kc. Zgodnie z jego §1, w brzmieniu obowiązującym do 26 czerwca 2017 roku, takie roszczenie ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zasadnie twierdzi powód, że moment dowiedzenia się o szkodzie obejmuje zarówno świadomość powstania szkody, jak i wiedzę o jej wysokości. Z kolei wysokość szkody określa w niniejszej sprawie zakres prac koniecznych do wykonania zamówienia. Ten zaś możliwy jest do określenia dopiero z momentem dokonania przez zamawiającego odbioru robót budowlanych, co nastąpiło 17 grudnia 2012 r. Zatem pozew wniesiony 15 grudnia 2012 roku został wniesiony przed upływem trzech lat od tej daty. Doszło zatem do przerwania biegu przedawnienia, nawet bez uwzględnienia, że do ostatecznego określenia zakresu koniecznych prac i wysokości szkody mogło dojść dopiero wraz ze sporządzeniem przez powoda kosztorysu powykonawczego. Istotne jest przy tym, że przepis art.
kc w omawianym brzmieniu początek biegu terminu przedawnienia wiązał z dowiedzeniem się o szkodzie, a nie samą możliwością dowiedzenia się o szkodzie. Dokonana przez art.33 ustawy z dnia 21 kwietnia 2017 roku o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji5 zmiana brzmienia art.
kc powiązała początek terminu przedawnienia również z dniem, w którym poszkodowany przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie. Zgodnie z art.38 tej ustawy do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, powstałych przed dniem jej wejścia (27 czerwca 2017 roku), a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepis art.
33 w brzmieniu nadanym tą ustawą. Wobec skutku jaki art.124 kc wiąże z przerwaniem biegu przedawnienia przez wniesienie pozwu, obecnie ocena przedawnienia się roszczeń powoda powinna następować na podstawie aktualnego brzmienia art.
Jednak zmiany te o tyle nie mają wpływu na termin przedawnienia roszczeń powoda, że zgodnie z dalszą treścią art.38, jeżeli trzyletni termin przedawnienia rozpocząłby bieg przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, termin ten rozpoczyna bieg w dniu jej wejścia w życie. Tak określony termin jeszcze nie upłynął. Nie były natomiast zasadne roszczenia powoda oparte o rozbieżności pomiędzy opisem prac związanych z odtworzeniem jezdni. Już bowiem na podstawie treści PFU możliwe było stwierdzenie rozbieżności pomiędzy wskazywaną szerokością jezdni (pkt 2.1,1 – 7 m) a orientacyjną powierzchnią jezdni (nawierzchni) wymagającą odtworzenia (pkt 2.1.4.2 – 1852,5 m 2). Również rozbieżność pomiędzy wskazaną w PFU szerokością jezdni a stanem rzeczywistym była możliwa do stwierdzenia, bez żadnych problemów, w terminie przewidzianym dla sporządzenia oferty. W przeciwieństwie do zakresu robót związanych z osuwiskiem, ustalenia rzeczywistej szerokości jezdni wymaga prostego pomiaru, bez konieczności sporządzenia chociażby wstępnego projektu. Nie stały mu również na przeszkodzie warunki atmosferyczne – jezdnia była bowiem odśnieżona. Stąd też, nawet jeśli okazało się, że istnieje konieczność wykonania prac związanych z częściową budową nowej nawierzchni, to nie było żadnego powodu, dla którego powód nie mógłby, po stwierdzeniu łatwo dostrzegalnej niezgodności, zwrócić się do pozwanego o odpowiednie wyjaśnienia na etapie przetargu. Zaniechanie weryfikacji tych danych i sporządzenie nieadekwatnej oferty obciąża więc wyłącznie powoda. O odsetkach sąd orzekł na podstawie art.481§1 i 2 kc, przewidujących, że jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Sąd przyjął, że pozwany znajdował się w opóźnieniu już w dacie wniesienia pozwu ze względu na prowadzenie przez strony wcześniejszej korespondencji, w której powód zgłosił swoje żądania, a pozwany odmówił ich spełnienia. O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art.100 kpc, dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Żądanie powoda zostało uwzględnione w 40%, a więc powód powinien ponieść 60% kosztów procesu, a pozwany – 40%. Równocześnie ze względu na nakład pracy pełnomocników obu stron, związany z odbyciem kilku terminów rozpraw, sporządzeniem uzupełnianej opinii biegłych, a także obszernością przedstawianej przez strony argumentacji, sąd ustalił, że przy rozliczeniu kosztów procesu należy uwzględnić wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości dwukrotności stawki minimalnej. Natomiast szczegółowe rozliczenie kosztów powierzono, na podstawie art.108§1 kpc, referendarzowi sądowemu. Wobec powyższego sąd orzekł jak w sentencji wyroku. ZARZĄDZENIE (...) 1 wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1997 r., sygn. III CNK 202/97 2 wobec daty ogłoszenia o przetargu i zawarcia umowy zastosowanie będą miały przepisy ustawy w brzmieniu wynikającym z tekstu jednolitego opublikowanego w Dzienniku Ustaw z 2010 r., nr 113, poz.759 ze zm. 3 Dz.U. nr 202, poz.2072 4 J. Pieróg, Prawo zamówień publicznych. Komentarz. Wyd. 11, Warszawa 2012, art.31 Nb 5. 5 Dz. U. poz. 1132
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.