i nast. k.c. Stosowany w umowach kredytów indeksowanych spread walutowy de facto stanowił dodatkowe źródło przychodów dla banków, a tym samym dodatkowe obciążenie kredytobiorcy. W łączącej strony umowie przewidziano przeliczenie kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych według dwóch różnych kursów: kursu kupna przy wypłacie i kursu sprzedaży przy spłacie kredytu. Różnica pomiędzy tymi kursami stanowi tzw. spread. Na przychodowy charakter tego typu zabiegu wskazuje już fakt udzielenia przez bank kredytu ze stosunkowo niskim oprocentowaniem, w porównaniu do kredytów złotowych. Bank w realiach takiej umowy mógł oczekiwać zysku nie tylko z jego oprocentowania zastrzeżonego na niskim poziomie, lecz również z zastosowania zastrzeżonego w umowie mechanizmu określenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, opartego na zmienności kursu CHF. Art. 69 Prawa bankowego wprost wskazuje, jakie rodzaje opłat może ponosić kredytobiorca w związku z umową kredytową. Kredytobiorcę może obciążać konieczność zapłaty prowizji oraz odsetek. Prowizja stanowi wynagrodzenie za dokonanie danej czynności prawnej, a więc w tym przypadku z tytułu zawarcia umowy kredytowej. Drugim składnikiem wynagrodzenia banku z tytułu udzielenia kredytu są odsetki, nazywane przez ustawodawcę oprocentowaniem kredytu. Na oprocentowanie składa się określona stopa procentowa (stawka LIBOR lub WIBOR) oraz marża banku. Jako, że stopa procentowa jest niezależna od banku, to marża stanowi o wysokości zysku osiąganego przez bank. Art. 69 Prawa bankowego nie uprawnia banków do pobierania spreadów walutowych w ramach należnego im wynagrodzenia za udostępnienie kapitału (kwoty kredytu). Poza tym, w łączącej strony umowie brakuje jednoznacznego określenia wysokości tego elementu wynagrodzenia banku, a więc bank mógł ustalać go dowolnie. Kredytobiorca nie dysponował więc informacjami o wysokości opłat na rzecz banku, które poniesie w związku z zawartą umową kredytową. Brak określenia kwoty, którą powód zobowiązany był spłacić w wykonaniu zawieranej umowy i wszystkich kosztów ponoszonych przez kredytobiorcę skutkuje możliwością uznania, że zawarta przez strony umowa nie stanowiła umowy kredytu. Jej treść sprzeciwiała się zarówno ustawie, jak i zasadom współżycia społecznego. Nadużycie klauzuli waloryzacyjnej, umożliwiające swobodne i niczym nieskrępowane określenie przez jedną ze stron stosunku – bank, świadczenia drugiej strony – kredytobiorcy; brak określenia w umowie w sposób precyzyjny kwoty udzielonego kredytu w wartości zwaloryzowanej w dacie zawarcia umowy i rozbieżności między kredytem rzeczywiście udzielonym, a kredytem spłacanym, a także brak określenia w umowie wszystkich kosztów, jakie wiążą się z udzieleniem kredytu, w szczególności w postaci spreadu walutowego, spowodowały, że w oparciu o przedstawioną wyżej argumentację, Sąd Okręgowy dopatrzył się nieważności umowy kredytu – na podstawie art. 58 §1 k.c. i art. 58 §2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 ustawy Prawo bankowe. Niezależnie od tego uznał, że umowa jest nieważna z uwagi na trwałą abuzywność jej postanowień indeksacyjnych – na podstawia art.
k.c. w zw. z art. 58 §1 k.c. Abuzywnymi, czyli niedozwolonymi, zgodnie z art. 385
k.c., musi zostać dokonana według stanu z dnia zawarcia umowy (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17, LEX nr 2504739). Pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, mogą tu wejść w grę także inne aspekty: zdrowia konsumenta (i jego bliskich), jego czasu zbędnie traconego, dezorganizacji toku życia, przykrości, zawodu, itp. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z niedozwolonego postanowienia musi być rażące, a więc szczególnie doniosłe. Można je rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym (wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04). Umowa nie normowała sposobu ustalania przez Bank wysokości kursów CHF, w oparciu o które miała zostać ustalona wysokość otrzymanego kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych. Zagrażało to interesom powoda i to w stopniu rażącym. Decydująca dla tej konkluzji była możliwość kształtowania tych kursów przez pozwanego. Nie miał znaczenia faktyczny sposób ich ustalenia przez bank. Umowa przyznawała pozwanemu uprawnienie do arbitralnego, niczym nie ograniczonego i nie opartego na żadnym obiektywnym elemencie, kształtowania zobowiązania powoda, co musi zostać uznane za rażące naruszenie interesów powoda, gdyż powód nie miał żadnych narzędzi pozwalających na kontrolę ustalenia wysokości jego zobowiązania przez pozwanego. Rażącego naruszenia interesów powoda należy upatrywać także w niepełnym i nienależytym poinformowaniu go o ryzykach związanych z zawieraną umową. Oceniając skutki abuzywności spornych postanowień należy mieć na uwadze orzeczenie TSUE z 3 października 2019 r. (sygn. akt C-260/18), z którego wynika, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, iż: - nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy; - skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, lecz do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie; - stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę; - stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. Powód domagał się ustalenia nieważności umowy kredytowej, będąc świadomy skutków nieważności umowy. Ustalenie nieważności umowy nie stanowi więc zagrożenia dla jego aktualnych interesów. Usunięcie z umowy klauzul abuzywnych zmieni główny przedmiot umowy, ponieważ klauzule te miały wpływ na główne zobowiązanie kredytobiorcy, związane ze spłacaniem rat. Wyeliminowanie postanowień je zawierających nie pozwala na utrzymanie umowy, nie tylko dlatego, że wpłynie na główne świadczenie powoda, bez których charakter umowy nie mógłby zostać zachowany, lecz również z tej przyczyny, że bez tych klauzul wykonywanie umowy w ogóle nie byłoby możliwe bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej zawarcia przez obie strony - przez bank i przez powoda. W świetle orzeczenia TSUE z 3 października 2019 r. (C-260/18), w takiej sytuacji nie jest możliwe uzupełnienie czy modyfikacja umowy, w tym regułą wprowadzoną z art. 358 §2 k.c., gdyż przepis ten wszedł w życie dopiero po podpisaniu przez strony umowy. Umowa jest zatem nieważna ze skutkiem ex tunc, nie tylko dlatego, że abuzywne postanowienie podlega eliminacji bez możliwości wprowadzenia w jego miejsce podobnego mechanizmu, tyle że dozwolonego, w tym zgodnego z naturą (istotą) takich stosunków umownych, lecz również dlatego, że zachodzi niemożność wykonywania, a tym samym rozliczenia umowy, wywołana wyeliminowaniem klauzuli niezbędnej do określenia wysokości głównego zobowiązania kredytobiorcy. Normy art. 58 k.c. w z 69 ust. 1 Prawa bankowego nie pozwalają na wyliczenie rat kredytu nawet w ich kapitałowej części, a pośrednio także oprocentowania kredytu. Podsumowując, Sąd Okręgowy stwierdził, że nieważność łączącej strony umowy należy wywieźć zarówno z regulacji art. 58 §1 i §2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego, jak i z trwałej bezskuteczności abuzywnych postanowień, bez których umowa nie może istnieć – w oparciu o art. 58 §1 k.c. w zw. z art.
k.c. Nieważność ta przesądzała zasadność roszczenia powoda o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy – na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Stosownie do art. 410 §1 i §2 k.c. przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, m.in. wówczas, gdy czynność prawna do niego zobowiązująca była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Do rozliczenia świadczeń nienależnych po stwierdzeniu nieważności umowy w praktyce orzeczniczej stosowane były dwie rozbieżne teorie, a mianowicie: teoria dwóch kondykcji i teorii salda. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji - każde roszczenie o wydanie wzbogacenia traktuje się odrębnie i niezależnie od drugiego, a wyrównanie między nimi jest dopuszczalne jedynie wg przepisów o potrąceniu. Natomiast teoria salda zakłada, że świadczenie wzajemne stanowi pozycję, którą od razu należy odjąć od wzbogacenia, tak że odbiorca świadczenia wzajemnego ma zwrócić tylko nadwyżkę wartości otrzymanego świadczenia ponad wartość świadczenia, które dokonał. Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21, której nadał moc zasady prawnej opowiedział się zastosowaniem teorii dwóch kondykcji. Powodowi należał się zatem zwrot dochodzonej pozwem kwoty, którą wpłacił na rzecz banku, tj. 298 655,52 zł. Jednakże w toku procesu pozwany na wypadek ustalenia nieważności umowy kredytu, podniósł zarzut potrącenia swej wierzytelności wobec powoda, obejmującej żądanie zwrotu wypłaconego kredytu tj. 317 458,21 zł. Potrącenie to Sąd Okręgowy uznał za skuteczne – w świetle regulacji art. 498 §1 i § 2 k.c. i art. 203 1 § 1 - §3 k.p.c. Jako, że dochodzona pozwem kwota była niższa od kwoty wypłaconej przez bank, Sąd Okręgowy oddalił powództwo w zakresie żądania zapłaty. Uwzględnił natomiast - w oparciu o art. 189 k.p.c. – powództwo w zakresie żądania ustalenia nieważności umowy kredytu, przy oczywistym stwierdzeniu istnienia interesu prawnego powoda w uregulowaniu spornej i niejednoznacznej sytuacji prawnej między stronami. Orzekając o kosztach procesu Sąd Okręgowy podkreślił, że dyrektywa 93/13 przyznaje konsumentowi prawo do zwrócenia się do sądu z żądaniem stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego i wyłączenia jego stosowania. Uzależnienie podziału kosztów takiego postępowania wyłącznie od kwot nienależnie zapłaconych i których zwrot orzeczono może zniechęcać konsumenta do korzystania z tego prawa ze względu na koszty, z jakimi może wiązać się wytoczenie powództwa (wyrok z 13 września 2018 r., C-176/17, EU:C:2018:711, pkt 69; wyrok z 16 lipca 2020 r., C-224/19, LEX nr 3029454). Sąd Okręgowy uznał, że skoro stanowisko powoda co do zasady zostało uwzględnione, a powództwo zostało oddalone z uwagi na podniesiony przez pozwanego zarzut potrącenia, to koszty procesu powinien ponieść pozwany - na podstawie art. 98 §1 i § 3 w zw. z art. 99 k.p.c. i zasądził od pozwanego na rzecz powoda 11 817zł, obejmującej zwrot: opłaty od pozwu - 1000 zł, opłaty skarbowej od pełnomocnictwa procesowego - 17 zł i kosztów zastępstwa procesowego w stawce minimalnej określonej w §2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych - 10.800zł. Apelację od wyroku wniósł pozwany, domagając się jego zmiany przez oddalenie powództwa w całości i przez zasądzenie od powoda kosztów procesu za obie instancje. Apelację oparł o zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to: - art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 §1 pkt. 2 k.p.c. i art. 278 §1 ab inito k.p.c. przez pominięcie wniosków dowodowych pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i rachunkowości zgłoszonego w odpowiedzi na pozew podczas, gdy:
przez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że indeksacja kredytu jest waloryzacją oraz, że celem zastosowania w umowie jako waluty CHF było utrzymanie siły nabywczej świadczenia, a w konsekwencji przerzucenie ryzyka zmiany kursu walutowego z banku na kredytobiorcę, przez co umowa jest bezwzględnie nieważna, podczas gdy istotą indeksacji jest określenie w walucie obcej wysokości kredytu udzielonego w złotych przy zachowaniu walutowego charakteru umowy, skutkiem czego jest możliwość oprocentowania takiego kredytu według stopy referencyjnej właściwej dla danej waluty obcej; - art. 353 1 k.c. w zw. z art. 358 1 §2 k.c. i art. 58 §1 k.c. przez ich zastosowanie i uznanie zasadności roszczenia powoda o zwrot świadczenia nienależnego z uwagi na nieważność umowy na tej podstawie, że Bank decydował jaka jest ostatecznie kwota zadłużenia powoda, bo to on ustalał kurs kupna CHF w dniu uruchomienia kredytu oraz jakie jest zadłużenie ratalne kredytobiorcy, przez co klauzula waloryzacyjna w umowie stron jest sprzeczna z naturą stosunku, podczas gdy tabele kursowe banków jako podstawa określenia wartości świadczenia mają swoje umocowanie w przepisach prawa krajowego, jak i unijnego, wobec czego postanowienie, na mocy którego wysokość świadczeń stron jest współkształtowana przez tabele kursowe, nie powinny być uznane za sprzeczne z naturą stosunku prawnego; - art. 69 ust. 1 oraz ust. 2 pkt. 2 i 4a) Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 58 §1 i 2 k.c. przez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że umowa kredytu indeksowanego, w której ustalenie wysokości kredytu w walucie obcej następuje na podstawie kursów obowiązujących w tabeli kredytodawcy skutkuje brakiem odwołania się w umowie do kryteriów „bardziej obiektywnych”, przez co oznaczenie wysokości kredytu i rat kapitałowo – odsetkowych w umowie jest sprzeczne z naturą tego rodzaju stosunku, podczas gdy tabele kursowe banków jako podstawa określenia wartości świadczenia mają swoje umocowanie w przepisach prawa krajowego, jak i unijnego, wobec czego postanowienie, na mocy którego wysokość świadczeń stron jest współkształtowana przez tabele kursowe, nie powinny być uznane za sprzeczne z naturą stosunku prawnego; - art. 5 ust. 2 pkt. 7 i 10 Prawa bankowego w zw. z art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie, podczas gdy wynika z nich: 1) umocowanie Banku do współkształtowania wysokości świadczeń stron umowy kredytu, a prowadzenie skupu i sprzedaży wartości dewizowych, pośrednictwo w dokonywaniu przekazów pieniężnych oraz rozliczeń w obrocie dewizowym stanowią czynności bankowe, jeżeli są wykonywane przez bank oraz 2) obowiązek banku ogłaszania w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny, kursów walut jakie stosuje, a zatem postanowienia umowne odsyłające do tabeli kursowej Banku nie mogą zostać uznane za abuzywne; - art. 65 §1 k.c. przez jego niezastosowanie i pominięcie przy wykładni postanowień § 2 ust. 1 oraz § 3 ust. 2 umowy zwyczajów, mając na uwadze okoliczności towarzyszące zawarciu umowy kredytu, w tym brak praktyki zamieszczania przez banki w sposób powszechnie dostępny i szczegółowy informacji o sposobie ustalania przez nie kursów walut, co w szczególności wynikało ze statusu banków jako uczestników rynku finansowego oraz podleganiu przez banki stałemu i szczegółowemu nadzorowi ze strony organów państwowych w pełnym zakresie prowadzonej przez nie działalności bankowej (również w zakresie ustalania kursów walut), co skutkowało błędnym uznaniem, że umowa kredytu przyznawała bankowi pełną dowolność w zakresie ustalania kursów kupna CHF; - art.
przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że warunek umowy stanowiący o indeksacji kredytu do CHF kursem pochodzącym od Banku jest sformułowany w sposób niejednoznaczny i niejasny, podczas gdy literalne brzmienie tego postanowienia jest sformułowane prostym i zrozumiałym językiem, a interpretowane wraz z postanowieniem §2 ust. 2 umowy, przewidującym, że informacje o kwocie kredytu w CHF, wysokości kursu ustalonego przez Bank w dniu uruchomienia kredytu zostaną określone w harmonogramie spłat przekazanym kredytobiorcy niezwłocznie po uruchomieniu kredytu, dawała kredytobiorcy możliwość ustalenia rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu w chwili uruchomienia kredytu, co jednocześnie immanentnie wynika z istoty kredytu indeksowanego do waluty obcej; - art.
przez jego niewłaściwe zastosowanie i:
w zw. z art. 385 2 k.c. przez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że bez znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy dotyczących indeksacji pozostaje sposób wykonywania umowy przez Bank i sposób ustalania kursów przez Bank, podczas gdy ewentualne badanie abuzywności postanowienia umownego dotyczącego indeksacji kredytu wymaga ustalenia okoliczności, o których przedsiębiorca wiedział lub, które mógł przewidzieć w chwili zawarcia umowy i, które mogły wpłynąć na jej późniejsze wykonanie, zaś udowodnienie tych okoliczności może nastąpić w toku procesu wyłącznie poprzez zbadanie stanu faktycznego wykonywania umowy; - art. 5 ust. 5 ustawy z 9 października 2015r. o wsparciu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy i znajdują się w trudnej sytuacji finansowej poprzez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie, że umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej, w ramach której indeksacja kredytu następuje według kursu z tabeli Banku, a jego spłata według kursu sprzedaży NBP dla CHF z dnia poprzedzającego wpływ środków do banku, jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego, a przez to nieważna, podczas gdy z przywołanego przepisu, który w treści odpowiada § 5 ust. 5 łączącej strony umowy, wynika w sposób jednoznaczny, że ustawodawca dopuszcza realizację przez bank i kredytobiorcę umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, na podstawie której kredytobiorca uiszcza raty kredytu po przeliczeniu ich według kursu sprzedaży CHF dla NBP, a co więcej – ustawodawca w przewidzianych w tejże ustawie sytuacjach dopuszcza realizację obowiązków z takiej umowy przez Bank (...) zamiast kredytobiorcę; - art. 358 §2 k.c. przez jego niezastosowanie wobec stwierdzenia, że przepis ten wszedł w życie 24 stycznia 2009r., a umowa kredytu została zawarta wcześniej, podczas gdy TSUE w sprawie C-70/17 i C-170/17 uznał, że normy art. 6 ust.1 dyrektywy 93/13 nie można interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się ona temu, aby sąd krajowy, w celu uniknięcia unieważnienia umowy zastąpił warunek umowny tym stanowiącym punkt odniesienia przepisem ustawowym w nowym brzmieniu, przyjętym już po zawarciu umowy w sytuacji, gdy stwierdzenie nieważności umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Okoliczność, że art. 358 §2 k.c. odwołujący się do kursu średniego NBP wszedł w życie 24 stycznia 2009r. nie sprzeciwia się zastosowaniu tego kursu przez Sąd do umowy zawartej wcześniej; - art. 69 Prawa bankowego przez jego niewłaściwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że kredytobiorca może zostać obciążony w umowie kredytu wyłącznie kosztami w postaci prowizji oraz odsetek, ponieważ tak stanowi art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, podczas gdy przepis ten nie normuje katalogu kosztów związanych z umową kredytu enumeratywnie, co w sposób dobitny potwierdzają przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, w której definiowane są poza odsetkowe koszty kredytu (art. 5 ust. 6a); Z daleko posuniętej ostrożności procesowej, pozwany zarzucił naruszenie: - art. 65 k.c. przez jego niezastosowanie i przyjęcie, że bezskuteczność postanowienia zawartego w §2 ust. 1 oraz § 3 ust. 2 umowy dotyczącego nominacji kredytu do waluty CHF według kursu kupna walut obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia transz kredytu skutkuje wyeliminowaniem mechanizmu indeksacji z umowy, podczas gdy cele prawa konsumenckiego, jako części prawa o zobowiązaniach umownych, wymagają korzystania z art. 65 k.c. przy poszukiwaniu skutecznej i proporcjonalnej sankcji uwzględniającej interes konsumenta, ta zaś mając na uwadze § 5 ust, 5 umowy przemawia za koniecznością przyjęcia dla przeliczeń walutowych w umowach kursu NBP; - art.
przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że Sąd w ramach kontroli konkretnej abuzywności postanowień umowy nie jest uprawniony do zastąpienia abuzywnego postanowienia normą powszechnie obowiązującą, podczas gdy skutkiem stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych i wyeliminowania ich ze stosunku prawnego łączącego strony jest potrzeba odwołania się do przepisów dyspozytywnych, w celu określenia świadczeń stron i sposobu wykonania zobowiązania, przy zachowaniu jego charakteru wynikającego z treści umowy i reguł wynikających z art. 56 k.c. i art. 354 k.c.; - art. 358 § 2 k.c.; art. 41 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe i art. 5 pkt. 5 ustawy z 9 października 2015r. o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej przez ich niezastosowanie, podczas gdy przepisy te powinny stanowić istotną wskazówkę odnośnie do możliwego zastosowania rynkowego kursu waluty w miejsce postanowienia umownego odsyłającego do kursu kupna waluty ustalanego przez Bank, w szczególności mając na uwadze okoliczność, że w spornej umowie zastosowanie kursu ustalanego przez Bank miało miejsce wyłącznie przy uruchomieniu kredytu, zaś spłaty rat dokonywane przez powoda miały być przeliczane przez Bank na CHF po kursie sprzedaży ustalanym przez NBP, znanym powodowi z co najmniej jednodniowym wyprzedzeniem; - art. 189 k.p.c. przez jego zastosowanie i przyjęcie, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia czy sporna umowa kredytu jest nieważna, podczas gdy sfera prawna powoda nie jest zagrożona i nie została naruszona, przez co powód nie ma interesu prawnego w wywiedzeniu powództwa o ustalenie w oparciu o art. 189 k.p.c. Na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o rozpoznanie postanowienia Sądu Okręgowego pomijającego dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i bankowości oraz o przeprowadzenie tego dowodu w postępowaniu apelacyjnym w celu: - weryfikacji mechanizmu ustalania przez Bank kursów kupna CHF w dniu zawarcia umowy i w dniu uruchomienia kredytu w stosunku do kursów ustalanych przez NBP i inne banki w Polsce; - oceny jak kursy kupna CHF ustalone przez Bank, a wykorzystane do przeliczenia uruchomionego kredytu, kształtowały się na tle kursów kupna NBP oraz kursów kupna ustalanych przez inne banki w Polsce; - ustalenia, czy Bank stosował się do wewnętrznych regulacji i obowiązujących przepisów w dniu zawarcia umowy, w dniu uruchomienia kredytu i w dniach spłaty kredytu - w zakresie ustalania kursów walut oraz, czy Bank ustalając te kursy opierał się na obiektywnych i przejrzystych kryteriach; - ustalenia czy w dniu zawarcia przez strony umowy kredytu, a następnie w dniu uruchomienia kredytu oraz w dniach spłaty kredytu, w oparciu o przedstawione wewnętrzne dokumenty Banku oraz obowiązujące w tym zakresie regulacje prawne – Bank miał możliwość (bez ponoszenia straty) stosowania jednego rodzaju kursu do uruchomienia kredytu i jego spłaty (np. tylko kurs kupna, tylko kurs sprzedaży, bądź kurs średni); - przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i dokonanych spłat kredytu po kursie sprzedaży NBP dla CHF z zachowaniem zmiennego oprocentowania; a nadto po kursie średnim NBP dla CHF z zachowaniem zmiennego oprocentowania. Powód wniósł o oddalenie apelacji, jako bezzasadnej i o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że wbrew wywodom apelacji powód miał interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy, jako konsekwencji ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nawiązanego przez zawarcie tej umowy. Sąd Okręgowy trafnie wyjaśnił, że interes taki występuje wówczas, gdy istnieje niepewność prawa lub stosunku prawnego z przyczyn faktycznych, bądź prawnych, którą jest w stanie usunąć sądowy wyrok ustalający kończący istniejący już spór lub zapobiegający powstaniu takiego sporu w przyszłości. Zawarta przez strony umowa wygenerowała długoterminowy stosunek prawny, który miał być wykonywany przez 30 lat - do 2036r. Powód spłacił pozwanemu w części wynikające z niego zobowiązanie. Interes prawny powoda wyrażał się więc w tym, że wyrok ustalający nieważność umowy przesądzi nie tylko możliwość domagania się przez powoda zwrotu już spełnionych świadczeń (w drodze powództwa o zapłatę), ale i brak obowiązku dalszego świadczenia na rzecz pozwanego Banku, a więc zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku, wynikające z umowy. Wystąpienie z powództwem tylko o zapłatę nie zakończyłoby definitywnie sporu wynikłego wskutek zawarcia przez strony umowy kredytu, ponieważ nie rozstrzygnęłoby kwestii świadczeń przyszłych (niezapłaconych rat kredytowych). Ponadto, mogłoby okazać się niewystarczające dla wykreślenia hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu. Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie przez Sąd Okręgowy i przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia były prawidłowe i znajdowały potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Były też one wystarczające dla rozstrzygnięcia zawisłego sporu. Podejmując je, Sąd Okręgowy nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych, w tym art. 227 k.p.c., art. 235 2 §1 k.p.c., art. 278 k.p.c., ani art. 233 §1k.p.c., ponieważ nie uchybił regułom postępowania dowodowego, a oceniając jego wyniki nie naruszył zasad swobodnej oceny dowodów, w tym zasad logiki i doświadczenia życiowego. Ustalenia Sądu Okręgowego bazowały głównie na treści dokumentów (wniosku o kredyt i umowie o kredyt), których autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała, a także na zeznaniach powoda, który w miarę dokładnie pamiętał okoliczności, które doprowadziły do zawarcia łączącej strony umowy kredytu. Zeznania świadka A. D. pracownika pozwanego banku w istocie miały marginalne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ nie pamiętała ona okoliczności zawarcia umowy. Natomiast model procedury kredytowej obowiązującej w tym czasie w banku – kredytodawcy, w tym zakres informacji udzielanych potencjalnym kredytobiorcom znajdywał odzwierciedlenie w treści dokumentów włączonych w poczet materiału dowodowego. Przy czym istotny dla rozstrzygnięcia był jedynie zakres zrealizowania procedury kredytowej w odniesieniu do powoda, który wynikał z treści wniosku o kredyt i umowy oraz załączników do tych dokumentów. Jako, że treść ta nie podważała zeznań powoda, to Sąd I instancji miał podstawy ku temu, by dać wiarę powodowi co do tego, w jakich okolicznościach doszło do zawarcia umowy kredytu. W swoich judykatach Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że „jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 §1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd meritii ocena dowodów może być skutecznie podważona” (m.in. wyroki SN z 27 września 2002r., sygn. akt IV CKN 1316/00 oraz sygn. akt II CKN 817/00, niepubl.), takich natomiast naruszeń pozwany nie wykazał. W szczególności nie sposób ich wywieźć z zeznań pracownika banku, jak i szeregu zawnioskowanych przez pozwanego dokumentów prywatnych, w tym opinii, ekspertyz, analiz, opracowań i zestawień włączonych w poczet materiału dowodowego, dotyczących oceny mechanizmu ustalania kursów walut stosowanego przez pozwany Bank, relacji kursu stosowanego przez pozwanego do kursów stosowanych przez inne banki i do kursu średniego ustalanego przez NBP, bądź możliwości utrzymania umowy przez zastąpienie tego mechanizmu odniesieniem się do średniego kursu CHF ustalonego przez NBP. Były one bowiem irrelewantne dla ukształtowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Stanowiły jedynie opinie dotyczące kwestii stanowiących element oceny prawnej, pozostającej w kognicji Sądu. Z tej przyczyny dla rozstrzygnięcia kwestii ważności umowy zbędny był również dowód z opinii biegłego. Dlatego też zarzuty apelacji kontestujące ustalenia faktyczne, Sąd Apelacyjny uznał za niezasadne i w pełni podzielił oraz przyjął za własne ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy. Podzielił też ich ocenę prawną w tej części, w jakiej doprowadziła Sąd Okręgowy do przyjęcia - w oparciu o art.
i art. 58 § 1 k.c. - że z uwagi na bezskuteczność abuzywnych klauzul waloryzacyjnych zawartych w § 2 ust.1 i 2; §3 ust. 2 oraz § 5 ust. 3 i 5 umowy oraz brak możliwości wypełnienia luk w umowie powstałych po ich eliminacji - umowa kredytu jest nieważna. Sąd Okręgowy trafnie przyjął że oceny uczciwego, a zarazem abuzywnego charakteru postanowień umowy, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2) i powołanego w niej orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz stosownie do art. 4 ust.1 oraz art. 3 ust. 1 wdrożonej do polskiego porządku prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy o kredyt z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których Bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ocena ta, wbrew wywodom apelującego, nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpią po zawarciu umowy (w tym zmiany przepisów Prawa bankowego i Kodeksu cywilnego, czy wejścia w życie ustawy o wsparciu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredytu mieszkaniowe i znajdują się w trudnej sytuacji finansowej) i są niezależne od woli stron. Także inne okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. Kierując się tymi wskazówkami, Sąd Okręgowy trafnie, nie naruszając wskazanych w apelacji przepisów prawa materialnego uznał, że klauzule waloryzacyjne zawarte w postanowieniach w § 2 ust.1 i 2; §3 ust. 2 oraz § 5 ust. 3 i 5 umowy są w świetle art.
k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone (abuzywne), ponieważ kumulatywnie: nie były indywidualnie uzgodnione; dotyczą sformułowanego niejednoznacznie głównego świadczenia; a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy powoda jako konsumenta oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Odpierając zarzuty apelacji odnoszące się do pierwszej z w/w przesłanek abuzywności, wyjaśnić trzeba, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017r., I ACa 447/17 i z 20 grudnia 2017r., I ACa 606/17). Pozwany zdołał wykazać, że powód zapoznał się z treścią umowy oraz, że miał realny wpływ na datę jej zawarcia, określenie kwoty kredytu i liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany. Nie wystarcza to jednak do uznania, że przy zawieraniu umowy doszło do zrealizowania określonej w art.
przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść jej postanowień normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021r., V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane, czego nie kontestują nawet zarzuty apelacji. Klauzula indeksacyjna, będąca rodzajem klauzuli waloryzacyjnej, przewidywała przeliczenie oddawanej do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu wypłaconego w PLN na CHF według kursu kupna z dnia wypłaty środków (nieznanego w dniu zawarcia umowy) - dla ustalenia salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorcy. Zasadnie zatem Sąd Okręgowy przyjął, że postanowienia umowy nie tylko nie określały wprost wysokości świadczeń stron, co w ogóle nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego, którą na dzień zawarcia umowy powód zobowiązał się zwrócić. Nie określały też jednoznacznie wartości parametrów pozwalających na określenie wysokości tegoż zobowiązania. Do takiego wniosku uprawniał fakt, że w dacie zawierania umowy nawet Bankowi nie był znany bankowy kurs kupna CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków (ani wartość parametrów pozwalających ustalić ten kurs). W tym stanie rzeczy pozwany nie może zasadnie twierdzić, że umowa określała jednoznacznie podstawowe, przedmiotowo istotne elementy właściwe dla umowy kredytu. Konstrukcja umowy de facto stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorcy. Ponadto, powodowi nie został objaśniony mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres jego świadczeń oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez NBP. Znany był mu jedynie sposób publikowania tych kursów, który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu, stanowił więc obowiązek informacyjny dla osób, które dopiero chcą zawrzeć transakcję, a decyzję mogą podjąć w oparciu o publikowane informacje o warunkach transakcji, w tym cenę. Podsumowując, żaden z zarzutów apelacji nie jest w stanie wzruszyć prawidłowości stwierdzenia przez Sąd Okręgowy, że spełniona została także druga z przesłanek abuzywności klauzul waloryzacyjnych, tj. niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego. Pozwany irrelewantnie dla rozstrzygnięcia rozdziela ekonomiczne ryzyko zmienności kursu walutowego od ryzyka kursowego. We wprowadzonej do umowy klauzuli indeksacyjnej obydwa te czynniki są ze sobą powiązane i łącznie mają wpływ na przyjmowany dla wykonania umowy kurs waluty. Nie jest zatem dopuszczalne uznanie, że klauzula indeksacyjna jest abuzywna jedynie w części obejmującej klauzulę kursową (z pominięciem klauzuli ryzyka walutowego). Abuzywny jest bowiem cały mechanizm waloryzacji. Oceniając treść klauzuli indeksacyjnej w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorcy polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie Banku. W umowie przewidziano bowiem zróżnicowanie rodzajów kursów stosowanych dla przeliczeń kwoty kredytu, a następnie przeliczeń wysokości wymaganej spłaty. Spłata kredytu polegała na tym, iż raty kredytu podlegające spłacie wyrażone były w walucie obcej i w dniu wymagalności raty przeliczane według kursu sprzedaży CHF obowiązującego w NBP, a następnie spłacane w tak obliczonej kwocie w PLN. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej Banku (klauzula miała normować jedynie mechanizm indeksacyjny). Wprawdzie istotą kredytu indeksowanego kursem waluty obcej jest naliczanie oprocentowania od przewalutowanego salda kredytu. Niemniej zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany był kredytobiorca, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powód uzyskał kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w Banku kursu CHF, powód mógł zostać obciążony spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powoda dodatkowym i nie znajdującym podstawy prawnej świadczeniem (o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości), a nadto oprocentowaniem od tej kwoty było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumenta oraz dobre obyczaje. W doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się do kursów walut zawartych w tabeli kursów i ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w realiach sprawy. W dacie zawarcia umowy powód nie znał salda kredytu w walucie indeksacji, od którego następnie miały być naliczane odsetki oraz raty. Nadto, § 2 ust. 2 umowy pozwalał bankowi na jednostronne sporządzanie co sześć miesięcy harmonogramu spłat oraz do zmiany harmonogramu w okresie kredytowania. W umowie brak jest jakichkolwiek postanowień wskazujących w oparciu o jakie parametry, kryteria i okoliczności, a także z zastosowaniem jakiego kursu pozwany określał w danym sześciomiesięcznym okresie wysokość poszczególnych rat, a więc wysokość zobowiązania powoda. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów Bank narzucił swojemu dłużnikowi sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego powoda. W tej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że zastosowane przez pozwany Bank kursy kupna walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Nie można także podzielić zarzutu pozwanego, że skoro po dokonanym przeliczeniu kwoty kredytu na CHF powód nie zgłosił żadnych uwag co do kwoty wyrażonej pierwotnie i będącej podstawą harmonogramu spłat, to jego interesy nie zostały naruszone w sposób rażący. Kredyt został wypłacony w pięciu transzach: pierwsza została wypłacona 8 listopada 2006r., a ostatnia 13 sierpnia 2008 r. Kwota kredytu zmieniała się zatem w czasie wykonywania umowy. Abuzywnego charakteru klauzulom indeksacyjnym nie odbiera także nowelizacja prawa bankowego, fakt zawarcia i treść aneksów do umowy, ani fakt wieloletniego wykonywania umowy przez powoda, ponieważ żadne z tych zdarzeń nie odniosło skutku wstecznego i nie może być postrzegane w kategoriach nowacji stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy kredytu, zwłaszcza, że mimo ich zaistnienia pozwany nadal ustalał raty kredytu przy założeniu, że kwota kredytu uległa indeksacji do CHF - nie ustalał tych rat od kwoty kredytu. Poza tym, zawarcie przez strony aneksów do umowy nie było przejawem dążenia przez powoda do utrzymania umowy i sanowania jej niedopuszczalnych postanowień. Powód nie miał takich intencji. Usiłował jedynie poprawić swoją sytuację przy wykonywaniu umowy. Ponadto, Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że powodowi nie był znany, istotny z punktu widzenia jego interesów i dobrych obyczajów, mechanizm ustalania kursów stosowanych przez bank. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Trafnie w tej materii Sąd Okręgowy odwołał się do wyroków z 29 października 2019r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019r., II CSK 438/18, w których Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny w tym zakresie określany jest nawet jako "ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Pozwany wywodził, że dopełnił tego obowiązku, ponieważ powód zdecydował się na zaciągnięcie kredytu indeksowanego do CHF oraz podpisał oświadczenie, że jest mu znane ryzyko kursowe związane z wahaniem kursu waluty, do której jest indeksowany kredyt i, że jest świadomy tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość jego zobowiązań wobec kredytodawcy. Niemniej, decyzja powoda o zaciągnięciu kredytu indeksowanego do CHF, czy treść złożonych przez niego oświadczeń odnoszących się do ryzyka kursowego - tak, jak to trafnie przyjął Sąd Okręgowy - nie mogła zostać uznana za wystarczającą dla przyjęcia, że Bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Wskazywany przez pozwanego zakres przekazanych powodowi informacji nie obrazował skali możliwego wzrostu kursu CHF, a tym samym nie uświadamiał powodowi granic potencjalnego wzrostu zadłużenia, zwłaszcza jeśli zestawić te informacje z przekonaniem powoda o stabilności tego kursu, w którym powoda utwierdziły przedstawione mu symulacje rat kredytu (umowa przewidywała takie granice jedynie odnośnie do wzrostu oprocentowania). Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miał też pozwany, a nawet nie mógł go przewidzieć. Oznacza to, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Niezależnie od tego było nieuczciwe. Brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu CHF, oceniany przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powód był świadomy i godził się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego, mogący doprowadzić go nawet do stanu niewypłacalności. Ważąc na powyższe konkluzje Sąd Apelacyjny stwierdza, że nie są zasadne zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że zawarta w umowie klauzula indeksacyjna rażąco narusza interesy powoda jako konsumenta i jest nieuczciwa, a uzasadnienie tych zarzutów ma jedynie polemiczny charakter. Zasadnie też Sąd Okręgowy przyjął, że zgodnie z art.
konsekwencją uznania zawartej w umowie klauzuli indeksacyjnej za abuzywną jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami ją normującymi i przystąpił do rozważenia, czy po wyeliminowaniu tej klauzuli umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją - zgodnie z żądaniem powoda - za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Także trafnie Sąd Okręgowy przyjął, że usunięcie z umowy klauzuli indeksacyjnej ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Ich usunięcie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powód zobowiązany jest zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu. Wbrew wywodom apelacji, Sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po usunięciu tej klauzuli. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna CHF i kursu sprzedaży NBP dla CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.