w zw. z art. 70 3 § 3 k.p.c., wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie kosztów procesu za I i II instancję. W odpowiedzi na apelację z 30 sierpnia 2021 r. pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów procesu za II instancję. Sąd apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest bezzasadna. Sąd podziela ustalenia faktyczne sądu okręgowego i przyjmuje je za własne oraz akceptuje rozważania prawne tego sądu. Powódka nie zakwestionowała faktów ustalonych w zaskarżonym wyroku. Wprawdzie sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału procesowego zgromadzonego przed sądem I i II instancji (art. 382 k.p.c.), lecz rozpoznając sprawę na skutek apelacji jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego (tak w uchwale składu siedmiu sędziów SN z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC z 2008 r. Nr 6, poz. 55). Nie może zatem brać z urzędu pod uwagę ewentualnych naruszeń prawa procesowego, o ile nie zostały one podniesione przez apelującego, chyba że zachodzi nieważność postępowania. Z tą ostatnią sytuacją w sprawie nie mamy do czynienia, co oznacza, że ustalenia faktycznego sądu I instancji pozostają bez zmian. Nie mogą zostać wzięte pod rozwagę w postępowaniu odwoławczym nowe twierdzenia powołane w piśmie przygotowawczym z 25 stycznia 2021 r. zatytułowanym: „uzupełnienie apelacji”. Według art. 368 § 1 pkt 4 k.p.c. apelacja może zawierać powołanie, w razie potrzeby, nowych faktów lub dowodów. Jednak powołując nowe fakty lub dowody należy uprawdopodobnić, że ich powołanie w postępowaniu przed sądem I instancji nie było możliwe albo potrzeba ich powołania wynikła później (art. 368 §1 2 k.p.c.). Natomiast w przedmiotowym piśmie przygotowawczym nie przytoczono twierdzeń, które uprawdopodobniałyby niemożliwość powołania przed sądem I instancji albo brak potrzeby ich powołania przed tym sądem. W piśmie nie powołano również żadnych dowodów, na podstawie których możliwe byłoby ustalenie podanych w tym piśmie faktów i ich powiązanie z niniejszą sprawą. Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 471 k.c. w zw. z art.
w zw. z art. 70 3 § 3 k.c. Jego istota skupia się na twierdzeniu, że sąd I instancji dokonał błędnej ich wykładni polegającej na uznaniu, że zatwierdzenie oferty przez sędziego komisarza nie skutkowało powstaniem między stronami stosunku zobowiązaniowego, na podstawie którego syndyk zobowiązał się do przeniesienia własności przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55 1 k.c., w skład którego wchodziły również surowce przeznaczone do produkcji, a które zostały sprzedane na dzień przed podpisaniem umowy, podczas gdy przyjęcie oferty i zawarcie umowy sprzecznej z regulaminem przetargu powinno skutkować naprawieniem szkody za nienależyte wykonania zobowiązania. W apelacji powód kategorycznie twierdzi, że syndyk masy upadłości powinien odpowiadać z tytułu nienależytego wykonania umowy w oparciu o art. 471 k.c. Zgodnie z tym przepisem dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania chyba, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Niewykonanie zobowiązania zachodzi, gdy w zachowaniu się dłużnika nie występuje nic, co odpowiadałoby spełnieniu świadczenia. Dla oceny roszczenia z art. 471 k.c. o naprawienie szkody znaczenie ma niewykonanie lub nienależyte wykonanie tych postanowień umowy, które są źródłem szkody i pozostają z nią w adekwatnym związku przyczynowym. Z nienależytym wykonaniem umowy mamy do czynienia, gdy doszło do naruszenia postanowień kontraktowych lub niewywiązania się z obowiązków mających swoje źródło zarówno w umowie, jak i dobrych obyczajach. Zgodnie z art. 354 § 1 k.c., dłużnik powinien wykonać zobowiązania zgodnie z jego treścią, w sposób odpowiadający jego celowi społeczno – gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Powód upatruje szkodę w niewykonaniu § 1 ust. 1 pkt -14 umowy, tj. w nieprzekazaniu mu składników przedsiębiorstwa, które zostały nabyte przez syndyka od dnia 17 lipca 2017 r., w którym sędzia-komisarz zatwierdził dokonany przez pozwanego wybór oferty powoda na zakup przedsiębiorstwa upadłego 6 000 000 zł, z wyłączeniem środków pieniężnych, jakie znajdą się w masie upadłości od dnia zawarcia umowy sprzedaży przedsiębiorstwa upadłego (łącznie z tym dniem) lub mających wpłynąć do masy upadłości z jakiekolwiek tytułu pod dniu zawarcia umowy sprzedaży, albo przed tym dniem, ale do dnia zawarcia umowy sprzedaży, tj. do dnia 11 sierpnia 2017 r., a które wynikają z umowy z 10 sierpnia 2017 r. zawartej między pozwanym a (...) sp. z o.o. Sąd apelacyjny zaznacza, że między roszczeniem o naprawienie szkody wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania a roszczeniem o wykonanie umowy i spełnienie świadczenia in natura nie zachodzi zbieg roszczeń. Odszkodowanie za nienależyte wykonanie umowy jest świadczeniem mającym naprawić szkodę spowodowaną niewłaściwym działaniem bądź zaniechaniem dłużnika. Jest to roszczenie o innym charakterze niż roszczenie o wykonanie umowy. Ma na celu wyrównanie uszczerbku wywołanego nieprawidłowym zachowaniem kontrahenta, a nie wymuszenie na nim wykonania zobowiązania zgodnie z treścią umowy. Roszczenie o wykonanie umowy i spełnienie świadczenia oraz roszczenie o naprawienie szkody nie są tożsame. Treść tych roszczeń jest odmienna. Dlatego co do zasady, jeżeli powód twierdzi, że nie wydano mu określonych składników przedsiębiorstwa to może żądać ich wydania in natura. W sprawie, jak wynika z ustaleń faktycznych, cel ten nie może zostać osiągnięty, ze względu na sprzedaż składników przedsiębiorstwa, które według powoda powinny zostać mu wydane zgodnie z umową z 11 sierpnia 2017 r. Wobec tego powodowi przysługuje uprawnienie do żądania naprawienia szkody rzeczywistej, tj. wartość składników przedsiębiorstwa, które nie zostały mu wydane na podstawie umowy z 11 sierpnia 2017 r. W związku z powyższym zachodzi konieczność zbadania, czy pozwany należycie wykonał § 1 ust. 1 pkt -14 umowy z 11 sierpnia 2017 r. Stosownie do art. 65 § 1 i 2 KC oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Wykładnia oświadczenia woli ma na celu ustalenie jego właściwego znaczenia; w nauce i orzecznictwie (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów SN z 29 czerwca 1995 r., III CZP 65/95 OSNC 1995 nr 12, poz. 168 oraz wyrok SN z 31 maja 2017 r., V CSK433/16) utrwalone jest stanowisko, że wykładnia umów, do której znajdują zastosowanie dyrektywy interpretacyjne zawarte w art. 65 KC, dokonywana jest kolejno na trzech płaszczyznach: ustalenia literalnego brzmienia umowy, ustalenia treści oświadczeń woli przy zastosowaniu reguł określonych w art. 65 § 1 KC oraz ustalenia sensu złożonych oświadczeń woli poprzez odwołanie się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Na tle art. 65 KC przyjmuje się kombinowaną metodę wykładni, która w przypadku oświadczeń woli składanych innej osobie, przyznaje pierwszeństwo temu znaczeniu oświadczenia, jakie rzeczywiście nadawały mu obie strony w chwili jego złożenia. Ten sens oświadczenia woli uznaje się za wiążący. Priorytet stosowania wykładni subiektywnej wynika z art. 65 § 2 KC Jeżeli okaże się, że strony nie przyjmowały tego samego znaczenia oświadczenia woli konieczne jest przejście do wykładni obiektywnej, tj. ustalenia właściwego sensu oświadczenia woli na podstawie przypisania normatywnego, czyli tak jak adresat oświadczenia woli rozumiał to oświadczenie lub powinien je rozumieć. Decydujący jest tu więc punkt widzenia odbiorcy oświadczenia, dokonującego z należytą starannością zabiegów interpretacyjnych zmierzającej do odtworzenia treści myślowych składającego oświadczenie. W przypadku oświadczenia ujętego w formie pisemnej, sens oświadczeń woli ustala się na podstawie wykładni tekstu dokumentu. Podstawową rolę mają tu językowe normy znaczeniowe, ale także kontekst i związki znaczeniowe poszczególnych postanowień w świetle całości postanowień umownych (kontekst umowny). Tekst nie stanowi jednak wyłącznej podstawy wykładni ujętych w nim oświadczeń, lecz konieczne jest również zrekonstruowanie, na podstawie przestawionych przez strony dowodów, zgodnego zamiaru i celu stron, a zatem tego, do czego strony dążyły, dokonując określonej czynności prawnej; znaczenie mają tu okoliczności faktyczne, w których umowę uzgadniano i zawarto, a także zachowanie stron umowy przed i po jej sfinalizowaniu, w tym polegające na jej wykonaniu, zwłaszcza w sytuacji, w której nie doszło jeszcze do sporu. W § 1 ust. 1 pkt 1-14 umowy z 11 sierpnia 2017 r. strony wyszczególniły, które składniki przedsiębiorstwa podlegają sprzedaży. Ze wskazanego postanowienia umownego nie wynikają składniki przedsiębiorstwa, które zostały wyszczególnione w umowie z 10 sierpnia 2017 r. Analiza pozostałych postanowień umowy także nie prowadzi do wniosku, że umową z 11 sierpnia 2017 r. miały być objęte składniki umowy z 10 sierpnia 2017 r. Z kolei § 1 ust 4 lit. e i g umowy z 11 sierpnia 2017 r. wprost stanowi, że przedstawiciele spółki kupującej (a zatem powoda) oświadczyli, że zapoznali się za aktualnym stanem prawnym i faktycznym przedsiębiorstwa, jego opisem i oszacowaniem według stanu na 30 września 2011 r. , jak również, że nie wnoszą z tego tytułu żadnych zastrzeżeń. Byli również świadomi, że stan prawny i faktyczny sprzedawanego przedsiębiorstwa może różnić się od przedstawionego w opisie i oszacowaniu (§ 1 ust. 4 lit. g umowy). Powódka miała zatem świadomość, jakie składniki przedsiębiorstwa podlegają sprzedaży umową z 11 sierpnia 2017 r. W apelacji powódka przyznała, że zgodnie z regulaminem (pkt 12) rachunek upadłego powinien zostać uznany co do ceny sprzedaży najpóźniej 3 dni przed podpisaniem umowy. Apelant podkreślił, że oczywistym jest że zapoznawał się ze stanem przedsiębiorstwa przed 10 sierpnia 2017 r., tj. przed dniem kiedy surowce zostały wywiezione z terenu zakładu oraz przed dokonaniem zapłaty całej ceny. Z ustaleń faktycznych zaskarżonego wyroku wynika również, że przedstawiciel powoda R. K. wiedział, że 10 sierpnia 2017 r. doszło do sprzedaży surowców. Próbował także powstrzymać kierowcę samochodu przed wywozem sprzedawanego towaru. Powódka miała zatem świadomość, że surowce, które były przedmiotem sprzedaży umowy z 10 sierpnia 2017 r., nie wchodziły w skład składników przedsiębiorstwa nabytego na podstawie umowy z 11 sierpnia 2017 r. Słusznie sąd okręgowy uznał zatem, że powód akceptował taki stan rzeczy. W apelacji nie zgodzono się z tym twierdzeniem. Wskazano, że wbrew twierdzeniom sądu okręgowego, przedstawiciel powoda dowiedziawszy się o uszczupleniu zapasów przedsiębiorstwa zgłaszał w tym zakresie zastrzeżenia, lecz bezskutecznie. Z ustaleń faktycznych zaskarżonego wyroku nie wynika jednak, aby powódka zgłaszała jakiekolwiek zastrzeżenia co do przedmiotu sprzedaży. Apelant nie wskazuje również dowodu, z którego taki fakt wynika, nie zarzucając sądowi błędów w ustaleniach faktycznych (art. 233 § 1 k.p.c.). Apelująca argumentuje, że podpisanie umowy nie oznaczało, że akceptowała taki stan rzeczy, gdyż całą cenę sprzedaży wpłaciła w terminie (pkt 12 regulaminu), natomiast w razie niezawarcia umowy w terminie przepadłoby jej wadium 600 000 zł (pkt 13 regulaminu). Abstrahując od tego, że takie fakty co do motywacji, jakimi kierowała się powódka zawierając umowę z 11 sierpnia 2017 r., nie wynikają z ustaleń faktycznych zaskarżonego wyroku, to nie można zgodzić się z twierdzeniem, że - przy założeniu trafności jej argumentacji – utraciłaby wadium. Według bowiem art. 70 4 § 2 k.c., jeżeli uczestnik aukcji albo przetargu, mimo wyboru jego oferty, uchyla się od zawarcia umowy, której ważność zależy od spełnienia szczególnych wymagań przewidzianych w ustawie, organizator aukcji albo przetargu może pobraną sumę zachować albo dochodzić zaspokojenia z przedmiotu zabezpieczenia. W pozostałych wypadkach zapłacone wadium należy niezwłocznie zwrócić, a ustanowione zabezpieczenie wygasa. Jeżeli organizator aukcji albo przetargu uchyla się od zawarcia umowy, ich uczestnik, którego oferta została wybrana, może żądać zapłaty podwójnego wadium albo naprawienia szkody. Gdyby zatem powód nie zawarł umowy, mimo wyboru jego oferty, lecz na tej podstawie, że w skład przedsiębiorstwa nie wchodzą składniki przedsiębiorstwa określone w warunkach przetargu, to nie sposób uznać, że uchylałby się od zawarcia umowy w rozumieniu art. 70 4 § 1 zd. 1 k.c. Warunki przetargu nie wyłączały wszak tego przepisu. Nie ulega zaś wątpliwości, że oświadczenia woli składane w toku przetargu podlegają przepisom tytułu IV KC o czynnościach prawnych, łącznie z przepisami o wadach oświadczenia woli. Dlatego nie można przyjąć, że niedojście do podpisania umowy stanowić miało absolutną, nie doznającą wyjątków podstawę zatrzymania przez organizatora wadium, stanowiącego zabezpieczenie wykonania zobowiązania wykreowanego zakończeniem przetargu. W kontekście art. 70 4 § 1 zd. 1 k.c. sformułowanie "uchylać się" według reguł języka oznacza odmowę spełnienia należnego świadczenia i zawiera pierwiastek pejoratywny, dlatego uczestnikowi odmawiającemu zawarcia umowy z powodu np. wad oświadczenia woli kończącego licytację, albo skutecznego odstąpienia od zobowiązania wynikającego z przetargu (niweczącego skutki zobowiązania w myśl art. 395 § 2 k.c.), nie można przypisać "uchylania się". Odmienna wykładnia prowadziłaby do rezultatu niemożliwego do zaakceptowania. Nie można wymagać od uczestnika, aby bez względu na istnienie wad przetargu albo podstawy do odstąpienia, był zobowiązany spełnić swoje świadczenie (złożyć oświadczenie woli kreującą umowę finalną w formie aktu notarialnego i zapłacić cenę), a dopiero później od niej odstępować lub uchylać się od skutków wad oświadczenia woli (tak też wyrok SN z 19 marca 2003 r., I CKN 148/01). Nie sposób zatem twierdzić, że § 1 ust. 1 pkt 1 -14 umowy z 11 sierpnia 2017 r. obejmowały surowce (składniki przedsiębiorstwa) objęte umową sprzedaży z 10 sierpnia 2017 r. W konsekwencji nie można uznać, że pozwana nie wydając składników przedsiębiorstwa (szczegółowo wymienionych w petitum powództwa), które stanowiły przedmiot umowy z 10 sierpnia 2017 r., nienależycie wykonała § 1 ust. 1 pkt 1 -14 umowy z 11 sierpnia 2017 r. W ramach podniesionych zarzutów apelacyjnych powód twierdzi, że syndyk powinien odpowiadać z tytułu nienależytego wykonania umowy w oparciu o art. 471 k.c., z tej przyczyny, że pozwany nienależycie wykonał stosunek zobowiązaniowy, który łączył strony od 17 lipca 2017 r., tj. od momentu zatwierdzenia oferty przez sędziego-komisarza do dnia zawarcia umowy (11 sierpnia 2017 r.), podczas gdy przyjęcie oferty i zawarcie umowy sprzecznej z regulaminem przetargu powinno skutkować naprawieniem szkody za nienależyte wykonania zobowiązania. Przy takim ujęciu problemu w pełni słuszne są rozważania sądu okręgowego, że zachowanie syndyka polegające na przyjęciu oferty i zawarciu umowy za zgodą drugiej strony – w ramach poczynionych ustaleń faktycznych - nie może być traktowane, jako zachowanie bezprawne. Wydaje się, że powodowi chodzi jednak o inną kwestię prawną, którą nieumiejętnie stara się wyeksplikować w treści apelacji. Apelantowi chodzi o odpowiedzialność przedkontraktową pozwanego względem powoda za zbycie przedsiębiorstwa niezgodnie z regulaminem przetargu zatwierdzonym przez sędziego – komisarza, gdyż sprzecznie z tym regulaminem i dobrymi obyczajami zbył część składników przedsiębiorstwa, które wchodziły w jego skład w chwili przyjęcia i zatwierdzenia oferty. W pozwie powód twierdzi bowiem, że od dnia wyboru i zatwierdzenia oferty powoda w przetargu na sprzedaż przedsiębiorstwa z 17 lipca 2017 r. między syndykiem a oferentem nawiązał się stosunek zobowiązaniowy – po stronie syndyka – przeniesienie własności przedsiębiorstwa w stanie niezmienionym, tj. zgodnym ze stanem prawnym, z którym oferent zapoznał się składając ofertę kupna – a po stronie oferenta – zapłata ceny sprzedaży zaoferowana oraz potwierdzona podczas przeprowadzonego przetargu, gdyż obie strony mogły żądać zawarcia umowy zgodnie z treścią uzgodnioną w regulaminie przetargu. Przy takiej konstrukcji roszczenia procesowego należy w pierwszej kolejności rozważyć, czy przyjęcie oferty przez syndyka i zatwierdzenie jej wyboru przez sędziego-komisarza powoduje powstanie stosunku zobowiązaniowego między stronami, a jeżeli tak, to jakie mogą być skutki prawne jego naruszenia. Do przetargu i aukcji, o której stanowią art. 320 i 321 pr. upad., stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego z modyfikacjami wymienionymi w prawie upadłościowym ( A. Jakubecki, w: A. Jakubecki, F. Zedler , Prawo upadłościowe i naprawcze. Komentarz, 2010, s. 908; A. Witosz , Aukcja i przetarg jako tryb spieniężania masy upadłości, w: L. Ogiegło, W. Popiołek, M. Szpunar, Rozprawy prawnicze. Księga pamiątkowa Profesora Maksymiliana Pazdana, Kraków 2005, s. 1461; R. Adamus , Przedsiębiorstwo upadłego w likwidacji, Warszawa 2011, s. 169 . W konsekwencji przez "przetarg" i "aukcję" należy rozumieć procedurę zawarcia umowy, o których mowa w art. 70
k.c., według którego zawarcie umowy w wyniku aukcji następuje z chwilą udzielenia przybicia. Wybór oferty podlega zatwierdzeniu przez sędziego-komisarza, a zawarcie umowy sprzedaży przedsiębiorstwa następuje w formie szczególnej. To samo należy odnieść do art. 70 3 § 3 k.c., zgodnie z którym do ustalenia chwili zawarcia umowy w drodze przetargu stosuje się przepisy dotyczące przyjęcia oferty, chyba że w warunkach przetargu zastrzeżono inaczej. Zawarcie umowy następuje bowiem na zasadach wskazanych w treści art. 321 pr.upad. Wybór oferty przez syndyka i zatwierdzenie tego wyboru przez sędziego komisarza (art. 320 ust. 1 pkt 5 i 6 pr.upad.), nie wywołuje także skutku zawarcia umowy sprzedaży przedsiębiorstwa (art. 313 ust. 1 i 2 pr.upad.), pod warunkiem zawieszającym (art. 89 k.c.), że wybór oferty przez syndyka wywoła skutek prawny w postaci zawarcia umowy, gdy sędzia-komisarz zatwierdzi wybór oferenta. Syndyk dokonuje wyboru oferty, opierając się wyłącznie na jednym obiektywnym kryterium – wysokości ceny. Postanowienie sędziego-komisarza w przedmiocie zatwierdzenia wyboru oferenta nie jest zgodą osoby trzeciej w rozumieniu art. 63 § 1 k.c., ale jest aktem władczego działania organu państwowego. W istocie rzeczy stanowi warunek prawny dla zawarcia umowy sprzedaży (w tym kierunku A. Witosz, Aukcja i przetarg jako tryb spieniężania masy upadłości, s. 1468–1469). Innymi słowy, zatwierdzenie przez sędziego-komisarza wyboru oferty dokonanego przez syndyka nie rodzi skutku sprzedaży, lecz powoduje powstanie powinności zawarcia umowy sprzedaży na warunkach oferty przyjętej przez syndyka, której wybór został zatwierdzony przez sędziego-komisarza, w terminie określonym przez sędziego-komisarza, nie dłuższym niż 4 miesiące (por. art. 321 ust. 1 pr.upad.). Wskutek przyjęcia oferty przez syndyka oraz zatwierdzenia tego wyboru przez sędziego-komisarza nie dochodzi zatem do nawiązania między stronami umowy, która mogłaby powodować powstanie odpowiedzialności na podstawie art. 471 k.c. Dodatkowo powód powołuje się na to, że regulamin zatwierdzony przez sędziego-komisarza stanowi umowę, której nienależyte wykonanie rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 471 k.c. (k. 465-466). W tym zakresie powód odwołuje się do wyroku SA w Katowicach z 23 kwietnia 2014 r., I ACa 51/14 w brzmieniu: „przywoływany przez apelującą art. 70 § 2 k.c., stanowiący, że „zawarcie umowy w wyniku aukcji następuje z chwilą udzielenia przybicia”, stosowany w postępowaniu przetargowym na podstawie art. 70 § 3 k.c. nie wzrusza trafności zaskarżonego wyroku, ponieważ art. 70 § 3 k.c., nakazuje również odpowiednie stosowanie art. 70 § 3 k.c. w brzmieniu: ”Jeżeli ważność umowy zależy od spełnienia szczególnych wymagań przewidzianych w ustawie, zarówno organizator aukcji, jak i jej uczestnik, którego oferta została przyjęta, mogą dochodzić zawarcia umowy”. Wykładnia tych przepisów prowadzi do wniosku, iż przyjęcie oferty w postępowaniu przetargowym, jak i podpisanie protokołu przetargu w przypadku umowy wymagającej dla swej ważności szczególnej formy aktu notarialnego - jak to ma miejsce w rozpatrywanej sprawie nie stanowi zawarcia umowy, a jedynie podstawę roszczenia o zawarcie umowy na warunkach zaoferowanych w ramach przyjętej w przetargu oferty, a zatem wywołuje skutki, takie jak umowa przedwstępna”. Innymi słowy, powód uważa, że skutki zatwierdzonego przez sędziego –komisarza regulaminu jest powstanie między stronami umowy przedwstępnej. Abstrahując od tego, że twierdzenie to nie uwzględnia specyfiki postępowania upadłościowego, gdyż art. 321 ust. 1 pr.upad. wyklucza stosowanie art.
i art. 70 3 § 3 k.c. (P. Zimmerman, Prawo upadłościowe. Prawo restrukturyzacyjne. Komentarz, Warszawa 2022), należy wskazać, że art. 390 § 1 k.c. określa skutki prawne związane z zawarciem przez strony umowy przedwstępnej. Wskutek zawarcia umowy przedwstępnej powstają po stronie uprawnionego dwa roszczenia – o zawarcie umowy przyrzeczonej, które to roszczenie może jednak być niezaskarżalne, oraz o naprawienie szkody wyrządzonej mu przez zobowiązanego wskutek niespełnienia świadczenia (niezawarcia umowy w terminie). Istnienie roszczenia odszkodowawczego nazywa się słabszym skutkiem umowy przedwstępnej, natomiast istnienie zaskarżalnego roszczenia o zawarcie umowy przyrzeczonej – jej skutkiem silniejszym. Podstawy do zastosowania słabszego skutku umowy upatruje się w art. 471 k.c., lecz naprawienie szkody w takim przypadku ograniczone jest do ujemnego interesu umowy. Jeżeli zaś umowa przyrzeczona w umowie przedwstępnej o skutku silniejszym została zawarta, to art. 390 § 1 k.c. w ogóle nie ma zastosowania (zob. wyrok SN z 5 marca 2019 r., II CSK 57/18). Niewątpliwie jednak w okresie od daty uprawomocnienia się postanowienia sędziego-komisarza o zatwierdzeniu wyboru oferty (zob. art. 320 ust. 2 pr.upad.) do daty zawarcia umowy sprzedaży przez syndyka z oferentem występuje stan prawny, który może rodzić odpowiedzialność przedkontraktową każdej ze stron. Przykładem cywilnej odpowiedzialności przedkontraktowej jest zatem nie tylko klasyczne, ogólne uregulowanie art. 72 § 2 k.c., dotyczące odpowiedzialności z tytułu rozpoczęcia lub prowadzenia negocjacji z naruszeniem dobrych obyczajów, czy też indemnizacji zachowania kontrahenta zawierającego umowę o świadczenie niemożliwe w złej wierze (art. 387 § 2 k.c.), lecz również unormowania ustanawiające odpowiedzialność: osoby niezgodnie z prawdą podającej się za organ osoby prawnej (art. 39 k.c.), rzekomego pełnomocnika (art. 103 § 3 k.c.). Do szeroko rozumianej regulacji odpowiedzialności przedkontraktowej należy zaliczyć również przepisy, dotyczące obowiązku zawarcia umowy w toku aukcji bądź przetargu, albo umowy przyrzeczonej, w tym przede wszystkim art.
70 3 § 2 i 3 zd. 2, art. 389 i 390 k.c). Szczególny przejaw odpowiedzialności przedkontraktowej został uregulowany w art. 321 ust. 2 pr.upad. Według tego przepisu, jeżeli do zawarcia umowy nie dojdzie z winy oferenta, sędzia-komisarz wydaje postanowienie o ogłoszeniu nowego przetargu albo aukcji, w których nie może uczestniczyć oferent, który nie zawarł umowy. Przedmiotem procesu nie jest jednak odpowiedzialność odszkodowawcza pozwanego oparta na wymienionych regulacjach. Natomiast szeroko rozumiana cywilna odpowiedzialność przedkontraktowa w sposób naturalny dotyczy przede wszystkim skutków zawiedzionego zaufania w okresie przedkontraktowym, które spowodowały niedojście umowy do skutku lub jej nieważność (por. w szczególności art. 72 § 2 k.c.). Z taką sytuacją nie mamy jednak w sprawie do czynienia, gdyż umowa została zawarta 11 sierpnia 2017 r. W zakończeniu rozważań należy wskazać, że sąd okręgowy oddalił powództwo także z powodu nieudowodnienia szkody. Apelacja nie zawiera pod tym kątem żadnych zarzutów, natomiast sąd apelacyjny podziela szczegółowe i wnikliwe rozważania sądu I instancji w tym zakresie. Mając na uwadze powyższe sąd apelacyjny – na podstawie art. 385 k.p.c. – apelację oddalił, jako niezasadną. O kosztach procesu przed sądem drugiej instancji orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., przy uwzględnieniu, że koszty procesu poniesione przez pozwanego z powództwa głównego wynoszą 8100 zł (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1802), natomiast przez powoda z powództwa wzajemnego – 4050 zł (§ 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1802). Przemysław Feliga
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.