k.c.) Pozwany wskazał również na ewentualne przedawnienie roszczenia o zapłatę rat kredytu. Z uwagi na powyższe, Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności odniósł się do kwestii czy analizowane umowy zawarte zostały w sposób ważny i łączą strony niniejszego postępowania, czy też są nieważne i powód nie jest uprawniony do dochodzenia przedmiotowych roszczeń. Wskazywał, że w tym celu niezbędna była analiza przepisów obowiązujących w dacie zawarcia umów kredytowych, tj. w latach 2007 – 2008. Wskazał w związku z tym, że kluczową regulacją jest art. 69 Prawa bankowego, którego ówczesna treść brzmiała: „przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (ust.1). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy”. W ocenie Sądu I instancji, powyższy zapis nie ustanawiał zakazu zawierania umów o kredyt denominowany. Treść tej regulacji nakazywała jedynie określenie kwoty i waluty kredytu. Zdaniem Sądu Okręgowego zawarte między stronami umowy nie sprzeciwiały się powołanemu przepisowi art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, zgodnie z którym kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu wykorzystanego kredytu. Wywodził, że pogląd o dopuszczalności umowy kredytu zarówno indeksowanego, jak i denominowanego przed rokiem 2011 (kiedy w ustawie Prawo bankowe określono jej postanowienia) został przedstawiony w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a ustawodawca w aktach prawnych wydanych po dacie zawarcia umowy dwukrotnie regulował obowiązki i uprawnienia wiążące się z umowami kredytu indeksowanego i denominowanego (ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) oraz ustawa z 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami (Dz. U. z 2017 r. poz. 819). W ocenie Sądu Okręgowego, był jest to argument przemawiający za brakiem wynikającej z art. 69 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 k.c. nieważności umów tego rodzaju. Sąd Okręgowy wskazywał również, że zgodnie z wyrażonym w judykaturze poglądem umowy kredytowe nie były sprzeczne z obowiązującym do stycznia 2009 r. brzmieniem art. 358 § 1 k.c. W tym okresie obowiązywał już art.
zezwalający na określenie wysokości świadczenia pieniężnego przez odwołanie do innego niż pieniądz miernika wartości. Możliwą postacią dopuszczalnej waloryzacji świadczeń stron było odwołanie się do wartości pieniądza obcego, zaś banki posiadały ogólne zezwolenie dewizowe na zawieranie umów skutkujących powstawaniem zobowiązań wycenianych w walutach obcych. Przywoływał ogólną zasadę swobody zawierania umów i wskazywał, że zgodnie bowiem z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Mając na uwadze powyższe, Sąd I instancji uznał, że zawarte przez strony niniejszego postępowania umowy były ważne i wiążące. Następnie, przechodząc do oceny zawarcia w treści analizowanych umów klauzul abuzywnych Sąd Okręgowy rozważył, w jakim charakterze D. G. zawarł umowy kredytowe, tj. czy jako konsument czy jako przedsiębiorca, mając na uwadze, że zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie ( z wyjątkiem postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny) nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Wskazał, że zakaz umieszczania takich zapisów chroni konsumentów przed zawieraniem niekorzystnych dla nich umów. Jednocześnie w przypadku umów sporządzanych pomiędzy przedsiębiorcami (w obrocie profesjonalnym) nie istnieje pojęcie klauzul niedozwolonych, bowiem uznaje się, że obie te strony posiadają wiedzę oraz doświadczenie, które gwarantuje im skonstruowanie takiej umowy, której postanowienia będą zadowalające dla obu stron. Wobec powyższego zatem strona będąca przedsiębiorcą, bądź też taka, która dokonała czynności prawnej w związku z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą, nie może powołać się na istnienie w umowie klauzul abuzywnych (poza przypadkami wskazanymi w ustawie – umowie ubezpieczenia). Wskazał, że kwestia braku bezpośredniego związku między dokonaną przez dany podmiot czynnością prawną a jego działalnością gospodarczą lub zawodową jest kryterium najistotniejszym i najbardziej charakterystycznym dla pojęcia konsumenta. Działalność gospodarczą charakteryzuje chęć zysku. W orzecznictwie wskazuje się, że umowa konsumencka z reguły ma zmierzać do zaspokajania potrzeb własnych, osobistych, „prywatnych” podmiotu, jego rodziny, domowników, także przyjaciół lub znajomych lub ma zapewniać funkcjonowanie gospodarstwa domowego. Odnosząc powyższe do przedmiotowego stanu faktycznego, Sąd Okręgowy podkreślił, że zaciągnięte przez pozwanego kredyty przeznaczone zostały na finansowanie zakupu 1/2 części nieruchomości tj. lokali użytkowych zlokalizowanych na V piętrze budynku położonego w B. przy ul. (...), wraz z dwoma miejscami garażowymi i przynależnym udziałem w gruncie oraz udział w prawie współwłasności gruntu i części budynku i urządzeń służących do wspólnego użytku ogółu właścicieli oraz zakupu 1/2 części nieruchomości, na którą składa się lokal użytkowy nr (...) zlokalizowany na I piętrze budynku położonego w B. przy ul. (...), garaż nr (...) (miejsce postojowe) oraz udział w prawie współwłasności gruntu i części budynku i urządzeń służących do wspólnego użytku ogółu właścicieli. Następnie wskazał, że jak wykazało postępowanie dowodowe nieruchomość ta została przeznaczona pod wynajem, który był przez pozwanego fakturowany. Świadek K. D., zeznała: „ ten lokal, który był finansowany kredytem jest wynajmowany. Są dwie umowy najmu. Z tytułu umów najmu są wystawiane faktury przez pana G. pod nazwą (...) D. G. ”. Podobnie wskazał także świadek J. D.: „ Ten kredyt był wzięty na zakup lokalu (…). To były biura, które zajmowała w tamtym czasie Gazeta (...), która wynajmowała te lokale (…). My wystawialiśmy faktury za najem tej nieruchomości. Pan G. wystawiał takie faktury. Faktury szły w przychód działalności gospodarczej”. Nadto świadek T. B. zeznała: „ Kredyty były zaciągnięte na zakup nieruchomości w ramach prowadzonej jednoosobowej działalności gospodarczej”. Co prawda sam pozwany zaprzeczał, aby nieruchomość zakupiona była w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, niemniej Sąd I instancji nie dał tym twierdzeniom wiary. Na obdarzenie walorem wiarygodności zasługiwały natomiast jego zdaniem powyższe zeznania świadków, które były spójne, logiczne i zbieżne. Wobec powyższego, Sąd Okręgowy uznał, iż w przedmiotowej sprawie pozwany występował w roli przedsiębiorcy, nie zaś konsumenta. Jego czynności prawne podejmowane przy zawieraniu analizowanych umów podyktowane były chęcią osiągnięcia zysku. Nadto nie uszło uwadze tegoż Sądu, iż w ramach wynajmu, D. G. wystawiał faktury na rzecz najemców, co także przesądza, o tym, iż kredyty zaciągane były w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Dlatego też, Sąd I instancji nie badał występowania w umowach postanowień niedozwolonych. Podkreślał bowiem, że wielokrotnie wskazywano w licznych judykatach, że istnieje niemożność uznania klauzul abuzywnych wobec przedsiębiorcy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 listopada 2019 r., sygn. akt I ACa 216/19, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 listopada 2019 r., sygn. akt VI ACa 232/19). Zaznaczał, że pozwany jako przedsiębiorca występuje w obrocie gospodarczym jako podmiot profesjonalny, który z najwyższą starannością, zdecydowanie większą niż konsument, powinien dbać o własne interesy. Wobec tego decydując się na podpisanie umowy w kształcie zaproponowanym przez bank, winien upewnić się, iż jasne i zrozumiałe są dla niego wszystkie jej postanowienia. Bez znaczenia wobec tego pozostaje, iż bank nie wyjaśnił na czym polega kredyt denominowany. Jeżeli pozwany nie znał zasad jego dotyczących, sam powinien zadbać o rozwianie wszelkich wątpliwości w tym zakresie. Nie jest to natomiast okoliczność, która może w tym przypadku negatywnie obciążać powoda. Mając powyższe na uwadze, stwierdził, że w przedmiotowej sprawie brak było również podstaw do zastosowania zasady waloryzacji wynikającej z art.
Zgodnie z przywołanym przepisem w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie. Należy jednak pamiętać, iż cytowana regulacja posiada także § 4, który jednoznacznie wskazuje, iż z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. Jak już natomiast ustalono powyżej, pozwany występuje w przedmiotowej sprawie jako przedsiębiorca, nie zaś jako konsument. Sąd Okręgowy zaznaczył także, iż w analizowanej sprawie nie doszło do przedawnienia roszczeń powoda. Nadmienił, że pozwany spłacał część kredytu, występował z wnioskami o jego aneksowanie, następnie restrukturyzację, a zatem zdawał sobie sprawę z zasad naliczania rat kredytowych, jak i należnych odsetek. Niemniej, Sąd Okręgowy na wniosek strony pozwanej dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego S. Z. z zakresu księgowości, który wskazał, że z rozliczenia umowy kredytowej zawartej w dniu 31.03.2008 roku, w której kwota kapitału do spłaty wynosiła 862.119,74 zł, wystąpiło zadłużenie kredytobiorcy na kwotę łączną na dzień 16.01.2017 roku (sporządzenie wypowiedzenia umowy kredytu) 478.484,93 zł; na dzień 19 stycznia 2017 roku (doręczenie wypowiedzenia umowy kredytu) 478.484,93 zł Niezależnie od sporządzonej w sprawie opinii, Sąd I instancji wskazał, że miała ona jedynie charakter pomocniczy i nie stanowiła podstawy wyrokowania w niniejszej sprawie. Należało mieć bowiem na uwadze, iż przedmiotem roszczenia była kwota wynikająca z udzielonego pozwanemu kredytu denominowanego, wyrażona we frankach. W takiej też walucie następowała spłata kredytu. Nie ma zatem podstaw, aby zasądzone roszczenie opierało się na złotym polskim. Powód sformułował żądanie pozwu wskazując walutę (...). Dlatego też, Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z żądaniem pozwu. O odsetkach orzekł na mocy art. 481 § 1 i § 2 1 k.c., zaś o kosztach postępowania postanowił na mocy art. 98 k.p.c. Jednocześnie, nakazał pozwanemu zwrócić Skarbowi Państwa kwotę 4.770,11 zł tytułem tymczasowo uiszczonych wydatków w sprawie (art. 83 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 23 listopada 2020 r. złożył pozwany D. G., który zaskarżył powyższy wyrok w całości zarzucając mu: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 13 maja 2002 r. prawo bankowe (Dz.U. Nr 72, poz. 665) - aktualnego na dzień zawarcia umowy nr (...) (21 marca 2008 r.) oraz na dzień zawarcia aneksu nr (...) do umowy nr (...) (13 czerwca 2008 r.) przejawiające się w ustaleniu, że umowy będące podstawą odpowiedzialności kontraktowej pozwanego nie pozostają w sprzeczności z treścią wyżej powołanego przepisu — podczas gdy biorąc pod uwagę brzmienie przepisu w zakresie w jakim wskazuje się, że kredytobiorca zobowiązuje się „zwrócić kwotę wykorzystanego kredytu" należy stwierdzić, że obydwie umowy w swej treści (§ 8 umowy z dn. 21 marca 2008 r. oraz § 8 aneksu nr (...) z dn. 13 czerwca 2008 r.) przywidują nie zwrot wykorzystanego kredytu (który został wykorzystany w PLN - vide expressis verbis brzmienie § 3 ust. 1 pkt 1 umowy z dn. 21 marca 2008 r. oraz § 2 ust. 2 aneksu nr (...) z dn. 13 czerwca 2008 r.), lecz zwrot jego ustalonej jednostronnie przez Bank (...) w walucie (...). Brak jest również tym samym argumentów przemawiających za twierdzeniem, że powód był uprawniony do domagania się spełnienia świadczenia w walucie obcej, skoro kredyt został wykorzystany w PLN; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 2 pkt 2 i 4 ustawy z dnia 13 maja 2002 r. prawo bankowe (Dz.U. Nr 72, poz. 665) - aktualnego na dzień zawarcia umowy nr (...) (21 marca 2008 r.) oraz na dzień zawarcia aneksu nr (...) do umowy nr (...) (13 czerwca 2008 r.) przejawiające się w ustaleniu, że umowy będące podstawą odpowiedzialności kontraktowej pozwanego nie pozostają w sprzeczności z treścią wyżej powołanych przepisów, tj. że w obydwu umowach określono walutę kredytu oraz zasady jego spłaty - podczas gdy na datę zaciągania obydwóch zobowiązań kredytowych jedyną walutą, w której mogły być one wyrażone był PLN art. 358 § 1 k.c.- Dz. U. 2003 nr 49, poz. 408), a zasady spłaty kredytu nie zostały ściśle określone na wypadek braku bieżącej spłaty kredytu (§ 17 umowy z dn. 21 marca 2008 r. oraz § 17 aneksu nr (...) z dn. 13 czerwca 2008 r.); 3) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 358 § 2 k.c. poprzez jego interpretację contra legem przejawiającą się w uznaniu, że umowy kredytowe objęte rozpoznaniem nie były sprzeczne z obowiązującym do stycznia 2009 r. brzmieniem art. 358 § 1 k.c. ze względu na możliwość określenia świadczenia pieniężnego przez odwołanie się do waluty obcej jaką jest (...) podczas gdy z przepisu art.
jednoznacznie wynika, że punktem odniesienia przy waloryzacji musiałby miernik wartości inny niż pieniądz. Natomiast nawet gdyby przyjąć, że czynnikiem waloryzacyjnym może być waluta obca to przy waloryzacji nawiązującej do wartości waluty obcej istotne znaczenie ma zawsze odpowiednie określenie miarodajnego kursu tej waluty do waluty polskiej czego w niniejszej sprawie zabrakło; 4) jako konsekwencja powyższych uchybień, naruszenie art. 58 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieuznanie czynności prawnych - umowy kredytu nr (...) z dn. 21 marca 2008 r. oraz aneksu nr (...) do umowy nr (...) z dn. 13 czerwca 2008 r. za bezwzględnie nieważne ze względu na sprzeczność z powszechnie obowiązującym na dzień ich zawierania prawem, tj. art. 69 ustawy z dnia 13 maja 2002 r. prawo bankowe (Dz.U. Nr 72, poz. 665); 5) naruszenie art. 69 ust. 4a ustawy z dnia 8 października 2020 r. prawo bankowe (Dz.U. z 2020 r. poz. 1896) w zw. z art. 4 ustawy z dn. 29 lipca 2011 r. o zmienia ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. nr 165, poz. 984) poprzez ich zastosowanie, w sytuacji gdy zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Sądów Powszechnych oceny umowy wiążącej strony należy dokonywać przez pryzmat wymogów jakie umowa kredytu bankowego winna spełniać stosownie do treści art. 69 ustawy prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia, nie zaś w dacie późniejszej, czy dacie wydawania wyroku w sprawie, jak to uczynił Sąd Okręgowy w Białymstoku; 6) niezależnie od powyższego zarzutu wskazuję, że Sąd Okręgowy w Białymstoku uznając umowy zawarte między stronami za kredyty denominowane do waluty obcej me przeprowadził analizy ich treści pod kątem spełnienia przesłanek z art. 69 ust. 4a ustawy z dnia 8 października 2020 r. prawo bankowe czym naruszył art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. Gdyby bowiem przyjąć (za Sądem Okręgowym), że w sprawie znajdzie zastosowanie art. 69 ust. 4a ustawy prawo bankowe, to zadaniem Sądu winna być ocena umów pod kątem tej normy, czego w niniejszej sprawie zabrakło. Niemniej analiza zapisów umownych (w szczególności § 3 ust. 1 pkt 1 i § 17 umowy z dn. 21 marca 2008 r. oraz ust. 2 preambuły oraz § 17 aneksu nr (...) z dn. 13 czerwca 2008 r.), prowadzi do wniosku że obydwie umowy nie wyczerpują definicji kredytu denominowanego ze względu na brak zawarcia w nich szczegółowych zasad określenia sposobów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest kwota kredytu, oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty oraz spłaty kredytu; 7) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, przejawiający się w ustaleniu, że pozwany w niniejszej sprawie nie może korzystać ze statusu konsumenta — podczas gdy czynności prawne dotyczące zawarcia umów kredytowych z dn. 21 marca 2008 r. oraz z dn. 13 czerwca 2008 r. nie pozostawały w bezpośrednim związku z wykonywaną przez pozwanego działalnością gospodarczą. Pozwany D. G. prowadzi działalność związaną ze sprzedażą odzieży używanej, natomiast lokal został zakupiony celem jego wynajmu osobom trzecim. Pozwany posiłkowo powołuje się także na nowowprowadzony art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.