k.c., który stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 3, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Unormowania zawarte w art.
-385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają powszechne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (wskazać należy chociażby na art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Uzasadnieniem dla ich wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim zaś potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r., L. 95, s. 29; dalej zamiennie „dyrektywa”). Regulacje art.
-385 3 k.c. stanowią wyraz implementacji w prawie polskim prawa unijnego w postaci wymienionej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14). Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W przypadku omawianych przepisów należy mieć też na uwadze, że sama dyrektywa w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z traktatem w dziedzinie objętej niniejszą dyrektywą. W dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów. Z powołanego powyżej art.
wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. Przechodząc do analizy poszczególnych przesłanek abuzywności kwestionowanego postanowienia umownego, sąd wziął pod uwagę, że powodowie występowali w ramach tego stosunku jako konsumenci, albowiem zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powodowie zaś dokonali zakupu przedmiotowych praw na własne cele mieszkaniowe (budownictwo mieszkaniowe), w związku z czym zawierając z pozwanym bankiem umowę o kredyt hipoteczny na zakup tych praw (koszt budowy domu), występowali jako konsumenci. Bez wątpienia kwestionowane postanowienie nie określa także głównych świadczeń stron. Pojęcie głównego świadczenia stron należy rozmieć wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów przedmiotowo istotnych umowy (tak SN w orzeczeniu z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, LEX nr 846573). W umowie kredytu – zgodnie z treścią art. 69 ust. 1 prawa bankowego – świadczeniem głównym banku jest udostępnienie kredytobiorcy oznaczonej kwoty pieniężnej, zaś świadczeniem głównym kredytobiorcy jest zwrot otrzymanych środków pieniężnych, uiszczenie opłat z tytułu oprocentowania i z tytułu prowizji. Sporne klauzule waloryzacyjne wprowadzają jedynie reżim podwyższenia świadczenia głównego. Chociaż problem waloryzacji rat kredytu i przeliczania należności banku z waluty obcej na polską jest pośrednio powiązany ze spłatą kredytu, to jednak brak jest podstaw do przyjęcia, że ustalenia w tym zakresie są postanowieniami dotyczącymi głównych świadczeń stron. Są to postanowienia poboczne, o drugorzędnym znaczeniu (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 sierpnia 2012 r., sygn. akt XVII AmC 426/09). Klauzule waloryzacyjne w umowie powodów nie są postanowieniami o charakterze przedmiotowo istotnym ( essentialia negotii), zatem muszą być objęte kontrolą zgodności z zasadami obrotu konsumenckiego. Odwołać należy się tu do poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14 (LEX nr 2008735), w którym stwierdzono, że: „Umowna klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art.
Klauzula taka nie określa bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, a wprowadza jedynie umowny reżim jego podwyższenia (...). W tej sytuacji należy stwierdzić, że postanowienia bankowego wzorca umownego, zawierającego uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzula tzw. spreadu walutowego), nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
zdanie drugie k.c.” Ponadto, kwestionowane postanowienie zostało zawarte we wzorcu umownym stosowanym przez pozwany bank standardowo przy zawieraniu umów tego rodzaju. Nie ma też wątpliwości, że powodowie, choć tuż przed podpisaniem umowy (w dniu jej podpisania) zapoznali się z treścią wzorca umownego, to nie mieli wpływu na ostateczną treść umowy i nie negocjowali jej z pozwanym. Zgodnie z art.
ciężar dowodu, iż postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc na banku. Pozwany nie sprostał temu obowiązkowi. Art.
wymaga, by konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowienia. Za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać takie postanowienie, które nie było przedmiotem pertraktacji między stronami, lecz zostało przedstawione jako jedyne możliwe rozwiązanie. Oferta udzielenia kredytu waloryzowanego w CHF została konsumentom przedstawiona jako atrakcyjna oferta z niższym oprocentowaniem aniżeli oferta kredytu złotówkowego. Z materiału dowodowego wynika, że powodowie złożyli w banku podpisany wniosek o udzielenie im kredytu indeksowanego do waluty obcej na gotowym formularzu i chociaż wybór rodzaju kredytu musiał być elementem indywidualnych uzgodnień, to takiej pewności nie ma w przypadku pozostałych postanowień umownych dotyczących mechanizmu waloryzacji. Wskazano powodom na ofertę kredytu złotówkach jednak była to oferta z wyższym oprocentowaniem i wyższymi ratami. Jako najbardziej korzystna została im przedstawiona oferta kredytu waloryzowanego walutą CHF. Zachwalany był jako korzystne rozwiązanie z którym wiązało się niższe oprocentowanie. Dodatkowo nie było rozmów i udzielanych informacji na temat tworzenia przez bank tabeli kursowej po której miały dokonywane być wyliczenia dotyczące rat kapitałowych i kapitałowo – odsetkowych. Nie ulega wątpliwości, że powodowie wyrazili zgodę na indeksację, jednakże już sposób tej waloryzacji nie został z nimi indywidualnie uzgodniony. Zgoda zaś na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule indeksacyjne nie jest tożsama z faktem indywidualnych negocjacji w przedmiocie treści tych konkretnych klauzul. Sąd Rejonowy dokonał zatem oceny kwestionowanych postanowień umownych w świetle również pozostałych przesłanek ich abuzywności, tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. Z § 1 ust. 3 przedmiotowej umowy wynika, że kredyt jest kredytem waloryzowanym do waluty CHF. To postanowienie umowne wskazuje jedynie, że strony zastosowały w umowie mechanizm waloryzacji do waluty obcej. Bez wątpienia w momencie zaciągania kredytu przez powodów pozwany oferował możliwość wyboru kredytu w walucie polskiej i kredytu waloryzowanego, co wynika z treści Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek. Powodom przedstawiono kredyt złotowy jako niekorzystne rozwiązanie. Z zeznań powodów, wynikało, iż w tamtym okresie zdecydowali się na zaciągniecie kredytu walutowego w pozwanym banku, gdyż to Bank nakłonił ich na taka opcję, prezentowano kredyt jako niezwykle atrakcyjny. O ile zatem nie można kwestionować dopuszczalności samego mechanizmu waloryzacji w umowach kredytowych, to bez wątpienia warunkiem ich wprowadzenia jest, aby był on w całości, w odniesieniu do wszystkich jego aspektów objęty dobrowolnymi i zgodnymi oświadczeniami stron, a jak sąd wyżej wskazał, w okolicznościach niniejszej sprawy o takiej pełnej dobrowolności i zgodności nie może być mowy. W dalszej kolejności, Sąd Rejonowy dokonał kontroli odnośnie abuzywności postanowienia § 10 ust. 5 umowy w zakresie dotyczącym sposobu ustalania kursu, tj. według tabeli kursowej pozwanego Banku, przy założeniu, że kwota kredytu wyrażona w CHF jest określona na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej Banku obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:
k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co może wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji konieczność wykładni art.
k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenia jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. Podkreślić należy, że stosownie do art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, w tym także oceny indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, mógł korzystać. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może być abuzywne bądź tracić taki charakter jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Dlatego też nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym. Na gruncie materiału dowodowego sprawy brak było podstaw do stwierdzenia, że sama konstrukcja kredytu indeksowanego prowadzi do uzyskania, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przewagi kontraktowej przez bank kosztem kredytobiorców będących konsumentami. Kwestionowane przez powodów postanowienia umowne przewidujące indeksację kredytu muszą być jednak rozpatrywane łącznie, gdyż wszystkie one decydują o kształcie przedmiotowej umowy kredytu, w zakresie waloryzacji. Niemniej, w ocenie Sądu Rejonowego, w realiach niniejszej sprawy występują przesłanki do uznania postanowień przewidujących indeksację kredytu za postanowienia niedozwolone. Taki wniosek wynika z przeprowadzonej oceny kształtu postanowień, które z jednej strony różnicują wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty kredytu z PLN na CHF, a następnie przeliczeń wysokości wymaganej spłaty z CHF na PLN, a z drugiej strony – pozwalają kredytodawcy na swobodne ustalenie wysokości każdego z tych kursów. Już zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami, a równocześnie rażąco naruszające interesy konsumenta. Ponownie należy wskazać, że oceny zgodności postanowienia umownego z dobrymi obyczajami dokonuje się w oparciu o treść umowy i okoliczności jej zawarcia, nie zaś w oparciu o przyjęty przez przedsiębiorcę sposób wykonywania umowy. Dlatego też stwierdzić należy, że przyjęcie w umowie rozwiązań różnicujących stosowane kursy walut nie znajduje uzasadnienia. Strony umowy nie umawiały się na prowadzenie przez bank działalności kantorowej – dokonywania wymiany walut, a postanowiły jedynie wprowadzić do umowy mechanizm o charakterze waloryzacyjnym, zabezpieczający bank przed spadkiem kursu waluty i pozwalający na zastosowanie stóp procentowych przewidzianych dla waluty obcej. Dlatego też zróżnicowanie przyjętego kursu nie znajduje żadnego uzasadnienia. Równocześnie nie może budzić żadnych wątpliwości, że konstrukcja, w której w chwili wypłaty kredytu wysokość wyrażonego w złotych polskich zobowiązania konsumenta (świadczenia, które ma spełnić na rzecz banku) jest, w wyniku zastosowania dla jej ustalenia kursu sprzedaży, wyższa niż wysokość udzielonego mu kredytu, stanowi naruszenie interesów konsumenta. Z kolei wykorzystanie przez bank swojej przewagi kontraktowej dla wprowadzenia do umowy rozwiązań korzystnych wyłącznie dla kredytodawcy, w nieuzasadniony sposób zwiększających wysokość świadczeń, do których zobowiązany jest kredytobiorca, uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Zdaniem Sądu Rejonowego wprowadzając do umowy kredytowej postanowienie o wskazanej treści, bank przyznał sobie w rezultacie w ten sposób prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna waluty amerykańskiej oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Nie ma przy tym znaczenia, że tabele kursów walut nie są przez pozwanego sporządzane specjalnie na potrzeby waloryzacji świadczeń kredytobiorców, ale mają generalny charakter i odnoszą się do całej działalności pozwanego. Istotne jest bowiem to, że waloryzacja rat kredytów udzielanych na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywa się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego. O abuzywności kwestionowanego w pozwie postanowienia decyduje fakt, że uprawnienie pozwanego do określania wysokości kursu kupna CHF nie doznaje żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Wzorzec umowy o kredyt hipoteczny nie precyzuje bowiem sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. W ocenie sądu dobre obyczaje wymagają, aby kryteria ustalania spreadu przez banki były w każdym wypadku jasno sprecyzowane w umowie z klientem. W analizowanym wzorcu umownym nie określono sposobu ustalania kursu kupna CHF, zaś, sam fakt, że doprecyzowany został moment według którego jest uwzględniany kurs nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów klientów banku. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interesy konsumenta. Powodowie w umowie oświadczyli, że zostali zapoznani z ryzykiem kursowym i akceptują to ryzyko. Oczywistym dla sądu jest, że kredytobiorca zawierając umowę kredytu indeksowanego liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych. Ryzyko to jest oczywiste, lecz nie ma ono nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Czym innym jest bowiem ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez zarząd pozwanego. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w banku. Natomiast ryzyko to nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, którą indeksowany jest kredyt, a to wpływa w sposób oczywisty na sytuację kredytobiorcy. Kredytobiorca narażony jest na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku, a równocześnie, wobec braku ścisłych kryteriów ustalenia wysokości kursów, nie przysługują mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej. W tym miejscu Sąd Rejonowy podkreślił, że o powyższym ryzyku związanym z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, którą indeksowany jest kredyt strona powodowa nie była prawidłowo informowana przez pozwanego w chwili zaciągania kredytu. W wyroku z dnia 20 września 2017 roku w spawie C-186/18 Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Powyższą argumentację Trybunał powtórzył w wyroku z dnia 20 września 2018 roku w sprawie C-51/17. Nadto Trybunał wskazał, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiały językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. O spełnieniu przesłanek, o których mówi przytoczone orzecznictwo TSUE nie może być mowy w okolicznościach niniejszej sprawy. W konsekwencji, należało uznać, że analizowana klauzula umowna jest w zakresie sposobu ustalania kursu sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Skutkiem uznania za abuzywne postanowień umownych dotyczących waloryzacji jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, zaś zgodnie z art.
Postanowienia uznane za niedozwolone podlegają zniesieniu w całości, a nie tylko w zakresie, w jakim ich treść jest niedopuszczalna (tak: W. Popiołek, w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I, red. K. Pietrzykowski, Warszawa 2013, teza 15 do art. 385
6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13) i potwierdzenie w poglądach judykatury. W takiej sytuacji umowa kredytu pozostaje umową kredytu bez mechanizmu waloryzacji, co powoduje, że faktycznie mamy do czynienia z kredytem złotowym, ze zmiennym oprocentowaniem, na które składa się suma obowiązującej stawki procentowej. Wyeliminowanie z umowy mechanizmu waloryzacji nie powoduje zmiany charakteru zobowiązania, a jedynie prowadzi do zaprzestania waloryzacji. Konsekwencją niezwiązania powódki niedozwolonymi klauzulami umownymi jest to, że umowa kredytowa jest umową wyrażającą zobowiązanie w walucie polskiej bez waloryzacji do waluty obcej. W orzecznictwie przyjmuje się, że wobec zamieszczenia w umowie klauzuli abuzywnej powstaną skutki odmienne od zamierzonych przez strony nie zwalnia sądu z obowiązku zastosowania bezwzględnie wiążącego przepisu art.
i stwierdzenia tejże abuzywności. Jeżeli nawet ekonomicznym skutkiem wyroku będzie uzyskanie przez powodów kredytu na warunkach korzystniejszych, co do niektórych parametrów, od występujących na rynku (aktualnie niższe jest oprocentowanie oparte na stawce LIBOR niż według stawki WIBOR), to skutek ten jest spowodowany właśnie zamieszczeniem w umowie przez bank klauzul sprzecznych z prawem. Niedopuszczalne jest ignorowanie tej sprzeczności ze względu na interes ekonomiczny banku (zob. uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów SN z 06.03.1992 r., III CZP 141/91, OSNC 1992/6/90). Zdaniem Sądu Rejonowego, uwzględnienie żądania nie spowoduje zmiany charakteru prawnego umowy. Przedmiotowa umowa zawierać będzie nadal wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy kredytu bankowego określone w art. 69 Prawa bankowego. Treść i cel takiej umowy nie będą sprzeczne z ustawą, właściwością tego stosunku prawnego ani zasadami współżycia społecznego. Stwierdzenie bezskuteczności klauzuli abuzywnej zawsze stanowi ingerencję w postanowienia umowy i kształtuje zobowiązanie odmienne – w większym lub mniejszym zakresie – niż wynikające z brzmienia umowy. Ingerencja ta jest wszakże wyraźnie dopuszczona przez ustawodawcę. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru klauzuli umownej nie wiąże się z ukształtowaniem treści stosunku według sędziowskiego uznania, a jedynie z wyciągnięciem konsekwencji przewidzianych wprost w ustawie, w postaci niezwiązania konsumenta takim postanowieniem umownym. Wyeliminowanie z umowy klauzul indeksacyjnych stanowi następstwo zachowania poprzednika prawnego pozwanego, który narzucił konsumentom bezprawne postanowienia umowne. Niemniej umowę tą, która była wykonywana przez kilkanaście lat, nadal można wykonać i pozostaje ona ważna. Powyższe ustalenia prowadzą do wniosku, że słuszną podstawą prawną roszczenia strony powodowej jest art. 410 k.c., wobec braku podstawy prawnej świadczenia przez powodów na rzecz pozwanego. Sytuacje kwalifikowane jako świadczenie nienależne zakładają uzyskanie korzyści majątkowej w następstwie świadczenia, czyli zachowania zmierzającego do wykonania zobowiązania. W niniejszej sprawie pobranie przez pozwanego części środków pochodzących z rat kredytowych spłacanych przez powodów nastąpiło bez właściwej podstawy prawnej. Co do wysokości roszczenia dochodzonego pozwem, sąd dokonał jej weryfikacji w oparciu o dowód z opinii biegłego, który wskazuje, że kwota dochodzona w pozwie mieści się w granicach w taki sposób ustalonych. Powodom poza kwotą roszczenia głównego (64.653,50 zł) należą się również odsetki ustawowe za opóźnienie od powyższej należności, z tytułu opóźnienia w jej zapłacie przez pozwanego. Stosownie do art. 481 § 1 i 2 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności, a jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Termin zapłaty wskazanej sumy nie był oznaczony, ani nie wynikał z właściwości zobowiązania, zatem świadczenie to powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu pozwanego do zapłaty (art. 455 k.c.). Przed wszczęciem niniejszego postępowania powodowie nie wzywali pozwanego do zwrotu kwoty nadpłaconej, wobec tego domagali się zasądzenia odsetek dopiero od dnia wniesienia pozwu (13 października 2018 r.). Jednakże, zdaniem Sądu, z uwagi na brak uprzedniego wezwania do zapłaty, powodowie mogli zasadnie domagać się odsetek dopiero od dnia 28 grudnia 2018 r., a więc po upływie 14 dni od dnia doręczenia odpisu pozwu (tj. 13 grudnia 2018 r. - zpo, k. 55) - terminu zwyczajowo przyjętego na spełnienie świadczenia przez dłużnika. Tym samym sąd oddalił powództwo w zakresie roszczenia ubocznego od dnia 13 października 2018 r. do dnia 27 grudnia 2018 r.) Sąd Rejonowy nie podzielił też stanowiska co do żądania zasądzenia kwoty 64.653,50 zł łącznie ani solidarnie na obojga powodów, ale zasądził powyższą kwotę w częściach równych. Powodowie o okresie objętym żądaniem pozwu nie pozostawali w związku małżeńskim regulowanym Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym i o ile jako kredytobiorcy pozostawaliby solidarnie zobowiązani do spłaty, to sami nie mają też statusu wierzycieli solidarnych. W każdym razie nie dostarczono danych o faktach i dowodów, które pozwalałyby przyjąć solidarność czy w jej miejsce podstawy do łącznego zasądzenia świadczenia od banku. Zasadą zaś jest, iż świadczenie pieniężne jest podzielne, a skoro ustalono, iż powodowie razem spłacali kredyt, to należało przyjąć ich równe udziały w tym przedmiocie, stąd części równe (art. 379 k.c.). (powodowie w okresie od lipca 2009 r. do 27 grudnia 2018 r. nie byli objęci ustawową wspólnością majątkową. Ustrój taki powstał dopiero z dniem 28 grudnia 2018 r. k. 357-358). Mając na uwadze powyższe Sąd Rejonowy dokonując powyższej oceny orzekł jak w punkcie 1 i 2 wyroku W punkcie 3 oddalił powództwo w pozostałym zakresie (oddalenie dotyczy części roszczenia o odsetki, sposobu zasądzenia -- łącznie solidarnie). O kosztach procesu między Stronami Sąd Rejonowy rozstrzygnął na podstawie przepisu art. 100 k.p.c. w związku z art. 98 k.p.c. – pkt 3 Powodom jako stronie wygrywającej prawie w całości należny był zwrot wszystkich kosztów procesu, które w sprawie po ich stronie (w granicach zgłoszonych wniosków) wyniosły 8417,00 złotych (opłata sądowa 1.000 zł, 17 zł opłata skarbowa, 5400 zł koszty zastępstwa procesowego, 2.000 zł wykorzystana zaliczka) pkt 4. W punkcie 5 z kolei orzeczono na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W toku procesu część wydatków poniósł tymczasowo Skarb Państwa 254,00 zł (wydatki związane z dowodem z opinii biegłego, których nie pokryła zaliczka Powodów) i w konsekwencji nakazano pobrać te koszty od Pozwanego jako strony przegrywającej. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany skarżąc go w części tj. co do pkt. 1, pkt 2., pkt 4 i pkt 5 wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. Nieważność postępowania na podstawie art. 379 pkt 5 zd. drugie k.p.c. w zw. z art, 2051 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 2053 § 5 k.p.c. poprzez pozbawienie pozwanego możności obrony swoich praw i uniemożliwienie złożenia przez pozwanego odpowiedzi na pozew w zakresie wynikającym z modyfikacji pozwu wywołanej pismem powodów z dnia 27 października 2020 r. w sytuacji, gdy w świetle przepisów art. 2051 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 2053 § 5 k.p.c. Sąd zobligowany był do wezwania pozwanego do złożenia odpowiedzi na pozew w terminie nie krótszym niż czternaście dni, a złożenie przez pozwanego pisma procesowego bez zobowiązania Sądu skutkowałoby jego zwrotem; Sąd w powyższym zakresie zignorował wniosek pozwanego zawarty w piśmie z dnia 07.12.2020 r., a nadto uwzględniając treść zarządzenia o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne, które zostało doręczone pozwanemu dopiero 30 listopada 2020 r., a termin na udzielenie stanowiska na piśmie upływał w dniu 14 grudnia 2020 r. , wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym w dniu 18 grudnia 2020 r. oznacza, iż Sąd nawet nie poczekał na ewentualne stanowisko strony pozwanej, które realnie nie miało możliwości wpłynąć do Sądu i odbyć „kwarantanny” przed dniem posiedzenia niejawnego przeznaczonego na wydanie wyroku; II. Naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, tj.: a) art. 3 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez: - nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I Instancji, że strona powodowa udowodniła, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności, tj. że są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz że rażąco naruszają interesy powodów w niniejszej sprawie, podczas gdy powodowie nie zaoferowali na tę okoliczność żadnego dowodu, poza odwołaniem się do literalnego brzmienia spornych postanowień umownych oraz do motywów orzeczeń sądów powszechnych oraz Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co jednak nie zastępuje dowodu w sprawie, wskutek czego roszczenie strony powodowej winno zostać uznane za nieudowodnione; - nieuzasadnione przyjęcie, że powodowie udowodnili w jakim stosunku spełniali świadczenia z tytułu umowy kredytu na rzecz pozwanego banku przed powstaniem pomiędzy nimi wspólności majątkowej małżeńskiej, zaś nie sposób przyjąć, by dowód ten mogło stanowić samo stwierdzenie, że powodowie „spłacali kredyt wspólnie”; - poprzez dokonanie ustalenia faktycznego sprawy i uznanie za udowodniony fakt, iż powodowie w okresie od lipca 2009 r. do września 2018 r. dokonali nadpłaty kredytu w kwocie 64.653,55 zł w sytuacji, gdy jest to fakt nieistniejący (niezależnie od argumentacji pozwu co do zasady), albowiem z innych (prawidłowych) ustaleń sądu wynika, iż powodowie na podstawie aneksu z dnia 20 marca 2014 r. do końca okresu sporu uiszczali raty kredytu bezpośrednio w CHF, co wyklucza jednoczesną ocenę, iż po wejściu w życie aneksu do umowy, przewidującego bezpośrednią spłatę kredytu w walucie waloryzacji, powodowie uiszczali jakiekolwiek raty kredytu w złotych polskich - w szczególności w obliczu nieprzedstawienia przez powodów żadnego dowodu, który mógłby wykazać tę okoliczność i jednoczesnej obiektywnej niemożliwości przedstawienia takiego dowodu, jako mającego wykazać fakt nieistniejący b) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 pkt 2 oraz pkt 5 k.p.c. poprzez: - błędne uznanie za nieistotny dowód z zeznań świadka M. D.
i art. 385 2 k.c., jak i art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. samodzielnie w stosunku do każdego z powodów. III. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.;
k.c poprzez: - jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy sama tylko okoliczność jakiegokolwiek nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków pomiędzy stronami umowy, tj. w okolicznościach sprawy wykonywania przez bank uprawnienia do stosowania własnych kursów walut ogłaszanych w tabeli kursowej oraz wpływania na wartość zobowiązania kredytobiorców, podczas gdy istnieje konieczność ustalenia, czy owa nierównowaga ma prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta oraz konieczność odwołania się w tym zakresie do kontekstu społeczno - gospodarczego w chwili zawarcia umowy kredytu; - poprzez nieprawidłową interpretację pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta, poprzez brak rozważenia czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego naruszenia interesu powodów jako kredytobiorców, w tym interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że Sąd I instancji ograniczył się w zasadzie do oceny hipotetycznego naruszenia konsumenta, oceniając sporne klauzule bez uwzględnienia okoliczności z daty zawarcia umowy kredytu, a jeśli chodzi o interes ekonomiczny powodów z pominięciem okoliczności dotyczących wykonywania umowy kredytu, w spornym okresie - wysokość oprocentowania kredytu powodów była w okresie, którego dotyczy pozew, jako kredytu waloryzowanego ( indeksowanego) kursem waluty obecnej .niższa aniżeli analogicznego kredytu złotowego; - poprzez wadliwą ich wykładnię polegającą na nieprawidłowej interpretacji pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta poprzez brak rozważenia czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego interesu powoda jako kredytobiorcy, w tym interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że Sąd I instancji w zasadzie ograniczył się do oceny hipotetycznego naruszenia interesów konsumenta, oceniając wyłączne treść klauzuli zawartej w § 7 ust. 1, § 10 ust. 5 umowy kredytu, bez uwzględniania okoliczności zaistniałych przy zawieraniu umowy kredytu, a jeśli chodzi o interes ekonomiczny powoda z pominięciem jakichkolwiek okoliczności dotyczących zawarcia umowy, w tym ujmowanej obiektywnie, a posiadanej przez powoda wiedzy co do produktu zaoferowanego im przez pozwanego bank (wzorzec przeciętnego konsumenta), wysokości kursów stosowanych przez pozwany bank i sposobu ich ustalania, nieodbiegania tych kursów od kursów rynkowych i kursów Narodowego Banku Polskiego, a więc bez rozważenia czy ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w spornych klauzulach spowodowało po stronie powoda powstanie szkody oraz z pominięciem interesu pozwanego banku, którego Sąd nie wziął pod uwagę w najmniejszym stopniu; - jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy zastosowanie w umowie kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej dwóch kategorii kursów, tj. kursu kupna przy wypłacie kredytu oraz kursu sprzedaży przy jego spłacie, bez uwzględnienia przy dokonywanej ocenie specyfiki oraz konstrukcji kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, jak również kontekstu społeczno - gospodarczego oraz praktyk rynkowych panujących w tym zakresie w momencie zawierania umowy kredytu; c) art. 385 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i sprowadzenie oceny przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak i przesłanki rażącego naruszenia interesów powodów do literalnego brzmienia kwestionowanych postanowień umownych, bez uwzględnienia okoliczności zawarcia umowy w przedmiotowej sprawie, w tym bez uwzględnienia otoczenia społeczno - gospodarczego z chwili zawarcia umowy kredytu, jak i z pominięciem zwyczajów i zasad panujących na rynkach finansowych, a w konsekwencji dokonanie błędnej i powierzchownej oceny wystąpienia przesłanek abuzywności w okolicznościach przedmiotowej sprawy, podczas gdy Sąd rozpoznający zarzut niedozwolonego charakteru postanowień umownych obowiązany jest rozpoznać tenże zarzut z uwzględnieniem okoliczności sprawy, bowiem dopiero wówczas możliwa staje się ocena, czy w sprawie występuje nierównowaga praw i obowiązków stron, ale taka, która jest znacząca i prawnie relewantna względem pozycji konsumenta, jak również pozwala zrealizować w pełni cel Dyrektywy Rady 93/13/EWG, tzn. zapewnić konsumentowi ochronę, przy równoczesnym poszanowaniu interesów przedsiębiorcy, nie doprowadzając w sposób nieuzasadniony do uprzywilejowania konsumenta; d) art.
w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4 a pr.bank. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o wystąpieniu przesłanek abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, mogą świadczyć immanentne cechy tego rodzaju umowy, takie jak występowanie ryzyka kursowego po stronie kredytobiorcy, a które zostały wprost przewidziane i uregulowane przez ustawodawcę krajowego jako w pełni dopuszczalne, podczas gdy przepisy prawa krajowego korzystają z domniemania legalności i skuteczności; e) art.
w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż jakiekolwiek niedopełnienie obowiązków informacyjnych przez przedsiębiorcę względem konsumenta prowadzi w okolicznościach sprawy do rażącego naruszenia interesów konsumenta, niezależnie od stopnia wiedzy i świadomości jakim powinien się wykazywać przeciętny konsument, podczas gdy prawidłowa wykładania powołanych przepisów winna prowadzić do wniosku, że ocena wystąpienia przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta musi uwzględniać minimalny próg świadomości wymagany od przeciętnego konsumenta, a także różnicować rodzaj i znaczenie informacji, których udzielenia wymaga się od przedsiębiorcy f)art.
k.c. oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w oraz zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na utożsamieniu pojęcia „postanowienie umowy”, o którym mowa w powołanych przepisach, z jednostką redakcyjną umowy, nie zaś z treścią normatywną jaka płynie z danej jednostki redakcyjnej umowy, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego przekonania, że na skutek uznania kwestionowanych postanowień umownych odnoszących się do tabeli kursowej pozwanego banku za niedozwolone, z umowy należy „usunąć” całe jednostki redakcyjne odnoszące się do mechanizmu waloryzacji, pozbawiając tym samym umowę kredytu jej indeksowanego charakteru, jak również ryzyka kursowego, podczas gdy prawidłowa wykładania powołanych przepisów winna prowadzić do konkluzji, że ewentualna abuzywność kwestionowanych postanowień ogranicza się wyłącznie do tej treści normatywnej postanowienia, która umożliwia dokonywanie przeliczeń według kursu waluty z tabeli kursowej pozwanego banku, zaś w pozostałym zakresie postanowienia te są wiążące dla powodów i nie podlegają „usunięciu" w całości z umowy kredytu, a zatem umowa kredytu w dalszym ciągu zachowuje swój waloryzowany charakter, jak i nadal związane jest z nią ryzyko kursowe, a zatem że nie ulega zmianie charakter stosunku prawnego; g) art.
k.c. oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG oraz w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię co do zakresu ewentualnej abuzywności postanowienia umownego, polegającą na uznaniu, że owa abuzywność „rozciąga się" nie tylko na niedozwoloną treść normatywną postanowienia, ale na całą jednostkę redakcyjną w której jest ono ujęte, a w konsekwencji przyjęcie, iż „usunięcie” z umowy kredytu postanowień dotkniętych abuzywnością prowadzi do pozbawienia umowy kredytu jej indeksowanego charakteru, jak i ryzyka kursowego z nią związanego, a w konsekwencji skutkuje sprzecznością tejże umowy z naturą stosunku prawnego, podczas gdy prawidłowa wykładnia winna prowadzić do wniosku, że po wyłączeniu z umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych, umowa ta nadal ma charakter waloryzowany i nadal związane jest z nią ryzyko kursowe, zaś nieokreślony pozostaje wyłącznie sposób określania kursu walut do której kredyt jest indeksowany; h) art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy umowa kredytu po wyłączeniu z niej niedozwolonych postanowień umownych nadal pozostaje umową kredytu indeksowanego kursem waluty CHF, a nieokreślony pozostaje wyłącznie sposób określania tego kursu, zaś w tym zakresie zastosowanie winien znaleźć właśnie art. 358 § 2 k.c., jako przepis dyspozytywny, obowiązujący w dacie zawarcia umowy kredytu z powodami; i) art.
w zw. art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w oraz zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż zapewnienie ochrony konsumentowi w świetle powołanych przepisów, w przypadku uznania określonych postanowień umownych za niedozwolone, oznacza przyznanie mu nieuzasadnionych względem przedsiębiorcy, jak również względem pozostałych uczestników rynku (pozostałych konsumentów) korzyści, bez konieczności wyważenia i zrównoważenia pozycji kontraktowej stron, podczas gdy celem dyrektywy jest przywrócenie wzajemnej równowagi stron, nie zaś odwrócenie istniejącej nierównowagi, lecz na korzyść konsumenta;
k.c. w związku z art. 353 1 k.c. w związku z art. 65 § 2 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że dla oceny abuzywności spornych postanowień umowy kredytu nie ma znaczenia normatywna treść umowy wynikająca z zawartego przez strony aneksu do umowy, na mocy którego sporne postanowienia umowy odwołujące się do tabel kursowych banku w pierwotnym brzmieniu nie miały już zastosowania w stosunku do stron;
Ocena ta ma charakter subsumpcji stanu faktycznego do normy prawnej i jako taka nie wymaga dodatkowych dowodów. Odnośnie zarzutu oznaczonego jako II a tiret 2 oraz II g: W chwili zawarcia umowy o kredyt hipoteczny powodowie nie byli małżeństwem, nie łączyła ich umowa spółki cywilnej. Nie dysponowali więc majątkiem wspólnym. Pomimo to pozwany bank zawarł z nimi jedną umowę, w której powód został określony jako „pierwszy kredytobiorca, zaś powódka nosząca wówczas nazwisko (...) jako drugi kredytobiorca. Umowa w dalszym ciągu posługuje się zbiorczym określeniem „kredytobiorca”, tym samym nie dokonując rozróżnienia pomiędzy powodami. W szczególności umowa nie konkretyzuje, w jakich proporcjach kredytobiorcy mają dokonywać wpłat na konto, z którego bank był upoważniony do pobierania środków pieniężnych na spłatę kapitału i odsetek oraz na finansowanie składek (§11 umowy – k. 30). Sposób skonstruowania umowy wskazuje, że w ten sam sposób określa prawa i obowiązki obojga powodów. Skoro więc strony łączyła jedna umowa (ta sama podstawa prawna), która nie wyodrębniała praw i obowiązków poszczególnych powodów (ta sama podstawa faktyczna), to powodów łączy współuczestnictwo materialne (art. 72 § 1 pkt 1 kpc). Oczywistym jest, że powodowie nie mogą być procesowo obciążeni niezdolnością banku do sporządzenia prawidłowo skonstruowanej pod względem prawnym umowy. Pozwany nie jest zainteresowany, w jaki sposób dokonują pomiędzy sobą podziału wierzytelności. Z jego punktu widzenia istotne jest jedynie, aby suma zasądzonych na ich rzecz kwot, nie była wyższa od kwoty, jaka im się łącznie należy od banku. Ewentualna wadliwość podziału wierzytelności pomiędzy powodów mogłaby być zaskarżona przez nich samych. Po stronie pozwanego nie występuje więc gravamen, stanowiący materialnoprawną podstawę apelacji. Na marginesie wskazać należy, że powodowie, zeznając w trybie art. 299 kpc zeznali, że w czasie pozostawania w związku partnerskim wszelkie koszty ponosili w równym stosunku. Również art. 379 §1 kc stanowi, że jeżeli jest kilku dłużników, a świadczenie jest podzielne, dług dzieli się na tyle niezależnych od siebie części, ilu jest dłużników. Części te są równe, jeżeli z okoliczności nie wynika nic innego. Odnośnie zarzutu oznaczonego jako II a tiret 3: Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił jakie kwoty wpłacili powodowie w walucie krajowej, a jakie we frankach. Określenie całej kwoty w złotych po odpowiednim przeliczeniu wpłat we frankach jest raczej kwestią semantyczną, a nie prawną. Odnośnie zarzutu oznaczonego jako II b tiret pierwsze: Zeznania M. D. dotyczyć miały obowiązujących w pozwanym banku procedur odnośnie zawierania tzw. kredytów frankowych. Dlatego Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił nieprzydatność tych zeznań dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd ocenia bowiem abuzywność postanowień umownych in concreto, a nie in abstracto. Dla rozstrzygnięcia sprawy nie jest istotne, jakie procedury istniały w pozwanym banku, lecz to, czy procedury te zostały zachowane przy zawieraniu ocenianej umowy. Takich informacji zeznania M. D. dać nie mogą. Oczywistym jest zaś, że z faktu istnienia procedur nie można wyciągnąć wniosku, że zostały one zachowane przy zawarciu konkretnej umowy. zostały one zachowane przy zwarciu konkretnej umowy. Odnośnie zarzutu oznaczonego jako II b tiret drugie oraz II d: Naruszenie art. 278 kpc musi być oceniane przez pryzmat naruszenia prawa materialnego. To prawo materialne określa poprzez brzmienie określonej normy prawnej, jakie fakty mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i ma rozstrzygające znaczenie dla oceny, czy określone fakty jako ewentualny przedmiot dowodu mają wpływ na treść orzeczenia (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 137/12 i wskazane tam orzecznictwo). Wniosek pozwanego o dopuszczenie opinii biegłego odnośnie dokonania wyliczeń ewentualnej nadpłaty pozwanych przy założeniu, że kredyt winien być indeksowany średnim kursem CHF według danych NBP wymaga uprzedniej oceny możliwości zastosowania w sprawie art. 358 §2 kc. Odnośnie zarzutu oznaczonego jako II c tiret pierwsze: Art. 233 kpc nakazuje sądowi dokonanie oceny wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 kc). Z przepisów tych wynika, że prawidłowość oceny dowodów dotyczy tylko tych faktów, które mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Dlatego w pierwszej kolejności należy ocenić, czy sposób wykonywania umowy przez przedsiębiorcę, a temu służyć ma porównanie kursów walut z kursami stosowanymi przez inne banki i NBP, ma wpływ na treść orzeczenia. Ocena ta może dokonać się jedynie poprzez odwołanie do przepisu prawa materialnego regulującego daną kwestię. W przedmiotowej sprawie przepisem takim jest art. 385 2 kc, zgodnie z którym oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Niezależnie od orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego już z samej treści przepisu wynika wprost, że chwilą oceny jest chwila zawarcia umowy. Wykonywanie umowy następuje w sposób oczywisty po jej zawarciu. Nie może więc mieć wpływu na rozstrzygniecie sprawy. Ocena, czy postanowienie umowy rażąco narusza interesy konsumenta (druga przesłanka uznania postanowienia umownego za niedozwolone, wynikająca z art. 385
kc, art. 385 2 kc, art.
kc w zw. z art. 385 2 kc. Ocena skuteczności tych zarzutów wymaga ustalenia relacji pomiędzy art. 65 § 1 kc a art.
z (...) kc. Pierwszy z tych przepisów, o charakterze ogólnym, nakazuje tak tłumaczyć oświadczenie woli, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Pozostałe – regulują wykładnię oświadczeń woli w umowach zawartych przez przedsiębiorcę z konsumentem, określając, że postanowienia takiej umowy nie wiążą konsumenta, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, przy czym oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem umowy. Metodę wykładni oświadczeń woli w umowach z konsumentem uzupełnia art. 385 § 2 kc w zw. z art. 384 § 1 kc. W przypadku, gdy treść umowy wynika z wzorca umowy (ogólnych warunków umów, wzoru umowy, regulaminu), wzorzec ten powinien być sformułowany w sposób jednoznaczny i zrozumiały; postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Pomiędzy art. 65 §1 kc a pozostałymi wskazanymi przepisami nie zachodzi relacja wzajemnego uzupełniania się, lecz wykluczania, zgodnie z zasadą, że przepis szczególny wyłącza stosowanie przepisu ogólnego. Ustawodawca wyłącza spośród pozostałych czynności prawnych umowy zawarte pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem i odrębnie określa dla tych umów zasady wykładni oświadczeń woli. W praktyce oznacza to, że przy wykładni oświadczeń woli przy umowach zawartych pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem nie bierze się pod uwagę ustalonych zwyczajów, w tym panujących na rynkach finansowych praktyk, co obejmuje również otoczenie społeczno - gospodarcze. Zauważyć również należy, że uwzględnienie owych ustalonych zwyczajów zwalniałoby przedsiębiorcę od sporządzania wzorców umów w sposób jednoznaczny i zrozumiały przynajmniej w takim zakresie, w jakim treść wzorców byłaby uzupełniana poprzez badanie zwyczajów. W rezultacie ocenić należy, na czym polega wykonanie obowiązku sporządzenia umowy w sposób jednoznaczny i zrozumiały. W ocenie Sądu Okręgowego wymóg ten nie dotyczy tylko zrozumiałości umowy pod względem formalnym i gramatycznym, lecz również dotyczy on obowiązku przedsiębiorcy wskazania konsumentowi ekonomicznych konsekwencji tych postanowień. W szczególności kredytodawca powinien jasno wskazać, że w przypadku dewaluacji waluty, w której kredytobiorca czerpie dochody, spłata kredytu może przekroczyć jego możliwości (por. cytowane wyżej wyroki TSUE w sprawach C -26/13, C – 186/16, C – 51/17). Jedynie dostarczenie takich informacji pozwoliłoby konsumentom podjęcie świadomej i rozważnej decyzji o związaniu się proponowaną umową. Minimum informacji udzielonych konsumentowi wskazano przy omówieniu zarzutu naruszenia przepisów procesowych oznaczonego nr II c tiret drugie. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie tylko nie wykazało, aby taka informacja została powodom przekazana, lecz przeciwnie – umowa została im przedstawiona jako najkorzystniejsza dla nich. Aby zaś konsument mógł wyrazić wolę zawarcia umowy, powinien dysponować nie tylko wiedzą odnośnie treści umowy, lecz również wiedzą co do ekonomicznych skutków jej zawarcia (por. wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r. w sprawie A., C – 186/16, z dnia 23 kwietnia 2015 r., V. H., C – 96/14). Jeśli wiedzy takiej nie posiada, to w relacjach pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, nie może podjąć decyzji w sposób świadomy i rozważny. Oczywistym jest też, że na kursy walut wpływ mają również okoliczności o charakterze politycznym (uwolnienie kursu franka przez rząd Szwajcarii), czy nawet biologicznym (pandemia). Nie jest natomiast wymagana po stronie konsumenta wiedza co do obyczajów i praktyk rynków finansowych. Obowiązek poinformowania o nich konsumenta spoczywał na banku, co jasno wynika z przytoczonych wyżej przepisów i orzeczeń. Podobnie ocenić należy wyrażony w apelacji postulat badania przed wyrokowaniem otoczenia społeczno – gospodarczego w chwili zawarcia umowy. Na marginesie jedynie zauważyć należy, że badanie takie musiałoby doprowadzić do wniosku, że część banków świadomie zrezygnowała z oferowania kredytów waloryzowanych lub denominowanych do waluty obcej, zdając sobie sprawę z potencjalnej abuzywności postanowień umownych dotyczących świadczeń kredytobiorcy, a ustalenie takie nie mogłoby doprowadzić do wniosków korzystnych dla skarżącego. Strona pozwana nie przedstawiła sądowi materiału dowodowego, wskazującego na przekazanie powodom istotnych informacji, pozwalających na dokonanie oceny rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem przedmiotowej umowy, co szerzej zostało omówione przy ocenie zarzutów dotyczących prawa procesowego. Przeciwnie – materiał dowodowy zebrany w sprawie pozwala na przyjęcie, że kredyt ten przedstawiono jako korzystniejszy dla konsumenta ze względu na niższe oprocentowanie franka niż złotego (nb. podobną myśl zawiera apelacja). W świetle orzecznictwa TSUE (np. wyroki: z 14 marca 2013 r., C-415/11, z 26 stycznia 2017 r., C-421/14) przy ocenie postanowień umownych, należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie oczekiwać, iż ten przyjmie taki warunek w wyniku negocjacji indywidualnych. W ocenie Sądu Okręgowego powodowie takiej zgody by nie wyrazili. Ich celem było uzyskanie taniego kredytu, a nie wieloletnia, ocierająca się o hazard, spekulacja na kursach walut. Z powyższych rozważań wynika, że pozbawiona znaczenia prawnego jest kwestia możliwości zastosowania jakiegokolwiek zobiektyzowanego kursu PLN do CHF. Działanie takie w żaden sposób nie zapobieże abuzywności wynikającej z braku prawidłowego pouczenia o ryzyku kursowym. Tym samym wnioskowany w postępowaniu dowód z opinii biegłego w kształcie proponowanym przez skarżącego jest nieprzydatny do rozpoznania sprawy. Wykładni tej nie sprzeciwia się treść art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy – Prawo bankowe. Odróżnić bowiem należy możliwość przerzucenie ciężaru ryzyka na konsumenta, co można wywieść również z zasady swobody umów – art. 353 1 kc, od obowiązku zapewnienia konsumentowi możliwości wyrażenia oświadczenia woli w sposób świadomy, co wymaga dostarczenia mu podstawowych wiadomości co do stopnia ryzyka, jakie na siebie bierze. Ocena ta prowadzi do wniosku, że kwestia abuzywności postanowień umownych dotyczących sposobu ustalania kursu franka do złotego ma charakter drugorzędny. W tej sytuacji wystarczające jest powołanie się na pogląd wyrażony przez skład orzekający w Sądzie Najwyższym w dniu 15 listopada 2019 r. w sprawie V CSK 347/18, zgodnie z którym postanowienia umowy lub wzorca, ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF w stosunku do PLN bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron. Odwołanie do kursów walut zawartych w tabeli kursów banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zwarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (teza 1 i 3). Z poglądem tym, dokładnie opisującym klauzule waloryzacyjne zastosowane w przedmiotowej umowie, Sąd Okręgowy się utożsamia. Dodatkowo wskazać należy, że pogląd, iż Dyrektywa 93/13/EWG chroni uzasadnione interesy przedsiębiorcy, który stosuje niedozwolone postanowienia umowne jest oczywiście błędny. Art. 6 ust. 1 tej dyrektywy wprost wskazuje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie wiązała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Również preambuła do dyrektywy wprost wskazuje, że państwa członkowskie muszą zapewnić, iż w umowach nie będą zamieszczane nieuczciwe warunki. Jak prawidłowo wskazał Sąd Rejonowy, również wykładnia celowościowa sprzeciwia się zabezpieczeniu interesów przedsiębiorcy, stosującego w umowach postanowienia abuzywne (por. pkt 69 – 71 wyroku TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r., (...) SA). Jedynymi podmiotami, które chroni Dyrektywa są konsumenci i ci przedsiębiorcy, którzy postanowień abuzywnych nie stosują. W realiach przedmiotowej sprawy oceny na ocenę abuzywności kwestionowanych postanowień umownych nie ma wpływu fakt zawarcia przez strony aneksu do umowy. Aneks zakłada, że postanowienie umowne jest nieskuteczne; jego zawarcie jest wyrazem uznania ich abuzywności. Skuteczność aneksu jest możliwa jedynie wówczas, gdy konsument wyraził zgodę na jego zawarcie w sposób świadomy, wyraźny i wolny. Zgoda ta musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Dlatego konsument, aby skutecznie wyeliminować postanowienie o charakterze abuzywnym, musi zdawać sobie sprawę, że zawarcie aneksu służy temu celowi. Jeśli konsument wiedzy tej nie posiada, wyrażenie przez niego zgody na zmianę umowy poprzez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia, nie skutkuje sanowaniem wadliwego postanowienia (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 i wskazane w jej uzasadnieniu orzecznictwo Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej). W przedmiotowej sprawie okoliczność, że konsument taką wiedzę posiadał, nie zostało wykazane. W ocenie Sądu Okręgowego powodowie mogli żądać spełnienia całego należnego im świadczenia w walucie krajowej, pomimo, że częściowo spłata kredytu nastąpiła we frankach. Przemawiają za tym następujące względy: W sprawie nie ma zastosowania art. 358 § 1 – 3 kc. Kredyt, w którym waluta obca spełnia jedynie funkcję waloryzacyjną nie jest zobowiązaniem, którego przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Tym samym dłużnik nie ma uprawnienia do wyboru waluty, w której spełni swoje świadczenie. W tej sytuacji zastosowanie ma art. 354 § 1 kc, zgodnie z którym dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno – gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Postępowanie dowodowe nie wykazało, aby powodowie mieli dochody we frankach, wydatkowali tę walutę lub zajmowali się zawodowo wymianą walut. Świadczenie spełnione we frankach jest im zbędne. Przyczyną spełnienia przez nich części nienależnego świadczenia w tej walucie wynikało z zawarcia aneksu, które było motywowane brakiem wiedzy odnośnie abuzywności umowy w jej pierwotnym kształcie, a więc niedopełnienia obowiązku informacyjnego, które w tym zakresie spoczywało na pozwanym. Należy również mieć na względzie, że kwoty wpłacone we frankach zostały przeliczone na złote po kursie z dnia spłaty, a więc znacznie niższym, niż kurs z daty orzekania. Żądanie powodów było więc korzystniejsze dla pozwanego, niż żądanie zwrotu wpłaconej kwoty w walucie obcej. Kwestię braku rozdzielenia długu kredytobiorców nie dysponujących majątkiem wspólnym omówiono wyczerpująco przy rozpoznaniu zarzutów prawa procesowego. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 385 kpc. O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 98 §1 kpc (zwroyt kosztów zastępstwa prawnego).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.