i nieważności spornej umowy, a przez to - bezskuteczności złożonego przez bank oświadczenia o wypowiedzeniu umowy i braku udowodnienia żądania co do zasady i co do wysokości. W piśmie procesowym z dnia 27 czerwca 2019 roku (...) S.A. w W. co do zasady podtrzymał żądanie pozwu, modyfikując je w ten tylko sposób, że wniósł o zasądzenie od pozwanych R. K. i B. K. solidarnie i od pozwanej P. K. na swoją rzecz kwoty 562743,58 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, z zastrzeżeniem że zapłata dokonana solidarnie przez R. K. i B. K. lub przez P. K. zwalnia pozostałych pozwanych do wysokości dokonanej wpłaty i z zastrzeżeniem dla pozwanej P. K. prawa do powoływania się w postępowaniu egzekucyjnym na ograniczenie odpowiedzialności. Strona powodowa wyraziła pogląd, iż sporna umowa kredytu jest ważna i nie zawiera w swej treści postanowień niedozwolonych. Wyrokiem dnia 20 maja 2021 roku Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie w punkcie pierwszym zasądził od pozwanych R. K. i B. K. solidarnie na rzecz powoda (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 88840,08 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 lipca 2018 roku do dnia zapłaty. W punkcie drugim oddalił powództwo w pozostałym zakresie, a w punkcie trzecim zasądził od powoda (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz pozwanej P. K. kwotę 10817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. W punkcie czwartym zasądzono od powoda (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz pozwanych R. K. i B. K. kwotę 3351 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Powyższy wyrok wydany został w oparciu o następujące ustalenia i rozważania prawne: W dniu 11 kwietnia 2008 roku pomiędzy (...) Spółką Akcyjną w W., działającym wówczas pod (...) Bank Spółka Akcyjna w W., a R. K. i B. K. zawarta została umowa kredytu konsolidacyjnego dla osób fizycznych (...) waloryzowanego kursem CHF numer (...). Bank udzielił pozwanym kredytu w kwocie 426123,36 zł, waloryzowanego w walucie CHF na okres od dnia 11 kwietnia 2028 roku przeznaczonego na refinansowanie kredytu odnawialnego i dwóch kredytów gotówkowych w (...) Spółce Akcyjnej, karty kredytowej w (...) Spółce Akcyjnej, pokrycie części składki na ubezpieczenie spłaty kredytu i dowolny cel konsumpcyjny. Strony postanowiły, iż bank wypłaci kredyt jednorazowo na cele i rachunki dookreślone w § 5 umowy, a pozwani będą spłacać kredyt wraz z oprocentowaniem w 240 miesięcznych równych ratach kapitałowo — odsetkowych. Spłata rat następować miała ze wskazanego w § 6 ust. 3 umowy rachunku bankowego na podstawie nieodwołalnego przez czas trwania umowy udzielonego pozwanemu zlecenia dokonywania przelewu, a pozwani zobowiązali się do zapewnienia na tym rachunku w terminie spłaty poszczególnych rat środków odpowiadających wymagalnej racie kapitału i odsetek. W §10 ust. 4 umowy postanowiono, iż raty kapitałowo — odsetkowe spłacane są w złotych, po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku Spółki Akcyjnej, obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:
k.c. W ocenie Sądu I - ej instancji, przy umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej — a taki charakter ma analizowana umowa - klauzula indeksacyjna określająca kurs wymiany CHF dotyczy głównego zobowiązania kredytobiorcy, gdyż służy ona do ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy w walucie obcej i do ustalenia wysokości poszczególnych rat kredytu podlegających spłacie w złotych polskich. Tym samym — decyduje ona o wysokości podstawowego świadczenia kredytobiorcy i wysokości tzw. spreadu walutowego, stanowiącego element wynagrodzenia banku za udzielony kredyt. Ponadto istotą umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej jest istnienie ryzyka kursowego, a cytowana klauzula indeksacyjna statuuje sam mechanizm indeksacji i różnic kursów walutowych, a tym samym określa główny przedmiot umowy. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy wskazał, że zapis zamieszczony w § 10 ust. 4 umowy stron nie został sformułowany w sposób jednoznaczny. Po pierwsze - analizowany łącznie z § 10 ust. 1 i 2, zobowiązującym kredytobiorcę do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w ratach kapitałowo — odsetkowych zgodnie z harmonogramem spłat sporządzanym w CHF zawiera jedynie wskazanie, iż raty te spłacane być mają w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku Spółki Akcyjnej obowiązującego w dniu spłaty o godzinie 14:50. Ani umowa stron, ani stanowiący jej element Regulamin udzielania kredytu hipotecznego dla osób fizycznych M. nie precyzowały metod i terminów ustalania kursu wymiany CHF, mającego służyć do obliczenia wysokości rat spłaty kredytu, a tym samym - bieżącego salda zadłużenia powodów. Cytowany zapis nie dawał pozwanym, ani innemu przeciętnemu konsumentowi, możliwości ustalenia, czy też zweryfikowania przyjętego do rozliczeń między stronami kursu wymiany, a co za tym idzie — wysokości rat kredytu, jakie byli zobowiązani uiszczać na rzecz strony powodowej. W istocie sposób waloryzacji świadczenia pozostał niedookreślony i pozostawiony decyzji strony powodowej znajdującej wyraz w tabeli kursów. Po drugie, - przez wyrażenie klauzul waloryzacyjnych umowy kredytowej prostym i zrozumiałym językiem należy rozumieć takie ich sformułowanie, by kredytobiorcy zapewnić informacje wystarczające do podjęcia przez niego świadomej i rozważnej decyzji, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiale kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne. W rozpoznawanej sprawie strona powodowa nie zaoferowała dowodów wykazujących, iż pozwani zostali należycie, w przytoczonym znaczeniu, poinformowani o ryzyku kursowym wiążącym się z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego do franka szwajcarskiego na 20 lat. Fakt potwierdzenia przez pozwanych w treści umowy, iż są świadomi, że z kredytem związane jest ryzyko kursowe, w tym, że niekorzystne wahania kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu, oznacza jedynie formalne wypełnienie omawianego warunku. Dla rzetelnego poinformowania pozwanych o istocie ryzyka kursowego przy kredycie indeksowanym do CHF konieczne byłoby wyjaśnienie pozwanym czynników kształtujących kurs CHF w okresie zawierania umowy i mogących mieć wpływ na kurs CHF w okresie wykonywania umowy, w tym prognoz co do zmian kursu CHF w perspektywie dwudziestoletniej wynikających z dostępnych danych ekonomicznych i geopolitycznych, wskazanie poziomu kursu wymiany CHF/PLN przy którym rzeczywiste koszty kredytu zrównają się z kosztami kredytu złotowego, wskazanie jak może wzrosnąć zadłużenie dla całego okresu kredytowania w przypadku spełnienia się optymistycznych i pesymistycznych, przewidujących np. kryzys gospodarczy, prognoz wzrostu kursu CHF. Zaniechanie przedstawienia pozwanym tych informacji uniemożliwia przyjęcie, by klauzula zamieszczona w § 10 ust. 4 umowy wyrażona była prostym i zrozumiałym językiem w rozumieniu art.
interpretowanego zgodnie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W konsekwencji, mimo iż kwestionowane postanowienie umowy dotyczyło głównego świadczenia pozwanych R. K. i B. K. jako kredytobiorców, mogło ono być przedmiotem oceny przez pryzmat przesłanek z art.
k.c. Zdaniem Sądu Okręgowego strona powodowa nie wykazała, by kwestionowane postanowienia umowy stron zostały uzgodnione indywidualnie z pozwanymi, co skutkuje przyjęciem, że sytuacja taka nie miała miejsca. Ciężar wykazania faktu indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy spoczywał na stronic powodowej, stosownie do art.
Sąd I – ej instancji dostrzegł, iż pozwani w treści oświadczenia o ryzyku kursowym potwierdzili m.in. fakt wybrania przez siebie oferty kredytu zlotowego waloryzowanego kursem CHF. Nie jest to jednak tożsame z przyjęciem, że kwestionowane postanowienie umowne jest efektem wspólnych, indywidualnie uzgodnionych z pozwanymi pertraktacji. Sam fakt podpisania przez pozwanych cytowanych w części wstępnej uzasadnienia postanowień umowy i oświadczenia, zamieszczonych przez powodowy bank we wzorcu umowy i wzorcu oświadczenia, nie oznacza, że pozwani mieli szansę realnego oddziaływania na treść tych postanowień umowy. Zgodnie art. 3 ust.2 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że klauzula zamieszczona w § 10 ust. 4 umowy kształtuje prawa i obowiązki pozwanych jako kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Sprowadza się ona bowiem do przyznania bankowi uprawnienia do jednostronnego, swobodnego, ustalania kursów walut stosowanych przy określaniu wysokości poszczególnych rat kredytu, tym samym — modyfikowania salda zadłużenia pozwanych. Umowa zawiera jedynie odesłanie do tabel kursów obowiązujących w banku w dniu poprzedzającym spłatę kolejnych rat, nie precyzując tego jak kursy te mają być ustalane, ani nie nakazując odwołania się przy rym do obiektywnych, konkretnych i sprawdzalnych kryteriów. Nie wymaga szerszego uzasadnienia pogląd, że zagwarantowanie stronie powodowej prawa dowolnego kształtowania poziomu kursu CHF i przez to wysokości zobowiązania pozwanych wobec banku, rażąco narusza równowagę stron umowy kredytu. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Ponieważ oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385
jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie, jest to jednak możliwe jedynie wówczas, gdy umowa może obowiązywać bez abuzywnych postanowień. Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, iż nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień. Interpretacja wymienionego przepisu została dokonana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C 260/18, w którym Trybunał uznał, iż przepis ów nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Trybunał stwierdził też, iż art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 sprzeciwia się wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w czynności prawnej są uzupełniane przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Sąd Okręgowy uznał, że nie ma możliwości utrzymania w mocy umowy kredytowej zawartej przez strony bez niedozwolonych postanowień regulujących mechanizm indeksacji i różnic kursów walutowych. Prowadziłoby to bowiem do zmiany charakteru umowy poprzez wyeliminowanie ryzyka kursowego związanego z indeksacją kwoty kredytu do CHF, a tylko istnienie owego ryzyka uzasadnia zastosowanie w umowie przy określaniu wysokości oprocentowania stopy międzybankowej tej waluty, czyli LIBOR (§ 9 umowy). Skoro zamiarem stron było zawarcie umowy kredytu indeksowanego kursem CHF, to istnienie owej umowy bez klauzul indeksacyjnych nie ma racji bytu i jest sprzeczne z naturą tego stosunku obligacyjnego, gdyż przekształcenie kredytu indeksowanego w kredyt złotowy byłoby równoznaczne ze zmianą głównego przedmiotu umowy. Ponadto wyeliminowanie klauzul uniemożliwia wykonanie umowy z uwagi na brak mechanizmu ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy. Jednocześnie wśród przepisów prawa cywilnego brak jest przepisów dyspozytywnych, które mogłyby zastąpić analizowane postanowienia umowy stron. W szczególności nie jest nim art. 358 § 2 k.c. jako że obowiązuje on dopiero od dnia 24 stycznia 2009 roku, podczas gdy sporna umowa została zawarta w dniu 11 kwietnia 2008 roku oraz normuje on sposób wykonania zobowiązań, których przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, a powinnością pozwanych była zaplata rat kredytu w złotych polskich i sam kredyt był udzielony w złotych polskich. Możliwość odwołania się zaś do ustalonych zwyczajów i - poprzez art. 56 k.c. - do art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 roku Prawo wekslowe, postulowana przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lipca 2017 roku w sprawie II CSK 803/16, musi zostać uznana za sprzeczną z celami dyrektywy 93/13, w świetle interpretacji przedstawionej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C 260/
art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez stwierdzenie nieważności umowy, co było wynikiem błędnego utożsamienia klauzuli indeksacyjnej z klauzulami przeliczeniowymi i ich kwalifikacji jako postanowień dotyczących głównego świadczenia stron, chociaż w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje stanowisko, iż klauzula indeksacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron, co więcej, upadku umowy nie uzasadnia przyjęcie alternatywnego poglądu, ponieważ w umowie istnieją wszelkie te elementy, które pozwalają na określenie treści stosunku prawnego stron (kwoty kredytu, okresu kredytowania, terminu spłaty oraz wysokości oprocentowania, etc.); powyższe oznacza, że w niniejszej sprawie deformacja po wyeliminowaniu hipotetycznie uznanych za abuzywne klauzul nie zachodzi, ponieważ umowa zawiera wszystkie postanowienia przedmiotowo istotne, natomiast postulat wykładania postanowień umowy w miarę możliwości w sposób pozwalający utrzymać je w mocy pozostaje aktualny, bowiem pozwany bank spełnił swoje świadczenie w całości, zaś pozwani swoich obowiązków wynikających z umowy nie spełniali, co było podstawą do wypowiedzenia im przez bank umowy, aktualnie zaś powołując się na niedozwolony charakter niektórych postanowień umowy, a w konsekwencji jej nieważność, w dalszym ciągu uchylają się od dokonania spłaty ciążącego na nich zobowiązania; należy zatem dążyć wyłącznie do przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej pozwanych kredytobiorców jakiej kredytobiorcy znajdowaliby się, gdyby hipotetycznie abuzywne postanowienia nie zostały w umowie zastrzeżone, a nie do uprzywilejowania kredytobiorców i pozostawienia im decyzji co do trwania umowy lub jej upadku, ponieważ godzi to w zasadę pewności prawa oraz proporcjonalności, tym bardziej że pozwani od 2009 roku mogli spłacać kredyt bezpośrednio w walucie CHF, czyli z pominięciem kwestionowanych przeliczeń umownych;
385 2 k.c. przez pominięcie skutków prawnych, jakie należy wyciągnąć z zawartych w latach 2014 - 2016 roku trzech aneksów do umowy kredytu, mimo że zawarcie przez strony aneksu do umowy kredytu oznacza, iż obu stronom zależało na potwierdzeniu istnienia i utrzymania umowy kredytu w mocy, a także przyjętej w niej metody waloryzacji; 6. art.
przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że pozwani kredytobiorcy wyrazili „oświeconą” zgodę na zastosowanie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych i w konsekwencji zastosowanie tych przepisów, podczas gdy Sąd w sposób niepełny poinformował kredytobiorców o konsekwencjach uznania postanowień umowy za niedozwolone, w tym również o konsekwencjach stwierdzenia nieważności umowy, którego domagała się strona powodowa, ani nie zbadał, czy kredytobiorcy są świadomi, że bank będzie domagał się zwrotu wartości świadczenia banku polegającego na udostępnieniu kredytobiorcom kwoty kapitału, jak i umożliwieniu korzystania z tej kwoty, co może skutkować niewłaściwym poinformowaniem pozwanych kredytobiorców o skutkach stwierdzenia nieważności umowy, skoro takich informacji nie otrzymali od Sądu; jednocześnie nie jest możliwe ustalenie, jakie informacje przekazał im pełnomocnik procesowy (poza danymi sformułowanymi w treści pozwu) w efekcie stwierdzenie nieważności umowy kredytu może się okazać rozwiązaniem bardzo niekorzystnym dla kredytobiorców; 7. art.
poprzez przyjęcie, iż klauzule waloryzacyjne są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy kredytobiorców oraz nie podlegały indywidualnemu uzgodnieniu, zaś sam mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę w ustalaniu wysokości tego kursu jako w oczywisty sposób niedozwolony, mimo że kontrolowane postanowienia umowne nie mają takiego charakteru, zaś usuniecie z umowy odwołania do tabel kursowych banku, czyni wykonanie umowy możliwym, co doprowadziło do uznania, że postanowienie § 10 ust. 5 jest postanowieniem niedozwolonym, czyli bezzasadnego objęcia pozwanych kredytobiorców ochroną dedykowaną stosunkom konsumenckim; 8. art. 385 2 k.c. w zw. z art.
poprzez pominięcie - przy ocenie zgodności spornego postanowienia z dobrymi obyczajami - szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy kredytu przez strony i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej klauzuli dokonywanej w postępowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za abuzywne, nie zaś dla kontroli incydentalnej; 9. art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego w zw. z art.
poprzez błędne przyjęcie, że do naruszenia dobrych obyczajów lub rażącego naruszenia interesów kredytobiorców dochodzi w sytuacji tworzenia przez bank samodzielnie kursów publikowanych przez bank w tabelach kursowych, co wyklucza po stronie kredytobiorców możliwość dokonywania samodzielnych przeliczeń;
- językiem prostym i zrozumiałym w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, gdyż to bank z takiego faktu wywodzi korzystny dla niego skutek w postaci wyłączenia możliwości badania tych postanowień pod kątem abuzywności. Powód w niniejszej sprawie nie dopełnił tak określonych obowiązków względem pozwanych, wobec czego uniemożliwił im oszacowanie konsekwencji ekonomicznych przyjętych zobowiązań. Udowodniono jedynie, że odebrano od pozwanych opisane powyżej oświadczenia, że zapoznano ich z ryzykiem kursowym, które odpowiada jedynie formalnemu pouczeniu i nie spełnia kryteriów wynikających z dyrektywy 93/
postanowienie ma charakter niedozwolony, jeżeli kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W myśl art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 postanowienia mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymaganiami dobrej wiary, powodując znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W odniesieniu do tej regulacji w motywie 16 dyrektywy 93/13 wyjaśniono, że ocena nieuczciwego charakteru postanowień umowy, zgodnie z wybranymi ogólnymi kryteriami, musi być uzupełniona środkami umożliwiającymi dokonanie ogólnej oceny różnych interesów. Stanowi to wymóg działania w dobrej wierze. Wskazano również, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności to, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta. Oceniając postanowienie umowne, należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych. Postanowienie umowne jest ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami wtedy, gdy za jego pomocą przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki w sposób, który jest wyrazem nielojalności, polegającej na nieuwzględnieniu słusznych interesów konsumenta. Rażąco narusza interesy konsumenta postanowienie powodujące znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Mając powyższe na uwadze, stwierdzić należy, że w niniejszej sprawie miało miejsce narzucenie klauzuli walutowej konsumentom oraz rażące naruszenie ich interesów poprzez brak informacji o ryzyku kursowym, pozwalającej na świadome podjęcie decyzji co do wyboru oferty banku, a w konsekwencji narażenie konsumentów na nieprzewidywalne i nieograniczone ryzyko kursowe, skutkujące wzrostem ich zobowiązania, mimo wykonywania umowy zgodnie z jej treścią przy jednoczesnym zdjęciu tego ryzyka z będącego profesjonalistą na rynku finansowym kontrahenta. Trudno także uznać, że indeksowanie kredytu złotowego do waluty, która zmienia kurs w oderwaniu od realnego stanu polskiej gospodarki, spełnia funkcje, jakim ma służyć waloryzacja umowna, polegające na dostosowaniu wartości świadczenia do zmian w sile nabywczej pieniądza i urealnieniu wartości świadczenia w umowach długoterminowych. Było to zatem instrumentalne użycie indeksacji, obok zastrzeżenia zmiennego oprocentowania, pełniącego właściwą funkcję waloryzacyjną, które nie zasługuje na ochronę. Niewątpliwie wprowadzenie ryzyka wymiany do umowy nastąpiło przez umieszczenie w niej nieuczciwych postanowień umownych. Gdy uwzględni się zgodną z dyrektywą 93/13 wykładnię art.
k.c., a następnie dokona analizy ustaleń faktycznych co do sposobu i zakresu poinformowania pozwanych przez bank o ryzyku zmiany kursów walut pod normę prawną, to wniosek jest jeden - pozwany przedsiębiorca nie dopełnił spoczywającego na nim obowiązku sformułowania proponowanych konsumentowi postanowień określających główny przedmiot umowy językiem prostym i zrozumiałym. Bank nie przedstawił pozwanym żadnych informacji, które pozwoliłyby im rozeznać się w tym, jak duże jest ryzyko zmiany kursu CHF na przestrzeni wieloletniego okresu związania się z bankiem umową kredytu i jak bardzo mogą wzrosnąć ich zobowiązania z umowy kredytu. Bank wykorzystał swoją przewagę informacyjną i negocjacyjną, aby doprowadzić konsumentów do zawarcia umowy, która dawała bankowi duże szanse na uzyskanie dodatkowych zysków przez zapewnienie sobie, oprócz oprocentowania kredytu, także korzyści wynikających z nieuchronnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w relacji do złotego. Nie budzi wątpliwości, że działanie banku było sprzeczne z dobrym obyczajami. Polegało ono bowiem na zatajeniu przed konsumentami istotnych informacji, dostępnych dla banku, które pozwoliłyby konsumentowi na podjęcie świadomej i rozważnej decyzji, na nieprzedstawieniu rzetelnych symulacji wykazujących wpływ wzrostu kursu CHF na wysokość zobowiązań pozwanych i realny koszt kredytu. Bank, utrzymując pozwanych w przekonaniu, że kredytu jest dla nich korzystny, nie wyjaśnił im, że CHF jest walutą bezpieczną z punktu widzenia wierzyciela, natomiast z tych samych względów, dla których jest ceniony przez wierzycieli i inwestorów, naraża dłużnika nieosiągającego dochodów w tej walucie na wyjątkowe ryzyko. W ten sposób pozwani zawarli umowę rażąco naruszającą ich interesy. Każdy wzrost kursu CHF w relacji do złotego w stosunku do kursu z dnia przeliczenia kursem kupna wypłaconych środków pieniężnych powoduje podwyższenie podstawy oprocentowania kredytu zaciągniętego przez pozwanych, a jednocześnie skutkuje uiszczeniem w kapitałowej części raty ukrytego oprocentowania w postaci różnicy kursowej (zwyżki kursu). W efekcie nawet przy ujemnej stawce LIBOR i niskiej prowizji, kredyt ten jest korzystny dla banku. Klauzula waloryzacyjna ma dla konsumentów taki skutek, że z uwagi na wzrost kursu CHF, mimo spłacania przez wiele lat rat kapitałowych, ich zadłużenie z tytułu kapitału maleje pozornie, wyłącznie nominalnie - w przyjętym mierniku waloryzacji, w rzeczywistości zaś ich zadłużenie w złotych rośnie i to nieraz gwałtownie, w razie większych skoków kursu CHF. Gdyby zatem przykładowo kredytobiorcy po kilku latach spłacania kredytu utracili możliwość dalszej spłaty kredytu z osiąganych dochodów i podjęli decyzję o sprzedaży nabytego na kredyt lokalu i dokonaniu jednorazowej spłaty kredytu na rzecz banku ze środków ze sprzedaży, to w przypadku kredytu w złotych pozostałaby im do spłaty kwota niższa od początkowego kapitału (pomniejszona o sumę uiszczonych rat kapitałowych), natomiast w przypadku kredytu waloryzowanego zadłużenie z tytułu kapitału, mimo spłaconych już rat kapitałowych, byłoby nawet o kilkadziesiąt procent wyższe od sumy, jaką bank rzeczywiście postawił do dyspozycji konsumentów w chwili uruchamiania kredytu. W świetle powyższych ustaleń i rozważań Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości co do tego, że spełniona jest także przesłanka w postaci rażącego naruszenia interesów konsumentów. Nie można bowiem racjonalnie oczekiwać, że pozwani zaakceptowaliby ryzyko walutowe, gdyby rzetelnie uświadomiono im jego rozmiar. Zamiarem pozwanych było bowiem uzyskanie bezpiecznego i taniego kredytu, a nie prowadzenie spekulacji na kursach walut. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy nie jest możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych zawartych w § 1 ust. 3A i § 10 ust. 4 umowy, w których nie dało się wydzielić elementu, który normatywnie mógłby być odrębnie oceniany i stanowić podstawę do wyprowadzania wniosku o utrzymaniu waloryzacji. Nie było bowiem odesłania do takiego miernika (przykładowo kursu średniego NBP), którego zachowanie zapewniłoby funkcjonalność samej waloryzacji. Przewidziano rozliczenie w wysokości wynikającej z tabeli kursowej banku. To odesłanie nie pozwala na przyjęcie, że wskazano pozwanym obiektywne kryteria ustalania kursów walut, które mogłyby służyć im do weryfikacji działań banku w tym zakresie. Zastosowany mechanizm indeksacyjny nie został więc doprecyzowany i zaopatrzony w ograniczenia w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów wyliczania wartości kursowych. Gdyby zatem dokonać wyodrębnienia klauzul przeliczeniowych, to stwierdzić należy, że prawidłowa była ocena Sądu Okręgowego, że abuzywny charakter mają także one z uwagi na ich niejednoznaczność i niejasność. Postanowienia umowy lub wzorca, ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF w stosunku do złotego bez dokładnego wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje. Godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Sąd, dokonując oceny przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, powinien ponadto mieć na uwadze narzucony przez przedsiębiorcę mechanizm kontraktowy kształtowania praw i obowiązków kredytobiorcy z uwzględnieniem ryzyka, na jakie został narażony, zawierając umowę obejmującą postanowienie abuzywne umożliwiające bankowi jednostronne ustalanie i kształtowanie w toku wykonywania umowy kursu walutowego. Odwołanie do kursów walut zawartych w tabeli kursów banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18). Jak przy tym wyjaśnił TSUE w jednym z ostatnich swych orzeczeń, tj. w wyroku z dnia 18 listopada 2021 roku (C-212/20) art. 5 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Takiej możliwości nie zapewniono zaś pozwanym. Niespełnienie przez klauzule przeliczeniowe wymogów przejrzystości i jasności oznacza bezzasadność zarzutów naruszenia prawa materialnego w zakresie kwalifikacji ich jako abuzywne. Jednocześnie wbrew stanowisku powoda, nie można a priori założyć, że kursy określane w tabelach banku nie pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami i nie godzą rażąco w interesy konsumentów z uwagi na ustawowy obowiązek banku prowadzenia i udostępniania tabel kursowych wynikający z art. 111 Prawa bankowego w związku z art. 5 ust. 2 pkt 7 Prawa bankowego. Oceniając ważność umowy, sąd ocenia jej postanowienia rzutujące na rozkład wzajemnych praw i obowiązków stron, a nie sposób wykonywania umowy. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że sporna umowa kredytu jest nieważna w wyniku bezskuteczności postanowień określających główny przedmiot umowy. W konsekwencji bezskuteczności tych postanowień w umowie brak jest minimalnego porozumienia – essentialia negotii. To nakazuje uznać, że umowa kredytu jest nieważna w całości. Nie może ona bowiem istnieć po usunięciu z niej niedozwolonych postanowień umownych. Nie jest możliwe utrzymanie kontraktu po wyłączeniu już samej klauzuli ryzyka walutowego. Eliminacja ryzyka walutowego z umowy prowadziłaby bowiem do niedopuszczalnego przekształcenia umowy kredytu walutowego w inny rodzaj kredytu, niezgodnie z wolą obu stron wyrażoną w dacie zawarcia umowy (tak m.in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 27 stycznia 2022 roku, I CSK 277/22). Sąd Apelacyjny uznaje przy tym, że nie ma możliwości podstawienia w tej sprawie innych rozwiązań w miejsce postanowień uznanych za abuzywne. Odwołanie się do art. 358 k.c. nie usuwałoby z umowy postanowień abuzywnych, te bowiem nie odnoszą się wyłącznie do zasad ustalania przez bank kursu CHF i zagadnienia spreadu, lecz do kwestii zasadniczej – ryzyka walutowego wiążącego się z samym faktem związania konsumenta kredytem walutowym. Takiego ryzyka w oczywisty sposób nie niweluje art. 358 § 2 k.c., który nie tylko nie obowiązywał w czasie zawierania spornej umowy w wersji znowelizowanej ustawą z dnia 23 października 2008 roku (Dz.U. Nr 228, poz. 1506), a ponadto nie został przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami, lecz dotyczy samej możliwości wykonania ważnie zawartej umowy przez spełnienie świadczenia w walucie polskiej. Także w orzecznictwie wskazuje się na brak możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych postanowieniami dotyczącymi kredytu indeksowanego do średniego kursu CHF w Narodowym Banku Polskim z uwagi na brak normy prawnej pozwalającej na taką operację, a nadto nieobjęcie takiego rozwiązania zgodnym zamiarem stron umowy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18). W związku z tym zarzut apelacji naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 3 i § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego celem dokonania wyliczeń według średniego kursu NBP był nietrafny. Z tych samych względów nie jest możliwe zastosowanie w sprawie w miejsce postanowień abuzywnych m.in. art. 24 i 32 z dnia 28 sierpnia 1997 roku o Narodowym Banku Polskim (tekst jednolity: Dz.U. z 2020 roku, poz. 2027), jako mających charakter ogólny, których ratio legis nie jest zastępowanie luk w umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej postanowień niedozwolonych. Przepisem uzupełniającym lukę nie jest także art. 41 ustawy z dnia 22 sierpnia 1936 roku Prawo wekslowe (tekst jednolity: Dz.U. z 2016 roku, poz. 160) z racji na zawężenie jego stosowania do zobowiązań wekslowych. Nieprzydatny w tym zakresie jest z tych samych powodów powołany w apelacji art. 30 ust. 2 pkt 1 i 2 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 29 września 1994 roku o rachunkowości (tekst jednolity: Dz. U. z 2021 roku, poz. 217). Wbrew wywodom apelacji pozwanego nie jest też możliwym uzupełnienie umowy w oparciu o istnienie ustalonego zwyczaju przewidującego stosownie średniego kursu NBP. Możliwość uzupełnienia umowy o normy wywodzone z utrwalonych zwyczajów wykluczył jednoznacznie TSUE w swych dotychczasowych orzeczeniach, wyjaśniając, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane przez skutki wynikające również z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (wyroki z dnia 3 października 2019 roku, D., C-260/18, pkt 62 i z dnia 18 listopada 2021 roku, C-212/20 pkt 73). W świetle tej wykładni nie jest możliwe przekształcenie takiej umowy w umowę o kredyt złotowy z pozostawieniem oprocentowania według stawek LIBOR plus marża. Taka ingerencja byłaby bowiem przekształceniem kredytu indeksowanego w złotowy, co zmieniałoby całkowicie główny przedmiot umowy. Nie jest możliwe podzielenie odmiennego stanowiska, które wyraził Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 9 maja 2019 roku (I CSK 242/18), akceptując wyeliminowanie klauzuli waloryzacyjnej z kredytu i utrzymanie go jako ważnej umowy o kredyt złotowy przy zachowaniu oprocentowania stawką LIBOR. Usunięcie klauzul przeliczeniowych i uznanie kredytu za typowo złotowy skutkowałoby zaniknięciem ryzyka kursowego, prowadząc do przekształcenia stosunku umownego w sposób istotny. Wyeliminowanie samej tylko klauzuli odwołującej się do kursu kupna waluty czyniłoby wadliwym pierwsze przeliczenie i tym samym wielkości ustalone w harmonogramie. Brak z kolei oznaczenia właściwego kursu sprzedaży przekreślałoby rozliczenie wpłat ratalnych. Wykonanie umowy w obu wypadkach wymagałby jej uzupełnienia o dodatkowe rozwiązania. Wyjątkowo, w szczególnych okolicznościach dopuszcza się zastąpienie nieuczciwego postanowienia umownego przez sąd. Należy jednak podkreślić, że w punkcie 3 sentencji wyroku z dnia 3 października 2019 roku (C-260/18, D.) Trybunał Sprawiedliwości dokonał negatywnej oceny możliwości (zgodności z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/16) podstawienia w miejsce niewiążących konsumenta postanowień umownych rozwiązań opartych na ogólnych normach odzwierciedlonych w przepisach art. 56 k.c., 65 k.c., 353 1 k.c., 354 k.c. (pkt. 8 - 11 oraz pkt. 59, 60, 61 i 62 wyroku). Wyrok ten zapadł w odniesieniu do umowy kredytu indeksowanego zawartej w Polsce pomiędzy konsumentem a bankiem na gruncie umowy opartej na wzorcu i w konsekwencji zawiera wprost ocenę (negatywną) możliwości wypełnienia luk w takiej umowie, będących wynikiem abuzywności postanowień umownych dotyczących ryzyka walutowego, na podstawie powołanych w odesłaniu prejudycjalnym przepisów prawa polskiego. TSUE wykluczył możliwość interpretowania art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sposób dopuszczający uzupełnianie tak powstałych luk w umowie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, w szczególności odwołujących się do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów i to niezależnie od ewentualnej zgody stron umowy (pkt 3 sentencji wyroku C-260/18). Trybunał Sprawiedliwości wskazuje także na to, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach nieuczciwych postanowień. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie warunków uczciwych. Należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13) (tak TSUE w wyroku w sprawie P. i P., C-453/10, pkt 31). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 roku, Bank (...), C-19/20, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo). W rezultacie, zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co sąd powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18). Także wyrok z dnia 2 września 2021 roku (C-932/19) nie prowadzi do skutków oczekiwanych przez pozwanego, ponieważ odnosi się on do istotnie odmiennej sytuacji kredytobiorców na Węgrzech, gdzie ustawodawca częściowo rozwiązał problem wadliwości tzw. kredytów frankowych. W ustawie nr XXXVIII z 2014 roku co do zasady stwierdzono nieważność klauzul przewidujących, że przy uruchomieniu środków z umowy będzie stosowany kurs kupna waluty, a przy spłacie długu – kurs sprzedaży lub jakikolwiek kurs wymiany waluty inny niż kurs ustalony w chwili uruchomienia środków. Warunek dotknięty nieważnością został zastąpiony przez postanowienie przewidujące stosowanie zarówno w odniesieniu do uruchomienia środków, jak i do ich spłaty (w tym spłaty rat i wszystkich kosztów, opłat i prowizji określonych w walucie obcej) urzędowego kursu wymiany ustalonego przez Narodowy Bank Węgier. Oznacza to wyłączenie możliwości stwierdzenia nieważności całej umowy z tego względu. Analogiczna sytuacja nie występuje w realiach polskich, gdzie brak jest normy prawnej pozwalającej na taki zabieg. Wskazany wyrok nie odnosił się do możliwości zastępowania luk powstałych po niedozwolonych postanowieniach przepisami o charakterze dyspozytywnym, wobec czego nie ma znaczenia dla oceny skutków zamieszczenia abuzywnych postanowień umowy w sprawie niniejszej. Bezprzedmiotowe jest też powoływanie się na przepisy, które weszły do porządku prawnego już po zawarciu przedmiotowej umowy, bowiem – jak wyżej wskazano – decydująca dla oceny abuzywności klauzul umownych jest chwila zawarcia umowy, nie zaś okoliczności związane z jej późniejszym wykonywaniem. Nadto jednostronne działanie ustawodawcy bądź pozwanego w zakresie wprowadzenia określonego regulaminu nie może skutkować następczą zmianą oceny klauzul umownych, które – jak wyżej wskazano – były nieważne od początku obowiązywania umowy. Art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) zawiera jedynie mechanizm wyeliminowania spreadów i nie wpływa na ocenę abuzywności zapisów umownych. Nie może on również działać wstecz i nie eliminuje niedozwolonego charakteru postanowień umownych (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2016 roku, I CSK 1049/14). Wspomniana w art. 4 zdanie drugie ustawy antyspreadowej zmiana umowy kredytu mogłaby wywoływać skutek sanujący tylko wtedy, gdyby stanowiła wyraz następczej świadomej, wyraźnej i wolnej rezygnacji kredytobiorcy - konsumenta z powoływania się na abuzywność postanowienia (ewentualnie także nieważność umowy) i zgody na jego zastąpienie ( ex tunc lub pro futuro) postanowieniem dozwolonym (tak Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17 i w wyroku z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18), a takich oświadczeń powodowie nie złożyli. Z zapisów aneksów do umowy trudno wyprowadzić wniosek, by strony dokonały odnowienia, a zamiaru umorzenia istniejącego zobowiązania nie powinno się domniemywać. Choć niekoniecznie wyraźny, musi być na tyle uzewnętrzniony, by nie powstała wątpliwość, czy w ogóle istniał (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 10 marca 2004 roku, IV CK 95/03, z dnia 9 listopada 2006 roku, IV CSK 191/06 i z dnia 9 stycznia 2008 roku, II CSK 407/07). Ani analiza treści aneksów, ani towarzyszących im oświadczeń nie pozwala stwierdzić, że pozwani, podpisując aneksy, mieli świadomość abuzywności klauzul, a ich działania zostały ukierunkowane na przywrócenie tym klauzulom skuteczności. Zawarcie aneksów nie usuwało pierwotnej wady mechanizmu przeliczeniowego i nie rozliczało dotychczasowych spłat z ich pominięciem. Postawa procesowa pozwanych zmierzała ostatecznie do ustalenia nieważności umowy i zwrotu spełnionych świadczeń. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy nie stwierdził bezwzględnej nieważności umowy i nie dopuścił się błędnej wykładni przepisów art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe. Uzgodnienie przez strony, że kredyt zostanie rozliczony w innej walucie niż waluta kredytu nie pozostaje bowiem co do zasady w sprzeczności z naturą zobowiązania, którego źródłem jest umowa, nie narusza również prawa ani zasad współżycia społecznego. Umowa kredytu dochodzi do skutku przez złożenie zgodnych oświadczeń woli przez strony, bank zobowiązuje się do oddania określonej sumy do dyspozycji kredytobiorcy, natomiast ten ostatni do jej zwrotu. Jeżeli zatem bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji pozwanych oznaczonej sumy w złotówkach, której wysokość wynika wprost z umowy, to taka kwota może być przeliczona według innej waluty i określonych w umowie zasad. Klauzula waloryzacyjna, której skuteczność i ważność kwestionują pozwani jest postanowieniem umownym, które w świetle zasady swobody umów jest dopuszczalne. W orzecznictwie utrwalony jest też pogląd, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, w tym franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 19 marca 2015 roku, IV CSK 362/14, z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16, z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18 i z dnia 2 czerwca 2021 roku, I CSKP 55/20). Powołana wyżej ustawa z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron, a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt indeksowany. Sąd Okręgowy prawidłowo nie stwierdził też, że zawarta umowa narusza właściwość (naturę) umowy kredytu bankowego. W judykaturze dominuje zapatrywanie, że odesłanie do tabel kursowych (kursu obowiązującego w banku), określających arbitralnie kursy walut na potrzeby umowy kredytu z udziałem konsumentów, oceniać należy z perspektywy art.
k.c., mającego charakter normy lex specialis (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, z dnia 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18 i z dnia 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, Sądu Apelacyjnego w Białymstoku w wyrokach: z dnia 22 grudnia 2020 roku, I ACa 745/19 i z dnia 16 lipca 2021 roku, I ACa 499/20, Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 4 listopada 2020 roku, I ACa 396/16, a także Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyrokach: z 4 grudnia 2019 roku, I ACa 66/19 i z dnia 22 października 2020 roku, I ACa 702/19). Przepis art. 353 1 k.c. nie zawiera zresztą w sobie normy typu nakazowego lub zakazowego, a sankcja nieważności nie jest oczywistą konsekwencją uregulowania umownego, które nie mieści się w ramach swobody umów. Natomiast zawarta w art.
k.c. sankcja zastrzeżona została na korzyść konsumenta. Pozwala więc ona utrzymać umowę, zabezpieczając w szerokim zakresie interesy konsumenta. Zastosowana sankcja musi zaś odpowiadać konstytucyjnej zasadzie proporcjonalności, która – w razie wątpliwości – każe dawać pierwszeństwo sankcji mniej uciążliwej, w mniejszym stopniu ingerującej w relację (wolność) stron umowy. Należy więc dać pierwszeństwo takiej sankcji, która odpowiada założeniom dyrektywy 93/13/EWG. Odmienne zapatrywanie – wykluczające ten mechanizm z kontroli konsumenckiej – niweczyłoby do pewnego stopnia założenia, jakie leżą u podstaw dyrektywy 93/13/EWG (zasada effect utile) (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 6 października 2021 roku, VI ACa 427/19). W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego umowa kredytu zawierająca abuzywne klauzule obejmujące główne świadczenia stron jako nieważna (bezskuteczna) ex lege nie wiąże stron ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że roszczenie powoda o zwrot spełnionego przez niego świadczenia jest zasadne w świetle art. 410 k.c. Zgodnie z aprobowanym przez Sąd Apelacyjny stanowiskiem wyrażonym w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku (III CZP 6/21), jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Z uwagi na sankcję nieważności bezwzględnej albo bezskuteczności umowy ex tunc ze względu na brak możliwości jej utrzymania po eliminacji abuzywnych postanowień, przy kwalifikacji świadczenia powoda jako nienależnego najbardziej odpowiednią kondykcją spośród wymienionych w art. 410 § 2 k.c. jest condictio sine causa. Zachodzi ona wówczas, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Z bezwzględną nieważnością czynności prawnej należy zrównać bezskuteczność umowy ze skutkiem ex tunc z uwagi na niedozwolony w rozumieniu art.
charakter postanowień określających główne świadczenia stron. Takie stanowisko wyrażane jest również w doktrynie. Podkreśla się, że ze wszystkich kondykcji skonstruowanych w art. 410 k.c. właśnie condictio sine causa najlepiej odpowiada przypadkom świadczeń spełnionych na podstawie klauzul abuzywnych (tak P. Księżak w: Kodeks cywilny pod red. K. Osajdy. Komentarz, t. II, 2017, s. 372). W uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku (III CZP 11/20) Sąd Najwyższy stwierdził, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności. Przepisy art. 410 i nast. k.c. nie zawierają żadnej odrębnej regulacji, która wskazywałaby na jakąkolwiek zależność tych zobowiązań, w szczególności odwzorowującą zamierzony przez strony związek między obowiązkami mającymi niezależny od siebie charakter. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18 i w uchwale z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21), iż ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy - konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem (tak wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, pkt 55, 67), należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zdanie 1 k.c.). W ramach obowiązku informacyjnego sądy powinny udzielać konsumentowi w procesie stosownych pouczeń, jeżeli na podstawie przebiegu postępowania nabrały wątpliwości, czy konsument zdaje sobie sprawę ze skutków przyszłego orzeczenia uwzględniającego jego powództwo. Obowiązek informacyjny sądu aktualizuje się szczególnie wówczas, gdy upadek umowy mógłby przynieść także niekorzystne skutki dla konsumenta. W niniejszym postępowaniu Przewodnicząca na rozprawie w dniu 31 stycznia 2021 roku roku co prawda przedstawiła krótko pozwanym tezy wyroku Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-260/18, a pozwani oświadczyli, że są im znane skutki stwierdzenia nieważności umowy kredytu i godzą się na ich poniesienie, ale trudno przyjąć, by wówczas odebrano od pozwanych świadomą, wyraźną i swobodną zgodę na skorzystanie z tak rozumianej ochrony. Nie podali oni bowiem tego, jakich skutków stwierdzenia nieważności są świadomi, a przede wszystkim, że dotyczy to obowiązku zwrotu powodowi wypłaconego kapitału. Sam powód w apelacji kwestionował zresztą „oświecony” charakter tego oświadczenia. Takowy należy zaś przypisać oświadczeniu powodów z dnia 18 stycznia 2022 roku (k. 380), które zostało potwierdzone na rozprawie w dniu 3 lutego 2022 roku, kiedy dotarło ono w sposób pewny do strony pozwanej. W ocenie Sądu Apelacyjnego uznać zarazem należy, że żądanie powodowego banku zasądzenia od pozwanych R. K. i B. K. kwoty tytułem zwrotu niespłaconego kredytu wraz z oprocentowaniem w następstwie rozwiązania umowy kredytu na skutek jej wypowiedzenia, mieści w sobie żądanie zasądzenia świadczenia nienależnego w następstwie ewentualnego upadku umowy kredytu po wyeliminowaniu z niej abuzywnych postanowień. Podstawą faktyczną powództwa był bowiem m.in. fakt wypłacenia pozwanej kwoty kredytu i brak jej zwrotu we wskazanym przez powoda zakresie. Powód przytoczył zatem okoliczności faktyczne uzasadniające żądanie zasądzenia dochodzonej kwoty w razie stwierdzenia upadku umowy na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Przyjęcie przez sąd innej podstawy prawnej zasądzenia świadczenia niż wskazana w pozwie, nie stanowi wyjścia poza granice żądania określone w art. 321 § 1 k.p.c. Zgodnie bowiem z zasadą da mihi factum, dabo tibi ius, wynikającą w prawie procesowym z nałożenia na powoda jedynie obowiązku przytoczenia okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie (art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c.), konstrukcja podstawy prawnej rozstrzygnięcia należy do sądu. Przyjęcie przez sąd innej, niż podana przez powoda, kwalifikacji prawnej jego roszczenia nie narusza art. 321 § 1 k.p.c., sąd nie może jedynie wyjść poza faktyczną podstawę pozwu, nie jest bowiem uprawniony do zamiany podstawy faktycznej powództwa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2020 roku, II CSK 695/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 października 2021 roku, V ACa 452/21). W wyroku Sądu Najwyższego z 24 maja 2007 roku (V CSK 25/07), stwierdzono, że jeżeli powód domaga się zasądzenia określonej kwoty tytułem zwrotu pożyczki, art. 321 § 1 k.p.c. nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu. Wyjaśniono, że instytucja nienależytego świadczenia może być instrumentem prawnym służącym do usunięcia konsekwencji prawnych nieważnej i wykonanej już umowy. Z reguły bowiem elementy stanu faktycznego, mające uzasadniać żądanie wykonania nieważnej umowy, mogą pokrywać się z elementami stanu faktycznego uzasadniającego bezpodstawne wzbogacenie (nienależne świadczenie). W okolicznościach konkretnej sprawy żądanie zwrotu pożyczki i żądanie zwrotu bezpodstawnie uzyskanej korzyści może zatem stanowić ten sam przedmiot żądania w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c. Także w wyroku z dnia 7 listopada 2007 roku (II CSK 344/07) Sąd Najwyższy uznał, że w sytuacji, gdy nieważność umowy, ze względu na niezachowanie formy, uniemożliwia zasądzenie określonej kwoty jako wynagrodzenia, nie ma przeszkód, aby równowartość tych robót sąd uwzględnił na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, skoro o ich wartość strona pozwana bezspornie została wzbogacona. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 marca 2010 roku (IV CSK 401/09), z którego wynika, że jeżeli powód domaga się zasądzenia określonej kwoty pieniężnej na podstawie umowy zawartej z pozwanym, Sąd - stwierdziwszy nieważność tej umowy - może uwzględnić powództwo na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, i to bez potrzeby dokonywania w myśl art. 193 k.p.c. przedmiotowej zmiany powództwa (tak też wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 1 lutego 2012 roku, I ACa 1350/11, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2006 roku, II CSK 327/06). Podkreślić przy tym należy, iż - jak już wyżej podniesiono - wskazane przez stronę powodową przepisy prawa materialnego, mające stanowić podłoże powództwa nie wiążą sądu. W ramach dokonywanej subsumpcji sąd jest bowiem zobowiązany do oceny roszczenia w aspekcie wszystkich przepisów prawnych, które powinny być zastosowane jako mające oparcie w ustalonych faktach (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniach: z dnia 13 czerwca 1947 roku, C III 137/47, z dnia 2 maja 1957 roku, II CR 305/57 oraz w wyrokach: z dnia 15 września 2004 roku, III CK 352/03 i z dnia 28 marca 2014 roku, III CSK 156/13). W konsekwencji ukierunkowanie postępowania poprzez podanie błędnej podstawy prawnej nie może wywołać negatywnych skutków dla powoda i nie może oznaczać formalnego związania sądu podaną podstawą prawną żądania, zwłaszcza, gdy okoliczności faktyczne mogą stanowić oparcie dla innej, adekwatnej podstawy prawnej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 lutego 2002 roku, III CKN 182/01). Zaznaczyć jednocześnie w uznaniu Sądu Apelacyjnego trzeba, że orzeczenia, które mówią o niemożności zasądzenia określonego świadczenia pieniężnego na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, w sytuacji gdy umowa obejmująca to świadczenie jest nieważna, nie przystają do sytuacji, jaka może wystąpić w przypadku skorzystania przez kredytobiorcę z ochrony konsumenckiej i specyficznej bezskuteczności niedozwolonego postanowienia umownego na korzyść konsumenta i jej konsekwencji w postaci ewentualnego upadku umowy w związku z brakiem udzielenia następczo przez konsumenta świadomej i wolnej zgody na niedozwolone postanowienie umowne dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, bez którego umowa nie może wiązać. Odmienna jest bowiem sytuacja w przypadku nieważności bezwzględnej umowy istniejącej od początku od sytuacji, w której niedozwolone postanowienie umowne jest wprawdzie od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, ale może on udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną, a dopóki tego nie uczyni nie ma podstaw do stwierdzenia, że umowa kredytu upadła jeżeli bez bezskutecznego postanowienia nie może wiązać i dopiero po zajęciu przez kredytobiorcę w sposób świadomy i wolny stanowiska co do jego woli bycia związanym niedozwolonymi postanowieniami umownymi, co często następuje dopiero w toku procesu, po pouczeniu konsumenta przez Sąd o skutkach uznania niedozwolonych postanowień umownych za bezskuteczne, zajmuje on stanowisko w tej kwestii, w wyniku czego umowa może ewentualnie zostać uznana za trwale bezskuteczną, co otwiera możliwość rozliczenia stron w oparciu o art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. dotyczące nienależnych świadczeń pieniężnych, a zatem ocena bytu prawnego określonego stosunku pod kątem jej kształtu czy też skuteczności uzależniona jest od decyzji konsumenta w zakresie tego, czy chce być związany abuzywnymi postanowieniem czy nie, na którego decyzję druga strona umowy nie ma jakiegokolwiek wpływu (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 4 marca 2022 roku, V ACa 722/21). Istotne jest w niniejszej sprawie to, że po potwierdzeniu przez pozwanych na rozprawie apelacyjnej w dniu 3 lutego 2022 roku woli akceptacji skutku upadku umowy pełnomocnik powoda oświadczyła, że widzi możliwość zasądzenia świadczenia na innej podstawie prawnej, na gruncie przepisów o nienależnym świadczeniu i nie kwestionuje ich zastosowania. Nie można także pominąć w tym kontekście, że doszło do prawomocnego uwzględnienia części roszczenia powoda z tytułu nienależnego świadczenia z mocy punktu pierwszego zaskarżonego w pozostałym zakresie wyroku. Dopuszczenie do możliwości odmiennego oceniania przez sądy o zasadności poszczególnych części tego samego roszczenia, pomiędzy tymi samymi stronami, w tzw. procesach częściowych, w niezmienionych okolicznościach, stanowi zaprzeczenie społecznie oczekiwanych reguł ochrony prawnej i naruszeniem zasady zaufania do organów wymiaru sprawiedliwości, a tym samym stabilności orzeczeń sądowych i bezpieczeństwa obrotu prawnego. Stabilność i jednolitość orzecznictwa, implikujące też jego przewidywalność, są wartościami samymi w sobie i sprzyjają kreowaniu bezpieczeństwa prawnego. Przeciwne stanowisko prowadzi do relatywizacji i niepewności w tym względzie. Dlatego wykluczenie związania prawomocnym rozstrzygnięciem w procesie o kolejną część roszczenia nie jest przekonywujące nie tylko z powodów praktycznych, społecznych, ale także normatywnych (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 października 2021 roku, III CZP 109/20). W konsekwencji związanie prawomocnym orzeczeniem w tzw. procesie częściowym, na podstawie art. 365 § 1 k.p.c., o dalszą część prawomocnie zasądzonego roszczenia może więc dotyczyć rozstrzygnięcia o zasadzie roszczenia, chyba, że dokonana wykładnia jest rażąco sprzeczna z prawem. Wskazania wymaga, że powyższe rozstrzygnięcie mogło zostać zakwestionowane zarówno przez pozwanych, jak i przez powoda, gdyż w takiej sytuacji dopuszczalna jest apelacja od wyroku korzystnego dla strony, podważającej uzasadnienie rozstrzygnięcia. Trudno bowiem w stanie faktycznym sprawy uznać, że strona nie ma interesu w zaskarżeniu wyroku, którego podstawa rozstrzygnięcia jest dla niej bardziej niekorzystna, aniżeli w przypadku, w którym powództwo o zapłatę zostałoby uwzględnione na podstawie umowy. W przypadku stwierdzenia nieważności umowy strona powodowa chociażby traci odsetki, które przysługiwałyby jej od rat kapitałowych na podstawie umowy. Pokrzywdzenie takim rozstrzygnięciem jest zatem ewidentne, skoro w stosunkach między stronami przesądza nieważność całej umowy (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 stycznia 2019 roku, I CZ 112/18). Sąd I - ej instancji zasądził od pozwanych R. K. i B. K. kwotę 88840,58 zł stanowiącą różnicę pomiędzy kwotą, którą bank wypłacił pozwanym na podstawie nieważnej umowy i kwotą którą pozwani wpłacili na rzecz poprzednika prawnego powoda. Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu Sądu I - ej instancji, że wpłaty dokonywane przez pozwanych powinny być ujmowane jako wykonanie zobowiązania zwrotu nienależnie otrzymanego świadczenia, stojąc na stanowisku, że pozwani świadczyli nienależnie i mogą domagać się od powoda zwrotu tych świadczeń podstawie art. art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Sąd Najwyższy przesądził bowiem o powyższym w powołanej wyżej uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku (III CZP 11/20). Prawidłowo przyjął Sąd I - ej instancji, że tytułem zwrotu nienależnego świadczenia zasądzeniu podlega kapitał, który pozwani otrzymali od powoda na mocy nieważnej umowy kredytu, ale wadliwie przyjął, że pozwani zobowiązani są do zapłaty ustawowych odsetek za opóźnienie już od dnia 18 lipca 2018 roku. O ile rozstrzygniecie w punkcie pierwszym nie może podlegać korekcie w tym zakresie z uwagi na nie wywiedzenie apelacji przez pozwanych, to stwierdzić należy, że popaść oni nie mogli w opóźnienie z zapłatą dopóki trwał stan bezskuteczności zawieszonej umowy kredytu. Stan ten ustał dopiero w dniu 3 lutego 2022 roku, kiedy pozwani, pouczeni o skutkach nieważności umowy, zaakceptowali je. Brak było również możliwości ingerencji w przyjętą przez Sąd Okręgowy zasadę odpowiedzialności pozwanych, choć solidarność ich zobowiązania nie wynika ani z żadnego przepisu ani z czynności prawnej, gdyż jej źródłem jest stan faktyczny związany z nienależnym świadczenie. Ustawodawca nie zastrzegł solidarności odnośnie do małżonków, gdy występują oni w roli dłużników z takiego tytułu. Zasądzenie łączne świadczenia dotyczy właśnie sytuacji łącznej wspólności majątku małżeńskiego, w której nie można należnego świadczenia rozdzielać na części przypadające każdemu z małżonków. Do istoty takiej wspólności należy bowiem zaniechanie określenia wielkości udziałów przypadających każdemu z małżonków. Stąd określa się ją mianem „wspólności bezudziałowej”. Należy się do tego dostroić w toku zasądzenia świadczenia należnego od małżonków. Poprawną formułą jest więc tutaj „zasądzenie świadczenia od powodów” bądź „łącznie od powodów” bez zastosowania konstrukcji zasądzenia solidarnego, ale też bez rozdzielania świadczenia na części przypadające od każdego z małżonków. Taka zasada przyjęta została przez Sąd Apelacyjny przy zasądzeniu na rzecz powoda dalszej części świadczenia. Z uwagi na to, że nieważność umowy kredytu powodowała nieważność czynności prawnej związanej z zabezpieczeniem wykonania tej umowy w postaci hipoteki, brak było podstaw do uwzględnienia apelacji w stosunku do dłużniczki rzeczowej - pozwanej P. K.. Zatem Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w części w punktach drugim i czwartym. Korekta rozstrzygnięcia o roszczeniu głównym spowodowała konieczność zmiany orzeczenia o kosztach procesu przy zastosowaniu powołanych przez Sąd Okręgowy przepisów i przyjęciu, że powód wygrał proces w 76%. W pozostałej części apelacja powoda podlegała oddaleniu jako bezzasadna na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 powołanego wyżej Rozporządzenia z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2018 roku, poz. 265 ze zm.) i Rozporządzenia z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat adwokackich (Dz.U. poz. 1800) w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., przyjmując, że powód wygrał postępowanie apelacyjne w 71%, a rozliczone koszty obejmowały opłatę od apelacji w kwocie 23696 zł (zwrot nadpłaty ponad tą kwotę pozostaje w gestii Sądu Okręgowego zgodnie z art. 80a u.k.s.c.) i wynagrodzenie pełnomocników w stawce minimalnej. Paulina Asłanowicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.