W ocenie Sądu Okręgowego w Olsztynie, niewątpliwie po stronie powódki doszło do wystąpienia rzeczywistej szkody majątkowej, polegającej na tym, że odmienne (tj. uwzględniające roszczenie W. R.
k.c.: Słusznie wskazuje powódka, że jeżeli strona upatruje źródła swojej szkody w wydaniu prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, to zgodnie z art.
jej naprawienia może żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, co oznacza, że konieczną przesłanką odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez wydanie niezgodnego z prawem orzeczenia sądowego jest zatem stwierdzenie tej niezgodności we właściwym postępowaniu, a Sąd rozpoznający sprawę o odszkodowanie nie jest właściwy do indywidualnej oceny legalności konkretnego wyroku lub postanowienia kończącego postępowanie w sprawie nieprocesowej, wskazywanego jako źródło szkody. Szczególnym przewidzianym do tego środkiem jest skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 424 1 - art. 424 12 k.p.c.). Prawomocne orzeczenie może być również wzruszone wskutek skargi kasacyjnej, skargi nadzwyczajnej lub skargi o wznowienie postępowania. Sąd odszkodowawczy nie może zaś samodzielnie orzekać o legalności orzeczenia, gdyż stwarza to niebezpieczeństwo wydawania sprzecznych rozstrzygnięć. Jednak powódka pomija zasługujące na aprobatę następujące wypowiedzi doktryny i orzecznictwa, cytowane za Komentarzem L. do art.
Kodeksu cywilnego pod redakcją M. G.: O bezprawności nie może być mowy w przypadku każdego wadliwego orzeczenia, które podlega kontroli instancyjnej. Oznacza to, że uchylenie lub zmiana orzeczenia przez sąd II instancji nie może sama przez się uzasadniać wniosku, że zaskarżone orzeczenie zostało wydane niezgodnie z prawem. Jak podkreślił SN w uzasadnieniu wyr. z 4.4.2014 r. (II CSK 407/13, B. (...), Nr 9): "przesłanka bezprawności musi być rozumiana w sposób właściwy dla prawa cywilnego ale musi również uwzględniać specyfikę działania wymiaru sprawiedliwości i czynności jurysdykcyjnych sędziego". W uzasadnieniu wyr. z 24.4.2014 r. (III CSK 173/13, L.) SN podkreślił, że wymagana w świetle w art. 77 ust. 1 Konstytucji RP oraz w art. 417 § 1 KC przesłanka bezprawności nie ma charakteru kwalifikowanego, ograniczonego do przypadków rażącego naruszenia prawa, zaraz jednak dodał, że: "Z uwagi na istotę władzy sądowniczej, takie podwyższone kryterium jest przyjmowane przy ocenie zgodności z prawem orzeczenia sądowego". W wyroku z 20.3.2014 r. (II CSK 293/13, L.) SN wyraził stanowisko: "Za niezgodne z prawem w rozumieniu art. 424 1 k.p.c. uznać można wyłącznie orzeczenia niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami, z ogólnie przyjętymi standardami rozstrzygnięć albo wydane w wyniku szczególnie rażąco błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania prawa, które jest oczywiste i nie wymaga głębszej analizy prawniczej". Jeszcze bardziej jednoznacznie i dosadnie wypowiedział się w tej kwestii SN w uzasadnieniu wyr. z 4.12.2013 r. (II BP 6/13, L.): "Gdy się zważy, że przy wydawaniu każdego orzeczenia sądowego dokonywana jest wykładnia stosowanego prawa, z istoty swej otwarta na wielość możliwych interpretacji, za niezgodne z prawem – w rozumieniu art. 424 1 § 1 k.p.c. w związku z art.
– można uznać tylko orzeczenie niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami, z ogólnie przyjętymi standardami rozstrzygnięć albo takie, które zostało wydane w wyniku szczególnie rażąco błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania prawa, które jest oczywiste i nie wymaga głębszej analizy prawniczej. Innymi słowy, niezgodność z prawem rodząca odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa musi mieć charakter kwalifikowany, elementarny i oczywisty, tylko bowiem w takim przypadku orzeczeniu Sądu można przypisać cechy bezprawności" (zob. także wyr. SN z 3.9.2003 r., II CKN 425/01, L.; post. NSA z 8.3.2012 r., (...) 4/11, (...) 2012, Nr 6, poz. 100). W post. z 21.3.2006 r. (V CNP 68/05, L.) SN dopowiada: "Niezgodność z prawem rodząca odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa (art. 424 1 § 1 kpc w związku z art. 417 § 1 kc i art.
Nie jest nią natomiast wybór jednej z możliwych interpretacji przepisów prawa, w szczególności gdy są to przepisy nowe, niejasne, nieskonfrontowane z realiami i potrzebami życia społecznego". Z tej przyczyny nawet wydanie przez SN wyroku uwzględniającego skargę kasacyjną i uchylającego zaskarżone orzeczenie nie oznacza automatycznie, że uchylone orzeczenie jest niezgodne z prawem w rozumieniu art.
z art. 424 1a § 2 KPC (zob. wyr. SN z 13.6.2013 r., V CSK 328/12, OSNC – Zb. dodatkowy 2014, Nr C, poz. 56). Kierując się tymi wskazaniami i analizując treść orzeczenia Sądu Najwyższego wydanego w sprawie o rozwiązanie umowy dożywocia, należy uznać, że powódka nie uzyskała prejudykatu (w postaci wyroku rozpoznającego skargę kasacyjną), w którym doszłoby do stwierdzenia niezgodności z prawem wyroku Sądu Okręgowego w Łomży. Z wyroku SN nie wynika w żadnym razie, by wyrok Sądu Okręgowego w Łomży czy też następujący po nim wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku dotknięte były oczywistą i rażącą obrazą prawa. Co więcej, z wyroków tych wynika, że oba Sądy poświęciły bardzo dużo miejsca na przedstawienie dwóch możliwości interpretacji przepisu art. 914 k.c. i na uzasadnienie wyboru jednej z tych interpretacji. Również Sąd Najwyższy obszernie uzasadniał, dlaczego oparł się na wykładni językowej, a nie celowościowej, i w żadnym z fragmentów swego pisemnego uzasadnienia nie zawarł krytycznych pod adresem obu Sądów powszechnych sformułowań wykraczających poza odmienną interpretację przepisu. To oznacza jednocześnie, że powódka nie wykazała ani deliktu pozwanego, ani związku przyczynowego między wydaniem wyroku przez Sąd Okręgowy a powstaniem szkody po jej stronie. Skutkiem tego jest bezprzedmiotowość badania, w jakiej wysokości szkoda wystąpiła, i pominięcie dowodu z opinii biegłego dla ustalenia tej wysokości jako nieistotnego dla rozstrzygnięcia. W tej sytuacji tylko na marginesie należy wskazać, dodatkowo wzmacniając ocenę braku związku przyczynowego, że uzasadnienie pozwu koncentrowało się wokół wydania wyroku przez Sąd I instancji, a powinno było raczej skupić się na wydaniu pierwszego wyroku przez Sąd II instancji, jako że to wyrok apelacyjny – merytorycznie zbieżny z pierwszoinstancyjnym – wywołał skutek w postaci uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie. Gdyby ten wyrok uwzględnił powództwo dożywotnika, a stałoby się to przed śmiercią ówczesnego powoda, procesu niniejszego by nie było. Dodatkowo trzeba też zaznaczyć, że prejudykat, na który powołuje się powódka w niniejszej sprawie, skupiał się właśnie na wyroku Sądu Apelacyjnego oraz uchylił tenże wyrok, a nie wyrok I instancji. Z tych przyczyn na podstawie art.
i art. 481 § 1 i 2 k.c. powództwo oddalono jako niezasadne. Ponadto, zgodnie z art. 98 k.p.c. i art. 32 ustawy o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, wobec oddalenia powództwa, powoda należało obciążyć obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz jednostki reprezentującej pozwany Skarb Państwa. Ponieważ koszty te obejmowały wynagrodzenie radcy wykonującego zastępstwo procesowe w stawce minimalnej (z uwagi na niewielki nakład pracy towarzyszący sprawie, zakończonej rozstrzygnięciem na pierwszym terminie rozprawy) - po myśli art. 99 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie orzeczono jak w pkt II sentencji wyroku. sędzia R. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.