2 k.c., a ponadto, że postanowienie umowne je określające pozostawało klauzulą umowną, którą należało ocenić jako abuzywną. Łącząca strony postępowania umowa pożyczki przewidywała udzielenie pozwanej pożyczki w kwocie 9.000 zł, przy czym sumę, którą pozwana zobowiązała się spłacić określono na 20.880 zł. Poza faktycznie udzielonym na rzecz pożyczkobiorcy świadczeniem 9.000 zł, obejmowała ona również opłatę przygotowawczą - 129 zł, wynagrodzenie prowizyjne – 7.771 zł oraz wynagrodzenie z tytułu przyznania Twojego Pakietu – 1.100 zł i kapitałowe odsetki umowne ustalone według stałej stopy procentowej w wysokości 9,84% w skali roku. Zarówno w literaturze, jak też praktyce orzeczniczej został ugruntowany pogląd, że głównymi świadczeniami stron w umowie pożyczki są: udostępnienie środków finansowych do korzystania drugiej stronie w określonej danym stosunkiem wysokości (w przypadku pożyczkodawcy) oraz ich zwrot (w przypadku pożyczkobiorcy). Umowa pożyczki może mieć charakter odpłatny lub nieodpłatny. Jeżeli więc umowę pożyczki zawarto pod tytułem odpłatnym, biorący jest zobowiązany do świadczenia tzw. odpłaty zgodnie z treścią czynności prawnej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 lutego 2005 r., VI ACa 744/2004). Nie ulega przy tym wątpliwości, że to właśnie odsetki stanowią wynagrodzenie pożyczkodawcy za korzystanie przez kredytobiorcę z jego środków finansowych. Takie odsetki, stanowiące wynagrodzenie zostały zresztą przewidziane umową stron niniejszego procesu. Umowa pożyczki, aby można było ją uznać za nienaruszającą zasad uczciwego obrotu, powinna też określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Trafne jest stanowisko (zob. m.in. wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 18 grudnia 2017 r. I Ca 452/17), że za niedozwolone klauzule umowne, w świetle art.
k.c., należy więc każdorazowo uznawać te postanowienia umowne, które pod postacią opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, w rzeczywistości stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukryte przed konsumentem, pozwalając mu jednocześnie omijać przepisy dotyczące wysokości odsetek maksymalnych oraz niedopuszczalności kary umownej za niespełnienie świadczenia pieniężnego (art. 483 § 1 k.c.). Takie świadczenie, choćby zostało nazwane wynagrodzeniem (prowizja) nie stanowi świadczenia głównego stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 r., III CSK 38/11, wyrok Sądu Antymonopolowego z dnia 30 września 2002 r., XVII Amc 47/01, wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 18 grudnia 2017 r., I Ca 452/17). Z uwagi na przewidzianą w art. 353 1 k.c. zasadę swobody umów nie można co prawda wyłączyć co do zasady prawa do obciążenia kredytobiorcy (pożyczkobiorcy) prowizją, w szczególności w sytuacji, gdy samo korzystanie przez kredytobiorcę z kapitału jest nieoprocentowane. Wysokość prowizji powinna zostać jednak określona w sposób nie powodujący nadmiernego obciążenia konsumenta pozaodsetkowymi kosztami związanymi z zawarciem umowy. Nadto powinna mieć uzasadnienie w nakładzie pracy (w tym związanego z ryzykiem niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez kredytobiorcę), w wydatkach na przygotowanie i realizację umowy, tak aby nie kreowała bezpodstawnego przysporzenia po stronie kredytodawcy. Okoliczności te podlegają badaniu przez Sąd w sporze o zapłatę takich należności i to z urzędu. Niewątpliwym jest, że powód mógł zasadnie dochodzić od pozwanej spłaty kapitału pożyczki, kapitałowych odsetek umownych za czas korzystania z kapitału oraz opłaty przygotowawczej. Co do tych należności umowa stron nie narusza praw konsumenta. Niedozwolonymi klauzulami umownymi są z kolei regulacje umowne przewidujące prowizję oraz wynagrodzenie za (...). Mając na uwadze, że wynagrodzeniem za przygotowanie umowy i uruchomienie środków jest opłata przygotowawcza, a wynagrodzeniem za korzystanie z jego środków finansowych są odsetki umowne, to zastrzeżenie dalszego wynagrodzenia – prowizji za udzielenie pożyczki i z tytułu (...), jako nieuzasadnione nakładem pracy i wydatkami, stanowią dla powoda dodatkowe nieuzasadnione źródło zysku, w rzeczywistości prowadząc do obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych. Strona powodowa nie wykazała również, aby wysokość prowizji była efektem indywidualnych uzgodnień z pozwaną (nie świadczy o tym podpisanie wniosku, czy możliwość odstąpienia od umowy). Fakt udzielenia pożyczki stanowi oczywiście następstwo decyzji stron co do zawarcia tego rodzaju umowy, jednakże wynagrodzenie z tego tytułu, że do zawarcia umowy w ogóle doszło, jawi się jako nieuzasadnione, biorąc pod uwagę resztę opłat, które pożyczkobiorca pobrał w tytułu zawartej umowy. Brak tu jakiejkolwiek ekwiwalentności świadczeń. Powód obciążając pozwaną jako konsumenta obowiązkiem zapłaty prowizji w wysokości ponad 86%, niejako nałożył cały ciężar i ryzyko związane z prowadzoną przez siebie działalnością na pozwaną. Analizowane postanowienie umowy ukształtowało więc sytuację konsumenta w sposób naruszający równowagę obojga kontrahentów, z jednoczesnym uprzywilejowaniem strony powodowej jako podmiotu profesjonalnego, co powszechnie traktowane jest jako postępowanie naruszające dobre obyczaje w obrocie gospodarczym. W związku z tym należało je uznać za niedozwoloną klauzulę umowną. Nie ma racji powód zarzucając, że skoro koszty zawarcia umowy, którymi został obciążona pozwana, nie przekraczają wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu, obliczonych na podstawie art. 36a ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (dalej: u.k.k.), to nie mogą być uznane za abuzywne. Brak przekroczenia przez pozaodsetkowe koszty kredytu limitu wynikającego ze wzoru matematycznego z art. 36a ust. 1 u.k.k., nie wyklucza oceny postanowień umownych je przewidujących w sytuacji, gdy nie są to jednoznacznie określone świadczenia główne, pod kątem ich abuzywności, a obowiązek dokonania tej oceny w procesie z udziałem konsumenta, spoczywa na sądzie orzekającym z urzędu. Przepis art. 36a ust. 1 u.k.k. nie wyłącza bowiem stosowania art.
k.c. Brak jest też relacji między tymi przepisami o charakterze przepis ogólny – przepis szczególny. Art. 36a u.k.k. dotyczy wszelkich pozaodsetkowych kosztów kredytu, zarówno tych, które są sformułowanymi w sposób jednoznaczny świadczeniami głównymi, jak i tych, które charakteru takiego nie mają. Z kolei abuzywność dotyczy wyłącznie tych świadczeń, które nie są postanowieniami głównymi sformułowanymi w sposób jednoznaczny. Zestawienie powyższych przepisów wskazuje na to, że pozaodsetkowe koszty będące świadczeniami głównymi, nawet jeśli są sformułowane jednoznacznie, nie mogą przekroczyć wartości określonych w treści przepisu art. 36a ust. 1 u.k.k., z kolei jeśli takimi świadczeniami nie są, to nie tylko nie mogą przekroczyć limitu z art. 36a ust. 1 u.k.k., lecz również nie mogą stanowić rozwiązań ocenianych negatywnie z punktu widzenia art.
k.c. Podkreślić trzeba, że przepis art. 36a ust. 1 u.k.k., w swoim założeniu miał pozytywnie wpłynąć na sytuację konsumenta poprzez wprowadzenie rozwiązań polepszających ochronę jego interesów jako podmiotu mniej uprzywilejowanego w stosunku do pożyczkodawców, będących z reguły wysoce sprofesjonalizowanymi uczestnikami obrotu gospodarczego. Tymczasem poczyniona przez apelującego wykładnia zmierzająca do wyłączenia stosowania art.
k.c. w sytuacji, gdy koszty mieszczą się w określonym art. 36a limicie, prowadziłaby w gruncie rzeczy do sytuacji przeciwnej, a więc niezgodnej z pierwotną wolą ustawodawcy przy wprowadzeniu tej regulacji do krajowego porządku prawnego. Zagadnienie to stanowiło przedmiot wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 marca 2020 r. w sprawie C-779/18. Trybunał uznał, że z zakresu stosowania dyrektywy 93/13 nie jest wyłączony warunek umowny, w którym ustala się całkowite pozaodsetkowe koszty kredytu z poszanowaniem maksymalnego pułapu przewidzianego w przepisie krajowym, niekoniecznie biorąc przy tym pod uwagę rzeczywiście ponoszone koszty. Stwierdzenie abuzywności niektórych postanowień umownych nie prowadzi jednak, jak chciałaby pozwana, do nieważności umowy. konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art.
k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, nie publ., z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, nie publ., i z dnia 24 października 2018 r. II CSK 632/17, nie publ.). Wbrew twierdzeniom pozwanej, w realiach przedmiotowej sprawy, zachodziły po stronie powodowej przesłanki do wypowiedzenia umowy. Należy bowiem wskazać, że zgodnie z punktem 2.1 umowy pozwana była zobowiązana do spłaty pożyczki w miesięcznych ratach po 580 złotych każda. Eliminacja z umowy klauzul niedozwolonych dotyczących prowizji i opłaty za (...) nie wprowadziła w tym postanowieniu żadnych zmian, w szczególności pozwana nie była uprawniona do zmniejszenia wysokości płaconych powodowi rat spłaty. Winna dalej uiszczać je w kwocie po 580 złotych miesięcznie, z tym, że do czasu spłaty rzeczywistego zadłużenia wobec powoda. Bezspornym jest, że pozwana rat tych od pewnego momentu nie spłacała, co doprowadziło do ziszczenia się warunków uzasadniających wypowiedzenie umowy przez powoda. Reasumując, prowadzi to do wniosku, że prowadzi to do uznania, że należne powodowi były kwoty z tytułu kapitału udzielonej pożyczki (7.000 zł), opłaty przygotowawczej (129 zł) oraz skapitalizowanych odsetek umownych za okres do dnia 29 marca 2020 roku (509,86 złotych), bez wynagrodzenia prowizyjnego i opłaty za (...). Takie też kwoty Sąd Okręgowy zasądził na rzecz strony powodowej. Wobec merytorycznej zmiany zaskarżonego wyroku zmiany wymagało również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu. O kosztach tych Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., rozdzielając je pomiędzy stronami, stosownie do wyniku postępowania. Strona powodowa wygrała proces w 39,4%. W toku postępowania każda ze stron poniosła koszty zastępstwa procesowego w wysokości po 3.600 złotych. Nadto powódka uiściła opłatę skarbową od pełnomocnictwa (17 złotych) i opłatę od pozwu (1.000 złotych). Biorąc pod uwagę wynik sprawy pozwana winna ponieść koszty procesu do wysokości 3.237,50 (8.217 x 0,394 = 3.237,50). W rzeczywistości pozwana wydatkowała kwotę 3.600 złotych. Od powoda należy jej się więc zwrot kwoty 362,50 złotych (3.600 - 3.237,50 = 362,50). Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c., rozdzielając je pomiędzy stronami, stosownie do wyniku postępowania apelacyjnego. W toku postępowania apelacyjnego każda ze stron poniosła koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w wysokości po 1.800 złotych. Nadto pozwana uiściła opłatę od apelacji w kwocie 100 złotych. Pozwana wygrała postępowanie apelacyjne w 58,2%. Winna więc ponieść jego koszty do wysokości 1.546,60 złotych (3.700 x 0,418 = 1.546,60). W rzeczywistości pozwana poniosła koszty postępowania apelacyjnego w wysokości 1.900 złotych. Od strony powodowej należy się jej więc zwrot kwoty 353,40 (1.900 - 1.546,60 = 353,40). O pobraniu od powoda nieuiszczonej opłaty od uwzględnionej części apelacji orzeczono na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2022 roku, poz. 1125) w związku z art. 100 zd. 1 k.p.c..
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.