← Polska

I AGa 111/21

Sygn. akt I AGa 111/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 stycznia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Leon Miroszewski (s

§ 1pkt 1 k.p.c.

poprzez brak odniesienia się przez Sąd do wiadomości e-mail z dnia 3 stycznia 2020 r. (załącznik nr 8 do sprzeciwu) zawierającej zdjęcia z dnia 14 oraz 18 listopada 2019 r. zakres wykonanych robót w tych dniach, które potwierdzają znaczne opóźnienia oraz zakres wykonanych robót, co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego w zakresie terminowego wykonania robót oraz braku zasadności naliczania kar umownych za zwłokę, 5. art. 233 § 1 k.p.c.

§ 1pkt 1 k.p.c.

poprzez brak odniesienia się do wiadomości e-mail z dnia 3 stycznia 2020 r. (załącznik nr 8 do sprzeciwu), która zawierała wypunktowanie przez najemcę, że w dniach 4 listopada 2019 r., a następnie 14,19, 21, 22 i 24 listopada 2019 r. lokal nie był wykonany, zaś 2 grudnia 2019 r. podpisano protokół odbioru z ogromną listą znaczących usterek, co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego w zakresie wskazania jakoby po podpisaniu protokołów były prowadzone wyłącznie prace drobne,

  1. art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 458 10 k.p.c. - poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka E. K. z uwagi na to, że dotyczył faktów wynikających z dokumentów, a nadto miał być przeprowadzony na fakt niesporny, nieistotny lub zmierzający do przedłużenia postępowania, podczas gdy z uwagi na lakoniczność protokołów odbioru, a tym samym ich nieprzydatność w zakresie ustalenia zakresu wykonania robót w terminie wskazanym w protokole, co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego w zakresie terminu faktycznego wykonania robót objętych umową
  2. art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 458 10 k.p.c. - poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka B. W. z uwagi na to, że dotyczył faktów wynikających z dokumentów, a nadto miał być przeprowadzony na fakt niesporny, nieistotny lub zmierzający do przedłużenia postępowania, podczas gdy z uwagi na lakoniczność protokołów odbioru, a tym samym ich nieprzydatność w zakresie ustalenia zakresu wykonania robót w terminie wskazanym w protokole nie mogą stanowić dowodu zakończenia prac, co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego w zakresie terminu faktycznego wykonania robót objętych umową
  3. art. 483 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię oraz przyjęcie jakoby zastrzeżenie procentowej kary umownej bez określenia maksymalnej kary umownej skutkowało nieważnością postanowienia w zakresie kar umownych, podczas gdy powyższe ograniczenie w żadnym wypadku nie wynika z treści przepisu, co skutkowało nieprawidłowym stwierdzeniem nieważności postanowienia umowy o roboty budowlane w zakresie naliczania kar umownych,
  4. błąd w ustaleniach faktycznych wskazujący jakoby pozwana przekonywała swoich kontrahentów o tym, że R. K.

(1)uważany jest za wyjątkowego profesjonalistę, podczas gdy wiadomość o tej treści skierował pracownik z Grupy M., co skutkowało naruszeniem:
  1. art. 647 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powoda kwoty wynikającej z aneksu z dnia 15 października 2019 r.,
  2. art. 498 § 1 k.c. poprzez niedokonanie potrącenia zgłoszonej wierzytelności przez pozwaną. Skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości. Dodatkowo wniosła o przeprowadzenie dowodów z: zeznań świadka E. K. - na fakty wskazane w piśmie z dnia 12 listopada 2020 r., zeznań świadka B. W. - na fakty wskazane w piśmie z dnia 12 listopada 2020 r. Nadto wniosła o zmianę rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Odnośnie postępowania, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2) i 5) k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. wniósł o pominięcie wniosków dowodowych zgłoszonych przez pozwaną w apelacji. Sąd Apelacyjny zważył co następuje Wstępnie zaznaczenia wymaga, że granice postępowania odwoławczego, obligują sąd II instancji do ponownego rozpoznania sprawy, a nie tylko stanowisk stron zgłoszonych w apelacji (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2018 r., sygn. akt II PK 73/17 oraz powołane w nim orzecznictwo). Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Czyniąc zadość wyżej wskazanym obowiązkom Sąd odwoławczy dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Trzeba zastrzec, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (tak uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., sygn. akt I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo). W niniejszej sprawie apelująca przedstawiła zarówno zarzuty naruszenia procedury, jak i zarzuty naruszenia prawa materialnego. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów odnoszonych do enumeratywnie wymienionych przepisów postępowania, jako że rozważania nakierowane na przedstawienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia muszą być poprzedzone przyjęciem pewnych ustaleń faktycznych, stanowiących podstawę faktyczną, do której odnosić należy właściwe przepisy prawa materialnego. Jeśli chodzi o zarzuty wskazujące na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. oraz art.

§ 1pkt 1 k.p.c.

poprzez brak odniesienia się przez Sąd I instancji do wiadomości e-mail z dnia 3 stycznia 2020 r. (załącznik nr 8 do sprzeciwu) co skutkować miało błędnym ustaleniem stanu faktycznego w zakresie terminowego wykonania robót oraz braku zasadności naliczania kar umownych za zwłokę wstępnie, wskazać należy, że powołanie się na podstawę z art.

§ 1k.p.c.

(wcześniej art. 328 § 2 k.p.c.) jest usprawiedliwione, jako odwołujące się do wpływu naruszenia tego przepisu na treść rozstrzygnięcia, tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie posiada wszystkich koniecznych elementów bądź zawiera tak oczywiste braki, które uniemożliwiają kontrolę instancyjną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2008 r., sygn. akt III CSK 315/07; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2008 r., sygn. akt III CSK 264/07, pub. OSNC-ZD 2008, nr 4, poz. 118). Zarzut więc wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art.

§ 1pkt.

1 i 2 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do jego wydania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2008 roku, sygn. akt II PK 48/08). Jednocześnie w orzecznictwie podkreśla się, że nie każde uchybienie w zakresie konstrukcji uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji może stanowić podstawę do kreowania skutecznego zarzutu naruszenia omawianej regulacji. To, czy w istocie sprawa została wadliwie, czy prawidłowo rozstrzygnięta nie zależy od tego, jak zostało napisane uzasadnienie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2009 roku, sygn. akt II PK 210/08, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2009 roku, sygn. akt I UK 21/09). Analiza uzasadnienia zaskarżonego nie pozwala na uznanie, że nie spełnia ono wymogów określonych w regulacji art.

§ 1pkt.

1 i 2 k.p.c. Zawiera ono wymagane w tych przepisach elementy. Przede wszystkim Sąd I instancji w sposób jasny i precyzyjny ustalił w sprawie stan faktyczny. Jednocześnie wskazał dowody, na podstawie których to nastąpiło, przy czym Sąd ten nie ograniczył się do ich wymienienia, ale odniósł poszczególne dowody do poszczególnych okoliczności, które uznał za istotne dla rozstrzygnięcia. W dalszej kolejności Sąd wskazał w uzasadnieniu, jakie przepisy prawa materialnego znajdują zastosowanie, przedstawił przesłanki ich stosowania oraz przedstawił proces subsumcji. Odniósł się również do podnoszonych przez pozwanego zarzutów. Oczywiście można się zgodzić ze skarżącą, że Sąd nie rozważał w sposób indywidualny każdego z dowodów przedstawionych w sprzeciwie od nakazu zapłaty, jednakże to nie oznacza, że nie jest możliwe zdekodowanie motywów zajętego przez Sąd stanowiska w ramach kontroli instancyjnej. Samo natomiast uzasadnienie zawiera wszystkie niezbędne elementy określone przez ustawę. Odmienną natomiast kwestią jest to, że Sąd I instancji pomimo poczynienia ustaleń faktycznych w oparciu o wszystkie dowody zgromadzone w sprawie, części ich nie uwzględnił. Pozbawiony podstaw okazał się także zawarty w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Na mocy tego przepisu sąd pierwszej instancji ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przewidziana w nim swobodna ocena dowodów ujęta jest zatem w ściśle zakreślone ramy proceduralne, przez co musi odpowiadać skonkretyzowanym warunkom określonym przez prawo procesowe. Oznacza to, po pierwsze, że sąd może oprzeć swe przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz zasady bezpośredniości. Po drugie, ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego - obowiązkiem sądu jest bowiem dokonanie oceny przeprowadzonych dowodów oraz uwzględnienie towarzyszących im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Po trzecie, sąd orzekający obowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, tj. dokonać wyboru tych środków, na których się oparł, i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Wówczas, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, nie można uznać, że taka ocena narusza reguły swobodnej oceny dowodów, choćby na podstawie tego samego materiału dowodowego możliwe było dokonanie ustaleń odmiennych. Tylko w przypadku gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo dokonywane jest wbrew zasadom doświadczenia życiowego, bądź też nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo–skutkowych, przeprowadzona przez ten sąd ocena może być skutecznie podważona (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 27 lutego 2002 roku, II CKN 817/00; z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00 i z dnia 16 grudnia 2005 roku, III CK 314/05). Jak widać, samo twierdzenie skarżącego o wadliwości dokonanych ustaleń, odwołujące się do stanu faktycznego, który w jego przekonaniu odpowiada rzeczywistości, nie może być dla skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wystarczające (por wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 23 stycznia 2001 roku, IV CKN 970/00; z dnia 12 kwietnia 2001 roku, II CKN 588/99; z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99). Apelująca nie wykazała choćby jednej przyczyny mogącej dyskwalifikować rozumowanie Sądu Okręgowego, w szczególności zaś nie określiła skutecznie kryteriów oceny, które Sąd ten miałby naruszyć przy ocenie dowodów, rzekomo niesłusznie przyznając im odpowiedni walor (lub odmawiając im takiego waloru). Apelująca w istocie ograniczyła się do zaprezentowania własnej, korzystnej ze swojego punktu widzenia, oceny dowodów, wybiórczo odnosząc ją do niektórych tylko dowodów i to nie w całości, lecz wyselekcjonowanych fragmentów, co nie może stanowić wystarczającej i przekonującej podstawy dla uznania skuteczności postawionych zarzutów. Artykułowane w apelacji zarzuty pominięcia korespondencji e-mailowej stanowiącej załącznik nr 8 do sprzeciwu pozwanej od nakazu zapłaty Sądu I instancji, jako mającej mieć istotne znaczenie w ocenie robót powoda, są oczywiście bezzasadne. Po pierwsze, objęte nią odbitki zdjęciowe nie mogą być miarodajne dla oceny robót powoda – ani co do ilości, ani co do jakości, czy terminu. Po drugie, korespondencja w ogóle nie nawiązuje do robót powoda, tym samym w żaden sposób nie może zastąpić dokumentów protokołów odbioru, zwłaszcza, że w świetle art. 647 k.c., to właśnie owe protokoły dokumentują odbiór robót, o który chodzi w powołanym przepisie. Powyższe zdaje się rozumieć także sama pozwana. W sprzeciwie od nakazu zapłaty Sądu Okręgowego w ogóle nie powołano wskazanej korespondencji przy przytoczeniu twierdzeń o faktach, zgodnie z którymi miało dojść do wykonania robót przez powoda w dniu 2 grudnia 2019 roku oraz wykonania robót z usterkami. Charakterystyczne nadto, że pozwana powoływała się na brak podstaw do dokonania odbiorów prac, a przynajmniej na rozmiar usterek, które wskazywałyby na nienależyte ich wykonanie, natomiast nie przedstawiła dokumentów odbiorowych, które dokumentowałyby jej twierdzenia, a przecież to takie dokumenty byłyby miarodajnymi dowodami w omawianym zakresie. Nie był trafny również zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 458 10 k.p.c. - poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka E. K. oraz B. W. z uwagi na to, że Sąd Okręgowy uznał, że dowody te dotyczyły faktów wynikających z dokumentów, a nadto miały być przeprowadzone na fakt niesporny, nieistotny lub zmierzający do przedłużenia postępowania, podczas gdy w ocenie pozwanej dowody te były konieczne z uwagi na lakoniczność protokołów odbioru, a tym samym ich nieprzydatność w zakresie ustalenia zakresu wykonania robót w terminie wskazanym w protokole, co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego w zakresie terminu faktycznego wykonania robót objętych umową. Należy zwrócić uwagę, że w piśmie z dnia 12 listopada 2020 r., stanowiącym sprzeciw od nakazu zapłaty, pozwana formułując wniosek dowodowy o przesłuchanie wymienionych osób ograniczyła się do wskazania, że dowody te mają na celu wykazanie faktu przeprowadzenia robót wynikających z umowy z dnia 15 września 2019 r. do 17 stycznia 2020 r. W uzasadnieniu tego wniosku wskazano, że wobec braku szczegółowego protokołu odbioru robót oraz znacznej rozbieżności czasowej pomiędzy odbiorem robót a przekazaniem lokalu najemcy zasadnym jest, by świadkowie wskazali jakie roboty były faktycznie wykonywane przez cały grudzień 2019 r. oraz w pierwszej połowie stycznia 2020 r. Dodała, że dowody z zeznań świadków są powołane dla rozstrzygnięcia istotnych okoliczności, jaką jest naliczenie kar umownych. Taki sposób sformułowania wniosku dowodowego nie pozwala na uznanie, że wnioskowane dowody mogłyby służyć ustaleniu faktów, które obecnie wskazuje skarżąca. Wskazanie jako tezy dowodowej tych wniosków dowodowych: „na wykazanie faktu prowadzenia robót wynikających z umowy z dnia 15 września 2019 roku do 17 stycznia 2020 roku” czyni owe wnioski dowodowe nieprzydatnymi, skoro fakt prowadzenia robót przez powoda nie był sporny. Co więcej, jak słusznie zauważył już Sąd Okręgowy w analizowanym przypadku zakres wykonanych przez powoda prac (co nota bene nie było wymienione w tezie dowodowej omawianych wniosków) wynikał wprost z protokołów odbiorczych. Niezależnie od powyższego w sprawie ustalono, że opóźnienia w wykonaniu prac nie wynikały z niewłaściwego wykonywania prac przez powoda, ale z uwagi na to, że pomieszczenia, w których powód miał wykonywać roboty, nie zostały powodowi udostępnione w zastrzeżonym umową terminie i to stanowiło przyczynę opóźnienia – będzie jeszcze o tym mowa niżej. Sąd Apelacyjny z tej samej przyczyny nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku pozwanej zawartego w apelacji o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków E. K. oraz B. W. w toku postępowania apelacyjnego. W apelacji nie dokonano jakiejkolwiek modyfikacji wniosków o przesłuchanie tych świadków, co więcej, powołano się na treść tych wniosków, wskazaną w sprzeciwie od nakazu zapłaty. Jak widać, wniosek dowodowy pozwanej nie odpowiadał wymaganiom określonym w art. 235 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem we wniosku o przeprowadzenie dowodu strona jest obowiązana oznaczyć dowód w sposób umożliwiający przeprowadzenie go oraz wyszczególnić fakty, które mają zostać wykazane tym dowodem. Treść art. 235 1 k.p.c. koresponduje ze znowelizowaną treścią art. 126 § 1 pkt 5 k.p.c., stosownie do którego każde pismo procesowe powinno zawierać, w przypadku, gdy jest to konieczne do rozstrzygnięcia co do wniosku lub oświadczenia, wskazanie faktów, na których strona opiera swój wniosek lub oświadczenie oraz wskazanie dowodu na wykazanie każdego z tych faktów. Przepis art. 235 1 k.p.c. dotyczy wszystkich wniosków dowodowych składanych w postępowaniu cywilnym, także tych składanych przed sądem II instancji. Obligatoryjnym elementem wniosku dowodowego jest sprecyzowanie przez stronę faktów, które mają zostać stwierdzone określonym dowodem. W aktualnym stanie prawnym konieczne jest wyraźne sformułowanie wniosku dowodowego nie tylko z oznaczeniem środka dowodowego, który ma zostać przeprowadzony, ale także z przytoczeniem faktów które moją w drodze niego zostać stwierdzone (jest to konieczne do wydania przez sąd postanowienia dowodowego). Chybiony okazał się również zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. poprzez błędną wykładnię umowy o roboty budowlane z dnia 15 września 2019 r. w zakresie uznania jakoby tabela kontraktowa stanowiąca załącznik nr 1 do umowy o roboty budowlane z dnia 15 września 2019 r. nie obejmowała wykonania dwóch kompletów bramek, które następnie zostały naniesione na projekt wykonawczy, podczas gdy w ocenie skarżącej tabela kontraktowa obejmowała wykonanie całości robót, zaś projekt wykonawczy nie uwzględniał żadnych dodatkowych bramek ograniczających dostęp nieobjętych tabelą kontraktową. Analiza uzasadnienia apelacji wskazuje, że pozwana w ramach tego zarzutu nie kwestionowała co do zasady, że powód ostatecznie w toku prac zamontował bramki w kształcie ujętym w projekcie wykonawczym oraz dokumentacji powykonawczej tj. bramki typu (...) wraz z dodatkowym skrzydłem uchylnym – bramka typy Gate-s w ilości dwóch kompletów. Przyjąć nadto należało, że pozwana nie kwestionowała również tego, że zwiększeniu – w porównaniu do zakresu prac objętych pierwotną umową – uległ zakres prac dotyczących rozbudowania kontroli dostępu; W tym zakresie pozwana nie podniosła żadnych konkretnych zarzutów. Kwestionując zasadność roszczenia strona pozwana stała na stanowisku, że wszystkie roboty wskazane w aneksie z dnia 15 października 2019 r., które powód uznaje za roboty dodatkowe, mieściły się w zakresie robót podstawowych, objętych umową. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać należy wstępnie, że nie ulega wątpliwości, że robotami dodatkowymi są roboty, których wykonania strony w umowie nie przewidziały, a których wykonanie jest konieczne dla prawidłowego wykonania robót określonych w umowie. Nie mają natomiast charakteru robót dodatkowych roboty przewidziane w umowie, których rozmiar okazał się większy po zawarciu umowy. Odpowiedzi na pytanie, jaki był zakres przedmiotowy umowy należy poszukiwać w wykładni łączącej strony umowy mając na uwadze treść art. 65 k.c., którego naruszenie zarzuca pozwana w apelacji. Stosownie do § 1 tego artykułu, oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje; § 2 stanowi natomiast, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Jak podkreśla się w orzecznictwie i doktrynie, zawarte w przytoczonym przepisie reguły interpretacyjne wyrażają dwie respektowane przez prawo cywilne wartości, a mianowicie z jednej strony wola (intencja) osoby składającej oświadczenie, z drugiej natomiast zaufanie, jakie towarzyszy złożonemu oświadczeniu woli u innych osób. W wypadku, gdy oświadczenie woli zostało - jak omawiane w rozpoznawanej sprawie - ujęte w formie pisemnej, czyli wyrażone w dokumencie, to sens tych oświadczeń ustala się, przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu, a przy jego interpretacji podstawowa rola przypada językowym regułom znaczeniowym. Oznacza to, że tekst oświadczenia zinterpretowany według reguł językowych stanowi podstawę do przypisania mu takiego sensu, jaki jest określony w regułach językowych określonego środowiska, czy kręgu osób, których to oświadczenie dotyczy lub może dotyczyć. Nie ma potrzeby odwoływania się do zasad wykładni umów, uregulowanych w art. 65 § 2 k.c., jeżeli treść umowy stron sporządzonej na piśmie jest sformułowana w sposób jasny i nie budzący wątpliwości co do wzajemnych obowiązków stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2003 r., sygn. akt IV CKN 1706/00, z dnia 10 grudnia 2003 r., sygn. akt V CK 46/03, z dnia 8 października 2004 r., sygn. akt V CK 670/03, OSNC rok 2005, nr 9, poz. 162, z dnia 23 stycznia 2008 r., sygn. akt V CSK 474/07, OSNC-ZD rok 2008, nr D, poz. 109, z dnia 7 marca 2008 r., sygn. akt II CSK 348/06 i z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Analiza postanowień umowy z dnia 15 września 2019 r. oraz aneksu z dnia 15 października 2019 r. potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w części, w której przyjął, że prace przewidziane w spornym aneksie niewątpliwie dotyczyły wykonania przez powoda prac dodatkowych, nie przewidzianych w umowie podstawowej. Zauważyć należy, że w umowie o roboty budowlane z 15 września 2019 r. w § 1 pkt 2 strony przewidziały, że wykonawca gwarantuje wykonanie przedmiotu umowy zgodnie z zakresem i opisem przedmiotu zamówienia zawartym w niniejszej umowie oraz dokumentacji, którą stanowią tabele kontraktowe wykonawcy – załącznik nr 1 do umowy. W samej umowie poza ogólnym wskazaniem, że wykonawca podejmuje się wykonania zadania pod ogólną nazwą „Modernizacja przestrzeni biurowej (piętro +1, +2) na potrzeby najemcy firmy (...), zlokalizowanej na piętrze +1, + 2 budynku (...) przy ul. (...), (...)-(...) P.” nie wskazano żadnego dodatkowego szczegółowego zakresu robót. Zakres rzeczowy robót budowlanych, do których wykonania zobowiązany był powód, został określony w tabeli kontraktowej wykonawcy stanowiącej załącznik nr 1 do umowy. Z kolei w aneksie z dnia 15.10.2019 r. wskazano, że zlecono powodowi realizację prac dodatkowych, nie ujętych w pierwotnej wycenie i tabeli kontraktowej: - instalacje dodatkowych bramek uchylnych „G.-s” zgodnie z projektem wykonawczym – cena netto łącznie 28.190 zł, - rozbudowanie kontroli dostępu o dodatkowe funkcjonalności i przejścia zgodnie z projektem wykonawczym – cena netto łącznie 37.000 zł. Zauważyć zatem należy, że aneks wprost określa, że zleca się powodowi prace dodatkowe nie ujęte w pierwotnej wycenie i tabeli kontraktowej. Strony w aneksie jasno wskazały, że powód wykona instalacje bramek uchylnych „Gate-s” zgodnie z projektem wykonawczym, a zatem dokumentem, którego umowa z 15 września 2019 r. nie wymienia, a tym samym innych, niż w tabeli kontraktowej oraz w pierwotnej umowie – jest w niej mowa o zupełnie innych bramkach uchylnych. W pierwotnej wycenie – tabela kontraktowa w punkcie 7.07 wskazano Bramki uchylne (...) zapewniające wygrodzenie stref objętych ograniczonym dostępem – 2 kpl. W ramach aneksu powód zaś wykonał bramki typu „Gate-s” Analogicznie w umowie o roboty budowlane w zakresie prac objętych kontraktem odnośnie prac związanych z system kontroli dostępu w punkcie 7.06 wskazano „Autonomiczny system kontroli dostępu/wszystkie wejścia na powierzchnię/zintegrowanie z systemem sygnalizacji pożaru / sterowanie i integracja centralna (wykonanie plus materiał) – 14 kpl. W aneksie wskazano rozbudowę kontroli dostępu o dodatkowe funkcjonalności i przejścia, które także miały zostać wykonane zgodnie z projektem wykonawczym, a nie dokumentem opisanym w umowie z 15 września 2015 r. jako tabela kontraktowa. Na zakończenie tej części rozważań dodać należy, że w umowie o roboty budowlane strony przewidziały możliwość zaistnienia konieczności wykonania robót dodatkowych (§ 3 pkt 2 lit i) oraz § 9. W § 9 pkt 1 – 2 wskazano, że zamawiający może zlecić wykonawcy wykonanie robót dodatkowych. Zlecenie robót dodatkowych wymaga formy pisemnej i pisemnego uzgodnienia konieczności ich wykonania. Dla robót dodatkowych zleconych wykonawcy przez zamawiającego będą zastosowane wskaźniki cenotwórcze jak w ofercie wykonawcy. Na podstawie tych wskaźników wykonawca sporządzi ofertę, która po zaakceptowaniu przez zamawiającego będzie podstawą do rozliczeń finansowych i fakturowania robót dodatkowych. Na ten zapis umowy powołano się w kwestionowanym aneksie. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy prawidłowo zatem ustalił, że doszło do skutecznego zawarcia w dniu 15 października 2019 r. aneksu do umowy o roboty budowlane, z którym powód wiąże swoje roszczenie o zapłatę. Niespornym było, że aneks w imieniu pozwanej spółki podpisał R. K.

(1), który był wówczas ustanowiony jej prokurentem samoistnym. Już tylko z tej przyczyny był on w pełni umocowany do podejmowania samodzielnie w imieniu pozwanej spółki wszystkich czynności materialnoprawnych pozostających w związku z działalnością gospodarczą przedsiębiorcy. Uzupełniając wywód Sądu Okręgowego w tym zakresie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 109 1 § 1 KC prokura jest pełnomocnictwem udzielonym przez przedsiębiorcę podlegającego obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców, które obejmuje umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Prokury nie można ograniczyć ze skutkiem wobec osób trzecich, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej (§ 2). Prokura jest pełnomocnictwem szczególnego rodzaju. Jest umocowaniem handlowym do działania w imieniu i na rzecz mocodawcy. Jego istota tkwi w tym, że czynność prawna dokonana przez prokurenta w granicach jego umocowania wywiera bezpośrednio skutki w sferze prawnej mocodawcy. Zakres umocowania prokurenta jest szeroki. Łączy w sobie cechy pełnomocnictwa procesowego w rozumieniu art. 88 k.p.c. i pełnomocnictwa do czynności pozasądowych, bez względu na to, czy mają one charakter czynności zwykłego zarządu, czy przekraczają ten zakres (umocowanie nie obejmuje jedynie tych czynności pozasądowych, które są enumeratywnie wskazane w art. 109 3 k.c. oraz art. 109 6 k.c.). Prokurent może dokonywać w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy takich samych czynności, jakich może dokonywać sam przedsiębiorca. Umocowanie do czynności pozasądowych rozciąga się, z zastrzeżeniem art. 109 3 k.c., art. 109 5 k.c. i art. 109 6 k.c., na wszystkie czynności materialnoprawne pozostające w związku z działalnością gospodarczą przedsiębiorcy. Należą do nich zwłaszcza czynności handlowe związane z normalnym funkcjonowaniem przedsiębiorstwa, takie jak: umowy sprzedaży, dostawy lub kontraktacji wytworzonych towarów, umowy sprzedaży (kupna) maszyn, urządzeń, surowców, umowy o świadczenie usług w charakterze przyjmującego zamówienie albo zamawiającego, umowy o dzieło, zlecenia, umowy najmu rzeczy (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 kwietnia 1997 roku w sprawie sygn. akt II UKN 82/97, OSNP 1998, z. 7, poz. 217) i dzierżawy rzeczy lub praw. Prokurent reprezentuje przedsiębiorcę bez konieczności uczestniczenia w dokonywanych czynnościach przez jego organy. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy oraz mając na uwadze przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wskazać należy, iż czynność prawna polegająca na zawarciu przez R. K.
(1), jako prokurenta samoistnego pozwanej spółki, spornego aneksu (dotyczącego zlecenia powodowi jako wykonawcy robót budowlanych przez pozwaną jako głównego wykonawcę), jest niewątpliwie skuteczna i wiążąca dla pozwanej spółki w jej relacjach z osobą trzecią – powodem. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w zakresie skuteczności zawarcia spornego aneksu pozostawały zarzuty pozwanej dotyczące ewentualnego przekroczenia uprawnień przez R. K.
(1). Zakres prokury wynika z ustawy. Przedsiębiorca nie może ograniczyć prokury ze skutkiem wobec osób trzecich, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej (art. 109 1 § 2 k.c.). Tymi przepisami są wskazane wcześniej art. 109 3 k.c., art. 109 5 k.c. i art. 109 6 k.c., które regulują zakres prokury oddziałowej. Przepis art. 109 1 § 2 k.c. ma charakter bezwzględny. Wola przedsiębiorcy nie może wyłączyć jego obowiązywania. Ograniczenie zakresu umocowania prokurenta nie wywiera skutku wobec osób trzecich, a więc w sferze zewnętrznej. Ograniczenie to jest dopuszczalne wyłącznie na płaszczyźnie stosunku wewnętrznego łączącego przedsiębiorcę z prokurentem i leżącego u podstawy prokury. W ramach stosunku podstawowego, łączącego mocodawcę z prokurentem, strony mogą uzgodnić różnego rodzaju ograniczenia swobody prokurenta (np. zakaz dokonywania pewnych czynności, w ogóle lub bez akceptacji przedsiębiorcy). Nie zmienia to jednak istoty prokury, a rodzi jedynie wewnętrzną relację w strukturze przedsiębiorcy. Przekroczenie takich ograniczeń przez prokurenta nie oznacza zatem jego działania poza zakresem umocowania w rozumieniu art. 103 k.c. i nie wpływa na skuteczność dokonywanej przez niego czynności prawnej. Nie ma ono więc znaczenia prawnego wobec osób trzecich (w szczególności drugiej strony czynności prawnej dokonywanej przez prokurenta w imieniu reprezentowanego), choć może rodzić odpowiedzialność prokurenta wobec mocodawcy lub stać się przyczyną odwołania prokury. Bez znaczenia dla oceny skuteczności zawarcia spornego aneksu pozostawały również zarzuty pozwanej dotyczące ewentualnego działania przez R. K.
(1)na szkodę spółki. W tym miejscu wskazać należy, że niewątpliwie o prokurent zobowiązany jest do zajmowania się sprawami mocodawcy i musi działać na jego korzyść i w jego interesie. Samo jednak działanie na szkodę mocodawcy nie podważa skuteczności czynności prawnych prokurenta wobec osób trzecich. Zarzuty dotyczące działania prokurenta na szkodę spółki pozwana może podnosić wyłącznie wobec samego prokurenta w ramach ewentualnego powództwa przeciwko niemu o odszkodowanie lub w postepowaniu karnym w ramach przestępstwa nadużycia zaufania (z art. 296 k.k.). Sąd Apelacyjny na zakończenie tej części rozważań wskazuje, że również umowę o roboty budowlane z 15 września 2019 r. w imieniu pozwanej podpisał R. K.
(1)jako prokurent. Został on również wskazany w § 11 umowy jako koordynator umowy ze strony zamawiającego. Wskazano, że będzie on uzgadniał wszystkie sprawy związane z realizacją zadania. Sąd Apelacyjny nie podzielił również zarzutów pozwanej w części dotyczącej rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o nieskuteczności podniesionego przez pozwaną zarzutu potrącenia, który pozwana wiązała z nałożoną na powoda karą umowną. Co prawda należy zgodzić się ze skarżącą, że postanowienia zastrzegającego ową karę nie można uznać za nieważnego z tej przyczyny, że nie określa ono górnej granicy wysokości tej kary, natomiast powyższe nie oznacza, że po pierwsze, postanowienie to powinno być interpretowane tak, jak twierdzi pozwana, a po drugie, że faktycznie wystąpiły podstawy do naliczenia kary umownej przedstawionej do potrącenia. W analizowanym przypadku niedopuszczalne, jako sprzeczne z istotą kary umownej (art. 483 k.c.), jest takie interpretowanie łączącej strony umowy, zgodnie z którym pozwana miała prawo naliczać karę umowną (i tak też ją naliczyła), liczoną w proporcji do wartości całego kontraktu, za opóźnienie w realizacji każdej wyodrębnionej części zamówienia (osobno za zwłokę w zakończeniu prac na pierwszym piętrze, a następnie na drugim piętrze i osobno za zwłokę w wykonywaniu prac drobnych). Nie ulega wątpliwości, że kary umowne są jedną z form realizowania przez dłużnika ogólnej odszkodowawczej odpowiedzialności kontraktowej, o jakiej mowa w art. 471 k.c.. Specyfika tego uregulowania polega jedynie na umownym określeniu z góry podstaw ustalenia odszkodowania i jego wysokości oraz zwolnieniu wierzyciela od obowiązku wykazywania wysokości szkody (por. art. 484 k.c.). Samo zastrzeżenie kar umownych zakłada jednak, że w majątku wierzyciela może powstać szkoda majątkowa na skutek niewykonania lub niewłaściwego wykonania przez dłużnika zobowiązania. Odnosząc to do realiów rozpoznawanej sprawy, nie sposób byłoby przyjąć, że na skutek zwłoki w wykonaniu przez powoda każdego z dwóch (a nawet trzech) cząstkowych zadań (prac na piętrze +1, które miały zostać ukończone do dnia 4.11.2019 r. oraz dla robót na piętrze +2, które miały zostać zakończone do dnia 18.11.2019 r. z wyłączeniem prac drobnych, które mogą trwać do 25.11.2019 r.) mogłyby w majątku pozwanej powstać hipotetyczne odrębne szkody majątkowe, wynikłe z niewłaściwego wykonania zobowiązania. Należy zauważyć, że zadania te były ze sobą funkcjonalnie powiązane. Nie ma podstaw do przyjęcia, że oddanie każdego z nich wiązało się z zaspokojeniem odrębnego interesu ekonomicznego lub prawnego po stronie wierzyciela - pozwanej. Co więcej, jak słusznie już zauważył Sąd Okręgowy, w takim przypadku nieuzasadnione było ustalenie wysokości kar umownych w relacji do wynagrodzenia za wykonanie całości umowy, a co najwyżej w proporcji do cząstkowego wynagrodzenia za poszczególne elementy zlecenia. Kontynuując należy zwrócić uwagę, że sformułowanie: „termin zakończenia prac” (§ 6 pkt 5 umowy) nie może być odnoszone odrębnie do każdego z terminów cząstkowych. Strony zawarły jedną umowę o roboty budowlane, toteż termin zakończenia prac może być utożsamiany z zakończeniem wykonywania umowy, a nie poszczególnych jej etapów – niczego innego nie ustalono w treści umowy stron. Skoro tak, to należy zauważyć potrzebę odróżnienia terminu oddania robót od terminu ich odbioru. Zgodnie z § 7 pkt 1 umowy termin odbioru robót określono na 5 dni od daty zgłoszenia przez wykonawcę gotowości do odbioru. Znane są tylko terminy odbiorów. Skoro pozwana twierdzi, że doszło do opóźnienia w wykonaniu umowy, to winna przedstawić fakty wskazując na daty oddania robót, a nie daty ich odbioru. Powyższe nie spoczywało na powodzie, bowiem to pozwana twierdziła o istnieniu wierzytelności z tytułu kary umownej za opóźnienie wykonania robót, a więc winna wykazać, że doszło do opóźnienia (które musi być liczone do dnia oddania robót, a nie do daty odbioru), a jeżeli tak, to wykazać czas opóźnienia. Nie można przyjąć, że doszło do opóźnienia, skoro nie są znane daty oddania robót Niezależnie od powyższego, nawet zakładając, że doszło do opóźnienia powoda w wykonaniu robót, prawidłowo przyjął także Sąd Okręgowy, że nie wykazano, aby zaistniały okoliczności uzasadniające nałożenie kary umownej z tego tytułu. Dłużnik (w tym przypadku powód jako podwykonawca), który nie wywiązał się z obowiązków umownych, ponosi, co do zasady odpowiedzialność kontraktową, o ile nie udowodni, że nienależyte wykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Obowiązkiem wierzyciela jest natomiast wykazanie, że umowa została zawarta i jest ważna oraz że doszło do niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika, przy czym z uwzględnieniem, w przypadku opóźnienia, normy art. 476 k.c. Kara umowna stanowi odszkodowanie umowne i przysługuje wierzycielowi jedynie wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy jest następstwem okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Innymi słowy zakres odpowiedzialności z tytułu kary umownej pokrywa się z zakresem ogólnej odpowiedzialności kontraktowej dłużnika, który zwolniony jest od obowiązku zapłaty kary, gdy wykaże, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Oznacza to, że przesłanką dochodzenia zapłaty kary umownej jest wina dłużnika w postaci co najmniej niedbalstwa. Wskazuje na to wprost – wbrew temu co twierdzi skarżąca zarzucając także w tym aspekcie naruszenie art. 65 k.c. – treść § 6 pkt 5 umowy, gdzie przewidziano karę umowną „za każdy dzień zwłoki”, a więc nie niezawinionego opóźnienia. Naprowadzone w sprawie dowody nie potwierdzają, aby uchybienie terminom zakończenia robót, zakładając że miało miejsce, wynikało z przyczyn leżących po stronie wykonawcy (powoda). Poza sporem pozostawało, że przedmiot robót budowlanych nie został udostępniony powodowi w zastrzeżonym umową terminie. Tym samym nie mógł on rozpocząć prac na kondygnacji +2 co najmniej do 27 września 2019 r. Stało się tak dlatego, że nie zostały przeprowadzone do tej daty prace rozbiórkowe (które także realizował powód na podstawie innej umowy), a przyczyną uniemożliwiającą ich wykonanie było zajmowanie tej przestrzeni przez C. (...). Oznacza to, że powód z przyczyn od siebie niezależnych (bez swojej winy) nie mógł wykonać niezbędnych prac poprzedzających prace budowlane wynikające z umowy z 15 września 2019 r. Prace rozbiórkowe miały się zakończyć do 20 września 2019 r., gdy tymczasem kondygnację +2 przekazano powodowi po upływie terminu realizacji umowy (27 września 2019 r.). Jeśli to z przyczyn niezależnych od powoda (wykonawcy) nie doszło do przekazania mu przedmiotu robót budowalnych w terminie umownym, to należało wyprowadzić wniosek, że o okres zwłoki zamawiającego uległ automatycznemu wydłużeniu termin wykonania prac budowlanych. Z postanowień umownych wprost wynika ów automatyzm w przedłużeniu terminu wykonania umowy. Nie było przy tym potrzeby awizacji tej okoliczności przez powoda wobec pozwanej (patrz § 6 pkt 5 lit. a umowy z 15 września 2019 r.), gdyż była ona obu stronom znana. Okoliczność, że może dojść do uchybienia terminowi wykonania robót budowlanych była wiadoma pozwanej już w październiku 2019 r., co wynika z jej korespondencji elektronicznej wymienianej z kontrahentem. Reasumując wskazać należy, że skoro doszło do uchybienia w przekazaniu powodowi frontu robót na kondygnacji +2 (przekazanie miało nastąpić do 17 września 2019 r. – patrz § 6 pkt 3 lit a o 10 dni (przekazanie nastąpiło 28 września 2019 r.), to termin zakończenia robót na drugim piętrze uległ automatycznemu przedłużeniu. Nadto, jeśli na wykonanie umowy przewidziano okres 60 dni od przekazania terenu robót, to okres ten należało liczyć od 28 września 2019 r. (wtedy front robót udostępniono) co oznacza, że termin oznaczony w § 6 pkt 3) lit. b uległ przedłużeniu do 27 listopada 2019 r. Z protokołu odbioru z 2 grudnia 2019 r. (k. 14) wynika, że poświadcza on odbiór całości prac piętra drugiego oraz, że odbiór całości - za wyjątkiem 74m 2 - odbył się 25 listopada 2019 r. a zatem w terminie umownym. Co więcej dostrzec należy, że pozwana nie wykazała, aby dokonała terminowej płatności za faktury związane z pracami rozbiórkowymi. Wystąpienie zaś opóźnienia w zapłacie skutkowało automatycznym przedłużeniem terminu na wykonanie tych prac. Na koniec Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, również za Sądem Okręgowym, że nie może być mowy o przyjęciu zakończenia robót w innym terminie, a w szczególności w terminie usunięcia usterek przez powoda, zgodnie z zobowiązaniem przyjętym przy odbiorze robót. Owego usuwania usterek nie można utożsamiać z pracami drobnymi, o których mowa w § 6 pkt 3 lit. b) umowy stron z dnia 25 września 2019 roku, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy. Mając na uwadze powyższe, należało oddalić apelację na podstawie art. 385 k.p.c., jako bezzasadną. Orzeczenie o kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym uwzględnia zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy. Koszty powoda obejmują wynagrodzenie zastępującego ich adwokata, ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie. Tomasz Sobieraj Leon Miroszewski Krzysztof Górski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.