UZASADNIENIE postanowienia Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 10 maja 2022 r. Postanowieniem z dnia 26 lutego 2021 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt I Ns 346/17 Sąd Rejonowy w Łęczycy I Wydział Cywilny:
§ 1k.p.c.
w zw. z art. 91 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r., o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa (...)2, polegającą na niezasadnej odmowie usprawiedliwienia nieobecności uczestniczki na rozprawie, wywołanej chorobą, co w istotny sposób wpłynęło na prawidłowość ustaleń sądu doprowadzając do pominięcia dowodu z jej zeznań; 3. naruszenie przepisów art. 235 2 k.p.c. polegające na oddaleniu wniosku o zwrócenie się do operatora telefonicznego (...) S.A., ul. (...), (...)-(...) S. o podanie wykazu połączeń przychodzących i wychodzących z numeru (...) należącego do zmarłego H. P. za okres od 08.11.2013 r. do 27.07.2017 r. i przeprowadzenie dowodu z tych dokumentów na okoliczność kontaktów zmarłego z rodziną, w szczególności z wnioskodawczynią, zakresu i częstotliwości tych kontaktów, pod kątem oceny wiarygodności twierdzeń wnioskodawczyni i braku podstaw do wydziedziczenia uczestniczki i pominięcia jej w testamencie. W konsekwencji czego, uczestniczka wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia przez ustalenie, iż spadek po zmarłym H. P., zmarłym w dniu 27.07.2017 r. w miejscowości D., nabyli na podstawie ustawy: żona B. K.
(1)w części 1/3, siostra B. K.
(2)w 1/3 części oraz S. P., W. P. oraz L. P. wszyscy po 1/9 części. Odpowiedź na apelację uczestniczki wniosła tylko wnioskodawczyni, B. K.
(2). Wnioskodawczyni wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od uczestniczki postępowania, B. K.
(1)na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja uczestniczki postępowania, B. K.
(1)podlega oddaleniu jako bezzasadna. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w przedmiocie postępowania nie są obarczone błędem i znajdują oparcie w materiale dowodowym zgromadzonym w toku postępowania. Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje zatem poczynione ustalenia za własne. Jak wielokrotnie już podkreślano w orzecznictwie – sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Natomiast jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Nie jest więc wystarczającym uzasadnieniem zarzutu naruszenia normy art. 233 § 1 k.p.c. przedstawienie przez stronę skarżącą własnej oceny dowodów i wyrażenie dezaprobaty dla oceny prezentowanej przez sąd pierwszej instancji. Strona skarżąca ma bowiem obowiązek wykazania naruszenia przez sąd paradygmatu oceny wynikającego z art. 233 § 1 k.p.c., a zatem wykazania, że sąd wywiódł z materiału procesowego wnioski sprzeczne z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego, względnie pominął w swojej ocenie istotne dla rozstrzygnięcia wnioski wynikające z konkretnych dowodów. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598). Takiego działania skarżącej zabrakło w rozpoznawanej sprawie. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy dokonał ustalenia stanu faktycznego i wywiódł z niego logiczne wnioski, dokonując następnie na ich podstawie prawidłowych rozważań i oceny prawnej. W ocenie Sądu Okręgowego zarzuty w tym zakresie są jedynie polemiką ze stanowiskiem Sądu I instancji i wynikają z zakwestionowania przez uczestniczkę B. K.
(1)zdolności zmarłego H. P. do czynności prawnej jaką było sporządzenie testamentu, zwłaszcza testamentu wykluczającego uczestniczkę z kręgu spadkobierców. Zarzut skarżącej co do naruszenia art. 233 k.p.c. odnieść należy do przepisów prawa materialnego, a to art. 945 § 1 pkt 1 i 2 k.c. Postępowanie w przedmiotowej sprawie koncentrowało się na kwestii, czy H. P. sporządzając testamenty był w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli , czy też działał pod wpływem błędu, uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu , nie sporządziłby testamentu tej treści. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego spadkodawca sporządził dwa testamenty notarialne – pierwszy w 2014 r., zgodnie z którego treścią co całości spadku po nim została powołana jego siostrzenica, R. C., zaś kolejnym – w 2016 r. spadkodawca odwołał ówczesny testament powołując do całości spadku po sobie swoją siostrę B. K.
(2). Drugim spośród sporządzonych, spadkodawca jednocześnie wydziedziczył żonę, tj. skarżącą B. K.
(1)podając za przyczynę używanie wulgarnych i obraźliwych słów wobec testatora, nie interesowanie się nim, brak zgodnego współżycia oraz ciągłe wypominanie wieku i stanu zdrowia testatora. Skarżąca podniosła, że nie posiadała wiedzy zarówno co do faktu sporządzenia przez H. P. testamentu, jak i jego treści. Należy wskazać, że stosownie do treści art. 941 k.c. jedynie przez testament można rozporządzić majątkiem na wypadek śmierci. Dla ważności testamentu nie jest konieczna zgoda małżonka ani kogokolwiek, jak również też testator nie ma obowiązku informować o tym, że sporządził testament. Okoliczność, że skarżąca nie wiedziała , że jej mąż sporządził testament świadczy, że nie wszystko spadkodawca mówił swojej żonie i uznał, że o fakcie sporządzenia przez niego testamentów nie powinna wiedzieć. Wskazać trzeba, że „o działaniu swobodnym można mówić przy założeniu nieupośledzonego działania funkcji psychicznych, czyli wtedy, gdy proces podejmowania decyzji i uzewnętrznienia woli nie był zakłócony przez destrukcyjne czynniki, wyłączające autonomię danej osoby, a spadkodawca nie kierował się motywami mającymi charakter chorobliwy. Należy też dostrzec, że w nowszym piśmiennictwie trafnie podnosi się brak dostatecznych podstaw do daleko idącego zawężania pojęcia „swobody” testowania i całkowitego odrzucenia a priori znaczenia czynników zewnętrznych” (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 września 2016 r., IV CSK 702/15). Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie poddało w wątpliwość zdolności testatora do świadomego i swobodnego podjęcia decyzji i wyrażenia woli. Załączona do akt dokumentacja medyczna zmarłego oraz sporządzona na potrzeby postępowania opinia biegłego psychiatry, nie pozwoliły na uznanie zarówno przez Sąd I jak i II instancji, że spadkodawca znajdował się w stanie, który uzasadniałby potencjalną nieważność sporządzonego testamentu. Również brak jest dowodów na okoliczność, że zmarły sporządził testamenty będąc pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, ze gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu , nie sporządziłby testamentu tej treści ( art. 945§1 pkt 2 k.c.) Skarżąca twierdzi w apelacji, że oba testamenty spadkodawcy zostały sporządzone pod wpływem błędu polegającego na mylnym wyobrażeniu co do postawy oraz niewłaściwego zachowania względem niego uczestniczki postępowania. W tym miejscu trzeba wskazać, że regulacja błędu przy sporządzaniu testamentu jest unormowaniem szczególnym, aczkolwiek także w tej dziedzinie definiuje się go jako mylne wyobrażenie spadkodawcy o rzeczywistym stanie rzeczy. Wada ta w wypadku testamentu występuje bez względu na to, czy błąd spadkodawcy sporządzającego testament dotyczy treści testamentu, czy też okoliczności nie objętej treścią testamentu np. skarżącej. Nie ma też znaczenia, czy oraz kto i w jaki sposób błąd wywołał. Znaczenie prawne ma jednak błąd istotny tj. taki, który uzasadnia przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu nie złożyłby oświadczenia tej treści (art. 84 § 2 KC). O tym, czy błąd spadkodawcy jest istotny decyduje ocena konkretnego wypadku, przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności, dokonywana wyłącznie w kategoriach subiektywnych spadkodawcy (błąd powinien stanowić przyczynę sprawczą sporządzenia testamentu). Nie ma natomiast znaczenia na gruncie art. 945 § 1 pkt 2 KC, czy spadkodawca oceniał dany stan faktyczny obiektywnie, czy też nie” (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 października 2003 r., III CK 325/02). Ze zgormadzonego materiału dowodowego nie wynika aby ktokolwiek wywołał błąd podstępnie lub przyczynił się do powstania mylnego przekonania o żonie u spadkodawcy. Ponadto żadne dowody, nie uzasadniają również przypuszczenia, że spadkodawca pozostawał pod silnym wpływem kogokolwiek podczas sporządzania przedmiotowych testamentów. Opierając się na miarodajnej opinii biegłego z zakresu psychiatrii, brak było wystarczających danych, aby mówić, że na moment testowania spadkodawca pozostawał pod wpływem innych osób, w tym rozumieniu, że inne osoby w sposób nieuprawniony wpływały na decyzję spadkodawcy w zakresie treści sporządzonego testamentu notarialnego. Ponadto trudno sobie wyobrazić, ze spadkodawca żyjąc na co dzień z żoną miał mylne wyobrażenie o jej stosunku do niego, nie widział zachowania uczestniczki względem niego i żył w nieznajomości prawdziwego stanu rzeczy. Na podkreślenie zasługuje, że spadkodawca w odstępie dwóch lat sporządził dwa testamenty i w żadnym z tych testamentów nie powołał do spadku skarżącej, co oznacza, że nie była to decyzja przypadkowa, pochopna, podjęta pod wpływem np. negatywnych emocji, tylko była to decyzja przemyślana, nakierunkowana na pominięcie przy spadkobraniu uczestniczki B. K.
(1). W konsekwencji uznać należało, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. za chybiony i za prawidłowo dokonaną ocenę ważności testamentu z dnia 16 marca 2016r. w świetle art. 945 §1 k.c. Kolejno odniesienia się wymaga zarzut naruszenia przez Sąd I instancji normy wynikającej z art.
§ 1k.p.c.
w zw. z art. 91 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r., o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa (...)2. Zasadniczo w postępowaniu cywilnym rozprawa ulega odroczeniu wówczas, gdy sąd stwierdzi nieprawidłowości w doręczeniu wezwania, jeżeli nieobecność wywołana jest nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć (art. 214 § 1 k.p.c.). W takiej sytuacji, usprawiedliwienie niestawiennictwa wymaga przedłożenie stosownego zaświadczenia wystawionego przez lekarza sądowego (art.
§ 1k.p.c.).
Obowiązek ten został istotnie złagodzony na gruncie przywołanej ustawy „covidowej”, a konkretnie w treści art. 91 stanowiącego, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu (...)19 usprawiedliwienie niestawiennictwa przed sądem z powodu choroby nie wymaga przedstawienia zaświadczenia lekarza sądowego, o którym mowa w art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 15 czerwca 2007 r. o lekarzu sądowym. Ostatni spośród zacytowanych przepisów, nie oznacza jednak w praktyce, iż wskutek stanu epidemiologicznego całkowicie wyłączony został obowiązek rzetelnego usprawiedliwiania swojej nieobecności na każdorazowe wezwanie (zawiadomienie) organu, lecz w istocie doszło do jego złagodzenia polegającego na umożliwieniu przedłożenia stosownego dokumentu już nie od lekarza sądowego, lecz lekarza POZ. Oznacza to, że w realiach epidemii koronawirusa, skarżąca wnosząc o odroczenie terminu, była zobligowana do przedstawienia zaświadczenia od chociażby swojego lekarza rodzinnego, co zważywszy na wymuszony okolicznościami postęp zaobserwowany w obszarze usług leczniczych, nie było niewykonalne. Faktem notoryjnym jest bowiem, iż wówczas placówki medyczne w znacznej mierze udzielały świadczeń w trybie teleporad. Sąd I instancji pozyskawszy wiedzę w przedmiocie stanu zdrowia skarżącej odroczył rozprawę z terminem w dniu 12 lutego 2021 r. zobowiązując jej pełnomocnika do przedłożenia stosownego zaświadczenia w terminie 7 dni. Strona skarżąca nie wywiązała się z niniejszego obowiązku, a ponadto ponownie wniosła o odroczenie terminu rozprawy przełożonej na 12 lutego 2021 r., ponownie nie usprawiedliwiając w sposób przepisany swej absencji. Reasumując, podniesiony przez skarżącą zarzut naruszenia unormowań art.
§ 1k.p.c.
w zw. z art. 91 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r., o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa (...)2, jest chybiony. Sąd I instancji słusznie bowiem uznał, że wniosek w przedmiocie ponownego odroczenia terminu stanowił nadużycie prawa procesowego i zmierzał do przedłużenia postępowania. Ostatecznie na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut naruszenia art. 235 2 k.p.c. Przepis ten stanowi katalog otwarty okoliczności uzasadniających pominięcie dowodu wskazując pośród nich, m.in. dowody nieprzydatne, mające wykazać fakt bezsporny, czy zmierzające jedynie do przedłużenia postępowania. W ocenie Sądu I instancji dowód z bilingów połączeń przychodzących i wychodzących z numeru należącego do zmarłego H. P. zmierzał właśnie do przedłużenia postępowania i jako taki podlegał oddaleniu. Wnioskując o przeprowadzenie tegoż dowodu strona skarżąca zmierzała bowiem do wykazania okoliczności, które z punktu widzenia przedmiotu toczącego się postępowania nie były na tyle istotne, czy dotychczas niewykazane, by wymagane było podjęcie takich kroków. Wystąpienie do operatora komórkowego świadczącego usługi telekomunikacyjne na rzecz spadkodawcy w istocie prowadziłoby wyłącznie do przedłużenia toczącego się postępowania bez możliwości uzyskania materiału dowodowego, który miałby w gruncie rzeczy znaczenie dla przedmiotu postępowania. Mając na uwadze niezasadność zarzutów apelacyjnych oraz jednocześnie brak ujawnienia okoliczności, które podlegają uwzględnieniu w postępowaniu odwoławczym z urzędu apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w odwołaniu do zasady wyrażonej w art. 520 § 1 k.p.c., uznając, że nie nastąpiły w badanej sprawie żadne od niej odstępstwa.