UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt II AKa 165/21 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 1 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Okręgowego w P. z dnia (...) r., sygn. akt (...) 0.11.2. Podmiot wnoszący apelację ☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ oskarżyciel posiłkowy ☐ oskarżyciel prywatny ☐ obrońca ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 0.11.3. Granice zaskarżenia 0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☐ na korzyść ☒ na niekorzyść ☒ w całości ☐ w części ☐ co do winy ☐ co do kary ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 0.11.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☐ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☐ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 0.11.4. Wnioski ☒ uchylenie ☐ zmiana 2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 0.12.1. Ustalenie faktów 0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.12.2. Ocena dowodów 0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX . STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1 1. Obraza przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia i w konsekwencji doprowadziła do uniewinnienia oskarżonego, a mianowicie art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k., polegająca na dowolnej, a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego poprzez jego powierzchowną i niewnikliwą ocenę, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych i przyjęcia, że nie zostało wykazane znamię wprowadzenia w błąd, skoro oskarżony nie podejmował jakiegokolwiek dodatkowego działania w momencie składania wniosków o wypłatę drugich transz dofinansowania, podczas gdy wprowadzenie w błąd może mieć postać również zaniechania i w tej konkretnej sprawie polegało na zatajeniu informacji w zakresie aktualnej kondycji (...) spółki (...) i braku środków niezbędnych do kontynuowania realizacji projektów, 2. Obraza przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia i w konsekwencji doprowadziła do uniewinnienia oskarżonego od czynu zarzuconego mu aktem oskarżenia, a mianowicie art. 14§1 k.p.k., art. 410 k.p.k., polegająca na wyrażeniu przez Sąd I instancji błędnego poglądu, że przyjęcie w zarzucie skargi oskarżycielskiej późniejszej od ustalonej w toku rozprawy głównej daty początkowej przestępnego działania oskarżonego uniemożliwia przypisanie mu winy z uwagi na brak skargi uprawnionego oskarżyciela w zakresie pominiętych w opisie czynu wcześniejszych jego zachowań, podczas gdy granice czasowe czynu zarzuconego oskarżonemu w akcie oskarżenia nie są dla sądu wiążące, albowiem określało je ustalone w toku postępowania karnego zdarzenie historyczne trwające od momentu zawarcia przez oskarżonego z pokrzywdzonym umowy o dofinansowanie projektów do chwili wypłaty drugich zaliczek w ramach tych umów, 3. Obraza przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia i w konsekwencji doprowadziła do uniewinnienia oskarżonego od czynu zarzuconego mu aktem oskarżenia, a mianowicie art. 14§1 k.p.k., art. 399§1 „ kk ” (k. 729v), polegająca na wyrażeniu przez Sąd I instancji błędnego poglądu prawnego, że nie był on uprawniony do przypisania oskarżonemu, w kontekście poczynionych ustaleń, w miejsce zarzuconego mu oszustwa przestępstwa sprzeniewierzenia, wobec braku w tym zakresie skargi uprawnionego oskarżyciela, podczas gdy opis zachowań oskarżonego przyjęty w zarzucie aktu oskarżenia ma wspólny obszar z zachowaniami wyczerpującymi znamiona przestępstwa sprzeniewierzenia, to jest oba przestępstwa charakteryzuje identyczność podmiotowa i identyczność przedmiotu zamachu oraz tożsamość czasu i miejsca zdarzenia i z tych względów przypisanie oskarżonemu przestępstwa sprzeniewierzenia w miejsce przestępstwa oszustwa nie stanowiłoby wyjścia poza granice oskarżenia, 4. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść poprzez przyjęcie, że wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd dotyczyło okoliczności posiadania możliwości finansowych zrealizowania projektów niezależnie od ich dofinansowania jest zgoła innym zachowaniem od przyjętego w zarzucie aktu oskarżenia wprowadzenia w błąd co do zamiaru realizacji projektów, podczas gdy tenże zamiar wynikał właśnie z braku możliwości kontynuowania obsługi projektów za kwoty ustalonych w umowie kosztów pośrednich, a więc jest w istocie jedynie uściślenie, z czego wynikał zamiar niezrealizowania projektów ( apelacja prokuratora) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Pomimo formalnego wyodrębnienia czterech zarzutów odwoławczych, Sąd Apelacyjny uznał za konieczne ich łączne omówienie, mając na uwadze z jednej strony częściowo sztuczne rozbicie poszczególnych zarzutów (których wspólnym mianownikiem jest w istocie jedno zagadnienie, a mianowicie kwestia, co tak naprawdę było przedmiotem procesu w niniejszej sprawie i w związku z tym w jakich granicach mógł poruszać się Sąd meriti podczas orzekania o winie oskarżonego), częściowo wadliwą ich kwalifikację (pierwszy z zarzutów w istocie o wiele bliższy jest zarzutowi obrazy prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 286§1 k.k., niż zarzutowi obrazy przepisów postępowania), a także niedopuszczalną wtórność, co dotyczy zarzutu nr 4, w istocie zawierającego się w zarzutach poprzedzających. Punktem wyjścia dla dalszych rozważań musi być przypomnienie, co jest przedmiotem procesu w niniejszej sprawie i jakie w związku z tym są granice orzekania przez Sąd Okręgowy. Przedmiotem procesu jest kwestia odpowiedzialności karnej konkretnej osoby związanej z zarzucanym przestępstwem (por. M. Cieślak: O pojęciu przedmiotu procesu karnego i w sprawie tzw. ‘podstawy procesu’, PIP 1959/8-9 s. 333 i n., W. Daszkiewicz: Proces karny. Część ogólna, Poznań 1995, s. 26 i n.). W postępowaniu sądowym z uwagi na zasadę skargowości przedmiot procesu określa oskarżyciel, co oznacza, że proces karny „ obraca się” wokół zdarzenia wskazanego przez niego, a więc tego zachowania oskarżonego, które oskarżyciel zarzucił w swojej skardze. Przesądza to, że musi istnieć tożsamość między tym, co oskarżyciel zarzucił oskarżonemu, a tym, o czym się wyrokuje. Ramy aktu oskarżenia nie mają dla Sądu orzekającego charakteru bezwzględnie wiążącego w tym sensie, że w judykaturze i nauce prawa dopuszcza się pewne modyfikacje. Jak np. zauważył Sąd Apelacyjny w W. w wyroku z dnia (...), Legalis nr 1857781, „ zakreślone w akcie oskarżenia granice czasowe czynu nie są dla sądu orzekającego wiążące, podobnie jak szczegóły jego opisu i przyjęta przez oskarżyciela kwalifikacja prawna, wszak nawet w przypadku zmiany opisu i kwalifikacji czynu ostatecznie przypisanego w wyroku, o zachowaniu jego tożsamości z czynem zarzucanym decyduje to, czy orzeczenie nie wyszło poza granice tego samego zdarzenia faktycznego (historycznego), które jest podstawą aktu oskarżenia i które miał na myśli oskarżyciel formułując zarzuty w akcie oskarżenia ” (podkreślenie SA w P.). Jak z kolei zaakcentował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia (...), „ przedmiotem procesu jest wszak kwestia odpowiedzialności oskarżonego za określony zarzucony mu w akcie oskarżenia przez oskarżyciela czyn zabroniony jako przestępstwo. Przedmiotowe granice procesu zakreśla zatem zdarzenie faktyczne, które oskarżyciel opisuje w akcie oskarżenia w formie zarzutu, podając także naruszony – jego zdaniem – przepis ustawy karnej. Sąd nie jest jednak związany ani samym opisem, ani też zaproponowaną przez oskarżyciela kwalifikacją prawną tego czynu. O zakresie oskarżenia nie decyduje bowiem ani opis czynu, ani jego ujęcie czasowe, ani nawet ta zaproponowana w akcie oskarżenia jego kwalifikacja prawna, którą sąd orzekający nie tylko może, ale wręcz jest zobowiązany zmienić, o ile na to wskazują ustalenia faktyczne, jakich dokonano w wyniku przeprowadzenia procesu. Wiąże go natomiast czyn jako zdarzenie faktyczne i tylko tych granic sąd przekroczyć nie może . Nie ulega też wątpliwości, że wydanie wyroku uniewinniającego aktualizuje się wyłącznie wtedy, gdy po sprawdzeniu czy zachowanie oskarżonego nie wyczerpuje – w granicach tożsamości czynu – znamion innego niż zarzucany typu czynu zabronionego, możliwość taka zostanie przez sąd jednoznacznie wykluczona”. Z kolei w wyroku z dnia (...), Sąd Najwyższy wskazał wyraźnie, że „ granice oskarżenia zostają utrzymane dopóty, jak długo w miejsce czynu zarzuconego, w ramach tego samego zdarzenia faktycznego (historycznego) można przypisać oskarżonemu czyn nawet ze zmienionym opisem i jego oceną prawną, ale mieszczący się w tym samym zespole zachowań człowieka, które stały się podstawą poddania w akcie oskarżenia przejawów jego działalności wartościowaniu z punktu widzenia przepisów prawa karnego materialnego ”. Jednocześnie w doktrynie wskazuje się, że „ oczywistym wyjściem poza granice oskarżenia będzie taka zmiana opisu czynu, która prowadzi do zastąpienia znamion czynu zarzuconego znamionami innego typu czynu zabronionego, lub też przypisanie zachowań przestępnych nieobjętych zarzutami aktu oskarżenia albo poszerzenie znamion poza te granice, jakie określone zostały w akcie oskarżenia” (por. pkt IV t. 1 do art. 399 w Komentarzu do KPK pod red. Skorupki, wyd. 5, SIP Legalis). Przenosząc te uwagi na okoliczności sprawy stwierdzić należało, iż prokurator otrzymał zawiadomienie o przestępstwie, w którym zarząd Województwa (...) w sposób ogólny przedstawił okoliczności zawarcia trzech umów o dofinansowanie projektów ze spółką (...), wskazał na fakt przekazania zaliczek w ramach przyznanego dofinansowania oraz zaznaczył, iż „ w związku z zakończeniem projektów [beneficjent] nie przedłożył kompletnego rozliczenia zaliczek wypłaconych w ramach 3 zawartych umów” (k. 2 akt). W następstwie przeprowadzonego śledztwa prokurator zdecydował się skierować do Sądu akt oskarżenia, w którym postawił A. S. zarzut tej treści, że „ w okresie od czerwca do (...) roku w D., w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, będąc prezesem zarządu (...) sp. z o. o. z siedzibą w D., dopuścił do złożenia przez pracowników spółki do Urzędu Marszałkowskiego Województwa (...) w O. wniosków o wypłatę drugich zaliczek w ramach zawartych z ww. spółką umów o dofinansowanie projektów pt. Rozwój kompetencji i umiejętności zawodowych osób dorosłych z regionu (...), (...) i (...), wprowadzając w błąd co do zamiaru realizacji projektów, czym doprowadził wskazany Urząd do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w łącznej kwocie 1.840.093,15 złotych, co stanowi mienie znacznej wartości”, czym zdaniem oskarżyciela publicznego oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 286§1 k.k. w zw. z art. 12§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k. Z uzasadnienia aktu oskarżenia jednoznacznie wynika, że prokurator przeanalizował cały okres od zawarcia umów między E. a województwem ((...) r.) aż do momentu odwołania A. S. ze stanowiska prezesa zarządu E. ((...) r.), niezgodnego z prawem zachowania dopatrując się jedynie na etapie uruchamiania drugich transz dofinansowania – jak podkreśliła autorka aktu oskarżenia, „ wypłacenie kwoty 1.918.703,93 zł przez A. S. z rachunków bankowych służących do obsługi projektów w ciągu 3 miesięcy, bezpośrednio po otrzymaniu na rachunek transz dofinansowania wskazuje, że nie miał on zamiaru kontynuowania realizacji projektów w pełnym zakresie, w sposób uczciwy, wymagany postanowieniami umowy” (k. 549 akt). Za pozbawione jakichkolwiek podstaw prawnych i faktycznych trzeba zatem uznać twierdzenie apelującego, jakoby zdarzenie historyczne będące przedmiotem osądu trwało „ od momentu zawarcia przez oskarżonego z pokrzywdzonym umowy o dofinansowanie projektów do chwili wypłaty drugich zaliczek w ramach tych umów” (zarzut nr II apelacji, k. 729v). Jest poza sporem, że Sąd Okręgowy nie był związany ani wskazanymi przez prokuratora datami, ani redakcją opisu czynu, ani wreszcie proponowaną kwalifikacją prawną, jednakże nie oznacza to, że w takim razie mógł w dowolnie szerokim zakresie ocenić prawnie całość relacji między oskarżonym jako prezesem spółki – beneficjenta a zleceniodawcą i w wyniku tej oceny przypisywać oskarżonemu – w razie potwierdzenia w zebranym materiale – zachowania obejmujące zupełnie inne etapy współpracy z województwem w ramach realizacji kontraktu czy zupełnie inne zachowania, niż te, w których oskarżyciel publiczny upatrywał bezprawności działania A. S.. W takiej sytuacji trzeba ty bowiem dojść do absurdalnego wniosku, że akt oskarżenia tak naprawdę nie ma znaczenia, bowiem samo wskazanie oskarżonego i pokrzywdzonego obligowałoby Sąd do poszukiwania, jakie zachowania pierwszego z nich w relacjach z drugim uzasadniają przypisanie mu odpowiedzialności karnej, która finalnie mogłaby mieć niewiele wspólnego z opisaną w zarzucie – co gorsza, strony do chwili wyrokowania w ogóle nie wiedziałyby, co zamierza zrobić Sąd, a w szczególności oskarżony nie mógłby uskuteczniać żadnej efektywnej obrony; zgodnie z art. 399§1 k.p.k. obowiązek uprzedzenia dotyczy jedynie kwalifikacji czynu, natomiast nie dotyczy elementów jego opisu, gdyby więc sąd chciał się cały czas poruszać w ramach kwalifikacji z art. 286§1 k.k., to oskarżony dopiero z wyroku dowiedziałby się, za co zostałby skazany. Niedorzeczności takiego wnioskowania nie trzeba chyba szerzej wykazywać. Podstaw do dowolnego rozszerzania oskarżenia nie daje wcale – jak zdaje się sugerować apelujący – przyjęcie konstrukcji czynu ciągłego w akcie oskarżenia. Czyn ciągły to zgodnie z art. 12§1 k.k. wielość zachowań w ramach jednego czynu i o ile w toku postępowania można oczywiście tak eliminować, jak i ustalać pierwotnie nieobjęte skargą elementy czynu ciągłego, to muszą to być elementy tego samego czynu, a nie innego czynu, a więc zachowania nieobjętego pierwotną skargą. Czyn ciągły to twór sztuczny, funkcjonujący w określonych ramach czasowych i przyjęcie jego konstrukcji nie oznacza, że przestępstwo ma charakter „ otwarty”, do którego można „ dorzucać” dowolne zachowania – tym bardziej, gdy się weźmie pod uwagę, że spoiwem zachowań składających się na czyn ciągły jest zamiar, a ten tak czasowo, jak i rodzajowo został określony w akcie oskarżenia i nie był to – raz jeszcze trzeba powtórzyć – zamiar niewykonania projektów w ogóle, ale jedynie – jak ujął to prokurator w uzasadnieniu aktu oskarżenia – „ kontynuowania realizacji projektów w pełnym zakresie”. Niezależnie od powyższego stwierdzić trzeba, iż w świetle ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy, których prokurator w żaden sposób nie podważył w apelacji, decyzja autora aktu oskarżenia, by zaniechać stawiania A. S. zarzutu obejmującego sam moment zawarcia umowy z województwem, a tym samym przyjęcia, że od początku nie miał on zamiaru wywiązania się z kontraktu, jawi się jednak jako racjonalna. Choć bowiem nie ma podstaw do podważenia poprawności ustalenia, iż w chwili zawierania umów spółka (...) nie miała możliwości finansowych realizacji projektów ze środków własnych, a jedynie w oparciu o środki pochodzące z dofinansowania, gdyż od (...) r. nie obsługiwała już swoich zobowiązań finansowych, to jednak do przypisania oskarżonemu na tym etapie zamiaru oszustwa konieczne jest nie tylko zachowanie wprowadzające w błąd (co w powyższym zakresie miało miejsce), ale przede wszystkim zamiaru doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, a tymczasem nie budzi żadnych wątpliwości, że gdy spółka uzyskała w dniu (...) r. pierwsze transze dofinansowania w łącznej kwocie 1.861.460,- zł, przystąpiła faktycznie do realizacji projektów. Jedynym zastrzeżeniem, jakie można mieć do tego etapu, było przekazanie części pieniędzy na rzecz firm powiązanych z oskarżonym tytułem zapłaty za szkolenia, które dopiero miały się odbyć, ale przekazane kwoty to jedynie część uzyskanego dofinansowania i faktury z tego tytułu nie zostały przedłożone do rozliczenia uzyskanego dofinansowania. Po kilku miesiącach zaczęły się też pojawiać skargi w związku z brakiem płatności za przeprowadzone szkolenia, jednak z faktu tego nie można wnioskować, że oskarżony od początku miał zamiar oszustwa – zresztą taki zamiar musiałby dotyczyć pokrzywdzonego województwa, a nie kontraktów z wykonawcami, gdyż ewentualne nieprawidłowości w relacjach E. – jej wykonawcy mogą stanowić jedynie odrębne czyny zabronione, nieobjęte aktem oskarżenia. Przechodząc natomiast do kluczowego dla ewentualnej odpowiedzialności karnej oskarżonego etapu uruchamiania drugiej transzy dofinansowania, to przede wszystkim podkreślić trzeba, iż prokurator w apelacji w żaden sposób nie zanegował ustalenia Sądu I instancji, iż wnioski w tym zakresie składali pracownicy spółki (...) zajmujący się rozliczaniem merytorycznym i finansowym poszczególnych projektów zgodnie z załączonymi do poszczególnych umów harmonogramami, natomiast oskarżony nie wydawał jakichkolwiek poleceń czy też instrukcji dotyczących złożenia wniosków o wypłatę kolejnej transzy dofinansowania projektów. Trzeba w związku z tym zauważyć, co następuje: - prokurator w apelacji formułuje zarzut, iż zachowanie oskarżonego dla przypisania mu przestępstwa nie musiało przyjąć postaci działania, lecz mogło przyjąć postać zaniechania, co w rozpatrywanej sprawie miało polegać na „ zatajeniu informacji w zakresie aktualnej kondycji (...) spółki (...) i braku środków niezbędnych do kontynuowania realizacji projektów” (k. 729-729v). Aby jednak przypisać sprawcy odpowiedzialność za zaniechanie, trzeba ustalić, że ciążył na nim obowiązek określonego zachowania, tymczasem apelujący nawet nie usiłuje wskazać na źródło takiego obowiązku. Podkreślić trzeba, iż obowiązek wykazania określonej kondycji finansowej istniał na etapie konkursu – o tym mówi wprost właśnie przywołana przez prokuratora świadek E. B. (k. 21), nie można jednak go rozciągać na etap trwania umowy. Na etapie uruchamiania drugich transz dofinansowania liczyły się: harmonogram oraz odpowiedni poziom rozliczenia pierwszych transz i nie można pozaprawnie na niekorzyść oskarżonego rozszerzać tego katalogu na jakieś pozaprawne obowiązki, których nie dopełnił oskarżony i na tej podstawie przypisywać mu odpowiedzialności karnej. O obowiązkach beneficjenta szczegółowo mówił świadek G. (k. 595 i n.) i nie ma wśród nich obowiązku aktualizacji informacji o stanie majątkowym spółki, - nie sposób nie podzielić wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia zastrzeżeń co do przyjętego w akcie oskarżenia kształtu zamiaru oskarżonego. Jeśli bowiem zgodzić się z założeniem wyrażonym w skardze, że oskarżony nie miał zamiaru kontynuowania realizacji umowy, to zachodzi rażąca sprzeczność między tym, jaką kwotę miał wyłudzić a tym, jaką kwotę otrzymał w ramach drugich transz dofinansowania. Aby oskarżonemu, który nie przyznaje się do winy, przypisać zamiar wyłudzenia, trzeba go odtworzyć na podstawie całokształtu ujawnionych okoliczności badanego procederu, tymczasem w niniejszej sprawie kluczowe wydają się następujące bezsporne fakty:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.