k.c.) mogą być uznane za postanowienia abuzywne – niewiążące powodów jako konsumentów. Choć prowadzi to do podobnych wniosków. Zakwestionowany w pozwie mechanizm waloryzacji odwoływał się do dwóch różnych rodzajów kursu waluty indeksacyjnej, których wysokość miała wynikać z tabeli stosowanej przez Bank, przy czym sama umowa nie definiowała precyzyjnie i dokładnie sposobu, w jaki Bank miał ustalać te kursy. Sąd Okręgowy podziela te poglądy orzecznictwa, w myśl których postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej nie dotyczą głównych świadczeń stron umowy kredytu w rozumieniu art.
zdanie drugie k.c., albowiem co do zasady regulują tylko mechanizm ich waloryzacji, tj. umownej zmiany wartości świadczenia głównego. Nawet gdyby przyjąć pogląd odmienny i tak należałoby dojść do wniosku, że postanowienia te nie zostały sformułowany w sposób jednoznaczny, dlatego nadają się do oceny pod kątem abuzywności. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Z tą ostatnią sytuacją mamy do czynienia w przypadku analizowanej klauzuli waloryzacyjnej. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” W wyrokach z 26 marca 2019 roku wydanych w sprawach C- 70/17 i C- 179/17 Trybunał Sprawiedliwości UE wykluczył z kolei, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Oznacza to, że nieuprawnione byłoby zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stałaby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Mechanizm indeksacji udzielonego kredytu został opisany § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 3 i 8 i § 17 umowy. Strony nie dokonały ponadto zmiany umowy po 26.08.2011 r., czyli po dacie wejścia w życie ustawy z dnia 29.07.2011 r. O zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw. § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 3 oraz 8 i § 17 umowy przewidywały, że wartość świadczenia będzie ustalana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty indeksacyjnej. Kwota wypłaconego powodom kredytu miała zostać przeliczona na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty, ustalanego na podstawie zasad stosowanych w Banku i obowiązującego w dacie wypłaty kredytu, a następnie wysokość zobowiązania do spłaty, jak również rozliczenie kolejnych spłat dokonywanych w walucie polskiej miały być przeliczane na walutę szwajcarskiej według kursu sprzedaży ustalanego przez Bank na takiej samej zasadzie. Bezspornie również kurs przyjęty do tych rozliczeń był ustalany przez Bank w ramach tzw. tabeli kursów, zaś przesłanki takich ustaleń nie zostały precyzyjnie, jasno i dokładnie określone w zapisach umowy stron (m. in. z uwagi na brak definicji marż kupna i sprzedaży). Bank nie miał co prawda pełnej i niczym nieskrępowanej swobody w kształtowaniu kursów waluty, ponieważ ustalał je przy użyciu wskaźników od niego niezależnych, tj. kursu średniego NBP, na który nie miał bezpośredniego i uchwytnego wpływu. Zmiana tego sposobu ustalania kursu pozostawała jednak w zasięgu możliwości Banku, który stosował go na mocy wewnętrznych decyzji i nie musiał ich uzgadniać ze swoimi klientami, w tym z kredytobiorcami takimi jak powodowie. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że sporne postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie, gdyż powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu na ich treść w zakresie kursów przyjętych do rozliczeń kredytu, przy wyrażeniu zgody na objęcie kredytu powyższymi klauzulami indeksacyjnymi. Zgoda na przyjęcie zaproponowanych przez Bank postanowień warunkowała udzielenie kredytu. Wskazywane przez pozwanego: doświadczenie, świadomość i wiedza powodów nie pozwalają jeszcze na przyjęcie, że postanowienie umowne dotyczące klauzul indeksacyjnych było z kredytobiorcami indywidualnie uzgadniane. W sprawie niniejszej o abuzywności postanowienia umownego decydowała jego treść a nie sposób inkorporowania wzorca do umowy - dlatego zasadniczym była ocena ukształtowania w nim praw i obowiązków konsumenta, co oznacza, że jego zapisy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, stanowiące narzędzie waloryzacji kredytu i wyznaczające wysokość zobowiązania powodów względem pozwanego, nie były uzgodnione indywidualnie z powodami w rozumieniu art.
Nie ma podstaw do innego wniosku również na podstawie zeznań pracowników pozwanego, którzy uczestniczyli przy zawieraniu umowy stron. Fakt, że strony oświadczyły w umowie o poddaniu jej postanowień indywidualnym negocjacjom, był elementem umowy formularzowej. Dlatego nie można traktować go jako oświadczenia indywidualnie i rzeczywiście pochodzącego od kredytobiorców. "Rzeczywisty wpływ" konsumenta na treść umowy nie może wynikać tylko z podobnego, narzuconego przez przedsiębiorcę zapisu umownego. Nie świadczą też o indywidualnym uzgodnieniu pozostałe argumenty przytaczane przez pozwanego. Nieznaczące dla oceny indywidualnej negocjacji mechanizmu indeksacji jest to, czy powodom wręczono kupon obniżający marżę, ponieważ to nie postanowienia umowy dotyczące marży były kwestionowane przez powodów, lecz klauzule dotyczące indeksacji. Bez znaczenia jest też, czy powodowie mieli możliwość po zawarciu umowy wnioskować o zmianę waluty. Ważność umowy i skuteczność jej postanowień rozpatruje się bowiem według stanu na dzień zawarcia umowy, ponadto złożenie wniosku o zmianę waluty – i ewentualna zgoda Banku na tę zmianę – nastąpiłyby już po wypłacie kredytu, która jest zasadniczym elementem mechanizmu indeksacji podważanego przez powodów. Kwestionowane postanowienia umowy wskazywały na dwa rodzaje kursów – pierwszy- do ustalenia wysokości kredytu w tej walucie po jego wypłacie w walucie polskiej oraz drugi, do ustalenia wysokości kolejnych rat spłaty w PLN. Kursy wymienione łączy stosowanie spreadu przy rozliczaniu wypłaty i spłaty kredytu udzielanego, wypłacanego i spłacanego w walucie polskiej, a jedynie waloryzowanego kursem waluty obcej. W przypadku przedmiotowego kredytu nie dochodzi jednak do żadnych realnych transakcji walutowych związanych bezpośrednio z jego udzieleniem, a jedynie do szeregu obliczeń matematycznych, których celem jest określenie wartości kredytu udzielonego w PLN oraz wartości poszczególnych rat spłaty według miernika wartości, jakim jest kurs waluty obcej. Stosowanie w tym celu różnych kursów nie ma zatem racjonalnego uzasadnienia. Bank nie ponosi bowiem żadnych kosztów zakupu waluty w celu wypłaty konkretnego kredytu udzielanego w złotych, ani kosztów jej sprzedaży na rzecz kredytobiorcy i nie powinien również oczekiwać ich zwrotu, jak i dodatkowego wynagrodzenia (zysku) z tytułu takich czynności. Jeżeli takim zapisom towarzyszy postanowienie, że wysokość kursu sprzedaży, według którego będzie rozliczana spłata kredytu, ustala sam Bank, może to prowadzić do sytuacji, w której np. chcąc uchronić się przed niekorzystnymi skutkami wahań kursowych danej waluty, względnie dążąc do podwyższenia swojego zysku, będzie on arbitralnie podwyższać wysokość kursu sprzedaży, według którego rozlicza spłatę kredytu w stosunku do wysokości rynkowej. Ryzyko takie wzrasta, gdy w umowie nie zostaną sprecyzowane jasne i obiektywne kryteria ustalania przez Bank kursu waluty, przyjmowanego do rozliczania spłat kredytu w sposób, który pozwalałby kredytobiorcy na weryfikację poprawności kursu, a co za tym idzie sprawdzenie wysokości żądań Banku (np. przez odwołanie do parametrów finansowych publikowanych lub znanych powszechnie). Brak takiej możliwości i zastrzeżenie dla Banku wyłącznej kompetencji do ustalania wysokości kursu, według którego będzie rozliczana spłata kredytu i ustalana wysokość zobowiązania kredytobiorcy, jawiłyby się zatem jako rażąco naruszające interesy tego ostatniego. Narażałyby go bowiem na niczym w zasadzie nieograniczone decyzje i żądania Banku co do spłaty udzielonego kredytu oraz jego wysokości. Oceny tej nie zmienia wskazywana przez Bank stabilność sposobu ustalenia marży ani konieczność stosowania przezeń rozmaitych zabezpieczeń, ani też sposób, w jaki Bank pozyskuje środki na kredyty, czy też sposób wykazywania ich w sprawozdaniach finansowych lub – najogólniej rzecz ujmując – sposób księgowania. Powtórzyć trzeba, że w przypadku umowy, której przedmiotem jest udzielenie kredytu w walucie polskiej, kurs waluty obcej jest stosowany jedynie w celu waloryzacji zobowiązania, a między kredytobiorcą a bankiem nie dochodzi w istocie do żadnych rozliczeń walutowych i powstania związanych z tym kosztów. Wszelkie zatem koszty, jakie bank ponosi w związku z udzieleniem kredytu, winny być mu rekompensowane w ramach wynagrodzenia, jakim jest oprocentowanie kredytu, a nie ukrywane w formie spreadu, na którego wysokość kredytobiorca nie ma żadnego wpływu. Z tych względów za rażąco naruszające interes powodów należy uznać te postanowienia umowy, które przewidywały przyjęcie kursu kupna i kursu sprzedaży z tabeli kursów Banku, jako zastrzegające temu ostatniemu swobodę kształtowania wysokości zobowiązania kredytowego (§ 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17). Nie ma przy tym znaczenia, czy z możliwości tej pozwany skorzystał. Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone wystarczy bowiem taka jego konstrukcja, która prowadzi do obiektywnej możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta. Bez znaczenia pozostaje również sposób wykonania umowy stron w tym zakresie, w szczególności to, czy kursy stosowane u pozwanego w jej trakcie odpowiadały rynkowym. Zgodnie z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega bowiem badaniu na datę jej zawarcia, z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności i innych umów pozostających w związku z umową objętą badaniem. Podsumowując, w ocenie Sądu wskazane wyżej postanowienia umowy, dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (Bank), nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami, a w zakresie przewidującym do rozliczenia wypłat kurs kupna, zaś do rozliczenia spłat kurs sprzedaży - ustalane samodzielnie przez Bank – kształtowały zobowiązanie powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. W konsekwencji, zgodnie z art.
charakter niedozwolony miały we wskazanym zakresie postanowienia § 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17 umowy, skutkiem czego nie były one wiążące dla stron, które jednak pozostawały związane umową w pozostałym zakresie. Wbrew argumentacji pozwanego zakresem abuzywności objęty był nie tylko zapis o korygowaniu kursów NBP o marżę Banku, ale także indeksacja jako mechanizm w ogóle. W tym zakresie Sąd podziela dalsze wywody Sądu Najwyższego w wyroku z 7 listopada 2019 roku (IV CSK 13/19). Eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie prowadzi do upadku umowy w pozostałym zakresie. Dla oceny tej kwestii nie ma bezpośredniego znaczenia fakt, czy wymieniona klauzula określała świadczenie główne stron. Należy wprawdzie przyznać, że eliminacja postanowienia określającego takie świadczenie częściej prowadzić będzie do upadku umowy w całości niż eliminacja postanowienia niezwiązanego ze świadczeniem głównym, ale fakt ten sam w sobie jest bez znaczenia, jeżeli na podstawie pozostałych postanowień możliwe jest określenie praw i obowiązków stron. W stanie faktycznym sprawy było to możliwe, gdyż umowa po eliminacji klauzul abuzywnych nadal zawiera wszystkie elementy konieczne dla określenia treści stosunku prawnego, a w szczególności kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania i terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania. Eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie prowadzi przy tym do zmiany wysokości i zasad ustalania oprocentowania. W praktyce oznacza to, że kredyt oprocentowany jest w dalszym ciągu według stosowanych na ogół dla (...) stawek LIBOR, mimo że z umowy wyeliminowane zostaje wszelkie powiązanie wysokości świadczeń z walutą inną niż polska. Nie ma tu znaczenia fakt, że Bank najprawdopodobniej nie ustaliłby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby był świadomy abuzywności klauzuli waloryzacyjnej. Kryterium hipotetycznej woli stron mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego - jak wyżej wskazano – nie można stosować w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych. Wniosek o stosowaniu dotychczasowych zasad oprocentowania kredytu wynika wprost z treści art.
i jest skutkiem wyeliminowania z umowy wyłącznie postanowienia uznanego za abuzywne. Modyfikacja przy takiej okazji innych postanowień umowy byłaby sprzeczna zarówno z tym przepisem, jak i z przedstawionym powyżej orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, z którego wynika zakaz zmieniania przez sąd postanowień umowy. Jeżeli zakaz ten dotyczy bezpośrednio postanowienia uznanego za abuzywne, to tak samo, a nawet tym bardziej, musi obejmować także inne postanowienia umowy, które jedynie pośrednio wiążą się z postanowieniem abuzywnym. Nie wydaje się przy tym, aby wyciągnięty tu wniosek o konieczności stosowania oprocentowania wyrażonego według stawek LIBOR stanowił zbyt surową sankcję dla banku stosującego niedozwolone postanowienia umowne. Oznacza to jedynie tyle, że kredyt oprocentowany będzie według stawki niższej niż byłby najprawdopodobniej oprocentowany kredyt udzielony w złotych i niezawierający klauzul walutowych. Wskazać należy, że podstawową sankcją przewidzianą w art. 45 ust. 1 ustawy O kredycie konsumenckim na wypadek zaniedbania wykonania obowiązków informacyjnych jest tzw. sankcja kredytu darmowego, polegająca na tym, że konsument zwraca kredyt w terminie i w sposób ustalony w umowie, bez żadnych odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy. Sankcja ta wydaje się więc znacznie surowsza, a może być uznana za rozwiązanie referencyjne w dziedzinie konsumenckich stosunków kredytowych. Umowa stron może być wykonywana bez zmiany charakteru jej głównego przedmiotu, którym jest zobowiązanie Banku do udostępnienia kredytobiorcom na czas oznaczony kwoty środków pieniężnych na ustalony cel i zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie i zwrot kwoty wykorzystanego kredytu z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłata prowizji. Nadal znana jest kwota i waluta kredytu (PLN), cel kredytu, okres i termin spłaty, wysokość prowizji oraz dotychczas określone oprocentowanie. Taka umowa w pełni odpowiada cechom umowy kredytu, wskazanym w art. 69 Prawa bankowego, jest zgodna z zasadą swobodnego kształtowania stosunków umownych i nie narusza zasad współżycia społecznego (w tym dobrych obyczajów omówionych w pozwie). Za pozbawione znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy należy uznać formułowane przez pozwanego tezy dotyczące obliczenia nadpłaty powodów przy założeniu, że mechanizm indeksacji zostaje zachowany z oparciem o kurs średni NBP. Odnosząc się do żądania ewentualnego zapłaty i do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia, należało go ocenić nie tylko jako bezzasadny, lecz jako oczywiście chybiony w okolicznościach sprawy. Zgodnie z art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 9.07.2018 r., termin przedawnienia roszczeń powodów (niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej) o zwrot nadpłaty świadczenia spełnionego ratalnie (niemającego charakteru świadczenia okresowego, jakim byłby np. czynsz najmu), wynosił 10 lat. Świadczenie nienależne ma charakter bezterminowy, a bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w chwili określonej w art. 120 § 1 k.c. zdanie drugie, czyli od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. W przypadku dochodzenia nadpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych na podstawie konstrukcji świadczenia nienależnego okres przedawnienia wynosił 10 lat, zgodnie z art. 118 k.c. W związku z wejściem w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 roku O zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawach (Dz.U.2018.1104 z dnia 8 czerwca 2018 roku) termin przedawnienia wynosi 6 lat. W świetle art. 5 ust. 2 cytowanej ustawy, jeżeli termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Pozew wniesiono 2 marca 2020 roku, dlatego powodowie słusznie ograniczyli swoje żądanie zapłaty do rat uiszczonych w okresie od 4 marca 2010 roku. Ponieważ nie mamy do czynienia z nieważnością umowy, odpada możliwość zasądzenia wymienionych świadczeń jako nienależnych. Powodom pozostaje możliwość osobnego dochodzenia roszczenia na innej podstawie – jako nadwyżki świadczeń wywołanej, wynikającą z niniejszego wyroku, bezskutecznością postanowień umownych. Na podstawie art. 189 k.p.c. uwzględniono w przeważającej części powództwo o ustalenie bezskuteczności postanowień umowy. Wbrew argumentacji pozwanego, powodowie mają interes prawny w tym ustaleniu. Uwzględnienie roszczenia o zapłatę dotyczyłoby tylko pewnego, zamkniętego okresu spłaty rat i powodowie mogliby się obawiać, że poprzestanie na tym w wyroku nie zapewniłoby im pełnej ochrony prawnej w odniesieniu do okresu następnego i przyszłego. O kosztach procesu orzeczono na mocy art. 98 k.p.c. Składały się na nie: opłata od pozwu (1.000 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł) i wynagrodzenie pełnomocnika w stawce wynikającej z § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (5.400 zł). Apelacje od powyższego wyroku złożyły obie strony. Powodowie zaskarżyli wyrok w części, tj. co do pkt. I i II, zarzucając: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: a) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1, 2 ustawy- Prawo bankowe (w brzmieniu na dzień zawarcia umowy kredytu) w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż umowa kredytu zawarta między stronami jest ważna, w sytuacji jej sprzeczności z powołanymi przepisami ustawy i przekroczenia zasady swobody kontraktowania; b) art. 69 ust. 1,2 ustawy-Prawo bankowe (w brzmieniu na dzień zawarcia umowy kredytu) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż przedmiotowa umowa jest zgodna z definicją kredytu i zawiera wszystkie elementy przedmiotowo istotne dla zachowania ważności wskazanej czynności prawnej w sytuacji, gdy umowa kredytu zawarta między stronami nie określała kwoty zobowiązania wzajemnego kredytobiorcy wobec kredytodawcy, tj. kwoty wykorzystanego kredytu, różniącej się od kwoty oddanej kredytobiorcy, określonej nominalnie w umowie w złotych polskich, bowiem ustalonej już po uruchomieniu kredytu, po dokonanym dowolnym przeliczeniu do waluty (...) przez kredytodawcę, co jest sprzeczne z definicją zawartą w art. 69 ust. 1 wymienionej ustawy, co pominął sąd I instancji w swych rozważaniach; c) art. 353 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie przez sąd I instancji, iż umowa o konstrukcji takiej jak zawarta między stronami procesu nie przekracza granic swobody zawierania umów, bowiem wpisuje się w wariant umowy dopuszczonej do obrotu w przepisach Prawa bankowego, podczas gdy przedmiotowa umowa rażąco narusza swobodę umów i jest sprzeczna z ogólnymi zasadami dotyczącymi zobowiązań, bowiem zakłada ułożenie zobowiązania w taki sposób, iż jedna strona kontraktu w dniu podpisania umowy nie zna swojego świadczenia wzajemnego, którego określenie rezerwuje sobie druga strona kontraktu, bez jakichkolwiek umownych ograniczeń zastosowanego mechanizmu ustalania dowolnego kursu do przeliczenia salda kredytu w (...) i każdej kolejnej raty, co niewątpliwie jest także sprzeczne z zasadami współżycia społecznego; d) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1, 2 ustawy- Prawo bankowe (w brzmieniu na dzień zawarcia umowy) w zw. z art.
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, iż umowa kredytu po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień może być w pozostałym zakresie wykonywana, bowiem zawiera elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu w sytuacji, gdy nie posiada chociażby zapisów dotyczących zasad spłaty kredytu, ponadto wobec uznania, iż klauzule indeksacyjne dotyczą świadczeń głównych stron, ich wyeliminowanie nie pozwala na utrzymanie umowy w mocy, bowiem zmienia się charakter zobowiązania- odmienne stanowisko jest sprzeczne z orzecznictwem (...) i aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego w tym zakresie;
k.c. w zw. z art. 69 ust.1 ustawy Prawo bankowe poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie przez Sąd I instancji, iż klauzula indeksacyjna i tzw. tabele kursowe Banku w przedmiotowej umowie nie dotyczy głównych świadczeń stron w sytuacji, gdy określały wysokość świadczenia wzajemnego kredytobiorcy wobec Banku i stanowiły essentialia negotii umowy kredytu hipotecznego; 2. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść orzeczenia, tj.:
poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu zawarte w § 1 ust. 1 zdanie 1, § 7 ust. 2 zdanie 4, § 10 ust. 3 zdanie 1, § 10 ust. 8 i § 17 kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając ich interesy i to w sposób rażący – mimo, że postanowienia te oceniane na dzień zawarcia umowy kredytu przesłanek tych nie spełniają; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego (w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe) poprzez ich niezastosowanie i art.
poprzez jego błędną wykładnię - w zw. z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, a polegające na zaniechaniu dokonania wykładni oświadczeń woli stron i błędnym przyjęciu przez Sąd, że: (
oraz art. 4 ustawy O zmianie ustawy - Prawo bankowe (dalej: Ustawa antyspreadowa) w zw. z art. 316 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie stanu wprowadzonego Ustawą antyspreadową przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących kursów walut w sytuacji, gdy obowiązek taki wynika już z wymienionej ustawy, wypełniając cele Dyrektywy 93/13 - a w konsekwencji zaniechanie dokonania oceny skutków braku związania abuzywnym postanowieniem na dzień orzekania i błędne przyjęcie, że nie została uchylona ewentualna abuzywność kwestionowanych postanowień; 5. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy - art. 233 § 1 k.p.c., poprzez brak wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego, tj.: (i) zmarginalizowanie zeznań świadków R. R. oraz K. G.
oraz art. 4 ustawy O zmianie ustawy - Prawo bankowe (Ustawa antyspreadowa). Tak jak podniesiono już we wcześniejszych partiach tego uzasadnienia, uznanie klauzuli indeksacyjnej za główne postanowienie umowy kredytowej (ku czemu skłania się Sąd II instancji, aprobując poglądy wyrażone w tej materii w licznych orzeczeniach krajowych i europejskich, np. w sprawie D., C-260/18, vide: pkt 44 wydanego w niej wyroku z 3.10.2019 r.), nie przesądza jeszcze o potrzebie zaniechania kontroli abuzywności tej klauzuli, skoro została ona sformułowana w sposób nietransparentny i niezrozumiały dla przeciętnego konsumenta. Ustalenia Sądu Okręgowego dokonane w tym zakresie, jak też w kwestiach niedostatecznego pouczenia o ryzyku kursowym i nieuczciwości opierającej się na nim klauzuli indeksacyjnej, która wymienionym ryzykiem obciążyła tylko jedną stronę umowy, nie budzą wątpliwości Sądu Apelacyjnego i stanowią integralny składnik jego argumentacji. Nie sposób także zgodzić się, że w niniejszej sprawie istniała możliwość posłużenia się normą art. 358 § 2 k.c., nieobowiązującej w momencie zawarcia umowy, skoro przepis ten mówi o kursie waluty obcej, w której zostało wyrażone zobowiązanie, w sytuacji spełnienia świadczenia w walucie polskiej, nie zaś o sytuacji, w której dochodzi tylko do indeksacji, czyli przeliczenia wysokości zobowiązania z waluty polskiej na walutę obcą. Także przekonanie skarżącego Banku, że wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej zagwarantowało osiągnięcie efektu zniechęcającego banki do stosowania warunków nieuczciwych i uchyliło potrzebę stosowania sankcji z tytułu zastosowania takich warunków w umowach kredytowych, jest nietrafione, ponieważ skupia się na celu prewencyjnym i nie dostrzega zasadniczej przesłanki wynikającej z potrzeby przywrócenia rzeczywistej równowagi między kontrahentami, która została zachwiana w momencie zawarcia umowy i jej stosowania wraz z klauzulą abuzywną do momentu wejścia w życie ustawy antyspreadowej. Ponadto zgodzić się należy z twierdzeniem zaprezentowanym w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, że wejście w życie powyższej ustawy w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności postanowień umownych. Z wymienionych wyżej przyczyn apelacja pozwanego została uznana za niezasadną i oddalona na zasadzie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny zgodził się przy tym z apelacją powodów i tymi jej argumentami, które wskazywały na potrzebę ustalenia nieważności umowy łączącej strony ze względu na jej braki esencjalne ocenione na mocy art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1-2 Prawa bankowego, wynikające z usunięcia z niej abuzywnej klauzuli indeksacyjnej. Sąd Apelacyjny nie podzielił więc poglądu Sądu Okręgowego o tym, że wymieniona klauzula nie kształtuje zasadniczego składnika umowy kredytowej oraz, że istnieje możliwość utrzymania tej umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień waloryzacyjnych. Oczywistym jest, że sama istota kredytu waloryzowanego (indeksowanego) w walucie obcej lub w niej denominowanego nie narusza art. 353 1 k.c. i jest dopuszczalna w świetle art. 69 ust. 3 Prawa bankowego. O ważności przedmiotowej umowy decyduje jednak nie powyższa zasada, ale konkretna ocena skutków wyeliminowania z aneksu klauzul uznanych za abuzywne. Niewątpliwie ustawodawca preferuje utrzymanie wadliwej umowy po eliminacji postanowień niedozwolonych (art. 58 § 3 k.c. w zw. z art.
k.c.), ale realizacja takiej preferencji w stanach faktycznych podobnych do niniejszego jest dalece ograniczona. Odwołując się do cytowanego już wyroku T.S.U.E. z dnia 3 października 2019 roku w sprawie D., C- 260/18 (Legalis nr: 2230278) należy przyjąć, że zniesienie mechanizmu odnoszącego się do kursu waluty i ryzyka wymiany, jako określającego główny przedmiot umowy kredytu, jest co najmniej „niepewne”. W innych swoich orzeczeniach (vide: wyrok z dnia 14 marca 2019 roku, D., C-118/17) T.S.U.E. w sposób mniej oględny opowiadał się za stwierdzaniem nieważności takich umów. Ponadto podkreślić należy, że usunięcie mechanizmu odpowiedzialnego za przeliczenie udostępnionego i następnie spłaconego kapitału, uniemożliwiło określenie wartości, która powinna być podstawą do ustalenia rozmiaru rat kapitałowo-odsetkowych (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 roku, C-118/17 oraz z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18 pkt 44), co w dalszej kolejności uprawnia wniosek, że zawarta umowa jest nieważna (wyrok S. N. z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18). Aktualne wypowiedzi judykatury, analizując przesłanki utrzymania umowy kredytowej po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, wskazują także na wiążący charakter zgody stron, a w szczególności strony będącej konsumentem, na zabieg polegający na zastąpieniu klauzuli wadliwej, taką, która została zredagowana w zgodzie z prawem. Generalnie wskazuje się na obowiązek analizy skutków upadku umowy dla konsumenta, który jednak „może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (por. wyroki z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18, D., pkt. 55-56 oraz z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C- 19/20, I.W. i R.W., pkt 94), czyli w istocie obstawać przy tej „nieważności”, choćby sąd oceniał, że naraża ona konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje” (tak S.N. w uzasadnieniu uchwały-7- z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, MoP 2021 nr 12, s. 615). W realiach niniejszej sprawy powodowie, korzystający z pomocy zawodowego pełnomocnika, konsekwentnie opowiadali się za stwierdzeniem nieważności umowy. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok zgodnie z żądaniem apelacji powodów na mocy art. 386 § 1 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego postanowiono na zasadzie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 i § 10 ust.1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 roku poz. 1804). (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.