← Polska

I C 2903/19

Sygn. akt I C 2903/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 kwietnia 2022r. Sąd Rejonowy w Kaliszu w I Wydziale Cywilnym, w składzie: Przewodniczący: sędzia Michał Włodarek Protokolant: st

§ 1pkt 5 k.p.c.

i art.

§ 2kpc w zw.

z art. 278 § 1 k.p.c. pominął wniosek dowodowy zgłoszony przez pozwanego Społem o zlecenie sporządzenia uzupełniającej opinii medycznej dotyczącej powódki po jej bezpośrednim badaniu, albowiem w ocenie Sadu wniosek ten zmierzał do przedłużenia postępowania. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że brak podmiotowego badania powódki przez biegłych sądowych wynika z przyczyn obiektywnych, w szczególności z uwagi na jej stan zdrowia, w tym ograniczoną możliwość przemieszczania się, co zostało wykazane dokumentarnie, przy czym biegli wchodzący w skład instytutu medycyny sądowej dysponowali wystarczającym materiałem źródłowym, który pozwolił na sporządzenie pisemnej opinii o stanie zdrowia powódki i skutkach na jej organizmie zdarzenia powypadkowego, w tym wobec treści opinii uzupełniającej z dnia 14.09.2021r., z której wynika niecelowość takiego bezpośredniego badania. Nadto, biegli z instytutu wyjaśnili, że bardziej prawdopodobne jest, iż faktyczny uszczerbek na zdrowiu jest wyższy niż oszacowany (aniżeli pierwotnie zaniżony w opinii z dnia 24.06.2021r.), co wynika z ostrożności opiniodawczej. Sąd na podstawie art.

§ 1k.p.c.

pominął również wniosek dowodowy zgłoszony przez pozwaną (...) Spółdzielnię (...) w K. o przesłuchanie P. Z. i M. W. w charakterze strony, wobec uznania, że okoliczności sprawy zostały dostatecznie wyjaśnione, zaś dowód z przesłuchania stron ma charakter subsydiarny. Ponadto, fakty na które mieliby zeznawać przedstawiciele pozwanego stanowią podstawę oceny prawnej Sądu co do rodzaju i charakteru odpowiedzialności pozwanego, w szczególności dotyczących stwierdzenia, czy jest to odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, czy też winy. Sąd Rejonowy zważył, co następuje. Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości, jednakże z zastrzeżeniem, że odpowiedzialność pozwanych kształtuje się na zasadach in solidum. Przedmiot niniejszego sporu koncentrował się wokół zakresu przysługujących powódce roszczeń, których źródłem była krzywda doznana przez B. G. spowodowana obrażeniami doznanymi w związku z wypadkiem z dnia 23 lipca 2018r. polegającego na tym, że przechodząc przez drzwi przesuwne w sklepie (...) w K. przy ulicy (...) została - na skutek wadliwego ich funkcjonowania i przedwczesnego zamknięcia się - przewrócona na posadzkę, w wyniku czego doznała poważnego obrażenia ciała skutkujących hospitalizacją oraz leczeniem, w tym operacją i długotrwałą rehabilitacją. Jak już wspominano, powódka wystąpiła przeciwko pozwanym (...) Spółdzielnia (...) z siedzibą w K. oraz (...) S.A. V. (...) z/s w W. z roszczeniem o solidarne zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie 50.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 maja 2019 roku do dnia zapłaty. Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z treścią art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Cytowany przepis statuuje akcesoryjny charakter odpowiedzialności ubezpieczyciela, a mianowicie polega to na tym, że ubezpieczyciel odpowiada tylko wtedy i tylko w takim zakresie, w jakim odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczony sprawca. Innymi słowy, odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela jest uzależniona od spełnienia dwóch podstawowych przesłanek: po pierwsze istnienia odpowiedzialności sprawcy wobec poszkodowanego oraz po drugie, posiadania przez poszkodowanego statusu osoby trzeciej w stosunku do sprawcy zdarzenia. Nie może przecież dochodzić odszkodowania od ubezpieczyciela osoba, która sama ponosi odpowiedzialność cywilną za wyrządzoną szkodę objętą ubezpieczeniem. Do przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w rozumieniu Kodeksu cywilnego należą zaś: zdarzenie, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie, oraz szkoda i związek przyczynowy między owym zdarzeniem a szkodą. Spór w niniejszej sprawie koncentrował się wokół zasady odpowiedzialności, na podstawie której opiera się ewentualna odpowiedzialność cywilna sprawcy krzywdy - pozwanego (...) Spółdzielni (...) w K., będącego jednocześnie ubezpieczonym od odpowiedzialności cywilnej u pozwanej (...) S.A. V. (...) z/s w W.. Treść pozwu nie może budzić wątpliwości co do tego, że powódka domagając się zadośćuczynienia wskazywała na odpowiedzialność sklepu pozwanego (...) Spółdzielni (...) w K. na zasadzie ryzyka. Sąd doszedł do przekonania, że argumentacja powódki, z której wynika, że odpowiedzialność prowadzącej sklep (...) w K. przy ulicy (...) opiera się na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 k.c. zasługuje na uwzględnienie. Ustawodawca przewidział bowiem odpowiedzialność przedsiębiorcy działającego na zasadzie ryzyka w art. 435 § 1 k.c., który stanowi, że prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyżej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Pojęciu przedsiębiorstwa (zakładu) użytemu w art. 435 § 1 k.c. należy przypisywać znaczenie wyznaczone przez art. 55 1 k.c., a zatem stanowi ono zorganizowany zespół składników materialnych i niematerialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorstwo musi być prowadzone na własny rachunek, we własnym szeroko pojętym interesie. Decydujące jest tu wykonywanie faktycznego władztwa dla siebie, natomiast obojętna jest forma organizacyjno-prawna (wyrok SA w Szczecinie z dnia 2 marca 2016r., I ACa 1117/15, wyrok SA w Katowicach z dnia 6 września 2012r., I ACa 302/12). Ocena zaś, czy dane przedsiębiorstwo jest przedsiębiorstwem, o jakim mowa w art. 435 k.c. powinna być zindywidualizowana i wynikać z konkretnego stanu faktycznego, obejmującego rzeczywiście prowadzoną działalność, a nie możliwość jej prowadzenia wynikającą z wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym (wyrok SN z 10.12.2020r., I CSK 158/19, Lex). Jednakże, samo prowadzenie na własny rachunek przedsiębiorstwa nie uzasadnia jeszcze odpowiedzialności na podstawie art. 435 § 1 k.c., albowiem w tej normie prawnej chodzi o przedsiębiorstwo „wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody”. Do zastosowania art. 435 § 1 k.c. nie wystarcza, aby przedsiębiorstwo bezpośrednio wykorzystywało elementarne siły przyrody (energię elektryczną, gaz, parę, paliwa płynne itp.), ponieważ – jak słusznie podnosili pozwani – współcześnie trudno znaleźć zakład pracy, w którym nie są wykorzystywane energia elektryczna, paliwa płynne lub energia cieplna, mające swe źródło w siłach przyrody (por. wyrok SA w Warszawie, I ACa 197/16, Lex). Chodzi bowiem o procesy polegające na przetwarzaniu energii elementarnej na pracę lub inne postacie energii, co wymaga użycia maszyn lub innych urządzeń przetwarzających. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 lipca 1977r. (IV CR 216/77), ustalając zakres stosowania art. 435 § 1 k.c. należy brać pod uwagę trzy elementy: stopień zagrożenia ze strony stosowanych urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki. Zastosowana jako źródło energii siła przyrody powinna stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa jako całości. Kwestię tę w przekonujący sposób wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 24 listopada 2016 r. (I PK 260/15), wskazując że nie wystarczy więc posługiwanie się siłami przyrody tylko do działań wspomagających. Inaczej rzecz ujmując, samo użycie w przedsiębiorstwie poszczególnych maszyn zaopatrzonych w silniki (np. elektryczne, spalinowe) nie daje jeszcze podstawy do zastosowania art. 435 § 1 k.c. Ocenę, czy podmiot prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadzie ryzyka na podstawie tego przepisu, należy oderwać od okoliczności konkretnego zdarzenia wywołującego szkodę i odnieść do zakresu zadań przedsiębiorstwa strony pozwanej. Zdaniem Sądu, analiza zakresu i przedmiotu działalności prowadzonej przez pozwaną (...) w K., prowadzi do konstatacji, że wypełnia ona desygnaty pojęcia prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody (w niniejszej sprawie - elektryczności). Po pierwsze, pozwany (...) Spółdzielnia (...) w K. działa w formie prawnej spółdzielni, składająca się obecnie z 19 sklepów, w tym ze sklepu (...) znajdującego się przy ulicy (...) w K.. Nie można zatem oceniać przedsiębiorstwa prowadzonego przez pozwanego jedynie przez pryzmat sklepu, w którym doszło do zdarzenia z dnia 23 lipca 2018r., a należy oceniać jego działalność jako całość. Jest to bowiem niewątpliwie zorganizowana całość, powiązana ze sobą organizacyjnie, ekonomicznie i logistycznie. Drzwi przesuwne znajdujące się w sklepie (...), ale również w pozostałych sklepach administrowanych przez spółdzielnię pozwanego, należy postrzegać jako element przedsiębiorstwa pozwalający na wejście i wyjście przede wszystkim klientów z tych sklepów. Niewątpliwie brak energii elektrycznej prowadziłby do uniemożliwienia funkcjonowania (...) Spółdzielni (...) w K. jako przedsiębiorstwa. Nie można tracić z pola widzenia okoliczności, że pozwany (...) Spółdzielnia (...) w K. zajmuje się nie tylko sprzedażą detaliczną w sklepach głównie spożywczych, w tym w sklepie (...), ale również jej działalność na rynku lokalnym w K. i okolicach obejmuje również produkcję piekarską, produkcję wyrobów cukierniczych oraz produkcję garmażeryjną, a także prowadzenie gastronomii czy najem i zarządzanie własnymi nieruchomościami. W konsekwencji uznać należy, że bez użycia siły przyrody pozwany jako wielkie przedsiębiorstwo, w którego skład wchodzi również sklep (...), nie osiągnęłoby swojego celu gospodarczego. Niewątpliwie istotnym elementem tego przedsiębiorstwa są drzwi automatyczne, znajdujące się we wszystkich obiektach pozwanego. Nie można zatem rozpatrywać funkcjonowania drzwi automatycznych w oderwaniu od modelu prowadzenia współczesnego przedsiębiorstwa o dużej skali. Skala wykorzystania różnorakich sił przyrody dla wprawienia w ruch, a więc umożliwienia funkcjonowania przedsiębiorstwa, przesądza o zakwalifikowania obiektów pozwanego (...) Spółdzielni (...) w K. w kategoriach przepisu art. 435 k.c. Dodać trzeba, że przedsiębiorstwo pozwanej posługuje się siłami przyrody nie tyko do działań wspomagających, ale wykorzystuje do realizacji wszystkich zadań urządzenia wprawiane w ruchu za pomocą sił przyrody. Osiągniecie bowiem zakładanych celów produkcyjnych przedsiębiorstwa pozwanej bez zużycia sił przyrody nie było możliwe. Przedsiębiorstwo samo zaopatruje się w pieczywo czy wyroby cukiernicze, a jak już wspominano każdy sklep posiada automatyczne drzwi przesuwne. Przedsiębiorstwo (...) jest niewątpliwie bardzo dużym przedsiębiorstwem. Przedsiębiorca otwierający zaś kilka punktów sprzedaży musi wykorzystywać do jego uruchomienia wiele urządzeń, bez których nie byłaby ona w stanie funkcjonować i osiągnąć zamierzonego celu gospodarczego jakim jest określony zysk tj. duże urządzenia chłodnicze, kasy, a także drzwi automatyczne. Supermarket (...) na terenie którego doszło do zdarzenia jest tylko częścią bardzo dużego przedsiębiorstwa pozwanej, w skład którego wchodzą palcówki handlowe, w tym restauracje i piekarnie. Pozwana dysponuje zaawansowanymi systemami sprzedażowymi i logistycznymi. Jest również właścicielem wielu nieruchomości. Nadto, zatrudnia bardzo dużą liczbę pracowników, a jej struktura organizacyjna jest bardzo rozbudowana. Z tej perspektywy należy zniweczyć wszelkie wątpliwości pozwanej co do tego czy pozwana jest przedsiębiorstwem w rozumieniu art. 435 k.c. Podsumowując, przetwarzanie sił przyrody stanowi podstawę funkcjonowania pozwanej (...) w K., przecież permanentne wykorzystywanie urządzeń tworzących infrastrukturę pozwanego, w tym również przedmiotowych drzwi przesuwnych, nie byłoby możliwe bez ciągłego zasilania elektrycznego. Z tego też płynie wniosek, że przedsiębiorstwo pozwanej spółdzielni jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, siły te bowiem są nieodzowne do prawidłowego prowadzenia tego przedsiębiorstwa. Odnosząc się zaś do argumentacji pozwanego (...) Spółdzielni (...) w K. w tym zakresie podkreślić ponadto należy, że przy ocenie czy konkretny przedsiębiorca jest przedsiębiorcą o jakim mowa w art. 435 k.c. nie ma znaczenia wielkość obiektu sklepu (...) przy ulicy (...) w K.. Definicja sklepu wielkopowierzchniowego akcentowana przez pełnomocnika pozwanej pochodzi z ustawy z dnia 11 maja 2017r. o tworzeniu i działaniu wielkopowierzchniowych obiektów handlowych (Dz.U. 2007, nr 127, poz. 880), która został uchylona z dniem 11 lipca 2008r. Ponadto, była to definicja legalna stworzona na potrzeby szeroko rozumianego prawa budowalnego i wydawania odpowiednich pozwoleń na budowanie takich obiektów, a w konsekwencji nie można jej odnosić do zasad odpowiedzialności deliktowej przedsiębiorstwa pozwanej. Co więcej, należałoby odnosić wielkość całego przedsiębiorstwa pozwanej, a zatem wszelkich jej obiektów, a nie tylko do sklepu (...). Opisana w cytowanej wyżej normie prawnej odpowiedzialność na zasadzie ryzyka jest to odpowiedzialność, która jest oparta na założeniu, że sam ruch przedsiębiorstwa stwarza zwiększone ryzyko dla otoczenia, niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody. Do odpowiedzialności na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 k.c. nie jest wymagana jakakolwiek nieprawidłowość działania podmiotu zobowiązanego, a wystarczająca przesłanką jego odpowiedzialności jest wyrządzenie szkody przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu. Zagrożenie wyrządzenia szkody, które jest nieuchronnie generowane w związku z działaniem przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, decyduje o ponoszeniu przez nie odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie ryzyka niezależnie od możliwości przypisania osobom odpowiedzialnym za organizację pracy przedsiębiorstwa bądź jego pracownikom jakiejkolwiek winy, stosownie bowiem do utrwalonego w literaturze stanowiska, dla przypisania odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu, nie jest wymagane ustalenie bezprawnego charakteru zachowania podmiotu prowadzącego przedsiębiorstwo ani jego winy. Działania lub zaniechania składające się na funkcjonowanie przedsiębiorstwa lub zakładu, a stanowiące przyczynę szkody, nie musza naruszać reguł porządku prawnego, a w szczególności norm prawnych dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, bezpieczeństwa produktów, czy prawa sąsiedzkiego (por wyrok SN z dnia 18 maja 2012r., III PK 78/11, Lex nr 1216871, a także uchwała SN z dnia 7 kwietnia 1970r., III CZP 17/70, Lex). Odpowiedzialność przewidziana w art. 435 § 1 k.c. została oparta na surowych zasadach, gdyż poszkodowany zobowiązany jest udowodnić tylko to, że doznał szkody, pozostającej w związku z ruchem przedsiębiorstwa. W ustalonej judykaturze Sądu Najwyższego (poczynając od orzecznictwa na tle art. 152 § 1 k.z., do orzeczeń najnowszych) pojęcie "ruchu przedsiębiorstwa" traktuje się szeroko i odnosi się do funkcjonowania przedsiębiorstwa jako całości, obejmującego każdy przejaw jego działania; istnienie związku pomiędzy ruchem i szkodą przyjmuje się już wtedy, gdy szkoda nastąpiła w wyniku zdarzenia funkcjonalnie powiązanego z działalnością przedsiębiorstwa, choćby nie było bezpośredniej zależności pomiędzy użyciem sił przyrody i szkodą (por. orzeczenia z dnia 25 stycznia 1961 r., 4 Cr 360/60, OSPiKA 1962, Nr 6, poz. 337 i z dnia 11 grudnia 1963 r., II CR 116/63, OSPiKA 1965, Nr 5, poz. 94 oraz wyroki z dnia 5 stycznia 2001 r., V CKN 190/00, Lex, z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 424/00, OSNP 2003, Nr 6, poz. 55, z dnia 9 maja 2008 r., III CSK 360/07, Lex i z dnia 1 kwietnia 2011 r., II PK 233/10, Lex). Nie ulega wątpliwości, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, że szkoda niemajątkowa jaką doznała powódka B. G. w dniu 23 lipca 2018r. powstała w związku z ruchem przedsiębiorstwa pozwanej spółdzielni, a mianowicie z funkcjonowaniem w sklepie (...) w K. automatycznych drzwi przesuwnych. Bezpośrednią przyczyną wypadku był bowiem ruch skrzydła drzwi przesuwnych, które niespodziewanie zamknęły się podczas przechodzenia przez powódkę przez światło tych drzwi i uderzyły ją. W konsekwencji powódka upadła doznając obrażeń ciała. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka uchylają jedynie okoliczności egzoneracyjne. Zobowiązany może uwolnić się od odpowiedzialności wyłącznie przez wykazanie, że szkoda powstała na skutek: siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego, wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą w/w nie ponosi odpowiedzialności. Podzielić należy jednocześnie pogląd, że prowadzący przedsiębiorstwo "ponosi odpowiedzialność" w rozumieniu art. 435 k.c. za wszystkie osoby, które zostały włączone w ruch przedsiębiorstwa (por. B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, Odpowiedzialność cywilna prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwo..., s. 171; W. Czachórski (w:) System prawa cywilnego, t. III, cz. 1, s. 621; W. Kuryłowicz (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1074; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2011, art. 435, nb 26). W pierwszej kolejności chodzi o osoby, za które odpowiada ex delicto (np. na podstawie art. 427, 429, 430 k.c.) lub ex contractu (np. art. 471, 474 k.c.), przy czym nie ma znaczenia, czy zachodzą wszystkie przesłanki tej odpowiedzialności (np. powierzenie czynności profesjonaliście zwolni od odpowiedzialności na podstawie art. 429 k.c., lecz nie ma znaczenia dla wyznaczenia kręgu podmiotów "osób trzecich", na użytek art. 435 k.c.). Tym samym nie miała znaczenia okoliczność, że usługę montażu oraz późniejszych konserwacji drzwi przesuwnych w sklepie (...), których działanie wyrządziło szkodę powódce, pozwana spółdzielnia powierzyła podmiotowi profesjonalnie trudniącemu się świadczeniem tego typu usług. Wina poszkodowanego zachodzi wówczas, gdy można mu postawić zarzut niedokładania należytej staranności wymaganej od osoby rozważnej w konkretnych okolicznościach. Wyłącza ona odpowiedzialność, gdy jako jedyna, w świetle wskazać nauki i doświadczenia życiowego, jest na tyle poważna, że może być uwzględniana, pochłaniając przy tym inne poboczne okoliczności. Zgromadzony materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw do twierdzenia, że to zachowanie powódki B. G. podczas przechodzenia przez automatyczne drzwi przesuwne w dniu 23 lipca 2018r. należałoby kwalifikować w kategoriach nieprawidłowego przechodzenia przez drzwi, mogących uzasadniać postawienie zarzutu przyczynienia się. Sąd opiera się w tej mierze na kategorycznych konkluzjach opinii biegłego B. D., jednoznacznie wykluczających taką ewentualność. Co więcej, powierzenie przez pozwanego Społem cyklicznych konserwacji drzwi przesuwnych spółce (...) sp. z o.o. powoduje, to że nie jest on osobą trzecią w rozumieniu art. 435 k.c. Nadto, w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z siłą wyższą. W tym stanie rzeczy, powództwo B. G. o zasądzenie zadośćuczynienia oparte na podstawie prawnej art. 435 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. zasługiwało na uwzględnienie co do zasady. Niezależnie od powyższego, pozwany (...) w K. odpowiada za krzywdę doznaną przez powódkę w dniu 23 lipca 2018 roku także na zasadzie winy z art. 415 k.c. Zgodnie z dyspozycją art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę obowiązany jest do jej naprawienia. Podstawę uznania odpowiedzialności sprawy jest zatem wykazanie kumulatywnie trzech przesłanek: zdarzenie, z którym ustawa wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie, szkoda oraz związek przyczynowy między tym zdarzeniem, a szkodą. Przy ustalaniu odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych znajdują zastosowanie przepisy dotyczące związku przyczynowego, szkody i sposobów jej naprawienia (art. 361-363 k.c.). Przesłanki te uzupełniane są przez art. 361 k.c., w którym ustawodawca dodaje do nich adekwatny związek przyczynowy między zachowaniem sprawczym i naruszeniem dobra, z którego wynikła szkoda. Wina w art. 415 k.c. przesądza o zarzucalności zachowania sprawczego i może przybrać postać umyślności bądź nieumyślności. Wina jest bezsporna, jeżeli sprawa dopuszcza się umyślnie czynu bezprawnego. Ma on wówczas zamiar naruszania obowiązujących nakazów lub zakazów, chce je przekroczyć (zamiar bezpośredni) albo przewiduje taką możliwości i godzi się na ten skutek (zamiar ewentualny). Z kolei winę nieumyślną sprawcy uznaje się w dwóch sytuacjach. Z dezaprobatą spotyka się zachowanie, gdy sprawca nie chce postępować bezprawnie i chociaż przewiduje taką możliwość, nie godzi się na ten skutek, bezpodstawnie sądząc, że go uniknie (lekkomyślność, rażące niedbalstwo). Zarzut winy nieumyślnej można postawić sprawcy tylko wówczas, gdy ustalona zostaje naganność decyzji, jaką sprawca podjął w konkretnej sytuacji, nieświadomy możliwości bezprawnego zachowania albo bezpodstawnie sądząc, że go uniknie. Dominuje pogląd, że właściwym kryterium oceny jest należyta staranność, w kształcie określonym w przepisie art. 355 k.c. (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15.02.1971r., III CZP 33/70, Lex, wyrok SN z 12.06.2002r., III CKN 694/00, Lex). Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz.U. 2021.235 – j.t.) obiekt budowalny należy użytkować w sposób zgodny z jej przeznaczeniem i wymaganiami ochrony środowiska oraz utrzymywać w należytym stanie technicznym i estetycznym, nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznego, w szczególności w zakresie związanym z wymaganiami, o których mowa w ust. 1 pkt 1-7. Nadto, w myśl art. 61 tejże ustawy właściciel lub zarządca obiektu budowalnego jest obowiązany utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 5 ust. 2, zapewniając z dochowaniem należytej staranności bezpieczne użytkowanie obiektu w razie wystąpienie czynników zewnętrznych oddziaływujących na obiekt, związanych z działalnością człowieka lub sił natury, w wyniku których następuje uszkodzenie obiektu budowalnego lub bezpośrednie zagrożenie takim uszkodzeniem, mogące spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska. Obowiązki właściciela i zarządcy polegają na przeprowadzaniu okresowych przeglądów i ocen stanu technicznego użytkowanego obiektu oraz na podejmowaniu działań związanych z wykonywaniem niezbędnych robót konserwacyjnych i remontowych w celu utrzymania właściwego stanu technicznego i bezpieczeństwa obiektu. Nadto, choć ustawa nakłada opisane zobowiązania zarówno na właściciela obiektu, jak i na jego zarządcę, to z redakcji przepisu wynika, że w pierwszej kolejności to właściciel jest zobligowany do przestrzegania tych nakazów. Przekładając powyższe na grunt niniejsze sprawy, w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego, uznać również należało, że pozwany (...) Spółdzielnia (...) w K. odpowiadałby również na zasadzie winy w oparciu o art. 415 k.c. w zw. z art. 444 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. Nadto, pozwana spółdzielnia, wobec powierzenia usługi montażu i konserwacji przesuwnych drzwi we wszystkich swoich sklepach profesjonaliście (...) sp. z o.o., w tym w sklepie (...), nie wykazała jednak przesłanek z art. 430 k.c. nie oferując w tym zakresie żadnych wniosków dowodowych, nie przedstawiając jednocześnie w tym przedmiocie żadnej argumentacji prawnej. Zaznaczyć przy tym należy, że pojęcie deliktu - czynu niedozwolonego obejmuje także zachowania polegające na naruszeniu pewnych ogólnych reguł ostrożności, dbałości o interesy, zdrowie i życie innych osób, zaś pozwany nie uczyni zadość swoim obowiązkom w zakresie należytej, wymaganej w stosunkach danego rodzaju, dbałości o dobra powódki. Zdaniem Sądu, do minimum staranności spoczywającej na pozwanym należy zapewnienie prawidłowego funkcjonowania drzwi przy wejściu do sklepu (...), przez które codziennie przechodzi wiele osób, przy czym winno się tu uwzględniać określone przeznaczenie drzwi oraz istniejące rozwiązania techniczno-organizacyjne. Osoby wchodzące czy wychodzące z sklepu (...) nie mają obowiązku bądź śledzenia pracy zainstalowanych w nich drzwi przesuwnych. Stąd też, w ocenie Sądu, czujniki ruchu sterujące pracą drzwi powinny być zainstalowane w taki sposób, aby zagwarantować możliwie najwyższy poziom bezpieczeństwa osób korzystających z takich drzwi. Tym bardziej, zważywszy na fakt, że z drzwi korzystają także klienci niepełnosprawni czy z innymi dysfunkcjami narządu ruchu, poruszający się wolniej. Nie sposób zakładać, że każda z tych osób będzie zmierzać w stronę otworu drzwiowego z taką częstotliwością i w taki sposób, aby centralnie znajdować się w polu detekcji czujnika ruchu, by uniknąć tzw. strefy martwej. Wymagania takiego nie sposób formułować choćby z tego względu, że trudno od przeciętnego klienta marketu samoobsługowego wymagać dostępnej ekspertowi danej dziedziny zasad działania napędów drzwiowych i związanych z tych ograniczeń. Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie prowadzi do konstatacji, że przesuwne automatyczne drzwi w sklepie (...) w K. w dniu 23 lipca 2018r. nie spełniały swojej funkcji, albowiem nie zapewniały bezpieczeństwa dla wszystkich potencjalnych klientów sklepu (...). Pozwana spółdzielnia, wobec ciążącego na niej obowiązku, winna zapewnić klientom taki poziom bezpieczeństwa, aby gwarantował bezpieczne wejście i wyjście ze sklepu. Okoliczności rozpoznawanej sprawy ujawniły nienależyte funkcjonowanie drzwi, a pozwany winien był takie przypadki wyeliminować dostępnymi mu środkami. W ocenie Sądu, wina (...) Spółdzielni (...) w K., rozumiana jako niedołożenie należytej staranności, nie budziła wątpliwości, ponieważ powódka wykazała – za pomocą opinii biegłego – że wejście do budynku, w którym znajduje się sklep (...) nie zapewniało bezpieczeństwa jego użytkownikom, a z kolei strona pozwana nie wykazała, by zapewnienie prawidłowego funkcjonowania drzwi nie było możliwe. Przeciwnie, wskutek kontroli serwisanta pozwany ustalił przyczynę powstania wypadku z dnia 23 lipca 2018r. jako uszkodzenie wiązki światła, zaś bezpośrednio po wizycie serwisanta, doszło do wymiany drzwi przesuwnych w sklepie (...). W konsekwencji, biegły sądowy nie potrafił ustalić przyczyny wypadku, właśnie z powodu wymiany tych drzwi, co uniemożliwiało ich oględziny przez biegłego. Mając jednak na uwadze protokoły z przeglądów konserwacyjnych oraz napraw w okresie ostatniego roku tj. (...)- (...) biegły stwierdził, że stan techniczny wymagał działania w kierunku wymiany na nowe, co też nastąpiło po wypadku powódki. (...) sterowania nie spełniał swojej funkcji przez co nie dawał gwarancji bezpieczeństwa przed przypadkowym zamknięciem się drzwi. Naprawa drzwi, jak i ich konserwacja oraz ewentualna naprawa na nowe należała po stronie pozwanej, co nie zostało przez nią w sposób prawidłowy dopilnowane. W związku z tym doszło do wypadku z udziałem powódki. Nadto, natychmiastowa wymiana drzwi przez pozwanego (...) bezpośrednio po wypadku z dnia 23 lipca 2018r. prowadzi do konstatacji, że sam pozwany zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa jakie powoduje dalsze funkcjonowanie tych drzwi wejściowych dla klientów wchodzących czy wychodzących do sklepu. Z nagrania monitoringu wynika również, podczas udzielania pomocy poszkodowanej przez syna, stał on w linii toru ruchu skrzydeł i skrzydła co chwila próbowały się zamykać. Taka sytuacja miała miejsce aż do przełączenia przez pracownika sklepu systemu sterowania na pozycje „otwarte”. Upadek powódki ma bezpośredni związek z jej reakcją na ruch zamykających się drzwi. Na podstawie zapisu z monitoringu, ze stuprocentową pewnością należy stwierdzić, że skrzydło drzwiowe rzeczywiście uderzyło powódkę w jej lewą część ciała. Bezpośrednią przyczyną upadku powódki było zatem nagłe zamknięcie się skrzydła drzwiowego znajdującego się w sklepie (...) przy ulicy (...) w K.. Zachowanie powódki nie miało wpływu na zamkniecie się drzwi. Powódka ani inne osoby korzystające ze sklepu nie miały świadomości, że zainstalowane czujniki nie były wyposażone w fotokomórki. Instalując takie czujniki pozwana powinna była brać pod uwagę, że ze sklepu korzystają również osoby starsze, o różnej sprawności motorycznej i dla nich również winno zostać zapewnione bezpieczeństwo użytkowania. Przy określenie wysokości należnego powódce zadośćuczynienia należy odwołać się do przepisów art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., stosownie do których można poszkodowanemu przyznać z tego tytułu odpowiednią sumę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Zapłata kwoty tytułem zadośćuczynienia jest sposobem naprawienia krzywdy przejawiającej się w doznawaniu cierpień psychicznych i fizycznych, zaś ustawodawca nie zdecydował się na prowadzenie jednoznacznych kryteriów określenia rozmiarów świadczenia odszkodowawczego. W literaturze przedmiotu podnosi się, że uszkodzenie ciała w rozumieniu art. 444 § 1 k.c. polega na naruszeniu integralności fizycznej człowieka np. rany, złamania. Naruszenie to może dotyczyć nie tylko samej powłoki cielesnej, ale również tkanek oraz narządów wewnętrznych (uszkodzenie organów wewnętrznych). Rozstrój zdrowia w rozumieniu tego przepisu wyraża się w zakłóceniu funkcjonowania poszczególnych organów, bez ich widocznego uszkodzenia (np. zatrucie, nerwica, choroba psychiczna). Jest oczywiste, iż często to samo zdarzenie może wywołać zarówno uszkodzenie ciała, jak i rozstrój zdrowia. W rozpoznawanej sprawie na skutek zdarzenia z dnia 23 lipca 2018r. powódka doznała naruszenia integralności fizycznej polegającej na złamaniu końca bliższego kości udowej prawej, co w konsekwencji skutkowało stałym uszczerbkiem na zdrowiu powódki w wysokości 30 % według rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18.12.2002r. z uwagi na pewne następstwa uszkodzenia narządu ruchu tej okolicy (licząc wg punktu 145 b/c). [b: 20-40%, c:40-65%]. Spełniona więc została pierwsza z określonych w art. 444 § 1 k.c. przesłanek. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.). Z roszczeniem tym może co do zasady wystąpić jedynie osoba poszkodowana, która w wyniku działania innej osoby doznała uszczerbku na zdrowiu lub rozstroju zdrowia. Jest to przy tym roszczenie fakultatywne, którego zasądzenie zależy od uznania i oceny Sądu w konkretnych okolicznościach sprawy. Zadośćuczynienie z art. 445 k.c. ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwaną wartość. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc winna być utrzymana w rozsądnych granicach (wyrok SN z dnia 22 marca 1978r., sygn. akt IV CR 79/78, Legalis). Innymi słowy, jak stanowi przepis, powinna być to kwota „odpowiednia”. Dla oceny czy określona suma jest „odpowiednim” - w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. - zadośćuczynieniem za doznaną krzywdę, decydujące znaczenie ma charakter i rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę (art. 455 § 1 k.c.) należy tym samym uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym. Nie bez znaczenia jest też szeroko rozumiana sytuacja życiowa w jakiej znajduje się poszkodowany. Na ocenę tą nie ma natomiast wpływu sytuacja – w szczególności majątkowa – sprawcy szkody (wyrok SN z dnia 7 października 1998r., sygn. akt I CKN 419/98, Legalis). W orzecznictwie ugruntowany został pogląd, zgodnie z którym w normie prawnej art. 445 k.c. chodzi o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości) oraz cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi i ich długotrwałość). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień, ma charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za cała krzywdę doznaną przez poszkodowanego, a jednocześnie nie może być źródłem wzbogacenia. Jak już wyżej wskazano, przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględnić przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Sąd winien wziąć pod uwagę stopień i czas trwania cierpień fizycznych oraz psychicznych, prognozę na przyszłość, wiek poszkodowanego. W konkretnych sytuacjach musi to prowadzić do uogólnień wyrażających zakres doznanego przez poszkodowanego uszczerbku niemajątkowego. W ocenie Sądu Rejonowego, krzywda doznana przez powódkę wskutek wypadku z dnia 23 lipca 2018r. uzasadnia zasądzenie na rzecz B. G. kwoty 50.000,00 zł jako odpowiedniej tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zaakcentować należy, że na skutek wspominanego zdarzenia naruszeniu podlegał najważniejsze dobro powódki - jej zdrowie. Przy ustalaniu rozmiaru „odpowiedniego” zadośćuczynienia za doznaną przez powódkę B. G. krzywdę w związku z wypadkiem z dnia 23 lipca 2018r. Sąd miał na uwadze przede wszystkim okoliczność, że powódka w chwili wypadku miała ukończone 85 lat, a nasilenie cierpień i bólu było odczuwalne przez powódkę bardzo intensywnie w okresie trzy miesiące po wypadku. Powódka była hospitalizowana przez 8 dni, w tym w szpitalu przeprowadzono u niej operację repozycji uda prawego. Sąd wziął również pod uwagę fakt, że powódka po opuszczeniu szpitala do dnia dzisiejszego porusza się przy pomocy urządzenia pionizującego tzw. balkonika. Nadal przyjmuje również zalecone przez lekarza silne leki przeciwbólowe, a także maści przeciwbólowe, które zmniejszają dolegliwości, nie eliminując go. Po powrocie ze szpitala powódka wymagała i nadal wymaga wsparcia osób trzecich. Opieka jest wymagana przez 24 godziny na dobę. Brak jest jednak rokowań, z uwagi na wiek powódki, na poprawę jej zdrowia. Przy ustalaniu wysokości należnego powódce zadośćuczynienia Sąd miał również na względzie, że po wypadku powódka skarżyła się przez pierwsze trzy miesiące swoim synom na ból, mówiła, że cierpi. Nadto, wskutek wypadku, powódka stała się osobą niesamodzielną, wymagającą wsparcia we wszystkich aspektach życia codziennego, za wyjątkiem czynności higienicznych. Pomoc synów wiąże się przede wszystkim z ubieraniem powódki, przygotowaniem posiłków, prowadzeniem gospodarstwa domowego, a także transportowaniem jej na zabiegi rehabilitacyjne. Sąd miał również na względzie, że stan psychiczny powódki w związku z jej niesamodzielnością wskutek doznanych obrażeń w wypadku z dnia 23 lipca 2018r. bardzo się pogorszył. Od czasu wypadku powódka skarży się na problemy ze snem, trudności w wypoczynku, a jedyną pozycją, która nie przysparza jej bólu jest pozycja leżąca. Nadto, po wypadku, w związku z ograniczeniami ruchowymi, powódka nie prowadzi już takiego życia towarzyskiego jak przed wypadkiem, co istotnie wpływa na jej złe samopoczucie. Co więcej, leczenie obrażeń narządu ruchu w związku z wypadkiem nie zostało zakończone i prawdopodobnie nie zakończy się, z uwagi na ustalenie przez biegłego sadowego na podstawie załącznika do Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002r. 30 % trwałego uszczerbku na zdrowiu. Podsumowując, w ocenie Sądu, mając na uwadze ustalony w sprawie stan faktyczny, odpowiednim zadośćuczynieniem dla powódki za krzywdę doznaną wskutek wypadku z dnia 23 lipca 2018r. jest kwota 50.000,00 zł. Innymi słowy, w ocenie Sądu, wyżej ustalony rozmiar krzywdy uzasadnia, dla jej złagodzenia przyznanie B. G. kwotę w wysokości 50.000 zł. Wysokość zadośćuczynienia powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić poszkodowanemu równowagę emocjonalną, tym bardziej, gdy doznane cierpienia mają charakter trwały i powódka będzie musiała z nim się zmagać także w przyszłości, znosząc dolegliwości bólowe oraz ograniczenia w życiu codziennym i towarzyskim. Wskazać jednocześnie trzeba, że podmiotem odpowiedzialnym za wypłacenie na rzecz powódki odpowiedniego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz odszkodowania jest zarówno (...) Spółdzielnia (...) w K., jak i pozwany ubezpieczyciel (...) S.A. V. (...) z/s w W.. Podstawę odpowiedzialności pozwanego (...) S.A. V. (...) z/s w W. stanowi art. 822 § 1 i 4 k.c. Stosownie bowiem do treści art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia (ubezpieczony). Zgodnie zaś z treścią art. 822 § 4 k.c. uprawnionym do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Innymi słowy, ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność za szkodę wówczas, kiedy taką odpowiedzialność ponosi ubezpieczający lub ubezpieczony. Do ustalenia pojęcia szkody i zakresu odszkodowania zastosowanie mają przepisy kodeksu cywilnego. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy uznać należało, że powódka zdołała wykazać, iż (...) Spółdzielnia (...) w K. łączyła z (...) S.A. V. (...) z/s w W. umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone osobom trzecim z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej lub użytkowania mienia. Umowa o jakiej mowa, wiązała strony w dacie powstania u powódki szkody w dniu 23 lipca 2018r. Wobec tego, powódka miała możliwość wyboru wystąpienia z roszczeniem o zadośćuczynienie przeciwko odpowiedzialnemu za szkodę lub przeciwko jego ubezpieczycielowi. Wierzyciel ma możność dochodzenia tego samego świadczenia od kilku dłużników, których odpowiedzialność wynika z odmiennych stosunków prawnych, a jednocześnie nie zachodzi między ich zobowiązaniami więź solidarności. Dzieje się tak zwłaszcza wówczas, gdy – jak w rozpoznawanej sprawie – jeden z dłużników ponosi odpowiedzialność deliktową, a zobowiązanie drugiego do wyrównania szkody wynika z umowy ubezpieczenia. Zatem, na obu ww. pozwanych ciąży obowiązek wypłacenia na rzecz powódki odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz tytułem odszkodowania, zachodzi więc między nimi tzw. odpowiedzialność in solidum lub solidarność nieprawidłowa (vide: wyrok SN z 19.10.2011r., II CSK 86/11, Lex, wyrok SA w Szczecinie z 20.08.2015r., I ACa 466/15, Lex). Do przypadków odpowiedzialności in solidum stosuje się w drodze analogii przepisy o zobowiązaniach solidarnych. W takich sytuacjach wierzyciel może jednym pozwem wystąpić przeciwko niektórym lub wszystkim dłużnikom odpowiedzialnym in solidum, a w razie spełnienia świadczenia przez jednego z dłużników, zobowiązanie wygasa w stosunku do pozostałych dłużników. Wymieniona zasada odpowiedzialności dłużników musi bezwzględnie wynikać z treści sentencji wyroku. W przeciwnym wypadku wierzyciel mógłby egzekwować całą zasądzoną kwotę od każdego dłużnika z osobna (wyrok SN z 14.08.1997r., II CKUN 78/97, Lex). Wobec tego, Sąd stwierdzając odpowiedzialność pozwanych za dochodzone roszczenia na zasadach in solidum, zasądził od nich kwotę należną poszkodowanej B. G. zastrzegając, że zapłata dokonana przez jednego z nich zwalania drugiego z zobowiązania do wysokości spełnionego świadczenia. Jest to wyraz realizacji omówionej wyżej odpowiedzialności in solidum obu pozwanych. Roszczenie powoda o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 50.000,00 zł stanowiącej zadośćuczynienie znajduje podstawę prawną w przepisie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 817 k.c. stanowiący, że ubezpieczyciel powinien spełnić swoje świadczenia co do zasady w terminie 30 dni od chwili otrzymania zgłoszenia o szkodzie. W świetle niniejszej sprawy powódka za pośrednictwem swojego pełnomocnika zgłosiła swoje roszczenia związane ze szkodą powstałą wskutek zdarzenia z dnia 23 lipca 2018r.: w dniu 29 listopada 2018 roku u pozwanego (...) Spółdzielni (...) w K., a pismem z dnia 23 stycznia 2019r. u pozwanego ubezpieczyciela (...) S.A. V. (...) w W.. Pismem z dnia 25.03.2019r. pozwany ubezpieczyciel poinformował powódkę za pośrednictwem jej pełnomocnika, że decyzja w sprawie zgłoszonej szkody nie została wydana z powodu oczekiwania na dalsze wyjaśnienia ze strony ubezpieczonego. Z tych względów, w ocenie Sądu, uzasadnione w okolicznościach niniejszej sprawy było zasądzenie od pozwanych in solidum odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwoty 50.000,00 zł od dnia 23 maja 2019r., a zatem od dnia następującego po wydaniu przez pozwaną decyzją w przedmiocie odmowy wypłaty zadośćuczynienia i przyjęcia odpowiedzialności za zdarzenie z 23.07.2018r. Nadto, zauważyć należy, że powódka domaga się zapłaty odsetek już po upływie 304 dni (co stanowi 10 miesięcy) od dnia zgłoszenia szkody pozwanemu (...) Spółdzielni (...) w K.. Kierując się powyższą argumentacją, na podstawie powołanych przepisów, w punkcie 1 sentencji wyroku zasądzono od pozwanych (...) Spółdzielni (...) w K. oraz jego ubezpieczyciela (...) S.A. V. (...) w W. na rzecz powódki kwotę 50.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 maja 2019 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia, z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia od spełnienia świadczenia drugiego z nich do wysokości uiszczonej sumy. Na podstawie przepisu art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28.07.2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. z dnia 26.04.2019r. Dz.U.2019.785, dalej ustawa o kosztach w sprawach cywilnych) w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w zw. z art. 105 § 2 k.p.c. w punkcie 2 rozstrzygnięcia, Sąd nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Kaliszu solidarnie od pozwanych (...) Spółdzielni (...) w K. oraz jego ubezpieczyciela (...) S.A. V. (...) w W.: a) kwotę 2.500,00 zł tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od pozwu (opłata od pozwu to 5% z 50.000,00 zł na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zaś powódka była zwolniona od ponoszenia kosztów sądowych w całości), b) kwotę 7.770,13 zł tytułem części nieuiszczonych wydatków w sprawie, na co składały się następujące kwoty: - wynagrodzenie biegłego ortopedy w wysokości 316,20 zł (k.172), - wynagrodzenie instytutu medycyny sądowej za opinię podstawową w wysokości 4.661,09 zł (k.396), - wynagrodzenie biegłego B. D. w wysokości 2.697,38 zł (k. 415), - wynagrodzenie instytutu medycyny sądowej za opinię uzupełniającą w wysokości 395,46 zł (k.476), uwzględniając przy tym, że pozwany Społem uiścił kwotę 300 zł tytułem zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego ortopedy (k. 154). Zaliczka została zlikwidowana, stąd należało ją odjąć od ogólnej kwoty wydatków, które tymczasowo pokrył Skarb Państwa. Sąd nałożył na pozwanych solidarny obowiązek uiszczenia na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Rejonowego w Kaliszu kosztów sądowych, kierując się odpowiednio poprzez pryzmat art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych zasadą ponoszenia kosztów sądowych za wynik procesu, stosując odpowiednio w przypadku odpowiedzialności in solidum art. 105 § 2 k.p.c. (uchwała SN z 07.04.1975r., sygn. akt III CZP 6/75, Lex). Rozstrzygnięcie z punktu 3 części dyspozytywnej wyroku znajduje oparcie w przepisach art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 105 § 2 k.p.c. wyrażających zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy, zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony /koszty procesu/. Sąd nałożył na pozwanych solidarny obowiązek uiszczenia na rzecz powódki kosztów procesu, kierując się powyższą zasadą ponoszenia kosztów za wynik procesu, stosując odpowiednio w przypadku odpowiedzialności in solidum art. 105 § 2 k.p.c. (uchwała SN z 07.04.1975r., sygn. akt III CZP 6/75, Lex). W konsekwencji, Sąd orzekł o zasądzeniu solidarnie od pozwanych (...) Spółdzielnia (...) w K. oraz (...) S.A. V. (...) w W. na rzecz powódki B. G. kwotę łączną w wysokości 3.617,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, które obejmowały: 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz kwotę 3.600,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800 z dnia 05.11.2015r.). Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji wyroku. sędzia Michał Włodarek

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.