← Polska

V ACa 398/21

Sygn. akt V ACa 398/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2021 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Leszek Jantowski (spr.) Protoko

k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Tym samym uznanie danego postanowienia za abuzywne jest uzależnione od łącznego spełnienia następujących przesłanek: 1.strony łączy umowa, 2.stronami umowy są przedsiębiorca i konsument, 3.postanowienie umowne nie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem, 4.postanowienie nie określa głównych świadczeń stron (chyba że zostało sformułowane w sposób niejednoznaczny), 5.postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Bezspornym zdaniem Sądu pierwszej instancji w niniejszej sprawie pozostaje, iż spełnione zostały przesłanki określone w punktach 1 i 2 ww. przepisu, gdyż sporne klauzule indeksacyjne zostały zawarte w umowie kredytu łączącej przedsiębiorcę - bank (poprzednika prawego pozwanego) oraz konsumenta (powódkę). Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż oceny abuzywności dokonuje się z punktu widzenia jej treści w momencie zawarcia umowy, a nie z punktu widzenia praktyki, według której umowa była faktycznie wykonywana. Wynika to w sposób jednoznaczny z przepisów art.

k.c. i następnych, które odsyłają wyłącznie do treści poszczególnych postanowień umowy. Konsekwencją powyższego jest stwierdzenie, że bez znaczenia dla sprawy pozostaje, w jaki sposób faktycznie umowa w zakresie niedozwolonych postanowień była wykonywana przez pozwanego, a zatem również w jaki sposób pozwany ustalał kursy franka szwajcarskiego względem złotego oraz czy stosowane przez pozwanego kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2017 r., sygn. akt C-186/16). Konsekwencją tego stwierdzenia jest też fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z dnia 29 lipca 2011 roku nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony. Powódka zresztą już po zwarciu umowy miała możliwość spłacania kredytu w walucie CHF. Kolejną przesłanką konieczną do uznania postanowień umownych za niedozwolone jest brak indywidualnego uzgodnienia z konsumentem. Przepis art.

§ 3k.c.

nakazuje uznać za nieuzgodnione indywidualnie te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W ocenie Sądu pierwszej instancji analiza materiału dowodowego w niniejszej sprawie daje podstawę do wysnucia wniosku, iż przedmiotowa umowa nie była negocjowana indywidualnie z powódką. Przede wszystkim, zgodnie z art.

§ 4k.c.

ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Pozwany zaś nie zaoferował dowodu, który by uwierzytelnił okoliczność, że powódka miała wpływ na treść kwestionowanych postanowień, szczególnie biorąc pod uwagę, iż kredytobiorczyni choćby poprzez swe zeznania przedstawiła dowody na okoliczność przeciwną, którym Sąd dał wiarę na etapie ustalania stanu faktycznego w sprawie. Nadto umowa była tworzona w oparciu o stały formularz stosowany w identycznej postaci dla każdego kredytobiorcy. Przy zawieraniu umów z konsumentami bank posługuje się opracowanym przez siebie wzorcem umownym, dlatego możliwości negocjacyjne osoby przystępującej do umowy są ograniczone lub wręcz nieistniejące. Powódka nie otrzymała wzorca umownego do wglądu i wnikliwego zapoznania się przez dniem podpisania umowy kredytu. Miała z nim styczność dopiero bezpośrednio przed zawarciem umowy, gdy otrzymała już gotową, wypełnioną umowę jedynie do podpisu. Ponadto, pracownicy banku zapewnili konsumentkę, że postanowienia umowne są sformułowane prawidłowo, niejako wpływając na jej podświadomość i wywołując nadmiernie pozytywne przekonanie o treści umowy. Postanowienia o analogicznej treści znajdują się w wielu umowach kredytowych waloryzowanych kursem CHF zawieranych przez pozwany bank, co Sądowi wiadomo z urzędu z uwagi na analizę innych spraw z udziałem pozwanego. Fakt, że kredytobiorca mógł zdecydować, czy zaciągnąć kredyt w walucie polskiej, czy też kredyt indeksowany do CHF, przeliczany z waluty polskiej na walutę obcą, nie oznacza, iż umowa, którą zawarła powódka, była indywidualnie negocjowana. Wyrażenie przez konsumenta zgody na zawarcie umowy o kredyt indeksowany nie może być uznane za tożsame z indywidualnym uzgodnieniem treści klauzul dotyczących kursu kupna i sprzedaży waluty, ponieważ w ramach tego typu umowy powódka nie miała wpływu na jej treść. Ponadto kwestii indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych z konsumentem nie należy rozpatrywać w oderwaniu od pozostałych obowiązków banku, m.in. obowiązku informacyjnego. Zwrócić należy uwagę, iż w zakresie stosowania klauzul indeksacyjnych bank posługiwał się ogólnikowymi informacjami, nie pozwalając powódce dogłębnie i szczegółowo poznać mechanizmu, który będzie obowiązywał w zawieranej umowie. Wobec powyższego logicznym jest, iż konsument, jako osoba niezajmująca się daną dziedziną profesjonalnie, może mieć istotne trudności w pełnym zrozumieniu postanowień umownych, przez co jednokrotne zapoznanie się z nimi przy podpisywaniu umowy może nie wzbudzić zastrzeżeń i wątpliwości, które zapewne nasunęłyby się, gdyby konsument posiadał rzetelną wiedze odnośnie do stosowanych stawek i ich konsekwencji. Tym bardziej niepodobnym jest oczekiwanie, iż konsument podejmie próby negocjacji postanowień umownych, które nie są dla niego w pełni zrozumiałe. Warunki umowne zostały określone jednostronnie przez przedsiębiorcę, zaś konsumentowi pozostawiono jedynie podjęcie decyzji, czy przystąpi do czynności prawnej, bez rzeczywistej możliwości negocjacji jej treści. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy wskazał, że przepisy umowne regulujące indeksację stanowią postanowienia określające główne świadczenia stron. W świetle art.

§ 1k.c.

badanie abuzywności jest wyłączone w odniesieniu do głównych świadczeń stron jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Pojęcie „głównych świadczeń stron” jest nieprecyzyjne i jego rozumienie może budzić wątpliwości niemniej jednak przyjmuje się, że należy przez nie rozumieć te elementy umowy, które są konieczne do tego, aby doszła ona do skutku (essentialia negotii) lub też, alternatywnie, elementy typizujące daną umowę jako ukształtowaną w określony sposób w k.c. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., Dunai, C 118/17, pkt 48, 52 i przytoczone tam orzecznictwo). Podobne stanowisko zajął również Sąd Najwyższy, który stwierdził, że klauzula indeksacyjna stanowi element określający wysokość świadczeń kredytobiorców. Jeśli zważyć, że stosownie do art. 69 ust. 1 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, wówczas zdaniem Sądu pierwszej instancji nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Skoro tak, trudno podzielić stanowisko, że klauzula indeksacyjna nie odnosiła się bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, a zatem do oddania i zwrotu sumy kredytowej, skoro wysokość tej sumy wprost kształtowała. Sąd Okręgowy wskazał jednak, że analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. W treści umowy nie wskazano bowiem kryteriów, na podstawie których bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu i spłaty poszczególnych rat. W ocenie Sądu pierwszej instancji w oparciu o kwestionowane postanowienia w momencie podpisania umowy przeciętny konsument nie był w stanie wywnioskować, w jaki sposób zostanie wyznaczony kurs franka szwajcarskiego, będący podstawą przeliczenia wysokości raty spłat na złote. W konsekwencji sporne postanowienia uniemożliwiają konsumentowi prawidłowe i jednoznaczne określenie wysokości raty, jaką powinien zapłacić bankowi bądź jednoznacznych podstaw do jej ustalenia. W oparciu o postanowienia zawarte w umowie i Regulaminie powódka nie była w stanie określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. W konsekwencji, przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art.

§ 1

k.c., co pozostaje w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności postanowień umownych tak, aby kredytobiorca rozumiał w pełni postanowienie i był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje finansowe zawartej umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13). Wymogu tego nie spełniają postanowienia umowne, które do ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty franka szwajcarskiego posługują się marżą określoną przez Bank, mającą istotny wpływ na realny wymiar ciążących na powódce zobowiązań finansowych z tytułu zawarcia umowy kredytu. Powyższe zdaniem Sądu pierwszej instancji jednoznacznie wskazuje, że umowa jest nieważna. Ostatnią z przesłanek koniecznych dla uznania postanowienia za niedozwolone jest kształtowanie przez nie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Art. 385 2 k.c. stanowi, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Sąd Okręgowy przyjął, że kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wyraża się w tworzeniu przez przedsiębiorcę takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku, prowadzą do istotnej i nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść w określonym stosunku zobowiązaniowym. Sąd zważył, że sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorczyni sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący jej interesów, gdyby zasady tego mechanizmu były precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Dokonując oceny postanowień przedmiotowej umowy i Regulaminu dotyczących samego mechanizmu indeksacji w kontekście ich ewentualnej abuzywności Sąd Okręgowy miał na względzie, że tego rodzaju konstrukcja była w istocie wyjściem pozwanego naprzeciw zapotrzebowaniu kredytobiorczyni na uzyskanie jak najatrakcyjniejszego kredytu. Zawarta umowa oferowała wyraźnie niższe raty, o czym powódka została poinformowana jeszcze przed zaciągnięciem kredytu. Było to wynikiem bardzo niskiego oprocentowania kredytu powiązanego z walutą CHF. Taka konstrukcja umowy przez kilka lat przynosiła powódce wymierne korzyści finansowe w postaci mniejszych rat w porównaniu z ratami, które spłacałaby, gdyby zaciągnęła zobowiązanie w walucie polskiej niezwiązanej z CHF. Również ustawa z 26 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe dopuściła mechanizm indeksacji, nie uznając go za działanie rażąco sprzeczne z interesami konsumentów. Analiza orzecznictwa sadowego oraz decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazuje, że organy te nie kwestionowały samego mechanizmu indeksacji, a jedynie sposób ustalania kursu, po jakim banki kupowały lub sprzedawały kredytobiorcom walutę obcą (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 października 2011 r., sygn. akt VI ACa 420/11). Sąd wziął również pod uwagę, że Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wskazywała w swym załączniku, że instytucja kredytowa może oznaczyć w umowie cenę swoich usług jako zmienną, o ile cena zależy od warunków rynkowych, nad którymi instytucja nie ma żadnej kontroli. Oznacza to, że dopuszczono możliwość transakcji produktami, których cena związana jest ze zmianami notowań giełdowych z tym zastrzeżeniem, że cena musi zależeć od czynników obiektywnych niezależnych od stron transakcji (wynika to z pkt 2c w zw. z pkt 11 załącznika do Dyrektywy). Jest więc dopuszczalna taka konstrukcja, w której wartość świadczenia (w przedmiotowej sprawie - wysokość raty) zależna jest od kursu waluty obcej, przy czym kurs ten musi być wyznaczany przez czynniki zewnętrzne. Powyższe prowadzi do konieczności oceny postanowień umowy w zakresie, w jakim określały sposób ustalania przez pozwanego kursów sprzedaży i kupna waluty franka szwajcarskiego. Zdaniem Sądu Okręgowego, analizując m.in. postanowienia § 10 ust. 4 umowy i § 23 ust. 2 Regulaminu należało wyrazić stanowisko, że Bank redagując w ten sposób postanowienia umowy przyznał sobie prawo do przeliczenia zobowiązania powódki po kursie określonym w tabeli kursowej banku i do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej. Przedmiotowe postanowienia przyznają bowiem bankowi uprawnienie do określania wysokości kursu sprzedaży i kupna franka szwajcarskiego bez jakichkolwiek wytycznych, ram czy ograniczeń. Jednocześnie w żadnym z postanowień umownych nie wskazano, jak Bank ustalać będzie we własnych tabelach kursy kupna i sprzedaży waluty CHF stosowanej do przeliczeń, w szczególności jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Zabrakło wskazania obiektywnych wskaźników, na które także konsument miałby realny wpływ - w praktyce postanowienia te pozwalały pozwanemu kształtować kurs w sposób dowolny, wedle swej woli w zakresie wysokości spreadu walutowego. Dawało to pozwanemu dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w Tabeli kursów walut Banku, a co za tym idzie kształtowania wysokości zobowiązań powódki, której zaciągnięty kredyt jest indeksowany kursem tej waluty. Wymogu precyzyjności i jasności nie spełnia odwołanie się w treści umowy do Tabeli kursowej (...) Banku S.A.. Na mocy przywołanych w stanie faktycznym postanowień, pozwany Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorczyni, a tym samym mógł wpływać na wysokość jej świadczenia. W ocenie Sądu pierwszej instancji przyznanie sobie przez pozwanego prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF poprzez samodzielne wyznaczanie w Tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego, dowolnego kształtowania wysokości tzw. spreadu, przy jednoczesnym pozbawieniu konsumentkę jakiegokolwiek wpływu na te okoliczności, bez wątpienia naruszało jej interesy i było sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że w treści umowy nie wyjaśniono, czym jest indeksacja. W dacie zawarcia umowy ani jej treść, ani treść Regulaminu nie wskazywały, w jaki sposób Bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności, jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Sąd uznał tak sformułowane postanowienia umowne za klauzule niedozwolone. Mianem spreadu określa się wynagrodzenie za wykonanie usługi wymiany waluty. Tymczasem pomiędzy stronami, w ramach umowy nie dochodziło do faktycznej transakcji wymiany walut. Pobieranemu od powódki spreadu nie odpowiadało żadne świadczenie banku. Choć w par 1 pkt 7 umowy ustalono, że prowizja od kredytu wynosi 0,00 %, to w istocie spread był ukrytą prowizją na rzecz Banku, której wysokości powódka nie mogła oszacować. Wysokość tej prowizji zależała wyłącznie od decyzji kredytodawcy i nie podlegała w zasadzie żadnej kontroli. Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości otrzymanego świadczenia a także spłaty zobowiązania, przez co zakłócona została równowaga pomiędzy stronami przedmiotowej umowy. Badając kwestię dowolnego ustalania przez bank kursów wymiany walut Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na treść art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy - Prawo bankowe, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska powinna określać „szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo- odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu”. Potwierdza to, że arbitralne ustalanie przez kredytodawcę wysokości kursu walut bez wskazania obiektywnych i niezależnych czynników jest nieprawidłowe. Ponadto, również Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kilkukrotnie uznawał za niedozwolone postanowienia dotyczące dowolnego określania przez bank kursów walut obcych (np. klauzule wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych pod nr (...), (...), (...) i (...)). Sytuacja, w której bank w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Z postanowień umowy nie wynika w żaden sposób, jaka tabela stanowi podstawę ustalania kursów oraz w jaki sposób znajdujące się w niej kursy sprzedaży i kupna waluty są ustalane, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Rodzi to uzasadnione ryzyko, że kryteria stosowane przez bank przy ustalaniu kursów walut mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej oraz ustalane w arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta sposób. Postawiło to konsumentkę w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdyż de facto nie ma ona żadnej wiedzy ani wpływu na to, w jaki sposób są ustalane parametry danej tabeli, a co za tym idzie, w jaki sposób jest ustalana wysokość kursów walut i tym samym jej zobowiązania. Powódka była zatem od początku narażona na niczym nieograniczone roszczenia ze strony banku, gdyż nie miała żadnych gwarancji, że stosowane przez bank kursy będą korespondowały z kursami rynkowymi albo średnimi. Niewskazanie przez bank kryteriów branych pod uwagę lub też określenie ich w sposób niezrozumiały powoduje również, że konsumentka była pozbawiona realnej kontroli działania kredytodawcy, a w chwili zawarcia umowy nie była w stanie ocenić wysokości wynagrodzenia banku, które ten zastrzegł z tytułu uprawnienia do ustalania kursu wymiany walut. Tym samym powódka nie mogła ocenić skutków ekonomicznych podejmowanej przez siebie decyzji. Analizowane klauzule skutkują również tym, że na konsumentkę zostało przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę. W przypadku umów o kredyt hipoteczny jest to zaś o tyle istotne, że kredytobiorczyni została narażona na to ryzyko w okresie kilkudziesięciu lat trwania umowy. W tym zakresie nie ma więc wątpliwości, że kwestionowane postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy powódki. W ocenie Sądu pierwszej instancji, tezy o precyzyjnym i zrozumiałym sformułowaniu spornych postanowień umownych nie można również wywodzić z faktu, iż powódka zapoznała się z umową, a następnie ją podpisała. To pozwany, jako profesjonalista, powinien zadbać, by w stosowanych przez niego wzorcach umownych nie pojawiały się postanowienia o charakterze abuzywnym. Bank nie może przedstawiać klientce niejasnych wzorców oczekując, że sama zauważy ona nieprawidłowości i będzie próbowała je negocjować. Tym bardziej niedopuszczalne jest domniemanie, że skoro powódka, po zapoznaniu się z umową, ostatecznie zdecydowała się na jej podpisanie, to nie zawiera ona postanowień abuzywnych. Zdaniem Sądu Okręgowego, skoro strony ostatecznie zawarły umowę w określonym wariancie, to oznacza to, że wszystkie postanowienia umowy w tym wybranym wariancie powinny być jednoznacznie i precyzyjnie określone tak, aby nie naruszać interesów konsumenta, a obowiązek zadbania o takie warunki leży po stronie banku. W przeciwnym przypadku należy uznać występowanie w treści czynności prawnej postanowień abuzywnych. Można zatem skonstatować, że nawet jeśli powódka mogła wybrać wariant umowy bez postanowień niedozwolonych (bez mechanizmu indeksacji), ale wybrała taki, w którym te postanowienia niedozwolone się znajdują, to w żaden sposób nie zwalnia to od odpowiedzialności w tym zakresie banku, który przecież sam tworzył wszystkie wzory umów, jakie przedstawiał swojej klientce i zgodnie z którymi umowy były podpisywane. W przeciwnym przypadku to na konsumenta byłaby w istocie przerzucona odpowiedzialność za stosowanie przez bank postanowień niedozwolonych. Prawem pozwanego jest zaproponowanie różnych wariantów kredytowych, jednakże każdy z nich powinien zawierać postanowienia umowne uczciwe i nienaruszające w sposób rażący interesów konsumenta. Ponadto, do zrealizowania możliwości indywidualnego, zgodnego z dobrymi obyczajami uzgodnienia postanowień z konsumentem konieczne jest uprzednie spełnienie obowiązku informacyjnego o proponowanym produkcie, czego pozwany w niniejszej sprawie zaniechał. Sąd Okręgowy odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, w którym wyjaśniono, że całkowite pominięcie informacji o szacunkowej wysokości (skali) kosztów związanych z zastrzeżeniem spreadu walutowego może być postrzegane jako działanie (zaniechanie) wprowadzające w błąd w rozumieniu art. 5-6 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. W istocie bowiem wprowadza to konsumenta w błąd co do wysokości jego faktycznego zobowiązania wynikającego z zawartej umowy kredytu, gdyż zaniża wysokość kosztów, jakie konsument będzie musiał ponieść. Co prawda w dacie zawierania umowy nie jest możliwe dokładne określenie wszystkich kosztów umowy, ale takie wyliczenie powinno być dokonane choćby szacunkowo, w przybliżeniu, mając na uwadze stawki istniejące w dacie zawierania umowy. W istocie bowiem niepoinformowanie klienta o wysokości spreadu na dzień zawierania umowy oraz że po jego stronie stanowi on dodatkowy koszt, wprowadza go w błąd i nie pozwala ocenić realnej wysokości jego zobowiązań finansowych, jakie będą go obciążać z tytułu zawarcia umowy kredytu. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, że nie jest sporne między stronami, iż A. W. 15 kwietnia 2008 roku razem z wnioskiem o udzielenie kredytu złożyła oświadczenie, że pracownik (...) Bank S.A. przedstawił jej w pierwszej kolejności ofertę kredytu/pożyczki hipotecznej w polskim złotym, a po zapoznaniu się z tą ofertą, zdecydowała, iż dokonuje wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej denominowanej w walucie obcej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu/pożyczki hipotecznej oraz wzrost całego zadłużenia. Ponadto oświadczyła, że została poinformowana przez pracownika (...) Banku S.A. o jednoczesnym ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej polegającym na tym, że w wyniku niekorzystnej zmiany stopy procentowej może ulec zwiększeniu comiesięczna rata spłaty kredytu/pożyczki oraz wartość całego zaciągniętego zobowiązania. Wskazała, że jest świadoma ponoszenia obu rodzajów ryzyk, związanych z wybranym produktem kredytowym, a także iż (...) Banku S.A. poinformował ją o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej, tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej. Według oświadczenia, informacje zostały przedstawione w postaci symulacji wysokości rat kredytu. Ponadto w treści § 29 ust. 1-2 umowy powódka oświadczyła, że została dokładnie zapoznana z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów obowiązującymi w (...) oraz zasadami modyfikacji oprocentowania i w pełni je akceptuje, jak również, że została dokładnie zapoznana z warunkami udzielania kredytu zlotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje. Ponadto jest świadoma, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. W ocenie Sądu pierwszej instancji nie sposób jednak ustalić, że kredytobiorczyni została w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowana o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Zarówno oświadczenie złożone wraz z wnioskiem kredytowym, jak i oświadczenie zawarte w umowie kredytowej zawierają jedynie ogólnikowe oświadczenia, nie tłumaczące jednakże szczegółów powstania takiego ryzyka ani jego rzeczywistych skutków. Z materiału dowodowego zgormadzonego w sprawie wynika także, iż powódka korzystała z usług firmy doradczej, zaś z pracownikami banku spotkała się jedynie w dniu podpisania umowy. Tym samym nie jest możliwe, by (zgodnie z oświadczeniem) pracownik (...) Banku S.A. udzielił jej wyczerpujących informacji 15 kwietnia 2008 roku, skoro powódka spotykała się wówczas jedynie z pośrednikiem finansowym. Jednocześnie nie pozostawia wątpliwości, iż to na pozwanym ciążył obowiązek informacyjny w zakresie produktu kredytowego. Ponadto nie przedstawiono powódce żadnego pisemnego dokumentu, który obrazowałby skutki wzrostu kursu waluty przy uwzględnieniu parametrów (wysokości kredytu, stopy oprocentowania) konkretnej umowy zawieranej przez strony. Zdaniem Sądu nie wyjaśniono kredytobiorczyni rzeczywistego znaczenia ryzyka kursowego, zawartego w ww. oświadczeniach. Jak należy przypuszczać, oświadczenia o ryzyku kursowym były jednymi z wielu podpisywanych przy okazji zawarcia umowy kredytowej (oraz niezbędnymi do udzielenia kredytu) i choćby z racji ograniczonego czasu nie były one szczegółowo omawiane, a jak wynika z zeznań powódki - zapoznała się z umową dopiero tuż przed jej podpisaniem. Nie przedstawiano konsumentce informacji o rzeczywistych historycznych wahaniach kursu - zarówno w stosunku do złotego, jak i ze względu na nierynkowy w przeszłości charakter kursów złotego - do innych walut. Powódka zapewniana była o stabilności waluty, a ewentualne wahania miałyby być nieistotne (w granicach oscylujących wokół 2-3%). Uzyskiwane przez nią informacje mogły prowadzić do błędnego nadmiernego przekonania o ekonomicznym bezpieczeństwie związanym z zawieraną umową. Tym samym, w ocenie Sądu, rzeczywisty przekaz informacyjny pozwanego o ryzyku walutowym skierowany do kredytobiorcy nie spełnił swojej roli, gdyż przedstawione ryzyko zostało umniejszone i tym samym przyćmione zapewnieniami o stabilności. Sąd Okręgowy podzielił również stanowisko Sądu Najwyższego przedstawione w wyroku w wyroku z 29 października 2019 roku, sygn. akt IV CSK 309/18, który ocenił, że okoliczność oświadczenia przez kredytobiorcę, iż jest mu znane oraz wyjaśnione przez bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka, nie prowadzi do uznania, że bank sprostał obowiązkowi informacyjnemu. Po pierwsze, gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego. Po drugie, gdyby kredytujący bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorczynię, będącą osobą fizyczną i konsumentką, o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę - jako profesjonalista - że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa. Co więcej, ww. ryzyka walutowego w ocenie Sądu pierwszej instancji nie należy utożsamiać z ryzykiem dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na dodatkowe koszty, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Czym innym jest obiektywne ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez pozwanego w zasadzie w dowolny i niemierzalny sposób. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w banku. Nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty kredytu denominowanego, a to wpływa w sposób oczywisty na sytuację konsumenta. Nie jest również tak, że nawet jeśli sposób przeliczania należności z tytułu zawartej umowy był niejasny, to z chwilą dokonania spłaty został on skonkretyzowany, a w rezultacie niedozwolony charakter postanowień dotyczących sposobu przeliczania tych należności został wyeliminowany. Niedozwolony charakter postanowień należy bowiem oceniać z uwzględnieniem okoliczności z momentu zawarcia umowy, dlatego bez znaczenia pozostaje to, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę w oparciu o kwestionowane postanowienia umowy. Klauzula jest abuzywna z mocy samego prawa i z chwilą zamieszczenia jej we wzorcu, a nie z momentem potwierdzenia jej abuzywności przez uprawniony organ. Powyższe stanowisko zostało również potwierdzone w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. (Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank Intenational AG, sprawa C-280/18). Należy uznać, że aby postanowienie umowne odsyłające do kursów walut spełniało minimalny stopień równości stron, powinno ono przede wszystkim dawać kredytobiorcy możliwość weryfikacji podstaw i sposobu ustalania kursów walut zawartych w tabelach stosowanych przez bank. Klauzula taka musi więc być transparentna, co oznacza, że powinna w sposób przejrzysty i zrozumiały przedstawiać konkretne mechanizmy stosowane na potrzeby umowy w zakresie wymiany waluty obcej tak, by konsument miał pełną informacje, w jaki sposób kursy ww. waluty są ustalane i mógł je samodzielnie zweryfikować. Stosowane przez bank kryteria ustalania wysokości kursów walut muszą mieć zatem charakter obiektywny, zewnętrzny, przewidywalny i niezależny od niego. Sporne postanowienia umowy takich wymogów natomiast nie spełniają. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Najwyższego, który w swoim orzecznictwie wielokrotnie ustalił, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Również obszerne i ugruntowane orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art.

§ 1kc (np.

wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., sygn. akt II CSK 482/18; wyrok Sądu Najwęższego z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14). Powyższe rozważania faktyczne i prawne prowadzą w ocenie Sądu pierwszej instancji do wniosku, iż w opisanych wyżej mechanizmach należy dostrzegać zarówno sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentki, która nie miała rzeczywistej możliwości oceny własnej sytuacji - w tym wysokości wymagalnych rat kredytu - i była zdana wyłącznie na arbitralne decyzje banku. Zdaniem Sądu Okręgowego poczynione rozważania prowadzą także do konkluzji, iż sporne postanowienia umowy kredytowej spełniają łącznie przesłanki określone w unormowaniu art.

k.c. i tym samym należy uznać, iż noszą charakter abuzywności. Skutkiem uznania przez Sąd za niedozwolone postanowień umownych w zakresie, w jakim dotyczą kwestii wyliczania należnej w walucie polskiej raty, jest zatem niedookreślona w kwestia dotycząca marży kupna/sprzedaży. Wobec powyższego, konieczne było rozważenie skutków uznania części postanowień umownych za niedozwolone, w szczególności określenie, czy zasadne jest ustalenie nieważności umowy, czy też czynność prawna pozostaje ważna. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że skutkiem uznania zakwestionowanych postanowień umownych za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art.

§ 1k.c.

Przepis ten nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego postanowienia umownego jakimkolwiek postanowieniem umownym. Ustawodawca nie przyjął rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., przewidującego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Dalszą możliwość obowiązywania umowy oceniać więc należy z pominięciem wyeliminowanych postanowień umownych. Oznacza to, że nie ma możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorczyni oraz wysokość rat wyrażonych w złotych. Sąd Okręgowy odwołał się do wydanego w dniu 3 października 2019 r. wyroku TSUE w sprawie C-260/18, który zdaniem Sądu pierwszej instancji stanowi podsumowanie orzecznictwa TSUE dotyczącego problematyki klauzul abuzywnych na tle kredytów frankowych. W wyroku tym TSUE przesądził następujące kwestie: 1.w razie stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego (w szczególności klauzuli indeksacyjnej) „umowa musi co do zasady nadal obowiązywać bez zmian innych niż wynikające ze zniesienia nieuczciwych warunków” (pkt 39); 2.warunkiem utrzymania w mocy umowy po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych jest jedynie zgodność utrzymania w mocy umowy z przepisami prawa krajowego, a w razie uznania, że zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, prawo UE nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu, (pkt 39, 40, 43, 47); 3.ww. zgodność z przepisami prawa krajowego utrzymania umowy po wyłączeniu klauzul abuzywnych ma być oceniana przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, bez uwzględniania sytuacji stron (pkt 39, 41); 4.jedynie w sytuacji, gdyby umowa nie mogła obowiązywać po wyeliminowaniu nieuczciwych klauzul, a stwierdzenie nieważności umowy było niekorzystne dla konsumenta, sąd może sanować umowę, stosując zamiast wyeliminowanych klauzul abuzywnych przepisy dyspozytywne (pkt 48); 5.ocenę niekorzystności dla konsumenta stwierdzenia nieważności umowy należy dokonywać na chwilę orzekania a nie na chwilę zawarcia umowy, i decydujące dla tej oceny jest stanowisko konsumenta, a sąd nie może ocenić interesu konsumenta sprzecznie z jego wyraźnym stanowiskiem (pkt 51, 56, 67-68); 6.konsument ma prawo zrezygnować z ochrony wynikającej z przepisów o klauzulach abuzywnych, sprzeciwiając się stwierdzeniu nieważności umowy, a nawet wyeliminowaniu nieuczciwych postanowień z umowy (pkt 53-55, 66); 7.przepisy dyspozytywne, którymi sąd może uzupełnić umowę w ww. sytuacjach, nie mogą odwoływać się do zasad współżycia społecznego albo ustalonych zwyczajów, jak art. 56 k.c. (pkt 61-62). Z powyższego wynika, iż według TSUE, upadek całej umowy z powodu eliminacji z niej postanowień abuzywnych jest dopuszczalny w wyjątkowych sytuacjach. Przede wszystkim wtedy, gdy dalsze obowiązywanie umowy nie daje się pogodzić z konstrukcjami prawnymi przyjętymi w krajowym ustawodawstwie i jednocześnie, przy spełnieniu warunku wedle którego upadek całej umowy nastąpi z korzyścią dla konsumenta, przy jednoczesnym braku przepisów dyspozytywnych. Ustalenie nieważności umowy kredytu zależy zatem od przesądzenia kwestii, czy są w polskim prawie przepisy, które sprzeciwiałby się utrzymaniu w mocy umowy łączącej strony po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych dotyczących indeksacji. Zdaniem Sądu pierwszej instancji w polskim porządku prawnym o nieważności umowy kredytu bankowego można mówić wyłącznie wtedy, gdy nie zostały w niej uzgodnione minimalne, konieczne elementy umowy odzwierciedlające essentialia negotii umowy kredytu bankowego określone w art. 69 ustawy Prawo bankowe. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie nie zostały uzgodnione konieczne elementy umowy, odzwierciedlające essentialia negotii umowy kredytu bankowego. Sporne postanowienia umowne stanowią główne świadczenia stron. Wyłączenie klauzul waloryzacyjnych powoduje, że nie byłoby możliwe określenie wysokości kwoty w złotych polskich, która miałaby zostać oddana do dyspozycji powódki, stanowiącej równowartość kwoty kredytu wyrażonej w CHF. Nie byłoby możliwe wykonanie zobowiązania zwrotnego, zważywszy na przyjęty przez strony sposób jego spłaty na dzień zawarcia umowy - przeliczanie raty wyrażonej w CHF na złote, w której to walucie następowało zasilanie przez powódki rachunku bankowego do spłaty kredytu (rachunku do rozliczeń w złotych). Niemożliwe jest jednocześnie zastąpienie rzeczonych klauzul abuzywnych przepisami dyspozytywnymi. Sąd Okręgowy przypomniał, że w świetle wiążącej wykładni dokonanej przez TSUE uzupełnianie umowy przepisami dyspozytywnymi jest uzależnione od możności utrzymania umowy w mocy i zgody konsumenta na takie uzupełnienie. TSUE wykluczył w ogóle uzupełnianie umowy przepisem art. 56 k.c. odwołującym się do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, a w prawie polskim brak jakiegokolwiek innego nadającego się do zastosowania przepisu. W szczególności przepisem takim nie jest art. 358 k.c. z uwagi już choćby na to, że nie obowiązywał on w obecnym brzmieniu w dacie zawarcia przez strony umowy, przez co nie może mieć do tej umowy zastosowania. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której umowa jest nieważna na moment jej zawarcia umowy ze względu na istniejące w niej klauzule abuzywne (których nie można uzupełnić przepisami dyspozytywnymi, gdyż wtedy takie przepisy dyspozytywne nie istniały), a po pewnym czasie od jej zawarcia staje się ważna wobec wejścia w życie stosownych przepisów dyspozytywnych, tj. w tym przypadku przepisu art. 358 § 2 k.c. Niemożliwa jest konwalidacja umowy kredytu w trakcie jej trwania; taka konstrukcja prawna jest w polskim systemie prawnym niedopuszczalna. To oznacza, iż w niniejszej sprawie brak jest podstaw do zastosowania do przeliczeń średniego kursu NBP. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że szczególnie należy mieć również na uwadze, iż bank powinien liczyć z wszelkimi konsekwencjami zastosowania w umowie klauzul niedozwolonych, a nie poszukiwać w różnych unormowaniach - niezwiązanych w istocie z przedmiotem sporu - możliwości utrzymania umowy, obarczając negatywnymi skutkami takiego działania konsumenta. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dopuszcza tylko jeden wyjątek, w którym sąd krajowy może zastąpić nieuczciwy warunek umowny dyspozytywnym przepisem prawa krajowego. Został on ograniczony do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje (zob. wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie Dziubak C - 260/18). A. W. w trakcie prowadzonego postępowania nie tylko wyraźnie oświadczyła, iż wyraża zgodę na ustalenie nieważności czynności prawnej i jest świadoma konsekwencji takiego wyroku, ale też domagała się takiego ustalenia w ramach wywiedzionego roszczenia głównego pozwu. W takim przypadku Sąd uprawniony jest do ustalenia nieważności umowy (o ile zachodzą takie przesłanki) nawet wtedy, jeżeli stwierdzenie nieważności przyniosłoby kredytobiorcom szkodliwe konsekwencje. Jednocześnie w ocenie Sądu pierwszej instancji, nieważności umowy kredytu nie można jednoznacznie uznać za niekorzystne dla powódki. Pozostawienie umowy w mocy mogłoby skutkować dalszym narażeniem kredytobiorczyni na niczym nieograniczone ryzyko kursowe, o czym nie została rzetelnie poinformowana przed zawarciem umowy. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że nie było żadnych podstaw do zastąpienia nieuczciwych warunków umownych jakimkolwiek przepisem, czy tez ogólną regułą praw cywilnego. W takim przypadku konieczne jest poczynienie dalszych rozważań odnośnie do skutków stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych regulujących wysokość udostępnionego kapitału oraz zasady spłat poszczególnych rat. Zdaniem Sądu Okręgowego uznać należy, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). Nie ma znaczenia, czy prowadzący do nieważności kształt zobowiązania został pierwotnie ukształtowany wolą stron, czy też do powstania stosunku podlegającego takiej ocenie doszło po wyeliminowaniu z niego niedozwolonych postanowień umownych. Jako sprzeczną z naturą (właściwością) stosunku zobowiązaniowego ocenić należy sytuację, w której kredytodawca sam w sposób jednostronny określa wysokość początkowego salda zadłużenia a następnie wysokość rat. Podobnie jak dłużnik nie ma możliwości samodzielnego ustalania wysokości rat, tak również wierzyciel, zgodnie z zasadą równości stron stosunku zobowiązaniowego, nie może mieć uprawnienia do tego, aby w oparciu o własne decyzje, nieustalane z dłużnikiem, kształtować wysokość zobowiązania i miesięcznych rat; do tego zaś sprowadza się sytuacja, w której pozwany w oparciu o postanowienia umowne ustala wysokość kursów walut obcych. Przepis art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wskazuje, że po eliminacji abuzywnych zapisów umownych umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Zdaniem Sądu taka możliwość dalszego trwania umowy nie istnieje, skoro zniekształcona zostaje istota umowy kredytowej, stanowiącej połączenie kredytu udzielonego w walucie polskiej i zagranicznej. Z tych względów należało uznać, że po wyeliminowaniu mechanizmu denominacji ukształtowanie umowy kredytu byłoby sprzeczne z właściwością tego stosunku prawnego, a nadto niemożliwe byłoby wykonywanie takiej umowy zgodnie z wolą stron, wyrażoną przy jej zawieraniu. Sąd miał na uwadze, iż umowa kredytu łącząca strony nie została wypowiedziana i została zawarta na 30 lat, tj. do 2038 roku. Zatem pomimo, że w zakresie rat już uiszczonych powódce przysługuje roszczenie dalej idące, to co dalszego okresu ma ona interes prawny w rozumieniu art. 189 k.c. w domaganiu się ustalenia nieważności umowy, albowiem eliminuje to stan niepewności prawnej co do całego stosunku strony. Wobec ustalenia nieważności powódka nie będzie już zobowiązana do uiszczania na rzecz pozwanego dalszych rat w przyszłości, co też wyeliminuje konieczność występowania przez nich z kolejnym żądaniem zapłaty z tego tytułu. Nadto, zgodnie z powszechnie znanym stanowiskiem Sądu Najwyższego, interes prawny strony powodowej w ustaleniu nieważności umowy kredytu wyraża się także tym, że zabezpieczeniem umowy jest hipoteka, zaś do jej wykreślenia konieczne jest legitymowanie się orzeczeniem stwierdzającym nieważność umowy kredytu. Z tych też względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 189 k.c. w zw. z art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. uznał, że umowa kredytowa będąca przedmiotem sporu jest nieważna w całości, o czym orzekł jak w punkcie I. wyroku. Sąd Okręgowy dalej odniósł się do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia. Podkreślił – odwołując się do poglądów judykatury, że roszczenie o ustalenie oparte na podstawie art. 189 k.c. nie ulega przedawnieniu. W konsekwencji także roszczenie o ustalenie nieważności umowy kredytowej nie uległo przedawnieniu. Powódka domagała się także zasądzenia określonej kwoty będącej sumą wpłat dokonanych na rzecz pozwanego z tytułu spłaty kredytu w okresie od kwietnia 2010 r. do grudnia 2019 r., w związku z nieważnością umowy. W ocenie pozwanego, termin przedawnienia roszczeń w niniejszej sprawie wynosi 3 lata - raty kredytu zaliczane są do świadczeń okresowych. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska banku i wskazał, że roszczenie o zwrot świadczeń w wyniku uznania umowy za nieważną przedawnia się w terminie dziesięciu lat. Trzyletni termin przedawnienia przewidziany w art. 118 k.c. dotyczy roszczeń związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, ewentualnie roszczeń okresowych. Roszczenie powódki (jako konsumentki) nie jest związane z działalnością gospodarczą, a okoliczność, że to strona pozwana prowadzi działalność gospodarczą, nie wpływa na termin przedawnienia roszczeń powódki. Nie można również uznać, że jest to roszczenie o świadczenia okresowe. Roszczenie okresowe to takie, którego wielkości i czasu trwania nie da się z góry określić. Elementem wyróżniającym świadczenia okresowe jest ich powtarzalny charakter (spełniane są w określonych odstępach czasowych) oraz zależność wysokości (rozmiaru) świadczenia od upływu czasu. Raty kredytu zaciągniętego na ściśle określony okres nie są zatem świadczeniem okresowym, albowiem są one w istocie częścią świadczenia głównego. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia na skutek stwierdzenia nieważności umowy nie jest bowiem roszczeniem okresowym nawet, jeśli dotyczy zwrotu uiszczonych odsetek. Należy również dodać, iż odsetki od kredytu uiszczane wraz z każdą ratą stanowiły odsetki kapitałowe, a zatem była to część świadczenia głównego, więc nie mogą się podlegać przedawnieniu jak roszczenie odsetkowe. Roszczenie kredytobiorcy o zwrot świadczeń nienależnych odpowiadającym kwotowo zapłaconym ratom kredytu nie jest zatem roszczeniem o świadczenie okresowe w sytuacji, gdy ustalona została nieważność umowy kredytu. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że w dniu wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie treść art. 118 k.c. obowiązywała w formie znowelizowanej i stanowiła, że jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Niemniej przepisy przejściowe wprowadzające wskazaną zmianę stanowią, że jeżeli zgodnie z ustawą zmienianą w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu, (art. 5 ust. 2 ustawy o zmianie ustawy - kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r., Dz.U. z 2018 r. poz. 1104). Wobec powyższego należał uznać, iż w niniejszej sprawie roszczenie powódki przedawnia po upływie 10 lat, przy czym termin ten biegł oddzielnie dla każdej uiszczonej raty. Dnia 16 marca 2020 roku A. W. wytoczyła niniejsze powództwo o ustalenie i zapłatę przeciwko (...) S.A. z siedzibą w G.. Strony zawarły umowę kredytu 7 maja 2008 roku. Powództwo w sprawie zostało wniesione 16 marca 2020 roku A. W. w treści pozwu wskazała, iż roszczenie o zapłatę obejmuje dokonane przez nią spłaty w okresie od kwietnia 2010 roku do grudnia 2019 roku. Wskazać należy zatem, iż powódka domaga się zwrotu nienależnie uiszczonych rat kredytu na rzecz pozwanego za okres nieprzekraczający 10 lat wstecz, wobec czego jej roszczenie o zapłatę w żadnym zakresie nie uległo przedawnieniu. Niezasadny okazał się również zarzut pozwanego, że strona powodowa uiszczała świadczenie wiedząc, że nie jest do niego zobowiązana, co na podstawie art. 411 k.c. wykluczyłoby możliwość żądania zwrotu. Nieważność czynności prawnej skutkuje obowiązkiem zwrotu świadczenia spełnionego przez powoda wobec pozwanego z tytułu zawartej umowy, co wynika z art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Sąd miał również na uwadze treść z art. 411 pkt 1 k.c., który stanowi, że spełnienie świadczenia w wykonaniu nieważnej czynności prawnej rodzi obowiązek zwrotu nawet wtedy, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie jest do tego zobowiązany. Do oceny zasadności dochodzonego roszczenie nie miała również znaczenia okoliczność dotycząca wzbogacenia po stronie pozwanego. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko wyrażone w orzecznictwie i doktrynie, zgodnie z którym nienależne świadczenie jest tylko szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, gdzie wzbogacenie uzyskiwane jest na drodze świadczenia zubożonego. Nienależne świadczenie może być przedmiotem roszczenia określonego w art. 410 § 1 k.c. i nie zachodzi w tym wypadku potrzeba ustalenia, czy wzbogaciło ono odbiorcę. W unormowaniu tym ustawodawca przesądził bowiem, że świadczenie nienależne jest źródłem roszczenia zwrotnego. W konsekwencji bez znaczenia w sprawie pozostawało, czy pozwany faktycznie rozporządził środkami finansowymi otrzymanymi w ramach spłat rat kredytu, choćby na pokrycie własnych zobowiązań (przy czym z uwagi na zarobkowy charakter działalności pozwanego oczywistym jest, że nie wszystkie środki otrzymane od powodów pozwany przeznaczył na spłatę zobowiązań wynikających z umów, na podstawie których pozyskał środki na finansowanie akcji kredytowej). Bezspornie środki dochodzone pozwem pozwany otrzymał od powódki, to zaś jest przesłanką wystarczającą do ustalenia zobowiązania do ich zwrotu. Wysokość kwot wpłaconych przez powoda do Banku w wykonaniu umowy kredytu w okresie objętym żądaniem pozwu wynikała z przedłożonych przez strony dokumentów, w szczególności w zaświadczeniu zawierającym historię spłat rat kapitałowych oraz odsetkowych (k. 41-44v). Sąd Okręgowy przychylił się do teorii dwóch kondycji, która jest teorią dominującą w polskim systemie prawnym i którą przewidują obowiązuje przepisy, co potwierdził też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, gdzie wskazał, iż świadczenie spełnione na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym, a zatem podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. Nadpłata świadczenia wynikającą z abuzywności klauzul nie może być bowiem zrównana z dobrowolną, przedterminową. To zaś oznacza, iż teoria salda w świetle obowiązujących w polskim prawie przepisów nie znajduje uzasadnienia. Mając na uwadze całokształt powyższych rozważań, w punkcie II. (drugim) wyroku Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 176.662,44 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 marca 2019 r. do dnia zapłaty na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 411 pkt 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zasądzona kwota stanowi równowartość świadczeń, które powódka uiściła na rzecz pozwanego w walucie polskiej w okresie objętym pozwem, tj. od kwietnia 2010 roku do grudnia 2019 roku. Powódka dochodziła pozwem zapłaty kwoty 178.128,57 zł. Jednak w ocenie Sądu kwota ta jest zawyżona względem danych wskazanych przez bank w zaświadczeniu o wpłatach, a zaświadczenia nie kwestionowała żadna ze stron. Zsumowania wpłat Sąd dokonał zarówno przy użyciu kalkulatora jak i przy użyciu programu Excel i całość wpłat w objętym pozwem okresie wynosi 176 662,44 zł. Stąd powyżej kwoty wskazanej w pkt II. wyroku, Sąd w pkt. III. powództwo o zapłatę oddalił. Poniżej dla transparentności obliczeń Sąd przedstawia tabelę Excel. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c., które w ocenie Sądu należy zastosować do roszczenia o zapłatę z tytułu nienależnego świadczenia O kosztach postępowania Sąd orzekł w punkcie 4. (czwartym) sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. a także § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015 poz. 1800 ze zm.). Sąd wziął pod uwagę, iż powódka wygrała spór niemalże w całości, wobec czego zasadnym było skorzystanie z uregulowania art. 100 k.p.c., który wskazuje, iż Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Kosztami obciążono w całości pozwanego jako stronę przegrywającą spór. Na zasądzoną kwotę składa się uiszczona przez powódkę opłata sądowa od pozwu w kwocie 1.000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powódki w kwocie 5.400 zł wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Apelację od przedmiotowego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając go w części, w jakiej Sąd I instancji ustalił nieważność zawartej pomiędzy powodem a pozwanym umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF z dnia 7 maja 2008 r. oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 176 662,44 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kwotę 6 417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, tj. w zakresie pkt I, II i IV sentencji wyroku. Skarżący zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.: a)naruszenie art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego, wnioskowanego w pkt. 7 petitum odpowiedzi na pozew (przeprowadzenie wyliczeń z wykorzystaniem kursu średniego Narodowego Banku Polskiego), w sytuacji, gdy był to dowód zgłoszony w terminie i jednoczesny brak wydania postanowienia o pominięciu dowodu, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego pozwoliłoby bezsprzecznie wykazać brak możliwości ustalania kursów przez Bank w sposób dowolny, co przekłada się na zgodność przyjętego przez strony sposobu wyznaczania wysokości świadczeń z zasadą swobody umów oraz brak naruszenia interesu Powoda (a w konsekwencji brak abuzywności spornych klauzul i ważność Umowy), a zatem naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy; b)naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z 271 § 1 i 271

(1)§ 1 k.p.c. poprzez nieustalenie z uznanego za wiarygodny dowodu z protokołu zeznań świadka M. D. Dyrektora ds. polityki zarządzania kredytami hipotecznymi w walutach obcych w Pozwanym Banku, złożonych na rozprawie w dniu 5 kwietnia 2019 r. w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, pod sygn. akt III C 1071/18 w związku z kluczowymi okolicznościami dot. procedury zawierania Umowy oraz uznanie jakoby „nie dotyczyły bezpośrednio niniejszej sprawy" (vide s. 8 uzasadnienia Wyroku), podczas gdy, jak przekonująco wyjaśnił świadek, opisany przez niego proces zawierał obowiązkowe elementy (m.in. informacja o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu złotowego), których spełnianie Bank weryfikował, kontrolując swoich pracowników oraz przedstawicieli (pośredników), który to proces został szczegółowo opisany, a Powód nie wykazał w żaden sposób, że w jego przypadku miały miejsce jakiekolwiek odstępstwa od tej procedury, w szczególności nie może być uznany za wiarygodny w tym zakresie wyłącznie dowód z zeznań Powoda, który ma charakter akcesoryjny, a ponadto dowód z protokołu zeznań świadka został powołany również na szereg innych też, nie dotyczących obsługi Klientów, ale mających znaczący wpływ na ich indywidualną sytuację (obliczanie kursów w Tabeli Kursów Walut Obcych Pozwanego Banku, finansowanie kredytów i koszty ponoszone przez Bank z tego tytułu), co miało wpływ na rozstrzygnięcie ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych opisanych powyżej, które doprowadziły Sąd I instancji przekonania o abuzywności spornych postanowień, a między innymi w oparciu o zarzut abuzywności Sąd stwierdził nieważność Umowy (jedna z podstaw) i zasądził zwrot rzekomo nienależnych świadczeń na rzecz Powoda, jak również doprowadziło Sąd do niezasadnego twierdzenia, że wysokość świadczeń Powoda nie została określona w Umowie, wskutek czego Sąd stwierdził nieważność Umowy jako sprzecznej z ustawą (druga z podstaw); c)naruszenie art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach Powoda w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz były sprzeczne z treścią dokumentacji kredytowej i innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie, podczas gdy Powód jest zainteresowany korzystnym dla siebie rozstrzygnięciu oraz wskazuje, że sednem sprawy jest fakt, że Powodowi przestał odpowiadać aktualny kurs CHF, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych o abuzywności spornych postanowień oraz nieważności Umowy; d)naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., poprzez pominięcie przy ocenie kwestii indywidualnego uzgodnienia przedmiotowych postanowień, wiedzy Powoda na temat Umowy i konsekwencji związanych z jej zawarciem, w tym podpisania przez Powodów oświadczenia o ryzyku (Dowód nr 3 załączony do odpowiedzi na pozew), podczas gdy okoliczności te jednoznacznie wskazuję, że Powód miał pełną świadomość skutków wiążących się z zawarciem Umowy, co potwierdza także orzecznictwo TSUE, zgodnie z którym „Zdaniem sądu odsyłającego warunki dotyczące indeksacji udzielonego kredytu oraz zasad ustalania kursu waluty, w której kredyt podlega spłacie, odnoszą się do głównego przedmiotu umowy. W zakresie, w jakim sąd ten twierdzi, że warunki te zostały zredagowane w sposób zrozumiały i jasny oraz że dłużnicy zrozumieli ich zakres i skutki, co potwierdzili składając na piśmie stosowne oświadczenie wobec Banku (...), nie można powoływać się na nieuczciwy charakter tych warunków" (nb. 26 wyroku TSUE w sprawie C-19/20); e)naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw Wyroku, w szczególności przez: - bezpodstawne przyjęcie, że Bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych („postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. W treści umowy nie wskazano bowiem kryteriów, na podstawie których bank ustala kursy wymiany waluty obcej" vide str. 12 uzasadnienia Wyroku), co miało skutkować kształtowaniem wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF, podczas gdy zasady ustalania kursów w TKWO były uzależnione od niezależnych od Banku czynników makroekonomicznych i tym samym Bank nie miał dowolności w ustalaniu kursów w TKWO, zaś sposób ustalania kursów, poprzez nałożenie spreadu na kurs średni, znajdował odzwierciedlenie w treści tabeli kursowej, która omawiana była z Powodem, uchybienie to miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ wpłynęło na ocenę Sądu w przedmiocie oceny przesłanki zgodności z dobrymi obyczajami oraz w szczególności przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta; - błędne ustalenie, że „Powódka zapewniania była o stabilności waluty, a ewentualne wahania miałby być nieistotne (...) Uzyskiwane przez nią informacje mogły prowadzić do błędnego nadmiernego przekonania o ekonomicznym bezpieczeństwie związanym z zawieraną umową" (vide str. 17 uzasadnienia Wyroku), podczas gdy ustalenie takie jest sprzeczne z materiałem dowodowym w postaci dokumentacji udzielenia kredytu, w tym złożonych przez Powoda pisemnych oświadczeń, opisem procedury oferowania kredytu, jak również z elementarnymi wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego - Powód świadomie wybrał wariant kredytu tańszy, ale za to mniej bezpieczny i stabilny niż kredyt zlotowy, świadomość wahań kursowych jest wiedzą notoryjną; - bezpodstawne przyjęcie, że jakoby rzekomo „Nie sposób ustalić, że kredytobiorczyni została w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowana o skutkach jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji" (vide str. 17 uzasadnienia Wyroku), podczas gdy odmienne wnioski wynikają z dokumentacji kredytowej, w szczególności z dokumentu Oświadczenie z dnia 15 kwietnia 2008 r. - Powód był szczegółowo ostrzegany o ryzyku. Oświadczenia Powoda złożone w okresie negocjowania Umowy są bardziej wiarygodne niż formułowane dekadę później twierdzenia, złożone przez Powoda wnoszącego powództwo przeciwko Bankowi; - bezpodstawne przyjęcie, że „Przedmiotowe postanowienia przyznają bowiem bankowi uprawnienie do określania wysokości kursu sprzedaży i kupna franka szwajcarskiego bez jakichkolwiek wytycznych, ram i ograniczeń" (vide str. 14 uzasadnienia Wyroku), podczas gdy Pozwany wykazał, że okoliczność braku dowolności Banku w zakresie publikowania kursów walut, co stanowi dowód przemawiający za tezą, że Bank, w świetle kwestionowanych postanowień Umowy, odsyłających do publikowanej na podstawie określonych przepisów prawa, ustalonych zwyczajów oraz zasad kontrolowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego, nie mógł ustalać świadczeń Powoda w sposób jednostronny i arbitralny; - bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie podlegały negocjacjom, podczas gdy: • istniała możliwość negocjacji wszystkich postanowień Umowy; • Powód, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskował o kwotę w PLN oraz zaznaczył jako walutę kredytu „CHF" co oznacza, po pierwsze, że negocjowano z pewnością co najmniej te parametry kredytu, jak również, że to z warunków zawnioskowanych przez Powoda (kwota w PLN - kredyt w CHF) wynikała konieczność wprowadzenia mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do Umowy; • możliwe było zawarcie Umowy bez spornych postanowień, Powód miał zdolność kredytową dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN (tj. bez klauzul waloryzacyjnych) i zaproponowano mu taką umowę; • strony indywidualnie uzgodniły treść Harmonogramu spłat, stanowiącego załącznik do Umowy, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wartość rat wyrażona w walucie CHF - rzeczywisty wpływ Powoda wyrażał się w szczególności w wyborze dnia uruchomienia kredytu, co było równoznaczne z wyborem kursu zastosowanego do przeliczeń (por. § 7 ust. 5 Umowy), co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do bezpodstawnego wniosku, że sporne klauzule nie były indywidualnie uzgodnione, co czyni je sprzecznymi z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającymi interes Powoda, w konsekwencji uznanie ich za abuzywne, a między innymi w oparciu o zarzut abuzywności Sąd stwierdził nieważność Umowy (jedna z podstaw), względnie że Umowa jest nieważna i zasądził zwrot rzekomo nienależnych świadczeń na rzecz Powoda; - niepełną ocenę z wniosku kredytowego, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku, że Powód nie w pełni świadomie zdecydował się na zawarcie Umowy, podczas gdy w z pkt. III wniosku kredytowego wynika, że osoba występująca po stronie powodowej w okresie negocjowania Umowy i ubiegania się o kredyt posiadała wykształcenie wyższe, co wskazuje na to, że strona powodowa niewątpliwie posiadała wystarczające umiejętności poznawcze, aby zrozumieć postanowienia Umowy, a także umiejętności racjonalnego podejmowania decyzji, które mają wpływ na sytuację finansową Powoda w tak długim okresie, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do przekonania, że klauzule indeksacyjne kształtowały prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz naruszały jego interesy, i to jeszcze w sposób rażący; f)naruszenie art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. w zw. z 227 k.p.c. poprzez pominięcie na rozprawie w dniu 29 stycznia 2021 r. wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów zawartych na płycie CD tj. m. in. Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, Raportów Komisji Nadzoru Finansowego oraz pliku „Korelacje - tabela" (zapisanych na załączonej do odpowiedzi na pozew płyty CD) mimo, iż mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że w przedmiotowej sprawie nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami, a także nie doszło do spełnienia przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, co z powołanych dokumentów wynika, a do czego Sąd I instancji się nie odniósł. Naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ oparcie się na tych dowodach przekładałoby się na ocenę, że sporne klauzule nie są abuzywne, a zatem powództwo zostałoby oddalone; g)naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c., poprzez brak odniesienia się w uzasadnieniu do szeregu dowodów, bez konkretnego uzasadnienia i wyjaśnienia dlaczego w ocenie Sądu I instancji argumenty wynikające z tych dowodów nie zostały wzięte pod uwagę przy orzekaniu, co w szczególności dotyczy pism okólnych zmieniających Regulamin, Pisma Banku do Prezesa UOKiK, (Dowody załączone do odpowiedzi na pozew), mimo iż mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że Bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów CHF/PLN oraz w przedmiotowej sprawie nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami, a także nie doszło do spełnienia przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, co z powołanych dokumentów wynika, a do czego Sąd I instancji się nie odniósł. Naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie, w oparciu o zarzut abuzywności Sąd stwierdził nieważność Umowy, co doprowadziło Sąd do niezasadnego twierdzenia, że wysokość świadczeń Powoda zależała wyłącznie od woli Pozwanego; h)naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji rozstrzyganie o skutkach abuzywności wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia Umowy, podczas gdy przy rozstrzyganiu o zasadności zwrotu spłaconych przez Powoda rat, można zastosować art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień orzekania w przedmiocie rzekomej abuzywności, (tj. z uwzględnieniem nowelizacji zmieniającej art. 358 § 2 k.c., która weszła w życie 24 stycznia 2009 r., przewidującej oparcie przeliczeń wartości świadczeń w oparciu o kurs średni NBP); 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: a) art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na niezasadnym przyjęciu, że Powód posiada interes prawny w ustaleniu nieważności Umowy, podczas gdy. Powodowi przysługiwało i nadal przysługuje dalej idące roszczenie o zapłatę, przez co wydany w niniejszej sprawie wyrok ustalający będzie mógł zostać wykorzystany przez Powoda w kolejnym postępowaniu sądowym oraz umożliwi Powodowi dochodzenie dalszych roszczeń o zapłatę ze stosunku prawnego, który jest przedmiotem niniejszego postępowania, a zatem wydanie przez Sąd I instancji wyroku w niniejszej sprawie nie spowoduje definitywnego zakończenia sporu między stronami - co z kolei przesądza o braku interesu prawnego po stronie powodowej; b)art.

§ 1k.c.

w zw. z art.

§ 3k.c.

przez błędną wykładnię art.

§ 1k.c.

i niezastosowanie art.

§ 3

k.c., i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy Powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.

§ 3

k.c., w szczególności: - możliwe było zawarcie Umowy bez spornych postanowień, Powód miał zdolność kredytową dla zaciągnięcia tego zobowiązania, a Powodowi zaproponowano umowę kredytu Złotowego; - Powód we wniosku o kredyt zaznaczył walutę CHF (pomimo wpisania kwoty kredytu wyrażonej w PLN); - strony indywidualnie uzgodniły treść Harmonogramu spłat, stanowiący załącznik do Umowy, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wartość rat wyrażona w walucie CHF - rzeczywisty wpływ Powoda wyrażał się w szczególności w wyborze dnia uruchomienia kredytu, co wynikało z § 7 ust. 5 Umowy; c)art. 385

(1)§ 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności, że są
(1)sprzeczne z dobrymi obyczajami i
(2)rażąco naruszają interes konsumenta, a tym samym są abuzywne, podczas gdy z przedstawionych przez Pozwanego dokumentów jednoznacznie wynika, że kursy w TKWO były ustalane w oparciu o obiektywne, zewnętrzne od Banku kryteria, w związku z czym Bank nie mógł ustalać kursów w TKWO w sposób dowolny; d)art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe t.j. Dz.U. 2016 poz. 1988, dalej jako „Prawo bankowe"), poprzez ich nieprawidłową wykładnię i w konsekwencji stwierdzenie sprzeczności postanowień Umowy regulujących waloryzację z powołanymi przepisami; e)art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 Prawa bankowego w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez niewłaściwe przyjęcie, że Jako sprzeczną z naturą (właściwością) stosunku zobowiązaniowego ocenić należy sytuację, w której kredytodawca sam w sposób jednostronny określa wysokość początkowego salda zadłużenia, a następnie wysokość rat" (vide str. 22 uzasadnienia Wyroku) podczas gdy w Umowie w sposób jasny i precyzyjny został wskazany sposób spłaty kredytu oraz wysokość rat (w Harmonogramie, stanowiącym integralną część Umowy), co doprowadziło Sąd do nieprawidłowego wniosku o sprzeczności postanowień Umowy regulujących waloryzację z powołanymi przepisami; f)art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe t.j. Dz.U. 2016 poz. 1988, dalej jako „Prawo bankowe"), poprzez ich nieprawidłową wykładnię i w konsekwencji stwierdzenie sprzeczności postanowień Umowy z powołanymi przepisami, tj. stwierdzenie, że rzekomo Umowa nie spełnia warunków określonych w tych przepisach; g)art. 58 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie i stwierdzenie, że Umowa stanowiła czynność prawną sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a w konsekwencji stwierdzenie jej nieważności; h)art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego w zw. z art. 56 k.c., w zw. z art. 69 ust.2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe (Dz.U.2011, nr 165, poz. 984, dalej jako „ustawa antyspreadowa"), poprzez ich niezastosowanie i ocenę, że Bank rzekomo mógł dowolnie ustalać kursy walut stosowane do przeliczeń, czego skutkiem miałaby być nieważność Umowy, podczas gdy samo odesłanie do konkretnych kursów publikowanych przez bank, skutkuje koniecznością stwierdzenia, że treść stosunku prawnego pomiędzy stronami eliminuje możliwość stosowania dowolnie ustalonych kursów, a ponadto, stosownie do ustawy antyspreadowej, nawet gdyby strony nie ustaliły mechanizmu wyznaczania wysokości świadczeń wystarczająco precyzyjnie, czemu Pozwany zaprzecza, skutkiem tego winno być uzupełnienie stosunku prawnego zgodnie z postanowieniami ustawy antyspreadowej, ale nie nieważność mechanizmu waloryzacji kredytu, a tym bardziej nie nieważność Umowy; i)art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. przez ich bezpodstawne zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że Bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem Powoda (co nie miało miejsca), jak również nie wzięcie pod uwagę, że Bank uzyskane kwoty zużył (w całości, a co najmniej w części, w jakiej służyły one pokryciu kosztów pozyskania kapitału przez Bank - tj. w zakresie rat kapitałowych oraz rat odsetkowych w części, w jakiej odpowiadały stawce bazowej LIBOR 3M dla CHF); j)art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie pomimo, że raty kredytu płacone przez Powoda, którym odpowiada zasądzona kwota (stanowiąca sumę odrębnych części poszczególnych rat), stanowią świadczenia okresowe i podlegają 3- letniemu terminowi przedawnienia, a zatem roszczenie Powoda jest przedawnione; k)z daleko posuniętej ostrożności procesowej, na wypadek stwierdzenia przez Sąd, że wskutek rzekomej abuzywności spornych postanowień, roszczenie główne o zapłatę jest Powodowi należne w jakimkolwiek zakresie formułuję również zarzut naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wydania prawomocnego wyroku, podczas gdy nawet przy najbardziej niekorzystnej dla Pozwanego interpretacji tego aspektu należało przyjąć, że do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku Bank miał uzasadnione podstawy by przypuszczać, że nie jest w zwłoce wobec strony przeciwnej. Z ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów wskazanych powyżej, pozwany sformułował następujące zarzuty naruszenia prawa materialnego: a)art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej abuzywności spornych klauzul, brak jest zgodnych oświadczeń woli w przedmiocie kursów stosowanych do przeliczeń, podczas gdy okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje pozwalają na wykonanie Umowy również po usunięciu z niej odwołań do Tabeli Kursów Walut Obcych („TKWO") Banku - zobowiązania powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień danej operacji finansowej, rynkowym kursie CHF/PLN; b)art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie podczas, gdy przedmiotem orzekania Sądu I instancji w tym zakresie było właśnie to, jakie skutki prawne wywiera czynność prawna (Umowa), po usunięciu z niej postanowień dotyczących waloryzacji. Art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, uzupełniający treść stosunku prawnego pomiędzy stronami przewidując, że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażone oraz wynikające z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów; zatem zobowiązanie powinno zostać przeliczone po wynikającym z zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, aktualnym na dzień przeliczenia, rynkowym kursie kupna CHF (takim jak konkretny kurs wskazany w TKWO na daną historyczną datę), i analogicznie, raty kredytu powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień spłaty, rynkowym kursie sprzedaży CHF; c)art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz.U. 2016 poz. 1988, dalej jako „Prawo bankowe") w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe (Dz.U.2011, nr 165, poz. 984, dalej jako „ustawa antyspreadowa") poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że rzekomo brak jest przepisu dyspozytywnego, który pozwalałby na zastąpienie postanowień uznanych przez Sąd I instancji za abuzywne; z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów powyżej, pozwany przedstawił następujący zarzut naruszenia prawa materialnego: a)art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy w przedmiocie rzekomej abuzywności, do wszystkich rat, a co najmniej w odniesieniu do rat spłaconych po 24 stycznia 2009 r. (wejście w życie nowelizacji k.c. przewidującej wpisanie przeliczeń w oparciu o kurs średni NBP do art. 358 § 2 k.c.); naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ nawet w przypadku stwierdzenia przez Sąd abuzywności spornych klauzul, powstała w ten sposób luka mogłaby zostać zapełniona aktualnym na dzień danej operacji finansowej kursem średnim NBP; b)art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe (obecnie tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 160) ewentualnie dającego taki sam skutek art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy przez Sąd I instancji, poprzez ich niezastosowanie i nie podjęcie próby interpretacji Umowy po usunięciu z niej rzekomo abuzywnych klauzul, podczas gdy możliwe jest zastosowanie do przeliczeń kursu średniego NBP - w szczególności poprzez zastosowanie analogii do przepisów Prawa wekslowego; c)art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (obecny tekst jednolity Dz.U. z 2020 r. poz. 2027, dalej jako „ustawa o NBP") poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach abuzywności spornych postanowień, podczas gdy możliwe jest na tej podstawie zastosowanie kursu średniego NBP do przeliczeń opisanych w Umowie, po wyeliminowaniu z Umowy odesłania do kursów publikowanych w Tabeli Kursów Walut Obcych Pozwanego Banku; Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o: 1.zmianę zaskarżonego wyroku w części i oddalenie powództwa wobec Banku w całości; ewentualnie o 2.uchylenie wyroku w części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku. Na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z oględzin płyty CD załączonej do niniejszego pisma, zawierającej:
  1. a)sporządzony przez Pozwanego plik „Korelacje - tabela CHF",
  2. b)„Informacja w zakresie skutków projektu ustawy o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki. Wpływ na instytucje kredytowe" („Raport KNF 2016"); c)„Ocena wpływu na sytuację sektora bankowego i polskiej gospodarki propozycji przewalutowania kredytów mieszkaniowych udzielonych w CHF na PLN według kursu z dnia udzielenia kredytu", Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, Warszawa 2013 („Raport KNF 2013"); d)„Raport UOKiK dotyczący spreadów", wrzesień 2009 (dalej jako: „Raport UOKiK"); e)„Biała księga kredytów frankowych w Polsce" opracowana przez Związek Banków Polskich w marcu 2015 roku; oraz dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z ww. pliku „Korelacje - tabela CHF", raportów i opracowania (lit. a-e powyżej) w celu wykazania następujących faktów: - finansowania przez Bank kredytu waloryzowanego poprzez zaciąganie zobowiązań na rynku międzybankowym, wyrażonych w walucie CHF, oprocentowania tych zobowiązań w oparciu o stopę bazową LIBOR 3M dla CHF, - ponoszenia przez Bank kosztów spreadu na rynku międzybankowym, zasadności stosowania kursu kupna oraz kursu sprzedaży z publikowanych przez Bank Tabel Kursów Walut Obcych do wyliczania, odpowiednio, wysokości kredytu oraz rat kredytu; - rynkowego charakteru zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty dla pary walut CHF/PLN, według których Bank przeliczał kwotę kredytu wykorzystaną przez Powoda oraz ustalania kolejnych, spłacanych przez Powoda rat kredytu (w tym również kursów kupna i sprzedaży stosowanych przez inne banki), braku możliwości ustalania kursów walut w sposób dowolny; - występowania różnicy w wysokości oprocentowania kredytów w złotych i waloryzowanych kursem CHF, wynikającej z niższego kosztu finansowania kredytów waloryzowanych kursem CHF niż kredytów Złotowych; - rynkowego charakteru kursów publikowanych przez Pozwanego, występowania korelacji pomiędzy kursami Pozwanego a kursami stosowanymi na rynku międzybankowym oraz publikowanymi przez Narodowy Bank Polskiego; - wprowadzania do obrotu, udzielania oraz wykonywania umów kredytów hipotecznych zawierających odniesienie do waluty frank szwajcarski na rynku polskim, oprocentowanych w oparciu o stopę bazową właściwą dla waluty CHF; - treści powołanych dokumentów; W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o: 1.oddalenie apelacji w całości; 2.zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa wg norm przepisanych; 3.pominięcie wniosków dowodowych na stronie 10 apelacji z uwagi na to, iż rozstrzygnięcie Sądu I instancji w tym zakresie było prawidłowe. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja nie była uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjmuje je za własne, podobnie podziela dokonaną przez Sąd ocenę dowodów, oraz ocenę prawną poczynionych w sprawie prawidłowych ustaleń faktycznych. Przechodząc do poszczególnych zarzutów apelacji, w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutu naruszenia art. 235 2 § 2 k.p.c. w zw. z 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. (pkt 1 a zarzutów apelacji), mającego polegać na pominięciu dowodu z opinii biegłego w celu przeprowadzenia wyliczeń z wykorzystaniem kursu średniego Narodowego Banku Polskiego; zdaniem skarżącego przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego pozwoliłoby wykazać brak możliwości ustalania kursów przez Bank w sposób dowolny. Zarzut ten był chybiony. Zważyć bowiem należy, co strona skarżąca pomija, że sposób wykonywania umowy nie ma prawnego znaczenia dla oceny abuzywności klauzul umownych, gdyż abuzywność klauzul umownych jest oceniana na dzień zawarcia umowy, co także słusznie zauważył Sad pierwszej instancji (zob. również uchwała SN 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Skoro zatem umowa została uznana za nieważną, prawidłowo Sąd pierwszej instancji pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i finansów (wniosek – strona 7 odpowiedzi na pozew k. 68) na okoliczność wyliczenia hipotetycznej wysokości sumy spłat kredytu, przy założeniu, że wysokość rat kapitałowo – odsetkowych wyliczana była w oparciu o średni kurs CHF ogłaszany przez Narodowy Bank Polski, niezależnie od trafnej konstatacji o braku możliwości zastępowania niedozwolonych klauzul średnim kursem CHF ogłaszanym przez Narodowy Bank Polski. Wbrew przy tym zarzutom skarżącego Sąd pierwszej instancji wydał postanowienie o pominięciu dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, finansów, ekonomiki i bankowości (vide: postanowienie wydane na rozprawie w dniu 29 stycznia 2021 r., k.293). Jakkolwiek Sąd określił, że „pomija wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego wskazany w pkt 10 odpowiedzi na pozew”, jednak zdaniem Sądu Apelacyjnego należy to także odnieść do wniosku zawartego w punkcie 7 odpowiedzi na pozew; niezależnie od tego nawet, gdyby uznać to za uchybienie procesowe, to nie miało ono wpływu na treść rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutu naruszenie art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. w zw. z 227 k.p.c. (pkt 1 f zarzutów apelacji) mającego polegać na pominięciu wniosku o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów zawartych na płycie CD tj. m. in. Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, Raportów Komisji Nadzoru Finansowego oraz pliku „Korelacje - tabela" (zapisanych na załączonej do odpowiedzi na pozew płyty CD) mimo, iż – zdaniem skarżącego - mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu konsumenta. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sądu pierwszej instancji, zgodnie z którym Sąd nie jest związany stanowiskami, czy poglądami osób trzecich, oraz, że dokumenty te mogły jedynie stanowić uzupełnienie stanowiska strony pozwanej, a nie stanowić źródła ustaleń okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia. Z podobnego względu za nietrafny należało uznać zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z 271 § 1 i 271
(1)§ 1 k.p.c., który miał polegać na braku poczynienia ustaleń - na podstawie zeznań świadka M. D. - dotyczących okoliczności związanych z procedurą zawierania umowy, przy czym zdaniem skarżącego powódka nie wykazała w żaden sposób, że w jego przypadku miały miejsce jakiekolwiek odstępstwa od tej procedury. Słusznie wskazał Sad Okręgowy, że świadek ten nie uczestniczył w procesie podpisywania przez powódkę umowy kredytowej. Trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, że świadek ten mógł jedynie posiadać wiedzę odnośnie do wewnętrznych procedur Banku, ale nie co do faktycznie przekazanych powódce informacji oraz sposobu zawarcia umowy kredytu. W ocenie Sądu Apelacyjnego zeznania powyższego świadka na okoliczność sposobu wykonywania przez bank umów i procedur wewnątrzbankowych nie miały istotnego znaczenia, gdyż - jak to już wcześniej wskazano – oceny abuzywności klauzul umownych dokonuje się na dzień zawarcia umowy, natomiast sposób jej wykonywania jest prawnie obojętny. Zważyć przy tym należy, że w zakresie okoliczności dotyczących przekazanych in concreto powódce informacji w związku z zawieraną umową, Sąd Okręgowy prawidłowo dał wiarę zeznaniom powódki. Z tym wiązał się nietrafny zarzut naruszenia art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. (pkt 1 c zarzutów apelacji), mający polegać na dokonaniu ustaleń faktycznych na podstawie zeznań powódki. Zarzut ten należało ocenić łącznie z zarzutem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (pkt 1 d zarzutów apelacji), który miał polegać na pominięciu przy ocenie kwestii indywidualnego uzgodnienia przedmiotowych postanowień, wiedzy powódki na temat umowy i konsekwencji związanych z jej zawarciem, w tym podpisania przez powódki oświadczenia o ryzyku oraz zarzutem naruszenia art.233 § 1 k.p.c. (pkt 1 e zarzutów apelacji) mającego polegać na bezpodstawnym przyjęciu, że sporne klauzule nie podlegały negocjacjom, podczas gdy - zdaniem skarżącego – „istniała możliwość negocjacji wszystkich postanowień umowy”, powódka, „wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskowała o kwotę w PLN oraz zaznaczyła jako walutę kredytu „CHF” co oznacza, że negocjowano co najmniej te parametry kredytu, jak również, że to z wnioskowanych warunków wynikała konieczność wprowadzenia mechanizmu indeksacji do umowy”; „możliwe było zawarcie umowy bez spornych postanowień, powódka miała zdolność kredytową dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN i zaproponowano mu taką umowę; „strony indywidualnie uzgodniły treść harmonogramu spłat, stanowiącego załącznik do umowy” a „rzeczywisty wpływ powódki wyrażał się w szczególności w wyborze dnia uruchomienia kredytu, co było równoznaczne z wyborem kursu zastosowanego do przeliczeń (§ 7 ust. 5 umowy)”. Na wstępie należy wskazać, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania po wszechstronnym rozważeniu zebranego materiału dowodowego. Zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. może zostać uwzględniony jedynie w przypadku wykazania jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając, a także w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych. Nie czyni natomiast tego zarzutu skutecznym przedstawianie przez skarżącego własnej wersji stanu faktycznego w sprawie, opartej na dokonanej przez siebie odmiennej ocenie dowodów, a nawet możliwość w równym stopniu wyciągnięcia na podstawie tego samego materiału dowodowego odmiennych wniosków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00, LEX nr 56906, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r., sygn. akt IV CKN 970/00, LEX nr 52753). Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny uznał powyższe zarzuty za chybione. Po pierwsze, prawidłowo ustalił Sąd pierwszej instancji – co zresztą nie powinno budzić wątpliwości i na co słusznie zwrócił także uwagę Sąd Okręgowy, że umowy kredytu - takie, jak w niniejszej sprawie - były zawierane na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę – pozwany Bank. Z logicznych i spójnych zeznań powódki A. W. (k.287-4291, 00:13:35 – 00:57:54) wynika, że rzeczywiście przedstawiono powódce zarówno kredytu indeksowanego do waluty obcej (CHF), jak i kredytu złotowego, jednak pośrednik udzielający kredytu przedstawił tę ostatnią opcję jako nieopłacalną, gdyż rata byłaby wyższa o kilkaset złotych; wspomniano jedynie „o lekkich wahaniach kursowych”, jednak wyjaśniono, iż „CHF jest na tyle stabilny, że to mogą być niewielkie wahania, rzędu 2-3 %” (k.287, 00:13:35 – 00:22:44). Powódka nie negocjowała umowy, wzór został je przedstawiony do wglądu; umowa była przygotowana i dostała ją do podpisu (k.287, 00:22:14 – 00:26:39). Słusznie wskazała powódka w odpowiedzi na apelację, że o indywidulanym uzgodnieniu treści umowy można mówić wówczas, gdy strony wprowadzają do umowy nowe, nieprzewidziane wcześniej przez przedsiębiorcę rozwiązania a nie stan „braku negocjacji” co do treści umowy opracowanej przez przedsiębiorcę. Podzielić należy zapatrywanie wyrażone w powołanym w odpowiedzi na apelację postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18 ( LEX nr 2629877), zgodnie z którym „w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione (uzgodnione) indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” (art. 385
(1)§ 3 k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie”. Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy skarżący nie udowodnił, aby przedmiotowe klauzule tworzące mechanizm indeksacyjny były wspólnie ustalane przez strony umowy i aby powódka miała „rzeczywisty wpływ” na ustalenie ich treści. W ocenie Sądu Apelacyjnego to, że ostatecznie – na skutek sugestii pośrednika – powódka wybrała kredyt indeksowany do CHF nie oznacza, że mieli wpływ na treść klauzul indeksacyjnych. Nie sposób przy tym uznać, aby złożenie wniosku o zawarcie umowy kredytu indeksowanego do CHF (k.183-185) automatycznie skutkowało uznaniem, że każde postanowienie umowy dotyczące mechanizmu indeksacji jest uzgodnione indywidualnie. Podobnie powołana przez skarżącego klauzula umowna, zgodnie z którą „Bank uruchomi Kredyt w terminie 3 dni roboczych od daty wskazanej przez Kredytobiorcę w pisemnej dyspozycji uruchomienia Kredytu” (§ 7 ust.5) nie świadczy o tym, że powódka miała „rzeczywisty wpływ” na ustalenie treści umowy, w szczególności nie miała wpływu na to, według jakiego kursu Bank przeliczy wysokość wypłaconego kredytu po dokonaniu dyspozycji uruchomienia kredytu. Po wtóre, podkreślenia wymaga, że Sąd pierwszej instancji nie kwestionował autentyczności oświadczenia powódki (dowód numer 3 do odpowiedzi na pozew, k.86), w którym potwierdziła, że „pracownik (...) BANK S.A. (poprzednika prawnego pozwanego) przedstawił mi w pierwszej kolejności ofertę kredytu w polskim złotym. Po zapoznaniu się z tą ofertą, zdecydowała, iż dokonuje wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej denominowanej w walucie obcej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu/pożyczki hipotecznej oraz wzrost całego zadłużenia”. Ponadto oświadczyła, że „została poinformowana przez pracownika (...) Banku S.A. o jednoczesnym ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej polegającym na tym, że w wyniku niekorzystnej zmiany stopy procentowej może ulec zwiększeniu comiesięczna rata spłaty kredytu/pożyczki oraz wartość całego zaciągniętego zobowiązania”. Wskazała, że „jest świadoma ponoszenia obu rodzajów ryzyk, związanych z wybranym produktem kredytowym, a także, iż (...) Bank S.A. poinformował ją o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej, tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej”. Według oświadczenia, „informacje zostały przedstawione w postaci symulacji wysokości rat kredytu”. Analogiczne oświadczenie zostało powtórzone w § 29 ust. 2 umowy (k.37 v). Z prawidłowych ustaleń Sądu Okręgowego wynika jednak, co pomija skarżący, że w istocie powódka nie miała wpływu na treść tego oświadczenia, gdyż stanowiło ono wzorzec stosowany przez poprzednika prawnego pozwanego, zaś udzielenie kredytu było uzależnione od jego podpisania. Jak już to wcześniej wskazano ze spójnych i logicznych zeznań powódki wynika, że zawarcie umowy poprzedzone było rozmową z przedstawicielem Banku, który wprawdzie zaproponował także kredyt złotowy, ale uczynił to w taki sposób, że dla przeciętnego konsumenta w tamtym czasie oczywiste było, iż kredyt indeksowany do CHF jest dla nich korzystniejszy, skoro raty spłaty kredytu złotowego miała przewyższać raty spłaty kredytu indeksowanego o kilkaset złotych (vide: zeznania powódki k.287, 00:13:35 – 00:22:14). Formalnie powódka została pouczona o ryzykach związanych z kredytem indeksowanym do CHF, jednak pouczenie to nie zawierało odpowiedniej treści, np. nie okazano historycznych danych kursowych waluty CHF. Co prawda z powołanego oświadczenia wynika, że przedstawiono powódce „informacje w postaci wysokości symulacji wysokości rat kredytu”, jednak nie wynika z tego, aby były to sym

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.