Sygn. akt V ACa 752/21, V ACz 449/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 marca 2022 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Leszek Jantowski (spr.
§ 2pkt 1 k.c.
przez jego błędną wykładnię sprowadzającą się do przyjęcia, że pozwany obowiązany jest do zapłaty na rzecz powoda kwoty w wysokości 57.937 zł, podczas gdy na stronie pozwanej spoczywa obowiązek uiszczenia na rzecz strony powodowej kwoty w łącznej wysokości 76.437 zł; 5.naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art.354 §
§ 2k.c.
przez ich niezastosowanie skutkujące nieuwzględnieniem, że na pozwanym jako ubezpieczycielu spoczywa obowiązek współdziałania z ubezpieczonym, któremu to obowiązkowi strona pozwana zaniechała, mimo posiadania faktycznych i technicznych możliwości, doprowadzając do zwiększenia rozmiarów szkody; 6.naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art.363 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie skutkujące nieuwzględnieniem zasady pełnej kompensacji szkody a w konsekwencji zaniżenie wysokości odszkodowania należnego stronie powodowej;
- naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art.355 § 2 k.c. w zw. z art.4 ust. 7, 8 i 9 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej przez ich niezastosowanie skutkujące nieuwzględnieniem, że na pozwanym spoczywa obowiązek dochowania należytej staranności w związku z prowadzoną przez niego działalnością w zakresie likwidacji szkód oraz dysponowania wyspecjalizowanym portalem aukcyjnym służącym do zagospodarowania pozostałości pojazdów po szkodach całkowitych, a nadto nieuwzględnieniem praw i obowiązków wynikających z umowy ubezpieczenia zawartej pomiędzy powodem będącym konsumentem a pozwanym będącym profesjonalistą. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego dalszej kwoty 18.500 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 27 lipca 2019 r. do dnia zapłaty. W odpowiedzi na apelację (k.374-375) strona pozwana wniosła o jej oddalenie. Pozwany wniósł także zażalenie na postanowienie o kosztach procesu zawarte w punkcie
- (trzecim) zaskarżonego wyroku, w części zasądzającej na rzecz powoda koszty procesu ponad kwotę 6.640,48 zł. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił: 1.naruszenie art.98 k.p.c. w zw. z art.100 k.p.c. przez niedokonanie stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu stosownie do wyniku sprawy, wyrażające się w uznaniu, iż pozwany jest zobowiązany do zwrotu na rzecz powoda 100 % tych kosztów, pomimo, iż powód wygrał proces jedynie w 75,8 % a ryzyko związane z wytoczeniem powództwa i możliwością przegrania spotu w określonej części powinno obciążać jedynie stronę powodową. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 6.640,48 zł tytułem zwrotu tych kosztów oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania zażaleniowego. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje: Apelacja nie była uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjmuje je za własne, podobnie podziela dokonaną przez ten Sąd ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz ocenę prawną prawidłowych ustaleń faktycznych odnośnie do wysokości przysługującego powodowi odszkodowania. Na wstępie podkreślenia wymaga, że zarówno zarzuty prawa procesowego, jak i prawa materialnego zmierzały do wykazania, że poniesiona przez skarżącego szkoda obejmuje różnicę pomiędzy ustaloną przez Sąd pierwszej instancji wartością tzw. pozostałości przedmiotowego pojazdu marki V. w kwocie 31.500 zł a uzyskaną faktycznie przez powoda kwotą 13.000 zł z tytułu sprzedaży tych pozostałości. Przechodząc do poszczególnych zarzutów apelacji za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art.233 § 1 k.p.c. mający polegać na przyjęciu, że pozwany nie miał obowiązku zaoferować powodowi pomocy do zbycia pozostałości po pojeździe marki V., podczas gdy taki wniosek należało poczynić na podstawie przedłożonych przez skarżącego dokumentów w postaci: - pisma Rzecznika Finansowego w przedmiocie dobrych praktyk ubezpieczeniowych (k.128-132), - wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 16 grudnia 2014 r. dotyczących likwidacji szkód z ubezpieczenia komunikacyjnego, - korespondencji wymienianej między stronami, z której wynika, że powód zwrócił się do pozwanego z prośbą o pomoc w sprawie zbycia pozostałości a pozwany tego odmówił. Wbrew zarzutom apelacji Sąd pierwszej instancji nie pominął ani pisma Rzecznika Finansowego w przedmiocie dobrych praktyk ubezpieczeniowych (k.128-132), ani też korespondencji pomiędzy stronami dotyczącej kierowanych przez powoda próśb o pomoc w sprawie zbycia pozostałości pojazdu, jednak okoliczności z nich wynikające ocenił odmienne od twierdzeń powoda w kontekście treści zobowiązania stron i jego wykonania, co należało rozpatrywać na płaszczyźnie naruszenia przepisów prawa materialnego a nie procesowego. Zgodzić należało się przy tym ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, że „oświadczenia Rzecznika Finansowego zawierającego istotny pogląd dla sprawy” (k.128-132) nie można uznawać za wiążącego, tym bardziej, iż dotyczył on innej sprawy, aniżeli rozpatrywana w niniejszym procesie. Nawet jeżeli podzielić stanowisko Rzecznika, że „dobrą praktyką zakładów ubezpieczeń jest udzielanie pomoc poszkodowanym w sprzedaży ich samochodów w stanie uszkodzonym za pośrednictwem specjalnej (dostępnej zakładom ubezpieczeń) platformy aukcyjnej” (k.131), to praktykę tę należało in concreto ocenić w kontekście obowiązków wynikających z zawartej pomiędzy stronami dobrowolnej umowy AC (autocasco). Podobnie powoływane przez skarżącego wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 16 grudnia 2014 r. dotyczących likwidacji szkód z ubezpieczenia komunikacyjnego ( (...) należało ocenić jako postulat (rekomendację) skierowaną do zakładów ubezpieczeniowych wynikającą z oczekiwań organu nadzorczego dotyczących sposobu likwidacji szkód ubezpieczeniowych, przy czym skarżący pomija, iż co do zasady wytyczna 19 dotyczy świadczeń z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) posiadaczy pojazdów a nie innych, dobrowolnych ubezpieczeń. Zgodnie z tą wytyczną „Zakład ubezpieczeń nie powinien ustalać wysokości świadczenia skutkującej ograniczeniem uprawnionego do świadczenia z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów co do możliwości naprawy pojazdu, gdy nie wystąpiła szkoda całkowita. Zakład ubezpieczeń powinien stosować identyczne kryteria ustalania kosztu naprawy pojazdu oraz jego wartości bezpośrednio przed powstaniem szkody jak i po jej powstaniu niezależnie od tego, czy ustala wysokość świadczenia w razie szkody częściowej, czy też bada ewentualną zasadność uznania szkody za całkowitą. W przypadku wystąpienia szkody całkowitej, zakład ubezpieczeń powinien udzielić uprawnionemu pomocy w zagospodarowaniu pozostałości pojazdu”. Cytowane przez skarżącego wytyczne 19.3 i 19.4 stanowią rozwinięcie wcześniej powołanej wytycznej dotyczącej co do zasady likwidacji szkód z OC a nie AC. W tym drugim przypadku decydujące znaczenie ma bowiem w ocenie Sądu Apelacyjnego treść umowy, na co słusznie zwrócił uwagę pozwany w odpowiedzi na apelację. Skarżący upatrywał także naruszenia art.233 § 1 k.p.c. w przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji kwoty 31.500 zł ustalonej przez biegłego jako wartości pozostałości pojazdu, podczas gdy pkt.174-176 OWU AC nie zawierają unormowań w tym zakresie, z umowy sprzedaży pozostałości samochodu jednoznacznie wynika, że pozostałości pojazdu zostały sprzedane za kwotę w wysokości 13.000 zł a KNF w wydanych w dniu 16 grudnia 2014 r. wytycznych dotyczących likwidacji szkód z ubezpieczenia komunikacyjnego wyjaśnił w pkt. 19.4, że w przypadku braku możliwości sprzedaży pozostałości za zgodną z zaproponowaną przez zakład ubezpieczeń wyceną, zakład ubezpieczeń powinien odpowiednio skorygować ustaloną wysokość świadczenia. Co do tej ostatniej kwestii, to jak już wcześniej wskazano w ocenie Sądu Apelacyjnego przedmiotowe wytyczne maja w pierwszej kolejności zastosowanie do likwidacji szkody z OC, gdyż w odniesieniu do szkody z dobrowolnego ubezpieczenia AC decydujące znaczenie ma treść umowy. Niezależnie od tego, podobnie jak i poprzednie zarzuty postawione w kontekście naruszenia art.233 § 1 k.p.c. winny być one w istocie oceniane na płaszczyźnie prawnomaterialnej, a mianowicie dokonanej przez Sąd subsumpcji poczynionych ustaleń faktycznych i zastosowanej normy prawa materialnego, w szczególności art.363 § 1 k.c. oraz art.805 § 1 i 2 k.c. w odniesieniu do poniesionej przez powoda szkody i przysługującego mu odszkodowania. Sąd pierwszej instancji nie pominął przy tym treści zawartej przez powoda umowy sprzedaży pozostałości pojazdu, nie nadał jednak temu dokumentowi decydującego znaczenia dla określenia wysokości szkody, co winno być także oceniane na płaszczyźnie materialnoprawnej. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, za utrwalony w judykaturze i doktrynie należy uznać pogląd, że naruszenie przepisów prawa materialnego może wystąpić w dwojaki sposób: poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Pierwsza postać naruszenia polegać może na mylnym zrozumieniu treści zastosowanego przepisu lub też na ustaleniu treści ogólnych pojęć prawnych. Druga forma dotyczy kwestii prawidłowego odniesienia normy prawa materialnego do ustalonego stanu faktycznego, a więc skonfrontowania okoliczności stanu faktycznego z hipotezą konkretnej normy prawnej i poddanie tego stanu ocenie prawnej na podstawie treści tej normy. Żadna z tych postaci naruszenia prawa materialnego nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Skarżący w pierwszej kolejności upatrywał naruszenia art.15 ust. 5 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (t. jedn. Dz.U. z 2021 r. poz.1130) w zw. z punktem 174 OWU AC w ich niezastosowaniu i pominięciu, że stosowane przez pozwanego OWU nie precyzują zasad określenia wartości pozostałości po szkodzie całkowitej, w konsekwencji czego zapisy OWU winny być w tym zakresie interpretowane na korzyść konsumenta. Zgodnie z art.15 ust. 5 cytowanej ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej „postanowienia umowy ubezpieczenia, ogólnych warunków ubezpieczenia oraz innych wzorców umowy sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia“. Z kolei powołany przez skarżącego punkt 174 ogólnych warunków umowy ubezpieczenia AC w pozwanym Towarzystwie stanowi: „gdy wystąpi szkoda całkowita: 174.
- wypłacimy odszkodowanie w kwocie, która odpowiada różnicy między wartością rynkową nieuszkodzonego ubezpieczonego pojazdu w dniu powstania szkody (nie większej niż suma ubezpieczeniowa) a wartością pozostałości po szkodzie całkowitej; 174.2 aby ustalić wartość rynkową ubezpieczonego pojazdu w procesie rozpatrywania szkody wykorzystamy te sam system ekspercki, z którego korzystaliśmy, gdy ustalaliśmy wartość rynkową tego pojazdu w momencie zawarcia umowy”. Punkt 175 stanowi z kolei „Jeśli ma zastosowanie stała suma ubezpieczenia, odszkodowanie za szkodę całkowitą odpowiada kwocie, która stanowi różnicę pomiędzy wartością rynkową pojazdu z dnia zawarcia umowy a wartością pozostałości po szkodzie całkowitej” (k.18v). Słusznie przy tym zwróciła uwagę strona pozwana w odpowiedzi na apelację, że zgodnie z definicją zawartą w rozdziale 2.6 OWU (k.21 v) przez „szkodę całkowitą, przy ubezpieczeniu autocasco rozumie się szkodę, której koszty naprawy: - przekraczają 70% wartości rynkowej z chwili zaistnienia szkody ustalonej dla nieuszkodzonego ubezpieczonego pojazdu wraz z jego wyposażeniem lub - są wyższe niż różnica pomiędzy wartością rynkową nieuszkodzonego, ubezpieczonego pojazdu z chwili zaistnienia szkody a wartością rynkową uszkodzonego ubezpieczonego pojazdu z tej chwili; Koszty te liczone są w systemach eksperckich według: - cen nowych części oryginalnych producenta pojazdu – bez naliczania amortyzacji części, - wymiaru robocizny i jej cen w warsztatach ASO oraz miejsca zarejestrowania ubezpieczonego pojazdu, z uwzględnieniem podatku od towarów i usług (VAT). Z kolei w definicji „Systemy eksperckie” zawartej w punkcie 2.6 OWU (k.21v) wprost wskazano, że „Systemy eksperckie to systemy informatyczne: A., E., I. (...), D.. Wykorzystujemy je aby kalkulować koszty naprawy i wyceniać wartość pojazdów, również pojazdów uszkodzonych”. Z powyższego wynika, że zgodnie OWU AC stanowiącymi integralną część przedmiotowej umowy, po pierwsze odszkodowanie w przypadku szkody całkowitej stanowiło kwotę odpowiadającą różnicy między wartością rynkową nieuszkodzonego ubezpieczonego pojazdu w dniu powstania szkody (nie większej niż suma ubezpieczeniowa) a wartością pozostałości po szkodzie całkowitej; po drugie – przy ustalaniu wartości rynkowej ubezpieczonego pojazdu w procesie rozpatrywania szkody pozwane Towarzystwo Ubezpieczeniowe wykorzystywało ten sam system ekspercki, z którego korzystano przy ustalaniu wartości rynkowej pojazdu w momencie zawarcia umowy; po trzecie – systemy eksperckie miały być wykorzystywane dla kalkulacji kosztów naprawy i wyceny wartości pojazdów, również pojazdów w stanie uszkodzonym. Wbrew zatem zarzutom skarżącego, wyżej cytowane postanowienia OWU odczytywane łącznie nie były sformułowane niejednoznacznie, gdyż nie powinno budzić wątpliwości, że zgodnie z umową wycena wartości pojazdu w stanie uszkodzonym (a zatem także tzw. „pozostałości) miała być dokonywana na podstawie systemu eksperckiego. Z poczynionych ustaleń wynika, że zarówno pozwany ubezpieczyciel, jak i biegły sądowy inż. J. P. dla wyceny pozostałości korzystali z systemu I. (...) (vide: załącznik do opinii, k.226-231). W rezultacie za chybione należało uznać także pozostałe zarzuty naruszenia prawa materialnego. Skarżący upatrywał naruszenia art.805 §
§ 2pkt 1 k.c.
w ich błędnej wykładni sprowadzającej się do przyjęcia, że pozwany obowiązany jest do zapłaty na rzecz powoda kwoty w wysokości 57.937 zł, podczas gdy na stronie pozwanej spoczywa obowiązek uiszczenia na rzecz strony powodowej kwoty w łącznej wysokości 76.437 zł. Zgodnie z art.805 § 1 k.c. „przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę“. Z kolei art.805 § 2 pkt 1 k.c. stanowi: „Świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie: 1)przy ubezpieczeniu majątkowym - określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku”. Z tym wiązał się zarzut naruszenia art.363 § 1 k.c. mający polegać na jego niezastosowaniu skutkującym nieuwzględnieniem zasady pełnej kompensacji szkody a w konsekwencji zaniżeniem wysokości odszkodowania należnego stronie powodowej. Oba te zarzuty należało rozpatrywać łącznie. Skoro jednak jak wyżej wskazano, zgodnie z umową ustalenie wartości tzw. „pozostałości” miało być dokonywane na podstawie systemu eksperckiego i tak w rzeczywistości było, to w istocie okoliczność, za ile ostatecznie zbył przedmiotowe pozostałości powód była prawnie obojętna dla ustalenia wysokości szkody. Podkreślenia przy tym wymaga, że ubezpieczenie autocasco jest ubezpieczeniem dobrowolnym (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2021 r., IV CSKP 45/21, OSNC 2022/2/18) a zatem strony umowy ubezpieczenia mogą w granicach wyznaczonych treścią normy wynikającej z art. 805 k.c. uzgodnić sposób obliczania wysokości odszkodowania. Skoro tak, to prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że szkoda in concreto stanowiła różnicę pomiędzy stałą sumą ubezpieczenia 89.437 zł a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym 31.500 zł. Podkreślenia przy tym wymaga, że skarżący nie kwestionował wyliczenia wartości tzw. pozostałości w opinii biegłego sądowego J. P. na kwotę 31.500 zł ani tego, że przedmiotowa szkoda miała charakter szkody całkowitej w rozumieniu definicji z punktu 2.6 OWU. Skarżący w dalszych zarzutach dotyczących naruszenia art.354 § 1 i 2 k.c. zmierzał natomiast do wykazania, że na pozwanym spoczywał obowiązek współdziałania z ubezpieczonym w zakresie zbycia pozostałości, któremu to obowiązkowi strona pozwana zaniechała przez co doprowadziła do zwiększenia rozmiarów szkody. Z tym wiązał się zarzut naruszenia art.355 § 2 k.c. w zw. z art.4 ust. 7, 8 i 9 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej mający polegać na ich niezastosowaniu skutkujący nieuwzględnieniem, że na pozwanym spoczywał obowiązek dochowania należytej staranności w zakresie likwidacji szkód przy uwzględnieniu dysponowania wyspecjalizowanym portalem aukcyjnym służącym do zagospodarowania pozostałości pojazdów po szkodach całkowitych. Innymi słowy, skarżący zarzucał, że na pozwanym spoczywał prawny obowiązek aktywnego współdziałania w celu zbycia pozostałości pojazdu tak, aby uzyskać za niego cenę zbliżoną do wartości wynikających z zastosowanego systemu eksperckiego. Jak już to jednak wskazano – na co także trafnie zwrócił uwagę pozwany w odpowiedzi na apelację – umowa ubezpieczenia autocasco jest dobrowolną umową ubezpieczenia majątkowego. Słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, że ani z treści umowy, ani OWU AC nie wynikał po stronie pozwanego obowiązek aktywnego działania w celu zbycia pozostałości pojazdu. W umowie określono sposób obliczenia odszkodowania w przypadku szkody całkowitej z odwołaniem się do sytemu eksperckiego – nie wskazano w niej jednak, że zbycie pozostałości ma nastąpić np. za pośrednictwem portalu aukcyjnego znajdującego się w dyspozycji pozwanego. Jak już to wcześniej wskazano, powoływane wytyczne (rekomendacje) KNF z 16 grudnia 2014 r. nie miały charakteru wiążącego, wpływającego na treść obowiązków stron umowy i przede wszystkim należy je odczytywać w kontekście likwidacji szkody z OC sprawcy. Nie miało także charakteru wiążącego powoływane przez skarżącego stanowisko wyrażone przez Rzecznika Finansowego (k.128-132) w innej sprawie. W rezultacie zgodzić należał się z Sądem Okręgowym, że powód nie udowodnił, aby doznana przez niego szkoda wynosiła więcej aniżeli zasądzona kwota 57.937 zł wraz ze stosownymi odsetkami. Takim dowodem nie mogła być umowa sprzedaży pozostałości (k.49), skoro z umowy ubezpieczenia wynikało, że wyliczenia szkody, w tym pozostałości pojazdu następuje z odwołaniem się do systemów eksperckich w rozumieniu OWU AC. Z tych też względów Sąd Apelacyjny na podstawie wyżej cytowanych przepisów oraz art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda o czym orzeczono w pkt. 2 sentencji. Przechodząc do zażalenia strony pozwanej na rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Apelacyjny podzielił zarzut naruszenia art.98 k.p.c. w zw. z art.100 k.p.c. polegający na braku zastosowania zasady stosunkowego rozdziału kosztów pomimo tego, że powództwo nie zostało uwzględnione w całości a jedynie w części, a mianowicie w 75,80%. W ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie nie zachodziły przesłanki do zastosowania normy wynikającej ze zdania 2. art.100 k.p.c., zgodnie z którą „Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu”. Ani bowiem przeciwnik strony powodowej nie uległ tylko co do nieznacznej części żądania ani też określenie należnej sumy nie zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Podkreślenia bowiem wymaga, że już na etapie postępowania likwidacyjnego obliczona została wysokość szkody oraz wartość pozostałości, które były zbliżone do wartości wynikających z opinii biegłego sądowego inż. J. P.. Okoliczność, że pozwany odmówił wypłaty odszkodowania kwestionując zasadę wypłaty nie może być oceniana w kategoriach „wzajemnego obrachunku lub oceny sądu” w rozumieniu art.102 zd. 2 k.p.c., czy też przesłanek z art.103 §1 k.p.c. Zasadność odmowy wypłaty odszkodowania została zweryfikowana w toku procesu, w którym odnośnie do kosztów należało zastosować ogólne reguły rozstrzygania wynikające z art.98 k.p.c. i następne. Powód poniósł koszt w łącznej wysokości 10.379 zł (3.822 zł opłata od pozwu, 5.400 zł koszty zastępstwa procesowego, 1.500 zł, 17 zł opłata skarbowa). Pozwany poniósł koszty wynosiły 6.197,01 zł (5.400 zł koszty zastępstwa procesowego, 17 zł opłata skarbowa, 780,01 zł koszty opinii biegłego). Iloczyn 10.379 zł i 75,80 % wynosi 8.140,16 zł, zaś iloczyn 24,20 % i 6.197,01 zł to kwota 1.499,68 zł. Różnica pomiędzy 8.140,16 zł a 1.499,68 zł wynosi 6.640,48 zł i do takiej też kwoty Sąd obniżył zasądzone od pozwanego na rzecz powoda koszty procesu, zmieniając rozstrzygnięcie zawarte w punkcie 3. zaskarżonego wyroku. Konsekwencją tej zmiany było uchylenie rozstrzygnięcia o kosztach zawartego w punkcie 4. (zaskarżonego wyroku). O kosztach postępowania apelacyjnego i zażaleniowego orzeczono zgodnie z wyrażoną w art.98 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Skoro apelacja została oddalona a zażalenie strony pozwanej uwzględnione, Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty obejmujące wynagrodzenie pełnomocnika obliczone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z §10 ust.1 pkt 2 oraz § 2 pkt 3 w zw. z §10 ust.2 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018.265 t.j.) w kwocie 2.700 zł i 450 zł oraz opłatę od zażalenia 80 zł (k.334), łącznie 3.230 zł (punkt 3 sentencji wyroku). SSA Leszek Jantowski Na oryginale właściwy podpis.