m uprawnień przysługujących powodowi bądź też stwarza wątpliwość co do ich istnienia czy realnej możliwości realizacji. W ocenie Sądu Okręgowego tak rozumianego interesu prawnego powód nie wykazał. Nie wskazał ani na niepewność stanu prawnego ani na zagrożenie jego interesów, ani na inną potrzebę ochrony jego sfery prawnej. W istocie jego zarzuty odnosiły się do ważności uchwał podjętych na zebraniu ogólnym członków w dniu 3 grudnia 2011r. nie zaś do uchwały zaskarżonej pozwem. Celowość powództwa budzi wątpliwości także z uwagi na fakt, że powód wystąpił o wypłatę na jego rzecz środków, przysługujących na mocy kwestionowanej uchwały. Z jego zeznań w charakterze strony wynikało natomiast, iż kwestionuje przedmiotową uchwałę z uwagi na jej treść merytoryczną a nie wadliwości proceduralne, wpływające na ważność. W ocenie Sądu Okręgowego powód w tej sprawie dążył pośrednio do podważenia uchwały z dnia 3 grudnia 2011r. dotyczącej wyboru nowego zarządu, która jednak nie została przez niego zaskarżona i nie odnosiło się do niej żądanie ustalenia nieważności. Sąd stwierdził mimo to, że prawidłowość podejmowania tej uchwały została potwierdzona w wyniku postępowania dowodowego w niniejszej sprawie. Bez znaczenia w tej kwestii pozostawał, w ocenie Sądu Okręgowego, brak jasnego wskazania, że decyzja zebrania o wyborze zarządu miała formę uchwały. Wyrażenie woli przez głosujących członków wspólnoty faktycznie przybrało formę uchwały, która została zawarta w protokole. Powód nie może zatem skutecznie podnosić, iż uchwały w tym przedmiocie nie było i nie mógł jej zaskarżyć. Zgodnie z § 10 ust. 2 statutu ogólne zebranie członków spółki z dnia 3 marca 2012r. zostało więc zwołane przez organ do tego uprawniony. Z kolei podniesiona przez powoda kwestia doliczenia czterech głosów w oparciu o cofnięte pełnomocnictwo nie wpłynęłaby na wynik głosowania na tym zebraniu, ani na jego ważność. Bez wpływu na ważność zaskarżonej uchwały nr (...) z 3 marca 2012 r. pozostawało też, zdaniem Sądu Okręgowego, niewpisanie nowego zarządu do ewidencji gruntów, stosownie do art. 18 ust. 2 ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych z 29 czerwca 1963r., wpis taki nie ma bowiem charakteru konstytutywnego. O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na mocy art. 98 kpc, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Apelację od tego wyroku, w całości, wywiódł powód. Zarzucił sądowi pierwszej instancji: 1.
art. 233 kpc poprzez dokonanie wadliwych ustaleń faktycznych i w skutkach przyjęcie przez Sąd błędnej hipotezy, iż po stronie pozwanego nie było naruszenia przepisów statutu Spółki z dnia 10.05.1983 r. oraz przepisów ustawy z 29.06.1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. nr 28, poz. 169 ze zm.), co zdaniem Sądu wskazuje na brak interesu prawnego powoda w wytoczeniu powództwa, 2.
art. 189 kpc poprzez dokonanie przez Sąd błędnej oceny interesu prawnego powoda i błędne wskazanie, że interes taki nie istnieje, 3.
z art. 58 kc przez błędne przyjęcie, iż dwie uchwały, w tym zaskarżona nr(...) z dnia 3.03.2012 r., dotyczące podziału pożytków wspólnoty nieistniejących w łącznej wysokości 950 000 zł są zgodne ze stanem rzeczywistym i stanem prawnym, 4.
z art. 58 kc poprzez błędne przyjęcie, iż pozwana posiada uchwałę dotyczącą wyboru zarządu w dniu 3.12.2011 r. oraz, że komisja rewizyjna, jako statutowy organ Spółki również została wybrana zgodnie z prawem, 5.
art. 18 ust. 2 ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych poprzez przyjęcie, że wpis do ewidencji gruntów zarządu Spółki był prawidłowy w świetle statutu i przepisów ustawy. 6.
pkt 3 statutu Spółki oraz Zarządzenia Ministra Rolnictwa oraz Leśnictwa i (...) z 29.04.1964 r. w sprawie ustalenia wzoru statutu spółki dla zagospodarowania wspólnoty gruntowej (MP z 21.05.1964 r.) poprzez wadliwe ustalenie i przyjęcie, że na funkcję sekretarza zarządu mogła być wybrana B. N., która nie jest członkiem wspólnoty, jak również, że zwołanie ogólnego zebrania członków wspólnoty na dzień 21.05.1994 r. było zgodne z prawem, 7.
2 statutu Spółki poprzez błędne przyjęcie, iż ogólne zebranie członków Spółki z dnia 3.03.2012 r. zostało zwołane przez uprawniony do tego organ. W oparciu o przytoczone zarzuty apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uchylenie uchwały nr (...) ogólnego zebrania członków (...)w mieście B. z dnia 3.03.2012 r., ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji oraz o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest nieuzasadniona. Proces cywilny może się prawidłowo toczyć tylko wówczas, gdy zostanie dokładnie sformułowane żądanie pozwu (art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.). Stosownie do wymogów art. 187 k.p.c., należy to do obowiązków powoda, który występując z roszczeniem obowiązany jest dokładnie określić jego przedmiot. Ujmując rzecz inaczej, winien on wyraźnie sprecyzować swoje żądanie nie tylko pod względem podmiotowym, ale także przedmiotowym wskazując, jakiego rozstrzygnięcia oczekuje od sądu, co jest równoznaczne z zakreśleniem granic rozpatrywania sprawy przez sąd. Wprawdzie powód zachowuje prawo modyfikowania swojego żądania, nie mniej jednak, dopóki tego nie uczyni, sąd nie może wyrokować co do przedmiotu nieobjętego żądaniem (art. 321 § 1 k.p.c.). Oznacza to, iż powód, który jest dysponentem przedmiotu żądania, musi się liczyć ze skutkami procesowymi żądania, przy którym obstaje (vide: postanowienie SN z 27.09.2000 r. sygn. V CKN 1099/00, LEX nr 532132). Przypomnienia również wymaga, że ze względu na rodzaj żądanej ochrony prawnej wyróżnia się powództwa o świadczenie, o ustalenie i o ukształtowanie. W rozpoznawanej sprawie powód wniósł w pozwie o „uchylenie uchwały nr (...) ogólnego zebrania członków (...) w mieście B.”. Sformułowanie żądania wskazywało więc jednoznacznie na wniesienie powództwa o ukształtowanie, czyli żądanie, aby sąd swoim orzeczeniem stworzył (ukształtował) nowy stan prawny. Sąd I instancji, mimo, że w komparycji zaskarżonego orzeczenia oznaczył przedmiot sprawy zgodnie z żądaniem pozwu, to rozpoznał sprawę, jako powództwo z art. 189 k.p.c., czyli o ustalenie istnienia (nieistnienia) stosunku prawnego lub prawa. Taka kwalifikacja nie wynikała ze sposobu sformułowania pozwu, ani też aż do zamknięcia rozprawy w pierwszej instancji nie doszło do przedmiotowego przekształcenia powództwa. Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem. Zakaz taki wynika z art. 321 k.p.c., będącego przejawem zasad dyspozycyjności i kontradyktoryjności. W przepisie tym mowa o żądaniu w rozumieniu art. 187 § 1 k.p.c., w myśl którego, jako obligatoryjną treść każdego pozwu wyróżnia się skierowane do sądu „dokładnie określone żądanie”, oraz „przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie”. Zakaz z art. 321 k.p.c. odnosi się więc bądź do samego żądania ( petitum), bądź do jego podstawy faktycznej ( causa petendi). Oznacza on, że Sąd nie może zasądzać czego innego niż to, czego żądał powód, więcej niż żądał powód, ani na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda. W konsekwencji, o treści wyroku zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym decyduje żądanie strony. Związanie sądu żądaniem strony ma w procesie charakter bezwzględny (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 września 2007 r., III CZP 80/07, LEX nr 345571, czy uchwałę
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.