← Polska

I ACa 52/21

Sygn. akt I ACa 52/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 lipca 2022 r. Sąd Apelacyjny w L., I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Adam Czerwiński (spr.) Protokolant A

§ 3k.c.

poprzez niezastosowanie w sytuacji upływu terminu przedawnienia roszczeń powódki, - art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w stanie faktycznym pozwany ponosi co do zasady odpowiedzialność za szkodę doznaną przez powódkę, - art. 444 § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powódki renty wysokości nieodpowiedniej na skutek przyjęcia kompensaty z tytułu utraconych zarobków, nieprawidłowej wysokości tych zarobków oraz w zakresie roszczenia za okres od dnia 10 sierpnia 2016 r. do dnia 9 grudnia 2019 r. uwzględnienia w ramach renty kwoty z tytułu kosztów opieki na powódką za okres 10 sierpnia 2016 r. do 9 grudnia 2019 r. które to objęte były roszczeniem z tytułu odszkodowania również uwzględnionego przez Sąd dlatego też koszty te nie mogły zostać objęte za wskazany okres świadczeniem z tytułu renty, - art. 444 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powódki odszkodowania w wysokości nieodpowiedniej a to na skutek przyjęcia zawyżonej wartości kosztów odpłatnej opieki nad powódką, - art. 445 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie na skutek ustalenia sumy kompensaty pieniężnej na kwotę 2.000.000,00 z1 która to jest kwotą rażąco zawyżoną, - art. 481 § 1 k.c. oraz art. 817 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na zasądzeniu odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia w pkt I wyroku od dnia 19 grudnia 2011 r. podczas gdy wysokość zadośćuczynienia ustalona została z uwzględnieniem rozmiaru krzywdy istniejącej kilka lat od zaistnienia zdarzenia szkodowego z uwzględnieniem kluczowej dla miarkowania świadczenia oceny trwałości następstw uszkodzenia ciała oraz prognozy na przyszłość jak również oceny co do istnienia samej zasady odpowiedzialności dlatego też ewentualna zwłoka pozwanego w zaspokojeniu świadczenia może być rozpatrywana od dnia następującego po dniu wyrokowania i powyższy termin znajduje zastosowanie do określenia daty od której powinny zostać uwzględnione odsetki ustawowych za opóźnienie, Na podstawie art. 380 k.p.c. w zw. z art. 162 k.p.c. w oparciu o zarzuty naruszenia wskazanych w pkt II.

  1. przepisów postępowania cywilnego pozwany wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia Sądu I instancji wydanego i ogłoszonego na rozprawie w dniu 14 lipca 2016 r. skutkującego oddaleniem wniosków dowodowych pozwanego tj. o dopuszczenie dowodu z pisemnej opinii uzupełniającej biegłych sądowych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i na podstawie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. po rozpoznaniu przez w/w postanowienia Sądu I instancji jego uchylenie i dopuszczenie oraz przeprowadzenie wnioskowanych dowodów w zakresie i na okoliczności wnioskowane przez pozwanego, Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł:
  2. o zmianę zaskarżonego wyroku w części tj.: - w pkt I, I i III poprzez oddalenie powództwa w całości co do zasądzonych roszczeń, - w pkt VI. poprzez rozstrzygnięcie o kosztach procesu za I instancję w związku z zasadnością zarzutów apelacyjnych, ewentualnie w przypadku uwzględnienia wniosku z pkt III. uchylenie Wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia,
  3. zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu za obydwie instancje według norm prawem przepisanych. Powódka zaskarżyła powyższy wyrok w części, co do punktu I, II, II i IV. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie: 1) przepisów postępowania, których uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędną, sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego i zasadami logiki ocenę materiału dowodowego polegającą na ustaleniu, że bezpośrednią przyczyną wypadku były nieprawidłowości popełnione przez powódkę, a powódka przyczyniła się w 90% do powstania szkód stanowiących następstwa wypadku z dnia 13 czerwca 2007 r., w sytuacji gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym opinia Instytutu (...) Wydziału (...) oraz niejednoznaczne zeznania U. R. i A. S.

(3)nie pozwalają na ustalenie rzeczywistego przebiegu i przyczyn wypadku z dnia 13 czerwca 2007 r. 2) przepisów prawa materialnego, tj.: 2.1) art. 362 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu przyczynienia się poszkodowanej do powstania szkody na poziomie 90% w sytuacji, gdy ustalenie okoliczności przebiegu wypadku z dnia (...), a w szczególności ustalenie stopnia winy powódki były w świetle dostępnego materiału dowodowego niemożliwe - i w konsekwencji rodziło brak jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych do przyjęcia, że zaistniało przyczynienie się powódki do powstania szkody, a tym bardziej, że mogło ono mieć tak rażąco wygórowany stopień; 2.2) art. 6 k.c. w zw. z art. 436 §1 i art. 435 §1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na obciążeniu Powódki negatywnymi skutkami braku dowodów pozwalających na wiarygodne ustalenie zachowania uczestników wypadku w dniu (...) i popełnionych przez nich nieprawidłowości, rozstrzygnięciu licznych wątpliwości występujących w sprawie na niekorzyść powódki i uznaniu, że A. S.
(1)przyczyniła się do powstania szkody w wymiarze 90%, w sytuacji gdy z przepisu art. 436 k.c. wynika domniemanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem wywołującym szkodę (ruchem pojazdu mechanicznego), a szkodą, jakiej doznała Powódka. Mając na uwadze powyższe powódka wniosła o: zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części - poprzez: 1) zasądzenie od Towarzystwa (...) z siedzibą w W. na rzecz A. S.
(1)dalszej kwoty 1 800 000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie: - od kwoty 1 300 000 złotych od dnia 19 grudnia 2011 roku do dnia zapłaty, - od kwoty 500 000 złotych od dnia 9 grudnia 2019 roku do dnia zapłaty, 2) zasądzenie od Towarzystwa (...) z siedzibą w W. na rzecz A. S.
(1)dalszej kwoty 1 047 079,62 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie: - od kwoty 405315,40 zł od dnia 19 grudnia 2011 roku do dnia zapłaty, - od kwoty 426 352,42 zł od dnia 14 lipca 2016 r. do dnia zapłaty, - od kwoty 215 411,80 zł od dnia 20 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty; 3) zasądzenie od Towarzystwa (...) z siedzibą w W. na rzecz A. S.
(1)renty w kwocie po 18 230 złotych miesięcznie, płatnej do 10 - ego dnia każdego kolejnego miesiąca, poczynając od dnia 10 sierpnia 2016 roku; II. zasądzenie od Towarzystwa (...) z siedzibą w W. na rzecz A. S.
(1)kosztów postępowania za wszystkie instancje. W odpowiedzi na apelację pozwanego powódka wniosła o oddalenie apelacji w całości, zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm prawem przepisanych oraz oddalenie wniosku powoda o uchylenie postanowienia Sądu I instancji z dnia 14 lipca 2016 r. i dopuszczenie dowodów. Pozwany w odpowiedzi na apelację powódki wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: obie apelacje nie zasługują na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 386 § 6 zdanie pierwsze kodeksu postępowania cywilnego ocena prawna wyrażona w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wiąże zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd drugiej instancji, przy ponownym rozpoznaniu sprawy (w niniejszej sprawie nie zaszedł żaden z określonych w zdaniu drugim powołanego przepisu wyjątków od tej reguły). Powyższe oznacza, że w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny, analogicznie jak Sąd Okręgowy, związany jest oceną prawną wyrażoną w wyroku tutejszego Sądu w sprawie (...), w którym przyjęto, że nie została udowodniona przyczyna egzoneracyjna w postaci wyłącznej winy poszkodowanej. Sąd Apelacyjny w ówczesnym składzie nie podzielił ustaleń i wniosków, że wyłączną przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie powódki. Uznał, że przebiegu wypadku nie można ustalić w sposób jednoznaczny, a jedynie hipotetycznie i wariantowo, zaś istnieją prawdopodobne warianty, według których przyczynami wypadku było nie tylko nieprawidłowe zachowanie powódki ale także niewłaściwe obserwowanie drogi i otoczenia przez kierującą samochodem A. (...), wydłużony czas jej reakcji na powstałe na drodze zagrożenie, niepodjęcie reakcji obronnej po powstaniu zagrożenia, nieprzestrzeganie zasady ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu. Związanie sądu wyrażone w art. 386 § 6 k.p.c. implikuje zakaz opierania apelacji na zarzutach sprzecznych z oceną prawną sformułowaną w orzeczeniu Sądu drugiej instancji. Kwestia przyczynienia się nie dotyczy zaś sfery ustaleń faktycznych, a materii stosowania prawa – oceny prawnej, która nie może być przedmiotem przyznania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2009 r., II CSK 680/08, LEX nr 519278). Odnosząc się zatem do apelacji pozwanego i przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd Apelacyjny wskazuje, że nie mogły odnieść skutku zarzuty apelacyjne pozwanego, które podważały wyrażoną już uprzednio przez tutejszy Sąd ocenę prawną w sprawie ustalenia, że w sprawie nie została udowodniona przyczyna egzoneracyjna w postaci wyłącznej winy poszkodowanej w wypadku A. S.
(1). Wprawdzie Sąd ten nie stwierdził jednoznacznie, jaki był przebieg wypadku, a wskazywał jedynie na istnienie prawdopodobnych wariantów przebiegu zdarzenia, jednak przedstawiona wyczerpująca powyżej ocena prawna, wyrażona w uzasadnieniu wyroku wydanego na skutek apelacji powódki od poprzedniego wyroku Sądu Okręgowego, wyraźnie wskazuje na przyjęcie, że kierująca pojazdem A. (...) U. R. przyczyniła się do zaistnienia wypadku. W toku ponownego postępowania przed Sądem I instancji pozwany ani nie wskazał, ani nie udowodnił żadnych nowych faktów, toteż nie ma podstaw do podważania ocen prawnych dokonanych przez tutejszy Sąd Apelacyjny przy uchyleniu poprzedniego wyroku Sądu Okręgowego. Związanie oceną prawną wyrażoną przy uchyleniu wyroku sądu pierwszej instancji, a więc zakaz formułowania ocen prawnych sprzecznych ze stanowiskiem sądu odwoławczego, jest jednym z fundamentów procesu cywilnego, od którego odstępstwa muszą wynikać z ustawy, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1999 r., I CKN 175/99; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 lipca 2018 r., V ACa 747/17). Wobec stwierdzenia braku przesłanki egzoneracyjnej w postaci wyłącznej winy powódki, a tym samym ustalenia, że pozwany ponosi odpowiedzialność, co do zasady za szkodę doznaną przez powódkę na skutek wypadku z dnia (...), w sprawie zaktualizowała się kwestia ustalenia w jakim stopniu powódka przyczyniła się do powstania szkody, czy roszczenie o zapłatę odszkodowania oraz zadośćuczynienia jest uzasadnione co do istoty oraz ustalenia kwoty odszkodowania i adekwatnej kwoty zadośćuczynienia na rzecz powódki. Wskazać należy, iż Sąd Okręgowy, realizując zalecenia Sądu Apelacyjnego sformułowane w uzasadnieniu wyroku uchylającego poprzedni wyrok Sądu I instancji, przeprowadził postępowania dowodowe, w wyniku którego ustalił, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym opinii biegłych oraz niejednoznacznych zeznań U. R. i A. S.
(3), nie można wysnuć jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o rzeczywisty przebieg i przyczyny zdarzenia. Wątpliwości Sądu nie budził przy tym fakt, iż bezpośrednią przyczyną wypadku były nieprawidłowości popełnione przez powódkę. Jednocześnie jednak Sąd ten wskazał na warianty (wskazywane przez biegłych), w których to zachowanie U. R. miało również wpływ na zajście krytycznego zdarzenia, ze względu na wydłużony czas jej reakcji, brak podjęcia przez nią manewrów obronnych w sytuacji zagrożenia. W rezultacie Sąd Okręgowy oceniając zachowanie kierującej A. (...) odwołał się do obowiązującej w ruchu drogowym zasady ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu. Stwierdził, że wskazana zasada oznacza, że kierujący pojazdem musi liczyć się z nieprawidłowym zachowaniem innych uczestników ruchu, a w konsekwencji, jeżeli tego obowiązku się nie wywiązał, nie może zwolnić się od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, wskazując na zawinione zachowanie poszkodowanego lub osoby trzeciej, jako wyłączną przyczynę szkody. Sąd I instancji w tych okolicznościach przyjął, że zachowanie A. S.
(1)w chwili wypadku, rozważane w aspekcie adekwatnej przyczynowości całego zdarzenia, uzasadniało miarkowanie należnego jej świadczenia w trybie art. 362 k.c. Pozwany ubezpieczyciel, w świetle ustalonego stanu fatycznego, odpowiada, w ocenie Sądu, jedynie w 10% za szkody powstałe u poszkodowanej w wyniku wypadku, gdyż swoim zachowaniem powódka przyczyniła się do ich powstania w 90%. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy zasadnie, respektując ocenę prawną wyrażoną przez tutejszy Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku uchylającego poprzedni wyrok Sądu I instancji w niniejszej sprawie, zasądził na rzecz powódki kwoty pieniężne z tytułu odszkodowania i zadośćuczynienia. W tym miejscu zaznaczyć jednak należy, iż Sąd Apelacyjny w obecnym składzie odmiennie ocenia zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Po wnikliwiej i kilkakrotnej analizie całości tego materiału, w ocenie Sądu odwoławczego, nie ma istotnych wątpliwości co do stanu faktycznego sprawy tj. przebiegu wypadku, w którym poszkodowana została powódka. Stan faktyczny nie był stanem niemożliwym do ustalenia i odtworzenia, nawet pomimo ograniczonego materiału dowodowego. W istocie okoliczności te zostały ustalone w okresie bezpośrednio po zaistnieniu wypadku na podstawie szczegółowych oględzin miejsca zdarzenia, na podstawie zeznań U. R. (kierującej pojazdem A. (...), który uderzył w rower powódki) oraz A. S.
(2)(kierującej pojazdem, który w chwili wypadku nadjeżdżał z przeciwnej strony), a także opinii biegłego A. S.
(5), która wydana została w okresie około 3 miesięcy od daty zdarzenia. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że są to najlepsze możliwe dowody, jakie zostały w tej sprawie zaoferowane i na ich podstawie ustalić można przebieg wypadku. Nie ma przede wszystkim żadnych podstaw, aby zdyskredytować zeznania U. R. (k. 196-200). Zostały one odebrane w niedługim czasie po zdarzeniu (21.06.2007), „na gorąco” i potwierdzone następnie przez zeznającą w tym samym czasie A. S.
(2)(k.201-204). Nie ma zatem podstaw, aby nie dać wiary U. R., że w chwili zdarzenia rowerzystka wyjechała na pas ruchu, po którym poruszał się samochód marki A. (...) zza innego, nieznanego samochodu, który przejechał przez skrzyżowanie i jadąc w przeciwnym kierunku mijał samochód prowadzony przez U. R.. Okoliczność ta pozostaje w pełni zgodna z zeznaniami złożonymi w dniu 22 czerwca 2007 r. przez A. S.
(2), która wskazywała wówczas, że przed nią, w tym samym kierunku, jechał w znacznej odległości samochód. Dodała też, że w momencie zdarzenia na drodze był znaczne natężenie ruchu, „jechał przysłowiowy sznurek pojazdów w kierunku B.” (k. 202). Fakt, że A. S.
(2), zeznając blisko 7 lat później przed Sądem I instancji wskazywała inną wersję (a w zasadzie różne wersje), nie dyskredytuje zeznań U. R.. Podkreślić należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego zeznania A. S.
(2)z dnia 24 lutego 2014 są niekonsekwentne, niejasne i nieprzekonujące. Świadek sama sobie zaprzecza i wielokrotnie zasłania się niepamięcią, co zresztą jest naturalne po tak znacznym upływie czasu. Trzeba podkreślić, że właśnie w oparciu o zeznania tego świadka rozpoczęła się swoistego rodzaju piramida wariantów przebiegu wypadku i kolejnych hipotez zgłaszanych przez strony, na które biegli mieli szukać odpowiedzi. Obraz przebiegu zdarzeń jaki wyłania się z pierwotnych zeznań świadka, zeznań U. R. oraz dowodów rzeczowych, oględzin oraz wspomnianej wyżej opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego A. S.
(5)jest w ocenie Sądu Apelacyjnego pełny i nie budzący wątpliwości. Bezsporne jest, że nieprawidłowość popełniła kierująca rowerem powódka, która przed wjechaniem na drogę główną z rogi podporzadkowanej nie zachowała szczególnej ostrożności, nie upewniła się czy może bezpiecznie wykonać manewr przejechania przez drogę główną i nie ustąpiła pierwszeństwa zbliżającemu się z jej prawej strony samochodowi marki A. (...). Podkreślić przy tym należy, że w każdej z kolejnych opinii, wywoływanych w niniejszej sprawie biegli jednoznacznie wskazywali, iż niezależnie do wersji zdarzenia, a w szczególności niezależnie od tego czy kierująca samochodem A. (...) dostrzegła wjeżdżającą na jezdnię rowerzystkę zza przejeżdżającego samochodu, czy też wjeżdżająca rowerzystka nie była przysłonięta to zachowanie rowerzystki było nieprawidłowe, gdyż wjeżdżając na jezdnię drogi głównej bez upewnienia się i rozejrzenia na boki, to ona wytworzyła bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu i swoim zachowaniem spowodowała wypadek drogowy. To na powódce znajdującej się na drodze podporządkowanej ciążył obowiązek sprawdzenia sytuacji na drodze, chcąc wjechać na drogę główną winna była zachować szczególną ostrożność, ocenić sytuację na drodze i wjechać dopiero wówczas, gdy sytuacja na to pozwalała. Z kolei ze wszystkich opinii wynika, że kierująca samochodem A. (...) poruszała się z prędkością około 70- 75 km/h (przy czym, jak wskazują sami biegli, margines błędu opinii wynosi 5 km/h), a więc z prędkością administracyjne dozwoloną w tamtym miejscu (obszar niezabudowany, w którym obowiązywało ograniczenie prędkości jazdy do 70 km/h). Opinie wywołane w toku niniejszego postępowania sprowadzały się do przedstawienia szeregu możliwych wariantów przebiegu zdarzenia, nie analizując jednocześnie możliwości ich wystąpienia. W konsekwencji nie dają one odpowiedzi na to, dlaczego kierująca, poruszając się z przepisową prędkością, jako osoba w pełni sprawna, bez ograniczeń psychofizycznych nie podjęła manewru hamowania wcześniej, niż w momencie uderzenia w rowerzystkę. W ocenie Sądu Apelacyjnego jedynym logicznym wytłumaczeniem takiego zachowania jest, potwierdzony w zeznaniach świadka i kierującej pojazdem A. (...) fakt przysłonięcia sylwetki rowerzystki przez nieznane auto, jadące w kierunku B., które w momencie tuż przez zderzeniem. Okoliczność ta wynika jednoznacznie z powołanych wyżej zeznań U. R. i A. S.
(2)złożonych na etapie postępowania przygotowawczego. Trudno zatem wskazać, naruszenia jakich zasad ruchu drogowego miałaby dopuścić się U. R.. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu I instancji, jakoby dopuściła się ona przewinienia w postaci naruszenia zasady ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu drogowego. Interpretując w taki sposób przyczyny wypadku można by dojść do wniosku, że od kierujących należy oczekiwać uniknięcia zderzenia w każdym momencie poruszania się pojazdem mechanicznym. Przywołując treść przepisu art. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, wskazać należy, iż uczestnicy ruchu i inne osoby znajdujące się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania. Czyli zgodnie z tą definicją, zasada ograniczonego zaufania już na samym początku pozwala nam zakładać, że uczestnicy ruchu dookoła nas jeżdżą (czy chodzą) przepisowo. Nie zakładamy zatem, że wszyscy łamią bądź mogą złamać przepisy – a wręcz odwrotnie (tak: Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 lutego 2013 r. V KK 264/12 opubl. LEX nr 1293867 oraz w wyroku z dnia 23 listopada 2001 r. III KKN 103/99 LEX nr 558325). Dopiero w momencie, kiedy uczestnik ruchu zauważy nietypowe zachowanie innych uczestników tego ruchu, musi przyjąć, że ktoś tych zasad nie przestrzega (świadomie lub nie) i trzeba szczególnie uważać. Zatem dopiero okoliczności wyjątkowe, wynikające z niestandardowego zachowania innych uczestników ruchu aktualizują obowiązek zwiększenia uwagi, obserwacji tego uczestnika ruchu i w razie potrzeby podjęcia określonych manewrów. Do takich okoliczności możemy zaliczyć np. fakt przebywania czy zabawy dzieci zbyt blisko drogi, a także osoby pod wpływem alkoholu lub z widoczną trudnością poruszania się. Zasadę ograniczonego zaufania powinniśmy także zastosować wobec zwierząt znajdujących się na jezdni lub w jej pobliżu, gdyż mogą one zostać spłoszone przez nadjeżdżający samochód i zacząć uciekać wprost pod jego koła. W takich sytuacjach ważna jest obserwacja tego, co dzieje się na drodze i dostosowanie do tego swojej jazdy w bezpieczny sposób. Trudno natomiast uznać, że każdy kierujący powinien a priori zakładać możliwość złamania zasad ruchu drogowego przez innych uczestników. Spowodowałoby to z pewnością paraliż ruchu drogowego. W tych okolicznościach oraz przede wszystkim w sytuacji związania oceną prawną dokonaną przez poprzedni skład Sądu Apelacyjnego orzekający w sprawie, zbędne było wywoływanie dalszych opinii biegłych. Zmierzałoby to jedynie do niepotrzebnego przedłużania postępowania. Dlatego należało oddalić wnioski dowodowe zawarte w apelacji pozwanego, a wniosek o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, sformułowany przez pozwanego uznać za niezasadny. Odnosząc się do zarzutów dotyczących wysokości odszkodowania oraz zadośćuczynienia w pierwszej kolejności wskazać należy, iż w sytuacji ustalenia, że pozwany co do zasady ponosi odpowiedzialność za szkodę doznaną przez powódkę Sąd Apelacyjny akceptuje ustalenia i rozstrzygniecie Sądu I instancji w zakresie miarkowania i ustalenia wysokości należnych powódce świadczeń. Sąd Okręgowy prawidłowo wskazał, że żądana przez stronę powodową kwota z tytułu odszkodowania i renty jest w pełni uzasadniona. Sąd ten dokonał wyliczenia szczegółowego kosztów opieki nad poszkodowaną (wymagającą 24 – godzinnej opieki), kosztów dojazdów rodziców powódki do szpitala do L. oraz kosztów zakupu leków, balsamów, maści, zasypki oraz kosztów leczenia i rehabilitacji (w tym kosztów nabycia specjalistycznej aparatury rehabilitacyjnej). W ocenie Sądu Apelacyjnego jest ona prawidłowa. Sąd Okręgowy ustalił, że uzasadnioną i współmierną do doznanej krzywdy kwotą w tym zakresie będzie żądana pozwem kwota 2.000.000 zł. Powtórzyć za Sądem I instancji należy, że przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia należało również wziąć pod uwagę to, że co do zasady kompensuje krzywdę w całości, to jest za okres miniony i na przyszłość, co potwierdza uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1967 roku, zgodnie z którą prawomocne zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia wyłącza – mimo pogorszenia się stanu zdrowia poszkodowanego – przyznanie mu dalszego zadośćuczynienia poza już zasądzonym w związku z podstawą poprzedniego sporu; nie wyłącza jednak przyznania poszkodowanemu odpowiedniej sumy w razie ujawnienia się nowej krzywdy, której nie można było przewidzieć w ramach podstawy poprzedniego sporu (III PZP 37/67, OSNCP 1968/7/113). Tak ustalona tytułem zadośćuczynienia kwota, również w ocenie Sądu Apelacyjnego byłaby współmierna do doznanej przez powódkę krzywdy (por. wyrok tut. Sądu Apelacyjnego w sprawie (...) – nie publ. gdzie przyznano zadośćuczynienie w kwocie 1,2 mln zł). Będzie przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość i ma wystarczyć na całe życie powódki. podkreślić należy, iż z opinii biegłych sadowych bez wątpliwości wynika, że rozmiar cierpień tak fizycznych jak i psychicznych jest ogromny. Biegli uznali je za maksymalne. Konsekwencje wypadku przekreśliły wszystkie plany życiowe powódki, uczyniły z niej osobę zdaną na osoby trzecie w każdej dziedzinie życia. Reasumując Sąd odwoławczy podziela ustalenia dotyczące wysokości odszkodowania i zadośćuczynienia w całości i w związku z tym nie ma potrzeby szczegółowego ich powtarzania. Zarzut naruszenia prawa materialnego w tym zakresie należy uznać za nieuzasadniony. Nadto nie jest zasadny również zarzut pozwanego dotyczący przedawnienia roszczenia. Wskazać należy, iż początek biegu terminu przedawnienia roszczeń o naprawienie wyrządzonej czynem niedozwolonym szkody na osobie zgodnie z art.

§ 3k.p.c.

wyznacza chwila, w której poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Dla uznania zatem, że rozpoczął się bieg trzyletniego okresu przedawnienia konieczne jest, żeby poszkodowany dowiedział się zarówno o szkodzie jak i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, a elementy te muszą być spełnione łącznie. Przedawnienie roszczeń deliktowych o naprawienia szkody wyrządzonej osobie oderwane jest obecnie od chwili zdarzenia wyrządzającego szkodę (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 kwietnia 2016 r., I ACa 912/15, Legalis nr 1482549). Strona pozwana koncentruje się zaś na dacie zdarzenia szkodowego. W niniejszej sprawie zaś, biorąc pod uwagę właściwości podmiotowe poszkodowanej, która obecnie zachowała jedynie fragmentaryczną świadomość, a jej funkcjonowanie obniżyło się do poziomu „wyłącznie biologicznego”, nie można przypisać jej stanu świadomości pozwalającego na rozeznanie o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody. W tych okolicznościach termin przedawnienia roszczeń powódki nie mógł się skończyć wcześniej niż przed upływem dziesięciu lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę tj. przez dniem 13 czerwca 2017 r. (art.

§ 3k.c.

w zw. z art.

§ 1k.c.).

Sąd Apelacyjny uznał za niezasadny również zarzut dotyczący naruszenia art. 481 § 1 k.c. tj. nieprawidłowego zasądzenia odsetki od kwoty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę oraz odszkodowania. Uzasadnione było w niniejsze sprawie zasądzenie odsetek zgodnie z żądaniem pozwu, od dnia 19 grudnia 2011 r. tj. 30 dni od wydania decyzji nie uwzględniającej roszczenia powódki w toku postępowania likwidacyjnego. Powódka mogła żądać zasądzenia odsetek już po upływie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody i sprecyzowaniu roszczenia, a więc od dnia 14 grudnia 2011 roku. Roszczenie w zakresie odsetek było więc jak najbardziej uzasadnione i opierało się o treść art. 481 k.c. oraz art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Przywołać tu należy stanowisko, iż zadośćuczynienie nie staje się wymagalne dopiero od daty wydania wyroku. W części zasądzającej określoną kwotę tytułem zadośćuczynienia wyrok ma bowiem charakter deklaratywny i nie kształtuje w sposób nowy lub odmienny stosunku prawnego między stronami. Oceny tej nie zmienia pewna swoboda sądu przy ustalaniu wysokości sumy przyznawanej z tytułu zadośćuczynienia. Aktualnie funkcja kompensacyjna odsetek znów przeważa nad ich funkcją waloryzacyjną. Zasądzanie odsetek – jako reguła – od daty wyrokowania prowadziłoby w istocie do ich umorzenia za okres sprzed daty wyroku i byłoby nieuzasadnionym uprzywilejowaniem dłużnika, co mogłoby go skłaniać do jak najdłuższego zwlekania z opóźnionym świadczeniem pieniężnym, w oczekiwaniu na orzeczenie sądu znoszące obowiązek zapłaty odsetek za wcześniejszy okres (tak Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - I Wydział Cywilny z dnia 30 grudnia 2020 r., sygn. akt I ACa 43/20, nr Legalis 2554649). Przechodząc do oceny zarzutów zawartych w apelacji powódki stwierdzić należy, że ich istota dotyczy ustalenia stopnia przyczynienia się poszkodowanej do powstania szkody na poziomie 90%. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podzielił ocenę dokonaną przez Sąd Okręgowy. Analizując zachowanie powódki, wskazać trzeba, że jej wjazd na drogę z pierwszeństwem przejazdu w poprzek tej drogi należało oceniać poprzez pryzmat art. 17 ustawy prawo o ruchu drogowym. W myśl tej regulacji włączanie się do ruchu następuje także w sytuacji, gdy pojazd jedynie przecina drogę lub jezdnię. W miejscu z którego poszkodowana rozpoczynała manewr włączania się do ruchu stał znak stop, jednoznacznie określający powinności każdego kierującego pojazdem – także roweru. Zgodnie z treścią ust. 2 art. 17 ustawy prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. Szczególna ostrożność to ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. Włączający się do ruchu powinien dokonywać oceny szybkości oraz odległości od pojazdu, któremu przysługuje pierwszeństwo. Naruszenie zasad określonych w tym przepisie stanowi wykroczenie z art. 97 kodeksu wykroczeń, a gdyby doszło do zagrożenia bezpieczeństwa ruchu to w grę wchodzą pozostałe przepisy kodeksu wykroczeń lub kodeksu karnego. Jak wyżej wskazano, za niewątpliwe należy uznać, iż bezpośrednią przyczyną wypadku były nieprawidłowości popełnione przez powódkę. Zgodni, co do tego byli wszyscy biegli, opiniujący w niniejszej sprawie. Jakkolwiek Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie nie podziela wątpliwości, co do przebiegu zdarzenia i przyczyny wypadku, to biorąc pod uwagę związanie dokonana już oceną prawną w sprawie (...) należy podzielić ustalenie Sądu I instancji, iż swoim zachowaniem powódka przyczyniła się do ich powstania w 90%. Wskazać w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 362 k.c. warunkiem obniżenia świadczenia odszkodowawczego jest stanowcze ustalenie, że poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody. Nie ulega zatem wątpliwości, że winę wskazuje ustawodawca jako podstawowe kryterium. Wina poszkodowanego w zasadzie przesądza o obowiązku zmniejszenia odszkodowania, przy czym o jego stopniu zdecyduje analiza okoliczności danego przypadku, a zwłaszcza ustalenia co do winy dłużnika. Dokonywaniu oceny stopnia zawinienia poszkodowanej nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że pozwany ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za zachowanie (zawinione) osoby trzeciej. Nie wystarczy oczywiście samo stwierdzenie wystąpienia podczas zdarzenia nieprawidłowości, lecz należy ustalić związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy niewłaściwym zachowaniem poszkodowanego a powstaniem lub zwiększeniem szkody. Przesłanką uznania, że A. S.

(1)przyczyniła się do zaistnienia wypadku, było zatem zaistnienie normalnego, adekwatnego związku przyczynowego (w rozumieniu art. 361 k.c.) między tym zachowaniem a powstaniem lub powiększeniem szkody (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2006 r., sygn. akt I UK 50/06 i z dnia 19 listopada 2009 r., sygn. akt IV CSK 241/09). W ocenie Sądu Apelacyjnego taki związek został w niniejszej sprawie ewidentnie wykazany. Z opinii wszystkich biegłych wynika, iż w jakimkolwiek wariancie nie rozpatrywać by przebiegu zdarzenia to poszkodowana swoim zachowaniem spowodowała bezpośrednio zaistnienie zdarzenia, na skutek którego doznała tak drastycznej szkody. Hipotetyczne przyczynienie się kierującej pojazdem marki A. (...) przez tych samych biegłych określane jest jako marginalne, niezależnie od przyjętego wariantu przebiegu wypadku. Konsekwencją tego było uprawnienie sądu orzekającego, co do rozstrzygnięcia o stopniu tego przyczynienia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2022 r. I CSK 2469/22 opubl. LEX 3369574 ). W tym wypadku, przy uwzględnieniu dyspozycji art. 386 § 6 k.p.c. i przesądzeniu w poprzednim orzeczeniu o istnieniu odpowiedzialności pozwanego ustalenie jego odpowiedzialności na poziomie 10% jest zasadne. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, w świetle przywołanej wyżej argumentacji, zaskarżony wyrok za prawidłowy i na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelacje powódki i pozwanego jako bezzasadne. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Obie apelacje zostały oddalone w całości, wobec tego Sąd Apelacyjny zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego. Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nie uiszczone koszty sądowe przejął na rachunek Skarbu Państwa.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.