjaśnienia były logiczne i konsekwentne. Wymogiem jest, aby korelowały one z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 2007 r., sygnatura akt WA 45/07), zaś każde pomówienie powinno być oceniane z ostrożnością, z zachowaniem dużej dozy krytycyzmu i zasad logicznego rozumowania, a przy tym w konfrontacji z pozostałymi dowodami i okolicznościami sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 1978 r. sygnatura akt I KR 66/78). Odnosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, Sąd II instancji w pierwszej kolejności zaznacza, iż dostrzega to, że uznanie sprawstwa i winy oskarżonego S. Ż.
(1)rzeczywiście bazuje na wyjaśnieniach współoskarżonego K. K.
(1), złożonych nie tylko w postępowaniu przygotowawczym, ale również już na etapie postępowania jurysdykcyjnego. Należało zatem podejść do nich z dużą ostrożnością i rozważyć czy są one na tyle spójne i logiczne, aby można było nadać im walor wiarygodności oraz czy zostały wsparte przez inne dowody zgromadzone w niniejszej sprawie. W tym miejscu Sąd Odwoławczy wskazuje, iż zgodnie z doświadczeniem życiowym przyjmuje się, że w przypadku wielokrotności składania przez oskarżonego wyjaśnień, za zasadnicze i najbardziej wiarygodne należy uznać te, które złożone zostały jako pierwsze, niejako tuż po ujęciu osoby je składającej. Niemniej nie oznacza to automatyzmu w ocenie wyjaśnień danego oskarżonego, a więc tego, że należy odmówić wiary wyjaśnieniom składanym w toku toczącego się postępowania, czy tym składanym na rozprawie przed sądem. W takiej sytuacji ocena dowodu z wyjaśnień oskarżonego zawsze winna następować w połączeniu z pozostałym zgromadzonym w danej sprawie materiałem dowodowym, powodując naturalną ich weryfikację. Jeśli chodzi o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie będącej przedmiotem niniejszej kontroli instancyjnej, a będący podstawą ustaleń Sądu Rejonowego w Lesznie, to składają się na niego nie tylko i wyłącznie wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1), który przyznał się do winy oraz wskazał współsprawcę czynów objętych zarzutami, ale również wyniki eksperymentów procesowych przeprowadzonych z udziałem K. K.
(1), zeznania szeregu świadków, oskarżycieli posiłkowych, dowodów z dokumentów, w tym opinii specjalistycznych biegłych sądowych z wielu dziedzin (pożarnictwo, badania kryminalistyczne, psychiatria), materiałów poglądowych (w tym fotografii) oraz dowodów rzeczowych i śladów kryminalistycznych, jak również faktów notoryjnych. Zatem, mając na uwadze wymogi, którymi powinien kierować się sąd w przypadku pomówienia oraz biorąc pod uwagę materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy stwierdza, iż Sąd Rejonowy dokonał analizy sprawy w sposób prawidłowy i słusznie uznał wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1)za logiczne, a także spójne z pozostałymi dowodami, które bezpośrednio wskazywały również na sprawstwo i winę oskarżonego S. Ż.
(1). Inaczej mówiąc, Sąd I instancji zasadnie uznał wyjaśnienia K. K.
(1)za wartościowe, a Sąd Okręgowy nie dopatrzył się w tym zakresie błędu w rozumowaniu Sądu I instancji. Sąd Okręgowy nie będzie omawiał szczegółowo wyjaśnień K. K.
(1), bowiem nie jest to jego rolą w postępowaniu odwoławczym, tym bardziej że w pisemnym uzasadnieniu swojego wyroku Sąd I instancji zawarł nadzwyczaj drobiazgową ocenę tych wyjaśnień, podkreślając ich konsekwencję i potwierdzenie szeregiem innych dowodów (karty 5037 – 5044v akt), które to stanowisko Sąd Okręgowy w pełni podziela. Niemniej jednak podkreślenia wymaga, że nie przekonały Sądu Okręgowego wnioski obrońcy oskarżonego S. Ż.
(1)dotyczące wyjaśnień oskarżonego K. K.
(1)pod kątem wytycznych zawartych w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 1994 roku w sprawie II KRN 8/94. Sąd Okręgowy zgadza się w pełni z Sądem I instancji, iż wyjaśnienia K. K.
(1)w toku całego postępowania charakteryzowały się stanowczą konsekwencją, co zdecydowanie przemawia za ich wiarygodnością. Przy czym podkreślić należy, co też słusznie zresztą nie uszło uwadze Sądu Rejonowego, iż wyjaśnienia K. K.
(1)nie uległy zmianie pomimo zajść w Zakładzie Karnym w C. w trakcie odbywania tam przez tego oskarżonego kary pozbawienia wolności w innej sprawie (k. 1929-1930, tom XI), jak i podejmowanych prób wpływania na niego przez członków rodziny S. Ż.
(1). Motyw złożenia przez K. K.
(1)wyjaśnień obciążających S. Ż.
(1)jawi się zaś jako klarowny i w pełni zrozumiały, praktycznie od momentu gdy K. K.
(1)ujawnił się w niniejszym postępowaniu (karty 443- 445 – wyjaśnienia z 22 września 2018 roku). Niewątpliwym i w pełni zrozumiałym dla Sądu II instancji było to, że K. K.
(1)chciał odseparować się od S. Ż.
(1)i dlatego zgłosił się na policję i ujawnił całą ich wspólną działalność przestępczą. Uczynił to po części ze strachu przed S. Ż.
(1), co więcej nie chciał już więcej popełniać z nim przestępstw, a to z uwagi na eskalację tej działalności w kierunku coraz groźniejszych czynów i coraz poważniejszych ich konsekwencji, licząc jednocześnie, czego nie ukrywał, na łagodniejszy wymiar kary w sprawie, co również jest w pełni dla Sądu Okręgowego zrozumiałe. To, iż oskarżony K. K.
(1)oczekiwał, że w zamian za szczere ujawnienie swojej i S. Ż.
(1)działalności przestępczej, orzeczona wobec niego kara będzie łagodniejsza nie podważa w najmniejszym stopniu oceny jego wyjaśnień, jako wiarygodnych. Nikt, na żadnym etapie postępowania, aż do momentu wyrokowania, nie gwarantował tego, a pomimo to oskarżony K. K.
(1)konsekwentnie przyznawał się do winy, szczerze opisywał czyny swoje i S. Ż.
(1), nie umniejszając przy tym swojej winy. W swojej apelacji oskarżony S. Ż.
(1)wielokrotnie próbował zdyskredytować wartość dowodową wyjaśnień K. K.
(1), poddając w wątpliwość jego zdolności poznawcze, poziom inteligencji, jak również zarzucał, że K. K.
(1)jest człowiekiem mściwym i celowo działa na jego niekorzyść. Równocześnie S. Ż.
(1)i jego obrońca stali na stanowisku, że K. K.
(1)był samodzielnym wykonawcą zarzucanych im przestępstw, na co wskazywać by miały jego cechy osobowościowe. Stawiając takie tezy zarówno oskarżony S. Ż.
(1), jak i jego obrońca, popadli w sprzeczność, jak bowiem osoba o tak kwestionowanym przez nich poziomie inteligencji mogłaby samodzielnie i tak skutecznie popełniać tak wiele i to skomplikowanych czynów przestępnych. Zauważyć przy tym trzeba, że wszystkie podnoszone przez apelujących kwestie dotyczące wiarygodności K. K.
(1)zostały już zweryfikowane przez Sąd Rejonowy, zaś analiza jego wyjaśnień doprowadziła tenże Sąd do wniosków zgoła odmiennych od stanowiska S. Ż.
(1)i jego obrońcy, które to wnioski Sąd Okręgowy w pełni aprobuje i do nich odsyła. S. Ż.
(1)w swej apelacji skupił się na podważaniu wersji zdarzeń przedstawionej przez K. K.
(1), wskazując konsekwentnie, że nie ma absolutnie żadnych dowodów, poza wersją zdarzeń przedstawioną przez tego właśnie oskarżonego, świadczących o winie S. Ż.
(1)w popełnieniu zasadniczo wszystkich zarzucanych mu czynów. Okazało się to jednak stanowiskiem chybionym i kompletnie oderwanym od realiów dowodowych kontrolowanej sprawy. Oczywiście rację ma oskarżony S. Ż.
(1), że zgodnie z art. 74 § 1 k.p.k. oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Niemniej jednak ponowna analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, dokonana przez Sąd Odwoławczy w ramach kontroli instancyjnej, doprowadziła do wniosku, że Sąd Rejonowy w pełni prawidłowo i zasadnie w sposób pozytywny zweryfikował wersję K. K.
(1)w zakresie czynów przypisanych oskarżonemu S. Ż.
(1)w zaskarżonym wyroku. Sąd Odwoławczy, w ślad za Sądem I instancji, wskazuje, że jeśli chodzi o wydarzenia z nocy z 11 na 12 września 2017 roku, to wyjaśnienia K. K.
(1)uwiarygadniają odwzorowane na mapach trasy przejazdu samochodem lub przejścia oskarżonych, które K. sporządził w trakcie swoich wyjaśnień. Sąd I instancji zweryfikował wyjaśnienia K. K.
(1)pod kątem topografii miejsc związanych z podpaleniami na ul. (...) i (...) w P., korzystając z systemu G. M. (co poczynił zresztą także Sąd Odwoławczy podczas kontroli instancyjnej niniejszej sprawy). Wynik procesu weryfikacji twierdzeń K. K.
(1)w ww. aspekcie okazał się pozytywny, a oskarżony S. Ż.
(1)nie zdołał w swojej apelacji skutecznie zdyskredytować omawianego dowodu w tymże aspekcie. Obszerne teorie apelującego dotyczące tras i czasu dojazdów w poszczególne miejsca okazały się jedynie polemiką z prawidłową oceną Sądu Rejonowego wyjaśnień K. K.
(1). To właśnie wersje oskarżonego S. Ż.
(1)w przedmiotowym aspekcie okazały się nierealne. Co więcej, wyjaśnienia K. K.
(1)co do wskazanych wyżej wydarzeń znalazły, jak słusznie podkreślił Sąd meriti, potwierdzenie w tym, że podczas przeszukania w barze (...) znaleziono zarówno czarny wężyk PCV, o którym mówił K. K.
(1), jak również czarną odzież, którą oskarżeni mieli na sobie w trakcie zaplanowanych i zrealizowanych akcji. Z kolei zarzuty oskarżonego S. Ż.
(1), jakoby miał całą szafę czarnych ubrań i że nie jest to żaden dowód jego sprawstwa, podobnie jak wężyk, w zakresie zarzucanych mu czynów nie stanowił skutecznego kontrargumentu dla prawidłowej oceny weryfikowanego aktualnie przez Sąd II instancji dowodu, którego ocena dokonana przez Sąd I instancji pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. Zarzut oskarżonego S. Ż.
(1), że jest niewinny, bo jego telefon nie logował się w miejscach popełnianych przestępstw nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż po prostu – co wynika z wyjaśnień K. K.
(1)– telefonów ze sobą nie zabierali właśnie dlatego, aby po logowaniach nie można było potwierdzić, że byli w tych miejscach. Jest to wiedza powszechna, że można ustalić miejsce, dzień i czas pobytu właściciela telefonu na podstawie logowania jego aparatu. Jedynie w przypadku śledzenia prokuratorki oskarżony S. Ż.
(1)kwestię logowania telefonów przeoczył, co pozwoliło potwierdzić, że śledził ją nie tylko jeden raz wraz z K. K.
(1), ale jeszcze kilka razy sam. Kwestia poruszona przez S. Ż.
(1)w jego apelacji, a dotycząca ujawniania bądź nie ujawniania nazwisk prokuratorów na wokandzie posiedzeń przewidzianych na dany dzień w Sądzie Rejonowym w Pile została szczegółowo omówiona przez Sąd Rejonowy przy okazji oceny wyjaśnień K. K.
(1)(k. 72 uzasadnienia). Sąd Okręgowy nie widzi podstaw do tego, aby powielać te rozważania i odsyła w tym zakresie do uzasadnienia Sądu Rejonowego. Zaś odbiór zachowania prokurator K. B. przez oskarżonego S. Ż.
(1)wobec jego osoby w trakcie przesłuchania w innej sprawie, tzw. „nauczycielskiej” nie ma żadnego znaczenia, w obliczu wymowy pozostałego materiału dowodowego, dla rozstrzygnięcia sprawy niniejszej. Wyjaśnienia K. K.
(1)co do trasy śledzenia przez oskarżonych prokuratora Katarzyny Błaszczyk zostały także prawidłowo zweryfikowane przez Sąd I instancji, gdyż oskarżycielka posiłkowa w trakcje jej przesłuchania potwierdziła wersję K. K.
(1). Całkowicie słuszna okazała się konstatacja Sądu I instancji, że gdyby oskarżycielka nie jeździła trasą wskazaną przez K. K.
(1), to oskarżony nie byłby w stanie odtworzyć wiernie jej przebiegu. W nawiązaniu do argumentacji przedstawionej przez oskarżonego S. Ż. w wywiedzionej przez niego apelacji wskazać należy, że przecież - jak już zresztą wyjaśnił Sąd I instancji - na fakt śledzenia K. B. przez oskarżonych wskazywała także analiza miejsc logowania telefonu oskarżonego S. Ż.
(1), potwierdzająca wyjaśnienia K. K.
(1)opisujące dzień, kiedy byli w Sądzie Rejonowym w Pile i czekali aż oskarżycielka posiłkowa opuści budynek Sądu, a następnie ją śledzili. Nadto analiza miejsc logowania telefonu oskarżonego S. Ż.
(1)potwierdziła, że śledził on K. B. jeszcze kilka razy. Jeśli chodzi sprawę podpalenia na ul. (...) w P. to i w tym zakresie Sąd II instancji w pełni podziela ocenę wyjaśnień K. K.
(1)dokonaną przez Sąd meriti i do tej oceny odsyła (k. 73- 74 uzasadnienia). Gołosłowne i nieprzekonujące okazały się twierdzenia S. Ż.
(1), że był on w sklepie D. N. po tusze i nic innego go nie interesowało, a nadto nie znalazły potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym o zupełnie przeciwnej wymowie. W podobnych kategoriach należy odnieść się do rozważań S. Ż. na temat koloru samochodu Ł. K.
(1), czy rodzaju materiału palnego użytego do podpalenia jego domu, którym była mieszanka benzyny i oleju napędowego. Nieskuteczne okazało się również negowanie przez oskarżonego S. Ż.
(1)wersji K. K.
(1), o tym, że słyszał huk w czasie gdy S. Ż.
(1)poszedł podpalić nieruchomość policjanta, co korespondowało z zeznaniami świadka M. C., bezpośredniego sąsiada Ł. K.
(1). Nieścisłości, które pojawiły się w wyjaśnieniach K. K.
(1)dotyczące ilości osób wychodzących w dniu zdarzenia z miejsca zamieszkania Państwa K. nie uszły uwadze Sądu Rejonowego. Jednakże prawidłowo Sąd ten uznał, że nieścisłość ta nie mogła zdyskwalifikować wartości dowodowej wyjaśnień K. K.
(1). Zostało to szczegółowo omówione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, do którego to uzasadnienia Sąd Okręgowy odsyła. Co do zdarzenia dotyczącego kradzieży z przedsiębiorstwa (...), to również i w tym zakresie Sąd I instancji w pełni prawidłowo ocenił wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1), pozwalające na odtworzenie przebiegu czynu przestępnego dokonanego przez oskarżonego S. Ż.
(1)i K. K.
(1). Treść tych obciążających S. Ż.
(1)wyjaśnień znalazła potwierdzenie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie w postaci zeznań świadków, zabezpieczonych śladów, fakcie demontażu monitoringu, rodzaju skradzionego sprzętu, jak również drogi ucieczki sprawców. Sąd Okręgowy w pełni podzielił ocenę Sądu Rejonowego dotyczącą oceny stanowiska S. Ż.
(1), które oskarżony ten powiela także w swojej apelacji, podważającego wiarygodność wyjaśnień K. K. co do kwestii natężenia ruchu na obwodnicy i możliwości bycia zauważonym przez innych kierowców. Chybione z powodów także już wyczerpująco wyjaśnionych przez Sąd I instancji (k. 76 uzasadnienia) okazało się stanowisko S. Ż.
(1), że kradzieży z terenu budowy mógł dokonać któryś z jej pracowników, podwykonawcy lub inne osoby. Nie przekonało Sądu Okręgowego również tłumaczenie oskarżonego, iż nie miał on czasu na dokonanie kradzieży z uwagi na dużą ilość pracy w swoim barze. Sąd Rejonowy odniósł się wyczerpująco i do tej kwestii, a Sąd II instancji ocenę tę w pełni aprobuje. Jeśli chodzi o zdarzenie na szkodę przedsiębiorstwa (...), należącego do A. G., to również trafnie Sąd Rejonowy przyjął za wiarygodną relację oskarżonego K. K.
(1), która znalazła odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie w postaci nagrania z monitoringu, który utrwalił obecność na miejscu zdarzenia dwóch mężczyzn. Sąd Rejonowy skonfrontował wypowiedź K. K.
(1)z treścią zeznań świadka A. G., który, obejrzawszy nagranie z eksperymentu procesowego przeprowadzonego z udziałem K. K., przyznał, że przedstawiona przez K. wersja zdarzeń jest jak najbardziej prawdopodobna, jak również i to, że skradziony sprzęt mógł zmieścić się do skody O. K., co uwiarygodniło wersję K. K.
(1). Wersję zdarzenia przedstawioną przez oskarżonego K. potwierdził również fakt, że część skradzionego z firmy (...) sprzętu odnaleziono w barze (...). Tak więc, mimo iż S. Ż.
(1)z pełnym przekonaniem kwestionował poczynioną przez Sąd ocenę omawianego dowodu, to jego argumentacja nie doprowadziła do wykrycia jakichkolwiek luk czy błędów w ocenie Sądu I instancji, które mogłyby tę ocenę zdyskwalifikować. Idąc dalej, oskarżony S. Ż.
(1)nie zdołał podważyć oceny wyjaśnień K. K.
(1)także i w zakresie przedstawionej przez niego wersji przebiegu kradzieży z włamaniem do domu położonego w miejscowości P., stanowiącego własność F. D., a zlokalizowanego naprzeciwko baru (...). Nieścisłości dotyczące koloru pompy, którą odnaleziono w miejscu dokładnie wskazanym przez K. K. (K. K. wskazał, że była to pompa koloru czerwonego, natomiast w barze (...) znaleziono pompę niebieską), jak również jej wielkości (modelu) zostały w sposób prawidłowy i wyczerpujący wyjaśnione przez Sąd meriti przy okazji oceny wyjaśnień K. K.
(1)(k. 78 uzasadnienia). Ocenę tę Sąd Okręgowy w pełni akceptuje i do tych rozważań odsyła. Wersji K. K.
(1)w zakresie i tego zdarzenia nie zdołał skutecznie podważyć S. Ż. powołując się na przedstawioną przez niego fakturę na zakup pompy, która to pompa jednak różniła się od tej skradzionej F. D. i zamontowanej w barze (...) nie tylko kolorem, nazwą, wymiarami, ale została również wyprodukowana przez inną firmę. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy nie miał powodu, by nie uwzględnić zeznań świadka M. M.
(2)złożonych na potrzeby niniejszej sprawy. Świadek, jako osoba zupełnie obca dla S. Ż.
(1)nie miał żadnego interesu w tym by składać niezgodne z prawdą zeznania na jego niekorzyść. Słusznie Sąd Okręgowy ocenił zeznania ww. świadka jako w pełni obiektywne i zasługujące na uwzględnienie, choć niekorzystne dla oskarżonego S. Ż.. Zeznania te korespondowały zresztą w pełni z wyjaśnieniami K. K.
(1). Twierdzenia apelującego S. Ż.
(1), jakoby skradzione oleje nie były mu do niczego potrzebne, gdyż jest właścicielem samochodów nowszej generacji, Sąd II instancji odczytał jedynie jako jałową polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego, znajdującymi pełne oparcie w zgromadzonym i prawidłowo ocenionym materialne dowodowym. Słusznie również Sąd Rejonowy uznał za zbędne dla przyjęcia odpowiedzialności S. Ż.
(1)za zarzucany mu w punkcie VIII części wstępnej wyroku czyn badanie rodzaju oleju i daty jego przydatności. Kluczowym faktem potwierdzającym wiarygodność K. K.
(1)jest to, iż kanistry z olejem ujawniono w miejscu przez niego wskazanym nieopodal należącego do oskarżonego Ż. baru (...). Co do kwestii kradzieży „przęseł (...)” to wersja przedstawiona przez oskarżonego K. K.
(1), została pozytywnie zweryfikowana także za pomocą eksperymentu procesowego z jego udziałem, którego wyniki znalazły odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie (vide zeznania świadka G. M.). Nie miało natomiast wpływu na wiarygodność K. K. fakt, że na Posterunku Policji w S. nie potwierdzono, aby pokrzywdzeni zgłaszali kradzież przęseł. Ani A. E., ani jej ojciec nie byli w stu procentach pewni, że zdarzenie zostało faktycznie zgłoszone na policję, natomiast inne dowody nie pozostawiają wątpliwości co winy S. Ż.
(1). Niesłusznie tym samym, wobec całokształtu materiału dowodowego w sprawie, obrońca oskarżonego S. Ż. zarzucił Sądowi I instancji jakoby w sposób całkowicie dowolny przyjął, że znalezione na nieruchomości u oskarżonego S. Ż.
(1)„przęsła (...)” pochodziły z kradzieży. Jeśli chodzi o zdarzenie, które miało miejsce podczas festynu w miejscowości P., to oskarżony S. Ż.
(1)w swojej apelacji ponownie dążył do tego, aby zdyskredytować wartość dowodową obciążających go wyjaśnień K. K.
(1)w zakresie okoliczności objętych zarzutem. Nie miało znaczenia z punktu widzenia prawidłowości oceny tych wyjaśnień przez Sąd Rejonowy to w jaki sposób oskarżony K. K. radził sobie pomagając S. Ż. w prowadzonym przez niego barze, czy ogólnie w swoim życiu prywatnym i związkach z kobietami. Nie miało również znaczenia jakie i ile samochodów K. K. posiadał, czy skąd brał środki na ich zakup. Nieprzekonująca była w tym zakresie argumentacja oskarżonego Ż., że K. K. zakupił auta ze środków pochodzących ze skradzionego portfela. Nie byłoby to zresztą za bardzo możliwe, biorąc pod uwagę, że w portfelu tym znajdowało się w gotówce 2.500 złotych. Oskarżony S. Ż. próbował zrzucić winę za przedmiotowe zdarzenie na K. K., zarzucając mu jednocześnie „zszarganie jego dobrego imienia”. Była to jednak, zdaniem Sądu Okręgowego, jedynie nieudolna linia obrony oskarżonego, która w żadnym razie nie zasługiwała na uwzględnienie. Nieprzekonująca okazała się argumentacja oskarżonego S. Ż., iż miał w trakcie festynu tyle pracy, że nie byłby w stanie zauważyć co dzieje się przed jego mobilnym stanowiskiem gastronomicznym. Sąd Okręgowy podziela w tym zakresie w pełni argumentację Sądu Rejonowego, iż to, że oskarżony w trakcie festynu był bardzo zajęty, nie wyklucza, iż mógł obserwować co się dzieje na miejscu i zauważyć, jak uczestnikowi bójki wypadł portfel. Sąd Rejonowy, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, prawidłowo ustalił, że przecież oskarżonemu w obsłudze punktu gastronomicznego pomagały inne osoby. Zatem jako nieodpowiadające prawdzie należy ocenić twierdzenia oskarżonego, że w trakcie festynu, z uwagi na ilość pracy, był tak zajęty, że nie mógł wychodzić na zewnątrz. Przeczą temu bowiem wiarygodne zeznania chociażby świadka H. K., który wskazał, że prowadzący punkt gastronomiczny mężczyzna, poza staniem za barem, kręcił się również pomiędzy stolikami. Tym samym wersja K. K.
(1)znalazła potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, prawidłowo ocenionym przez Sąd Rejonowy, co zostało szczegółowo omówione przez Sąd I instancji na k. 80-81 uzasadnienia. Podkreślić nadto trzeba, że to właśnie w prowadzonym przez oskarżonego S. Ż.
(1)barze (...) znaleziono dokumenty P. L.. W swojej apelacji oskarżony S. Ż. przedstawił własną ocenę zeznań licznych świadków w osobach między innymi: D. B., O. P., A. K., Ł. K.
(2), A. P., T. E., P. P., A. E. ,G. M., Ł. K.
(3), M. C., J. J., G. Ł., R. R., W. D., R. K., B. R., S. N., M. M.
(2), P. L., E. F., A. M., K. K.
(6), E. C., D. M., M. R., K. K.
(7), Ł. K.
(1), S. J. oraz oskarżycieli posiłkowych: K. Z., M. K., K. W., jak również swoich wyjaśnień, która to jednak ocena nie przekonała Sądu Odwoławczego. Apelujący S. Ż.
(1)zaprezentował również własną interpretację dowodów z dokumentów, w tym dowodu w postaci opinii biegłej sądowej E. W. wraz z opinią uzupełniającą, a także opinii pisemnej i ustnej biegłego Z. P.
(2). Jeśli chodzi o opinie powyższych biegłych z dziedziny psychiatrii i pożarnictwa, to argumentacja oskarżonego sprowadzała się przede wszystkim do podważania kwalifikacji zawodowych biegłych (np. „brak wiedzy medycznej”) i nie wnosiła zasadniczo nic nowego do sprawy. Powyżej wskazane opinie są rzetelne i pełne oraz stanowią pełnowartościowe dowody w sprawie. Zostały przy tym prawidłowo ocenione przez Sąd I instancji i zasadnie uznane za istotny materiał dowodowy niniejszej sprawy. W tym miejscu Sąd Okręgowy pragnie przytoczyć pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 15 kwietnia 2021 roku, sygnatura akt III KK 78/2, zgodnie z którym „prezentowanie własnej – możliwej w realiach konkretnej sprawy – oceny dowodów, bez wykazania błędności tej, której dokonał sąd pierwszej instancji, nie upoważnia jeszcze sądu odwoławczego do zajęcia w tej materii stanowiska odmiennego. Sąd odwoławczy, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie prowadzi samodzielnie postępowania dowodowego co do istoty sprawy, jest bowiem głównie sądem kontrolującym procedowanie przed sądem pierwszej instancji i stanowisko tego sądu może zakwestionować jedynie wówczas, gdy wykaże, że to postępowanie i jego wynik obrażają prawo” (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 15 kwietnia 2021 r. III KK 78/2, Legalis el.). Powyższe stanowisko Sąd Okręgowy w pełni popiera. Sugestie oskarżonego S. Ż.
(1)jakoby postawienie go w stan oskarżenia za niektóre czyny były wynikiem układu przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, czy organów ścigania z konkretnymi osobami, w tym z oskarżycielem posiłkowym K. W., pozostają zupełnie gołosłowne i nie zasługują na uwzględnienie. Nie znajdują one w ogóle potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym i stanowią wedle Sądu Odwoławczego nieudolną linię obrony S. Ż.
(1). Nieskutecznie przy tym oskarżony S. Ż. próbował zdyskredytować wartość dowodową zeznań oskarżyciela posiłkowego K. W., a także członków jego rodziny. Okoliczności podnoszone przez S. Ż. a dotyczące kariery zawodowej K. W. nie mają znaczenia z punktu widzenia prawidłowości oceny jego zeznań dokonanej przez Sąd Rejonowy. Jako nieakceptowalne, w ocenie Sądu Okręgowego, należy ocenić twierdzenia oskarżonego, jakoby K. W. zależało na pożarach budynków zamieszkałych przez jego rodzinę i że „nadzorował i pilnował ich przebiegu (naprowadzał jako ofiarę)”, chcąc rzekomo jednocześnie „odciągnąć podejrzenia od samopodpalenia”. W podobnych kategoriach Sąd II instancji ocenia sugestie oskarżonego, że „nie było zbiegiem okoliczności”, że spalony M. jeszcze w momencie pożaru był ubezpieczony w ramach ubezpieczenia AC leasingu, zaś rodzina W., czy ich działalność prawnicza, nie cieszyła się dobrą reputacją i mieli wielu wrogów. Jeśli chodzi o czyn przypisany oskarżonemu w punkcie 7 wyroku, to oskarżony S. Ż. w wywiedzionej apelacji nie zdołał skutecznie podważyć oceny zeznań świadków A. Z.
(1), M. P.
(2)i R. G.. Świadek A. Z. przeprowadził kontrolę na nieruchomości oskarżonego S. Ż. i stwierdził nieprawidłowości w zakresie instalacji elektrycznej doprowadzającej energię do poszczególnych lokali wynajmowanych przez oskarżonego S. Ż.
(1). W toku przesłuchania przed Sądem I instancji, świadek A. Z., wbrew przekonaniu apelującego potrafił odnieść się do okazanych mu przez Sąd I instancji zdjęć, dotyczących nielegalnego poboru energii, i wskazał, że fotografia numer 18 prezentowała wyjście nielegalnego zasilania. Zarzuty oskarżonego S. Ż., a także jego obrońcy, podniesione w kontekście oceny dowodów dotyczących czynu przypisanego mu w punkcie 9 wyroku również nie zyskały aprobaty Sądu Odwoławczego. Nie wzbudziła żadnych zastrzeżeń Sądu Okręgowego ocena wyjaśnień oskarżonego S. Ż. dokonana przez Sąd I instancji. Oskarżony wszakże podczas przesłuchania na etapie postępowania przygotowawczego przyznał się do zarzucanego mu czynu. Oskarżony S. Ż., jak i jego obrońca, nie zdołali w wywiedzionych przez nich apelacjach skutecznie podważyć oceny zeznań świadka G. G., dokonanej przez Sąd I instancji. Sąd ten prawidłowo uznał zeznania tego świadka jak niewiarygodne, szeroko przedstawiając argumentację za tym przemawiającą. Sąd Okręgowy nie widzi potrzeby dokonywania ponownej oceny tego dowodu i w tym zakresie odsyła do treści uzasadnienia (k. 138 v uzasadnienia – karta 5071 v akt). Argumentację apelujących w tym zakresie należy poczytywać, zdaniem Sądu Okręgowego, jako nic niewnoszącą polemikę z prawidłową oceną tego dowodu dokonaną przez Sąd Rejonowy, stanowiącą próbę forsowania własnej linii obrony, która nie znalazła oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Tym samym nie zasługiwała na uwzględnienie. Obrońca oskarżonego S. Ż. przedstawił również własną ocenę zeznań świadków A. M. oraz K. K.
(7), która nakierowana była na przedstawienie K. K.
(1)w złym świetle, jako osoby konfliktowej oraz agresywnej, co miało na celu zdyskredytowanie wartości dowodowej jego wyjaśnień złożonych w kontrolowanej sprawie, ale okazało się nieskutecznie. Sąd II instancji w pełni zaaprobował drobiazgową ocenę zeznań tych świadków przedstawioną przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (karty 5072 i 5071 akt), przy czym zeznania K. K. okazały się w istocie irrelewantne z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Nie przekonała Sądu Odwoławczego również ocena zeznań M. B. (protokół rozprawy z dnia 29 kwietnia 2020 roku – karty 3976 – 3992 akt) zaproponowana przez obrońcę, gdyż kwestia dozoru elektronicznego i lansowanej na tym tle teorii o zemście K. na Ż. została przez Sąd I instancji dokładnie przeanalizowana i wyjaśniona, o czym mowa poniżej. Nie zyskała także aprobaty Sądu Okręgowego wersja obrońcy oskarżonego S. Ż., jakoby K. K. miał za złe oskarżonemu S. Ż., że nie wynajął mu on lokalu niezbędnego do ubiegania się o odbywanie kary w trybie dozoru elektronicznego i z tego powodu K. K. miał „przysiąc zemstę” na S. Ż.
(1), co znalazło wyraz w obciążających S. Ż. wyjaśnieniach K. K.. Argumentacja obrońcy oskarżonego sprowadzająca się do twierdzenia, że dla oskarżonego K. K. kwestia lokalowa miała być warunkiem sine qua non uzyskania dozoru, zaś starania o lokal u S. Ż. mógł on podejmować jeszcze przed formalnym skierowaniem wniosku do Sądu, a skoro lokalu takiego u S. Ż.
(1)nie uzyskał, to stosownego wniosku nie skierował, nie przekonała Sądu II instancji. W ocenie Sądu Okręgowego są to czysto hipotetyczne założenia, nieznajdujące oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, tym samym niezasługujące na uwzględnienie. Miały one na celu zdezawuowanie wartości dowodowej obciążających S. Ż. wyjaśnień K. K., jednakże okazały się nieskutecznie. Jak prawidłowo ustalił Sąd Rejonowy, K. K.
(1)ubiegał się o dozór elektroniczny dwukrotnie, to jest wnioskiem z dnia 28 sierpnia 2018 roku w sprawie V K. (...)/el oraz wnioskiem z 8 sierpnia 2019 r. w sprawie V K. (...)/el. Obydwa wnioski zostały złożone w czasie, kiedy oskarżony K. K.
(1)nie mieszkał już u oskarżonego S. Ż.
(1)w barze (...) ani na ul. (...). Nie mieszkał tam od zwolnienia z Zakładu Karnego w C., tj. od czerwca 2017 roku. W tym czasie K. K. mieszkał na ul. (...) w P. w miejscu zamieszkania M. P.
(3). Mieszkał tam razem z B. R.. Z kolei drugi wniosek został złożony w czasie, kiedy oskarżony S. Ż.
(1)był już tymczasowo aresztowany. W pierwszej sprawie oskarżony K. K.
(1)miał gdzie mieszkać, o czym świadczyło oświadczenie M. P.
(3)z 30 sierpnia 2018 roku, złożone w sprawie V K. (...)/el (k. 4). Zatem wszystkie powyższe argumenty świadczą o tym, że stanowisko obrońcy w wyżej opisanym zakresie było chybione. Osobnego omówienia (którego zabrakło w uzasadnieniu Sądu Rejonowego) wymaga rozstrzygnięcie Sądu I instancji w zakresie czynu zarzucanego oskarżonemu S. Ż. w punkcie VII części wstępnej wyroku. Sąd Okręgowy zauważa, że K. K.
(1)w swoich wiarygodnych wyjaśnieniach podaje jednoznacznie i konsekwentnie, że samochód objęty tym zarzutem - R. (...) - był w dacie zdarzenia otwarty. Sąd Okręgowy, podobnie zresztą jak Sąd meriti, stoi na stanowisku, że brak jest powodów, aby odmówić wiary całości wyjaśnieniom oskarżonego K. K., a więc i w tym zakresie. Tym bardziej, że jego wersja zdarzenia koresponduje z zeznaniami pokrzywdzonego, który podał, że szyby w jego samochodzie nie były uszkodzone, podobnie jak zamki. Tym samym, akceptując co do zasady ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Rejonowy, Sąd II instancji zdecydował się skorygować w opis tego czynu i jego kwalifikację prawną zarówno w stosunku do oskarżonego S. Ż.
(1), jak i K. K.
(1). Wskazać bowiem należy, że kradzież z włamaniem zachodzi wtedy, gdy sprawca zabiera mienie w celu przywłaszczenia w następstwie usunięcia przeszkody materialnej, będącej częścią konstrukcji pomieszczenia zamkniętego lub specjalnym zamknięciem tego pomieszczenia, utrudniającym dostęp do jego wnętrza (uchw. SN z 25.6.1980 r., VII KZP 48/78, OSNKW 1980, z. 8, poz. 1, s. 5). Za pomieszczenie zamknięte można uznać: budynki, skarbce, schowki (np. kasy pancerne, kasetki, szafy, biurka), środki transportu (np. kolejowe wagony, samochody), pojemniki, zbiorniki (zob. uchw. SN z 25.6.1980 r., VII KZP 48/78, OSNKW 1980, z. 8, poz. 1, s. 6; zob. także Z. Bożyczko, Kradzież, s. 24–26), w tym baki paliwa. Jako kradzież z włamaniem kwalifikuje się w orzecznictwie kradzież samochodu, który znajduje się na otwartej przestrzeni, ale jest zamknięty, a sprawca usuwa zabezpieczenie uniemożliwiające dostanie się do jego wnętrza (post. SN z 6.12.2006 r., III KK 358/06, OSNKW 2007, Nr 2, poz. 17). W realiach niniejszej sprawy należało zatem przyjąć, że z uwagi na to, że samochód marki R. (...) nie był zamknięty, to nie spełniał on kryteriów „pomieszczenia zamkniętego”, zaś sprawcy nie musieli „usuwać przeszkody materialnej, będącej częścią konstrukcji pomieszczenia zamkniętego, utrudniającej dostęp do jego wnętrza”, aby dostać się do wnętrza samochodu celem przywłaszczenia znajdującego się w nim mienia w postaci dwóch pieczątek firmowych oraz aparatu fotograficznego marki N.. Tym samym należało przyjąć, że ani oskarżony S. Ż., ani oskarżony K. K. w tym przypadku nie wypełnili znamion przestępstwa kradzieży z włamaniem, a jedynie kradzieży w typie podstawowym, to jest przestępstwa stypizowanego w art. 278 § 1 k.k. Opierając się zatem na wiarygodnych wyjaśnieniach K. K. oraz zeznaniach pokrzywdzonego, Sąd Okręgowy uznał oskarżonego S. Ż. winnym tego, że w okresie letnim, to jest w miesiącach od czerwca do września 2017 roku, daty dokładniej nie ustalono, w P., przy ul. (...), działając wspólnie i w porozumieniu z K. K.
(1), z niezamkniętego samochodu marki R. (...) dokonali kradzieży dwóch pieczątek firmowych oraz aparatu fotograficznego marki N., powodując straty w wysokości 500 złotych na szkodę W. W., to jest winnego popełnienia przestępstwa z art. 278 § 1 k.k. Za ten czyn Sąd Okręgowy na podstawie art. 278 §1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd II instancji nie zdecydował się jednocześnie na wymierzenie oskarżonemu za ten czyn kary grzywny, uznając takie rozwiązanie za niezasadne wobec orzeczenia względem oskarżonego S. Ż. długoletniej kary pozbawienia wolności. Zdaniem Sądu Okręgowego, w takich okolicznościach wykonanie kary grzywny nie byłoby możliwe (punkt I.1e sentencji wyroku). Wobec uznania S. Ż. winnym popełnienia przestępstwa z art. 278 § 1 k.k., a zatem, wobec tego, że nastąpiła zmiana kwalifikacji czynu objętego uprzednio ciągiem przestępstw określonym w art. 91 § 1 k.k. należało czyn ten z tego ciągu przestępstw wyłączyć. Zgodnie bowiem z art. 91§1 k.k. jeżeli sprawca popełnia w krótkich odstępach czasu, z wykorzystaniem takiej samej sposobności, dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadł pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z tych przestępstw, sąd orzeka jedną karę określoną w przepisie stanowiącym podstawę jej wymiaru dla każdego z tych przestępstw, w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. W przypadku ciągu podstawę wymiaru kary stanowić musi przepis, będący podstawą wymiaru kary za każde z przestępstw spiętych klamrą ciągłości, zatem musi to być jeden i ten sam przepis. Tak rozumiany warunek tożsamości spełniony będzie z oczywistych powodów w wypadku, gdy każde z przestępstw stanowiących element ciągu ma identyczną i taką samą podstawę kwalifikacji prawnej, a więc gdy ciąg budowany jest na wieloczynowym zbiegu jednorodnym. W takich okolicznościach Sąd Okręgowy był zobligowany do zmiany zaskarżonego wyroku i przyjęcia, że ciąg przestępstw przypisany oskarżonemu Ż. w punkcie 4 zaskarżonego wyroku obejmuje czyny opisane w punktach IV, V, VI i VIII i za ten ciąg przestępstw Sąd Okręgowy, na podstawie art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności (punkt I.1d sentencji wyroku). Sąd Okręgowy zrezygnował z wymierzania oskarżonemu za wyżej opisane przestępstwa kar grzywny, uznając takie rozwiązanie za zasadne wobec orzeczenia względem oskarżonego S. Ż. długoletniej kary pozbawienia wolności. Zdaniem Sądu Okręgowego, w takich okolicznościach wykonanie kary grzywny nie byłoby możliwe. Wobec powyższego uchylono także kary grzywny orzeczone wobec oskarżonego w punktach 5, 7 i 8 wyroku (punkt I.1f sentencji wyroku). Podsumowując, w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy dokonał co do zasady prawidłowej analizy wszystkich zgromadzonych dowodów, w sposób wolny od błędów natury faktycznej oraz logicznej i w zgodzie z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, prawidłowo ustalając, iż oskarżony S. Ż.
(1)dopuścił się przypisanych mu w wyroku czynów. Zatem zarzuty obrazy przepisów postępowania okazały się chybione, a zaskarżony wyrok w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego w popełnieniu przypisanych mu czynów wydano na podstawie pełnego i prawidłowo ocenionego materiału dowodowego. Natomiast rację należy przyznać oskarżonemu S. Ż., że Sąd Rejonowy nie powinien powoływać się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na jego przeszłe skazania, które uległy zatarciu. Mimo, że Sąd Rejonowy fakt ten przytoczył, nie miało to zasadniczego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Sąd II instancji stwierdza ponadto, że opisy czynów są prawidłowe i precyzyjne co do dat poszczególnych zdarzeń na tyle na ile pozwalał to ustalić zgromadzony w sprawie i prawidłowo oceniony materiał dowodowy. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji nie uchybił również w żaden sposób normie art. 5 § 2 k.p.k., choć i taki zarzut stawia obrońca, jak również sam oskarżony S. Ż.. Zasadnicze bowiem znaczenie w wykorzystaniu normy art. 5 §2 k.p.k. ma stanowisko sądu rozstrzygającego daną sprawę. To sąd orzekający musi mieć określone wątpliwości i mimo ich nie wyjaśnienia rozstrzygać je na niekorzyść oskarżonego. Dopiero wówczas można skutecznie podnosić zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. Jeśli wątpliwości w sprawie podlegającej kontroli nie miał Sąd I instancji, a tak w istocie było, czemu dał wyraz w swej motywacyjnej części rozstrzygnięcia, to zarzut stawiany zaskarżonemu wyrokowi nie mógł zostać uznany za skuteczny. Jest tak tym bardziej, że apelujący nie przekonali, iż istotnie w sprawie tej określone okoliczności budzą wątpliwości. W żadnym wypadku nie może być mowy o tym, że tak sformułowany zarzut może uzasadniać w sposób przekonujący złamanie zasady in dubio pro reo. Uzasadniając zarzut w tym zakresie, skarżący w istocie wdaje się w polemikę z sądem meriti, przedstawiając własną ocenę materiału dowodowego. Kwestie dotyczące zarzutu pomówienia podniesionego przez obrońcę oskarżonego S. Ż. zostały omówione powyżej, a kwestię „braku jakichkolwiek dowodów w postaci zdjęć samochodu S. Ż. z monitoringu z miejsc zdarzeń, z monitoringu z dróg przejazdowych, o których wspomina K. K. ” Sąd Okręgowy omówi w następnej kolejności. W ocenie Sądu Odwoławczego, w realiach niniejszej sprawy nie doszło również, jak podnosi obrońca oskarżonego S. Ż., do obrazy art. 410 k.p.k., która miałaby się przejawiać w pominięciu całości materiału dowodowego zebranego w sprawie, a mianowicie wszelkich czynności dokonywanych przez organy ścigania, jak zabezpieczenia monitoringu z miejsc, którymi przemieszczać się miał oskarżony Ż., czy też miejsc, w których mógł być widziany w dacie dokonanych przestępstw, które nie dały podstaw do przyjęcia, że oskarżony S. Ż.
(1)jest ich sprawcą. Art. 410 k.p.k. statuuje obowiązek uwzględnienia przy orzekaniu całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie. Nie oznacza to natomiast, że orzekając sąd ma brać za podstawę orzeczenia okoliczności wzajem sobie przeczące. Sąd jest bowiem uprawniony do orzeczenia na podstawie jednych dowodów i pominięcia innych, jeżeli ich treść jest rozbieżna. W takiej sytuacji istota rozstrzygania polega na daniu priorytetu niektórym dowodom, co jednak nie oznacza naruszenia art. 410 k.p.k. Z akt kontrolowanego postępowania wynika, że monitoring miejski miasta P. został w takim zakresie, w jakim tylko było to możliwe, zabezpieczony i sprawdzony co do każdego czynu, co potwierdza treść notatek urzędowych znajdujących się w aktach sprawy, co też wyjaśnił Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Słusznie Sąd ten stwierdził, iż okoliczność, że monitoring miejski nie rejestruje zdarzeń w oczekiwany sposób jest powszechne, tym bardziej, że było to jeszcze w 2017 roku. Jak trafnie podkreślił w tym kontekście Sąd meriti, w postępowaniu przygotowawczym pozyskano dowód w postaci nagrania z monitoringu dotyczącego kradzieży na szkodę A. G., co też umożliwiło weryfikację prawdziwości wyjaśnień oskarżonego K. K.
(1)i pozwoliło ustalić, że niezidentyfikowane na nagraniu postacie to oskarżony K. K. oraz S. Ż.. Podsumowując, zarzuty obrazy przepisów postępowania okazały się całkowicie chybione, a zaskarżony wyrok w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego S. Ż.
(1)odnośnie przypisanych mu czynów wydano na podstawie pełnego i prawidłowo ocenionego materiału dowodowego. Nie budzi też zastrzeżeń kwalifikacja prawna przypisanych oskarżonemu Ż. przestępstw, oczywiście poza niezbędną zmianą opisu czynu i kwalifikacji w przypadku kradzieży z samochodu R. (...). Zarzuty naruszenia przepisów postępowania podniesione przez obrońcę oskarżonego S. Ż.
(1), samego oskarżonego S. Ż.
(1), jak również obrońcę oskarżonego D. N.
(1)okazały się nieskuteczne. Zarzuty przedstawione przez wszystkich wskazanych powyżej apelujących, zostaną omówione łącznie z uwagi na ich tożsamość rodzajową, jak również wspólny apelującym kierunek zaskarżenia wyroku. Analizę zarzutów apelacyjnych rozpocząć należy od stwierdzenia, że wydanie przez sąd rozstrzygający wyroku skazującego w jakiejkolwiek sprawie, musi być logiczną konsekwencją wynikającego ze swobodnej oceny dowodów przeświadczenia tegoż sądu, że wina została udowodniona w sposób przewidziany przepisami kodeksu postępowania karnego. Materiał dowodowy, na którym zostaje oparte skazanie, musi więc w sposób nie budzący najmniejszych wątpliwości potwierdzać prawdziwość przedstawionych zarzutów. Aby jednak sąd rozstrzygający mógł dojść do tego typu konkluzji, to jest do przekonania o prawdziwości przedstawionego danemu oskarżonemu zarzutu, musi uprzednio po pierwsze prawidłowo przeprowadzić postępowanie dowodowe, a po wtóre dokonać kompleksowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Ocena ta natomiast musi przez tenże sąd zostać przeprowadzona z uwzględnieniem obowiązujących w tym przedmiocie reguł postępowania i przy wzięciu pod uwagę całokształtu ujawnionego w sprawie materiału dowodowego. W myśl dyrektywy określonej w art. 7 k.p.k., organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Zgodnie z tą zasadą, przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną tego przepisu, gdy: 1) jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), 2) stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), 3) jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt. 1 i 2 k.p.k.). (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 roku, V KKN 104/98). W kontekście powyższych zasad zauważyć należy, że Sąd Rejonowy przeprowadził w niniejszej sprawie wyczerpujące postępowanie dowodowe na co wskazuje nie tylko zawartość akt niniejszej sprawy, ale przede wszystkim lista dowodów w oparciu, o które Sąd I instancji ustalił stan faktyczny sprawy (karty 5003-5035 akt). Sąd Okręgowy z kolei, przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, nie dostrzegł, aby istniała konieczność i możliwość przeprowadzenia jeszcze jakiegoś innego dowodu, który pomógłby w ustaleniu przebiegu przedmiotowych zdarzeń. O przeprowadzenie nowych dowodów nie wnosiła ostatecznie również żadna ze stron postępowania. Co prawda oskarżony S. Ż.
(1)pismami z dnia 15 listopada 2021 roku wniósł o przeprowadzenie dowodów z fotografii spalonych aut na okoliczność forsowanego przez niego sposobu podpaleń samochodów, kolejności ich palenia się, jak również stopnia spalenia. Fotografie te znajdują się już jednak w aktach i były przedmiotem oceny Sądu Rejonowego. Nie wnoszą one zatem nic nowego do sprawy. Natomiast z treści pism wniesionych przez oskarżonego można wywnioskować, że oskarżony w ten sposób podważa ocenę dowodu w postaci opinii biegłego sądowego Z. P.
(1)sporządzonej na potrzeby niniejszej sprawy, jak również wyjaśnień K. K.
(1), a zatem podnosi zarzut błędnej oceny dowodów, o czym będzie jeszcze mowa poniżej. W niniejszej sprawie Sąd I instancji procedował z poszanowaniem wszelkich reguł i zasad postępowania oraz nie dopuścił się obrazy przepisów kodeksu postępowania karnego. W toku postępowania zostały wyjaśnione - zgodnie z nakazem płynącym z dyspozycji przepisu art. 366 § 1 k.p.k. - wszystkie istotne dla sprawy okoliczności. Następnie Sąd Rejonowy dokonał oceny zebranego w sprawie i w całości ujawnionego materiału dowodowego (karty 5037-5067v akt) i to w sposób czyniący zadość wyżej wskazanym zasadom. Sąd I instancji w jasny i przekonujący sposób przedstawił tok swojego rozumowania. Każdy z ujawnionych w toku przewodu sądowego dowodów poddany został ocenie, która uwzględnia wskazania doświadczenia życiowego i reguły logicznego rozumowania. Potwierdza to analiza akt sprawy i uzasadnienie wyroku, w którym prawidłowo wskazano, jakie fakty zostały uznane za udowodnione i jakie dowody były podstawą ich przyjęcia. Ocena materiału dowodowego nie budzi zastrzeżeń, albowiem nie wykracza poza ramy swobodnej ich oceny, jest dokładna i nie wykazuje błędów logicznych. Sąd II instancji podnosi w tym miejscu, iż nie jest jego rolą dokonywanie powtórnej drobiazgowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Takowa została bowiem poczyniona przez Sąd rozstrzygający, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie regułami, a Sąd Okręgowy ocenę tę w pełni akceptuje. Podkreślić jednak należy, że Sąd I instancji dokładnie przeanalizował wyjaśnienia oskarżonych S. Ż.
(1), K. K.
(1), D. N.
(1), zeznania oskarżycieli posiłkowych, zeznania wszystkich (licznych) świadków i to nie tylko tych będących podstawą ustaleń faktycznych, wskazując które z tych dowodów, w jakim zakresie i dlaczego uznał za wiarygodne. Sąd I instancji przeanalizował również dokładnie dokumenty będące podstawą ustaleń faktycznych, w tym wyniki opinii biegłych sądowych z dziedziny pożarnictwa, badań kryminalistycznych, psychiatrii, dowody w postaci nagrań eksperymentów procesowych, materiałów poglądowych (w tym fotografii) oraz dowodów rzeczowych, precyzyjnie przedstawiając powody dania im wiary, które to stanowisko Sąd II instancji w pełni podziela. W treści wywiedzionych środków zaskarżenia oskarżony S. Ż.
(1)oraz jego obrońca, jak również obrońca D. N.
(1), de facto dokonali własnej oceny dowodów a przede wszystkim wyjaśnień oskarżonego K. K.
(1), jak również licznych świadków oraz opinii biegłych sądowych, która to ocena nie zyskała jednak aprobaty Sądu Odwoławczego. Zasada swobodnej oceny dowodów oznacza, że sąd powinien każdy dowód ocenić w taki sposób, aby nie popełnić błędu natury faktycznej, logicznej i aby ta ocena była zgodna z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego. Redagując zarzut obrazy art. 7 k.p.k. należy zatem wskazać w treści tego zarzutu, jaki konkretnie dowód (czy dowody) został oceniony przez sąd dowolnie oraz, co istotne, na czym ta dowolność się polegała, i wreszcie wykazać, że gdyby sąd nie dopuścił się wskazanego uchybienia i respektował zasady wynikające z art. 7 k.p.k., to kwestionowane rozstrzygnięcie byłoby w istotny sposób odmienne od tego, które w sprawie zapadło. Kategorycznie stwierdzić natomiast należy, że do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie dochodzi wtedy, gdy strona nie zgadza się z wnioskami wynikającymi z przeprowadzonego postępowania dowodowego, czy kwestionuje ocenę konkretnego dowodu, lecz jedynie wtedy, gdy ocena ta przeprowadzona jest przez sąd poza granicami zasady swobodnej oceny dowodów. Przypomnieć zatem należy, że granice te wyznacza obowiązek odniesienia się do wszystkich przeprowadzonych dowodów, oparcie na nich rozstrzygnięcia oraz dokonania oceny dowodów z uwzględnieniem reguł logiki, doświadczenia życiowego i posiadanej wiedzy. O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można bowiem mówić tylko wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste błędy natury faktycznej. Fakt zaś, że przyjęte przez sąd założenia dowodowe nie odpowiadają oczekiwaniom skarżącego nie jest wystarczający do skutecznego podnoszenia zarzutu złamania zasady swobodnej oceny dowodów. Odrzucenie bowiem pewnych dowodów, przy jednoczesnym uwzględnieniu innych, stanowi uprawnienie sądu dokonującego ustaleń faktycznych, a ich akceptacja przez sąd odwoławczy, sama w sobie, nie stanowi naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. czy art. 457 § 3 k.p.k. Przechodząc zatem do omówienia zarzutu błędnej, zdaniem apelujących obrońców, jak i oskarżonego S. Ż.
(1), oceny dowodów, należy na wstępie podkreślić, że Sąd Okręgowy nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w dokonanej przez Sąd I instancji ocenie materiału dowodowego, zgromadzonego w niniejszej sprawie. Dla porządku Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności przedstawi analizę zarzutów podniesionych przez S. Ż.
(1)i jego obrońcę. Główną linią apelacji S. Ż.
(1), a właściwie także jego obrońcy, było zakwestionowanie wiarygodności wyjaśnień złożonych przez K. K.
(1). Skarżący ci twierdzą bowiem, że obciążające S. Ż.
(1)wyjaśnienia K. K.
(1)w większości nie miały potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i stanowiły zwykłe pomówienie S. Ż.
(1). Sąd Odwoławczy wskazuje jednakże, iż w pełni podzielił dokonaną przez Sąd I instancji niezwykle rzetelną i drobiazgową ocenę dowodu w postaci wyjaśnień oskarżonego K. K.
(1)i to także w kontekście zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Nie przekonała Sądu II instancji argumentacja tak oskarżonego S. Ż.
(1), jak i jego obrońcy, jakoby wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1)obciążające S. Ż.
(1)nie mogły w ogóle zostać uwzględnione jako dowód w sprawie, a to z tego powodu, że stanowiły pomówienie. Sąd Okręgowy nie zgadza się ze stanowiskiem obrońcy S. Ż.
(2), jak i samego oskarżonego, iż brak jest tymże wyjaśnieniem podstawowych, wymaganych prawem walorów, to jest bezinteresowności, konsekwencji oraz oparcia w materiale dowodowym zebranym w sprawie, które to okoliczności dyskwalifikowałyby wartość tego dowodu, o czym poniżej. W tym miejscu przypomnieć należy, iż pomówienie, jest - ogólnie rzecz biorąc - jednym z rodzajów wyjaśnień osoby zainteresowanej w wyniku procesu. Istnieją dwa rodzaje pomówień. Do pierwszego z nich należą te pomówienia, w których współoskarżony, zapierając się własnej winy, pomawia inną osobę, przeważnie współoskarżonego, o popełnienie danego czynu i w ten sposób dąży do umniejszenia własnej winy lub do całkowitego zrzucenia odpowiedzialności z własnej osoby. Do drugiego natomiast należy pomówienie, które umownie można określić jako pomówienie złożone. Zachodzi ono wtedy, gdy oskarżony przyznaje się do winy, twierdząc jednocześnie, że także inna osoba (z reguły współoskarżony) brała udział w przestępstwie, które jest przedmiotem osądu w danej sprawie. W jednej i drugiej sytuacji wspomniany dowód jest dowodem, który ze względu na zainteresowanie osoby pomawiającej inną, powinien być poddany szczególnie wnikliwej ocenie, z jednoczesnym rozważeniem, czy istnieją dowody potwierdzające bezpośrednio lub choćby pośrednio wyjaśnienia pomawiającego, a nadto, czy wyjaśnienia pomawiającego są logiczne i nie wykazują chwiejności, albo czy nie są wręcz niewiarygodne - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1970 r., sygnatura akt IV KR 249/69. Tak więc nie wystarczy, aby wyjaśnienia były logiczne i konsekwentne. Wymogiem jest, aby korelowały one z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 2007 r., sygnatura akt WA 45/07), zaś każde pomówienie powinno być oceniane z ostrożnością, z zachowaniem dużej dozy krytycyzmu i zasad logicznego rozumowania, a przy tym w konfrontacji z pozostałymi dowodami i okolicznościami sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 1978 r. sygnatura akt I KR 66/78). Odnosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, Sąd II instancji w pierwszej kolejności zaznacza, iż dostrzega to, że uznanie sprawstwa i winy oskarżonego S. Ż.
(1)rzeczywiście bazuje na wyjaśnieniach współoskarżonego K. K.
(1), złożonych nie tylko w postępowaniu przygotowawczym, ale również już na etapie postępowania jurysdykcyjnego. Należało zatem podejść do nich z dużą ostrożnością i rozważyć czy są one na tyle spójne i logiczne, aby można było nadać im walor wiarygodności oraz czy zostały wsparte przez inne dowody zgromadzone w niniejszej sprawie. W tym miejscu Sąd Odwoławczy wskazuje, iż zgodnie z doświadczeniem życiowym przyjmuje się, że w przypadku wielokrotności składania przez oskarżonego wyjaśnień, za zasadnicze i najbardziej wiarygodne należy uznać te, które złożone zostały jako pierwsze, niejako tuż po ujęciu osoby je składającej. Niemniej nie oznacza to automatyzmu w ocenie wyjaśnień danego oskarżonego, a więc tego, że należy odmówić wiary wyjaśnieniom składanym w toku toczącego się postępowania, czy tym składanym na rozprawie przed sądem. W takiej sytuacji ocena dowodu z wyjaśnień oskarżonego zawsze winna następować w połączeniu z pozostałym zgromadzonym w danej sprawie materiałem dowodowym, powodując naturalną ich weryfikację. Jeśli chodzi o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie będącej przedmiotem niniejszej kontroli instancyjnej, a będący podstawą ustaleń Sądu Rejonowego w Lesznie, to składają się na niego nie tylko i wyłącznie wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1), który przyznał się do winy oraz wskazał współsprawcę czynów objętych zarzutami, ale również wyniki eksperymentów procesowych przeprowadzonych z udziałem K. K.
(1), zeznania szeregu świadków, oskarżycieli posiłkowych, dowodów z dokumentów, w tym opinii specjalistycznych biegłych sądowych z wielu dziedzin (pożarnictwo, badania kryminalistyczne, psychiatria), materiałów poglądowych (w tym fotografii) oraz dowodów rzeczowych i śladów kryminalistycznych, jak również faktów notoryjnych. Zatem, mając na uwadze wymogi, którymi powinien kierować się sąd w przypadku pomówienia oraz biorąc pod uwagę materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy stwierdza, iż Sąd Rejonowy dokonał analizy sprawy w sposób prawidłowy i słusznie uznał wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1)za logiczne, a także spójne z pozostałymi dowodami, które bezpośrednio wskazywały również na sprawstwo i winę oskarżonego S. Ż.
(1). Inaczej mówiąc, Sąd I instancji zasadnie uznał wyjaśnienia K. K.
(1)za wartościowe, a Sąd Okręgowy nie dopatrzył się w tym zakresie błędu w rozumowaniu Sądu I instancji. Sąd Okręgowy nie będzie omawiał szczegółowo wyjaśnień K. K.
(1), bowiem nie jest to jego rolą w postępowaniu odwoławczym, tym bardziej że w pisemnym uzasadnieniu swojego wyroku Sąd I instancji zawarł nadzwyczaj drobiazgową ocenę tych wyjaśnień, podkreślając ich konsekwencję i potwierdzenie szeregiem innych dowodów (karty 5037 – 5044v akt), które to stanowisko Sąd Okręgowy w pełni podziela. Niemniej jednak podkreślenia wymaga, że nie przekonały Sądu Okręgowego wnioski obrońcy oskarżonego S. Ż.
(1)dotyczące wyjaśnień oskarżonego K. K.
(1)pod kątem wytycznych zawartych w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 1994 roku w sprawie II KRN 8/94. Sąd Okręgowy zgadza się w pełni z Sądem I instancji, iż wyjaśnienia K. K.
(1)w toku całego postępowania charakteryzowały się stanowczą konsekwencją, co zdecydowanie przemawia za ich wiarygodnością. Przy czym podkreślić należy, co też słusznie zresztą nie uszło uwadze Sądu Rejonowego, iż wyjaśnienia K. K.
(1)nie uległy zmianie pomimo zajść w Zakładzie Karnym w C. w trakcie odbywania tam przez tego oskarżonego kary pozbawienia wolności w innej sprawie (k. 1929-1930, tom XI), jak i podejmowanych prób wpływania na niego przez członków rodziny S. Ż.
(1). Motyw złożenia przez K. K.
(1)wyjaśnień obciążających S. Ż.
(1)jawi się zaś jako klarowny i w pełni zrozumiały, praktycznie od momentu gdy K. K.
(1)ujawnił się w niniejszym postępowaniu (karty 443- 445 – wyjaśnienia z 22 września 2018 roku). Niewątpliwym i w pełni zrozumiałym dla Sądu II instancji było to, że K. K.
(1)chciał odseparować się od S. Ż.
(1)i dlatego zgłosił się na policję i ujawnił całą ich wspólną działalność przestępczą. Uczynił to po części ze strachu przed S. Ż.
(1), co więcej nie chciał już więcej popełniać z nim przestępstw, a to z uwagi na eskalację tej działalności w kierunku coraz groźniejszych czynów i coraz poważniejszych ich konsekwencji, licząc jednocześnie, czego nie ukrywał, na łagodniejszy wymiar kary w sprawie, co również jest w pełni dla Sądu Okręgowego zrozumiałe. To, iż oskarżony K. K.
(1)oczekiwał, że w zamian za szczere ujawnienie swojej i S. Ż.
(1)działalności przestępczej, orzeczona wobec niego kara będzie łagodniejsza nie podważa w najmniejszym stopniu oceny jego wyjaśnień, jako wiarygodnych. Nikt, na żadnym etapie postępowania, aż do momentu wyrokowania, nie gwarantował tego, a pomimo to oskarżony K. K.
(1)konsekwentnie przyznawał się do winy, szczerze opisywał czyny swoje i S. Ż.
(1), nie umniejszając przy tym swojej winy. W swojej apelacji oskarżony S. Ż.
(1)wielokrotnie próbował zdyskredytować wartość dowodową wyjaśnień K. K.
(1), poddając w wątpliwość jego zdolności poznawcze, poziom inteligencji, jak również zarzucał, że K. K.
(1)jest człowiekiem mściwym i celowo działa na jego niekorzyść. Równocześnie S. Ż.
(1)i jego obrońca stali na stanowisku, że K. K.
(1)był samodzielnym wykonawcą zarzucanych im przestępstw, na co wskazywać by miały jego cechy osobowościowe. Stawiając takie tezy zarówno oskarżony S. Ż.
(1), jak i jego obrońca, popadli w sprzeczność, jak bowiem osoba o tak kwestionowanym przez nich poziomie inteligencji mogłaby samodzielnie i tak skutecznie popełniać tak wiele i to skomplikowanych czynów przestępnych. Zauważyć przy tym trzeba, że wszystkie podnoszone przez apelujących kwestie dotyczące wiarygodności K. K.
(1)zostały już zweryfikowane przez Sąd Rejonowy, zaś analiza jego wyjaśnień doprowadziła tenże Sąd do wniosków zgoła odmiennych od stanowiska S. Ż.
(1)i jego obrońcy, które to wnioski Sąd Okręgowy w pełni aprobuje i do nich odsyła. S. Ż.
(1)w swej apelacji skupił się na podważaniu wersji zdarzeń przedstawionej przez K. K.
(1), wskazując konsekwentnie, że nie ma absolutnie żadnych dowodów, poza wersją zdarzeń przedstawioną przez tego właśnie oskarżonego, świadczących o winie S. Ż.
(1)w popełnieniu zasadniczo wszystkich zarzucanych mu czynów. Okazało się to jednak stanowiskiem chybionym i kompletnie oderwanym od realiów dowodowych kontrolowanej sprawy. Oczywiście rację ma oskarżony S. Ż.
(1), że zgodnie z art. 74 § 1 k.p.k. oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Niemniej jednak ponowna analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, dokonana przez Sąd Odwoławczy w ramach kontroli instancyjnej, doprowadziła do wniosku, że Sąd Rejonowy w pełni prawidłowo i zasadnie w sposób pozytywny zweryfikował wersję K. K.
(1)w zakresie czynów przypisanych oskarżonemu S. Ż.
(1)w zaskarżonym wyroku. Sąd Odwoławczy, w ślad za Sądem I instancji, wskazuje, że jeśli chodzi o wydarzenia z nocy z 11 na 12 września 2017 roku, to wyjaśnienia K. K.
(1)uwiarygadniają odwzorowane na mapach trasy przejazdu samochodem lub przejścia oskarżonych, które K. sporządził w trakcie swoich wyjaśnień. Sąd I instancji zweryfikował wyjaśnienia K. K.
(1)pod kątem topografii miejsc związanych z podpaleniami na ul. (...) i (...) w P., korzystając z systemu G. M. (co poczynił zresztą także Sąd Odwoławczy podczas kontroli instancyjnej niniejszej sprawy). Wynik procesu weryfikacji twierdzeń K. K.
(1)w ww. aspekcie okazał się pozytywny, a oskarżony S. Ż.
(1)nie zdołał w swojej apelacji skutecznie zdyskredytować omawianego dowodu w tymże aspekcie. Obszerne teorie apelującego dotyczące tras i czasu dojazdów w poszczególne miejsca okazały się jedynie polemiką z prawidłową oceną Sądu Rejonowego wyjaśnień K. K.
(1). To właśnie wersje oskarżonego S. Ż.
(1)w przedmiotowym aspekcie okazały się nierealne. Co więcej, wyjaśnienia K. K.
(1)co do wskazanych wyżej wydarzeń znalazły, jak słusznie podkreślił Sąd meriti, potwierdzenie w tym, że podczas przeszukania w barze (...) znaleziono zarówno czarny wężyk PCV, o którym mówił K. K.
(1), jak również czarną odzież, którą oskarżeni mieli na sobie w trakcie zaplanowanych i zrealizowanych akcji. Z kolei zarzuty oskarżonego S. Ż.
(1), jakoby miał całą szafę czarnych ubrań i że nie jest to żaden dowód jego sprawstwa, podobnie jak wężyk, w zakresie zarzucanych mu czynów nie stanowił skutecznego kontrargumentu dla prawidłowej oceny weryfikowanego aktualnie przez Sąd II instancji dowodu, którego ocena dokonana przez Sąd I instancji pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. Zarzut oskarżonego S. Ż.
(1), że jest niewinny, bo jego telefon nie logował się w miejscach popełnianych przestępstw nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż po prostu – co wynika z wyjaśnień K. K.
(1)– telefonów ze sobą nie zabierali właśnie dlatego, aby po logowaniach nie można było potwierdzić, że byli w tych miejscach. Jest to wiedza powszechna, że można ustalić miejsce, dzień i czas pobytu właściciela telefonu na podstawie logowania jego aparatu. Jedynie w przypadku śledzenia prokuratorki oskarżony S. Ż.
(1)kwestię logowania telefonów przeoczył, co pozwoliło potwierdzić, że śledził ją nie tylko jeden raz wraz z K. K.
(1), ale jeszcze kilka razy sam. Kwestia poruszona przez S. Ż.
(1)w jego apelacji, a dotycząca ujawniania bądź nie ujawniania nazwisk prokuratorów na wokandzie posiedzeń przewidzianych na dany dzień w Sądzie Rejonowym w Pile została szczegółowo omówiona przez Sąd Rejonowy przy okazji oceny wyjaśnień K. K.
(1)(k. 72 uzasadnienia). Sąd Okręgowy nie widzi podstaw do tego, aby powielać te rozważania i odsyła w tym zakresie do uzasadnienia Sądu Rejonowego. Zaś odbiór zachowania prokurator K. B. przez oskarżonego S. Ż.
(1)wobec jego osoby w trakcie przesłuchania w innej sprawie, tzw. „nauczycielskiej” nie ma żadnego znaczenia, w obliczu wymowy pozostałego materiału dowodowego, dla rozstrzygnięcia sprawy niniejszej. Wyjaśnienia K. K.
(1)co do trasy śledzenia przez oskarżonych prokuratora Katarzyny Błaszczyk zostały także prawidłowo zweryfikowane przez Sąd I instancji, gdyż oskarżycielka posiłkowa w trakcje jej przesłuchania potwierdziła wersję K. K.
(1). Całkowicie słuszna okazała się konstatacja Sądu I instancji, że gdyby oskarżycielka nie jeździła trasą wskazaną przez K. K.
(1), to oskarżony nie byłby w stanie odtworzyć wiernie jej przebiegu. W nawiązaniu do argumentacji przedstawionej przez oskarżonego S. Ż. w wywiedzionej przez niego apelacji wskazać należy, że przecież - jak już zresztą wyjaśnił Sąd I instancji - na fakt śledzenia K. B. przez oskarżonych wskazywała także analiza miejsc logowania telefonu oskarżonego S. Ż.
(1), potwierdzająca wyjaśnienia K. K.
(1)opisujące dzień, kiedy byli w Sądzie Rejonowym w Pile i czekali aż oskarżycielka posiłkowa opuści budynek Sądu, a następnie ją śledzili. Nadto analiza miejsc logowania telefonu oskarżonego S. Ż.
(1)potwierdziła, że śledził on K. B. jeszcze kilka razy. Jeśli chodzi sprawę podpalenia na ul. (...) w P. to i w tym zakresie Sąd II instancji w pełni podziela ocenę wyjaśnień K. K.
(1)dokonaną przez Sąd meriti i do tej oceny odsyła (k. 73- 74 uzasadnienia). Gołosłowne i nieprzekonujące okazały się twierdzenia S. Ż.
(1), że był on w sklepie (...) po tusze i nic innego go nie interesowało, a nadto nie znalazły potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym o zupełnie przeciwnej wymowie. W podobnych kategoriach należy odnieść się do rozważań S. Ż. na temat koloru samochodu Ł. K.
(1), czy rodzaju materiału palnego użytego do podpalenia jego domu, którym była mieszanka benzyny i oleju napędowego. Nieskuteczne okazało się również negowanie przez oskarżonego S. Ż.
(1)wersji K. K.
(1), o tym, że słyszał huk w czasie gdy S. Ż.
(1)poszedł podpalić nieruchomość policjanta, co korespondowało z zeznaniami świadka M. C., bezpośredniego sąsiada Ł. K.
(1). Nieścisłości, które pojawiły się w wyjaśnieniach K. K.
(1)dotyczące ilości osób wychodzących w dniu zdarzenia z miejsca zamieszkania Państwa K. nie uszły uwadze Sądu Rejonowego. Jednakże prawidłowo Sąd ten uznał, że nieścisłość ta nie mogła zdyskwalifikować wartości dowodowej wyjaśnień K. K.
(1). Zostało to szczegółowo omówione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, do którego to uzasadnienia Sąd Okręgowy odsyła. Co do zdarzenia dotyczącego kradzieży z przedsiębiorstwa (...), to również i w tym zakresie Sąd I instancji w pełni prawidłowo ocenił wyjaśnienia oskarżonego K. K.
(1), pozwalające na odtworzenie przebiegu czynu przestępnego dokonanego przez oskarżonego S. Ż.
(1)i K. K.
(1). Treść tych obciążających S. Ż.
(1)wyjaśnień znalazła potwierdzenie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie w postaci zeznań świadków, zabezpieczonych śladów, fakcie demontażu monitoringu, rodzaju skradzionego sprzętu, jak również drogi ucieczki sprawców. Sąd Okręgowy w pełni podzielił ocenę Sądu Rejonowego dotyczącą oceny stanowiska S. Ż.
(1), które oskarżony ten powiela także w swojej apelacji, podważającego wiarygodność wyjaśnień K. K. co do kwestii natężenia ruchu na obwodnicy i możliwości bycia zauważonym przez innych kierowców. Chybione z powodów także już wyczerpująco wyjaśnionych przez Sąd I instancji (k. 76 uzasadnienia) okazało się stanowisko S. Ż.
(1), że kradzieży z terenu budowy mógł dokonać któryś z jej pracowników, podwykonawcy lub inne osoby. Nie przekonało Sądu Okręgowego również tłumaczenie oskarżonego, iż nie miał on czasu na dokonanie kradzieży z uwagi na dużą ilość pracy w swoim barze. Sąd Rejonowy odniósł się wyczerpująco i do tej kwestii, a Sąd II instancji ocenę tę w pełni aprobuje. Jeśli chodzi o zdarzenie na szkodę przedsiębiorstwa (...), należącego do A. G., to również trafnie Sąd Rejonowy przyjął za wiarygodną relację oskarżonego K. K.
(1), która znalazła odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie w postaci nagrania z monitoringu, który utrwalił obecność na miejscu zdarzenia dwóch mężczyzn. Sąd Rejonowy skonfrontował wypowiedź K. K.
(1)z treścią zeznań świadka A. G., który, obejrzawszy nagranie z eksperymentu procesowego przeprowadzonego z udziałem K. K., przyznał, że przedstawiona przez K. wersja zdarzeń jest jak najbardziej prawdopodobna, jak również i to, że skradziony sprzęt mógł zmieścić się do skody O. K., co uwiarygodniło wersję K. K.
(1). Wersję zdarzenia przedstawioną przez oskarżonego K. potwierdził również fakt, że część skradzionego z firmy (...) sprzętu odnaleziono w barze (...). Tak więc, mimo iż S. Ż.
(1)z pełnym przekonaniem kwestionował poczynioną przez Sąd ocenę omawianego dowodu, to jego argumentacja nie doprowadziła do wykrycia jakichkolwiek luk czy błędów w ocenie Sądu I instancji, które mogłyby tę ocenę zdyskwalifikować. Idąc dalej, oskarżony S. Ż.
(1)nie zdołał podważyć oceny wyjaśnień K. K.
(1)także i w zakresie przedstawionej przez niego wersji przebiegu kradzieży z włamaniem do domu położonego w miejscowości P., stanowiącego własność F. D., a zlokalizowanego naprzeciwko baru (...). Nieścisłości dotyczące koloru pompy, którą odnaleziono w miejscu dokładnie wskazanym przez K. K. (K. K. wskazał, że była to pompa koloru czerwonego, natomiast w barze (...) znaleziono pompę niebieską), jak również jej wielkości (modelu) zostały w sposób prawidłowy i wyczerpujący wyjaśnione przez Sąd meriti przy okazji oceny wyjaśnień K. K.
(1)(k. 78 uzasadnienia). Ocenę tę Sąd Okręgowy w pełni akceptuje i do tych rozważań odsyła. Wersji K. K.
(1)w zakresie i tego zdarzenia nie zdołał skutecznie podważyć S. Ż. powołując się na przedstawioną przez niego fakturę na zakup pompy, która to pompa jednak różniła się od tej skradzionej F. D. i zamontowanej w barze (...) nie tylko kolorem, nazwą, wymiarami, ale została również wyprodukowana przez inną firmę. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy nie miał powodu, by nie uwzględnić zeznań świadka M. M.
(2)złożonych na potrzeby niniejszej sprawy. Świadek, jako osoba zupełnie obca dla S. Ż.
(1)nie miał żadnego interesu w tym by składać niezgodne z prawdą zeznania na jego niekorzyść. Słusznie Sąd Okręgowy ocenił zeznania ww. świadka jako w pełni obiektywne i zasługujące na uwzględnienie, choć niekorzystne dla oskarżonego S. Ż.. Zeznania te korespondowały zresztą w pełni z wyjaśnieniami K. K.
(1). Twierdzenia apelującego S. Ż.
(1), jakoby skradzione oleje nie były mu do niczego potrzebne, gdyż jest właścicielem samochodów nowszej generacji, Sąd II instancji odczytał jedynie jako jałową polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego, znajdującymi pełne oparcie w zgromadzonym i prawidłowo ocenionym materialne dowodowym. Słusznie również Sąd Rejonowy uznał za zbędne dla przyjęcia odpowiedzialności S. Ż.
(1)za zarzucany mu w punkcie VIII części wstępnej wyroku czyn badanie rodzaju oleju i daty jego przydatności. Kluczowym faktem potwierdzającym wiarygodność K. K.
(1)jest to, iż kanistry z olejem ujawniono w miejscu przez niego wskazanym nieopodal należącego do oskarżonego Ż. baru (...). Co do kwestii kradzieży „przęseł (...)” to wersja przedstawiona przez oskarżonego K. K.
(1), została pozytywnie zweryfikowana także za pomocą eksperymentu procesowego z jego udziałem, którego wyniki znalazły odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie (vide zeznania świadka G. M.). Nie miało natomiast wpływu na wiarygodność K. K. fakt, że na Posterunku Policji w S. nie potwierdzono, aby pokrzywdzeni zgłaszali kradzież przęseł. Ani A. E., ani jej ojciec nie byli w stu procentach pewni, że zdarzenie zostało faktycznie zgłoszone na policję, natomiast inne dowody nie pozostawiają wątpliwości co winy S. Ż.
(1). Niesłusznie tym samym, wobec całokształtu materiału dowodowego w sprawie, obrońca oskarżonego S. Ż. zarzucił Sądowi I instancji jakoby w sposób całkowicie dowolny przyjął, że znalezione na nieruchomości u oskarżonego S. Ż.
(1)„przęsła (...)” pochodziły z kradzieży. Jeśli chodzi o zdarzenie, które miało miejsce podczas festynu w miejscowości P., to oskarżony S. Ż.
(1)w swojej apelacji ponownie dążył do tego, aby zdyskredytować wartość dowodową obciążających go wyjaśnień K. K.
(1)w zakresie okoliczności objętych zarzutem. Nie miało znaczenia z punktu widzenia prawidłowości oceny tych wyjaśnień przez Sąd Rejonowy to w jaki sposób oskarżony K. K. radził sobie pomagając S. Ż. w prowadzonym przez niego barze, czy ogólnie w swoim życiu prywatnym i związkach z kobietami. Nie miało również znaczenia jakie i ile samochodów K. K. posiadał, czy skąd brał środki na ich zakup. Nieprzekonująca była w tym zakresie argumentacja oskarżonego Ż., że K. K. zakupił auta ze środków pochodzących ze skradzionego portfela. Nie byłoby to zresztą za bardzo możliwe, biorąc pod uwagę, że w portfelu tym znajdowało się w gotówce 2.500 złotych. Oskarżony S. Ż. próbował zrzucić winę za przedmiotowe zdarzenie na K. K., zarzucając mu jednocześnie „zszarganie jego dobrego imienia”. Była to jednak, zdaniem Sądu Okręgowego, jedynie nieudolna linia obrony oskarżonego, która w żadnym razie nie zasługiwała na uwzględnienie. Nieprzekonująca okazała się argumentacja oskarżonego S. Ż., iż miał w trakcie festynu tyle pracy, że nie byłby w stanie zauważyć co dzieje się przed jego mobilnym stanowiskiem gastronomicznym. Sąd Okręgowy podziela w tym zakresie w pełni argumentację Sądu Rejonowego, iż to, że oskarżony w trakcie festynu był bardzo zajęty, nie wyklucza, iż mógł obserwować co się dzieje na miejscu i zauważyć, jak uczestnikowi bójki wypadł portfel. Sąd Rejonowy, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, prawidłowo ustalił, że przecież oskarżonemu w obsłudze punktu gastronomicznego pomagały inne osoby. Zatem jako nieodpowiadające prawdzie należy ocenić twierdzenia oskarżonego, że w trakcie festynu, z uwagi na ilość pracy, był tak zajęty, że nie mógł wychodzić na zewnątrz. Przeczą temu bowiem wiarygodne zeznania chociażby świadka H. K., który wskazał, że prowadzący punkt gastronomiczny mężczyzna, poza staniem za barem, kręcił się również pomiędzy stolikami. Tym samym wersja K. K.
(1)znalazła potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, prawidłowo ocenionym przez Sąd Rejonowy, co zostało szczegółowo omówione przez Sąd I instancji na k. 80-81 uzasadnienia. Podkreślić nadto trzeba, że to właśnie w prowadzonym przez oskarżonego S. Ż.
(1)barze (...) znaleziono dokumenty P. L.. W swojej apelacji oskarżony S. Ż. przedstawił własną ocenę zeznań licznych świadków w osobach między innymi: D. B., O. P., A. K., Ł. K.
(2), A. P., T. E., P. P., A. E. ,G. M., Ł. K.
(3), M. C., J. J., G. Ł., R. R., W. D., R. K., B. R., S. N., M. M.
(2), P. L., E. F., A. M., K. K.
(6), E. C., D. M., M. R., K. K.
(7), Ł. K.
(1), S. J. oraz oskarżycieli posiłkowych: K. Z., M. K., K. W., jak również swoich wyjaśnień, która to jednak ocena nie przekonała Sądu Odwoławczego. Apelujący S. Ż.
(1)zaprezentował również własną interpretację dowodów z dokumentów, w tym dowodu w postaci opinii biegłej sądowej E. W. wraz z opinią uzupełniającą, a także opinii pisemnej i ustnej biegłego Z. P.
(2). Jeśli chodzi o opinie powyższych biegłych z dziedziny psychiatrii i pożarnictwa, to argumentacja oskarżonego sprowadzała się przede wszystkim do podważania kwalifikacji zawodowych biegłych (np. „brak wiedzy medycznej”) i nie wnosiła zasadniczo nic nowego do sprawy. Powyżej wskazane opinie są rzetelne i pełne oraz stanowią pełnowartościowe dowody w sprawie. Zostały przy tym prawidłowo ocenione przez Sąd I instancji i zasadnie uznane za istotny materiał dowodowy niniejszej sprawy. W tym miejscu Sąd Okręgowy pragnie przytoczyć pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 15 kwietnia 2021 roku, sygnatura akt III KK 78/2, zgodnie z którym „prezentowanie własnej – możliwej w realiach konkretnej sprawy – oceny dowodów, bez wykazania błędności tej, której dokonał sąd pierwszej instancji, nie upoważnia jeszcze sądu odwoławczego do zajęcia w tej materii stanowiska odmiennego. Sąd odwoławczy, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie prowadzi samodzielnie postępowania dowodowego co do istoty sprawy, jest bowiem głównie sądem kontrolującym procedowanie przed sądem pierwszej instancji i stanowisko tego sądu może zakwestionować jedynie wówczas, gdy wykaże, że to postępowanie i jego wynik obrażają prawo” (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 15 kwietnia 2021 r. III KK 78/2, Legalis el.). Powyższe stanowisko Sąd Okręgowy w pełni popiera. Sugestie oskarżonego S. Ż.
(1)jakoby postawienie go w stan oskarżenia za niektóre czyny były wynikiem układu przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, czy organów ścigania z konkretnymi osobami, w tym z oskarżycielem posiłkowym K. W., pozostają zupełnie gołosłowne i nie zasługują na uwzględnienie. Nie znajdują one w ogóle potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym i stanowią wedle Sądu Odwoławczego nieudolną linię obrony S. Ż.
(1). Nieskutecznie przy tym oskarżony S. Ż. próbował zdyskredytować wartość dowodową zeznań oskarżyciela posiłkowego K. W., a także członków jego rodziny. Okoliczności podnoszone przez S. Ż. a dotyczące kariery zawodowej K. W. nie mają znaczenia z punktu widzenia prawidłowości oceny jego zeznań dokonanej przez Sąd Rejonowy. Jako nieakceptowalne, w ocenie Sądu Okręgowego, należy ocenić twierdzenia oskarżonego, jakoby K. W. zależało na pożarach budynków zamieszkałych przez jego rodzinę i że „nadzorował i pilnował ich przebiegu (naprowadzał jako ofiarę)”, chcąc rzekomo jednocześnie „odciągnąć podejrzenia od samopodpalenia”. W podobnych kategoriach Sąd II instancji ocenia sugestie oskarżonego, że „nie było zbiegiem okoliczności”, że spalony M. jeszcze w momencie pożaru był ubezpieczony w ramach ubezpieczenia AC leasingu, zaś rodzina W., czy ich działalność prawnicza, nie cieszyła się dobrą reputacją i mieli wielu wrogów. Jeśli chodzi o czyn przypisany oskarżonemu w punkcie 7 wyroku, to oskarżony S. Ż. w wywiedzionej apelacji nie zdołał skutecznie podważyć oceny zeznań świadków A. Z.
(1), M. P.
(2)i R. G.. Świadek A. Z. przeprowadził kontrolę na nieruchomości oskarżonego S. Ż. i stwierdził nieprawidłowości w zakresie instalacji elektrycznej doprowadzającej energię do poszczególnych lokali wynajmowanych przez oskarżonego S. Ż.
(1). W toku przesłuchania przed Sądem I instancji, świadek A. Z., wbrew przekonaniu apelującego potrafił odnieść się do okazanych mu przez Sąd I instancji zdjęć, dotyczących nielegalnego poboru energii, i wskazał, że fotografia numer 18 prezentowała wyjście nielegalnego zasilania. Zarzuty oskarżonego S. Ż., a także jego obrońcy