nast. k.c. Wskazano, że uregulowania wprowadzone tzw. ustawą antyspreadową są bez znaczenia dla oceny ważności umowy. Uregulowania te nie mogą bowiem mieć zastosowania do umów nieważnych ze skutkiem ex tunc, a więc od dnia dokonania czynności prawnej. Z przepisów tej ustawy, ani z żadnego innego aktu prawnego nie wynika, by po 26 sierpnia 2011 r. banki nie mogły posługiwać się własnymi tabelami, a tym bardziej nie wynika również, by określane w nich kursy walutowe miały ustalić w inny sposób niż to było praktykowane przed wejściem w życie tej ustawy. Jeśli więc indeksacja opierać się będzie tylko i wyłącznie na kursie z tabeli banku, czyli na uprawnieniu do jej jednostronnego, a więc arbitralnego sporządzania, bez względu na to, na czym faktycznie bank się może opierać w tym zakresie na etapie wykonywania umowy, z podanych przyczyn taką umowę trzeba będzie uznać za nieważną ze względu na jej sprzeczność z tymi przepisami. Sąd pierwszej instancji uznał, że nie można również pominąć faktu stosowania przez banki spreadu walutowego, który de facto stanowi dodatkowe źródło przychodów dla banku, a tym samym dodatkowe obciążenie kredytobiorców. W umowie analizowanej w tej sprawie przewidziano przeliczenie kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych według dwóch różnych kursów: kursu kupna przy wypłacie i kursu sprzedaży przy spłacie kredytu. Różnica pomiędzy tymi kursami stanowi tzw. spread. Na przychodowy charakter tego typu zabiegu wskazuje fakt udzielenia przez bank kredytu ze stosunkowo niskim oprocentowaniem w porównaniu do kredytów złotowych. Bank w realiach takiej umowy mógł oczekiwać zysku nie tylko z jego oprocentowania (zastrzeżonego na niskim poziomie), lecz również z zastosowania zastrzeżonego w umowie mechanizmu określenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, opartego na zmienności kursu CHF. Wątpliwości związane z konstrukcją umów indeksowanych i denominowanych wynikają również z pobierania przez banki dodatkowego wynagrodzenia, niewskazanego w art. 69 Prawa bankowego. Wynagrodzeniem tym jest marża związana ze spreadem walutowym, a więc wynikająca z obrotu walutą. Wobec braku wskazania tego elementu w ustawowej definicji umowy kredytu, pobieranie takiego wynagrodzenia pozostaje nieusprawiedliwione, dodatkowo zaś w umowach kredytowych brakuje jednoznacznego określenia wysokości tego wynagrodzenia. Umowy kredytowe nie wskazywały poziomu tej marży, zatem banki mogły ustalać ją dowolnie. Kredytobiorca nie dysponował więc informacjami o wysokości opłat na rzecz banku, które poniesie w związku z zawartą umową kredytową. Podsumowując tę część swoich rozważań Sąd Okręgowy wskazał, że nadużycie klauzuli waloryzacyjnej, umożliwiające swobodne i niczym nieskrępowane określenie przez jedną ze stron stosunku – bank, świadczenia drugiej strony – kredytobiorcy; brak określenia w umowie w sposób precyzyjny kwoty udzielonego kredytu i rozbieżności między kredytem rzeczywiście udzielonym, a kredytem spłacanym, a także brak określenia w umowie wszystkich kosztów, jakie wiążą się z udzieleniem kredytu, w szczególności w postaci spreadu walutowego, spowodowały, że w oparciu o przedstawioną wyżej argumentację, Sąd Okręgowy dopatrzył się nieważności umowy z 3 września 2008 r. w oparciu o art. 58 §1 k.c. i art. 58 §2 k.c. w zw. z art. 69 ust.
ust. 2 ustawy Prawo bankowe. Pomimo takiej konkluzji Sąd pierwszej instancji rozważał także dodatkowo kwestię abuzywności poszczególnych postanowień umowy zawartej przez strony oraz skutki stwierdzenia, że umowa zawiera klauzule niedozwolone. Wyjaśniono, że zgodnie z art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Odnosząc powyższe do rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził po pierwsze, że powodowie w dacie zawierania umowy, w zakresie objętym sporną umową, posiadali status konsumenta. Stosownie do przepisu art. 22 1 k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Kryteria tego przepisu odnośnie do obojga powodów zostały spełnione. Zwrócono uwagę, że sama umowa wyraźnie i jednoznacznie przesądzała o celu zaciągnięcia kredytu, który dotyczył zakupu lokalu mieszkalnego na cele własne. W żaden sposób umowa nie przewidywała przeznaczenia środków kredytu na działalność gospodarczą powódki, o której w dacie zawierania umowy strona pozwana wiedziała. Ponadto powód nie posiadał statusu przedsiębiorcy ani w dacie zawierania umowy, ani w okresie późniejszym. W tej sytuacji zgłaszana przez stronę pozwaną wątpliwość związana z tym, że ostatecznie po 2 latach od zawarcia umowy i nabyciu lokalu rozpoczęto w nim prowadzenie działalności gospodarczej, nie mogła pozbawić powodów statusu konsumentów w zakresie zawartej ze stroną pozwanej umowy, ocenianego na datę zawierania umowy. W ocenie Sądu Okręgowego w żaden sposób nie można ocenić tej umowy jako związanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą powodów. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że materiał dowodowy zebrany w sprawie zdecydowanie zaprzeczył tezie lansowanej przez pozwanego, jakoby postanowienia umowy (a przynajmniej ich część), została z powodami indywidualnie uzgodniona. Powodowie podpisując umowę otrzymali gotowy, przygotowany tekst umowy, co dotyczy zarówno części ogólnej umowy, jak i części szczegółowej. Brak jest jakiegokolwiek dokumentu (w postaci np. alternatywnej oferty, korespondencji stron), który mógłby potwierdzić, że faktycznie powodowie mieli jakikolwiek wpływ na którekolwiek z postanowień umowy. Odwołując się do zasad doświadczenia życiowego Sąd Okręgowy uznał za przekonujące zeznania powodów, z których jednoznacznie wynikało, że nie było żadnych indywidualnych uzgodnień. Odnosząc przywołane regulacje do rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że nie ma większego znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu określenie, czy zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne tj. §4 ust.2 i §22 ust. 2 pkt 1 części ogólnej umowy, określały główne świadczenia stron umowy. Omawiane zapisy umowne nie były sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie pozwalały one powodom na oszacowanie obciążających ich w przyszłości świadczeń, pozostawiając bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych. Sąd nie miał wątpliwości, że powyższe postanowienia określające sposób wypłaty kwoty kredytu i ustalające wysokość rat kapitałowo-odsetkowych, w oparciu o kursy kupna i sprzedaży CHF ustalone w tabeli kursowej banku, które nie były ustalane w oparciu o zobiektywizowane kryteria, nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami przy podpisywaniu tej umowy, lecz zostały powodom przedstawione w oparciu o wzorzec umowy. Zeznania przesłuchanego w sprawie pracownika banku w tym zakresie, w ocenie Sądu, były całkowicie niewiarygodne, na faktyczne negocjowanie któregokolwiek z zapisów umownych nie wskazuje żaden dokument, a ostatecznie fakt braku indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych potwierdziła w swoich zeznaniach powódka. Według Sądu pierwszej instancji postępowanie banku naruszyło w sposób oczywisty dobre obyczaje. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem „dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Dodatkowo do dobrych obyczajów należy zaliczyć wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowanie we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W zakresie przesłanki rażącej sprzeczności z interesami powodów wskazano, że jej ocena, zgodnie z art. 385 1 k.c., musi zostać dokonana wyłącznie w dacie zawarcia umowy. Pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny i musi być ono szczególnie doniosłe. Rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Zauważono, że ze spornej umowy nie wynikały żadne dane dotyczące wysokości kursów kupna i sprzedaży, które miały zasadnicze znaczenie dla powodów, zarówno pod kątem wysokości otrzymanego kredytu, jak i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez cały okres trwania umowy. Takie ukształtowanie umowy mogło stanowić zagrożenie dla ich interesów w stopniu, który można określić mianem rażącego. Strona pozwana miała bowiem uprawnienie do arbitralnego, niczym nie ograniczonego, i nie opartego na żadnym obiektywnym elemencie, kształtowania zobowiązania powodów. Zaznaczono, że znaczenie ma fakt możliwego sposobu wykorzystania opisanych postanowień, nie zaś faktyczne ich stosowanie przez bank. Zagrożenie dla interesów powodów było na tyle duże, że nie można uznać, aby sposób określenia kursu kupna czy sprzedaży w celu ustalenia rat podlegających spłaceniu nie naruszył rażąco interesów powodów. W istocie powodowie nie mieli żadnych narzędzi pozwalających im na kontrolę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych przez stronę pozwaną. Rozważając z kolei kwestię możliwości dalszego wykonywania umowy po usunięciu klauzul abuzywnych Sąd pierwszej instancji podkreślił, że w rozpoznawanej sprawie powodowie w sposób wyraźny akcentowali, że domagają się stwierdzenia nieważności umowy kredytowej, więc w tym zakresie wyrazili jasne zapatrywanie, że stwierdzenie nieważności umowy nie stanowi zagrożenia dla ich aktualnych interesów. W ocenie Sądu Okręgowego przyjęcie eliminacji abuzywnych klauzul kwestionowanych przez powodów wpłynie na zmianę głównego przedmiotu umowy z tej przyczyny, że klauzule te miały wpływ na główne zobowiązanie kredytobiorców, związane ze spłacaniem rat. Ewentualne wyeliminowanie wskazywanych postanowień z podanego powodu nie pozwala na utrzymanie umowy nie tylko dlatego, że ma ono wpływ na główne świadczenie powodów, bez których charakter umowy z 9 czerwca 2008 r. nie mógłby zostać zachowany, lecz również z tej przyczyny, że bez tych klauzul, jej wykonywanie w ogóle nie byłoby możliwe na podstawie tej umowy bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania przez obie strony. Odwołując się do orzeczenia TSUE z 3 października 2019 r. (C-260/18) Sąd Okręgowy stwierdził, że nie ma możliwości uzupełnienia, czy modyfikacji umowy zawartej przez strony, a zastąpienie postanowień umownych regułą wprowadzoną w art. 358 §2 k.c. nie było możliwe, gdyż przepis ten wszedł w życie dopiero po podpisaniu przez strony umowy. W efekcie Sąd Okręgowy przyjął nieważność umowy ze skutkiem ex tunc, nie tylko dlatego, że abuzywne postanowienia podlegały eliminacji bez możliwości wprowadzenia w ich miejsce podobnego mechanizmu, tyle że dozwolonego, a więc zgodnego ponadto z naturą (istotą) takich stosunków umownych, lecz również dlatego, że zachodzi niemożność wykonywania, a tym samym rozliczenia umowy, wywołana wyeliminowaniem klauzuli niezbędnej do określenia wysokości głównego zobowiązania powodów (także wysokości rat kredytowych). Sąd Okręgowy zważył, że powyższego stanowiska nie może zmienić fakt, iż w § 22 ust. 2 pkt 2a zawartej przez strony umowy zapisano możliwość dokonywania spłat przez kredytobiorcę z rachunku walutowego w walucie kredytu. Zdaniem Sądu Okręgowego nie sposób było bowiem wyprowadzać ostatecznych wniosków jedynie z postanowień „ogólnej części umowy”, bez odniesienia do regulacji szczegółowej jej części. Za oczywiste uznano, że szczegółowa część umowy konkretyzowała ogólne, standardowe regulacje wzorca umownego w danym konkretnym przypadku, a w umowie zawartej przez strony w § 6 pkt 4 wyraźnie przesądzono, że spłata kredytu będzie następowała z konkretnego rachunku o wskazanym numerze, a w sprawie poza sporem było, że był to rachunek złotówkowy, a nie walutowy, z pozostawieniem wyżej omówionego, abuzywnego mechanizmu obliczania wysokości kolejnych spłacanych rat oraz przy przesądzeniu o konieczności stosowania tego sposobu spłaty. Okoliczność, że w późniejszym zakresie, na wniosek powodów (podlegający dodatkowej opłacie), umożliwiono im spłatę rat kredytu bezpośrednio w walucie CHF, została uznana za irrelewantną dla oceny powództwa, skoro o zakwalifikowaniu konkretnych regulacji umownych jako abuzywnych musiał decydować stan na datę zawarcia umowy. W świetle wszystkich powyższych rozważań Sąd pierwszej instancji uznał za zasadne żądanie powodów o stwierdzenie nieważności umowy, czy to z uwagi na nieważności umowy kredytowej na podstawie art. 58 §
w zw. z art. 69 ust.
ust. 2 Prawa bankowego, czy też ze względu na abuzywnych charakter jej postanowień, bez których umowa nie może istnieć. Mimo uznania zasadności stanowiska powodów w zakresie nieważności umowy, Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił żądania zasądzenia kwot wpłaconych przez powodów na rzecz pozwanego. Zwrócono uwagę, że poza sporem powodowie z jednej strony otrzymali od strony pozwanej określoną kwotę pieniężną, a następnie dokonywali częściowych wpłat na rzecz strony pozwanej - w wykonaniu umowy, która okazała się nieważna. W ocenie sądu niewłaściwym byłoby dokonywanie odrębnego rozliczenia świadczeń spełnianych przez każdą ze stron, skoro były wykonywane w związku z tym samym zdarzeniem prawnym i wiązały się z tą samą podstawą faktyczną. Za zasadne w tym zakresie uznano stanowisko przyjęte przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 12.02.2020 r., (V ACa 297/19, LEX nr 2977478), które stwierdza że spłaty dokonywane przez powodów stanowiły tylko dobrowolne regulowanie przez nich swoich zobowiązań wobec strony pozwanej z tytułu uzyskania przez oboje świadczenia nazywanego kredytem, które miało jednak charakter nienależny ze względu na nieważność umowy z 9 czerwca 2008 r., występującą od daty jej zawarcia. W ocenie Sądu Okręgowego specyficzna sytuacja, w jakiej znalazły się strony, zmusza do przyjęcia, że tylko po stronie banku powstało roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia polegającego na przekazaniu na rzecz powodów kwoty udzielonego kredytu, w oparciu o nieważną umowę. Tym samym, po stronie powodów nie powstało osobne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń polegających na zapłacie na rzecz pozwanego banku kwot z tytułu rzekomych rat kredytowych, a w istocie każda z rat, którą powodowie spłacali na rzecz pozwanego banku stanowiła dobrowolne i częściowe regulowanie przez powodów wierzytelności przysługującej tylko bankowi. Wpłaty rat przez powodów w istocie powinny więc zostać zaliczone na poczet należności, która od dnia otrzymania wskazanej kwoty obciążała powodów, pozornie z tytułu kredytu, a w istocie w tytułu nienależnego świadczenia. Ten dług powodowie faktycznie w częściach odpowiadających kolejnym ratom spłacali. Działanie powodów polegało więc na dobrowolnej spłacie własnego długu wobec pozwanego banku z tytułu zwrotu świadczenia otrzymanego nienależnie, które do wysokości sumy tych wpłat zostało zaspokojone, jak przy każdym innym wypadku spłacenia przez dłużnika swojego zobowiązania pieniężnego na rzecz wierzyciela. Według Sądu Okręgowego po stronie powodów nie powstało z tych przyczyn osobne roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, więc w zakresie kwot faktycznie wpłaconych przez powodów na rzecz pozwanego banku powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Zdaniem Sądu Okręgowego, przyjęcie odmiennego stanowiska, prowadzić by mogło do rezultatów mocno wątpliwych prawnie oraz społecznie, a rozliczenie między stronami powinno odbyć się w jednym postępowaniu. Ze wskazanych przyczyn roszczenie powodów w zakresie zasądzenia 47.076,89 złotych i 37.025,32 CHF (równowartość 136.281,74 zł) jako zwrotu nienależnego świadczenia nie było zasadne, gdyż powodowie nie spłacili jeszcze kwoty, jaką otrzymali od banku z tytułu realizacji spornej umowy tj. 252.692,33 złotych. Wysokość kwot, które zostały wypłacone powodom oraz które zostały przez powodów zwrotnie wpłacone, nie była w sprawie sporna, gdyż pozwany nie podważał kwot wskazywanych w wyliczeniach powodów. Konsekwencją powyższego było oddalenie powództwa o zapłatę w punkcie 1. wyroku oraz ustalenie, że umowa kredytu „Własny kąt hipoteczny” zawarta w dniu 9 czerwca 2008 r. między stronami tego postępowania, jest nieważna, co znalazło odzwierciedlenie w punkcie 2. wyroku. Podstawę rozstrzygnięcia stanowił przepis art. 189 k.p.c., przy oczywistym istnieniu interesu prawnego po stronie powodów w domaganiu się ustalenia nieważności umowy. O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o art. 98 §
zasądzając je od strony pozwanej na rzecz powodów solidarnie. W ocenie Sądu Okręgowego zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia o kosztach procesu miał fakt, że stanowisko powodów co do zasady zostało uwzględnione. Zasadniczą kwestią sporną było zadecydowanie o ważności lub nieważności zawartej przez strony umowy, a kwestia zgłoszenia różnych ewentualnych roszczeń była drugorzędna i wynikała z konieczności zgłaszania przez powodów różnych roszczeń dla właściwego zabezpieczenia swoich interesów – przy znacznej niepewności co do stanu prawnego i przy rozbieżnym oraz niejednolitym orzecznictwie. Co do istoty, powodowie wygrali proces, a o tym która ze stron utrzymała się ze swoimi żądaniami, powinno decydować nie formalne rozstrzygnięcie, ale jego istota. Wyrok Sądu Okręgowego został zaskarżony przez obie strony. Powodowie zaskarżyli wyrok w części, w jakiej zostało oddalone ich żądanie zapłaty, a w apelacji zawarto następujące zarzuty: 1) błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, że z historii spłat wynika, że powodowie z tytułu wypłaty kredytu otrzymali kwotę 252.692,33 złotych, podczas gdy z powołanej przez Sąd historii spłat oraz pozostałej dokumentacji w sprawie wprost wynika, że powodowie otrzymali faktycznie kwotę w wysokości 244.219,42 złotych – w wyniku czego naruszony został art. 233 §1 k.p.c. przez dokonanie przez Sąd dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; 2) naruszenie art. 410 §
w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 385 1§
2 k.c. w zw. z art. 6 ust.
n fine dyrektywy Rady nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że mimo stwierdzenia nieważności całej umowy kredytu powodom nie przysługuje roszczenie o zwrot świadczeń uiszczonych przez nich na podstawie nieważnej umowy kredytu. W oparciu o wskazane zarzuty powodowie domagali się zmiany zaskarżonego wyroku przez zasądzenie solidarnie na ich rzecz od pozwanego kwoty 47.076,89 złotych oraz kwoty 37.025,32 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 6 grudnia 2018 r. do dnia zapłaty. Wnieśli też o zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Z kolei pozwany zaskarżył wyrok Sądu pierwszej instancji w części uwzględniającej powództwo, a nadto apelujący zakwestionował orzeczenie o kosztach procesu. W apelacji sformułowano następujące zarzuty: I) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z zebranym materiałem i naruszenie art. 233 k.p.c., czego rezultatem było niezasadne przyjęcie, że: - powodowie dokonali wyboru waluty CHF z uwagi na brak zdolności kredytowej do zaciągnięcia zobowiązania w walucie polskiej - powodom został wypłacony kredyt zlotowy, chociaż bank oddał do dyspozycji powodów kwotę 121.949,87 CHF na rachunek w walucie CHF - powodowie zaciągnęli zobowiązanie kredytowe w celu zakupu lokalu z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe, podczas gdy zakup był związany bezpośrednio z celem gospodarczym - umowa nie była indywidualnie negocjowana z powodami - z umowy nie wnikała możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF - na gruncie zawartej umowy pozwany miał możliwość dowolnego kształtowania zobowiązania umownego przez zastosowanie swobodnie pary kursów PLN/CHF i CHF/PLN - pozwany przyznał sobie prawo do samodzielnego ustalania kursu wymiany walut na potrzeby wypłaty kwoty kredytu, a tym samym jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu i odsetek bez odwoływania się przy tym do obiektywnych kryteriów ekonomicznych - przyjęciu za podstawę wyroku stanowiska powodów co do nieważności i uznania spornych postanowień umownych za klauzule niedozwolone - powodowie nie zawarli umowy kredytu z przeznaczeniem na cele związane z prowadzoną działalnością - ponadto zarzucił, nieustalenie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy tj. rzeczywistej woli stron umowy i zawarcia umowy kredytu udzielonego w walucie wymienialnej CHF, a także dokonanie ustaleń faktycznych z pominięciem zeznań świadków, w szczególności zeznań R. C. i S. H., chociaż brali oni udział w zawieraniu umowy z powodami; II) naruszenie prawa materialnego, a to: - art. 58 §
2 k.c. w zw. z art. 69 ust.
2 ustawy prawo bankowe polegające na ich błędnej wykładni i zastosowaniu przez przyjęcie, że zawarta przez strony umowa jest sprzeczna z ustawą i zasadami współżycia społecznego z uwagi na nadużycie klauzuli waloryzacyjnej - art. 69 ust.
2 ustawy prawo bankowe, polegające na uznaniu, iż: ⚫ umowa kredytu nie zawiera elementów przedmiotowo istotnych, zwłaszcza w odniesieniu do kwoty kredytu ⚫ przy jednoczesnym uznaniu, iż elementem przedmiotowo istotnym umowy kredytu jest sposób wypłaty kredytu, podczas gdy powołany przepis nie zawiera takiej przesłanki ⚫ poprzez błędną wykładnię polegającą na nieprawidłowym rozumieniu pojęcia „oddanie do dyspozycji” - art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 §1 k.c. przez jego błędną wykładnie i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie przez uznanie, że konstrukcja umowy kredytu stanowi wypaczenie stosunku zobowiązaniowego, co następnie legło u podstaw uznania umowy za nieważną - art. 358 1§2 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe i art. 65 §2 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że klauzule przeliczeniowe zawarte w §4 ust.2 i §22 ust.2 pkt 1 (...) stanowiły klauzule waloryzacyjne, chociaż zgodnie z wolą stron walutą kredytu był CHF, w tej walucie określono kwotę kredytu, wysokość rat oraz ustanowiono zabezpieczenie w postaci hipoteki, nadto powodowie odrzucili ofertę kredytu w złotych polskich - art. 358 1§1 k.c. przez jego niezastosowanie i w efekcie błędne uznanie, że na podstawie spornej umowy kredytobiorcy mają świadczyć kwotę inną niż nominalnie określona w walucie frank szwajcarski - art. 22 1k.c. przez nieprawidłowe zastosowanie i przyjęcie, że powodowie posiadali w tej sprawie status konsumenta - art. 353 1 k.c. §
w zw. z art. 385 2 k.c. polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu skutkującym uznaniem, że postanowienia §4 ust. 2, §22 ust. 2 pkt1 umowy kredytu stanowią niedozwolone postanowienia umowne, w szczególności wskutek uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron - art. 385 1 §2 k.c. przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu przez Sąd, że stwierdzone klauzule abuzywne w zawartej przez strony umowie kredytu powodują bezwzględną nieważność umowy, a więc ustalenie przez Sąd w sprzeczności z dyspozycją tego zapisu, który nakazuje – po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych - związanie stron umową w pozostałym zakresie - art. 358 §2 k.c. przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przez przyjęcie, że brak jest prawnej możliwości zastosowania kursu średniego ogłaszanego przez NBP do przeliczenia zadłużenia powodów względem banku, podczas gdy możliwość taka wynika wprost z orzecznictwa TSUE (C70/17 oraz C-170/17 S.) W związku z wyżej przedstawionymi zarzutami pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu za obie instancje ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Obie strony wzajemnie wniosły o oddalenie apelacji przeciwnika procesowego. Ponadto w toku postępowania apelacyjnego pozwany podniósł zarzut zatrzymania z uwagi na złożone powodom oświadczenia o wezwaniu do zapłaty kwoty 244.219,42 złotych i skorzystaniu z prawa zatrzymania. Oświadczenia zostały złożone przez umocowanego pełnomocnika i doręczone powodom w dniu 20 maja 2022 roku. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie. Natomiast skutku nie mogła odnieść apelacja strony pozwanej. Dalej idąca jest apelacja pozwanego banku, zatem zarzuty w niej zawarte zostaną rozważone w pierwszej kolejności. W apelacji tej zawarto zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak również materialnego. W tej sytuacji najpierw należy się odnieść do zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż ewentualne uchybienia w tym zakresie mogą się przełożyć na ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę orzekania w sprawie. Natomiast ocena trafności zastosowania i wykładni prawa materialnego jest możliwa dopiero wówczas, gdy w niewadliwy sposób został ustalony stan faktyczny. Zawarty w apelacji zarzut uchybienia art. 233 k.p.c. (bez wskazania jednostki redakcyjnej) w przeważającej części nie został skonstruowany w prawidłowy sposób. Formułując tego rodzaju zarzut, odnoszący się w błędów w ocenie materiału dowodowego, konieczne jest wskazanie, który dowód został nieprawidłowo oceniony przez niezasadne danie mu wiary czy przypisanie mocy dowodowej bądź też przez bezpodstawną odmowę obdarzenia go przymiotem wiarygodności, czy mocy dowodowej. Tymczasem przedstawione w apelacji uzasadnienie tego zarzutu w istocie stanowi przede wszystkim wyraz kontestowania ocen prawnych Sądu pierwszej instancji, dotyczących zakwalifikowania określonych postanowień umowy jako klauzul niedozwolonych oraz podstaw tego rodzaju wniosku i jego konsekwencji dla ważności umowy, a także posiadania przez powodów przymiotu konsumentów. Wskazać należy, że formułowanie ocen prawnych przynależy do sfery stosowania prawa materialnego, a nie procesowego. Skonkretyzowane zarzuty podniesiono jedynie w odniesieniu do oceny zeznań świadków R. C. i S. H.. Nie są one jednak zasadne, gdyż ocena Sądu pierwszej instancji w żaden sposób nie uchybia wymaganiom art. 233 §1 k.p.c., nie nosi cech dowolności, nie pozostaje w sprzeczności z regułami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym. Zgodnie z wymogiem art. 327 1 §1 pkt.1 k.p.c. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wskazał przyczyny, dla których uznał zeznania tych świadków za nieprzydatne dla czynienia ustaleń w tej sprawie. Przedstawiona argumentacja jest przekonująca i zasługuje na podzielenie. Nie ma także podstaw do uznania, iż nastąpiła sprzeczność między poczynionymi przez Sąd ustaleniami a wymową dowodów przeprowadzonych w sprawie przez przyjęcie, że powodom nie proponowano w pierwszej kolejności kredytu złotówkowego. Sąd Okręgowy rozważył prawdziwość twierdzeń stron, co również znalazło odzwierciedlenie w pisemnych motywach rozstrzygnięcia. Powodowie uznali kredyt udzielany w CHF za korzystniejszy, gdyż nie wymagano wkładu własnego, a nadto poinformowano ich, że nie mają zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego w wysokości pozwalającej na zakup nieruchomości, jaką zamierzali nabyć. Zeznania te są wiarygodne, gdyż niższe oprocentowanie kredytu udzielanego w CHF skutkowało niższymi ratami kredytu niż te, jakie musieliby płacić, zaciągając zobowiązanie w złotówkach. W miarę spłaty rat ich wysokość bardzo istotnie wzrosła, co jednak było rezultatem drastycznego wzrostu kursu walut, a kwestia ta będzie jeszcze przedmiotem rozważań w dalszej części. Podsumowując należy wskazać, że Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które znajdują oparcie w trafnie ocenionym materiale dowodowym. Podkreślenia wymaga, że fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy nie były w rzeczywistości między stronami sporne, a wynikały głównie z treści nie kwestionowanych dokumentów. Nie było wszak sporu, co do faktu zawarcia przez strony określonej treści umowy kredytu, ani sposobu jej wykonywania przez strony. Wobec tego Sąd odwoławczy podziela ustalenia Sądu Okręgowego i przyjmuje je za własne, co czyni zbędnym ich powielanie. Ustalenia te były wystarczające dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Apelacyjny podziela również ocenę prawną przedstawioną przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu podważanego wyroku w zakresie odnoszącym się do oceny skutków prawnych zamieszczenia w umowie klauzul niedozwolonych. Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności rozważał nieważność umowy kredytu z uwagi na jej sprzeczność z istotą tego stosunku umownego i przekroczenie (rażące) granic swobody kontraktowania (art. 353
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.