wskazuje na przesłanki abuzywności, które należy wykazać (art. 6 k.c.). Są to nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem postanowienia umowne, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przy czym to przedsiębiorcę obciąża wykazanie, że postanowienie umowne zostało uzgodnione indywidualnie (art.
Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia, na które konsument nie miał realnego wpływu (art.
Oceniając naruszenie dobrych obyczajów bierze się pod uwagę treść kwestionowanego postanowienia, okoliczności zawarcia umowy, mając na uwadze ewentualne umowy związane (por. art. 385 2 k.c.). Zgodnie z art.
1 k.c., postanowienie niedozwolone nie wiąże konsumenta, a zatem nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa. Art.
wskazuje zaś, że jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W literaturze i orzecznictwie wskazuje się, że sprzeczne z dobrymi obyczajami są zachowania polegające na niedoinformowaniu, wywołujące dezorientację czy błędne przekonanie, wykorzystywanie niewiedzy lub naiwności, działania nieuczciwe czy nierzetelne, ukształtowanie stosunku prawnego o charakterze zobowiązaniowym niezgodnie z zasadą równorzędności stron (równowagi kontraktowej). (Por. K. Skubisz-Kępka [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), pod red. M. Frasa i M. Habdas, WKP z 2018 r., t. 7. do art.
; R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, pod red. J. Gudowskiego, WKP z 2018 r., t. 28. do art.
, art. 385 2 i art. 385 3). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych; przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien bowiem zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na jej treść; jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula „rażąco” - tzn. istotnie, znacząco - narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona położenie prawne konsumenta w stosunku do tego, które w braku umownej regulacji wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2020 r., sygn. akt III CSK 343/17, OSNC 2021/2/13 odwołujące się także do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej). Warto też podkreślić, że przedsiębiorca nie jest obowiązany do wyszczególnienia charakteru każdej usługi świadczonej w zamian za koszty, ale konsument musi mieć możliwość zrozumienia dlaczego ma za nie płacić i czy nie nakładają się na siebie. Pozwana, przy zawarciu umowy, wyjaśniła powódce, że opłata dystrybucyjna pobierana jest z tytułu ponoszenia przez nią kosztów związanych z zawarciem umowy ubezpieczenia (jej akwizycją, elementy tych kosztów są szczegółowo wymienione w § 12 ust. 1 pkt 2 ogólnych warunków ubezpieczenia, /k. 18/), Sąd Rejonowy także wyraźnie podkreślił to w ustaleniach faktycznych. Powódka w apelacji to pomija, tak samo jak pomija kolejny ustalony przez Sąd Rejonowy fakt, że od czwartego roku umowy w miejsce opłaty dystrybucyjnej wchodzi opłata administracyjna w tej samej wysokości rocznie, związana z bieżącą obsługą i wykonywaniem umowy. Porównanie tych dwóch opłat i okresu, za który one obowiązują wskazuje, że opłata dystrybucyjna bynajmniej nie ma charakteru likwidacyjnego ani sankcyjnego za wcześniejsze rozwiązanie umowy, a jedynie ma na celu zniwelowanie kosztów ponoszonych przez Towarzystwo (...), związanych z tą umową (akwizycją dotyczącą umowy); w tym czasie pozwana nie pobierała, zgodnie z umową, opłaty administracyjnej za obsługę umowy. Pozwana także wykazała, co Sąd Rejonowy ustalił, że naliczono jej 1847,03 zł prowizji wynikającej z umowy agencyjnej właśnie z uwagi na koszty wynikające z tej umowy. Powódka pomija także to, że w okresie obowiązywania umowy nie pobierano od niej innej opłaty, za wyjątkiem tej za ryzyko ubezpieczeniowe (1,49 zł), a także, że dochodzona przez nią kwota przewyższa pobraną opłatę dystrybucyjną, która wyniosła 1918,08 zł. Opłata dystrybucyjna była pobierana przez 3 lata, po 2,25% rocznie i wyraźnie było to wyeksponowane w umowie oraz materiałach do niej. Trudno zasadnie wskazywać, że w takiej wysokości jest ona rażąco wygórowana, skoro stanowi, w przeciągu trzech lat, niecałe 6,75% składki, a nieznacznie tylko przewyższa koszty agenta związane z zawarciem tej konkretnej umowy, podczas gdy mieszczą się w niej nie tylko prowizja, ale jeszcze także inne koszty, chociażby związane z wystawianiem polis, czy reklamą. W takich warunkach kwota ta jest także ekwiwalentem poniesionych przez pozwaną kosztów związanych z zawarciem umowy, w tym jej akwizycji; trzeba tutaj pamiętać, że Towarzystwo (...) ponosi koszty swojej działalności, a za wykonywane czynności klient powinien zapłacić, bo nie jest to działalność charytatywna. Ostatecznie powódka zamierzała inwestować, w ten sposób oszczędzając, a więc powinna za koszty takich usług płacić, tym bardziej, że wyraźnie na to wskazała pozwana w treści obowiązującej umowy, a także dopuszcza to ustawa (art. 23 ust. 5 ustawy z 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, obowiązującej od 1 stycznia 2016 r.). Powyższe okoliczności prowadzą też do wniosku, że ekwiwalentnie rozłożono koszty związane z umową: pozwana nie pobierała opłaty administracyjnej w pierwszych trzech latach umowy pomimo jej trwania, a wówczas była pobierana opłata dystrybucyjna. Powódka zupełnie bezzasadnie zakłada abuzywność opłaty dystrybucyjnej, podczas gdy w realiach tej sprawy taka ocena nie jest zasadna z ww. powodów. Zastosowana przez Sąd Rejonowy regulacja prawna jest prawidłowa. Dlatego też zarzuty apelacji są bezzasadne. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 505 10 § 1 k.p.c., apelację jako bezzasadną oddalono O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c., § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265) oraz § 10 ust 1 pkt 1 tego rozporządzenia, gdyż powódka sprawę przegrała. SSO Roman Troll
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.