Sygn. akt VI U 2056/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący:
przepisu art. 8 ust. 2a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity obowiązujący w okresie, którego dotyczą decyzji: Dz.U. z 2007 r. Nr 11, poz. 74 z późn. zm.), za pracownika w rozumieniu tej ustawy, uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. Przepis ten rozszerza pojęcie pracownika dla celów ubezpieczeń społecznych poza sferę stosunku pracy. Rozszerzenie to dotyczy dwóch sytuacji. Pierwszą jest wykonywanie pracy na podstawie jednej z wymienionych umów prawa cywilnego przez osobę, która umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy. Drugą jest wykonywanie pracy na podstawie jednej z tych umów przez osobę, która umowę taką zawarła z osobą trzecią, jednakże w jej ramach wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. Przesłanką decydującą o uznaniu takiej osoby za pracownika w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych jest to, że będąc pracownikiem związanym stosunkiem pracy z danym pracodawcą, jednocześnie świadczy ona na jego rzecz pracę w ramach umowy cywilnoprawnej, zawartej z nim lub inną osobą. W konsekwencji, nawet gdy osoba ta (pracownik) zawarła umowę o dzieło z osobą trzecią, to pracę w jej ramach wykonuje faktycznie dla swojego pracodawcy (uzyskuje on rezultaty jego pracy) (tak: uchwała Sądu Najwyższego z 2 września 2009 r., sygn. akt II UZP 6/09). Podstawowym skutkiem uznania osoby wskazanej w art. 8 ust. 2a za pracownika, jest objęcie jej obowiązkowymi ubezpieczeniami emerytalnymi, rentowymi, chorobowymi i wypadkowymi tak jak pracownika (art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). W związku z tym osoba ta podlega obowiązkowi zgłoszenia do wymienionych ubezpieczeń społecznych. Obowiązek ten obciąża płatnika składek (art. 36 ust. 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Zważywszy, że w stosunku do pracownika płatnikiem składek jest pracodawca (art. 4 pkt 2 lit. a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), a art. 8 ust. 2a rozszerza pojęcie pracownika na jego dalszą aktywność w ramach umowy cywilnoprawnej, jeżeli w jej ramach świadczy on pracę na rzecz swojego pracodawcy, naturalne i zgodne z wykładnią literalną tego przepisu jest uznanie, że także w zakresie tej sfery aktywności należy go uznać na potrzeby ubezpieczeń społecznych za pracownika tego właśnie pracodawcy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2009 r. II UZP 6/09). Pracodawca, ustalając podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne z tytułu stosunku pracy, powinien więc zsumować wynagrodzenie z umowy cywilnoprawnej z wynagrodzeniem ze stosunku pracy. Takie rozwiązanie wydaje się również uzasadnione w sytuacji, gdy umowa cywilnoprawna została zawarta z innym podmiotem (osobą trzecią), lecz praca w jej ramach jest wykonywana na rzecz pracodawcy. Stosownie do regulacji przepisu art. 18 ust. 1a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, przychód z tytułu umowy cywilnoprawnej jedynie "uwzględnia się" w podstawie wymiaru składek z tytułu stosunku pracy. Pracodawca może więc dokonać potrącenia ze środków pracownika uzyskanych u niego (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2009 r. II UZP 6/09). Mając na uwadze powyższe i odnosząc to realiów niniejszej sprawy, sąd orzekający zwrócił jednak uwagę, że w opisanym wyżej stanie faktycznym nie wystąpiła sytuacja, w której zainteresowani jako osoby z bezspornym tytułem pracowniczego ubezpieczenia społecznego byliby zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych przez swojego pracodawcę, którym była spółka (...) sp. z o.o. w S.. W spornych okresach pozostawali on bowiem w stosunkach cywilnoprawnych z odrębnym od spółki podmiotem prawa: (...) sp. z o.o. W ocenie sądu organ rentowy nie wykazał jednak także w toku procesu, aby zainteresowani – pomimo formalnego zawierania umów o dzieło z podmiotem trzecim, tj. spółką (...) - w istocie faktycznie wykonywali czynności na rzecz swojego pracodawcy - spółki z o.o. (...) w S.. Stan faktyczny sąd ustalił w sprawie na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach przeprowadzonej przez ZUS kontroli i złożonych przez odwołującą się spółkę, a także na podstawie zeznań W. L.
(1)złożonych w charakterze strony oraz świadka K. W.
(1). Autentyczność dokumentów nie była przez strony kwestionowana i nie budziła wątpliwości sądu. Zostały one sporządzone w sposób zgodny z przepisami prawa, przez uprawnione do tego osoby, w ramach ich kompetencji, stąd też sąd ocenił je jako wiarygodne. Tak samo Sąd ocenił zeznania przesłuchanych osób, uznając, iż były one wyczerpujące i logiczne, a nadto znalazły oparcie w pozostałym materiale dowodowym. Dając wiarę wyjaśnieniom W. L.
(1)sąd pamiętał oczywiści, że W. L. jako osoba zainteresowana korzystnym dla płatnika rozstrzygnięciem mógł próbować zatajać przed sądem okoliczności mogące wpłynąć niekorzystnie na ustalenia w zakresie wykonywania przez zainteresowanych (pracowników płatnika) umów o dzieło na rzecz spółki (...). W ocenie sądu możliwość ta była jednak tylko potencjalna, skoro W. L. w swoich wyjaśnieniach nie pomijał żadnych okoliczności, zdając pełną relację ze wszystkich szczegółów dotyczących zasad współpracy obu spółek, w tym także wskazując na okoliczności, które mogły ewentualnie wpłynąć na niekorzystne dla odwołującej rozstrzygnięcie (np. potwierdził, że mogło się zdarzyć, że spółki (...) obsługiwały tych samych klientów). Ocena powyższych dowodów, w powiązaniu z pozostałym materiałem dowodowym, dała podstawy do uwzględnienia odwołań od zaskarżonych decyzji. Podkreślenia w tym miejscu wymaga też, iż w toku postępowania przed Sądem organ rentowy zachował całkowitą bierność, nie naprowadzając żadnych nowych dowodów, a jego pełnomocnik nie wziął udziału w rozprawie. Nie uszło przy tym uwadze Sądu Okręgowego, że organ rentowy złożył wniosek o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadków - inspektorów kontroli ZUS, osób wydających zaskarżone w sprawie decyzje. Przeprowadzenie dowodu z ich zeznań zostało zawnioskowane na okoliczność wskazania, że w toku przeprowadzonej kontroli na podstawie zebranego materiału dowodowego stwierdzono, że zainteresowani zatrudnieni na podstawie umów o dzieło w (...) świadczyli pracę na rzecz swojego pracodawcy. Sąd Okręgowy nie znalazł jednak podstaw do uwzględnienia tych wniosków. Jak bowiem wynika z przepisu art. 217 § 2 k.p.c., sądowi przysługuje prawo rozstrzygania o zakresie postępowania dowodowego. Nieprzeprowadzenie dowodu tylko wówczas uzasadnia zarzut naruszenia art. 217 § 2 k.p.c., jeżeli przeprowadzenie tego dowodu było niezbędne do miarodajnej oceny zasadności roszczenia. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że przesłuchanie wnioskowanych przez organ rentowy świadków nie wpłynęłoby w żadnym stopniu na rozstrzygnięcie. Zarządzeniem z dnia 10 marca 2014 r. sąd zobowiązał bowiem pełnomocnik organu rentowego do wyjaśnienia czy wnioskowane do przesłuchania w charakterze świadków pracownice ZUS mają wiedzę na temat faktycznych zasad wykonywania przez pracowników, których dotyczy proces, spornych umów cywilnoprawnych, wynikającą np. z własnych obserwacji czynionych w czasie trwania tych umów, a więc czy mają wiedzę o faktach istotnych w sprawie, czy też mają zeznawać wyłącznie na temat zebranego materiału dowodowego, wyjaśniając dlaczego wyprowadziły z tego materiału takie a nie inne wnioski. Na wykonanie zobowiązania zakreślono termin 7 dni, pod rygorem przyjęcia, że pracownice te nie mają żadnej własnej wiedzy na temat faktów (k. 135). Zarządzenie to doręczono pełnomocnik ZUS w dniu 13 marca 2014 r. Pełnomocnik do dnia zamknięcia rozprawy nie udzieliła jednak odpowiedzi na postawione jej pytania, stąd należało przyjąć, że wnioskowane do przesłuchania w charakterze świadków pracownice ZUS nie miały bezpośredniej wiedzy na temat zasad wykonywania przez zainteresowanych umów o dzieło na rzecz (...) sp. z o.o., lecz miały zeznawać wyłącznie na temat zebranego w toku kontroli materiału dowodowego i swojej oceny tegoż materiału. Zeznania w tym zakresie byłyby jednak nieprzydatne dla rozstrzygnięcia. Wyjaśnienia pracownic ZUS nie odnosiłyby się bowiem de facto do merytorycznej warstwy wydanych w sprawie decyzji, lecz wyłącznie do prawidłowości formalnej tychże decyzji (w związku z zarzutami płatnika dotyczącymi prawidłowości postępowania toczącego się przed organem rentowym). W tym miejscu podkreślenia zatem wymaga, że postępowanie sądowe, w tym w sprawach z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych, skupia się na wadach wynikających z naruszenia prawa materialnego, a kwestia wad decyzji administracyjnych spowodowanych naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, pozostaje w zasadzie poza przedmiotem tego postępowania. W niniejszym postępowaniu nie chodziło zaś o ocenę sposobu procedowania przez organ rentowy, lecz o prawidłowość decyzji, tj. istnienie jej podstaw prawnych. W ocenie Sądu z zebranego materiału dowodowego wynika zaś jasno, iż wprawdzie (...) sp. z o.o.łączy z (...) sp. z o.o.(jako zleceniodawcą) zawarta na czas nieokreślony umowa o współpracy, której przedmiotem jest stałe świadczenie usług informatycznych przez (...) spółkę z o.o.na rzecz spółki (...), jednakże - co uszło uwadze organu rentowego – obie spółki prowadzą także własną, samodzielną działalność gospodarczą, jako odrębne podmioty obrotu prawnego i gospodarczego. Z zeznań przesłuchanych osób oraz złożonych do akt dokumentów wynika jednoznacznie, że obszary działania spółki (...)oraz spółki (...)się nie pokrywają, spółki te nie konkurują na rynku, a ich kompetencje się uzupełniają. Jak bowiem wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, spółka (...)jest firmą usługową zajmującą się usługami programistycznymi oraz usługami outsourcingu kadrowo – płacowego. Z kolei spółka (...)zajmuje się sprzedażą i wdrażaniem systemów do zarządzania zasobami ludzkimi oraz jest posiadaczem praw licencyjnych do oprogramowania kadrowo-płacowego (...) i systemu zarządzania personelem (...), które są autorskimi programami spółki, jak również jest wyłącznym dystrybutorem systemu (...). Tego zaś właśnie samodzielnego zakresu działalności spółki (...)dotyczyły umowy o dzieło zawierane z zainteresowanymi. Ponadto, jak wynika z przeprowadzonych dowodów, współpraca między obiema spółkami wygląda w praktyce ten sposób, że spółka (...)wykonuje typowe usługi programistyczne na rzecz spółki (...)związane z rozwojem oferowanego przez nią oprogramowania. W realizację prac wynikających z tej umowy zaangażowani są pracownicy zatrudnieni w spółce (...)na podstawie umów o pracę (w ramach umów o pracę wykonują obowiązki związane z wykonywaniem łączącej obie spółki umowy o współpracy). Powyższe zdaniem sądu absolutnie nie przesądza jednak o konieczności uznania, że prace zainteresowanych (pracowników spółki (...)) polegające na wykonywaniu określonych, konkretnych projektów informatycznych bezpośrednio na rzecz klientów spółki (...)w ramach umów cywilnoprawnych łączących ich z tą spółką były czynnościami związanymi z funkcjonowaniem ich pracodawcy - (...) sp. z o.o., u którego zatrudnieni byli na stanowiskach kierownika działu wdrożeń (M. J.), konsultanta ds. kadrowo-płacowych (D. K.
(1)), kierownika działu programowania (P. G.
(1)). Trzeba bowiem zwrócić uwagę, że czynnikiem decydującym o tym na rzecz jakiego podmiotu praca de facto była wykonywana, jest finalny efekt tej pracy, a ściślej to, który podmiot osiągnął bezpośrednią korzyść z wykonania umowy. W analizowanym postępowaniu wykazano zaś, że to wyłącznie spółka (...) osiągała bezpośrednią korzyść z pracy zainteresowanych wykonywanej w ramach łączących strony umów o dzieło. Stworzone przez zainteresowanych projekty były bowiem wykorzystywane dla zindywidualizowania programów oferowanych przez spółkę (...) zgodnie z oczekiwaniami jej klientów. Po pierwsze, z wyjaśnień K. W. wynikało jasno, że czynności podejmowane przez zainteresowanych w ramach umów cywilnoprawnych łączących ich ze spółką (...) dotyczyły działalności tej spółki niezwiązanej z działalnością spółki (...). Spółka (...) w ramach umów cywilnoprawnych zatrudniała bowiem programistów do wykonania konkretnej usługi informatycznej na rzecz swojego klienta, który zakupił oferowany przez nią program. K. W. wyjaśnił nadto, że spółka (...) zawierała umowy cywilnoprawne z pracownikami spółki (...), kierując się tym, że byli to fachowcy o sprawdzonych już umiejętnościach, przygotowani merytorycznie do wykonania powierzonej im do wykonania pracy. Umowy łączące zainteresowanych ze spółką (...) dotyczyły zatem prac wykonywanych de facto na rzecz klientów spółki (...), a nie klientów (...) Wprawdzie (co także wynika z zeznań K. W., a dodatkowo także z zeznań W. L.
(1)przesłuchanego w charakterze strony) mogło się zdarzyć, że klient spółki (...) był jednocześnie klientem spółki (...), jednakże zakresy działania spółek na rzecz takiego klienta się nie pokrywały. Klienci spółki (...) byli bowiem nabywcami oferowanych przez nią programów, podczas gdy działalność spółki (...) na rzecz takiego klienta związana była natomiast z oferowanymi przez nią usługami outsourcingowymi i pracą na zakupionym przez klienta od spółki (...) systemie operacyjnym. Co więcej w ocenie sądu brak jest jakichkolwiek podstaw, by powiązać prace wykonywane przez zainteresowanych na podstawie umów cywilnoprawnych z zadaniami wykonywanymi przez nich na podstawie umowy o pracę w spółce (...). Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika bowiem, iż M. J.(zatrudniony na stanowisku kierownika działu wdrożeń) oraz P. G.(zatrudniony na stanowisku kierownika działu programowania) wykonywali prace związane z ogólnym rozwojem oprogramowania, projektowaniem systemów informatycznych oraz wykonywali prace programistyczne dla klientów tej spółki. Byli również zaangażowani w realizację umowy o współpracy ze spółką (...), ale w tym zakresie wykonywali tylko zadania związane z ogólnym rozwojem oprogramowania (...) oferowanego przez spółkę (...). Natomiast w ramach umów o dzieło łączących ich ze spółką (...)zajmowali się czynnościami stricte technicznymi, związanymi z obróbką gotowych już projektów i przygotowaniem ich do potrzeb i oczekiwań indywidualnych klientów spółki (...). Sporządzanie takich zupełnie nowych projektów nie należało do obowiązków zaineresowanych w ramach łączącej spółkę (...)i spółkę (...)umowy o współpracy. Z kolei zainteresowana D. K. w ramach łączącej ją ze spółką (...) umowy o pracę zajmowała się zupełnie innymi rzeczami niż w ramach umów o dzieło zawieranych ze spółką (...). D. K.
(1)od 21 lipca 2008 r. jest bowiem zatrudniona w firmie (...) sp. z o.o. w S. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku konsultanta ds. kadrowo-płacowych, gdzie do jej obowiązków należą prace związane z outsourcingiem kadrowo – płacowym. Zainteresowana odpowiedzialna była tam w szczególności za wprowadzenia danych do systemu i wyliczanie wynagrodzeń dla klientów spółki (...). Podkreślenia wymaga także to, że bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostawała okoliczność, że W. L., K. W. oraz Z. C. (który zawierał z zainteresowanymi umowy o dzieło) są jednocześnie wspólnikami obu spółek ( (...) oraz (...)), a także, że spółki prowadzą działalność gospodarczą pod tym samym adresem, tj. w S. przy ul. (...). Niewątpliwe istnienie między tymi podmiotami pewnych powiązań i zależności, nie pozbawia bowiem żadnego z nich odrębności i możliwości samodzielnego podejmowania działań tylko we własnym imieniu. Z uwagi na powyższe, jako że brak było podstaw do uznania, aby czynności wykonywane przez zainteresowanych w ramach umów cywilnoprawnych łączących ich ze spółką (...) były de facto świadczeniem pracy na rzecz pracodawcy (...) sp. z o.o., sąd na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił wszystkie zaskarżone decyzje, stwierdzając że (...) sp. z o.o. nie ma obowiązku zapłaty składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, chorobowe, wypadkowe, zdrowotne od kwot wynagrodzeń otrzymanych przez zainteresowanych P. G.
(1), M. J. i D. K.
(1)w okresach wskazanych w decyzjach z tytułu umów o dzieło zawartych przez nich z (...) sp. z o.o. Na zakończenie należy jeszcze wskazać, że w niniejszym postępowaniu sąd nie widział podstaw, by wzywać (w myśl przepisu art. 477 11 § 2 k.p.c.) do udziału w sprawie w charakterze zainteresowanej spółkę (...) z siedzibą w S.. Stosownie bowiem do treści art. 477 11 § 2 k.p.c. zainteresowanym jest ten, czyje prawa lub obowiązki zależą od rozstrzygnięcia sprawy. Jeżeli osoba taka nie została wezwana do udziału w sprawie przed organem rentowym, sąd wezwie ją do udziału w postępowaniu bądź z urzędu, bądź na jej wniosek lub na wniosek jednej ze stron. Chodzi więc o sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych, a po wtóre o zależność praw i obowiązków zainteresowanego od rozstrzygnięcia sprawy, która nie powinna być dowolna lecz bezpośrednia. Mając na uwadze powyższe sąd zwrócił uwagę, że w analizowanym przypadku żadne prawa czy obowiązki spółki (...) nie zależały od rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Wprawdzie pracownicy spółki (...), których dotyczyły decyzje wykonywali jednocześnie w spornych okresach pracę na rzecz spółki (...), jednakże czynili to w ramach umów cywilnoprawnych – umów o dzieło. Tym samym wynik niniejszego postępowania nie miałby żadnego wpływu na jakiekolwiek prawa lub obowiązki spółki (...), gdyż zawarcie umowy o dzieło nie rodzi po stronie zamawiającego żadnych obowiązków w zakresie konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne czy zdrowotne za przyjmujących dzieło do wykonania. Ani organ rentowy, ani płatnik (...) sp. z o.o., nie twierdzili przy tym, że P. G., D. K. czy M. J. łączył ze spółką (...) jakikolwiek inny węzeł prawny, który rodziłby konieczność opłacania składek na ubezpieczenia społeczne Niezależnie zatem od treści orzeczenia w niniejszej sprawie spółka (...) nadal nie byłaby zobowiązana do opłacenia składek (w przypadku zmiany decyzji), nie miałaby również ewentualnego roszczenia regresowego np. o zwrot opłaconych składek (w przypadku oddalenia odwołań). Ewentualne rozstrzygnięcie Sądu, że decyzje organu rentowego są prawidłowe, spowodowałoby wyłącznie określenie obowiązku składkowego, który obciążyłby spółkę (...), a nie spółkę (...). Oddalenie zaś odwołań spowoduje wyłącznie stwierdzenie braku podstaw do podwyższenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne P. G., M.J. i D. K. z tytułu zatrudnienia na podstawie umów i prace w (...) sp. z o.o. w związku z wykonywaniem umów o dzieło przez te osoby na rzecz spółki (...). W powyższej sytuacji należało uznać, że zainteresowanymi w sprawie byli wyłącznie P. G., D. K. i M. J.. (pracownicy (...) sp. z o.o. i zarazem wykonawcy umów o dzieło zawieranych z (...) sp. z o.o.) Od tego bowiem czy uiszczona zostanie za nich składka na ubezpieczenie zależeć będzie w przyszłości wysokość podstawy wymiaru świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a w rezultacie wysokość samych tych świadczeń. Ocena powyższa mogłaby być inna, gdyby (...) został wskazany jako podmiot zobowiązany do opłacania składek na ubezpieczenia społeczne zainteresowanych, ewentualnie gdyby spółka ta opłaciła w spornych okresach składki na ubezpieczenia społeczne zainteresowanych. Trudno tu jednak przedstawiać możliwe sytuacje (stany faktyczne), skoro niniejsza sprawa nie odwołuje się do wątpliwości tego rodzaju. O kosztach procesu orzeczono na podstawie przepisów art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 2 ust. 1 i 2 w zw. z § 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. 2002 nr 163 poz. 1349 z późn. zm.). Z uwagi na fakt, iż niniejsze postępowanie dotyczyło trzech odrębnych spraw połączonych jedynie przez Sąd technicznie do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia, pełnomocnikowi należało przyznać wynagrodzenie liczone od każdej sprawy osobno. W odwołaniu od decyzji nr (...) dot. D. K.
(1)jako wartość przedmiotu sporu wskazano kwotę 9765 zł.
§ 6
pkt 4 rozporządzenia stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 5.000 zł do 10.000 zł - 1.200 zł. W odwołaniu od decyzji nr (...) dot. P. G.
(1)jako wartość przedmiotu sporu wskazano kwotę 18037 zł.
§ 6
pkt 5 rozporządzenia stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 10.000 zł do 50.000 zł - 2.400 zł. W odwołaniu od decyzji nr (...) dot. M. J. jako wartość przedmiotu sporu wskazano kwotę 16666 zł.
§ 6
pkt 5 rozporządzenia stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy powyżej 10.000 zł do 50.000 zł - 2.400 zł. W konsekwencji – wobec niezakwestionowania określonej w odwołaniach wartości przedmiotu sporu - sąd zasądził od organu rentowego na rzecz odwołującej się kwotę 6000 zł (2400+2400+1200 zł) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.