Sygn. akt III AUa 644/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 17 sierpnia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący – sędzia Anna Kruszewska po rozpoznaniu 17 sierpnia 2022 r. w K., na posiedzeniu niejawnym, sprawy z wniosku M. R. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w T. o rentę socjalną na skutek apelacji wnioskodawcy od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 1 marca 2021 r. sygn. akt IV U 494/17 I. zmienia zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję organu rentowego i przyznaje M. R. rentę socjalną od 1 lutego 2017 r. do dnia 17 sierpnia 2022 r., stwierdzając, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. nie ponosi odpowiedzialności za niewyjaśnienie ostatniej okoliczności niezbędnej dla wydania decyzji, oraz zasądza od organu rentowego na rzecz wnioskodawcy kwotę 180 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu; II. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w T. na rzecz M. R. kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt III AUa 644/21 UZASADNIENIE WYROKU Z DNIA 17 SIERPNIA 2022 R. Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoznawał apelację M. R. od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z 1 marca 2021 r. sygn. akt IV U 494/17, oddalającego jego odwołanie od odmownej decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w T. w przedmiocie przyznania renty socjalnej. Spór w niniejszej sprawie dotyczył okoliczności całkowitej niezdolności do pracy odwołującego. Sąd pierwszej instancji ustalił, że stwierdzony u wnioskodawcy głęboki obustronny niedosłuch z brakiem rozwoju mowy stanowi przeciwwskazanie do pracy w narażeniu na hałas, pracy na wysokości powyżej 3 metrów, przy obsłudze urządzeń i maszyn z sygnalizacją dźwiękową, a także w narażeniu na substancje o działaniu toksycznym. Powyższe nie skutkuje jednak stwierdzeniem niezdolności do jakiejkolwiek pracy w ramach tzw. otwartego rynku pracy. Przy wykorzystaniu posiadanych umiejętności zawodowych wnioskodawca może pracować zarówno w wyuczonych zawodach, ale także jako pracownik produkcji, czy operator wprowadzania danych z pracą przy komputerze. Ponieważ wnioskodawca nie spełnił podstawowej przesłanki z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej , Sąd Okręgowy w Tarnowie podzielił stanowisko organu rentowego i oddalił jego odwołanie. M. R. wniósł w apelacji o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyznanie mu prawa do renty socjalnej oraz stwierdzenie odpowiedzialności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w T. za opóźnienia w ustaleniu prawa do przedmiotowego świadczenia oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, zarzucając naruszenie art. 233 k.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności przyjęcie za podstawę ustaleń stanu faktycznego nierzetelnych opinii biegłych z zakresu medycyny pracy i otolaryngologii, a także naruszenie przepisu prawa materialnego, tj art. 13 ust. 4 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie zasady ochrony praw nabytych z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd Apelacyjny w Krakowie zważył, co następuje: Apelacja okazała się zasadna. Tutejszy sad zmienił zaskarżony wyrok i poprzedzającą go decyzję na podstawie art. 386 §1 k.p.c. oraz art. 477 14 §2 k.p.c. Sąd pierwszej instancji oparł swoje ustalenia na podstawie opinii biegłych sądowych z zakresu: psychiatrii, otolaryngologii (sporządzonej przez lek. med. S. Ł.) oraz medycyny pracy. Negatywnie natomiast ocenił walory dowodowe opinii biegłej sądowej z zakresu psychologii (jako odosobnionej opinii o charakterze pomocniczym) oraz biegłej sądowej z zakresu otolaryngologii - lek. med. S. B., jako niezrozumiałej, w której podano, że wnioskodawca nie jest całkowicie niezdolny do pracy i może podejmować pracę „na stanowisku pracy chronionej” Problem prawa do renty socjalnej osób niesłyszących czy głuchoniemych ma charakter o tyle specyficzny, że dotyczy schorzenia, mającego znaczny wpływ na funkcjonowanie społeczne. Może bowiem naruszać w sposób bardzo istotny możliwość komunikowania się ubezpieczonego z otoczeniem. Zaburzenia w tym zakresie często wpływają negatywnie na stan psychiczny chorego, a w skrajnych przypadkach powodują barierę językową, stanowiącą przeszkodę w wykonywaniu większości prac. Tzw. głuchota prelingwalna powoduje nieznajomość języka polskiego, którego wprawdzie osoby głuche uczą się w ramach nauki pisania i czytania, jednak bez gwarancji jego rozumienia. Polszczyzna w mowie i piśmie jest dla głuchego taką barierą jak język obcy. Problematyka ta jest zauważana przez osoby głuche od wejścia w życie ustawy z dnia 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz. U. 2020, poz. 1300)1, zwanej dalej ustawą. Stowarzyszenie (...) w postulacie do Premiera, prezesów poszczególnych partii i zarządów o zmianę tego aktu prawnego poprzez przyznanie renty socjalnej wszystkim osobom pełnoletnim, u których stwierdzono całkowitą głuchotę lub obustronne upośledzenie słuchu (mierzone na częstotliwości 2.000 Hz o natężeniu od 80 dB.) podkreślił, że obecnie obowiązująca ustawa jest „bardzo krzywdząca i dyskryminująca, ponieważ nie zawiera ona żadnych przesłanek, które umożliwiłyby przyznawanie renty socjalnej na podstawie niepełnosprawności sensorycznej. Oznacza to, że grupa tych osób jest pozbawiona zabezpieczenia społeczno–zawodowego oraz jakiejkolwiek ochrony (…) z powodu nieznajomości języka polskiego mówionego i ze względu na głęboki ubytek słuchu (osoby głuche – przyp. ) nie są dopuszczane na poszczególne stanowiska pracy. W konsekwencji wiele osób głuchych pozostaje nieaktywna zawodowo, a nieprzychylne przepisy zabezpieczenia społecznego dla środowiska tych osób nie gwarantują zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, poczucia bezpieczeństwa socjalnego i skazują je na ubóstwo.2” Wspomniany postulat ten nie został do tej pory uwzględniony, ale problematyka opisana w jego uzasadnieniu nie powinna być pomijana przy rozpoznawaniu indywidualnych spraw. Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity Dz. U. 2022, poz. 504), zwana dalej ustawą emerytalną, nie zawiera żadnych wytycznych dotyczących orzekania w poszczególnych jednostkach chorobowych czy grupach schorzeń psychiatrycznych. Orzeczenie końcowe może zależeć od wielu czynników, w tym nasileniu objawów chorobowych, głębokości naruszenia ogólnej sprawności ustroju, ograniczenia funkcjonowania społecznego, rodzinnego i zawodowego. Stosunkowo częste zaburzenia zachowania, towarzyszące obniżonym funkcjom poznawczym (stwierdzonym u wnioskodawcy) nie muszą być kwalifikowane do leczenia psychiatrycznego, a zatem podstawa do ustalenia ich stopnia i wpływu na zdolność do pracy nie jest ograniczona do opinii biegłego sądowego lekarza psychiatry. Mogą być nią w szczególności opinia biegłego sądowego z zakresu psychologii (domenę tej dziedziny wiedzy w omawianym zakresie potwierdza dr Tomasz Zyss w swojej monografii –„Orzecznictwo rentowe ze szczególnym uwzględnieniem psychiatrii” Wydawnictwo Medyczne Kraków 2006 – str. 193-195) oraz zeznania świadków (nauczycieli, opiekunów, terapeutów środowiskowych, dotychczasowych pracodawców)3. Powyższe implikacje należało również uwzględnić w ocenie dowodów, przeprowadzonych w niniejszej sprawie. Jeśli już sąd zdecydował się na przesłuchanie świadków oraz zlecenie wydania opinii biegłemu sądowemu z zakresu psychologii, nie powinien pomijać ich, jako nieprzydatnych dla wykazania spornego faktu tym bardziej, że – jak wskazano wyżej – stanowiły one dowody odpowiednie w niniejszym procesie. Zeznania świadków znajdowały potwierdzenie w dokumentach, złożonych do akt sprawy, a także w znacznej części w treści opinii sądowo-lekarskich. Nie istniały zatem żadne przeciwdowody, które wskazywałyby na niewiarygodność złożonych przed sądem pierwszej instancji relacji przesłuchanych osób. Natomiast opinia biegłej sądowej z zakresu psychologii była odpowiednim dowodem dla ustalenia stopnia rozwoju intelektualnego wnioskodawcy, jego funkcji poznawczych oraz możliwości uczenia się. Nazywanie jej opinią „pomocniczą” było błędem, ponieważ we wskazanym zakresie była jedynym środkiem dowodowym. W szczególności sama sprawność intelektualna, badana przez psychologa, nie stanowi przedmiotu zainteresowania lekarza psychiatry. Ten ostatni diagnozuje i leczy zaburzenia psychiczne, które nie muszą towarzyszyć niskiemu stopniowi inteligencji. Samodzielność psychologa potwierdzają również Standardy orzecznictwa lekarskiego ZUS z 2020 r., w których stwierdza się, że w zakresie przez siebie opisywanym psycholog „ocenia, w jakim stopniu uzyskane wyniki badania psychologicznego mogą ograniczać zdolność osoby badanej do pracy wykonywanej przed zachorowaniem, zgodnej z poziomem kwalifikacji lub jakiejkolwiek pracy”.4 Opinia psychologiczna została sporządzona w niniejszej sprawie przez biegłą z listy Prezesa Sadu Okręgowego w Krakowie – E. B.. Opiera się na dokumentacji, zawartej w aktach sprawy, ale przede wszystkim na testach, którym poddany został wnioskodawcy oraz wywiadzie, uzyskanym od niego oraz od jego matki. Do opinii nie zostały wniesione do niej żadne zarzuty o charakterze merytorycznym, również tutejszy sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić jej walorów dowodowych. Opinia biegłego sądowego lekarza psychiatry nie powinna być oceniana jako niezgodna z nią. Jak już wspomniano wyżej – dotyczyła innego zakresu naruszeń czynności organizmu, niż opinia psychologiczna. Dr M. P. rozpoznał u wnioskodawcy zaburzenia neurasteniczne lękowo-przygnębienne z cechami zmian osobowości i zaburzeń zachowania u osoby z cechami zmian organicznych z (...). Na tej podstawie uznał go częściowo niezdolnego do pracy. Natomiast biegła sadowa E. B. za podstawę do stwierdzenia całkowitej niezdolności do pracy uznała przede wszystkim zwolnione tempo rozwoju, zarówno intelektualnego, jak i emocjonalnego i społecznego, trudności z koncentracją uwagi, zaburzenia pamięci trwałej i uczenia się, logicznej organizacji spostrzeganego materiału i myślenia przyczynowo-skutkowego. Zresztą biegły sądowy dr M. P. nie kwestionował wniosków opinii psychologicznej - formułując własne zaznaczył, że dotyczyczą dolegliwości z punktu widzenia psychiatrycznego. Mając powyższe na uwadze tutejszy sąd uzupełnił stan faktyczny o następujące okoliczności: M. R. słabo odczytuje mowę z ust, komunikuje się z wykorzystaniem gestów stosowanych w życiu codziennym oraz gestów polskiego języka migowego, którego jednak w całości nie opanował. nie opanował w pełni polskiego języka migowego, posiada niski zasób słownictwa, czyta bez pełnego zrozumienia. Ma bardzo duże trudności w nawiązywaniu kontaktów rówieśniczych5. W 2016 r. bez powodzenia dwukrotnie podchodził do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie montażysta (...) i systemów (...) Nie zdał również matury, pomimo ukończenia szkoły średniej. Naukę w tej szkole zakończył w 24 roku życia7. M. R. jest silnie introwertywny, uzależniony emocjonalnie i życiowo od najbliższej rodziny. Bywa samowolny, działa spontanicznie, bez przemyślenia. Jego poziom intelektualny pozostaje w przedziale pogranicza upośledzenia umysłowego Minimalny zasób wiadomości podstawowych może powodować niezrozumienie nawet prostych sytuacji społecznych.(...) 17 kwietnia 2009 r. wnioskodawca został zaliczony, przez (...)Zespół (...)w B., do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności na stałe, ze wskazaniem pracy w warunkach pracy chronionej, nie wymagającej akustycznej orientacji w miejscu pracy i nadmiernej komunikacji ze społecznym środowiskiem pracy9 Tutejszy sąd nie znalazł podstaw dla kwestionowania wniosków opinii biegłej sądowej z zakresu laryngologii - S. B.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.