← Polska

I ACa 1427/13

Sygn. akt I ACa 1427/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Aleksandra Marszałek Sędziowie

§ 5k.c.

ponosił ona solidarną wraz z wykonawcą odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Sąd I instancji stwierdził, iż na gruncie zebranego materiału dowodowego bezzasadnymi pozostawały zarzuty pozwanej Gminy dotyczące niepoinformowania jej przez generalnego wykonawcę (pozwanego ad 2) o powierzeniu wykonania robót podwykonawcy, jak i nieprzedłożenia jej treści umowy podwykonawczej, jak również jej twierdzenia dotyczące braku wiedzy odnośnie obecności powoda na budowie i zakresu wykonanych przez niego robót. W ocenie Sądu Okręgowego, który odwołał się do orzecznictwa sądowego i treści przepisu art.

§ 2

i § 5 k.c., sam fakt zgłoszenia inwestorowi podwykonawcy na etapie postępowania przetargowego, a następnie fakt występowania powoda na budowie oraz uczestniczenia w cotygodniowych radach budowy z udziałem przedstawicieli inwestora, dawał podstawy do stwierdzenia, iż Gmina W., w sposób dorozumiany wyraziła zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą. Podkreślono przy tym, odwołując się do zeznań świadków S. Ł., A. P. i J. H. oraz słuchanego w charakterze strony pozwanej ad 2 prezesa zarządu J. F., że obecność powoda na przedmiotowej budowie była powszechnie znana i akceptowana przez inwestora, który nigdy nie sprzeciwiał się obecności powoda na budowie. Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana Gmina W., która zaskarżyła objęte jego treścią w stosunku do niej rozstrzygnięcie w całości, zarzucając: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art.

§ 5k.c.

poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie;

  1. sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że powód udowodnił, zgodnie z art. 6 k.c., że pozwany ad 1 wyraził zgodę na zawarcie umowy pomiędzy powodem a pozwanym ad
  2. W oparciu o powyższe zarzuty pozwana Gmina W. wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie wobec niej powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego. W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanej Gminy W. na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanej Gminy W. okazała się uzasadniona, skutkując koniecznością dokonania w stosunku do niej korekty zaskarżonego wyroku. Na wstępie podkreślić należy, iż wobec niezaskarżenia wyroku Sądu I instancji przez stronę pozwaną Przedsiębiorstwo (...) spółkę z o.o. w Ż. rozstrzygnięcie w stosunku do niej stało się prawomocne a z uwagi na charakter spornego roszczenia strony powodowej nie zaistniały przesłanki do rozpoznania z urzędu sprawy także w tej części (art.365 § 1 i 3 k.p.c.). W związku z tym Sąd Apelacyjny rozpoznając apelację pozwanej Gminy W., mając przy tym na względzie prawomocność rozstrzygnięcia wobec pozwanej spółki (...), dokonywał oceny zasadności zgłoszonych w niej zarzutów na gruncie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji w części odnoszącej się do istnienia i zakresu jego odpowiedzialności solidarnej jako inwestora za zapłatę dochodzonej przez powodową spółkę reszty wynagrodzenia (art.

§ 5k.c.) oraz obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa (art.

316 k.p.c.). Zważyć należy, iż w analizowanej sprawie z uwagi na charakter spornego roszczenia strony powodowej oraz stanowisko pozwanej Gminy wyrażone w toku procesu i apelacji, istota i oś sporu pomiędzy tymi podmiotami koncentrowała się na ustaleniu co do zasady istnienia podstaw solidarnej odpowiedzialności inwestora za zobowiązanie generalnego wykonawcy do zapłaty podwykonawcy reszty należnego mu wynagrodzenia za roboty wykonane w ramach umowy z pozwaną spółką. W istocie bowiem wysokość spornej wierzytelności pozostawała na etapie postępowania apelacyjnego między stronami bezsporna. Dokonując oceny zasadności apelacji pozwanej Gminy (dalej w skrócie pozwana ad 1) w pierwszej kolejności analizie poddać należało zawarte w niej zarzuty dotyczące sprzeczności w poczynionych przez Sąd I instancji ustaleniach faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Niewątpliwie bowiem tylko prawidłowo ustalony stan faktyczny pozwala na dokonanie oceny prawidłowości zastosowanych w sprawie przepisów prawa materialnego. Odnosząc się do zarzutu apelującej dotyczącego sprzeczności w poczynionych przez Sąd I instancji ustaleniach faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego stwierdzić należy, iż w ocenie Sądu Apelacyjnego okazał się on uzasadnionym. W tym miejscu podkreślić trzeba, iż sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału zachodzi wtedy, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie, a konkluzją, do jakiej dochodzi sąd na jego podstawie. Sprzeczność ta występuje w sytuacji, gdy z treści dowodu wynika co innego niż przyjął sąd, gdy pewnego dowodu nie uwzględniono przy ocenie, gdy Sąd przyjął pewne fakty za ustalone, mimo że nie zostały one w ogóle lub niedostatecznie potwierdzone, gdy Sąd uznał pewne fakty za nieudowodnione, mimo że były ku temu podstawy oraz, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego rozumowania, co oznacza, że Sąd wyprowadza błędny logicznie wniosek z ustalonych przez siebie okoliczności. W realiach analizowanej sprawy niewątpliwie zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności zaś powołane przez Sąd I instancji dowody osobowe (zeznania świadków S. Ł., A. P. i J. H. oraz prezesa zarządu pozwanej ad 2 J. F.), jak również dowód z dokumentu w postaci pisemnego zobowiązania powódki z dnia 15.04.2010 r., dołączonego na etapie postępowania przetargowego dotyczącego wykonania spornej inwestycji, złożonego przez pozwaną ad 2, nie dawały wystarczających podstaw do uznania, jak uczynił to Sąd I instancji, iż pozwana Gmina jako inwestor w sposób dorozumiany wyraziła zgodę na wykonywania spornych prac przez powódkę jako podwykonawcę pozwanej spółki ad

  1. Podkreślić przy tym należy, iż szczegółowa analiza zeznań owych osób, dokonana przez Sąd Odwoławczy nie uprawnia do uznania, aby potwierdziły one wiedzę inwestora − apelującej Gminy, iż powodowa spółka występowała w procesie inwestycyjnym jako podwykonawca pozwanej ad 2, a tym bardziej, aby apelująca wyrażała zgodę i akceptowała jej występowanie w ramach realizacji przedmiotowej umowy zawartej z generalnym wykonawcą w tej roli. Niewątpliwie cytowani świadkowie, w tym dwaj pracownicy powodowej spółki, swoją wiedzę w omawianym zakresie opierali tylko i wyłącznie na subiektywnym przekonaniu wynikającym z faktu uczestniczenia m.in. przedstawicieli pozwanej Gminy oraz powodowej spółki w cotygodniowych naradach roboczych, podczas których omawiane były bieżące problemy związane z realizowanymi robotami budowlanymi. Podkreślić przy tym trzeba, iż jak wynika z analizy zarówno treści protokołów z tych narad, zapisów dziennika budowy, miesięcznych raportów składanych przez pozwaną ad 2 pozwanej ad 1, jak i korespondencji prowadzonej przez pozwaną ad 2 z pozwaną ad 1, w żadnym z tych dokumentów nie widnieje zapis ani jakakolwiek informacja o występowaniu strony powodowej jako podwykonawcy pozwanej ad
  2. Wręcz przeciwnie pracownicy powoda występowali podczas tych narad jedynie jako przedstawiciele generalnego wykonawcy a nie jako przedstawiciele podwykonawcy, w dzienniku budowy nie ma żadnej informacji o realizacji prac przez powódkę jako podwykonawcę. Podobnie cała przedstawiona w procesie korespondencja prowadzona przez inwestora z generalnym wykonawca nie wspomina, a tym bardziej nie wymienia powodowej spółki jako podwykonawcy pozwanej ad
  3. Stanowiska Sądu I instancji o wiedzy i akceptacji dla występowania powódki jako podwykonawcy pozwanej ad 2 nie potwierdzają nawet wyjaśnienia złożonej przez prezesa zarządu pozwanej ad 2, który bardzo ogólnikowo w tej materii się wypowiadał i jego wyjaśnień dotyczących poinformowania pozwanej Gminy o zawarciu spornej umowy podwykonawczej nie potwierdziły żadne ze zgromadzonych w sprawie pozostałych dowodów. Mało tego nie potrafił on nawet wskazać osoby przedstawiciela pozwanej Gminy i formy przekazania jej owej informacji. Znamiennym dla powyższej oceny pozostaje treść umowy inwestora z generalnym wykonawcą, która w pełni dopuszczała możliwość zlecenia realizacji robót przez tego ostatniego podwykonawcy, jednocześnie precyzując w sposób bardzo dokładny i jednoznaczny formę powiadomienia o tym inwestora i będącą w istocie powtórzeniem zapisu § 2 art.

k.c. (klauzula 59 umowy k.258-259 akt) Owa umowa normowała w sposób bardzo szczegółowy również konsekwencje z tego wynikające a dotyczące zapłaty wynagrodzenia generalnemu wykonawcy za wykonane prace, uzależniając je od przedstawienia oświadczenia podwykonawcy o otrzymaniu zapłaty od generalnego wykonawcy za te roboty (klauzula 60.1 umowy k. 259). Bezspornym pozostaje przy tym fakt, iż owych zapisów pozwana ad 2 nie zrealizowała. Wbrew przekonaniu Sądu I instancji, jak trafnie zarzuciła apelująca, dowodem na wskazaną powyżej okoliczność wiedzy i akceptacji pozwanej Gminy nie mogło być owo oświadczenie powódki z dnia 15.04.2010 r. złożone w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego przez pozwaną ad

  1. Zgodzić przy tym należy się z apelującą, iż owo oświadczenie złożone zostało tylko i wyłącznie w trybie określonym w art. 26 ust. 2b ustawy z dnia 29.01.2004 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. Nr 2013 r., poz. 907) i nie wynika z niego w żaden sposób informacja o chęci realizowania umowy m.in. przy pomocy podwykonawcy, a tym bardziej zaś forma i treść ewentualnej umowy w tym zakresie, która miałaby być dopiero zawarta w przyszłości. Ponadto uzasadnione wątpliwości budzi sama treść owego oświadczenia dołączona przez powódkę, która w sposób istotny różni się od treści tego samego oświadczenia złożonego do zakończonej już sprawy toczącej się pomiędzy tymi samymi stronami a prowadzonej przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu w sprawie o sygn. akt I C 217/12 na karcie 358 akt. Niewątpliwie z treści tego ostatniego oświadczenia wynika wprost, że dotyczyło ono tylko i wyłącznie do oddania do dyspozycji pozwanej ad 2 jedynie J. H. jako kierownika robót instalacyjnych w zakresie sieci kanalizacyjnych, nie zaś innych zasobów, które w tym oświadczeniu odmiennie od jego kopii złożonej do akt niniejszej sprawy, zostały skreślone. Wobec faktu, iż w poprzedniej sprawie powódka potwierdziła treść owego oświadczenia, to za wiarygodne należało uznać właśnie to, złożone w sprawie I C 217/
  2. To zaś tym bardziej przekonywała o zasadności powyższego stanowiska Sądu Apelacyjnego. W świetle całokształtu powyższych rozważań zarzuty apelującej dotyczące braku jej wiedzy i zgody na zatrudnianie powodowej spółki jako podwykonawcy pozwanej ad 2 okazały się w pełni uzasadnionymi, czyniąc odmienne ustalenia i stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie wadliwym. W konsekwencji Sąd Apelacyjny za w pełni uzasadniony uznał podniesiony w apelacji zarzut dotyczący naruszenia normy przepisu art.

§ 2i 5 k.c.

poprzez niewłaściwe jego zastosowanie w omawianej sprawie, skutkujące błędnym uznaniem istnienia co do samej zasady solidarnej odpowiedzialności pozwanej Gminy z pozwaną spółką ad 2 w stosunku do strony powodowej za zapłatę spornej reszty wynagrodzenia za zrealizowane przez nią na rzecz generalnego wykonawcy roboty objęte treścią łączącej te strony umowy z dnia 19.05.2010 r. Jednocześnie w tym miejscu wskazać należy, że niewłaściwym jest wiązanie przez skarżącą naruszenia prawa materialnego z jego błędną wykładnią i niewłaściwym zastosowaniem. Co innego bowiem oznacza naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, a co innego przez jego niewłaściwe zastosowanie. Pierwsza z wymienionych postaci naruszenia prawa (błędna wykładnia) jest w doktrynie i orzecznictwie określana jako nadanie innego znaczenia treści zastosowanego przepisu prawa, czyli polega na mylnym zrozumieniu jego zwrotów lub treści i tym samym znaczenia całego przepisu (por. wyrok SN z dnia 19.01.1998 r. l CKN 424/97 − OSNC 1998 nr 9 poz. 136). Niewłaściwe zastosowanie przepisu polega natomiast na wadliwym wyborze normy prawnej. Z powyższego wynika zatem, że nie można – jak czyni to skarżąca – w odniesieniu do tych samych przepisów zarzucać jednocześnie naruszenia prawa materialnego w obu postaciach. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew zarzutowi apelującej, Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni owego przepisu, znajdującej pełne potwierdzenie w przywołanych przez ten Sąd poglądach orzecznictwa, a która to wykładnię Sąd Odwoławczy w pełni podziela, co z tej przyczyny nie wymaga jej powtarzania. Tym niemniej jednak z przyczyn powyżej już wskazanych, skoro strona powodowa nie udowodniła, aby pozwana Gmina miała wiedzę o zawartej umowie podwykonawczej, jej zakresie i treści i, aby w jakikolwiek sposób czynny, czy też bierny wyraziła zgodę na jej zawarcie i realizację spornych robót przez podwykonawcę, to na gruncie przepisu art.

§ 5k.c.

nie zaistniały przesłanki do uznania istnienia co do zasady solidarnej odpowiedzialności inwestora − apelującej Gminy za wymagalne zobowiązanie generalnego wykonawcy do zapłaty reszty spornego wynagrodzenia podwykonawcy − stronie powodowej. W konsekwencji całokształtu powyższych okoliczności Sąd Apelacyjny ostatecznie, podzielając stanowisko apelującej uznał, iż pozwana Gmina nie ponosi solidarnej odpowiedzialności za zapłatę stronie powodowej spornej wierzytelności wraz z pozwaną spółka ad 2. To zaś skutkowało koniecznością oddalenia co do niej powództwa. Z tych wszystkich względów, w oparciu o przepis art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 496 k.p.c. i w zw. z art. 391 k.p.c., zaskarżony wyrok należało zmienić w sposób opisany w pkt 1 sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego, zawarte w pkt 2 sentencji wydano zaś po myśli art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. oraz w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (…). MR-K

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.