← Polska

I ACa 200/21

Obsah (4)§ 1§ 2§ 3§ 4

Sygnatura akt I ACa 200/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 stycznia 2022 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Sędzia: Leon Miroszewski Protokolant: Starszy

§ 1k.c.

, w § 5 ust. 3 i 4, § 13 ust. 7 i § 18 ust. 1 powołanej umowy . Sąd ten wstępnie zauważył, że w judykaturze ugruntowana jest ocena że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu ar.

k.c. W ocenie Sądu Okręgowego taka właśnie sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. W tym zakresie Sąd ten wziął pod uwagę, że z zakwestionowanych przez powoda postanowień wynika, że przeliczanie zarówno transzy jak i raty kredytu miało odbywać się według tabeli kursowej banku. Zdaniem Sądu takie postanowienie umowy prowadzi do wniosku, że bank przyznał sobie prawo jednostronnego regulowania wysokości tak kwoty wypłaconej z tytułu kredytu, jak i rat kredytu waloryzowanego kursem CHF, poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Sąd Okręgowy zauważył przy tym, że w umowie nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie wymagają, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF, ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Zdaniem Sądu Okręgowego oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Kontynuując Sąd Okręgowy stwierdził, że w realiach niniejszej sprawy nie można również pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Zdaniem tego Sądu, z przeprowadzonych dowodów nie wynika, że bank przed zawarciem umowy (wykonując obowiązki informacyjne) rzetelnie przedstawił możliwość znacznych wahań kursu waluty przyjętej za podstawę przeliczenia świadczenia. Sąd Okręgowy zauważył w tym aspekcie, że z zeznań wymienionych świadków wynika, że pracownik banku pokazywał klientowi symulację porównawczą wysokości rat w PLN oraz w walucie obcej, natomiast aplikacja w której sporządzano symulację umożliwiała przeliczenie rat wg kursu obowiązującego w banku w tym dniu w którym sporządzano symulację, natomiast nie było możliwości, aby wpisać w kalkulatorze hipotetyczny wyższy kurs i wyliczyć wysokość rat z uwzględnieniem wzrostu kursu CHF do konkretnej kwoty. Zdaniem Sądu, mając na uwadze taki sposób prezentacji symulacji kredytu i poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że powód świadomy jest ryzyka kursowego, nie sposób przyjąć, że powód mógł zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał w konsekwencji radykalnych zmian kursowych. Oceny tej nie zmiana przedstawiony przez pozwanego dowód w postaci broszury dla kredytobiorców zaciągających kredyty hipoteczne zatytułowanej: Informacja o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej. Po pierwsze, każda z trzech złożonych do akt broszur pochodzi z okresu po zawarciu umowy przez strony (lipiec 2006r., lipiec 2007r. oraz marzec 2009 r.), po drugie, żaden ze świadków nie potwierdził, że powód taką broszurę faktycznie dostał, a co więcej świadkowie nie byli pewni czy w marcu 2006 r. już takie broszury w Banku były dostępne. Po trzecie Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że w treści tych broszur zamieszczono symulacje modelowe obrazujące wpływ zmian oprocentowania kredytu i kursu waluty na wysokość miesięcznych rat kapitałowo – odsetkowych dla kredytu w kwocie 150 000 zł przy założeniu, że kurs franka szwajcarskiego wzrośnie z 2,5 zł maksymalnie do 2,8752 zł, co poniekąd obrazuje jaki zakres wahnięć kursowych przewidywał Bank. W ocenie Sądu Okręgowego wypełnienie obowiązku informacyjnego, ciążącego na banku, wymagało pełnej informacji o ryzyku, zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Przekaz kierowany do konsumenta powinien być jasny i zrozumiały. Nie uszło uwadze Sądu, że powodowi wyjaśniono istotę i mechanizm kredytu denominowanego w walucie obcej, mechanizm przeliczeń walutowych oraz różnice między kredytem złotowym, a denominowanym w walucie obcej, jednak informacja kierowana do powoda dotycząca ryzyk nie była kompleksowa. W ocenie Sądu I instancji powód powinien był otrzymać informację w dwóch wymiarach: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego (z naciskiem na słowo „nieograniczone”) oraz konkretnych przykładowych kwot - wskazanych wyżej: wartości raty i salda charakteryzujących dany kredyt. Skoro zaś obie wartości są uzależnione od kursu waluty obcej, należało także wskazać możliwy do określenia poziom kursu waluty CHF. Jak zauważył Sąd Okręgowy, takie jednak okoliczności w niniejszej sprawie nie zaistniały. Powód otrzymał jedynie podstawowe informacje o ryzyku kursowym. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że dla spełnienia powyższego obowiązku banku nie było wystarczające podpisanie przez powoda umowy kredytu, w której w § 30 ust. 1 wskazano, że kredytobiorca oświadczył, że został poinformowany: 1) o ponoszeniu ryzyka wymiany kursów walutowych; 2) iż zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat kredytu; 3) iż poniesie to ryzyko. Zdaniem tego Sądu to postanowienie umowne nie przesądza o tym, że powód faktycznie został poinformowany o czymkolwiek, a przede wszystkim, że taka informacja przedstawiana była kompleksowo. W ocenie Sądu Okręgowego treść § 30 ust. 2 umowy tylko pozornie wprowadza klienta banku w stan świadomości realnego zagrożenia jakie wiąże się ze zmianą kursu waluty. Nie wskazuje precyzyjnie konsekwencji wahań CHF na rynku walutowym. Zdaniem Sądu jedynie zaprezentowanie zarówno ówcześnie aktualnych, jak, co istotne, skrajnych (korzystnie i niekorzystnie) prognoz spłaty, przełożyłoby się na rzeczywistą świadomość klienta odnośnie rozmiaru ryzyka. Powodowi tymczasem przedstawiono jedynie symulację odnoszącą się do stanu na dzień zaciągnięcia kredytu w CHF, czyli w okresie, w którym spłata takiego zobowiązania była korzystna. To zaś – w ocenie Sądu - nie dało pełnego obrazu co do realnych ryzyk. Mając na uwadze kryteria oceny abuzywności postanowień umownych, zawarte w art.

k.c., Sąd Okręgowy stwierdził, że rażąco sprzeczne z interesem konsumenta są postanowienia konstruujące mechanizm ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank. Mechanizm ten narusza równość kontraktową, dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta. Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Sąd Okręgowy zauważył, że jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta) zbędnego ryzyka kontraktowego). W ocenie Sądu kwestionowane przez powoda postanowienia umowne naruszają ten wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie, według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku - a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku. Sąd Okręgowy dalej wyjaśnił, że nie może stanowić argumentu wyłączającego bezprawność klauzuli odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r., albowiem ustawa ta weszła w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem sporu. W orzecznictwie wyrażono stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy, odnosząc się do skutków stwierdzenia abuzywności klauzul umownych na byt samej umowy kredytowej, zauważył, że obecnie w orzecznictwie TSUE przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Jednocześnie podkreśla się, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Zdaniem Sądu Okręgowego z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Sąd ten zwrócił uwagę, że głównym świadczeniem ze strony banku było oddanie kwoty kredytu do dyspozycji powoda, a głównym świadczeniem powoda był obowiązek zwrotu kredytu w ustalonym przez strony terminie. Konstrukcja umowy powodowała, że kwota kredytu wyrażona w walucie obcej, po uruchomieniu kredytu przeliczona została na walutę polską, od tej kwoty w walucie obcej wyliczano wysokość rat, a następnie każdą ratę przeliczano z waluty obcej na walutę polską. Zdaniem Sądu klauzula waloryzacyjna stanowiła zatem element określający wysokość świadczeń kredytobiorcy, ponieważ bank nie byłby w stanie określić rzeczywistej wysokość raty kredytu podlegającej spłacie w PLN bez odwołania się do owej klauzuli indeksacyjnej. Jednocześnie – jak zauważył Sąd Okręgowy - powód, jako kredytobiorca nie byłby w stanie spełniać świadczenia w PLN w przypadku braku przeliczenia rat z CHF na PLN z zastosowaniem kursu walut z bankowej tabeli kursów. Powyższe w ocenie tego Sądu jednoznacznie przesądza, iż klauzula przeliczeniowa stanowiła element przedmiotowo istotny umowy kredytu, ponieważ to ona kształtowała wysokość sumy kredytowej. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że postanowienia umowy, dotyczące waloryzacji, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Odsyłały do kursów z tabel pozwanego banku, zaś wysokości tych kursów nie były sprecyzowane w umowie, ani nie został wskazany sposób ich określania, co oznacza, że określenie wysokości kursów walut pozostawione zostało swobodzie banku. Zdaniem tego Sądu, po wyeliminowaniu klauzuli spreadu walutowego nie byłoby możliwości przeliczenia kwoty kredytu i rat na walutę polską, co w konsekwencji nie dałoby się pogodzić z postanowieniami przewidującymi wypłatę kredytu oraz jego spłatę w PLN. Tym samym po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Odnosząc się do dylematu co do możliwości zaradzenia unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mającego zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę, Sąd Okręgowy wskazał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Nie można więc zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych, bowiem sprzeczne jest z celem Dyrektywy 93/13 zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia, ogłaszanym przez NBP. Odwołując się do wykładni dokonanej przez Sąd Najwyższy oraz TSUE Sąd Okręgowy zwrócił zatem uwagę, że co prawda art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych, albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego - w jego ocenie - najkorzystniejsze. Sąd Okręgowy zauważył, że w niniejszej sprawie powód - reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika – konsekwentnie przez całe postępowanie domagał się uznania spornej umowy za nieważną, właśnie z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne. Powód nie zgadzał się też na zastąpienie klauzuli normą dyspozytywną, co proponował pozwany Bank. Zdaniem Sądu w tym stanie rzeczy brak było podstaw do przyjęcia, że interes konsumenta przemawia za decyzją o utrzymaniu umowy w mocy, bez postanowień abuzywnych. Nie budziło wątpliwości Sądu Okręgowego, że po stronie powodowej występuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy na podstawie art. 189 k.p.c. W niniejszej sprawie, dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powód nie może domagać się całościowego rozliczenia umowy, której zarzuca nieważność. Samo powództwo o zapłatę nie rozwiązywałoby sporu na przyszłość i nie rozstrzygałoby kwestii dalszego bytu umowy. Za uzasadnione Sąd Okręgowy uznał także zgłoszone roszczenie o zapłatę. Wskazał, że podstawę prawna roszczenia stanowi art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c., bowiem skoro umowa zawarta przez strony procesu jest nieważna, to powód może żądać zwrotu kwot świadczonych na rzecz pozwanego w wykonaniu tej umowy. Sąd ten podkreślił, że świadczenia spełnione tytułem spłaty kredytu nie mogą być zaliczone na poczet roszczenia pozwanego banku o zwrot swojego świadczenia wbrew woli powoda i przy braku skutecznego zarzutu potrącenia ze strony pozwanego. Przychylił się do stanowiska, które zakłada odrębność i samodzielność wzajemnych roszczeń stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych świadczeń (teoria dwóch kondykcji). Sąd ten zauważył, że kwota żądana przez powoda nie przekracza sumy dokonywanych na rzecz banku wpłat z tytułu realizacji nieważnej umowy kredytowej. Stanowi świadczenie nienależne podlegające zwrotowi przez pozwany bank na rzecz powoda. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. Przyjął, że pismem z 18 maja 2020 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 179.228 zł, tj. wszelkich uiszczonych przez niego w okresie od dnia 1 lipca 2006 r. do dnia 4 maja 2020 r. należności z tytułu nieważnej umowy kredytu. Termin spełnienia świadczenia wyznaczony został na 7 dni od dnia otrzymania wezwania. Pozwany odebrał wezwanie w dniu 19 maja 2020 r., zatem odsetki od kwoty wskazanej w wezwaniu winny być liczone od dnia 27 maja 2020 r. Odsetek od pozostałej kwoty powód domagał się od dnia wniesienia pozwu przy czym z uwagi na brak wcześniejszego wezwania do zapłaty w tym zakresie Sąd uznał, że pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem tego świadczenia z upływem 7 dni po otrzymaniu odpisu pozwu. Pozew został pozwanemu doręczony w dniu 23 lipca 2020 r. a zatem początek terminu biegu odsetek Sąd ustalił na 31 lipca 2020 r. Kwota od której zasądzono odsetki od dnia 31 lipca 2020 r. jest o 1,53 zł niższa od tej wskazanej w pozwie albowiem sposób zredagowania roszczenia z pkt 2 pozwu wskazuje na to, że powód żąda odsetek od kwoty należności głównej natomiast suma kwot wskazanych przez powoda w pkt 2

  1. a)i
  2. b)pozwu przewyższa tę należność o 1,53 zł. W pkt III wyroku Sąd oddalił powództwo co do odsetek w zakresie przekraczającym odsetki zasadzone w pkt II wyroku. Za bezzasadny Sąd Okręgowy uznał zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Wskazał, że w niniejszej sprawie, w zakresie roszczenia niepieniężnego – ustalenia nieważności umowy, zarzut ten nie mógł być w ogóle rozpatrywany, bowiem przedawnieniu nie podlega możliwość żądania ustalenia istnienia stosunku prawnego lub prawa na podstawie art. 189 k.p.c. Jeśli zaś chodzi o roszczenie pieniężne, to w ocenie Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że kwota dochodzona przez powoda odnosiła się od świadczenia nienależnego, do którego zastosowanie ma ogólny termin przedawnienia zgodny z art. 118 k.c. (zgodnie z art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104). Sąd Okręgowy nie podzielił poglądu pozwanego, że do roszczenia powoda miały zastosowanie szczególne terminy przedawnienia odnoszące się do roszczeń z umowy rachunku bankowego (2 lata – art. 731 k.c.), czy roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (3 lata). Wskazał, że roszczenie powoda nie było oparte na twierdzeniu, że umowa rachunku bankowego wykonywana była w sposób nienależyty. Powód kwestionuje podstawę umowną, która stanowiła przyczynę dokonywania dalszych rozliczeń na rachunku bankowym. Nie mamy tu więc do czynienia z nieprawidłowym wykonaniem zlecenia dotyczącego rozliczeń na rachunku bankowym, a z twierdzeniem, iż samo zlecenie było nieprawidłowe. Fakt, że umowa była rozliczana poprzez rachunek bankowy stanowi w ocenie Sądu jedynie kwestię techniczną, wtórną dla głównej osi sporu. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia nie jest również świadczeniem okresowym. Sąd Okręgowy przyjął, że datą od której rozpoczął bieg przedawnienia roszczeń powoda (i ewentualnych również wzajemnych roszczeń pozwanego) wyznacza data złożenia przez powoda reklamacji w piśmie z dnia 17 lutego 2020 r. Za bezzasadny Sąd Okręgowy uznał także zarzut że powód nie może żądać tego, co świadczył ze względu na fakt, że miał świadomość braku podstaw swoich świadczeń. Sąd ten zauważył, że zgodnie z art. 411 pkt 1 k.c. ograniczenie żądania zwrotu świadczenie nienależnego nie dotyczy świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. W ocenie tego Sądu pozwany nie wykazał również, że zużył kwoty uzyskane przez powoda. Twierdzenie pozwanego, że zużył korzyść w toku bieżącej działalności Sąd Okręgowy uznał za niewystarczające, bowiem Bank nie podał, na co kwoty te przeznaczył. Zdaniem Sądu nawet gdyby przyjąć, że pozwany pokrył z tego jakiekolwiek koszty swojej działalności, to brak jest podstaw do przyjęcia, że nie jest już wzbogacony. Sąd Okręgowy zauważył, że przesłanka zużycia lub utraty korzyści jest w doktrynie i orzecznictwie ujmowana wąsko. W szczególności przyjmuje się, że nie jest ona spełniona, jeżeli wzbogacony zużył wprawdzie pierwotną korzyść, lecz nabył za nią inne mienie albo zaoszczędził konieczne wydatki, które zmuszony byłby pokryć ze swojego majątku. W takiej sytuacji wzbogacenie istnieje nadal i odpowiada wartości uzyskanego mienia albo zaoszczędzonego wydatku. O zużyciu korzyści wyłączającym wzbogacenie można zatem mówić tylko w razie tzw. zużycia „nieproduktywnego", „konsumpcyjnego". O kosztach Sąd orzekł w pkt IV wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. Powód uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania, dlatego też Sąd włożył na pozwanego obowiązek zwrotu wszystkich poniesionych przez powoda kosztów. Na kwotę zasądzonych kosztów składały się: wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 5.400,00 zł ustalone w oparciu o treść § 2 pkt 6 rozporządzenia z dnia 22 października 2015 r. (Dz. U. z 2015 r, poz. 1800), opłata od pozwu 1.000 zł i opłata od pełnomocnictwa 17 zł. Pozwany wniósł apelację od powyższego wyroku zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktu I., II i IV. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. polegające na przekroczeniu granicy swobodnej oceny dowodów oraz braku wszechstronnej oceny materiału dowodowego w postaci:
  3. a)zeznań świadków M. U. oraz M. J.
  4. b)zeznań powoda,
  5. c)wniosku kredytowego,
  6. d)umowy kredytu z dnia 02.03.2006 r.,
  7. e)broszury informacyjne na temat ryzyka kursowego oraz ryzyka zmiany stopy procentowej,
  8. f)Załącznika do decyzji nr (...) Dyrektora zarządzającego Pionem Finansowania Nieruchomości w Banku z dnia 9 lutego 2004 r. (wyciąg z procedury) wraz z wzorcem umowy kredytu obowiązującym w dacie złożenia przez powoda wniosku kredytowego oraz w dacie zawarcia przez strony procesu umowy kredytu,
  9. g)zanimizowany wzór umowy ramowej - załącznik nr 28. do odpowiedzi na pozew, i w konsekwencji oparcie ustaleń w zakresie okoliczności faktycznych sprawy wyłącznie na zeznaniach powoda, a pominięcie zeznań świadków w związku z tym, iż w ocenie Sądu zeznania te dotyczyły jedynie ogólnej praktyki stosowanej przez Bank przy zawieraniu umów kredytu, jak również pominięcie treści dokumentów w postaci wzorca umowy kredyt, w szczególności § 13 ust. 1 wzorca, treści umowy kredyt, w tym § 30 ust. 1 umowy, pominięcie treści broszur informacyjnych, treści wniosku kredytowego, w tym punktu 9. Podpunktu 5. i w związku z tym błędne przyjęcie, że (
  10. i)powód nie został należycie poinformowany o ryzyku zmiany kursu waluty CHF oraz ryzyku zmiany stopy procentowej, nie przekazano powodowi broszury informacyjnej dotyczącej ryzyka kursowego, nie wskazano powodowi „nieograniczonego" charakteru ryzyka kursowego oraz pozwany Bank nie wskazał powodowi przykładowych kwot obrazujących jak wzrost kursu waluty wpłynie na wysokość raty kredytu (
  11. ii)powód nie miał możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF od początku obowiązywania umowy kredytu i że nie został o takiej możliwości poinformowany przez Bank, (iii) powód nie miał możliwości negocjowania z Bankiem kursu franka szwajcarskiego, po którym wypłacony zostanie mu kredyt i o takiej możliwości nie został w ogólne poinformowany przez pracownika Banku (
  12. iv)że powód nie był informowany o wszystkich aspektach dotyczących kredytu w walucie CHF, że nie został poinformowany o tym, że do wypłaty i spłaty kredytu będą miały zastosowanie dwa różne kursy waluty CHF ustalane przez Bank, jak również że powód nie został poinformowany gdzie są dostępne tabele kursowe Banku; 2) naruszenie prawa procesowego, a mianowicie przepisu art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 278 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczności podane w odpowiedzi na pozew jako zbędnego, podczas gdy okoliczności objęte tezą dowodową, na którą dowód ten został zgłoszony dotyczą istotnych kwestii i zagadnień mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności oceny rynkowego charakteru kursów kupna i sprzedaży CHF publikowanych w Tabeli kursów walut w dacie zawierania Umowy kredytu, według których dochodziło do przeliczania świadczeń stron w ramach Umowy kredytu oraz rynkowego charakteru metodologii stosowanej przez Bank przy ustalaniu wartości tych kursów, a w konsekwencji weryfikacji czy w dacie zawierania Umowy kredytu kwestionowane postanowienia przeliczeniowe zawarte w Umowie kredytu w zakresie odwołującym się do Tabeli kursów walut Banku stanowiły postanowienia niedozwolone; 3) błędne ustalenie faktów niezgodne z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, a mianowicie ustalenie, że: - powód zdecydował się na zaciągnięcie kredytu w walucie CHF, gdyż postrzegał walutę CHF jako stabilna, a kredyt o niewielkim ryzyku i bezpiecznym charakterze na podstawie zapewnień pozwanego, w sytuacji gdy zgodnie ze stanem faktycznym, zeznaniami powoda (00:55:02 rozprawy z dnia 15.01.2021 r.), powód zdecydował się na kredyt w CHF, gdyż potrzebował do sfinalizowanie inwestycji zakupu działki gruntu kwoty 200.000,00 zł, a na tę kwotę nie miał zdolności kredytowej w PLN, - powód nie otrzymał w Banku broszury informacyjnej na temat ryzyka kursowego oraz ryzyka zmiany stopy procentowej, w sytuacji gdy świadek M. J. w swoich zeznaniach złożonych na piśmie w punkcie 15. zeznań, wskazała, iż [cyt.] „Broszury informacyjne były wydawane wszystkim klientom zainteresowanym zaciągnięciem kredytu hipotecznego nie tylko w walucie obcej, ale również tym zainteresowanym walutą PLN.", dodatkowo w uzupełniających zeznaniach złożonych na rozprawie w dniu 15.01.2021 r. (00:30:12) świadek wskazała, że broszury informacyjne były odkąd były w Banku kredyty walutowe, świadek zajmowała się obsługą kredytów od 2005 r. i zeznała, że od tego momentu broszury informacyjne na pewno obowiązywały w Banku. Wobec powyższego nawet jeśli świadek nie pamiętała powoda, to jednak zeznania świadka, z których wynikało, że zawsze postępowała zgodnie z obowiązującą w Banku procedurą i każdy klient zainteresowany kredytem w walucie CHF otrzymywał broszurę informacyjną świadczą o tym, że powód również taką broszurę informacyjną otrzymał, - powód nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym oraz ryzyku zmiany stopy procentowej, zdaniem Sądu informacja kierowana do powoda nie była kompleksowa, w ocenie Sądu powód powinien otrzymać informację o „nieograniczonym" charakterze ryzyka kursowego oraz przykładowe kwoty jak wzrośnie rata kredytu w przypadku wzrostu kursu waluty CHF, w sytuacji gdy powód otrzymał należytą i wystarczającą informację o ryzyku kursowym, ryzyku zmiany stopy procentowej, co potwierdził powód w pisemnych oświadczeniach zawartych: we wniosku kredytowym, w umowie kredytu. Fakt należytego poinformowania powoda o ryzyku kursowym oraz ryzyku zmiany stopy procentowej wynika z zeznań świadka M. J., która w swoich pisemnych zeznaniach wskazała, iż na etapie prezentowania oferty przekazywała klientom informacje o ryzyku zmiany waluty kursu waluty oraz ryzku zmiany stopy procentowej, przekazywała informacje o tym po jakim kursie będzie przeliczany kredyt na walutę, po jakim kursie następować będzie spłata rat kredytu, a także klient otrzymywał broszury mówiące o ryzyku kursowym (punkt13 i 23. Zeznań pisemnych) przy zawieraniu umowy kredytowej jeszcze raz klient był informowany o wszystkich aspektach kredytu w walucie (kursach walutowych, oprocentowaniu, wpływie kursu na saldo i ratę), punkt 64. Zeznań pisemnych. Świadek wskazała, iż w wydawanych klientom broszurach informacyjnych była informacja przedstawiające raty kredytu przy wzroście stopy procentowej oraz wzroście kursu waluty CHF (punkt 26. I 27. Zeznań pisemnych). Dodatkowo podkreślenia wymaga fakt, że skoro świadek M. J. w uzupełniających zeznaniach na rozprawie 15.01.2021 r. zeznała, że wszystko robiła zgodnie z procedurami (00:20:05), to Sąd nie miał podstaw to przyjęcia, że w przypadku powoda świadek tych procedur nie stosowała i nie udzielała informacji, nie przekazywała dokumentów zgodnie z procedurami. Ponadto wskazać należy, iż powód w swoich zeznaniach oświadczył, że był świadomy ryzyka kursowego, że jak wzrośnie kurs CHF będzie musiał płacić wyższe raty kredytu (00:60:09), - powód nie miał możliwości negocjowania z Bankiem kursu CHF po jakim wypłacony zostanie mu kredyt i że pracownik Banku nawet nie poinformował powoda o istnieniu takiej możliwości, w sytuacji gdy świadek M. J. w pisemnych zeznaniach (punkt 41. Zeznań) wyraźnie wskazał, że klient zawsze miał możliwość negocjowania kursu CHF, po którym wypłacony zostanie mu kredyt, - powód nie mógł spłacać kredytu od początku obowiązywania umowy kredytu bezpośrednio w walucie CHF i nie został o takiej możliwości poinformowany przez Bank, w sytuacji gdy wzór umowy kredytu obowiązujący w dacie złożenia przez powoda wniosku kredytowego oraz podpisania umowy kredytu, § 13 ust. 1 tego wzorca przewidywał możliwość spłaty kredytu w PLN z rachunku ROR, jak również w walucie CHF z rachunku walutowego bądź rachunku technicznego w walucie CHF. Z tych trzech możliwości wyboru dokonywał kredytobiorca. Jak wskazał świadek M. J. w swoich pisemnych zeznaniach (punkt 44.) decyzję co do wyboru rodzaju rachunku do spłaty, klient podejmował już na etapie składania wniosku kredytowego. M. J. w swoich ustnych uzupełniających zeznaniach na rozprawie w dniu 15.01.2021 r. potwierdziła możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w CHF od początku obowiązywania umowy kredytu, o czym decydował Kredytobiorca na etapie wniosku kredytowego (00:15:36), - powód nie otrzymał od pozwanego informacji na temat spreadu walutowego, nie zostało powodowi wyjaśnione, że kursy stosowane do realizacji umowy kredytu są kursami ustalanymi przez Bank i nie wskazano powodowi, w jaki sposób może się zapoznać z tymi kursami, w sytuacji gdy kredytobiorca był szczegółowo informowany o wszystkich aspektach kredytu walutowego i kiedy zdecydował się na kredyt walutowy informowany był o kursie kupna i kursie sprzedaży waluty CHF (punkt 13. Zeznań pisemnych, uzupełniające zeznania na rozprawie 15.01.2021 r. 00:20:05); 4) naruszenie przepisu art. 189 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie skutkujące uznaniem, że powodowi przysługiwał interes prawny w powództwie o ustalenie nieważności umowy kredytu; 5) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie przepisu art. 6 K.c. oraz art.

§ 1K.c.

poprzez przyjęcie przez Sąd, że pozwany Bank nie wykazał tego, że indywidualnie uzgodnił z powodem postanowienia umowy kredytu dotyczące wypłaty i spłaty kredytu, pomimo tego, że z treści obowiązującego w Banku wzorca umowy kredytu oraz z zeznań świadka M. J., jak również z zeznań powoda wynikało, że powód mógł negocjować z Bankiem kurs CHF, po którym wypłacony zostanie mu kredyt, powód nie chciał aby wypłacona została mu kwota kredytu w CHF gdyż potrzebował aby wypłacona została mu kwota w PLN na realizację celu inwestycyjnego, powód miał możliwość spłaty kredytu od początku obowiązywania umowy w CHF i był o tym informowany już na etapie składania wniosku kredytowego, zdecydował jednak, że będzie spłacał kredyt w PLN; 6) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art.

§ 1k.c.

oraz art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnej wykładni i zastosowaniu skutkującym uznaniem, że postanowienia § 5 ust. 3 i ust. 4 oraz § 13 ust. 7 i § 18 ust. 1 Umowy kredytu w zakresie odwołującym się do Tabeli kursów walut Banku kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy konsumenckie (a w konsekwencji stanowią postanowienia abuzywne), podczas gdy prawidłowa wykładnia norm zawartych w ww. przepisach dokonana na gruncie okoliczności faktycznych sprawy prowadzi do wniosku, że:

  1. a)przesłanka dotycząca naruszenia dobrych obyczajów oraz przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta mają odmienny zakres znaczeniowy, rodzący konieczność precyzyjnego wskazania przez sąd jakie konkretne „dobre obyczaje" zostały naruszone i dlaczego naruszenie interesów konsumenckich w konkretnym przypadku ma charakter „rażący" (konieczność dokonania przez sąd gradacji tj. ustalenia stopnia naruszeń i wyjaśnienia przyczyn uznania, że w konkretnej sytuacji naruszenia te maja charakter rażący),
  2. b)ocena tego, czy w konkretnym przypadku doszło do naruszenia dobrych obyczajów i jednocześnie interesów konsumenta wymaga ustalenia tego, jak wyglądałaby sytuacja prawna konsumenta w dacie zawierania Umowy Kredytu, gdyby kwestionowane postanowienia nie zostały w umowie zastrzeżone, a w ich miejsce miałyby zastosowanie dyspozytywne przepisy prawa, w ocenie pozwanego Sąd I instancji nie zastosował się do powyższych reguł wykładni, co doprowadziło do błędnej oceny, że kwestionowane przez powoda postanowienia zawierające denominacyjne klauzule przeliczeniowe odwołujące się do Tabeli kursów stanowią niedozwolone postanowienia umowne; 7) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 65 k.c. polegające na ich błędnej wykładni i uznaniu, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonego (abuzywnego) charakteru postanowień przeliczeniowych Umowy kredytu jest nie tylko bezskuteczność tych postanowień, ale także nieważność Umowy kredytu w całości, podczas gdy właściwa wykładnia ww. przepisów prowadzi do wniosku, że skutkiem stwierdzenia niedozwolonego charakteru ww. postanowień jest to, że Umowa w tym zakresie nie wiąże powoda, jednak strony są związane Umową kredytu w pozostałym zakresie i w tym zakresie Umowa nadal obowiązuje; 8) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 69 ust. 3 pr. bank. i art. 358 § 2 k.c. oraz art. 65 k.c. polegające na ich niezastosowaniu wskutek błędnego uznania, że Umowa Kredytu pozbawiona abuzywnych (bezskutecznych) klauzul denominacyjnych w zakresie odwołującym się do Tabeli kursów walut Banku § 5 ust. 3 i ust. 4 oraz § 13 ust. 7 oraz § 18 ust. 1 Umowy kredytu nie może być wykonywana, pomimo tego, że Umowa może i powinna być dalej wykonywana jako umowa o kredyt denominowany bezpośrednio w walucie Kredytu (CHF) bądź też z zastosowaniem kursu średniego NBP, w szczególności w sytuacji, w której jak zeznał powód przez cały okres obowiązywania umowy kredytu do czasu wystąpienia z pozwem przeciwko Bankowi, był on przekonany, że kredyt rozliczany jest z zastosowaniem kursu średniego NBP i taki stan rzeczy powód akceptował w pełni; 9) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 5 k.c. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że działanie strony powodowej nie stanowi nadużycia prawa w rozumieniu tego przepisu; 10) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 411 pkt 1 k.c. oraz art. 6 k.c. polegające na ich błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu wskutek uznania, że strona powodowa spełniła na rzecz Banku świadczenie nienależne i że powód wykazał wysokość tego świadczenia; 11) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie przepisu art. 731 K.c. oraz przepisu art. 118 K.c. poprzez błędną wykładnię skutkującą błędnym przyjęciem przez Sąd I instancji, że roszczenie powoda o zapłatę nie uległo przedawnieniu ani z upływem 2 letniego terminu właściwego dla roszczeń z umów rachunku hakowego, ani z upływem 3 letniego terminu przedawnienia właściwego dla świadczeń okresowych, ani z upływem ogólnego 10 letniego terminu przedawnienia. Dodatkowo skarżący z najdalej idącej ostrożności procesowej, na wypadek gdyby Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska pozwanego prezentowanego w niniejszej apelacji i apelację oddalił, na podstawie art. 496 K.c. w zw. z art. 497 K.c. podniósł w apelacji zarzut zatrzymania kwot uiszczonych przez powoda na rzecz Banku w związku z Umową Kredytu, dochodzonych przez powoda w postępowaniu sądowym przed Sądem I instancji i zasądzonych zaskarżonym wyrokiem z dnia 03.02.2021 r., sygn. akt I C 950/20 tj. łącznej kwoty 181.666,02 zł (słownie: sto osiemdziesiąt jeden tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć złotych i dwa grosze) do czasu zaoferowania przez powoda zwrotu lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot otrzymanego od Banku świadczenia w postaci kwoty wypłaconej w związku z zawarciem Umowy Kredytu tj. do czasu zwrotu lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot kwoty 209.489,92 zł, wypłaconej powodowi w dwóch transzach w dniu 24 maja 2006 r. Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania w I i w II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd II instancji, że nie zachodzę podstawy prawne do wydania wyroku reformacyjnego (art. 386 § 4 k.p.c), wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd II instancji, że apelacja nie zasługuje na uwzględnienie w zakresie wskazanych wniosków, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez dodanie zastrzeżenia w punkcie II wyroku Sądu I instancji, że spełnienie świadczenia zasądzonego od pozwanego na rzecz powoda powinno nastąpić z jednoczesnym zwrotem przez powoda na rzecz pozwanego kwoty 209.489,92 zł lub zabezpieczeniem przez powoda roszczenia o zwrot kwoty 209.489,92 zł. Ponadto skarżący wniósł o rozpoznanie rozstrzygnięcia Sądu I instancji, niepodlegającego zaskarżeniu w drodze zażalenia, w postaci wydanego na rozprawie, postanowienia z dnia 15 stycznia 2021 r. o oddaleniu wniosku Banku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, poprzez zmianę tego postanowienia oraz dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd II instancji dowodu opinii biegłego sądowego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości i rynków walutowych na fakt:

  1. a)czy stosowanie dwóch różnych rodzajów kursów walut (tj. kursu kupna i kursu sprzedaży) oraz czy stosowanie marży (spreadu) przy dokonywaniu wymiany walutowej przez uczestników rynku walutowego jest zjawiskiem powszechnym funkcjonującym nie tylko na rynku bankowym, ale również rynku kantorów oraz kantorów internetowych, a także w ramach kursów publikowanych przez NBP,
  2. b)czy kursy sprzedaży waluty dla pary walut CHF/PLN oraz kurs kupna dla pary walut CHF/PLN z Tabeli kursowej (...) SA zarówno w dacie zawarcia Umowy kredytu, na dzień wypłaty poszczególnych transz kredytu oraz spłaty rat kapitałowo-odsetkowych kredytu, można uznać za rynkowe (tj. uwzględniające uwarunkowania i mierniki rynkowe takie jak wysokość kursów spot, marża etc), przy czym ocena rynkowego charakteru kursów dla pary walut CHF/PLN stosowanych do przeliczeń walutowych na etapie zawarcia Umowy kredytu, wypłaty transz kredytu oraz spłaty rat kredytu powinna nastąpić również poprzez odpowiedź biegłego pytania: - jak kształtowały się kursy kupna CHF i kursy sprzedaży CHF określone w Tabelach kursów walut Banku (odpowiednio na dzień zawarcia Umowy kredytu dzień wypłaty kredytu oraz na dzień spłaty poszczególnych rat kredytu) w porównaniu z kursami kupna i sprzedaży CHF stosowanymi/publikowanymi przez inne banki komercyjne, które miały w swej ofercie kredyty/pożyczki denominowane/indeksowane do CHF (np. Bank (...) S.A., (...) Bank S.A., (...) Bank (...) SA, (...) S.A. oraz (...) SA)? - proszę o dokonanie charakterystyki porównawczej tych kursów z podaniem kwotowej i procentowej różnicy wartości tych kursów; - jak kształtowały się kursy kupna CHF i kursy sprzedaży CHF określone w Tabelach kursów walut Banku (odpowiednio na dzień zawarcia Umowy kredytu, dzień wypłaty transz kredytu oraz na dzień spłaty poszczególnych rat kredytu) w porównaniu z kursami średnimi franka szwajcarskiego NBP (Tabela A) oraz kursami kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego NBP (Tabela C)? - proszę o dokonanie charakterystyki porównawczej tych kursów z podaniem kwotowej i procentowej różnicy wartości tych kursów; a także -jedynie na wypadek uznania przez Sqd, że postanowienia Umowy kredytu odsyłające do Tabel kursów stanowią niedozwolone postanowienia umowne -
  3. c)obliczenia wysokości i struktury zadłużenia kredytobiorcy z tytułu Umowy kredytu z uwzględnieniem przy rozliczeniach świadczeń stron z Umowy kredytu średnich kursów publikowanych przez Narodowy Bank Polski w Tabeli A i C oraz kursów rynkowych. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasadzenie na swoja rzecz od pozwanego kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje Apelacja pozwanego okazała się niezasadna, co skutkowało jej oddaleniem. Wstępnie zaznaczenia wymaga, że Sąd I instancji prawidłowo zgromadził w sprawie materiał dowodowy i w dalszej kolejności dokonał właściwej jego oceny. W konsekwencji ustalił stan faktyczny odpowiadający treści tych dowodów. Stąd też Sąd Apelacyjny przyjął dokonane przez ten Sąd ustalenia faktyczne, za własne. Obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.), oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego, za wyjątkiem tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Nie dostrzegając ich wystąpienia w niniejszej sprawie, a nadto akceptując argumentację materialnoprawną Sądu I instancji, w tych wszystkich jej aspektach, które nie zostały objęte zarzutami apelacyjnymi, jak również poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne (w oparciu o przeprowadzone w sprawie dowody), zadość wymogowi konstrukcyjnemu niniejszego uzasadnienia czyni odwołanie się do tej argumentacji, bez potrzeby jej powielania. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów dopuszczenia przez Sąd Okręgowy uchybień procesowych, należy najpierw stwierdzić, że oczywiście bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Po prawidłowym przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd pierwszej instancji należycie rozważył istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności i dokonał mieszczącej się w zakreślonych brzmieniem art. 233 § 1 k.p.c. ramach, swobodnej oceny zgromadzonych dowodów. Przypomnieć trzeba, że z mocy art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przewidziana w tym przepisie swobodna ocena dowodów ujęta jest zatem w ściśle zakreślone ramy proceduralne, przez co musi ona odpowiadać skonkretyzowanym warunkom określonym przez prawo procesowe. Oznacza to, po pierwsze, że Sąd może oprzeć swe przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz zasady bezpośredniości. Po drugie, ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego; obowiązkiem Sądu jest bowiem dokonanie oceny przeprowadzonych dowodów oraz uwzględnienie towarzyszących im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Po trzecie, Sąd orzekający obowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, tj. dokonać wyboru tych środków, na których się oparł, i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Jak trafnie przyjmuje się przy tym w orzecznictwie, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, nie można uznać, by taka ocena naruszała reguły swobodnej oceny dowodów. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo – skutkowych, przeprowadzona przez Sąd ocena może być w sposób skuteczny podważona (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 27 lutego 2002 r., II CKN 817/00; z dnia 27 września 2002r., IV CKN 1316/00 i z dnia 16 grudnia 2005r., III CK 314/05). Jak zatem wynika z powyższych uwag, samo twierdzenie skarżącego o wadliwości dokonanych ustaleń, odwołujące się do stanu faktycznego, który w jego przekonaniu odpowiada rzeczywistości, nie może być dla skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wystarczające (tak trafnie Sąd Najwyższy w orzeczeniach: z dnia 23 stycznia 2001r., IV CKN 970/00; z dnia 12 kwietnia 2001r., II CKN 588/99; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Aby zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. odniósł zamierzony przez skarżącego skutek, konieczne jest z jego strony wykazanie, że orzekający sąd uchybił konkretnym zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego; tylko bowiem takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Skarżący nie przedstawia w uzasadnieniu apelacji argumentów odnoszących się do opisanego wzorca oceny materiału procesowego. Nie zaprezentowano wywodu, o którym mowa wyżej, poprzestając na formułowaniu niepopartych argumentami wskazującymi na naruszenie art. 233 §1 k.p.c. krytycznych wniosków co do poszczególnych motywów rozstrzygnięcia sprawy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena dokonana przez Sąd I instancji odpowiada wszystkim wskazanym wyżej kryteriom. W świetle zebranego materiału dowodowego nie budzi żadnych wątpliwości, że Sąd Okręgowy w aspekcie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy, dokonał wszechstronnej analizy zgromadzonego materiału dowodowego, a dalej z ustalonych faktów wysnuł prawidłowe wnioski. Starannie zebrał oraz szczegółowo rozważył zgłoszone dowody mające znaczenie dla jej rozstrzygnięcia, przy tym ocenił je w sposób nie naruszający swobodnej oceny dowodów, uwzględniając w ramach tej oceny zasady logiki oraz wskazania doświadczenia życiowego. Nie sposób podważać adekwatności dokonanych przez sąd ustaleń do treści przeprowadzonych dowodów, a w każdym razie pozwana nie zdołała podważyć wiarygodności materiału dowodowego, który stał się podstawą ustaleń Sądu Okręgowego. Ten materiał dowodowy, tak ze źródeł osobowych, jak i dokumentów koresponduje ze sobą, tworząc logiczny stan rzeczy. Z wywodu Sądu Okręgowego wynika, że odniósł się do twierdzeń strony pozwanej, prezentowanych w toku całego postępowania przed Sądem pierwszej instancji, jak i do wnioskowanych przez pozwanego dowodów. Wreszcie wspomnieć należy, że argumentacja skarżącego zawarta w apelacji w istocie nie odnosi się w ogóle do ustaleń stanowiących podstawę faktyczną rozstrzygnięcia (zawartych w redakcyjnie wyodrębnionej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku), lecz zdaje się odwoływać do argumentacji zawartej w ramach rozważań i ocen prawnych Sądu Okręgowego dotyczących ustalenia zaistnienia w okolicznościach niniejszej sprawy przesłanek stosowania art.

§ 1k.c.

Wskazać zatem należy, że nie stanowi o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. dokonana przez sąd orzekający ocena prawna, stanowiąca rozważanie czy w ustalonym stanie faktycznym znajduje zastosowanie konkretna norma prawa materialnego. Nieskuteczny okazał się również zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 278 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczności podane w odpowiedzi na pozew, jako zbędnego. Według skarżącego jedynie w oparciu o taki dowód można było ustalić, czy w umowie i regulaminie wskazano kryteria ustalania kursu waluty. Nie wykazuje jednak skarżący, by którakolwiek z przedstawionych przez niego okoliczności posiadała istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zgodnie z art. 227 k.p.c. jedynie fakty zakwalifikowane do tej kategorii podlegają dowodowi w procesie. W szczególności bez znaczenia dla oceny klauzuli spreadowej jest to, w jaki sposób bank wykonywał uprawnienie do samodzielnego ustalenia kursu w toku wykonywania umowy. Abuzywność klauzuli oceniana jest zgodnie z art. 4 ust 1 Dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, bowiem ocena charakteru klauzuli następuje z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Istotne jest więc, jaki mechanizm klauzula konstruowała (jakie uprawnienia dawała przedsiębiorcy i jakie obowiązki nakładała na klienta), a nie to, czy faktycznie przedsiębiorca wykorzystywał w toku wykonywania umowy możliwości wynikające z treści jej postanowień. Ta sama uwaga dotyczy dalszych okoliczności przytoczonych w tezie dowodowej i ponowionych w apelacji. Bez znaczenia dla oceny charakteru klauzuli z perspektywy przepisów kreujących ochronę przed postanowieniami nieuczciwymi pozostaje, jakie obowiązki rachunkowoprawne (księgowe i sprawozdawcze) ciążyły na banku oferującym klienteli kredyty indeksowane do waluty obcej. Kwestia interesu ekonomicznego przedsiębiorcy w świetle art.

k.c. w zw. z art. 3 Dyrektywy 93/13 nie ma wpływu na ocenę uczciwości charakteru klauzuli. Stąd pominięcie dowodu kierującego postępowanie dowodowe na tego rodzaju okoliczności nie może być uznane za naruszenie prawa procesowego. Marginalnie jedynie należy wskazać, że sposób księgowania i obowiązki sprawozdawcze, o ile wynikają z przepisów, nie wymagają dowodu z opinii biegłego. Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego wskazać w pierwszej kolejności należy, że niezasadny okazał się zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 189 k.p.c. poprzez uznanie, że powód miał interes prawny w żądaniu ustalenia, w sytuacji, w której mógł wytoczyć powództwo o świadczenie. Nie budzi wątpliwości w judykaturze i doktrynie, że jakkolwiek norma wynikająca z przedmiotowego przepisu zawarta została w regulacji procesowej, ma jednak charakter materialnoprawny (wyrok Sądu Najwyższego z 16 listopada 2016 r., I CSK 754/15). Zgodnie z tym przepisem powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Podstawową przesłanką merytoryczną powództwa opartego na art. 189 k.p.c. jest zatem istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Występuje on tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc nadawać się do definitywnego zakończenia sporu stron co do prawa czy stosunku prawnego (zob. wyroki Sadu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09,z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12). Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17), to jednak Sąd Apelacyjny podziela wyrażane w orzecznictwie stanowisko zgodnie z którym samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieważności stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje takiego ustalenia nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego, na brak możliwości składania w odniesieniu do tego stosunku prawnego przez pozwanego jakichkolwiek oświadczeń o charakterze materialnoprawnym i próby egzekwowania ich skutków, w szczególności gdy umowa jest jeszcze wykonywana, na ocenę zdolności kredytowej powodów, na traktowanie ich jako dłużników z możliwością wpisania ich do rejestru dłużników itd.). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (podobnie Sąd Apelacyjny w Szczecnie w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20). Za zupełnie niezrozumiałą należy w tym kontekście uznać zawartą w apelacji argumentację odnoszącą się do wprowadzenia ustawy antyspreadowej oraz zmiany wprowadzonej aneksem do umowy w którym strony zdecydowały o rozliczaniu się do końca trwania Umowy według nowych zasad, tj. bezpośrednio w walucie obcej. Po pierwsze, dla oceny poszczególnych postanowień umownych za abuzywne istotna jest chwila zawarcia umowy, a nie jej dalsze wykonywanie, po drugie, nie sposób uznać, że w ten sposób mogło dojść do zastąpienia postanowień abuzywnych innymi regulacjami czyniąc umowę ważną. Już tylko przywołanie tego rodzaju stanowiska przez skarżącego i jego zanegowanie przez powodów wskazuje, że istnieje potrzeba jednoznacznego ustalenia wszystkich skutków zawarcia w umowie postanowień abuzywnych, co nie zostałoby zrealizowane powództwem o świadczenie. Odnosząc się do pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że prawidłowa (a przez to niewymagająca uzupełnienia i korygowania) jest ta część oceny prawnej, w której Sąd Okręgowy kwalifikuje umowę między stronami na podstawie art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe i z tej normy wywodzi podstawę prawną. Zarazem trafnie konstatuje Sąd I instancji, że postanowienia łączącej strony umowy, w zakresie w jakim przewidują system ustalania kursu franka szwajcarskiego do operacji przeliczeniowych, w wyniku których określana była wysokość rat kredytu, są klauzulami abuzywnymi w rozumieniu przepisu art.

§ 1k.c.

oraz w związku z tym nie wiążą powoda jako konsumenta. Sąd Okręgowy, po przeanalizowaniu zapisów łączącej strony umowy przy uwzględnieniu dowodów ze źródeł osobowych, uznał, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowy, pozwalające bankowi na przeliczanie rat spłaty kredytu według kursu sprzedaży dewiz CHF zgodnie z tabelą kursów banku, bez jednoczesnego wskazania zasad ustalania tego kursu, należy uznać za niedozwolone (abuzywne). Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia Sądu Okręgowego w tym przedmiocie i w całości podzielił ocenę prawną przedstawioną przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Z tego też względu Sąd Odwoławczy nie dostrzega potrzeby ponownego szczegółowego przytaczania zawartych w nim argumentów. Dla porządku, odnosząc się do zarzutów pozwanego zawartych w wywiedzionej przez niego apelacji wskazać należy, że pozwany nie podważył prawidłowości ustalenia przez Sąd Okręgowy braku indywidualnego uzgodnienia przedmiotowych klauzul z powodem. W tym miejscu wyjaśnienia wymaga, że postanowienia nieuzgodnione indywidualnie to takie, które nie były indywidualnie negocjowane, a więc takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.

§ 3k.c.).

Wykazanie faktu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa, zgodnie z art.

§ 4k.c., na pozwanym jako stronie, która na ten fakt się powołuje.

Z art.

§ 3k.c.

wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Co istotne, ciężar dowodu obalenia tego domniemania spoczywa również na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem. Analogiczny wniosek wynika z art. 3 ust. 2 zd. 1 i 3 dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13). Za indywidualnie negocjowane, w rozumieniu art.

k.c., można uznać tylko takie postanowienia, które zostały zaproponowane przez konsumenta czy wręcz przez niego narzucone albo były przedmiotem rzeczywistych negocjacji, choćby nie doprowadziły one do zmiany postanowienia zaproponowanego przez przedsiębiorcę. Za takim rozwiązaniem przemawia wzgląd na zapewnienie skuteczności ochrony interesów konsumenta, a także względy pragmatyczne, które przemawiają przeciwko dopuszczeniu możliwości każdorazowego wikłania konsumenta i angażowania sądu w trudny dowodowo spór co do tego, czy konsument mógł wywrzeć wpływ na niekorzystne dla niego postanowienie, gdyby dołożył należytej staranności. Oceniając, czy postanowienie było przedmiotem indywidualnych negocjacji, należy odróżnić negocjacje rzeczywiste od pozornych (pozorowanych), które mają miejsce np. wtedy, gdy przedsiębiorca wyraża skłonność do rozmów dotyczących określonego postanowienia, jednakże w praktyce nigdy od nich nie odstępuje. Również sama okoliczność, że przedsiębiorca informował konsumenta w sposób szczególny o treści i znaczeniu postanowienia, nie jest wystarczająca dla przyjęcia, że było ono indywidualnie negocjowane. Tym bardziej skutku takiego nie wywrze sam fakt wyboru przez konsumenta określonego banku, określonej, w jego ocenie najbardziej korzystnej oferty czy też konkretnego rodzaju umowy, w tym zawierającej mechanizm indeksowania do waluty obcej. Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje więc okoliczność, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je. Chodzi bowiem o realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych oraz zdawanie sobie sprawy z istnienia takiej możliwości. Nawet więc rozumienie i akceptowanie zasad waloryzacji kredytu nie oznacza wcale, że treść abuzywnych postanowień była efektem indywidualnych uzgodnień. Co istotne, do uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione nie wystarcza ustalenie, że cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należało ustalić, że przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie, które potencjalnie może zostać uznane za niedozwolone. Dodać należy, iż zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 nawet fakt, że niektóre postanowienia umowy były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza uznania innych jej postanowień za nie uzgodnione indywidualnie, zwłaszcza, jeśli ogólna ocena umowy wskazuje na to, iż została ona sporządzona na podstawie uprzednio sformułowanego wzorca (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2019 roku, IV CSK 443/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 lutego 2018 r., I ACa 778/17). Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje również okoliczność czy konsument mógł treść postanowienia negocjować albowiem istotne jest jedynie to czy określone postanowienie umowne powstało w wyniku wspólnych uzgodnień stron umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 lutego 2018 roku, I ACa 778/17, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 r., VI ACa 364/18). Celem omawianej regulacji jest wymuszenie zasad poszanowania współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców zwykle silniejszych tak ekonomicznie, jak i intelektualnie. Stąd też za nieuzgodnione należy uznać postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę tj. opracowane zawczasu przez niego do zastosowania w wielu umowach lub postanowienia indywidualnie narzucone przez przedsiębiorcę do zastosowania w jednej umowie. W rozważanej sprawie nie ulega wątpliwości, że bank posługiwał się wzorcem umowy oraz stanowiącym jej element wzorcem regulaminu. Jednocześnie pozwany w żaden sposób nie sprostał obowiązkowi wykazania, że poszczególne postanowienia umowne zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Okoliczności te nie wynikają ani z treści umowy, ani z regulaminu, ani z oświadczenia co do świadomości ryzyka kursowego, ani z zeznań powoda. Nie wynika z nich w żadnym razie, że strony w zakresie poszczególnych postanowień umownych prowadziły rozmowy, że były one przez strony w jakikolwiek sposób uzgadniane, że postanowienia te zostały narzucone przez powoda, że wreszcie zostały przez niego zaakceptowane, ale w warunkach pełnej świadomości co do ich znaczenia i kształtu stanowiąc tym samym wyraz aprobaty dla sytuacji, w której wysokość świadczenia powoda bank będzie kształtował jednostronnie, samodzielnie, według własnych zasad i to co istotne, nieznanych powodowi, a tym samym nie mogącym być poddanym kontroli czy właśnie świadomej akceptacji. W szczególności o indywidualnym uzgodnieniu warunków umowy nie świadczy sam rodzaj udzielonego kredytu, same w sobie odwołanie się do waluty obcej, a nawet zawarcie w niej postanowienia, zgodnie z którym kredyt będzie indeksowany do CHF. Nie budzi wątpliwości, w świetle wyżej przytoczonego stanowiska doktryny, iż samo ewentualne oświadczenie kredytobiorców o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku zmiany kursu waluty, sama znajomość mechanizmu waloryzującego, znajomość treści regulaminu, w którym wskazuje się na indeksowanie czy to kwoty kredytu czy poszczególnych rat walutą obcą z odwołaniem się do jej kursów wskazanych w tabeli kursów opracowanej przez bank nie jest wystarczające do przyjęcia, iż postanowienia umowne te kwestie regulujące były z nimi uzgodnione. Oczywiście powód niewątpliwie miał pełną świadomość, że zawiera umowę kredytu indeksowanego, że wysokość rat kredytowych zależna będzie od aktualnego kursu waluty, że w zakresie tych kursów wystąpić mogą i to istotne wahania wpływające na wysokość ich zobowiązania. Kwestią jednak która winna podlegać indywidualnym ustaleniom przez strony umowy nie jest sama okoliczność zamieszczenia w zawartej w umowie klauzuli waloryzacyjnej (gdyż przy zawarciu tego typu umowy, jak stanowiąca podstawę pozwu, jej dopuszczalność nie budziła wątpliwości), lecz sposób określenia kursów walut, wg których były przeliczane świadczenia wynikające z umowy (kwota wypłaconego kredytu i wysokość rat). Inaczej rzecz ujmując istota negocjacji winna się sprowadzać nie tylko do kwestii świadomości odnośnie wahań kursów waluty obcej na rynku, nie do wpływu tych wahań na wysokość rat i kwoty udzielonego kredytu, ale również, a nawet przede wszystkim do kwestii, w jaki sposób będzie to następowało, w jaki sposób ustalany będzie sam kurs waluty obcej Należy wskazać, że treść umowy nie zawiera jasnego, zrozumiałego, możliwego do oceny określenia mechanizmu ustalania kursów w tabelach kursowych banku, a tym samym ich akceptacja czy milczenie mogła się odnosić wyłącznie do samego faktu odesłania do takiej tabeli. Wobec braku wskazanych wyżej elementów umowy powód nie miał natomiast czego akceptować jeśli idzie o sposób ustalania kursu przez bank. Jego ewentualna zgoda, nawet w świetle twierdzeń pozwanego, opierała się na mylnym wyobrażeniu co do treści umowy. Rozumienie i akceptowanie zasad waloryzacji kredytu nie oznacza wcale, że treść abuzywnych postanowień była efektem indywidualnych uzgodnień z powodem. Sąd Apelacyjny podzielił również ustalenie Sądu Okręgowego w części w jakiej przyjął on, że zakwestionowane postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes powoda, co prowadziło Sąd do uznania ich za abuzywne. W swym dotychczasowym orzecznictwie Sąd Najwyższy wypowiadał się wielokrotnie - uwzględniając dorobek Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - co do sposobu rozumienia kryteriów zastosowanych w art.

k.c. W szczególności wyjaśnił, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Zaś w celu ustalenia, czy klauzula znacząco narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które - w braku umownej regulacji - wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14,, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 660/12., z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Z dotychczasowego orzecznictwa wynika również, że istotne znaczenie dla oceny abuzywności postanowienia ma wymaganie jego zrozumiałości i jednoznaczności (transparentności) wynikające z art. 385 § 2 i art.

§ 1zd.

2 k.c. oraz art. 5 dyrektywy 93/13, oceniane m.in. z uwzględnieniem informacji dostarczonych konsumentowi przez przedsiębiorcę na etapie zawierania umowy (co do tych kwestii por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 i tam przywoływane orzecznictwo krajowe i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2018 r., I CNP 39/17. Dla oceny przestrzegania przez przedsiębiorcę w stosunku do konsumenta wymagania przejrzystości, zasadnicze znaczenie ma to, czy umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa Á. K., H. R. przeciwko (...). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy indeksacja prowadząca do zmiany wysokości świadczenia zobowiązanego stanowi w istocie wariant waloryzacji sądowej, mają zatem zastosowanie do niej przesłanki określone w art. 358 1 § 3 k.c. nakazujące rozważenie interesów stron i zasad współżycia społecznego w określaniu zmiany wysokości umownego świadczenia (por. uzasadnienie wyroku z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16.). Oczywiście, co słusznie akcentował w toku procesu skarżący, brak jest podstaw do zakwestionowania co do zasady samej dopuszczalności zastrzegania w umowie kredytowej spreadu walutowego. Mechanizm indeksacji sam w sobie nie stanowi instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie narusza w sposób rażący interesów konsumenta. Co do zasady możliwość zawierania takich umów istniała i mieściła się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, mając swoje źródło w zasadzie swobody umów wyrażonej w art. 353 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Niemniej jednak zagadnieniem odrębnym względem ogólnej dopuszczalności takiego zastrzeżenia (w świetle art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa Bankowego) są ewentualne zastrzeżenia co do zgodności przyjętej w umowie metody ustalania miarodajnego kursu waluty obcej z ogólnymi wymaganiami prawa cywilnego formującego wzorce ochrony konsumenta jako strony umowy (w aspekcie sposobu oznaczalności świadczenia, jakie ma obciążać konsumenta wobec przedsiębiorcy). W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu ar.

k.c. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, z dnia 27 listopada 2019, II CSK 483/18, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Wskazać należy generalnie, że zawarte w umowie klauzule będą kwalifikowane jako abuzywne niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienia umowne dotyczące tej kwestii są postanowieniami nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się je w świetle art.

k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim bowiem z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.

k.c. zdanie ostatnie). Tak więc już tylko przesądzenie, że poszczególne postanowienia umowne nie zostały wyrażone w sposób jednoznaczny prowadzi do wniosku, że mogą one zostać poddane ocenie na podstawie art.

k.c. Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i tam powołane orzecznictwo). Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44). Wykładnia literalna i celowościowa norm z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. wskazuje, iż już w momencie zawarcia umowy kwota zobowiązania kredytowego powinna zostać wyraźnie oznaczona w treści umowy (zob. w szczególności art. 69 ust. 2 pkt 2). Nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Klauzula indeksacyjna odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców. W przedmiotowej sprawie o wielkości kredytu i rat decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty), a nadto przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia (upływ terminu wypowiedzenia umowy). W rezultacie klauzuli indeksacyjnej nie można uznać za postanowienie uboczne, skoro wpływa na ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy do spłaty. Wyjaśniono natomiast w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego, jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Tym samym Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela wyrażone w judykaturze stanowisko, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Tak też należy ocenić postanowienie umowne stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Potwierdza to nie tylko orzecznictwo krajowe, ale także orzecznictwo TSUE (zob. np. pkt 43 - 45 wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, w którym zwrócono uwagę, że "klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu co powoduje, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy", także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i tam powołane orzecznictwo, w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Jak już sygnalizowano, uznanie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy nie oznaczało, że zapisy umowne dotyczące przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na CHF oraz ustalające wysokość raty w PLN w oparciu kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF wyłączone zostały z zakresu badania z punktu widzenia abuzywności, zgodnie z art. 385

(1)§ 1 k.c. Wprawdzie bowiem zgodnie z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG "ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług", o ile jednak "warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem" (art. 5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG). Podobnie wykładnia językowa i funkcjonalna art. 385
(1)§ 1 k.c. zd.2 nie budzi wątpliwości, że wprawdzie postanowienia określające główne świadczenia stron wyłączone są co do zasady spod kontroli abuzywności, o ile jednak zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Zawarte w umowie postanowienia za takie uznane być nie mogą. Z zakwestionowanych postanowień wynika jedynie, że przeliczanie raty kredytu miało odbywać według tabeli kursowej banku. Taka redakcja postanowienia umownego przyznaje bankowi prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF przez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Niespornym jest przy tym, iż w umowie nie określono reguł ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Powyższe pozwala stwierdzić, iż nie można uznać, by postanowienie dotyczące klauzuli spreadowej zostało w sposób jednoznaczny. Nie mogła przy tym odnieść skutku argumentacja dotycząca braku sformułowania przez ustawodawcę w dacie zawierania umowy tego rodzaju wymogu. Nie zmienia to bowiem oceny, że wymóg taki wynika już z ogólnych regulacji odnoszących się do sposobu kształtowania stosunków zobowiązaniowych, granic swobody stron, zasad równości stron itd. Wbrew stanowisku skarżącego, późniejsze wprowadzenie regulacji dotyczących sposobu i terminu ustalania kursów walut obcych w kredytach indeksowanych i denominowanych stanowi nie argument przemawiający za uznaniem, że wcześniej kurs ten mógł być określany dowolnie i jednostronnie, ale argument przemawiającym za uznaniem, że wobec nagminnego zawierania przez banki w umowach z konsumentami postanowień pozwalających kształtować kursy dowolnie, a w konsekwencji jednostronnie ustalać świadczenie drugiej strony, mimo wskazanych wyżej regulacji dotyczących wszystkich stosunków zobowiązaniowych, zdecydował się, na wprowadzenie przepisu, które takie nakazy wprost by formułował. Podnieść przy tym należy, że nie samo odesłanie do tabel kursowych uznać należało za niedozwolone, ale brak wskazania sposobu ustalania kursów w tych tabelach decydowało o abuzywności tych postanowień. Sąd Apelacyjny w tym miejscu zwraca uwagę, że oczywiste jest, że konsument mógł sobie wyliczyć wysokość raty na dany moment. Nie mógł jednak określić wysokości swojego zobowiązania jako całości i to nie ze względu na naturalne wahania kursu waluty na rynku, ale z uwagi na to, że ten kurs ustalany był arbitralnie przez sam bank jako stronę umowy. Inaczej rzecz ujmując, konsument obarczony był nie ryzykiem powyższych zmian na rynku, a ryzykiem samodzielnych decyzji banku kształtującego wysokość kursu, a w konsekwencji wysokość zobowiązania konsumenta w sposób całkowicie nieweryfikowalny, według własnych, nie wyrażonych w umowie kryteriów.. Wbrew stanowisku skarżącego, takiej oceny nie zmienia fakt, że kurs stosowany przez pozwanego miał charakter rynkowy. W tym miejscu wskazać należy, że okoliczności odnoszące się do sposobu wykonywania umowy pozostają całkowicie obojętne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Chodzi bowiem nie o to, w jaki sposób ostatecznie postanowienia umowy były przez strony realizowane, ale o to w jaki sposób prawa i obowiązki stron zostały ukształtowane w samej umowie, czy zawierały postanowienia naruszające równowagę kontraktową (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), wyjaśnił że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. W ramach oceny abuzywności postanowienia decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15), a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Dokonując wykładni art. 385 2 k.c. Sąd Najwyższy wskazał, że określone w tym przepisie czynniki wykraczające poza samą treść postanowienia, w tym okoliczności zawarcia umowy, mogą być uwzględniane tylko zaistniałe do chwili zawarcia umowy. Tylko w takim zakresie należy też uwzględniać czynniki wprost niewymienione w przepisie, takie jak np. stan prawny oraz inne zdarzenia i stany (np. pozycję rynkową przedsiębiorcy), posiadaną lub dostępną wiedzę o ryzyku, prognozy dotyczące przyszłego rozwoju zdarzeń itp. Ostatecznie więc okoliczności związane z samym wykonaniem umowy nie mają znaczenia dla oceny abuzywności jej postanowień. Nie ma zatem znaczenia jaki konkretnie kurs waluty był stosowany przez bank przy każdej kolejnej operacji przeliczenia świadczeń pieniężnych oraz to czy w istocie kurs ten odbiegał od kursu "rynkowego" (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 roku, VI ACa 364/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2019 roku, I ACa 674/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 roku, V ACa 127/21). Dla oceny sprzeczności omawianych postanowień umownych z dobrymi obyczajami bez znaczenia pozostaje także kwestia atrakcyjności kredytów zawierających klauzule indeksacyjne, ich niższego oprocentowania, czy też niskiego kursu waluty obcej i w konsekwencji motywów, którymi kierował się powód zawierając sporną umowę. Oczywiście jest, że powód wybrał ten rodzaj kredyt będąc przekonanym o jego atrakcyjności względem innych, w szczególności złotówkowych. Istota jednak sprawy nie sprowadza się do atrakcyjności określonego produktu bankowego dla klienta, ale treści zawartej ostatecznie umowy, jej poszczególnych postanowień, które albo pozwalały, albo nie ocenić własne zobowiązania przez konsumenta w kontekście ryzyka związanego ze zmianami kursowymi. Skarżący przy tym myli samą świadomość konsumenta co do ryzyka zmiany kursów walut na rynku wpływających na wysokość zobowiązania z kwestią dowolnego, a więc nie rynkowego ich kształtowania w relacjach z konsumentem. Nie ulega wątpliwości, że powód był świadomy ryzyka kursowego, był świadomy możliwości zmiany kursu również na jego niekorzyść, a tym samym wzrostu wysokości rat, o czym zresztą był informowany przy zawieraniu umowy. Ryzyko takie nie może być jednak utożsamiane z postanowieniami umownymi, które kurs ten pozwalają w sposób dowolny i jednostronny kształtować przez bank i to dodatkowo według kryteriów nieznanych stronie umowy w dacie jej zawierania. Czym innym jest ryzyko kursowe wynikające z praw rynku, a czym innym ustalanie kursu samodzielnie przez bank we własnych tabelach kursowych. Taki mechanizm natomiast przewidziany został w postanowieniach umowy uznanych za abuzywne. Nie można również podzielić stanowiska skarżącego, zgodnie z którym instrumentami kontroli ryzyka jest możliwość jego przewalutowania. Pozwany nie dostrzega bowiem dwóch zasadniczych kwestii. Pierwszej dotyczącej tego, że ocena postanowień jako abuzywnych dokonywana jest na dzień zawarcia umowy oraz drugiej, że jej istota sprowadza się do ustalenia, czy zawarte w umowie postanowienie nie pozostawało, z uwagi na swoją treść, w sprzeczności z dobrymi obyczajami lub nie naruszało w sposób rażący interesu konsumenta. Chodzi więc o to, w jaki sposób ukształtowane zostały wzajemne obowiązki stron umowy, w tym przede wszystkim w zakresie wysokości zobowiązania kontrahenta, a nie o to, w jaki sposób w późniejszym okresie będzie on mógł na to zareagować. Nie jest to element oceny ryzyka istniejący w dacie zawierania umowy. Przywołane przez apelującego uprawnienia można uznać jedynie za element wykonania umowy i środka zniweczenie jej skutków na przyszłość. Nie dostrzega przy tym skarżący, że w przypadku przewalutowania zastosowanie znajdują ponownie tabele kursowe z jednostronnie ustalanym przez bank kursem waluty. Odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z przedstawionych orzeczeń TSUE nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Z materiału procesowego nie wynika, by bank przed zawarciem umowy (wykonując obowiązki informacyjne) przedstawił rzetelnie możliwość znacznych wahań kursu waluty przyjętej za podstawę przeliczenia świadczenia. Biorąc pod uwagę zasady rozkładu ciężaru dowodu, to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania, jakiej treści informacja została przekazana faktycznie powodowi jeśli chodzi o ryzyko związane z możliwością istotnej zmiany sytuacji rynkowej rzutującej poważnie na wartość raty kredytowej. W sprawie nie przedstawiono dowodów, które obrazowałyby sposób przekazania informacji (możliwość jej właściwego zrozumienia przez powoda). Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego czy nawet oświadczenia o wyborze waluty obcej. Sama wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym przypadku nie pozwalająca na dokonanie oceny w tym konkretnym przypadku podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania. Nie sposób zatem przyjąć, by powód mógł zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał (zwłaszcza że z materiału procesowego nie wynika, by sam kredytodawca w chwili udzielenia kredytu miał świadomość (zakładał), że istnieje realne ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych, w skali jaka wystąpiła w rzeczywistości (a zatem – by przewidywał, że wskutek przyszłych niespodziewanych procesów na rynku walutowym dojdzie do istotnych zmian jeśli chodzi o kurs CHF do PLN). Mając na uwadze powyższe, za niezasadne uznać należało zawarte w apelacji zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art.

§1k.c.

poprzez uznanie, że omawiane klauzule spełniają przesłanki abuzywności oraz kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interes. Jako rażąco sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta) zbędnego ryzyka kontraktowego. Postanowienie oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty narusza ten wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie (wewnątrz struktury organizacyjnej banku). Nie sposób również podzielić zawartych w apelacji zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 69 ust. 1 prawa bankowego i art. 58 § 1 k.c. poprzez uznanie, że wskutek abuzywności poszczególnych postanowień umowa nie może zostać utrzymana w mocy, a tym samym jest nieważna. W pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę, że – także pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE - w judykaturze Sądu Najwyższego na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej i występujących w nich tożsamych z objętymi rozstrzyganym sporem zagadnień prawnych, doszło do odstąpienia od poglądów wyrażanych przed 2019 rokiem. Przedstawia się (obszernie umotywowane) oceny prawne odmienne od przyjmowanych we wcześniejszym orzecznictwie. Uwzględniono zwłaszcza argumenty wynikające z ustabilizowanego orzecznictwa TSUE przyjmując konieczność dokonywania wykładni prawa polskiego w zgodzie z wnioskami jakie wprowadza Trybunał z konsumenckiego prawa europejskiego. W tym kontekście zwrócić należy uwagę na to, że w aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG). Ze względu na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w tych rozstrzygnięciach. Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr

  1. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13.03.1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z 13.07.2000 r., C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z 18.01.2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z 5.10.2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, Pfeiffer i inni przeciwko Deutsches Rotes Kreuz, Kreisverband Waldshut eV, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany w dalszym toku niniejszego wywodu mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego. Obecnie w orzecznictwie TSUE prezentuje się ukształtowaną wykładnię dyrektywy 93/13/EWG istotnie wpływającą na sposób i kierunki wykładni prawa krajowego (przepisów k.c.) dotyczącego skutków stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego zawartego w umowie z konsumentem. Spośród aktualnych wypowiedzi judykacyjnych TSUE w pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę na wyrok z dnia 14 marca 2019 roku, Dunai v. Erste Bank Hungary ZRT. C-118/
  2. Przyjęto w tym orzeczeniu, że przepis art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Wywód ten stanowi ponowienie poglądów prezentowanych wcześniej w orzecznictwie i posiadających ugruntowaną motywację prawną. Istotne jest jednak stwierdzenie przez Trybunał w cytowanym wyżej wyroku, że jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy także w przypadku, gdy prawo krajowe sankcji nieważności nie przewiduje. Z kolei w wyroku z dnia 3 października 2019 r., w sprawie o sygn. C -260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (podobną argumentację zawarto w powołanym wyżej wyroku TSUE z dnia 14 marca 2019 r., Dunai

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.