Sygn. akt II Ca 695/21 UZASADNIENIE Zaskarżonym postanowieniem z dnia 7 grudnia 2020 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia- Krzyków we Wrocławiu po rozpoznaniu sprawy z wniosku M. W. przy udziale K. P. o stwi
§ 1ust.
1 k.p.c. poprzez nie wskazanie w treści uzasadnienia przyczyn, dla których Sąd I Instancji odmówił w części wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom złożonym przez świadków H. B., J. B.
(2), K. W. W. P., B. Ż., S. W., A. C. oraz przesłuchaniu uczestniczki postępowania K. P. oraz nie odniósł się do zeznań pozostałych świadków złożonych w toku postępowania, m.in. P. K., J. S., A. K., B. S., M. G., M. K.
(1), A. G., G. B., B. P.
(1), na okoliczność stanu zdrowia zmarłej, przy czym fakt pozbawienia waloru wiarygodności (w całości lub w części) nie wynikał bynajmniej bezpośrednio z treści uzasadnienia, lecz wyłącznie pośrednio z ustaleń poczynionych przez Sąd, który wbrew treści zeznań złożonych przez świadków uznał, że U. P.
(1)nie była w dacie 17 sierpnia 2015 roku zdolna do powzięcia i wyrażenia swój woli w sposób świadomy i swobodny, - art. 316 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie w zaskarżonym orzeczeniu całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, a w szczególności nie rozważenie sprzeczności pomiędzy stanem zmarłej U. P.
(1)w dniu sporządzenia przez nią testamentu notarialnego (tj. w dniu 17. sierpnia 2015 roku) opisywanego szczegółowo przez uczestniczkę postępowania K. P. oraz świadków, a stanem zmarłej ustaloną przez biegłą sądową J. B.
(1); powyższe skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych polegającym na przyjęciu, iż spadkodawczyni U. P.
(1)w chwili sporządzenia testamentu notarialnego tj. 17 sierpnia 2015 roku znajdowała się w stanie wyłączającym świadome lub swobodę powzięcie decyzji i wyrażenie woli. 2. naruszenie prawa procesowego mające wpływ na treść orzeczenia poprzez pominięcie dowodu z opinii instytutu w zakresie oceny zdolności do swobodnego i świadomego wyrażenia woli spadkodawczyni U. P.
(1)przeprowadzoną przez lekarzy psychiatrę, psychologa i neurologa, pomimo, że opinia biegłej sądowej J. B.
(1)nie dawała podstaw do unieważnienia na jej podstawie testamentu notarialnego sporządzonego przez zmarłą U. P.
(1)w dniu 17 sierpnia 2015 roku. Wobec tak sformułowanych zarzutów skarżąca wniosła nadto o: - rozpoznanie postanowienia Sądu I Instancji z dnia 7 grudnia 2020 roku w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii instytutu w zakresie oceny zdolności do swobodnego i świadomego wyrażenia woli spadkodawczyni U. P.
(1)przeprowadzoną przez lekarzy psychiatrę, psychologa i neurologa mającej na celu dokonanie oceny wszystkich aspektów stanu zdrowia spadkodawczyni mogących mieć wpływ na jej świadomość i swobodę testowania, w tym ustalenia procesu motywacyjnego testatora z uwzględnieniem uwarunkowań rodzinnych i więzów emocjonalnych spadkodawcy; - dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentu z dnia 12 sierpnia 2015 r. na wykazanie faktu, że wolą zmarłej U. P.
(1)było przekazanie całości spadku na rzecz córki K. P. z jednoczesnym wydziedziczeniem uczestniczki postępowania M. W.; - dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków: J. B.
(3), zam. ul. (...), (...)-(...) W., M. H., zam. ul. (...), (...)-(...) W.- na okoliczność treści dokumentu z dnia 12 sierpnia 2015 r., okoliczności jego sporządzenia, a także stanu świadomości zmarłej U. P.
(1)w chwili sporządzania w/w dokumentu. W odpowiedzi na apelację, wnioskodawczyni wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postepowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd II instancji, rozważył na nowo całość zebranego w sprawie materiału i dokonał jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny - w tym oceny zgromadzonych w postępowaniu przed Sądem Rejonowym dowodów – w następstwie, czego, nie znalazł podstaw do podważenia wydanego w sprawie orzeczenia i rozstrzygnięcia zgodnie z wnioskami apelującej. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji nie dopuszczając się przywołanych w apelacji uchybień w zakresie postępowania dowodowego i oceny jego wyników, dokonał też ostatecznie trafnej oceny prawnej w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku po U. P.
(1). Sąd Rejonowy orzekł o żądaniu wniosku i stwierdził nabycie spadku, przyjmując prawidłowo za podstawę dziedziczenia ustawę. Sąd ten kierując się przeprowadzonymi w sprawie dowodami, słusznie uznał, że zachodziły przesłanki nieważności testamentu notarialnego z 17 sierpnia 2015r., na który jako podstawę dziedziczenia powoływała się uczestniczka postępowania. W świetle art. 945 §1 pkt 1 k.c. testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Desygnatem normy prawnej obejmującej nieważność testamentu z uwagi na stan wyłączający świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest najczęściej przymus fizyczny, bądź zaburzenie psychiczne prowadzące do pozbawienia testatora możliwości rozrządzenia majątkiem na wypadek śmierci zgodnie ze swoją rzeczywistą wolą. Uzasadnia to odwołanie się do ogólnych przepisów dotyczących wad oświadczenia woli, a zwłaszcza art. 82 k.c. w jakim wymieniono też przykładowo przyczyny wyłączające świadomość lub swobodę. Chodzi nie tylko o pewne stany trwałe, takie jak choroba psychiczna czy niedorozwój umysłowy, lecz także o przemijające zaburzenia czynności psychicznych. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśnione zostało, że zarówno stan wyłączający świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli, jak i stan wyłączający swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi wynikać z przyczyny wewnętrznej, tkwiącej w osobie składającej oświadczenie woli, nie zaś w okolicznościach zewnętrznych. Oświadczenie woli testatora jest świadome, jeżeli w czasie sporządzania testamentu nie występowały żadne zaburzenia świadomości, a testator jasno i wyraźnie zdawał sobie sprawę z tego, że sporządza testament określonej treści. Oświadczenie jest swobodne, jeżeli spadkodawca nie kieruje się motywami intelektualnymi lub pobudkami uczuciowymi, mającymi charakter chorobowy, nie pozostaje pod dominującym wpływem czyjejkolwiek sugestii i zachowuje wewnętrzne poczucie swobody postępowania. Brak swobody może wynikać też z ciężkiej choroby, prowadzącej do wyczerpania organizmu i siły woli do tego stopnia, że pomimo zachowanej świadomości nie jest zdolny do przeciwstawienia się zewnętrznym naciskom, w tym osób, bez opieki których nie może funkcjonować. Jest to bowiem niewątpliwie stan wynikający z przyczyny wewnętrznej: choroby lub wieku testatora osłabiających jego aktywność i siłę woli tak, że nie jest w stanie przeciwstawić się sugestiom i naciskom osób trzecich, pod których wyłączną opieką pozostaje, nalegających na określony sposób testowania, a zatem nie jest w stanie swobodnie powziąć decyzji i wyrazić swojej ostatniej woli ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2011 r., I CSK 115/11, z dnia 21 kwietnia 2004 r., III CSK 523/02, wyrok z dnia 1 lipca 1974 r., III CRN 119/74). Przepisy ogólne kodeksu cywilnego różnicują skutki złożenia oświadczenia woli dotkniętego wadami (por. art. 82 i n.). Przytoczony przepis 945 k.c. jest przepisem szczególnym i wprowadza jednolitą sankcję w stosunku do testamentu obciążonego wadami - nieważność dokonanej czynności. W odniesieniu do testamentu bowiem celem nadrzędnym jest ochrona prawidłowego powzięcia decyzji i wyrażenia woli przez spadkodawcę ; tylko jego interes powinien być chroniony. Lektura całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego potwierdza słuszność tezy wywiedzionej przez Sąd I instancji, że spadkodawczyni podczas sporządzania testamentu notarialnego w dniu 17 sierpnia 2015r. znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Wskazać należy, iż Sąd Rejonowy orzekając w sprawie dysponował pełnym, obszernym i wystarczającym wbrew ocenie skarżącej materiałem dowodowym, pozwalającym na poczynienie ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia (zeznania świadków, dokumentacja lekarska spadkodawczyni, opinia biegłego sądowego z zakresu psychiatrii). Na podstawie zebranych dowodów, prawidłowo też Sąd ustalił fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd starannie zebrał, przeprowadził dowody oraz ocenił je w sposób kompletny i wnikliwy, a nie wybiórczy, jak czyni to skarżąca. Ocena dowodów dokonana przez Sąd Rejonowy wbrew ocenie apelującej nie narusza reguł logicznego myślenia, ani zasad doświadczenia życiowego, czy właściwego kojarzenia faktów, czyli była zgodna z art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten wymaga od Sądu, by przy ocenie zgromadzonego materiału dowodowego uwzględnił wszystkie dowody przeprowadzone w postępowaniu, wszechstronnie rozważył zebrane dowody oraz wskazał kryteria i argumentację pozwalającą Sądowi wyższej instancji i skarżącemu na weryfikację jego decyzji polegającej na uznania jednych dowodów za wiarygodne, a innych za niewiarygodne (postanowienie SN z dnia 18 marca 2003 roku, IV CKN 1856/00). Sąd Rejonowy wywiązał się z tego zadania. Wskazać trzeba, iż skuteczne zakwestionowanie dokonanej przez Sąd swobodnej oceny gwarantowanej przepisem art. 233 § 1 k.p.c. może mieć miejsce tylko w szczególnych okolicznościach. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. W judykaturze wskazuje się, że dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233§1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Zarzut ten nie może więc polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, przychylnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego ( postanowienie SN z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Innymi słowy subiektywne przekonanie apelującej co do niewłaściwego sposobu rozstrzygnięcia a bazujące na wybiórczym powoływaniu dowodów i ich dowolnej ocenie nie może być wystarczające dla skutecznego wzruszenia kwestionowanego rozstrzygnięcia i w ocenie Sądu Okręgowego stanowi jedynie polemikę z prawidłowym wnioskowaniem Sądu Rejonowego. W rozpoznawanej sprawie ocena dowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji uwzględnia dyrektywy wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. jest swobodna, ale nie dowolna, odnosi się do całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Pisemne motywy zaskarżonego wyroku zawierają wyraz własnego przekonania Sądu popartego wywodem logicznymi i wewnętrznie spójnym, dlatego w pełni pozostają pod ochroną art. 233 § 1 k.p.c. Nadto niweczą zarzut naruszenia art.
§1k.p.c.
przywołany w apelacji. Powołanie się na naruszenie art.
§ 1k.p.c.
jest usprawiedliwione tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną. Inaczej rzecz ujmując, zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art.
§ 1k.p.c.
zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu I instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie toku wywodu, który doprowadził do jego wydania. Brak takich uchybień w tej sprawie. Okoliczność, iż Sąd Rejonowy w oparciu o twierdzenia uczestniczki postępowania i zeznania przywołanych w apelacji świadków nie wyciągnął oczekiwanych przez skarżącą wniosków nie czyniło podniesionych przez skarżącą zarzutów trafnymi. Dokonując zasadniczego dla rozstrzygnięcia ustalenia czy spadkodawczyni w chwili sporządzenia testamentu znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji lub wyrażenie woli, Sąd słusznie oparł się przede wszystkim na wnioskach opinii sądowo-psychiatrycznej dr J. B.
(1). Ocena zdolności testowania wymaga wiadomości specjalnych (art. 278 k.p.c.), a tym samym musi znaleźć oparcie w dowodzie z opinii biegłych posiadających odpowiednią wiedzę medyczną adekwatną do rodzaju schorzeń spadkodawcy. Nie jest w tym względzie wystarczające twierdzenie uczestniczki postępowania czy przekonanie świadków co do stanu zdrowia testatorki w chwili sporządzania testamentu. Stanowisko apelującej ograniczające znaczenie i kluczowość opinii biegłego lekarza psychiatry, było bezzasadne, odbiega też radykalnie od praktyki sądowej. W razie wątpliwości co do rozważanych przesłanek (świadomości i swobody przy składaniu oświadczeń woli, w tym sporządzania testamentu) sądy korzystają z dowodu z opinii lekarza psychiatry. Apelująca nie wskazała żadnych racjonalnych podstaw do zakwestionowania kompetencji lekarza psychiatry, dysponującego wiedzą medyczną między innymi w zakresie funkcji psychicznych, dysfunkcji mózgu, do wypowiadania się w kwestii zdolności - w konkretnych warunkach psychicznych - do zachowania swobody podejmowania decyzji i wyrażenia woli. W szczególności, co należy podkreślić, kompetencji lekarza psychiatry nie sposób kwestionować w wypadku choroby, której leczenie leży w zakresie psychiatrii. Podkreślić trzeba, że nie przeprowadzenie dowodu z opinii instytutu naukowego (art. 290 k.p.c.), a poprzestanie na opinii biegłych, tylko wówczas mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyby kwestii wymagających wiadomości specjalnych nie można było wyjaśnić - ze względu na ich zawiłość, wyjątkowo skomplikowanych charakter lub sprzeczności w opiniach dotychczasowych biegłych - przy pomocy dowodu z opinii jednego lub kilku innych biegłych. Dowód z opinii instytutu jest odmianą dowodu z opinii biegłych i jak przyjmuje się w literaturze i orzecznictwie jego przeprowadzenie jest celowe jedynie w wyjątkowych sytuacjach, gdy zachodzi konieczność przeprowadzenia skomplikowanych badań laboratoryjnych lub doświadczalnych, gdy konieczne jest wykorzystanie najnowszych wyników badań naukowych, a także wówczas, gdy nie można w inny sposób usunąć istotnych sprzeczności w wydanych w sprawie opiniach biegłych (porównaj między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2008 r. III CSK 98/08, postanowienie z dnia 14 grudnia 2011r. I CSK 115/11). Badanie i ocena stanu psychicznego testatora w chwili sporządzania określonego testamentu wymaga z reguły wiadomości specjalnych pozwalających na wyprowadzenie odpowiednich wniosków z badania dokumentacji lekarskiej testatora oraz dowodów przeprowadzonych w sprawie spadkowej. Nie wymaga natomiast z reguły przeprowadzenia jakichkolwiek skomplikowanych badań klinicznych, laboratoryjnych czy innych ani wykorzystania najnowszych wyników badań naukowych. Skarżąca nie wykazała, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły jakieś wyjątkowe okoliczności, które wskazywałyby na konieczność przeprowadzenia takich badań lub wykorzystania ich wyników. Również biegła psychiatra w odpowiedzi na pytanie Sądu jasno wskazała, iż ocena stanu psychicznego i zdolności do podejmowania decyzji należy do biegłego psychiatry, co wyklucza potrzebę biegłych innych specjalności w tej sprawie. Trudno zatem doszukać się podstaw dla sięgnięcia do opinii instytutu. Takowych nie przytoczyła również apelująca, bazująca wyłącznie na własnym przekonaniu i niezadowoleniu z wniosków opinii biegłego psychiatry. Optowany zatem przez uczestniczkę postępowania dowód z opinii instytutu nie jawił się jako konieczny w okolicznościach tej sprawy, tym samym zarzut jego pominięcie przez Sąd Rejonowy nie był zasadny, a dowód ten powielony w apelacji oddalił również Sąd Okręgowy. Z opinii biegłej sądowej z dziedziny psychiatrii J. B.
(1)wynika natomiast jednoznaczny wniosek, iż U. P.
(1)w dniu 17 sierpnia 2015r. (data sporządzenia testamentu notarialnego) pozostawała w stanie wyłączającym świadome i swobodne podejmowanie decyzji oraz wyrażenie woli. Sąd Okręgowy nie miał podstaw do przyjęcia za apelującą, że opinie biegłej (główna i uzupełniająca) są nierzetelne w istocie tylko dlatego, iż – jak wynika z uzasadnienia apelacji –ich wnioski końcowe nie korespondują z oczekiwaniami uczestniczki postępowania czy wedle jej przekonania z zeznaniami wskazanych przez nią świadków. Wskazać należy, iż opinia powołanego w sprawie biegłego sądowego podlega, jak inne dowody, ocenie sądu według art. 233 § 1 k.p.c., a to co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, którymi są: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (postanowienie Sądu Najwyższego z 7 listopada 2000 r., sygn. I CKN 1170/98). Zdaniem Sądu Okręgowego brak jest zasadnych przesłanek dla dyskwalifikowania konkluzji zawartej w opinii biegłego sądowego lekarza psychiatry J. B.
(1)oraz w opinii uzupełniającej, a co za tym idzie - zasadności i zgodności wniosków tych opinii z rzeczywistym stanem rzeczy. Podkreślenia wymaga, że opinia biegłej sądowej poparta jest wiedzą specjalną, którą nie dysponuje ani Sąd orzekający w tej sprawie, ani strony postępowania. J. B.
(1)jest wieloletnim biegłym sądowym, posiadającym duże doświadczenie w opiniowaniu w dziedzinie psychiatrii. Wskazuje Sąd Okręgowy, iż wnioski środka dowodowego w postaci opinii biegłego mają być jasne, kategoryczne i przekonujące dla sądu, jako bezstronnego arbitra w sprawie. Opinia biegłej J. B.
(1)wraz z opinią uzupełniającą czyni zadość tym wymogom. Podkreślić należy, iż Sąd nie jest obowiązany dążyć do takiego stanu, żeby strony zgadzały się ze złożoną opinią. Wystarczy, że opinia jest przekonująca dla sądu, który ocenia, czy biegły wyjaśnił wątpliwości zgłoszone przez stronę (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 18 marca 2016r. I A Ca 1381/15). Wnioski zawarte w opinii biegłej są uzasadnione, a opinia jest wiarygodna, miarodajna i wyczerpująca, a nadto biegła ustosunkowała się do zgłoszonych zastrzeżeń (bazujących wyłącznie na zeznaniach świadków), wyjaśniając znaczące dla istoty sprawy okoliczności w opinii uzupełniającej. Uzupełniające zeznania świadka P. K. (księdza), nie zmieniały zdaniem biegłej wniosków opinii, co obszernie wyjaśniła, podkreślając iż opiniując uwzględniła całość materiału dowodowego, co też wynika z treści opinii. Opinia stanowi źródło wiadomości specjalnych, niezbędnych i wystarczających do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy niniejszej. Dezaprobata (oparta na własnym przekonaniu) w stosunku do wniosków biegłej, niekorzystnych z punktu widzenia interesów uczestniczki postępowania nie może stanowić skutecznej podstawy środka odwoławczego, uzasadniającej tym bardziej w niniejszej sprawie zarzut naruszenia art. 233§1 k.p.c. przy ocenie tego dowodu. Sąd nie może dokonywać oceny materiału dowodowego wymagającego wiedzy specjalistycznej z pominięciem sporządzonej w sposób prawidłowy opinii biegłych czy niezgodnie z wnioskami płynącymi z takiej opinii. Wydane opinie wraz z ich uzupełnieniem mają charakter kompleksowy i uwzględniają wszystkie istotne w przedmiotowym przypadku schorzenia. Skarżąca zupełnie nie dostrzega, iż biegła opiniując uwzględniła również zeznania stron a także świadków z którymi się zapoznała w pełni i które również przytoczyła w opinii, biorąc je zatem również pod uwagę przy konstruowaniu opinii i jej wniosków, nie mogły stać się one jednak jej głównym wyznacznikiem czego oczekuje apelująca, notabene dokonująca oceny tych zeznań w sposób przez siebie oczekiwany i wywodząc z nich własne wnioski. Biegła J. B.
(1)jak wynika z szerokiej i bardzo szczegółowej opinii, dokonała wnikliwej analizy przede wszystkim dokumentacji lekarskiej spadkodawczyni (historii choroby). Z dokumentacji tej wynika między innymi, iż w maju 2015r. U. P.
(1)została skierowana do szpitala celem diagnostyki otępienia i wobec wyniszczenia. Z wywiadu z pacjentką wynikało, iż już od ponad roku ma problemy z pamięcią i zaburzenia urojeniowe. Sama uczestniczka zeznając wskazała, iż miała wiedzę o stanie zdrowia matki, o wyniszczeniu organizmu chorobami, w tym również o stwierdzonym otępieniu. Wskazała, że zmarła miała stwierdzony przez lekarza nowotwór żołądka a także demencję starczą, a problemy w tym zakresie zaczęły się w 2014r. U. P.
(1)podczas pobytu w szpitalu w maju 2015r. została skonsultowana psychologicznie, w wyniku czego wskazano na jedynie powierzchowny kontakt, zaburzoną orientację, znaczne zaburzenia pamięci krótkotrwałej, trudności z utrzymaniem logicznej wypowiedzi czy rozumieniem poleceń. Finalnie rozpoznano zespół otępienny i zaburzenia urojeniowe. Rozpoznanie otępienia alzheimerowskiego a także zaburzenia afektywne na podłożu organicznym potwierdzono podczas pobytu w szpitalu na przełomie lipca i sierpnia 2015r., kiedy to konsultowana była również psychiatrycznie. Wskazana nadto na kacheksję a więc wyniszczenie organizmu. Od 11 sierpnia 2015r. spadkodawczyni przebywała już w hospicjum domowym, a w dniu 18 sierpnia 2015r. przyjęta została do hospicjum stacjonarnego (z rozpoznaniem kacheksji, raka nerki, niedoczynnością tarczycy i zespołu otępiennego) na wniosek rodziny z 17 sierpnia 2015r. wskazującej na ciężki stan U. P.
(1). Z wywiadu z 18 sierpnia 2015r. wynika, iż pacjentka była bez logicznego kontaktu, a kontakt ten wyłącznie prosty od 26 sierpnia 2015r. nie był już możliwy do nawiązania. U. P.
(1)co najmniej od lipca 2015r. nie chodziła, nie była w stanie sama funkcjonować, nie sygnalizowała nawet własnych potrzeba, a jej organizm był wyniszczony chorobami (ważyła zaledwie 20 kg), wymagała całkowitej opieki i wsparcia osób trzecich, była w istocie w pełni zależna od uczestniczki postępowania i jej męża u których przed pobytem w hospicjum przebywała. Jej stan w dacie sporządzenia testamentu w dniu 17 sierpnia 2015r. był już ciężki, pogarszając się z dnia na dzień i skutkując finalnie śmiercią 6 września 2015r. Wnuczka zmarłej K. W. wskazała, iż „ przez ostatnie tygodnie babcia była w takim stanie, że patrzyła tylko w sufit, była jakby „wyłączona”, a rozmowy z nią ograniczały się do pytań czy chce pić, jeść, czy coś jej podać, poprawić. Bardziej logiczna rozmowa z babcią i szersze spektrum rozmów było możliwe zanim przestała samodzielnie funkcjonować. Ostatnie dwa, trzy miesiące były takie że wykonanie zwykłego telefonu było poza jej zasięgiem”. Świadek w sposób spójny przestawiła dostrzegalny przez nią stan babci, jaki obserwowała odwiedzając babcię (w domu babci i u uczestniczki czy w hospicjum), a Sąd Okręgowy uwzględniając relacje świadka ze stronami, zeznaniom tym przydał przymiot obiektywizmu, jakiego pozbawione były miejscami zeznania uczestniczki postępowania czy osób z nią powiązanych. Trudno logicznie rzecz biorąc bronić bowiem tezy, iż z jednej strony apelująca była świadoma stanu zdrowia matki, jej wieloletniej choroby, ogromnego wyniszczenia, a także zmian otępiennych zdiagnozowanych w lipcu 2015r., ciężkiego stanu w dniu 17 sierpnia 2015r. (bo wówczas wystąpiła o hospicjum stacjonarne z tej przyczyny), a z drugiej forsowała tezę, że niezależnie od tego stanu, zmarła miała w dacie testowania pełną świadomość, zdolność logicznego myślenia, postrzegania, oceny a tym samym była w stanie dokonać w sposób w pełni świadomy i swobodny rozrządzenia na wypadek śmierci. W świetle opinii biegłej sądowej zaburzenia otępienne (rozpoznane u zmarłej tak przez psychologa, jak i przez lekarza psychiatrę) to zaburzenia spowodowane uszkodzeniem CUN o charakterze przewlekłym , postępującym, powodującym stałe pogorszenie stanu zdrowia, funkcjonowania, procesów psychicznych. Otępienie powoduje zaburzenia wielu funkcji i procesów psychicznych: pamięci, myślenia, orientacji, rozumienia, liczenia, zdolności uczenia się, języka i oceny. Zaburzone są procesy decyzyjne, motywacyjne, zwiększa się sugestywność człowieka. Stan U. P.
(1)pogarszał się. Nawet jeśli w pewnych momentach czuła się lepiej i była według świadków „bardziej w logicznym kontakcie”, nie oznacza ustąpienia zmian chorobowych a tym bardziej ich odwrotu. Jednocześnie zgodnie z opinią, stan psychiczny spadkodawczyni, jej procesy motywacyjne, decyzyjne były także zaburzone przez krańcowo ciężki stan somatyczny, ciężką chorobę i wyniszczenie organizmu. Była ona niezdolna do samodzielnej egzystencja, a zależność od osób z otoczenia wpływała na podejmowane decyzje . W świetle opinii biegłej analiza stanu U. P.
(1)na podstawie dostępnego materiału (dokumentacji medycznej i zeznań) pozwala przyjąć, że u zmarłej występowały zaburzenia otępienne, ograniczone zaburzenia urojeniowe, zaburzenia organiczne afektywne, stany majaczeniowe. Jej stan somatyczny i psychiczny w dacie testowania – gdy rodzina z uwagi na ciężki stan wniosła o umieszczenie w hospicjum – powodował niezdolność do samodzielnego i swobodnego podejmowania decyzji. W świetle opinii biegłej same zeznania stron i świadków (jakie wnikliwie rozważyła), nie pozwalają na jednoznaczną ocenę stanu spadkodawczyni. Sama możliwość nawiązania kontaktu z opiniowaną, częściowo zachowana orientacja sprawiają, że ludzie z otoczenia, z rodziny, nie znający psychopatologii mogą ocenić stan psychiczny i możliwości porozumienia jako dobre, zwłaszcza, że opiniowana w lecie 2015r. była słaba, wyniszczona – co powodowało, że rozmowy z nią (co też potwierdzili świadkowie) dotyczyły tylko prostych, podstawowych sprawa codziennych i jej samopoczucia. W świetle powyższego powoływanie się przez apelującą na własne twierdzenia a ściślej przekonania co do stanu matki, a także zeznania świadków (osób mających pewien kontakt ze spadkodawczynią) w tym zakresie nie niweczą wniosków opinii i oceny dokonanej przez biegłą, podstawą której była całość zgromadzonych dowodów w tym dokumentacja medyczna, jaką uczestniczka pomija. Dodać trzeba, iż z zeznań przywołanych w apelacji świadków (w tym B. Ż. i W. P., jakim skarżąca przydaje przymiot wiodących), nie wynika by w okresie sporządzenia testamentu ich kontakt ze zmarłą, charakter prowadzonych rozmów, wykraczał poza ramy prostych komunikatów. Choćby W. P. (mąż uczestniczki), wskazywał, iż teściowa nie rozmawiała z nim o sprawach majątkowych, o testamencie, a o tej kwestii i chęci jego sporządzenia informację przekazała mu opiekunka. Z kolei B. Ż. (opiekunka) w swych zeznaniach wskazywała, że zmarła wciąż jedynie wskazywała na chęć przekazania spadku uczestniczce postępowania, z tej racji, iż wnioskodawczyni swoją część już otrzymała. Jednocześnie mówiła jednak, iż spadkodawczyni raz nie chciała znać wnioskodawczyni, bo była na nią zła, a zaraz chciała ją widzieć i czekała na nią. Powyższe w istocie potwierdza zaburzenie procesów psychicznych spadkodawczyni. Twierdzenia zatem opiekunki o „logiczności wypowiedzi zmarłej” trudno tu przyjmować bezkrytycznie. Utrzymywała ona jednocześnie, iż podczas obecności notariusza kontakt z U. P.
(1)był zachowany, choć podczas tej wizyty nie była nawet obecna. Świadek B. P.
(2)(syn uczestniczki mieszkający z matką a widujący babcię gdy przebywała u nich w domu) zeznał natomiast, że stan babci w sierpniu 2015r. nie był idealny, ale był na tyle dobry, że mógł z babcią porozmawiać jak się czuje, czy coś ją boli, w jakim to zakresie zeznania te spójne były z twierdzeniami K. W., które pomija skarżąca. Rozmowy, jak zeznał świadek nie dotyczyły spraw majątkowych. R. S. (brat zmarłej), sam miał trudności z umiejscowieniem w czasie określonych zdarzeń, zeznał przy tym, iż ostatni raz widział siostrę w hospicjum. Kontakt z nią uznał za logiczny, przy czym jak wskazał nie obejmował on nawet całych zdań, a co najwyżej pojedyncze słowa ze strony siostry. Świadek H. B., znajoma zmarłej, nie miała z nią w ostatnich tygodniach jej życia bezpośredniego kontaktu. Podobnie znajoma J. B.
(4), która widziała zmarłą w 2015r i to wiosną. Świadek S. W. (znajomy M. W.) nie miał kontaktu ze zmarłą. Sąsiad Z. T. ostatni raz widział U. P.
(1)po przywiezieniu ze szpitala w lipcu 2015r. i krótko z nią rozmawiał przed budynkiem. Świadek P. K., kapelan w hospicjum miał kontakt ze zmarłą w czasie gdy spadkodawczyni tam trafiła. Rozmowy zmarłej ze świadkiem jak wskazał, jeśli już nastąpiły to dotyczyły wiary, przy czym najczęściej ograniczała się ona do odpowiedzi: tak, nie, kiwała głową. Świadek zeznał, iż spadkodawczyni nie była rozmowna, nie było żywego dialogu. Nigdy nie prosiłaś sama o wizytę księdza, ani o nic w jego obecności np. jedzenie czy picie. Nie wyraziła też nigdy innego zdania niż duchowny, nie mówiła także nic o rodzinie. Uwzględniając tematykę rozmów zdaniem świadka logicznych, trudno jednak doszukać się tu jednoznacznych podstaw do racjonalnej oceny stanu świadomości rozmówcy. Świadek A. K. (lekarz hospicjum domowego), powoływała się na zapisy w dokumentacji medycznej i wskazywała że był kontakt z pacjentką, przy czym rozmowy dotyczyły tylko zdrowia. Spadkodawczyni nie mówiła o kwestiach rodzinnych, majątkowych czy chęci sporządzenia testamentu. Z zeznań świadka J. S. (pielęgniarki z hospicjum) także wynikało, że spadkodawczyni nie wyrażała sama z siebie żadnej woli, nie składała oświadczeń (w tym co do testamentu), nie inicjowała żadnego kontaktu, jedynie odpowiadała na pytania świadka. W ocenie świadka trudno było stwierdzić poziom jej wiedzy co do własnej choroby. Wskazała nadto, iż była świadkiem rozmów zmarłej z rodziną, które dotyczyły tego czy czegoś potrzebuje, czy chce pić, itp. W ramach tych prostych pytań, kontakt logiczny był zachowany. M. K.
(1)(lekarz z hospicjum) nie pamiętała zakresu kontaktu z U. P.
(1)uwzględniając upływ czasu i ilość pacjentów. Świadek A. G. (ratownik medyczny) brała udział w transporcie spadkodawczyni do hospicjum, wskazując, iż odpowiadała na zadane pytania (nie wykraczające poza sferę medyczną), wyraziła zgodę na przewiezienie do hospicjum. Świadek M. K.
(2)(psycholog z hospicjum), zeznała, iż w istocie niewiele rozmawiała ze spadkodawczynią, a najczęściej z uczestniczką postępowania, która była w złym stanie psychicznym. Świadek B. S. (pielęgniarka z hospicjum) nie pamiętała zmarłej w zakresie w jakim mogłaby się wypowiedzieć na temat tego czy kontakt z nią był logiczny. Podobnie notariusz G. B. nie pamiętał spadkodawczyni. Wyjaśnił nadto, iż jego ocena przy sporządzaniu aktu notarialnego bazuje co do zasady na własnym osądzie i doświadczeniu, nie ma żadnego przygotowania medycznego. Bezspornym pozostaje, iż notariuszowi nie wolno dokonywać czynności notarialnej, jeżeli poweźmie wątpliwość, czy strona czynności notarialnej ma zdolność do czynności prawnych. Nie chodzi przy tym o zdolność do czynności prawnych w rozumieniu art. 11 k.c., lecz o sytuacje uzasadniające przypuszczenie o zaistnieniu wady oświadczenia woli. Notariusz zatem powinien odmówić dokonania czynności notarialnej nie tylko wówczas, gdy strona czynności jest formalnie ubezwłasnowolniona ale także wtedy, gdy zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy taka strona działa w stanie dostatecznej świadomości (art. 86 ustawy z 1991 r. - Prawo o notariacie w zw. z art. 82 k.c.). Chodzi o stwierdzenie ułomności i jej stopnia w odniesieniu do osoby biorącej udział w czynności. Taka ocena notariusza, pozwalająca mu na dokonanie czynności, nie wiąże jednak sądu , bowiem w tym zakresie akt notarialny nie korzysta z domniemania, o jakim mowa w art. 244 k.c. Stwierdzenie stanu umysłowego testatora nie mieści się w zakresie kompetencji notariusza, jego oświadczenie w tym przedmiocie podlega zatem ocenie na ogólnych zasadach (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2012 r. I CSK 564/11). Nie należy oczekiwać, że ocena notariusza stanu zdrowia strony czynności notarialnej jest dokonywana w sposób profesjonalny. Notariusz nie dysponuje bowiem wiedzą medyczną, ani nie przeprowadza badań lekarskich (nie jest do tego zresztą upoważniony), a jego ocena wynika wyłączenie z obserwacji osoby dokonującej czynności i to przez krótki czas sporządzania dokumentu. Notariusz nie jest zatem osobą, od której z racji posiadanej wiedzy specjalistycznej należy oczekiwać precyzyjnych ustaleń odnoszących się do stanu świadomości strony czynności notarialnej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 13 stycznia 2016r. I ACa 698/15). Dokonanie zatem czynności przez notariusza w tej sprawie, nie oznaczało samo przez się, że nie zachodzi wada oświadczenia woli w postaci braku świadomości U. P.
(1). Sporządzenie testamentu w formie aktu notarialnego, nie wyklucza konieczności ustalenia stanu świadomości spadkodawcy i możliwości podważenia ważności testamentu, co też nastąpić musiało w tej sprawie. Okoliczność, iż spadkodawczyni w ostatnich miesiącach życia wskazywała w obecności pewnych osób na chęć przekazania majątku uczestniczce postępowania i finalnie testament notarialny tej treści sporządziła, nie oznacza jednak w okolicznościach sprawy, że jej twierdzenia a tym bardziej sam testament – były wynikiem pełnej świadomości i swobody w wyrażaniu woli. Wskazuje dalej Sąd Okręgowy, iż na kanwie wskazanych zeznań świadków do jakich wciąż odwołuje się skarżąca ( z których gro stanowią obce dla spadkodawczyni osoby z jakim miała znikomy kontakt ), uwzględniając ich treść, okoliczności rozmów i ich przedmiot, sposób reakcji spadkodawczyni i brak inicjowania kontaktu z jej strony w połączeniu ze stanem zdrowia, tak psychicznym jak i somatycznym wywołanym długotrwałą wyniszczającą chorobą uzależniającą ją w pełni od innych osób – nie sposób budować zarzut podważający wnioski opinii biegłej sądowej, jak czyni to apelująca. Ani biegły sądowy ani Sąd Rejonowy nie negował co do zasady ich wiarygodności. Dokonano jedynie ich oceny wespół z innymi dowodami. Dodać trzeba, iż do osób bliskich i mających realny kontakt ze zmarłą, przede wszystkim w ostatnich tygodniach jej życia, zaliczyć można jedynie córki, zięcia zmarłej, brata i wnuki. Tak wnuk, jak i wnuczka U. P.
(1), wskazali natomiast na podstawowy jedynie kontakt z babcią. Również wnioskodawczyni wskazała na problemy zdrowotne matki (w tym otępienne, urojeniowe) i to co najmniej od 2013r., a więc rok po śmierci męża U. P.
(1). Takie potwierdziła też w istocie uczestniczka, uznając jednak, że w dacie testowania matka miała pełną zdolność do składania oświadczeń. Sama oczywiście okoliczność wyrażenia przez zmarłą zgody na przyjęcie do hospicjum nie oznacza pełnej świadomości spadkodawczyni, jak wywodzi apelująca, a co też podkreśliła biegła sądowa w opinii uzupełniającej. Jeśli wiedziała gdzie i dlaczego została przywieziona, niezrozumiałym jest, że była niezdolna w tym dniu do słownego kontaktu z księdzem z powodu przewiezienia do zakładu opiekuńczego, na brak jakiego wówczas wskazywał. Zachowanie U. P.
(1)opisane przez duchownego w ocenie biegłej odpowiada właśnie zachowaniom osób otępiałych, które są zagubione, nie wiedzą gdzie się znajdują, nie rozpoznają sytuacji wokół siebie, ujawnią lęk przed nową sytuacją. Otępienie przy tym, to nie tylko zaburzenia kontaktu słownego, to zaburzenia wszystkich procesów psychicznych. Znamienny jest w tym zakresie fakt, iż jak wskazywali świadkowie, spadkodawczyni sama o nic nie prosiła, co świadczy o bezradności i trudności w wyrażeniach swojej woli nawet w prostych sprawach codziennych, jak jedzenie i picie. W świetle powyższego uwzględniając zgromadzony materiał dowodowy, Sąd Okręgowy za Sądem Rejonowy uznał, iż pozwalał on na zajęcia stanowiska o nieważności testamentu notarialnego z 17 sierpnia 2015r. na podstawie art. 945§1 pkt 1 k.c. Do odmiennego stanowiska nie mógł prowadzić materiał dowodowy zaoferowany w postępowaniu apelacyjnym. Wniosek dowodowy z dokumentacji medycznej oraz z uzupełniających zeznań świadka M. K.
(2)zgłoszony został w postępowaniu apelacyjnym już po zamknięciu rozprawy, a więc po przewidzianym w tym zakresie terminie (art. 205 12§2 k.p.c.). Wskazane dowody nie rodziły w ocenie Sądu Okręgowy podstaw do otwarcia rozprawy. Zauważyć trzeba, iż przedłożona dokumentacja medyczna była powieleniem tej znajdującej się już w aktach sprawy, jak była też już przedmiotem analizy biegłego i ustaleń Sądu w tej sprawie. Dowód z uzupełniających zeznań świadka M. K.
(2)nie znajdował właściwego uzasadnienia. Świadek była już przesłuchiwana w tej sprawie, wskazując przede wszystkim, iż niewiele rozmawiała ze zmarłą, trudno więc uznać by kolejne przesłuchania lekarza hospicjum (notabene po upływie 6 lat pobytu U. P.
(1)w hospicjum) wnieść mogło coś istotnego do sprawy, w sposób tym bardziej podważający dotychczasowe ustalenia i ocenę Sądu. Odnosząc się natomiast do przedłożonego wraz z apelacją dokumentu datowanego na 12 sierpnia 2015r. na okoliczność treści ostatniej woli U. P.
(1), jaką być miała chęć przekazania spadku uczestniczce z wydziedziczeniem wnioskodawczyni, to również nie mógł być on finalnie podstawą do podważenia orzeczenia Sądu Rejonowego i przyjętej podstawy dziedziczenia. Wskazać należy, iż z przepisów art. 670 k.p.c. w zw. z art. 677 § 1 k.p.c. wynika, że sąd spadku bada z urzędu kto jest spadkobiercą, a w szczególności bada, czy spadkodawca pozostawił testament oraz wzywa do złożenia testamentu osobę, co do której będzie uprawdopodobnione, że testament u niej się znajduje, a jeżeli testament zostanie złożony dokonuje jego otwarcia i ogłoszenia (art. 670 k.p.c.). Sąd nie może przy tym uzależnić otwarcia i ogłoszenia testamentu od kontroli jego ważności. Otwarcie i ogłoszenie testamentu winno nastąpić w stosunku do każdego dokumentu, który przedstawia się jako rozporządzenie ostatniej woli (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 1951r, C 691/51, PIP ). Według przyjętego w kodeksie postępowania cywilnego modelu apelacji pełnej postępowanie przed sądem drugiej instancji ma charakter merytoryczny i jest kontynuacją postępowania pierwszoinstancyjnego. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, aby postępowanie to objęło również czynność ogłoszenia testamentu ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2002 r., I CKN 482/00, postanowienie Sądu Najwyższego z 12 maja 2017r. III CZ 15/17) , którego ocena stanowi jeden z podstawowych elementów wypełniających kognicję sądu orzekającego w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku (art. 670 k.p.c.). Jako, że uczestniczka postępowania złożyła dokument opatrzony datą 12 sierpnia 2015r., nazwany testamentem, w jakim uwidoczniono ostatnia wolę U. P.
(1), Sąd Okręgowy potraktował dokument ten jako testament, dokonując jego otwarcia i ogłoszenia. Analiza jego treści wskazuje, iż ostatnia wola zmarłej wyrażoną została ustnie i została spisana przez męża uczestniczki postępowania W. P., natomiast podpis pod nim złożyła spadkodawczyni oraz świadkowie: uczestniczka K. P., W. P., J. P.
(2), H. P.
(2), B. Ż., B. P.
(1), K. B., M. H.. Jako, że ostatnia wola wyjawiona miała zostać ustnie i odwzorowana przez osobę trzecią, dla oceny ważności tego testamentu należało odwołać się do treści art. 952 k.c. W przepisach art. 952 § 2 i § 3 k.c. wprowadzono natomiast tzw. dowody wyłączne, z takim skutkiem, że treść testamentu ustnego może być stwierdzona tylko w sposób w nich określony. W ocenie Sądu Okręgowego spisanie oświadczenia spadkodawczyni, złożonego ustnie w obecności świadków, przez męża uczestniczki postępowania, powołanej tym oświadczeniem do dziedziczenia jako jedynej spadkobierczyni, nie spełnia warunków stwierdzenia treści testamentu ustnego w sposób przewidziany w art. 952 § 2 k.c. Obecnie nie budzi wątpliwości w orzecznictwie, że z zakresu pojęcia "osoby trzeciej" w rozumieniu tego przepisu należy wyeliminować osoby, które same uzyskują korzyść ze spadku oraz osoby, których najbliżsi taką korzyść otrzymują. Ze względu na sytuację osoby sporządzającej pismo stwierdzające treść testamentu ustnego, porównywalną z sytuacją świadka testamentu, granice "zainteresowania" treścią rozrządzeń spadkodawcy, wyznacza stosowany w drodze analogii art. 957 k.c. (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2019r. IV CSK 73/19). Oczywiście, jak wskazał Sąd Najwyższy w powyższym orzeczeniu, jeżeli treść oświadczenia spadkodawcy nie została prawidłowo stwierdzona w sposób określony w art. 952 § 2 k.c., pozostaje możliwość stwierdzenia treści testamentu ustnego na podstawie zgodnych zeznań świadków testamentu złożonych przed sądem, stosownie do art. 952 § 3 k.c. Ten sposób stwierdzenia treści testamentu jest jednak ograniczony terminem sześciu miesięcy od otwarcia spadku. Termin jest zachowany nie tylko w razie złożenia zeznań przez świadków przed jego upływem, i nie tylko wtedy gdy przed jego upływem został w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku złożony wniosek o przesłuchanie świadków, ale także wtedy gdy przed upływem 6 miesięcy od otwarcia spadku został złożony wniosek o stwierdzenie nabycia spadku wymieniający osoby i adresy świadków lub wskazujący akta zawierające takie dane ( uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1969 r., III CZP 75/69 i postanowienie z dnia 14 grudnia 2000 r., I CKN 668/00, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2019r. IV CSK 73/19). W stanie faktycznym niniejszej sprawy terminy powyższe nie zostały bezspornie dochowane. Uczestniczka postępowania dysponując dokumentem odwzorowującym wolę zmarłej wyrażoną 12 sierpnia 2015r., przedłożyła go dopiero w apelacji i dopiero w apelacji skonstruowała wniosek dowodowy z przesłuchania dwóch świadków, notabene jedynie na okoliczność treści tego dokumentu. Czworo z pozostałych osób wskazanych jako świadkowie w powyższym dokumencie (K. P. , W. P., B. Ż., B. P.
(1)) zeznawali w tej sprawie, przy czym żadna z tych osób absolutnie nie wskazała by kiedykolwiek była świadkiem składania testamentu ustnego przez U. P.
(1)ani też by podpisywała jakiekolwiek oświadczenia w tym zakresie. Na takie okoliczności żaden ze świadków w postępowaniu pierwszoinstnacyjnym nie został w ogóle zawnioskowany. Co istotne, B. Ż. zeznają wręcz wskazała, że nie zna treści testamentu zmarłej. Sama uczestniczka postępowania składając zapewnienie spadkowe wskazała „że nie ma innych testamentów”. Wskazać tu trzeba, iż w sprawie spadkowej ustalenie kręgu spadkobierców oraz porządku dziedziczenia może nastąpić w oparciu o wszelkie dowody, jednakże wykazaniu, że nie ma innych spadkobierców, niż ci, którzy zostali wskazani przez zainteresowanych uczestników lub są sądowi znani, służy przede wszystkim szczególny środek dowodowy, którym jest zapewnienie odbierane od spadkobiercy (względnie od spadkobierców) w trybie art. 671 k.p.c. Zapewnienie musi mieć treść ściśle określoną (art. 671 § 2 k.p.c.) i pod względem skutków prawnych jest zrównane ze złożeniem zeznań pod przyrzeczeniem. Skoro uczestniczka postępowania zapewniała o braku innych testamentów, a jednocześnie na etapie apelacji przedkłada dokument zawierający spisanie ustnej woli matki, Sąd Okręgowy w kontekście zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, którzy nie wskazywali na udział w takiej czynności nabrał daleko idących wątpliwości nie tylko co do wiarygodności zeznań powyższych świadków i zapewnień uczestniczki, ale także co do wiarygodności tego dokumentu, okoliczności jego sporządzenia, czasokresu spisania jako, że nie został on wskazany, a finalnie co do tego czy faktycznie miało miejsce ustne złożenie oświadczenia ostatniej woli przez U. P.
(1). Takowe wątpliwości dostrzegła zapewne i apelująca, skoro rzeczony dokument złożyła nie jako testament a jedynie jako pismo mające potwierdzać wolę matki i stan jej świadomości, na jakie to okoliczności (a nie fakt złożenia testamentu ustnego) zawnioskowano też dowód z zeznań świadków J. B.
(3)oraz M. H.. Dowód z tych zeznań Sąd Okręgowy uznał za spóźniony, co skutkowało jego oddaleniem (art. 381 k.p.c.). Nie została w żaden sposób wykazana potrzeba powołania tych dowodów na etapie drugoinstancyjnym. Postępowanie zainicjowane zostało na początku 2016r., było zatem długie, przeprowadzono w jego toku wiele dowodów, w tym przesłuchano wielu świadków. Apelująca nie wskazała z jakich przyczyn dwóch kolejnych świadków powołała dopiero we wniesionej w 2021r. roku apelacji. Samo niezadowolenie skarżącej z rozstrzygnięcia takiej potrzeby nie czyni uzasadnioną. Należy podkreślić, iż przepis art. 670 § 1 k.p.c. nakłada na sąd orzekający jedynie badanie z urzędu, kto jest spadkobiercą. Do sądu spadku należy zatem np. ustalenie, czy nie zachodzą negatywne przesłanki dziedziczenia. Na podstawie art. 670 § 1 k.p.c. nie można natomiast nałożyć na sąd obowiązku zastępowania uczestników w udowodnieniu okoliczności, z których wywodzą dla siebie skutki prawne. Przyczyny zaniechań uczestniczki, tak w zakresie złożenia dokumentu jak i zeznań świadków, nie zostały wyjaśnione. Trudno też dostrzec wobec deficytu informacji, w jaki sposób zeznania kolejnych świadków miały zaważyć na rozstrzygnięciu. Świadkowie ci (osoby obce, których relacji ze zmarłą nawet nie wyjaśniono w apelacji ) widzieć mieli testatorkę 12 sierpnia 2015r., (co i tak budzi wątpliwości jeśli zważyć, że żaden z pozostałych świadków nie wskazał by takie spotkanie ze zmarłą miało wówczas miejsce). Ciężko uznać by ich ewentualne twierdzenia mogły na kanwie dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego (dokumentacji medycznej, opinii biegłej i zeznań pozostałych świadków) stanowić wyznacznik stanu zdrowia i świadomości zmarłej w dacie testowania. Obszerny materiał w tej sprawie zgromadzony potwierdza nie tylko słuszność tezy, iż U. P.
(1)w dniu 17 sierpnia 2015r. nie była zdolna do testowania, ale rodzi też w pełni uzasadniony wniosek, iż również 5 dni wcześniej (12 sierpnia 2015r.) stan jej zdrowia (poparty historią choroby) nie pozwalał na ważne dokonanie czynności. Niezależnie zatem od tego, że warunki testamentu ustnego z art. 952 k.c. nie zostały w tej sprawie w ogóle spełnione, to nawet gdyby było inaczej testament ów również na podstawie art. 945§1 pkt 1 k.c. nie mógłby zostać uznany za ważny. W okolicznościach tej sprawy uczestniczka postępowania starała się wykazać nie tylko zdolność matki do testowania, ale i to, iż wola w testamencie wyrażona była jej faktyczną, co potwierdzać mieli niektórzy świadkowie. Sąd Okręgowy nie kwestionuje, iż spadkodawczyni przynajmniej w ostatnim okresie życia była w bliskich relacjach z uczestniczką, która zajmowała się wówczas matką, ani tego, iż zasadniczo mogłaby ona chcieć uczynić jedną córkę swoim spadkobiercą. Nie oznacza to jednak automatycznie zdolności testowania, bowiem oceny takie dokonuje się z punktu widzenia art. 945 § 1pkt 1 k.c. a więc stanu spadkodawcy, a nie jego relacji ze spadkobiercami i „prawdopodobieństwa chęci” testowania na ich rzecz. Stan U. P.
(1)jak wyżej wskazano wykluczył zdolnośc testowania. W tych okolicznościach Sąd Rejonowy trafnie uznał nieważność testamentu notarialnego , stwierdzając prawidłowo nabycie spadku na podstawie ustawy zgodnie z art. 931 k.c. W świetle powyższego brak było podstaw do poważania wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Polemika podjęta w apelacji i charakter zarzutów w niej uwidocznionych, nie dawały podstaw do uwzględnienia oczekiwanych przez uczestniczkę postępowania wniosków apelacji. Mając powyższe na uwadze, Sąd II instancji na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w punkcie I sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 520 § 3 k.p.c. W sprawie o stwierdzenie nabycia spadku w zasadzie interesy uczestników są wspólne. Niemniej jednak mając na uwadze, iż uczestniczka domagała się stwierdzenia nabycia spadku na podstawie testamentu, który okazał się nieważny, przy czym w toku całego postępowania konsekwentnie podtrzymywała swoje stanowisko, Sąd Okręgowy obciążył apelującą kosztami postępowania na rzecz wnioskodawczyni, o zasądzenie których działając przez pełnomocnika wniosła. Na zasądzone koszty złożyły się koszty zastępstwa prawnego w kwocie 360 zł ustalone na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSO Małgorzata Dasiewicz-Kowalczyk