Zgodnie z tym przepisem, wykonawca zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Powyższy przepis wprowadza ustawową odpowiedzialność za cudzy dług. Inwestor na podstawie art.
zostaje obciążony odpowiedzialnością za realizację umowy, której nie jest stroną. Zgodnie z art.
do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Z powołanej regulacji wynika, że do pociągnięcia inwestora do solidarnej odpowiedzialności z wykonawcą wobec podwykonawcy wymagana jest zgoda na zawarcie umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą. W odniesieniu do samej formy wyrażenia tej zgody za ugruntowane należy uznać stanowisko, że może być ona udzielona w każdy sposób, który dostatecznie ją uzewnętrznia (art. 60 k.c.). Jednocześnie podkreślenia wymaga, że określony w art.
wymóg przedstawienia inwestorowi umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z odpowiednią dokumentacją odnosi się wyłącznie do przypisania milczeniu tych osób określonego w tym przepisie znaczenia, to jest zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą. Przepis art.
nie daje podstaw do rozszerzenia wymagań dotyczących milczenia inwestora na wypadki, w których zgoda jest wyrażona w sposób czynny. Wypadki te nie zostały w art.
k.c. uregulowane, co przemawia za zastosowaniem do nich zasad ogólnych (por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 roku, III CZP 6/08 i powołane tam orzeczenia). Wyjaśnić tu należy, że zgoda inwestora jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy w zakresie wypłaty wynagrodzenia są mu znane, albo z którymi miał możliwość zapoznania się. Inwestor nie musi znać treści całej tej umowy lub jej projektu, a znajomość istotnych postanowień umowy, decydujących o zakresie jego odpowiedzialności, nie musi pochodzić od wykonawcy czy podwykonawcy, może mieć dowolne źródło i nie musi być ukierunkowana na wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 roku, II CSK 210/10). W związku z tym trzeba zauważyć, że argumenty pozwanej Gminy M. S., że wykonawca był związany szczególną regulacją umowy pomiędzy tymi stronami w sprawie procedury zgłoszenia podwykonawcy, nie mogą wiązać powoda o tyle, że nie miał on obowiązku dopilnować, by pomiędzy jego zamawiającym a inwestorem został wypełniony szczególny tryb zgłoszenia. Zgoda inwestora, która może być wyrażona również konkludentnie, na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, będzie mogła być uznana za skuteczną wówczas, gdy inwestor ma wiedzę o istotnych elementach tej umowy, tzn. o przedmiocie prac, jakie ma wykonać podwykonawca oraz o przysługującym mu wynagrodzeniu. Te elementy kreują zakres jego solidarnej odpowiedzialności z wykonawcą (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17.12.2009 roku, I ACa 874/09, LEX nr 628223). O wiedzy pozwanej na temat podwykonawstwa powoda i zakresu jego prac świadczy to, że pozwana, przez swojego inspektora nadzoru w zakresie robót sanitarnych H. A., akceptowała roboty powoda, nie sprzeciwiała się jego uczestnictwu w procesie inwestycyjnym, dokonywała sprawdzeń jakości prac (próby szczelności z udziałem H. A.). Powód był znany nie tylko H. A. ale i pracownikom prowadzącym inwestycję pozwanej Gminy M., jako przedsiębiorca budowlany współpracujący z pozwaną przy innych inwestycjach, którego zakres robót jest dość jasno wyodrębniony. Wiedza inspektora nadzoru z ramienia inwestora wiąże inwestora, bowiem zgodnie z art. 25 ustawy Prawo budowlane inspektor nadzoru między innymi reprezentuje inwestora na budowie i potwierdza faktycznie wykonane prace. Skoro inspektor nadzoru w zakresie robót sanitarnych wiedział o podwykonawstwie powoda i znał jego zakres robót, to pozwana miała możliwość zapoznania się z szczegółami umowy pomiędzy powodem a spółką (...). Ponieważ nie zażądała umowy albo innej szczegółowej informacji na temat zakresu robót powoda i wysokości jego wynagrodzenia, to nie może bronić się przed odpowiedzialnością na podstawie art.
argumentem o nieprzedstawieniu jej umowy podwykonawczej. Jej zgoda, polegająca nie tylko na tolerowaniu podwykonawstwa powoda, ale też na sprawdzaniu jakości jego prac (próby szczelności z udziałem inspektora nadzoru robót sanitarnych H. A.) skutkowała przyjęciem tej odpowiedzialności mimo nieprzedstawienia jej umowy pomiędzy powodem a spółką (...) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2014 roku, V CSK 124/13). Zgoda ta dotyczyła zindywidualizowanego podwykonawcy (element podmiotowy) oraz wykonawstwa konkretnego zakresu prac (element przedmiotowy). Rację ma pozwana, że powód nie mógł żądać wyższego wynagrodzenia niż przewidziane dla jego zakresu prac w umowie pomiędzy pozwaną a wykonawcą (konsorcjum spółek). Obciążenie inwestora odpowiedzialnością ponad wynagrodzenie za roboty objęte podwykonawstwem w umowie z wykonawcą, zwłaszcza przy udzieleniu wykonawcy zamówienia publicznego, prowadziłoby do zaprzeczenia istocie procedury zamówień publicznych, a w szczególności niezmienności warunków zamówienia. Mogłoby też stanowić pole do zmowy pomiędzy wykonawcami a podwykonawcami w celu pozyskiwania podwyższonego wynagrodzenia z pominięciem procedury zamówienia publicznego. Powód ostatecznie zgodził się z pozwaną co do konieczności uwzględnienia wysokości wynagrodzenia za roboty z jego zakresu podwykonawstwa w umowie pomiędzy inwestorem a wykonawcą. Zgoda ta wyraziła się cofnięciem pozwu ponad kwotę 74.397,50 złotych. Cofnięcie to stanowiło podstawę umorzenia postępowania w tym zakresie. Kwota 74.397,50 złotych stanowi wynagrodzenie brutto, natomiast wynagrodzenie netto wynosi 60.485,78 złotych. Jest ono wyraźnie niższe od wynagrodzenia wskazanego przez pozwaną, jako ewentualnie należne powodowi w wypadku uznania zasady solidarnej odpowiedzialności strony pozwanej (72.000 złotych netto). Trzeba zauważyć, że pozwana nie odniosła się w żaden sposób do podanego przez powoda obliczenia wynagrodzenia, ani do wskazania podstaw w harmonogramie obowiązującym pomiędzy pozwaną a wykonawcą. Nie ma powodu by to wskazanie kwestionować. Wprawdzie roboty powoda mogą być odnoszone też do innych pozycji wzmiankowanego harmonogramu (np. pozycji 49 i 51), jednak powód nie odnosił żądanego ostatecznie wynagrodzenia do tych pozycji, zaś te, do których to wynagrodzenie odnosił w piśmie z dnia 13 marca 2014 roku można uznać za obejmujące roboty powoda. Należy powtórzyć, że pozwana w żaden sposób nie odniosła się do tych wskazań. Powodowi należą się odsetki zgodnie z pozwem, a więc od chwili jego wniesienia. Wprawdzie cofnięcie pozwu nie zostało dokonane precyzyjnie, jednak należało przyjąć, że obejmuje ono wyłącznie należność główną ponad kwotę 74.397,50 złotych, a nie obejmuje żądania odsetek od tej właśnie kwoty (składając pismo procesowe z dnia 13 marca 2014 roku powód realizował zobowiązanie do złożenia pisma przygotowawczego, w którym należało odnieść się do twierdzeń pozwanej w odpowiedzi na pozew co do wysokości żądanego przez powoda wynagrodzenia w kontekście wartości zamówienia, a więc nie do twierdzeń w zakresie odsetek). Pozwana nie ma racji twierdząc, że roszczenie odsetkowe powinno ulec oddaleniu. Wprawdzie słusznie pozwana twierdzi, że zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora jest ograniczony do wynagrodzenia podwykonawcy określonego w umowie z wykonawcą, jednak dotyczy to tylko kwestii jego wymagalności określonej w tej umowie, a więc oznacza, że inwestor nie odpowiada za opóźnienie wypłaty w stosunku do terminu umownego. Trzeba jednak zauważyć, że do zobowiązania pozwanej należy stosować normę z art. 455 k.c., zgodnie z którą jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu ze strony wierzyciela. W niniejszej sprawie powód wezwał pozwaną do zapłaty wynagrodzenia na podstawie jego umowy ze spółką (...) pismem z dnia 21 stycznia 2013 roku („zwracam się […] o pilną wypłatę należności”), toteż należy uznać, że w chwili wniesienia pozwu (9 września 2013 roku) pozwana pozostawała w opóźnieniu. Powód wygrał sprawę w około 62%. Należało przyjąć przegraną powoda w zakresie obejmującym cofnięcie pozwu, bowiem nie zostało ono wywołane zaspokojeniem przez pozwaną roszczenia zgłoszonego w pozwie. Na koszty powoda składają się: opłata sądowa w wysokości 6.028 złotych, wynagrodzenie adwokackie pełnomocnika powoda – 3.600 złotych, oraz opłata skarbowe od udzielonego pełnomocnictwa – 17 złotych. 62% sumy tych kwot wynosi kwotę 5.979,90 złotych. Koszty pozwanej to wynagrodzenie radcowskie – 3.600 złotych oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa radcy prawnego – 17 złotych. 38% sumy tych kwot to kwota 1.374,46 złotych. Różnica pomiędzy wymienionymi kwotami należnego zwrotu kosztów dała kwotę zasądzona od pozwanej na rzecz powoda w punkcie III wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.