Sygn. akt I C 294/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 marca 2019 roku Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR del. Ewa Wiśniewska-Wiecha Protokolant
k.c. mowa jest wyłącznie o naprawieniu szkody, nie o rekompensacie za krzywdę. Zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej powódka może dochodzić w odrębnym postępowaniu. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd zważył, co następuje: Powództwo podlegało oddaleniu w całości. W niniejszej sprawie powódka dochodziła od pozwanego zapłaty kwoty 78 000 zł wraz z odsetkami od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty tytułem naprawienia szkody spowodowanej wadliwym implementowaniem Dyrektywy 2005/14/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. do polskiego porządku prawnego. Za podstawę prawną roszczenia powódki uznać należy art.
§ 4
k.c., bowiem zdaniem Sądu implementacja niepełna czy też wadliwa, na co powoływała się powódka w niniejszej sprawie, stanowi podtyp nieimplementacji. Tym samym zarówno brak jakiejkolwiek implementacji, implementacja częściowa czy też implementacja wadliwa (sprzeczna z treścią dyrektywy) stanowią w istocie różne przejawy braku implementacji. Państwa Członkowskie Unii Europejskiej, jako adresaci dyrektyw, mają obowiązek dokonania prawidłowej implementacji dyrektywy, a każda nieprawidłowość w tym względzie winna być oceniona jako brak należytej implementacji, tj. nieimplementacja. Art.
§ 4k.c.
stanowi, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody. Na wstępie wskazać należy, że powołany przepis stanowi podstawę prawną odpowiedzialności za tzw. zaniechanie legislacyjne, a przyznanie odszkodowania za bezprawie legislacyjne nie wymaga prejudykatu. Oznacza to, że sąd rozpoznający sprawę o odszkodowanie jest władny samodzielnie rozstrzygnąć, czy zaniechanie organu prawodawczego miało charakter bezprawny. Bezprawność ta nie ma charakteru kwalifikowanego i nie musi być stwierdzana w odrębnym postępowaniu (tak: Osajda K. red., Kodeks cywilny. Komentarz, art. 417
(1), Legalis). Z uwagi na powyższe za nieuzasadniony uznać należy zarzut pozwanego, że żądanie powódki nie może zostać uwzględnione z uwagi na brak prejudykatu, bowiem legitymowanie się orzeczeniem potwierdzającym zaniechanie legislacyjne nie jest w niniejszym postępowaniu wymagane. Dyrektywa 2005/14/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. zmieniająca dyrektywy Rady 72/166/EWG, 84/5/EWG, 88/357/EWG i 90/232/EWG oraz dyrektywę 2000/26/WE Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczące ubezpieczenia w zakresie odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych (Dz. Urz. UE L 149 z 11.06.2005) przewidywała podniesienie minimalnej sumy gwarancyjnej ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w przypadku szkód na osobie – do wysokości 1 000 000 EUR na jednego poszkodowanego lub 5 000 000 EUR na jedno zdarzenie szkodowe, niezależnie od liczby poszkodowanych (art. 2 ust. 2). Zgodnie zaś z art. 6 dyrektywy termin na wprowadzenie przez Państwa Członkowskie w życie przepisów niezbędnych do wykonania przedmiotowej dyrektywy określony został na dzień 11 czerwca 2007 r. Dyrektywa przewidywała jednak możliwość przedłużenia terminu implementacji powyższych przepisów. W art. 2 ust. 2 dopuszczała zastosowania przez Państwa Członkowskie 30-miesięcznego okresu przejściowego na podwyższenie sum do wysokości połowy ich docelowej wysokości oraz 5-letniego okresu przejściowego na dostosowanie prawa krajowego do ostatecznych wysokości tych sum, liczonych od upływu terminu do wykonania dyrektywy, tj. od dnia 11 czerwca 2007 r. Określenie „30-miesięczny okres” oznacza, że w umowach zawieranych przez ubezpieczyciela z ubezpieczonym po jego upływie winno nastąpić podwyższenie sumy gwarancyjnej do wysokości połowy ich docelowej wysokości. Tożsamą wykładnię należy zastosować w przypadku 5-letniego okresu przejściowego. Nie jest zatem słuszne zapatrywanie powódki, że po upływie okresu przejściowego we wszystkich umowach, niezależnie od daty ich zawarcia, suma gwarancyjna winna ulec podwyższeniu. Dokonując wykładni dyrektywy, a także jej implementacji do krajowego porządku prawnego, ustawodawca, a także sąd oceniający prawidłowość wdrożenia prawa unijnego do polskiego porządku prawnego, musi mieć na względzie nie tylko jej treść, ale także ogólne zasady prawa krajowego i unijnego, takie jak np. zasada pewności prawa oraz zasada lex retro non agit. Wyrażona w art. 353 1 k.c. zasada swobody umów, która opiera się na kompetencji stron do samodzielnego umownego kształtowania swoich stosunków prawnych, co oczywiste w granicach prawa, sprawia, że ustawodawca ma ograniczoną możliwość ingerowania w już ukształtowany stosunek zobowiązaniowy stron, zatem zmiany w tak istotnym elemencie umowy jak suma gwarancyjna, już uzgodniona pomiędzy stronami w chwili zawierania umowy, nie mogły mieć miejsca. Z tego względu podwyższenie wymaganych, minimalnych sum gwarancyjnych mogło nastąpić wyłącznie, co do umów dopiero zawieranych po upływie okresów przejściowych, nie zaś obowiązujących w dacie zakończenia biegu tych terminów. Zasadność takiego działania, w świetle obowiązujących przepisów prawa, nie budzi wątpliwości Sądu. Ustawodawca wprowadził wytyczne dyrektywy do polskiego porządku prawnego ustawą z dnia 24 maja 2007 r. o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej, która wchodziła w życie z dniem ogłoszenia, tj. 24 maja 2007 r. Uczynił to zatem w terminie wskazanym w art. 6 dyrektywy – do 11 czerwca 2007 r. Skorzystał przy tym z ww. uprawnień dotyczących okresów przejściowych, czemu dał wyraz w art. 5 ustawy, który stanowi, że w przypadku umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz umów ubezpieczenia OC rolników wysokość minimalnej sumy gwarancyjnej wynosi równowartość w złotych: 1) w odniesieniu do umów zawieranych w okresie do dnia 10 grudnia 2009 r.:
- a)w przypadku szkód na osobie - 1 500 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych,
- b)w przypadku szkód w mieniu - 300 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych - ustalana przy zastosowaniu kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski obowiązującego w dniu wyrządzenia szkody; 2) w odniesieniu do umów zawieranych w okresie od dnia 11 grudnia 2009 r. do dnia 10 czerwca 2012 r.:
- a)w przypadku szkód na osobie - 2 500 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych,
- b)w przypadku szkód w mieniu - 500 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych - ustalana przy zastosowaniu kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski obowiązującego w dniu wyrządzenia szkody. Zgodnie z wytycznymi dotyczącymi okresów przejściowych, ustawodawca podwyższył sumę gwarancyjną do połowy ich docelowej wysokości w odniesieniu do umów zawieranych okresie od dnia 11 grudnia 2009 r. do dnia 10 czerwca 2012 r. , tj. po upływie 30 miesięcy od dnia 11 czerwca 2007 r. W związku z tym, że umowa ubezpieczenia OC zawarta przez sprawcę wypadku, w którym zginęła matka powódki, została zawarta w dniu 8 grudnia 2009 r., zastosowanie do niej będzie miał art. 5 pkt 1 ww. ustawy, zgodnie z którym minimalna suma gwarancyjna w przypadku szkód na osobie wynosi 1 500 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych. Mając powyższe na uwadze brak jest podstaw do zaaprobowania stanowiska powódki, że implementacja Dyrektywy 2005/14/WE była niepełna, czy też została przeprowadzona w sposób wadliwy. Ustawodawca wprowadził unijne wytyczne do polskiego porządku prawnego prawidłowo, korzystając ze wskazanego w ww. akcie prawnym uprawnienia do zastosowania okresów przejściowych. Powyższe spowodowało, że w różnych przedziałach czasowych mogły funkcjonować w obrocie prawnym umowy ubezpieczenia OC, w których minimalne sumy gwarancyjne były określone w różnej wysokości. Nie jest to jednak rezultatem błędnej interpretacji i co za tym idzie wadliwej implementacji dyrektywy, jak zarzucała powódka. Wynika to z uprawnienia do skorzystania z okresów przejściowych przez Państwa Członkowskie, o czym była mowa powyżej. Dla przyznania odszkodowania za tzw. zaniechanie legislacyjne konieczne jest dowiedzenie przez poszkodowanego, że w jego wyniku poniósł szkodę. Szkoda szacowana jest zgodnie z ogólnymi zasadami (art. 361 k.c.), co oznacza, że stanowi ją różnica między aktualnym stanem majątku poszkodowanego a stanem, jaki istniałby, gdyby we właściwym terminie wydany został akt normatywny. Zdaniem Sądu, w toku niniejszego postępowania, powódka nie wykazała ani szkody, ani związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy jej wystąpieniem a nieprawidłową, w jej ocenie, implementacją dyrektywy. Odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną tzw. zaniechaniem legislacyjnym powstaje tylko wtedy, gdy prawa jednostek przyznane w sposób oczywisty i bezwarunkowy nie mogą być zrealizowane na skutek niewydania odpowiedniego aktu normatywnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 2006 r., III CSK 138/05, OSNC 2007, Nr 4, poz. 63). Analizując stan faktyczny niniejszej sprawy należy wskazać, że powódka po otrzymaniu decyzji w przedmiocie odmowy podwyższenia wypłaconych jej świadczeń, wydanej przez (...) S.A. w dniu 18 lutego 2013 r., nie dochodziła swoich roszczeń na drodze postępowania sądowego, pomimo tego, że wówczas suma gwarancyjna nie została jeszcze skonsumowana. Do jej wyczerpania doszło dopiero w 2016 r. Zatem stwierdzić należy, że powódka nie wykazała, aby to fakt rzekomej nieprawidłowej implementacji dyrektywy uniemożliwił jej dochodzenie swoich praw. Powódka miała bowiem taką możliwość od 2013 r. do 2016 r., z czego z własnej woli nie skorzystała. Na marginesie wskazać należy, że powódka także po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej mogła wystąpić do sądu o ukształtowanie stosunku prawnego na podstawie art. 357 1 k.c. W orzecznictwie wskazuje się na możliwość sądowej modyfikacji sumy gwarancyjnej określonej w konkretnej umowie ubezpieczenia przy zastosowania klauzuli rebus sic stantibus (m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 grudnia 1994 r., sygn. akt III CZP 120/94, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 140/07). Stwierdzić należy zatem, że powódka, pomimo jej zdaniem nieprawidłowego implementowania dyrektywy, nie była pozbawiona możliwości ochrony swoich praw. Powódka nie dowiodła również, że poniosła szkodę we wskazanej wysokości, a co za tym idzie - wymiaru dochodzonego odszkodowania. Mając na względzie złożone przez nią wnioski dowodowe, stwierdzić należy, że powódka domagała się de facto, aby Sąd w niniejszym postępowaniu orzekał w przedmiocie należnego jej za śmierć osoby bliskiej dalszego zadośćuczynienia, a wysokość tego zadośćuczynienia miała dopiero stanowić szkodę, którą powódka poniosła w związku z nieprawidłową implementacją unijnych przepisów, a której nie może wyegzekwować od ubezpieczyciela w związku z wyczerpaniem sumy gwarancyjnej. Z powyższego wyprowadzić można wniosek, że występując ze swoim roszczeniem, powódka nie miała w zasadzie wiedzy jaką szkodę poniosła. W niniejszym postępowaniu Sąd nie jest władny orzekać w przedmiocie zadośćuczynienia. Nie upoważnia do tego żaden przepis prawa. Postępowanie w przedmiocie zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej to postępowanie odrębne od niniejszego, które dotyczy odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa i w tym przedmiocie Sąd proceduje. W niniejszej sprawie powódka winna wykazać szkodę jaką poniosła w związku błędną jej zdaniem implementacją prawa unijnego, tj. jaka jest różnica pomiędzy aktualnym stanem jej majątku a stanem, jaki istniałby, gdyby właściwie zaimplementowano unijne przepisy. Powódka zaś łączyła szkodę bezpośrednio z krzywdą wywołaną śmiercią matki. Reasumując uznać należy, że zarówno wystąpienie szkody wskutek domniemanego zaniechania legislacyjnego, jak i związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy szkodą a zaniechaniem legislacyjnym w toku niniejszego postępowania nie zostało przez powódkę wykazane, a ciężar dowiedzenia zaistnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa zgodnie z art. 6 k.c. spoczywał na powódce jako osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd oddalił powództwo w całości w oparciu o art.
§ 4k.c .
a contrario. O kosztach postępowania Sąd orzekł w punkcie 2, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając od powódki tytułem zwrotu zastępstwa procesowego pozwanego w niniejszym postępowania, a także w postępowaniu odwoławczym, kwotę 7 650 zł, na którą złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego, obliczone w oparciu o § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców oraz § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu prawnych, z tym, że na podstawie art. 32 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2016 r. o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej koszty zastępstwa procesowego zasądzono na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej. Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd odstąpił od obciążania powódki kosztami sądowymi, od obowiązku uiszczenia których została zwolniona (pkt 3 wyroku).