-4 k.c., który stanowi o niedozwolonych klauzulach umownych, nie mogą być zaakceptowane. Zgodnie z treścią powołanego przepisu postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Za nieuzgodnione indywidualnie uważa się te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). W kontekście powyższego przepisu wskazać należy, że strona powodowa nie wykazała, że postanowienia umów pożyczki łączących strony niniejszego postępowania zostały uzgodnione indywidualnie. Sąd nie miał wątpliwości, że pozwana nie miała jakiegokolwiek wpływu na treść tych umów. Dowodzi tego treść formularza umowy, którym powszechnie posługuje się pożyczkodawca w kontaktach z klientami (pożyczkobiorcami). Podkreślić należy, że zgodnie z art.
za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać m.in. działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 27 stycznia 2011 r, sygn. akt VI ACa 771/10, Lex nr 824347). Rażące naruszenie interesów konsumenta zachodzi natomiast w sytuacji, w których w rażący sposób została naruszona równowaga interesów stron umowy przez to, że jedna z nich wykorzystała swoją przewagę, formułując konkretne postanowienie umowy. Określenie „rażąco" należy stosować do znacznego odchylenia przyjętego uregulowania od zasady uczciwego wyważenia praw i obowiązków (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 września 2011 r., VI ACa 291/11, Lex nr 1130440). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 grudnia 2010 r., VI ACa 487/10, Lex nr 1120268). Nie można zapominać, że przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych zostały wprowadzone z kodeksu cywilnego w ramach implementacji dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Kompetencja sądu do zbadania z urzędu tego, czy klauzula w umowie jest postanowieniem nieuczciwym, stanowi w tej sytuacji zarówno środek do realizacji celu określonego w art. 6 dyrektywy 93/13/EWG, to znaczy uniemożliwienia związania konsumenta nieuczciwym postanowieniem, jak i do przyczynienia się do osiągnięcia celu art. 7 wskazanej dyrektywy, ponieważ przeprowadzenie przez sąd z urzędu takiej oceny może działać jako czynnik przyczyniający się do zapobiegania nieuczciwym warunkom w umowach zawieranych pomiędzy konsumentami a sprzedawcami lub dostawcami (tak m.in. wyrok TS z 21 listopada 2002 r., C-473/00; wyrok TS z dnia 27 czerwca 2000 r., C-240/98). W pierwszej kolejności, odnieść należy się do możliwości obciążenia pozwanej opłatą przygotowawczą. W opinii Sądu roszczenie powódki w tym zakresie zasługiwało na uwzględnienie. Faktem jest, że w umowie nie zostało sprecyzowane w jaki sposób została ona naliczona oraz dlaczego została ona zaliczona w koszty udzielonych pożyczek. Niemniej jednak zdaniem Sądu, postanowienia przedmiotowych umów dotyczące opłaty przygotowawczej nie można uznać za niedozwolone, bowiem nie naruszają w sposób rażący interesów pozwanej. Tym bardziej, że powszechną praktyka jest, że działające na rynku banki pobierają opłaty przygotowawcze w wysokości około 5% kwoty pożyczanego kapitału, jednak faktem jest również, że instytucje kredytowe udzielające niewielkich kredytów na krótki okres czasu, opłaty te ustalają na znacznie większy procent, czego klienci mają pełną świadomość i co jest przez nich w pełni akceptowane. Nierzadko pozostające w obrocie umowy pożyczki skonstruowane są w taki sposób, że można byłby je uznać za naruszające interesy konsumenta, głównie ze względu na rażąco wygórowaną opłatę przygotowawczą w stosunku do rzeczywiście pożyczonej kwoty pożyczki. Zauważyć należy, że opłaty przygotowawcze pobierane są niemal przez wszystkie instytucje udzielające kredyty lub pożyczki, przy czym w niniejszej sprawie zarówno w przypadku pierwszej jak drugiej umowy, wysokość ta (40 zł) jest stosunkowo niewielka w porównaniu z całkowitą kwotą udzielonych pożyczek (3.180 zł i 3.980 zł). A zatem wysokość tej opłaty nie jest zbyt wygórowana i nie obciąża w sposób rażący interesów pozwanej. W ocenie Sądu Rejonowego, naliczenie znacznie zawyżonego wynagrodzenia prowizyjnego w kwocie 1.285,34 zł (przy kwocie pożyczki 3.180 zł w przypadku umowy pożyczki gotówkowej nr (...) – ponad 40% uzyskanej kwoty pożyczki) oraz w kwocie 1.615,74 zł (przy kwocie pożyczki 3.980 zł w przypadku umowy pożyczki gotówkowej nr (...) – ponad 40% uzyskanej kwoty pożyczki), nie było uzasadnione. Wymaga podkreślenia, iż pożyczkodawcy należą się od pożyczkobiorcy jedynie te opłaty, które były uzasadnione obowiązkami wynikającymi z łączącej strony umowy, a więc rekompensujące koszty związane z zawarciem umowy, czy nienależytą jej realizacją przez pożyczkobiorcę. Za niedozwolone uznać należy postanowienia umowne, które zmierzają do zachwiania równorzędności stron stosunku prawnego, nakładając na pożyczkobiorcę nieuzasadnione i krzywdzące obciążenia, bez adekwatnej odpłaty po stronie pożyczkodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06). W ocenie Sądu porównanie kosztów prowizji z kwotą udzielonych pożyczek, czasu na jaki zostały one udzielone, jak i rzeczywiście poniesionymi przez powoda kosztami (które nie zostały wskazane ani w treści umów pożyczki, ani wykazane w niniejszym postępowaniu) prowadzi do wniosku, iż w przedmiotowym stanie faktycznym zachodzi nieusprawiedliwiona dysproporcja na niekorzyść pozwanej, pozwalająca uznać prowizję w kwocie 1.285,34 zł i 1.615,74 zł za wygórowane i tym samym zawierające w sobie nadmierny element obciążenia pożyczkobiorcy, prowadzący do zachwiania równowagi stron stosunku zobowiązaniowego. W zakresie dotyczącym określenia wysokości prowizji za udzielenie kredytu mającej obciążać pozwanego stwierdzić należy, że zgodnie z treścią art. 69 ust. 2 pkt 9 Prawa bankowego, umowa kredytu powinna określać wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje – co oznacza, że prowizja za udzielenie kredytu nie jest obligatoryjnym (koniecznym) elementem umowy kredytu. Prowizja jest elementem dodatkowym (fakultatywnym) stosunku prawnego wynikającego z udzielenia kredytu, przy czym w praktyce obrotu bankowego prowizja od udzielenia kredytu jest traktowana jako swoistego rodzaju wynagrodzenie za czynności banku związane z zawarciem umowy i poprzedzające jej podpisanie (np. ocena zdolności kredytowej, przygotowanie i analiza dokumentów) – tzw. prowizja „przygotowawcza”. Zaznaczyć należy, że przy uwzględnieniu ekonomicznej istoty i koniecznej treści stosunku prawnego powstającego na podstawie umowy kredytu prowizja bankowa z pewnością nie stanowi głównego świadczenia pieniężnego obciążającego kredytobiorcę (tym jest bowiem – stosownie do treści art. 69 ust. 1 Prawa bankowego – zwrot kapitału kredytu wraz z odsetkami kapitałowymi określonymi w umowie), w szczególności także z uwagi na swoją fakultatywność. W szczególności prowizja – o ile niczego innego nie zastrzeżono wyraźnie w umowie stron – nie stanowi wynagrodzenia banku za korzystanie z kapitału kredytu, gdyż wynagrodzeniem takim są ze swojej istoty odsetki kapitałowe (odsetki za korzystanie z kapitału). Oznacza to, że prowizja bankowa nie jest głównym świadczeniem umownym, o jakim mowa w art.
2 k.c., a zatem jej wysokość ustalona w umowie z konsumentem może i powinna być przedmiotem badania przez sąd z urzędu w oparciu o treść art.
k.c. (dodać należy, że nawet w razie przyjęcia poglądu przeciwnego, tj. w razie uznania prowizji za jedno z głównych świadczeń umownych w ramach umowy kredytu, jej wysokość ustalona w umowie z konsumentem może oraz powinna podlegać badaniu przez sąd przez pryzmat zasad współżycia społecznego, a to z uwagi na treść art. 58 § 2 k.c.). Mając powyższe na względzie, stwierdzić należy, że ustalenie w umowie aż tak wysokiego wynagrodzenia prowizyjnego pozostawało zdaniem Sądu w sprzeczności z uczciwością i rzetelnością kupiecką, tym bardziej że pożyczkodawca zastrzegł sobie w umowie wynagrodzenie za wykonanie czynności przygotowawczych w wysokości 40 zł. Wobec czego uznał, iż uzasadnionym będzie obniżenie wynagrodzenia prowizyjnego w przypadku umowy nr (...) do kwoty 450 zł, a w przypadku umowy nr (...) do kwoty 597 tj. 15% całkowitej kwoty pożyczki. Przechodząc dalej, zdaniem Sądu opłata za tzw. (...) w przypadku umowy nr (...), w wysokości 550,86 zł oraz w przypadku umowy nr (...) w wysokości 692,46 zł stanowiły w rzeczywistości dodatkowe wynagrodzenie pożyczkodawcy, rażąco naruszającą interesy konsumenta i pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Zaznaczyć przy tym należy, że strona powodowa żaden sposób nie wykazała, aby postanowienia te zostały indywidualnie uzgodnione. Innymi słowy by pozwana miała na nie rzeczywisty wpływ albo były one wynikiem konsensusu, bądź rzetelnych i wyrównanych negocjacji. Są to postanowienia przyjęte z wzorca jakim posługuje się pożyczkodawca w prowadzonej przez siebie działalności, narzucając je konsumentowi i nie dając mu możliwości negocjacji w tym zakresie. Z żadnego dowodu nie wynika, by na treść wskazanych postanowień pozwana miała rzeczywisty wpływ. Powyższe postanowienia stanowią więc niedozwolone klauzule umowne. Tym samym dochodzenie powyższej kwoty w drodze procesu nie mogło zostać uznane za skuteczne, bowiem postanowienia te jako niedozwolone postanowienia umowne nie wiązały pozwanej, i jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (zasadą ekwiwalentności świadczeń stron, rzetelności kupieckiej, osiągania adekwatnego, normalnego zysku z prawidłowo prowadzonej działalności gospodarczej) oraz mające na celu obejście przepisów prawa (art. 359 § 2 1 k.c. ) były nieważne na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.c. W odniesieniu do opłaty za tzw. (...), należy dodatkowo wskazać, że źródłem wynagrodzenia pożyczkodawcy w przypadku odroczenia terminu płatności raty (gdyż tak należy rozumieć sformułowanie "Okresowa P. w Spłacie" skoro w późniejszym czasie pożyczkobiorca musi i tak spłacić raty) winny być odsetki umowne, które nie mogą przekraczać odsetek maksymalnych – art. 359 § 2 1 k.c. Ryczałtowe określenie ich wysokości, bez wskazania okresu obracania kapitałem przez pożyczkobiorcę, uniemożliwia ocenę zgodności tego postanowienia umownego z normą 359 § 2 1 k.c. Jednocześnie zaś umowa nie przewidywała możliwości zwrotu opłaty za pakiet, zaś po stronie pożyczkodawcy dawała uprawnienia w zakresie kształtowania zarówno okresu odroczenia, jak i ilości odroczonych rat. Ponadto brak możliwości zwrotu opłaty za pakiet, nawet w przypadku nie skorzystania z uprawnień powodowało, że przedsiębiorca uzyskiwał wynagrodzenie w wysokości 550,86 zł i 692,46 zł, czyli ponad 17% udzielonych pożyczek za nic. Nadto z materiału dowodowego nie wynika, aby pozwana skorzystała z (...) w trakcie obowiązywania obu umów. A zatem również w tym zakresie żądanie powoda, jako sprzeczne z ww. zasadami współżycia społecznego również nie zasługiwało na uwzględnienie. Zdaniem Sądu żądanie zasądzenia według stałej stopy procentowej w wysokości 10 % w skali roku - łączną kwotę odsetek strony w dniu zawarcia umowy nr (...) określiły na kwotę 300,49 zł (Część E umowy), a w przypadku umowy nr (...), na kwotę 376,08 zł (Część E umowy). Zapis ten nie był abuzywny. Przepisy kodeksu cywilnego o umowie pożyczki nie przewidują roszczenia o odsetki kapitałowe. Do powstania takiego roszczenia konieczne jest stosowne i jasno określone postanowienie umowne (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 czerwca 2016 r., sygn. akt I ACa 1815/15).Z materiału dowodowego wynika, że powód opierał swoje roszczenie na postanowieniach umownych zawartych w Część E obu umów, przy czym wysokość tych odsetek była wyraźnie określona w dniu zawarcia tych umów zarówno procentowo jak i kwotowo, a wysokość tych odsetek nie przekraczała odsetek maksymalnych, w rozumieniu art. 359 § 2 1 k.c. Zatem zdaniem Sądu roszczenie w tym zakresie w odniesieniu do obu umów będących przedmiotem sporu zasługiwało co do zasady na uwzględnienie. Jednakże z uwagi na akt, iż w toku postępowania pozwana spłaciła część zadłużenia wynikającego z umowy nr (...), odsetki kapitałowe za czas obowiązywania tej umowy wyniosły 212 zł. Z kolei w związku z faktem, że w toku postępowania pozwana spłaciła część zadłużenia wynikającego z umowy nr (...), to odsetki kapitałowe za czas obowiązywania tej umowy wyniosły 265.33 zł. I tak w przypadku umowy pożyczki nr (...) zasadne były kwoty:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.