Sygn. akt IV Ca 930/21 POSTANOWIENIE Dnia 26 lipca 2022 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie IV Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Adam Jaworski po rozpoznaniu w dni
IX, 23) (zarzut nr I), art. 778 K.N i 779 K.N. (zarzut nr II), art. 731, 745, 748, 751 K.N. (zarzut nr III) oraz art. 723, 724 K.N. w związku z art. LI oraz art. LIV P.W.K.C. Podnosząc te zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie wniosku prokuratora oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje. Wnioskodawca oraz pozostali uczestnicy nie złożyli odpowiedzi na apelację. Wobec braku wniosków o rozpoznanie apelacji na rozprawie i braku konieczności uzupełnienia postępowania dowodowego Sąd Okręgowy rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjął je za podstawę swojego orzeczenia. Nie zachodziła potrzeba uzupełnienia albo korekty tych ustaleń, a stan faktyczny sprawy był całkowicie niesporny. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie, o czym przekonują następujące argumenty. Rozważania należy rozpocząć od stwierdzenia, że Sąd Rejonowy trafnie uznał, iż Prokurator (...) jest legitymowany do złożenia wniosku o zmianę postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po A. W. i S. G.
(3)oraz słusznie uznał, że termin roczny (art. 679 § 1 zd. 2 k.p.c.) nie ma zastosowania do prokuratora, który nie brał udziału w sprawie I Ns 1108/16. Można jedynie dodać, że prokurator, składając wniosek o wszczęcie postepowania nieprocesowego na podstawie art. 7 k.p.c., ma zawsze samodzielną pozycje. W postepowaniu nieprocesowym nie stosuje się odpowiednio konstrukcji prawnej, określonej w art. 55 i 56 k.p.c. Wobec tego, że prokurator nie był uczestnikiem prawomocnie zakończonego postępowania, może on złożyć wniosek oparty na treści art. 679 k.p.c. bez ograniczenia żadnym terminem, co znajduje usprawiedliwienie w samodzielnej pozycji wnioskodawcy jako rzecznika praworządności. Powszechnie przyjmuje się, ze prokurator autonomicznie ocenia, czy wszczęcie przez niego postępowania jest niezbędne w celu ochrony porządku prawnego, interesu społecznego albo ochrony praw obywateli, a ocena ta nie podlega kontroli sądu. Można jednak dodać, że w okolicznościach sprawy istnienie interesu publicznego, uzasadniającego zaangażowanie prokuratora, jest niewątpliwe. Po pierwsze dlatego, że interes ten jest immanentnie związany z celem postępowania o zmianę postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, którym jest zgodne z prawem określenie porządku dziedziczenia. Po drugie, rozpoznawana sprawa wykazuje ścisły związek z postępowaniem reprywatyzacyjnym, dotyczącym nieruchomości (...), zabudowanej wielokondygancyjnym budynkiem mieszkalnym (k. 8v). Sąd I instancji dokonał również prawidłowej wykładni art. LIV (...), a rozważania dotyczące właściwych przepisów prawa spadkowego są prawidłowe i przekonujące. Nie ma więc potrzeby powtarzania ich w tym miejscu. Jest bowiem oczywiste, że porządek dziedziczenia po obydwojgu spadkobiercach został ukształtowany przez Kodeks Napoleona, skoro zarówno S. G.
(1), jak i A. W. zmarli przed dniem 1 stycznia 1947 r. Istota sprawy sprowadza się do pytania, czy oba spadki można uznać za wakujące ze skutkiem przyjęcia dziedziczenia ustawowego Skarbu Państwa. Tej kwestii dotyczy zarzut apelacji, oznaczony numerem I, od którego należy rozpocząć ocenę prawidłowości zaskarżonego postanowienia. Art. LI P.W.K.C. stanowi, że do spraw spadkowych stosuje się prawo obowiązujące w chwili śmierci spadkodawcy, o ile przepisy poniższe nie stanowią inaczej. Zgodnie z art. LIV P.W.K.C. przepisy kodeksu cywilnego o dziedziczeniu ustawowym Skarbu Państwa stosuje się, bez względu na rodzaj majątku, do wszelkich spadków otwartych przed dniem 1 stycznia 1947 r., jeżeli według przepisów obowiązujących przed tą datą spadki te były wakujące lub bezdziedziczne, chyba że postępowanie dotyczące spadku zostało już prawomocnie ukończone. Zgodnie natomiast z art.
§ 1dekretu z 8 października 1946 r.
– Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz. U. nr 60 poz. 329) przepisy prawa spadkowego o dziedziczeniu ustawowym Skarbu Państwa stosuje się, bez względu na rodzaj majątku, do wszelkich spadków otwartych przed wejściem w życie tego prawa, jeżeli według przepisów dotychczasowych spadki te są wakujące lub bezdziedziczne, chyba że postępowanie dotyczące takiego spadku zostało już prawomocnie ukończone. W uzasadnieniu uchwały SN z 18 listopada 1966 r. (III CZP 89/66) trafnie przywołanej również przez Sąd I instancji, stwierdzono, że: „Jeśli chodzi o spadki wakujące, to celem tego przepisu jest likwidacja niekorzystnych z punktu widzenia gospodarczego stanów faktycznych polegających na tym, że spadki przez wiele lat nie pozostają we władaniu spadkobierców. Ustawodawca uznał, że skoro spadkobiercy nie interesują się spadkiem, to z konieczności spadek powinien być przyjęty, jako wakujący, przez Skarb Państwa. Przepis art. LIV ma zastosowanie do spadków wakujących (i tak właśnie przez ustawę nazwanych) przewidzianych w art. 811 - 814 kodeksu cywilnego N., w myśl których spadek jest wakujący wówczas, gdy po upływie terminów "do namysłu nikt się z roszczeniem do spadku nie zgłasza, gdy nie ma znanego spadkobiercy, lub gdy spadkobiercy znani spadku się zrzekli", a więc gdy spadek nie został faktycznie przez osoby wymienione objęty”. Pogląd ten jest współcześnie podzielany w doktrynie, w której wskazuje się ponadto, że art. LIV (...) jest podstawą dziedziczenia ustawowego Skarbu Państwa także w przypadku spadków wakujących w rozumieniu postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego z 30 stycznia – 11 lutego 1842 r. o spadkach bezdziedzicznych i wakujących (Dziennik Praw, t.
IX, s. 23) – zob. W. B. w: K. O. (red. serii), W. B. (red. tomu), Prawo intertemporalne prywatne. Komentarz do przepisów wprowadzających Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 9, W. 2021, art. LIV Nt. 6; M. K. , w: K. P., Komentarz, 2015, t. II, art. LIV, Nb 1). W doktrynie z czasów międzywojennych wyjaśniono, z odwołaniem się także do literatury francuskiej, że celem instytucji spadku wakującego jest zabezpieczenie interesów trzecich, jak np. wierzycieli (zob. B. Sernakier Rappaportowa, Spadek wakujący w świetle doktryny i praktyki (dokończenie), Gazeta Sądowa Warszawska nr 45, wyd. z 8 listopada 1937 r., Rok LXIV, s. 618). Zgodnie z art. 811 KN jeżeli po upływie terminów do spisania inwentarza i do namysłu nikt się o spadek nie zgłasza, jeżeli nie ma znanego następcy lub też znani następcy zrzekli się spadku, takowy poczytuje się za wakujący. Przepis ten jest ściśle powiązany z art. 795 KN i został ustanowiony na potrzeby zabezpieczenia spadku. Zgodnie z art. 795 Kodeksu N. spadkobiercy służą trzy miesiące do spisania inwentarza, licząc od dnia otwarcia spadku, zaś od upływu tych trzech miesięcy (lub od dnia zamknięcia inwentarza, jeśli spis został zakończony przed upływem wspomnianych trzech miesięcy) przysługuje mu czterdziestodniowy termin do przyjęcia lub odrzucenia spadku. Uprawnienie do przyjęcia lub zrzeczenia się spadku przedawnia się z upływem czasu wymaganego do najdłuższego przedawnienia praw do nieruchomości, czyli z upływem trzydziestu lat (art. 789 w zw. z art. 2262 KN). Art. 778 KN stanowił natomiast, że przyjęcie spadku może być wyraźne bądź niewyraźne, to ostatnie ma miejsce wtedy, gdy dziedzic taki akt czyni, który okazuje konieczny domysł, że ma zamiar przyjęcia i którego nie miałby prawa uczynić, tylko jako dziedzic”. Istotne znaczenie miał również art. 1 postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego z 30 stycznia – 11 lutego 1842 r. o spadkach bezdziedzicznych i wakujących (Dziennik Praw, t.
IX, s. 23), który stanowił, że spadkami wakującymi są spadki „opuszczone, to jest takie których sukcesorowie wiadomi albo w czasie prawem oznaczonym nie objęli lub wyraźnie zrzekli się”. Treść tego przepisu, obowiązującego na terenie dawnego Królestwa Polskiego do 31 grudnia 1946 r., pozwala zanegować prawidłowość stanowiska, zgodnie z którym samo istnienie ustalonych krewnych, spadkobierców ustawowych określonych w art. 723 i następnych KN, wykluczało możliwość uznania spadku za wakujący. Sąd Okręgowy podziela pogląd Sądu Najwyższego, że przewidzianą w art. 811 KN przesłankę „gdy nie ma znanego spadkobiercy” należy odnosić do sytuacji, „gdy nie zostało złożone oświadczenie o przyjęciu spadku w sposób określony w art. 778 Kodeksu N., czyli w sposób wyraźny (lecz nie z dobrodziejstwem inwentarza) lub milczący, bowiem o tym, czy spadkobierca jest znany decyduje nie to, czy w ogóle on istnieje, lecz okoliczności, które ujawniają wolę objęcia spadku” (postanowienie SN z 18 lipca 2019 r., I CSK 347/18). Innymi słowy, fakt, że obydwoje spadkobiercy pozostawili krewnych należących do kręgu dziedziczenia ustawowego, nie wyklucza uznania spadku za wakujący. Nie można więc zgodzić się z odmiennym stanowiskiem Sądu Rejonowego, który stwierdza, że „istnienie spadkobierców stanowi przeszkodę uznania spadku za wakujący”. W orzecznictwie i literaturze okresu przedwojennego przyjmowano również, że spadek jest wakujący, gdy obejmował on nieruchomość hipoteczną, a znani spadkobiercy nie legitymowali się tytułem spadkobrania wydanym w oparciu o art. 125-131 Prawa o ustaleniu własności dóbr nieruchomych, o przywilejach i hipotekach w mieysce tytułu XVIII księgi III kodeksu cywilnego (tzw. ustawy hipotecznej z 1818 r.) – tak. B. S. R., Spadek wakujący, s. 618. Autorka ta zaznacza, że cytowane stwierdzenie nie dotyczy sytuacji, w której spadkobiercy faktycznie objęli spadek w posiadanie. W realiach tej sprawy spadek nie został jednak przez spadkobierców objęty w posiadanie. Skarżący trafnie podnosi, że spadkobiercy nie podjęli działań w celu objęcia spadku przed dniem 1 stycznia 1947 r. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że spadkodawcy zmarli w latach 1941 (S. G.
(1)) i 1946 (A. W.). W przypadku S. G.
(1)dopełnienie czynności określonych w 795 KN było – z uwagi na oczywiste uwarunkowania okupacji niemieckiej – niemożliwe. Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 1 pkt 2 dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 21 lutego 1940 r. o wstrzymaniu i zawieszeniu biegu terminów (Dz. U. z 1940 r. Nr 4, poz. 9) z dniem 1 września 1939 r. na cały czas trwania wyjątkowych okoliczności wywołanych wojną wstrzymuje się nie rozpoczęty i zawiesza rozpoczęty bieg następujących terminów przewidzianych we wszystkich ustawach, dekretach, rozporządzeniach i zarządzeniach obowiązujących na całym obszarze Państwa lub na poszczególnych jego częściach dla przedawnienia i prekluzji oraz wszelkich w ogóle terminów, których niezachowanie powoduje wygaśnięcie lub zmianę roszczeń, wierzytelności i praw. Oznacza to, że początek biegu terminu rozpoczął się dopiero od 9 maja 1945 r., czyli dnia następnego po dniu uznawanym za oficjalne zakończenie II wojny światowej. Termin 3-miesięczny, przedłużony o 40 dni „do namysłu”, liczony od tej daty, ukończył bieg 19 sierpnia 1945 r. Termin określony w art. 795 KN w przypadku spadkobierców A. W. rozpoczął bieg 9 maja 1946 r., a ukończył – 19 sierpnia 1946 r. W obu przypadkach terminy upłynęły w okresie obowiązywania Kodeksu Napoleona. Należy również zwrócić uwagę, że Skarb Państwa nie miał obowiązku wnioskować o ustanowienie kuratora spadku . Jak wynika z powołanych wyżej przepisów obowiązek taki spoczywał na osobie zainteresowanej lub Prokuratorze (który również nie miał obowiązku podejmowania działań z urzędu). Brak kuratora pozostawał jednak bez wpływu na ustalenie, że spadek jest spadkiem wakującym (zob. postanowienie SO w Łodzi z 19 lipca 2019 r., III Ca 972/19, L.). Przesłanką dziedziczenia ustawowego Skarbu Państwa jest więc – zgodnie z powoływanymi art.
§ 1dekretu z 8 października 1946 r.
– Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz. U. nr 60 poz. 329) przepisy prawa spadkowego oraz art. LIV P.W.K.C. – stwierdzenie, że spadek mógł być uznany za wakujący przed dniem 1 stycznia 1947 r. Takie okoliczności zaistniały w rozpoznawanej sprawie. W tym kontekście nawet bez znaczenia jest okoliczność, że w 1949 roku został złożony wniosek dekretowy, skoro już na podstawie przepisów wprowadzających Prawo spadkowe spadkobiercą ustawowym jest Skarb Państwa. Pierwszy zarzut apelacyjny należy więc uznać za zasadny. Apelacja trafnie jednak podnosi, że nawet gdyby przyjąć odmienny pogląd prawny, i tak istniały podstawy do uwzględnienia wniosku Prokuratora (...) w W.. Nie można odmówić słuszności również zarzutowi II , naruszenia art. 778 i 779 KN przez – ogólnie rzecz ujmując – niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że złożenie wniosku o przyznanie prawa własności czasowej oznacza, iż przyjęto spadek po S. G.
(1)i A. W.. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że treść tego zarzutu nie jest w pełni adekwatna do realiów sprawy, gdyż wskazano w nim nieruchomości przy ul. (...), podczas gdy w stanie faktycznym niniejszej sprawy wniosek dekretowy dotyczył nieruchomości przy ul. (...). Ponadto wniosek nie został złożony przez pełnomocnika, ale przez jednego ze współwłaścicieli, co nie jest bez znaczenia dla jego skutków dla spadkodawców. Te niedokładności w treści zarzutu II apelacji nie zmieniają jednak faktu, że zarzut ten jest trafny. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że Sąd Rejonowy dopatruje się dorozumianego przyjęcia spadku po S. G.
(1)i A. W. w fakcie, że wniosek dekretowy złożony przez dawnego współwłaściciela hipotecznego J. K. wywołał skutek wobec pozostałych współwłaścicieli niepodzielnej nieruchomości przy ul. (...) w W. zgodnie z obowiązującym w roku 1949 art. 89 dekretu z 11 października 1946 r. – Prawo rzeczowe (Dz. U. nr 57 poz. 46). Przepis ten stanowił, że każdy współwłaściciel może wykonywać czynności, zmierzające do zachowania wspólnego prawa wszystkich współwłaścicieli. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów (zasadzie prawnej) z 15 września 1960 r., 1 CO 16/60, „współwłaściciel dokonujący czynności zachowawczej występuje we własnym imieniu, lecz w interesie swoim i pozostałych współwłaścicieli, działając zgodnie z ich domniemaną wolą". Wniosek o przyznanie prawa własności czasowej na podstawie art. 7 dekretu (...) (tzw. dekretu B.) stanowił czynność zachowawczą w rozumieniu art. 89 pr. rzecz., co oznacza, że wywołał on skutki prawne względem pozostałych współwłaścicieli (zob. wyrok WSA w Warszawie z 4 listopada 2020 r.,(...) (...), z 29 września 2020 r., (...)). Sąd Okręgowy podziela ten pogląd oraz zbieżne z nim stanowisko Sądu Rejonowego, uznające wniosek dekretowy za czynność zachowawczą. Skuteczność wniosku złożonego przez J. K. dla pozostałych współwłaścicieli oznacza jednak jedynie to, że złożenie tego wniosku umożliwia ustanowienie użytkowania wieczystego (wcześniej – prawa własności czasowej) na rzecz wszystkich współwłaścicieli. Czym innym są jednak skutki wynikające z art. 89 pr. rzecz. w obrębie prawa rzeczowego, a czym innym – dorozumiane („niewyraźne”) przyjęcie spadku na podstawie art. 778 KN. Ze swojej istoty o przyjęciu spadku, nawet niewyraźnym, można mówić jedynie wtedy, gdy spadkobierca podejmuje działanie, które wskazuje na wolę objęcia spadku we władanie. Aspekt ten trafnie uwypuklono w cytowanym już postanowieniu SN z 18 lipca 2019 r., I CSK 347/18, w którym wskazano: „Z przepisów art. 778 Kodeksu N. i art. 779 Kodeksu N. wynika więc, że by mówić o milczącym przyjęciu spadku, konieczne jest istnienie zamiaru spadkobiercy przyjęcia spadku jako spadkobierca, na co wskazują zwroty: „spełnić miałby prawo tylko w charakterze spadkobiercy” (art. 778 Kodeksu N.), „czyny wskazujące na tytuł i przymiot spadkobiercy” (a contrario z art. 779 Kodeksu N.)”. Kontynuując tę linię orzeczniczą, w postanowieniu z 13 maja 2021 r., I (...) 1/21, Sąd Najwyższy przyjął, że złożenie wniosku o przyznanie prawa własności czasowej może być, w okolicznościach sprawy, uznane za przejaw woli przyjęcia spadku, a tym samym – niewyraźne (dorozumiane) jego przyjęcie. Podkreślenia wymaga jednak, że z treści tego orzeczenia wynika, iż zapadło ono w sprawie, w której wniosek o ustanowienie prawa własności czasowej złożyli sami spadkobiercy, w dodatku inicjując postępowanie o uznanie spadkodawcy za zmarłego. Tymczasem w rozpoznawanej obecnie sprawie wniosek złożył J. K., współwłaściciel nieruchomości, który jednak nie legitymował się pełnomocnictwem spadkodawców i nie działał jako ich przedstawiciel, co wynika z samej istoty czynności zachowawczej. Trudno więc przyjąć, aby działanie osoby nie będącej spadkobiercą, niezależnie od jego skuteczności dla spadkobierców S. G.
(1)i A. W. w płaszczyźnie art. 89 pr. rzecz i dekretu (...), miało dowodzić woli objęcia spadku. Dlatego Sąd Okręgowy nie podziela poglądu Sądu Rejonowego, jakoby spadkobiercy S. G.
(1)i A. W. przyjęli spadek po nich w sposób dorozumiany, uznając, że spadek ten nigdy nie został przez nich przyjęty w sposób wymagany przez art. 778 KN. Zgodnie z art. 789 KN możność przyjęcia lub odstąpienia spadku podlega prawu przedawnienia przez przeciąg czasu wyznaczony, na naydłuższe przedawnienie praw nieruchomości. Art. 2262 KN stanowił natomiast, że „wszelkie sprawy, tak rzeczowe jak osobiste podlegają przedawnieniu ciagiem lat trzydziestu nabytemu i przytaczający takie przedawnienie obowiązanym nie iest okazywać na to tytuł ani nie można stawiac przeciw niemu wynjątku, wynikającego ze złey wiary”. W doktrynie z okresu obowiązywania Kodeksu Napoleona przyjmowano, że kto nie złożył oświadczenia o przyjęciu spadku przez okres 30 lat traci prawa do niego (zob. aktualne do końca okresu obowiązywania Kodeksu Napoleona uwagi W. Dudkiewicza, Jak rozumieć art. 789 Kod. Cywilnego, Gazeta Sądowa Warszawska, Nr 33 z 5
(17)sierpnia 1878 r., Rok VI s. 259; F. Zoll, Prawo Cywilne, Tom IV, Prawo familijne i spadkowe, Wydanie Trzecie, Poznań 1933, s. 293). Spadkobiercy S. G.
(1)i A. W. nie przyjęli spadków po nich w sposób wyraźny albo dorozumiany w terminie 30 lat od daty ich otwarcia. W ocenie Sądu Okręgowego na przeszkodzie przyjęciu biegu terminów z 789 KN w związku z art. 2262 KN także w okresie po 1 stycznia 1947 r. nie stał art. IX pkt 1 dekretu Przepisy wprowadzające dekret – prawo spadkowe, który uchylił m. in. art. 789 KN, skoro oba spadki stały się wakujące jeszcze przed tą datą. Sąd Okręgowy wziął również pod uwagę, że art. X Przepisów wprowadzających prawo spadkowe stanowił, iż przepisy tytułu
księgi trzeciej KN o przedawnieniu (w księdze tej znajduje się art. 2262 KN) tracą moc w zastosowaniu do roszczeń opartych na przepisach prawa spadkowego. Nie oznacza to jednak wyłączenia zastosowania art. 789 KN w związku z art. 2262 KN w sytuacji, gdy spadek stał się wakujący i bieg przedawnienia rozpocząłby się przed 1 stycznia 1947 r. (taki wniosek wynika również z uzasadnienia postanowienia z 13 maja 2021 r., I (...) 1/21). W tym samym kierunku idzie również orzecznictwo sądów powszechnych w podobnych sprawach (por. np. postanowienia SO we Włocławku z 17 października 2013 r., I Ca 94/13, postanowienia SO w Łodzi z 25 września 2018 r., III Ca 1773/17 oraz z 19 lipca 2019 r., III Ca 972/19). Sąd Okręgowy nie podziela odmiennego poglądu Sądu Okręgowego w Warszawie, wyrażonego w postanowieniu z 27 września 2017 r., V Ca 3218/15. Skoro w art. XVIII Przepisów wprowadzających dekret Prawo spadkowe zapisano, podstawową skądinąd dla prawa spadkowego zasadę, że zastosowanie ma ustawa obowiązująca w dacie śmierci spadkodawcy, to przyjąć należy, że dotyczy to stosowania całego reżimu prawnego określonego, in concreto, w Kodeksie Napoleona. Jego nieodłączną częścią była zaś regulacja dotycząca przyjęcia spadku i instytucji spadków wakujących. Ponadto zasada stosowania przepisów Kodeksu N. do spadków wakujących i bezdziedzicznych, otwartych pod jego rządami, wynika wprost z art.
§ 1dekretu z 8 października 1946 r.
– Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz. U. nr 60 poz. 329) oraz art. LIV (...). Mając na uwadze powyższe argumenty należy dojść do konkluzji, że 30-letni termin przedawnienia rozpoczął bieg: w odniesieniu do spadkodawcy S. G.
(1)z dniem 19 sierpnia 1945 r. (3 miesiące oraz 40 dni od zakończenia II wojny światowej), a ukończył 19 sierpnia 1975 r., a w odniesieniu do spadkodawczyni A. W. – 19 sierpnia 1976 r. W ocenie Sądu Okręgowego nie zaszły okoliczności uzasadniające zawieszenie biegu terminu przedawnienia, określone w art. 2242-2258 KN, art. 109 pkt 4 ustawy z 18 lipca 1950 r. – Przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz. U. nr 34 poz. 310 i 311) oraz art. 121 pkt 4 k.c. Pamiętając o tym, że dochodzenie swoich praw do nieruchomości przeciwko państwu było w okresie komunizmu bardzo utrudnione, jeżeli nie wręcz niemożliwe, trzeba stwierdzić, że w analizowanym tu kontekście trzeba zbadać jedynie to, czy okoliczności o charakterze ustrojowym wykluczały możliwość złożenia przez spadkobierców oświadczeń o przyjęciu spadku lub zainicjowanie postępowań spadkowych przed sądami polskimi. Taki wniosek byłby z pewnością zbyt daleko idący. Podjęcie niezbędnych czynności było co prawda znacznie utrudnione, ale nie niemożliwe. W odniesieniu do podobnego stanu faktycznego Sąd Okręgowy w Łodzi trafnie wskazał, że nawet „zawieszenie stosunków dyplomatycznych między Izraelem a PRL nie spowodowało zawieszenia działania wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Apelujący nie wykazał w żaden sposób, że utrudniano jego ojcu w jakikolwiek sposób zgłoszenie swoich praw do spadku w sądzie polskim bądź zagranicą” (postanowienie SO w Łodzi z 19 lipca 2019 r., III Ca 972/19). Spadkobiercy S. G.
(1)i A. W. nie podejmowali zresztą żadnych działań aż do 2003 roku, kiedy złożyli wniosek w sprawie I Ns 1108/06. Z tych wszystkich powodów należy przyjąć, że spadek po S. G.
(1)oraz spadek po A. W. były spadkami bezdziedzicznymi, które po upływie terminu przedawnienia (art. 789 KN w związku z art. 2262 KN) przypadły Skarbowi Państwa na podstawie art. 539 KN. Także z tego powodu zarzut apelacyjny nr II, a w konsekwencji także zarzuty nr III i IV zasługiwały na uwzględnienie, co oznacza, że wniosek Prokuratora (...) był uzasadniony również z tego powodu. Sąd Okręgowy nie podziela poglądów wyrażonych przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w uzasadnieniu postanowienia z 20 marca 2019 r. (VI Ns 619/17), jakoby przyjęcie interpretacji zgodnej ze stanowiskiem wnioskodawcy i Skarbu Państwa stanowiło niedopuszczalne w świetle art. 21 ust. 2 Konstytucji „wywłaszczenie majątków spadkowych”. Przede wszystkim trzeba uwzględnić oczywisty fakt, że sąd spadku orzeka obecnie, stosując przepisy obowiązujące w dacie śmierci spadkodawcy, dlatego ocena zgodności przepisów Kodeksu N. o spadkach wakujących i przedawnieniu z obecnie obowiązującą Konstytucją byłaby zabiegiem nieuprawnionym. Nie można bowiem oceniać według współczesnych standardów konstytucyjnych zdarzeń zaistniałych w latach 40
wieku, uregulowanych aktem prawnym powstałym w innej epoce. Tylko na marginesie można wskazać, że rozwiązania przyjęte w art. 789 KN i (...) stanowiły jeden z przejawów tak zwanej instytucji „dawności” (obok zasiedzenia, przedawnienia, terminów zawitych), powszechnie przyjętej w różnych systemach prawnych. W ocenie Sądu Okręgowego całkowicie chybiona jest też sugestia, uczyniona w powołanym postanowieniu SR dla Warszawy Śródmieścia i powołanym tam postanowieniu SO w Warszawie z 30 marca 2017 r. (
VII Ca 2666/16), że przepisy art. LXIV miały utracić moc obowiązującą za pomocą instytucji desuetudo. Abstrahując od tego, że koncepcja desuetudo, czyli utraty mocy obowiązującej normy prawnej na skutek niestosowania, nie ma podstawy normatywnej i jest jedynie konstrukcją teorii prawa, trzeba wyraźnie podkreślić, że art. LIV (...) reguluje sytuację szczególną, wyjątkową, odsyłając do regulacji uchylonej z dniem 1 stycznia 1947 r. Trudno więc wyciągać daleko idące wnioski z faktu, że „przez ponad 50 ostatnich lat nie pojawiło się żadne orzeczenie Sądu Najwyższego, które nakazywałoby interpretację przepisów w taki sposób, jak wskazywał wnioskodawca we wniosku o zmianę postanowienia” (tak SR dla Warszawy Śródmieścia w powoływanym postanowieniu). Obserwacja praktyki i fakty powszechnie znane pozwalają jednocześnie stwierdzić, że problematyka spadków wakujących i bezdziedzicznych, po osobach zmarłych w czasie II wojny światowej, nabrała istotnego praktycznego znaczenia w ostatnich latach, w związku z postepowaniami reprywatyzacyjnymi., co znajduje odzwierciedlenie w powoływanych tu orzeczeniach sądów powszechnych okręgu (...) i (...). Tym wszystkim się kierując Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. przy zastosowaniu art. 679 §1 k.p.c., art. 7 k.p.c. i powołanych w uzasadnieniu przepisów Kodeksu N. orzekł jak w sentencji. O kosztach za obie instancje orzeczono zgodnie z art. 520 § 1 k.p.c., mając na względzie ostateczny wynik sprawy, jej precedensowy charakter oraz publicznoprawny pierwiastek, które przemawiały przeciwko stosowaniu art. 520 § 2 k.p.c. na korzyść Skarbu Państwa. Adam Jaworski ZARZĄDZENIE Proszę: 1) Odnotować uzasadnienie (z uwzględnieniem urlopu sędziego); 2) Podłożyć do akt wszystkie wnioski o uzasadnienie 3) Odpis postanowienia z uzasadnieniem doręczyć: a) Prokuratorowi; b) Pełnomocnikowi uczestników adw. A. J. c) Pełnomocnikowi uczestniczki A. R. – P. r. pr. R. G. d) Pełnomocnikowi Skarbu państwa r. pr. R. M. 4) Opublikować postanowienie z uzasadnieniem na portalu orzeczeń.