Sygn. akt I AGa 259/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 kwietnia 2022 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Małgorzata Zwierzyńska po rozpoznan
§ 1pkt 5 i 6 k.p.c.
pominął dowód z przesłuchania pozwanego M. M., albowiem w odpowiedzi na pozew, ani w piśmie procesowym z dnia 16 grudnia 2020 r. pełnomocnik pozwanego, wbrew treści art. 458 5 § 1 i § 4 k.p.c. oraz art. 235 1 k.p.c., mimo wezwania nie wskazał okoliczności, jakie mają zostać wykazane za pomocą tego dowodu. W wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego, Sąd doszedł do przekonania, że wszystkie okoliczności sporne istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały dostatecznie wyjaśnione w sposób wystarczający dla jej zakończenia i wydania wyroku (w tym zwłaszcza w oparciu o dowody z dokumentów, z zeznań świadków i z przesłuchania powodów, które są jednoznaczne, spójne i nie budzą jakichkolwiek wątpliwości Sądu). W tym stanie rzeczy przeprowadzenie dowodu z przesłuchania pozwanego prowadziłoby zatem do nieuprawnionego i zbędnego przedłużenia postępowania w sprawie. Na rozprawie w dniu 5 sierpnia 2021 r. Sąd, na podstawie art.
§ 1pkt 3 i 4 k.p.c.
pominął nadto dowód z nagrania rozmowy pozwanego ze wspólnikami jako nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy i zarazem niemożliwy do przeprowadzenia. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo było uzasadnione. Z szeregu dowodów przeprowadzonych w sprawie, w tym m.in. z dokumentów w postaci umowy spółki jawnej, pisma powodów z dnia 10 lutego 2020 r., wniosków pozwanego o zasiłek chorobowy, raportu kasowego za miesiąc kwiecień 2019 r., deklaracji PIT, sprawozdań finansowych spółki jawnej wraz z załącznikami, dokumentów bankowych, odpisu aktu oskarżenia przeciwko pozwanemu, oświadczeń powodów o zamiarze działania w charakterze oskarżycieli posiłkowych, jak również z zeznań świadków J. J., Z. K., K. J. i M. R. oraz z przesłuchania powodów J. K. i R. F. w charakterze strony ponad wszelką wątpliwość wynika, że po stronie pozwanego wspólnika M. M. istotnie zachodzą ważne powody w rozumieniu art. 63 § 2 k.s.h. uzasadniające orzeczenie o jego wyłączeniu ze spółki. Dotychczasowa sytuacja wywołana przez pozwanego wspólnika, tak z przyczyn zawinionych przezeń, jak i niezawinionych, trwająca długotrwale, gdyż co najmniej od 2018 roku, w ocenie Sądu niewątpliwie zagraża interesom spółki lub/i usprawiedliwionym interesom pozostałych wspólników. Sąd miał przede wszystkim względzie fakt, iż pozwany od przeszło dwóch lat nie świadczy pracy na rzecz spółki, do której zobowiązał się na mocy § 13 umowy spółki. Zgodnie z wymienionym postanowieniem umownym, „wszyscy wspólnicy zobowiązani są do świadczenia pracy na rzecz spółki ze starannością wymaganą w sprawach danego rodzaju”. O ile nieobecność pozwanego można uznać za usprawiedliwioną z powodu choroby w okresie, za który pozwany przedłożył zwolnienie lekarskie, tj. od maja 2019 r. do grudnia 2019 r. włącznie, o tyle brak usprawiedliwienia nieobecności pozwanego w spółce oraz brak świadczenia przez niego pracy na rzecz spółki w okresie od stycznia 2020 roku do chwili obecnej w sposób oczywisty świadczy o naruszeniu przez M. M. zobowiązania umownego, o którym mowa w cytowanym wyżej § 13 umowy spółki. Dodatkową okoliczność obciążającą pozwanego w tym zakresie stanowi fakt, iż pozwany od stycznia 2020 roku do tej pory nie przedłożył spółce żadnych dokumentów potwierdzających, że nadal jest on niezdolny do świadczenia pracy z powodu choroby, ani nawet nie wyjaśnił pozostałym wspólnikom aktualnych przyczyn swojej nieobecności w spółce. Brak jest też wątpliwości co do tego, że pozwany, z przyczyn leżących wyłącznie po jego stronie (długotrwała ciągła nieobecność w spółce, brak kontaktu pozwanego ze spółką, etc.) nie bierze czynnego udziału w procesie zarządzania spółką, co z oczywistych względów znacznie utrudnia, a w niektórych sytuacjach (np. jak udzielenie gwarancji bankowej w związku z eksportem towarów za granicę) wręcz uniemożliwia jej funkcjonowanie, w tym podejmowanie decyzji i otrzymywanie zezwoleń istotnych z punktu widzenia ważnych interesów spółki i jej pozostałych wspólników. W konsekwencji, począwszy od maja 2019 roku cały ciężar prowadzenia spraw spółki i pracy na jej rzecz spoczywa faktycznie na powodach (pozostałych wspólnikach), a częściowo także i na pracownikach spółki. Co istotne, to właśnie niesumienne zachowanie pozwanego skutkujące paraliżowaniem pozostałych wspólników w czynnościach decyzyjnych, a tym samym w skutecznym zarządzaniu spółką, doprowadziło do konieczności zawiązania przez powodów równoległej spółki pod firmą Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe „(...) s.c. w miejscowości Ż., o tożsamym przedmiocie działalności. Natomiast, twierdzenia pozwanego o rzekomej działalności konkurencyjnej powodów względem spółki jawnej nie potwierdziły się w toku przeprowadzonego postępowania dowodowego, które jednoznacznie wykazało, że to w istocie postawa pozwanego wspólnika zagraża interesom spółki lub/i usprawiedliwionym interesom pozostałych wspólników. Niezależnie od powyższego, pod rozwagę należało wziąć także fakt, iż pozwany w okresie od 2018 roku do maja 2019 roku, kiedy to był obecny w spółce i świadczył pracę na jej rzecz, zaniedbywał swoje obowiązki służbowe związane z czynnościami, które wykonywał w spółce i coraz mniej interesował się sprawami spółki. Okoliczność tę ponad wszelką wątpliwość potwierdziły zeznania wszystkich świadków odebrane w sprawie, z których w sposób spójny i jednoznaczny wynika, że pozwany od początku 2018 roku nie wykazywał inicjatywy w zarządzaniu spółką, nie dbał o jej ważne interesy (np. brak odpowiedzi na zapytania ofertowe), nie interesował się stanem towarów w magazynie, za który był odpowiedzialny, w trakcie dnia porzucał niedokończoną pracę lub nie pojawiał się w ogóle w pracy, bądź też będąc w spółce zajmował się sprawami, które jej nie dotyczą (np. sprawami osobistymi związanymi z postępowaniami sądowymi p-ko deweloperowi). Podkreślenia wymaga nadto fakt, iż w ww. okresie kontakt służbowy z pozwanym stawał się coraz bardziej ograniczony, aż w końcu pozwany w ogóle zaniechał kontaktu z pozostałymi wspólnikami (chociażby telefonicznego), od maja 2019 roku pojawiając się jedynie sporadycznie w siedzibie spółki, zasadniczo przy okazji składania kolejnych wniosków o zasiłek chorobowy. Znamienny jest nadto fakt dopuszczenia się przez pozwanego przestępstwa z art. 276 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. na szkodę spółki. Okoliczność ta nie była zresztą kwestią sporną w sprawie – pozwany nie negował tego, że wyprowadził z siedziby spółki dokumenty KW dotyczące wypłat na poczet dochodu dla pozwanego za lata 2015 – 2016, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, za co został skazany wyrokiem karnym Sądu Rejonowego w Rypinie w sprawie o sygn. akt II K 274/
- Wszystkie opisane wyżej okoliczności, w ocenie Sądu I instancji, w sposób niebudzący wątpliwości świadczą o zaistnieniu po stronie pozwanego wspólnika M. M. ważnych powodów, które uzasadniają orzeczenie o jego wyłączeniu ze spółki. Skoro bowiem pozostali wspólnicy zgodnie deklarują wolę istnienia spółki i kontynuowania przez spółkę dotychczasowej działalności gospodarczej, która mimo przejściowych problemów nadal jest opłacalna i nadal zatrudnia pracowników, to w tym stanie rzeczy, biorąc zarazem pod uwagę naturalnie zrozumiałą w zaistniałej sytuacji utratę zaufania do M. M., jak też wywołane jego zachowaniem zagrożenie interesów spółki, zdaniem Sądu w pełni uzasadnione jest stanowisko strony powodowej o możliwości dalszego funkcjonowania spółki jedynie bez udziału w niej pozwanego wspólnika. Nadto, co równie istotne, już sam fakt istnienia między powodami a pozwanym konfliktu wyklucza działanie spółki w sposób stabilny. Z przedstawionych względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 63 § 2 k.s.h. w zw. z art. 63 § 1 k.s.h. orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji zaskarżonego wyroku. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., mając na względzie zasadę odpowiedzialności stron za wynik sprawy. Apelację od powyższego orzeczenia wniósł pozwany, zaskarżając wyrok Sądu Okręgowego w całości. Skarżący zarzucił Sądowi naruszenie:
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego i w konsekwencji dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, w szczególności polegających na przyjęciu, że po stronie pozwanego zachodzi ważny powód pozwalający orzec o wyłączeniu tego wspólnika ze spółki;
- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy w postaci uznania dowodu z zeznań świadków – pracowników spółki (...)Sp. j. za całkowicie wiarygodne, podczas gdy świadkowie Ci są pracownikami – bezpośrednimi podwładnymi powodów, a ponadto pozostają oni w bliskich kontaktach z pozwanymi oraz są spokrewnieni czy też spowinowaceni z małżonkami Spólników K. i F., a zatem miały interes by zeznawać w sposób korzystny dla powodów;
- art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z przesłuchania pozwanego jako zmierzającego do przedłużenia postępowania w sprawie, z uwagi na prawidłowe wezwanie pozwanego, i uznanie, że pozwanych nie stawił się bez usprawiedliwienia na termin rozprawy. W oparciu o powyższe zarzuty pozwany wniósł o uwzględnienie apelacji w całości i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powodów na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje. Pozwany wniósł ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego. Powodowie w odpowiedzi na apelację pozwanego wnieśli o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja pozwanego jest niezasadna. Mając na uwadze, że przeprowadzenie rozprawy nie było konieczne, a żadna ze stron o to nie wnosiła, Sąd Apelacyjny rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 374 k.p.c. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji i czyni je także podstawą własnego rozstrzygnięcia, co tym samym nie wymaga ich ponownego przytaczania; akceptuje także dokonana przez Sad Okręgowy ocenę prawną dochodzonego roszczenia. Podniesiony przez apelującego pierwszy zarzut dotyczący naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczący ustaleń faktycznych polegających na przyjęciu, że po stronie pozwanego M. M. zachodzi ważny powód pozwalający orzec o wyłączeniu tego wspólnika ze spółki należy w ocenie Sądu Apelacyjnego uznać za chybiony. Przypomnieć w tym miejscu należy, że gdy chodzi o zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., a więc normy zakreślającej sądowi granice oceny zebranego materiału dowodowego, to do jego naruszenia mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.12.2005 r., sygn. akt III CK 314/05, publ. LEX nr 172176). Powołując się na naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, apelujący zobowiązany jest wskazać na konkretny dowód, który jego zdaniem został wadliwie oceniony oraz wskazać na określone uchybienia dokonanej oceny w kontekście reguł logicznego myślenia, zasady doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. Tymczasem argumentacja skarżącego ograniczyła się do ogólnikowego powołania się na zebrany w sprawie materiał dowodowy, co czyni bezprzedmiotowym pierwszy z postawionych zarzutów dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Poza tym apelujący, zarzucając naruszenie przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów powołał się w swoim założeniu na podstawy naruszenia prawa materialnego, przedstawiając przy tym własną, subiektywną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wbrew sugerowanemu w treści sformułowanego zarzutu naruszeniu prawa procesowego. Apelujący dopatrywał się sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez uznanie za wiarygodne zeznań świadków będących jednocześnie pracownikami powodów, a także wpływie podwyżki wynagrodzeń na treść ich zeznań, przy czym w ocenie Sądu Apelacyjnego żadnego przekonującego wywodu w tym zakresie apelacja nie zawiera. Okoliczność, że świadkowie są pracownikami powodów per se nie stanowi podstawy do odmowy wiarygodności ich zeznań, szczególnie biorąc pod uwagę, że ich zeznania zostały złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Sam fakt pozostawania przez świadków w bliższych relacjach, czy pokrewieństwa z jedną ze stroną a priori, nie przesądza o pozbawieniu zeznań tych świadków przymiotu wiarygodności. Okoliczność, że świadek jest osobą bliską dla strony, nie może dyskwalifikować a limine jej zeznań, jeżeli nie zostanie wykazane, że jej zeznania są niespójne, nielogiczne lub pozostają w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym uznanym przez sąd za wiarygodny. Okoliczność wpływu pozostawania świadka ze stroną w określonych relacjach na zeznania tego świadka musiałby zostać ujawniona w toku postępowania i być oczywista oraz zauważalna, co nie zostało w żadnej mierze wykazane przez apelującego. Przy tym należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy dostrzegł drobną nieścisłość w zeznaniach świadka K. J., co do wskazywanej przez niego daty przekazania informacji pozwanemu o planach utworzenia przez powodów nowej spółki w 2019 r. Świadek ten twierdził, że mało to miejsce jesienią, podczas gdy inni świadkowie, a także powodowie mówili o lipcu 2019 r. Również jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego owa drobna niedokładność nie ma istotnego znaczenia w sprawie i pozostaje bez wpływu na całościową ocenę zeznań tego świadka. Wbrew zarzutom zawartym w apelacji pozwanego, Sąd I instancji nie dopuścił się przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, zaś wnioski wyprowadzone z tejże oceny czyniły ustalenia stanu faktycznego prawidłowymi. Ustalenia faktyczne dokonane w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wskazują, że przesłuchani w sprawie świadkowie będący jednocześnie pracownikami pozwanego, mieli wyczerpującą wiedzę oraz wszechstronne informacje co do zakresu realizowania obowiązków przez pozwanego jako wspólnika spółki na rzecz P.P.H.U. (...)sp. j. w R.. Wszystkie te osoby były bowiem zatrudnione w ramach tego samego przedsiębiorstwa, zaś w świetle zasad logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, oczywistym pozostaje fakt, że osoby zatrudnione w strukturze tego samego zakładu pracy posiadają wiedzę co do świadczenia pracy także przez inne osoby, z którymi współpracują w ramach zatrudnienia, a także spektrum stosunków wzajemnych panujących pomiędzy wspólnikami tego przedsiębiorstwa, w tym również ich zaangażowania w prowadzenie spraw spółki. Z tego zaś względu, na podstawie zeznań wszystkich wskazanych w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego świadków możliwe było odtworzenie rzeczywistego przebiegu wydarzeń, a także co do struktury funkcjonowania spółki jawnej, w której pozwany był wspólnikiem. Wszyscy świadkowie w sposób jednoznaczny potwierdzili, że od 2018 r. pozwany zaczął zaniedbywać swoje obowiązki służbowe, nie wykazując przy tym zaangażowania jeśli chodzi o prowadzenie spraw spółki, ograniczając wraz z upływem czasu w coraz większym stopniu kontakt z pozostałymi wspólnikami i odmawiając w efekcie współdziałania z nimi na rzecz szeroko pojętego interesu spółki. Ustaleniom tym apelujący w sposób stanowczy nie zaprzeczał, a zatem stanowisko zaprezentowane przez niego w tej mierze odznacza się brakiem logicznej korelacji pomiędzy materiałem dowodowym ocenionym jako całość, a konkluzjami konstruowanymi przez apelującego na jego podstawie. Wobec powyższego, jako niezasadny należy ocenić zarzut pozwanego wskazujący na rzekome naruszenie przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. Za nieskuteczny należało również uznać zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd a quo dowodu z przesłuchania pozwanego jako zmierzającego do przedłużenia postępowania w sprawie. W ocenie apelującego, stwierdzenie Sąd Okręgowego jakoby pozwany został prawidłowo wezwany i bez usprawiedliwienia nie stawił się na rozprawie w celu przesłuchania, było nieuprawnione. Pozwany wskazał przy tym w uzasadnieniu zarzutu, że po awarii samochodu, którym zmierzał na do sądu niezwłocznie skontaktował się z sądem wskazując okoliczności uniemożliwiające dotarcie na rozprawę oraz wnioskował o odroczenie rozprawy. Taka okoliczność istotnie wynika z notatki służbowej sporządzonej przez pracownika Biura Obsługi Informacji Sądu Okręgowego w Toruniu w dniu 5 sierpnia 2021 r. o godzinie 8:15 (k.266). Z protokołu rozprawy, na której rozpatrywano niniejszą sprawę wynika, że rozprawa trwała od 9:36 i zakończyła się o 11:35 (k.267). W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany miał możliwość zorganizowania zastępczego środka transportu celem stawienia się na rozprawę w dniu 5 sierpnia 2021 r., w sytuacji gdy miał wiedzę co do trudności z dojazdem do budynku Sądu Okręgowego w Toruniu na godzinę i 20 minut przed planowa godziną wywołania sprawy i na ponad trzy godziny przed jej zakończeniem. Sąd Apelacyjny podziela argumentację Sądu I instancji, że nie sposób uznać niestawiennictwa pozwanego w powyższej dacie za usprawiedliwiony. Podkreślić należy, że pozwany był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, który stawił się na rozprawie w dniu 5 sierpnia 2021 r., zobowiązując się jednocześnie do przedłożenia dowodów na poparcie twierdzeń strony powodowej co do okoliczności wskazanych w przytoczonej wyżej notatce służbowej, co jednak nie nastąpiło również na etapie postępowania apelacyjnego. Pozwany nie uprawdopodobnił w żaden sposób, że samochód uległ w dniu 5 sierpnia 2021 r. awarii, poprzez przedłożenie chociażby rachunku za naprawę pojazdu lub dowodu korzystania z pomocy drogowej, ani też, że na trasie do T. w tym czasie nie kursowały autobusy lub inne środki komunikacji zastępczej, z których pozwany nie miał możliwości skorzystać. Osobnego wskazania przy tym wymaga, że jak zgodnie uznaje się w judykaturze - skuteczne podniesienie w apelacji zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego mogącego mieć wpływ na wynik postępowania wymaga uprzednio zgłoszenia przed sądem I instancji zastrzeżenia do protokołu w trybie art. 162 k.p.c., którym strona winna zwrócić uwagę sądu na uchybienia przepisom postępowania. Strona winna bowiem zgłosić zastrzeżenie do protokołu wskazując prawidłowo naruszone tą decyzją Sądu przepisy prawa procesowego, czego w okolicznościach niniejszej sprawy strona pozwana nie uczyniła. W przypadku zastrzeżeń składanych przez profesjonalnych pełnomocników powinny one być prawidłowo sformułowane tzn. winny wskazywać właściwe przepisy prawa procesowego, które zostały naruszone decyzją procesową sądu. Stronie, która zastrzeżenia nie zgłosiła skutecznie, nie przysługuje prawo powoływania się na takie uchybienia w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu, albo że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy. Strona pozwana nie złożyła w sposób skuteczny zastrzeżenia do protokołu na rozprawie w dniu 5 sierpnia 2021 r. w zakresie pominięcia przez Sąd Okręgowy dowodu z przesłuchania pozwanego, natomiast w przypadku pominięcia na tej samej rozprawie przez Sąd I instancji dowodu z nagrania rozmowy pozwanego ze współpracownikami na okoliczności wskazane w piśmie procesowym pozwanego z dnia 16 grudnia 2020 r. na podstawie art.
§ 1pkt 4 i 3 k.p.c.
strona pozwana takiego zastrzeżenia do protokołu w ogóle nie złożyła. Sąd Apelacyjny podziela w tym względzie stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż okoliczności, na jakie miał być przeprowadzony zawnioskowany przez stronę pozwaną dowód, a zatem nieuczciwego traktowania pozwanego jako wspólnika, stosowania przez wspólników nieuczciwych praktyk rynkowych, manipulowania faktami i danymi finansowymi spółki oraz stosowania nadużyć finansowych przez powodów nie były przedmiotami sporu w niniejszej sprawie, która jako sprawa o wyłączenie pozwanego jako wspólnika ze spółki dotyczy ustalenia okoliczności dotyczących wyłącznie osoby pozwanego i istnienia po jego stronie „ważnych przyczyn”, nie zaś okoliczności na jakie powołuje się pozwany we wskazanym wniosku, dotyczących powodów. Nadto jak wynika z akt sprawy, pozwany nie przedłożył wraz z pismem z dnia 16 grudnia 2020 r. ani nagrania mającego stanowić przedmiot tego dowodu, ani też pisemnej transkrypcji tego nagrania, a co jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy uniemożliwiało przeprowadzenie dowodu. Przepis at. 227 k.p.c. uprawnia Sąd a quo do selekcji zgłoszonych dowodów. Zaznaczyć należy, że nie każde fakty przedstawiane przez stronę powinny być przedmiotem dowodu, gdyż Sąd nie ma obowiązku prowadzenia postepowania dowodowego ponad potrzebę procesową. W tym kontekście, Sąd Apelacyjny aprobuje pominięcie przez Sąd Okręgowy dowodu z nagrania rozmowy pozwanego ze współpracownikami jako nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy. W konsekwencji Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do przeprowadzenia wspomnianego dowodu, o co skarżący wnosił na podstawie art. 380 k.p.c. mając również na uwadze i tę okoliczność, że skarżący do apelacji dołączył wyłącznie stenogramy rozmów, bez właściwego nośnika nagrania. Za polemiczne należy uznać zarówno okoliczności związane z prowadzeniem rozmowy, jak i samej daty, szczególnie, że zostało pozyskane bez wiedzy i zgody drugiej strony, a tym samym uzyskane w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i normami etycznymi. Przedstawione Sądowi Apelacyjnemu stenogramy z nagrania może stanowić jedynie ułamek dłuższej rozmowy, zaś jej nieujawniona część mogłaby diametralnie zmienić jego wartość dowodową. Co więcej, nie można wykluczyć, że prezentowane stenogramy sporządzono w sposób wyrywkowy w sposób wyrwany z kontekstu celem wyeksponowania jedynie informacji mających sprzyjać efektowi zamierzonemu przez nagrywającego. W konsekwencji Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw orzekając na podstawie art. 385 k.p.c., jak w punkcie pierwszym wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł w punkcie drugim wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz § 8 ust. 1 pkt 23 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (jedn. tekst: Dz. U. z 2018 r., poz. 265). SSA Małgorzata Zwierzyńska