Sygn. akt VI C 272/22 UZASADNIENIE Przedmiot i przebieg postępowania
(26)tej dyrektywy, zasada „zanieczyszczający płaci” na równi obciąża obowiązkiem wytwórcę lub posiadacza odpadów, a nie czyni odpowiedzialności tego drugiego podmiotu subsydiarną względem tego pierwszego. Zarządca drogi jako posiadacz odpadów, które znalazły się na drodze w wyniku kolizji, nie może zatem powoływać się na zasadę „zanieczyszczający płaci” jako rzekomo przerzucającą na sprawcę kolizji wszelkich kosztów sprzątania jezdni. Dodać należy, że wspomniana dyrektywa oraz ustawa o odpadach stanowią przede wszystkim regulacje prawa publicznego (administracyjnoprawne), które zasadniczo nie mogą był przekładane wprost na relacje cywilnoprawne. Z tego względu powództwo ponad wskazaną kwotę oddalono.
- W kontekście wynagrodzenia dla wykonawcy prac wykazanego na fakturze Sąd zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. Całe wynagrodzenie wykonawcy prac za styczeń 2018 r. wynosiło 198 755,99 zł brutto, w tym 152 217,47 zł brutto wynagrodzenia ryczałtowego i 46 538,52 zł wynagrodzenia z tytułu konkretnych wykonanych prac. Gdyby każdy przypadek usunięcia skutków zdarzenia w pasie drogowym rodziłby po stronie powoda hipotetyczny koszt co najmniej taki, jak wskazany w opinii (1 147,97 zł kosztów stałych), to okazałoby się, że same koszty wynikające z usuwania skutków wypadków drogowych w styczniu 2018 r. (których, wedle faktury, było 493) wynosiłyby 565 949,21 zł. Kwota ta stanowi ok. 22% wynagrodzenia maksymalnego wykonawcy za cały czas obowiązywania umowy – a przecież kilkakrotnie w ciągu dnia występują również prace bardziej kosztowne, w tym wymagające usunięcia plamy oleju. Duży rozdźwięk pomiędzy faktycznie wypłaconym przez powoda wynagrodzeniem w części nieryczałtowej a kwotą hipotetycznego odszkodowania w wysokości kwoty, jakiej dochodzi powód opierając się na wyliczeniach biegłego, również nakazuje wątpić w miarodajność opinii biegłego dla wyceny rynkowych kosztów usunięcia interwencji, co do ich wysokości szacowanych przez powoda oraz co do związku przyczynowego pomiędzy indywidualnym zdarzeniem a ponoszeniem przez powoda kosztów wykraczających poza te ściśle wynikające z pojedynczego zdarzenia drogowego. Odsetki
- Żądanie powoda stało się wymagalne po wezwaniu do zapłaty. Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Ubezpieczyciel odebrał wezwanie w dniu 7 grudnia 2018 r. Oznaczało to, że ostatnim terminem na zachowanie się zgodnie z wezwaniem wystosowanym do pozwanego był dzień 7 stycznia 2019 r., a zatem od kolejnego dnia pozwany popadł już w opóźnienie i od tego dnia był zobowiązany do zapłaty odsetek za opóźnienie (art. 481 k.c.). Sąd zasądził więc odsetki od dnia 8 stycznia 2019 r. do dnia zapłaty. Koszty postępowania
- O kosztach postępowania między stronami Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 102 k.p.c. Gdyby dokonać rozliczenia kosztów proporcjonalnie, to powód musiałby zwrócić je proporcjonalnie na rzecz pozwanego, i to w wysokości bliskiej lub przekraczającej zasądzonej kwocie, na skutek czego powód w praktyce nie odniósłby z postępowania realnej korzyści. Nie można jednak przypisać powodowi lekkomyślnego czy nieuzasadnionego wytoczenia tego powództwa – wszak Sąd odrzucił argumenty pozwanego kwestionujące jego odpowiedzialność co do zasady. Zasądzenie kosztów od powoda na rzecz pozwanego nie odzwierciedlałoby zatem rzeczywistego poziomu uwzględnienia argumentów stron i kłóciłoby się w pewnym stopniu z poczuciem słuszności (pozwany w zasadzie nie odczułby porażki pomimo tego, że większość jego argumentów została odrzucona i bezzasadnie odmawiał realizacji roszczenia powoda choćby w części wykazanej fakturą). Sąd postanowił zatem o odstąpieniu od obciążenia powoda kosztami postępowania. ZARZĄDZENIE (...)